Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Komunizm a chrystianizm

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Królestwo lewaków to ten świat, który chcą siłą urządzać na swoją modłę. A do lewackiego raju prowadzi powszechne zniewolenie.

 

Wiele razy słyszałam porównywanie komunizmu do chrystianizmu, które miało komunizm i lewactwo nobilitować. Pan Jezus głosił przecież pochwałę ubóstwa, kazał oddawać ostatni płaszcz biednemu i twierdził,że „łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”.

A oto jak funkcjonowała gmina chrześcijańska:

Wszyscy zaś, którzy uwierzyli,byli razem i mieli wszystko wspólne, I sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba. (Dz.Ap. 2,42-46 BW)

Czyż można się dziwić Kautskiemu, że dojrzał w tym opisie realizację zasady „każdemu według potrzeb”?
„Lecz gdy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych, ślepych”. (Łk 14,13 BW)

Czy nie jest to jako żywo program państwa opiekuńczego?

Albo: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11 BW).

Czy nie koresponduje to z kluczowym hasłem Międzynarodówki – „Dziś niczym jutro wszystkim my”?

Wiele osób idąc dalej porównuje wcielanie w życie idei komunistycznych przez państwa zorganizowane w oparciu o tę ideologię z wcielaniem w życie idei chrześcijaństwa przez instytucję Kościoła. Aspekt historyczny tych zagadnień był zbyt często jednak zakłamywany i mistyfikowany. Kościół jak wszelkie ludzkie instytucje jest podatny na ludzkie błędy. Jednak ewentualne błędy poszczególnych papieży czy nawet inkwizycji nie obciążają idei chrześcijańskiej. Inaczej mówiąc – to że proboszcz żyje ze swoją gospodynią nie oznacza, że nie ma Pana Boga.

Kościół katolicki jest obecnie w defensywie. Wbrew temu co twierdzą jego wrogowie nie wtrąca się do życia obywateli. Żaden ksiądz nie zagląda obywatelowi do łóżka, nie wyrywa mu pieniędzy z portmonetki, nie zabiera dzieci za niemoralne prowadzenie się, ani nie zmusza pod karą sądową do szczepień.

Wszystko to, o co bezzasadnie oskarża się Kościół robią natomiast instytucje państwowe. Ludzie, którym państwo przemocą zabiera gros dochodów i zużywa na sprzeczne z ich poglądami przedsięwzięcia ( jak na przykład publiczne odczytywanie obrażających ich uczucia religijne kiepskich sztuczydeł), mają zdaniem wrogów Kościoła i rzekomych obrońców wolności, czuć się obrabowani rzucając dobrowolnie na tacę 2 złote. Kobieta, której odebrano dzieci tylko za to, że miała nieprawidłowy zdaniem jakiejś sądowej idiotki body mass index ma oburzać się faktem, że ksiądz podczas kazania wypowiada się przeciwko aborcji. Osoby bombardowane reklamą poligamii powinny czuć się urażone pochwałą monogamii podczas mszy, w której dobrowolnie uczestniczą. Osoby heteroseksualne zmuszone godzić się na nachalną, zagrażającą ich dzieciom promocję homoseksualizmu w szkołach, ma gorszyć stanowisko Kościoła w kwestii zboczeń. A przecież Kościół nie narzuca nikomu swoich zasad siłą.

Natomiast historia wcielania w życie zasad komunistycznych, choćby za czasów Stalina i Berii pokazuje do czego prowadzi uszczęśliwianie ludzi na siłę. Zamiast powszechnego dobrobytu i szczęścia realizacja komunistycznej utopii przyniosła ludobójstwo na niespotykaną skalę, nędzę i śmierć głodową milionów ludzi.

Gdyby można było powiedzieć: „było minęło”. Niestety było, ale nie minęło.

Nie minęło uszczęśliwianie ludzi na siłę, które nieuchronnie prowadzi do totalitaryzmu, choć współcześnie jest to totalitaryzm w wersji soft. Nikt nas na co dzień nie morduje ani nie torturuje. Ale czyż odebranie rodzicom pod byle pretekstem dziecka nie jest wyjątkowym okrucieństwem? Czy okrucieństwem nie jest zmuszanie dzieci do edukacji seksualnej raniącej ich dziecięcą wstydliwość i wrażliwość? Czy nie jest okrucieństwem odbieranie rodzicom praw do decydowania o losie własnych dzieci i oddawanie tych decyzji głupim urzędnikom?

Paradoksem współczesności jest to, że choć mamy prawo decydować o zamordowaniu własnego nienarodzonego dziecka, nie mamy prawa do posiadania body mass index w wysokości 42. Taki body mass index stał się ostatnio w Polsce pretekstem do odebrania dzieci przez sąd rodzinny.

Mamy prawo wybierać sobie władze, ale nie mamy prawa wyciąć na własnej działce spróchniałego drzewa. Możemy wybrać sobie religię, a nawet wyznawać satanizm, ale nie możemy wybierać dla własnych dzieci książek i podręczników.

Szczególna perfidia współczesnego aksamitnego totalitaryzmu polega na tym, że nasza wolność jest łamana w imię naszego własnego dobra.

Chrystus zostawia nam wybór. Człowiek musi sam zdecydować, czy chce przestrzegać Jego przykazań i zostać zbawiony, czy z tego zbawienia rezygnuje. Jeżeli ktoś nie wierzy w Chrystusa i w zbawienie nikt go nie może zmusić do poważnego traktowania katechizmu. Każdy sam musi zdecydować, czy odrzuci bogactwo idąc za Chrystusem, czy woli dostatnie życie na ziemi. Jak twierdził Pascal wiara jest to rodzaj zakładu. Przestrzeganie przykazań (w pewnym sensie na wszelki wypadek) może nam się zdaniem Pascala w przyszłym życiu opłacić. Ale jeżeli ktoś uważa, że to mu się nie opłaci, albo w przyszłe życie wcale nie wierzy, nikt go do poszczenia w piątek, ani do uczestnictwa w mszy nie może zmusić.

Lewactwo polega na tym, że ktoś wymyśliwszy idealną (jego zdaniem) receptę na rozwiązanie różnych problemów, chce tę receptę wcielać w życie siłą. Niewidomy żebrak Bartymeusz dobrowolnie odrzucił swój płaszcz, żeby podejść do Jezusa. Lewacy będą twój płaszcz odbierać ci przemocą. Chrystus mówił: „błogosławieni ubodzy w duchu albowiem ich jest królestwo niebieskie”(Mt 5,3). Lewacy ogłosili:„смерть помещиком” i ten postulat zrealizowali. Chrystus powiedział broniąc cudzołożnicy:„Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. Ale nie kazał nikomu rzucać kamieniami, ani cudzołożyć. Lewacy skutecznie prześladują tych, którym cudzołóstwo się nie podoba.

Królestwo Chrystusa jest jak sam powiedział „nie z tego świata”, a człowieka prowadzi do raju jego wolna wola. Królestwo lewaków to ten świat, który chcą siłą urządzać na swoją modłę.

A do lewackiego raju prowadzi powszechne zniewolenie.

Tekst drukowany w ostatnim numerze Warszawskiej Gazety

KOMENTARZE

  • Pani Izo, naciąga Pani!
    1. Komuniści czy socjaliści walczyli o sprawiedliwość społeczną, pisanie o "uszczęśliwianiu na siłę" w tym przypadku to trochę za dużo. Nie znam przypadku polskiego chłopa, któremu w czasie reformy rolnej na siłę wciskano rozparcelowaną ziemię.

    2. Można dyskutować, czy dzisiejszy soft-totalitaryzm jest z ducha komunistyczny lub socjalistyczny. Z jednej strony mamy prawa dla zboczeńców (nie do pomyślenia w PRL), a z drugiej - czego Pani nie chce zauważyć - nędzę całych warstw społecznych, skutkującą bardzo kapitalistycznym "wolnościowym" traktowaniem ich jako podludzi: Jeśliś biedny, to znaczy, żeś fajtłapa i dzieci nie wolno ci pozostawić.

    3. I wreszcie, przestańmy wykręcać kota ogonem. To znikczemniałe państwo, w którym żyjemy, nie ma nic wspólnego z systemem "sprawiedliwości społecznej".
  • @PiotrZW
    A ja znam przypadki chłopów polskich których na siłę wcielano do polskich kołchozów czyli spółdzielni produkcyjnych odbierając im ziemię i bydło. Znam również przypadki chłopów którzy nie chcieli brać rozparcelowanej ziemi. Znam przypadki ludzi, których za to na siłę wcielano do karnych batalionów w kopalniach. Ale tu nie chodzi o reformę rolną w Polsce lecz o cały aparat zniewolenia, o mordy UB i SB w imię tej sprawiedliwości dokonywane. I o realizację komunistycznej utopii w ZSRR. Zgadzam się, że to obecne znikczemniała państwo nie ma nic wspólnego z jakkolwiek rozumianą sprawiedliwością. Ale rości sobie prawa do uszczęśliwiania ludzi na siłę- na przykład promocją homoseksualizmu w szkołach. Albo uszczęśliwianiem dzieci na siłę przez umieszczanie ich dla ich własnego dobra w bidulach.
    A komuniści walczyli o sprawiedliwość społeczną w cudzych ukradzionych pałacach i zrabowanych mieszkaniach. Tak jak obecna klasa próżniacza.
  • @ Autorka :-)
    Dzięki za wpis :-)
    Wiele mi wyjaśnia.

    5*
  • @PiotrZW 12:55:17
    "Nie znam przypadku polskiego chłopa, któremu w czasie reformy rolnej na siłę wciskano rozparcelowaną ziemię."

    A komu ją uprzednio odebrano? Odpowiesz Pan?
  • @PiotrZW 12:55:17
    "2. Można dyskutować, czy dzisiejszy soft-totalitaryzm jest z ducha komunistyczny lub socjalistyczny."

    Jest rusko-prusko-jewropejski. Jakieś pytania? ;-)
  • @PiotrZW 12:55:17
    "I wreszcie, przestańmy wykręcać kota ogonem. To znikczemniałe państwo, w którym żyjemy, nie ma nic wspólnego z systemem "sprawiedliwości społecznej"."

    A czy jest Pan za likwidacją ZUS i PIT?
  • Arystokracja
    Przez ostatnie kilka lat pisałem historię mojej wiejskiej parafii i w związku z tym grzebałem trochę w archiwach. Co mnie uderzyło, to fakt, że stare dokumenty szlacheckie i książęce prawie wyłącznie dotyczą spraw finansowych. Podział spadku, procesy o majątek, sprowadzanie osadników itp. Stwierdziłem, że tzw. arystokracja to nic innego jak dzisiejsi oligarchowie i nie ma nic wspólnego z ἄριστος aristos, „najlepszymi”. To przeważnie tacy złodzieje jak dzisiejsi oligarchowie. Tak, że komunizm to tylko wymierzenie "sprawiedliwości dziejowej" za wielowiekową upodlenie chłopów.

    Sądzi Pani, że bez komunizmu arystokraci dobrowolnie rozdzieliliby swoje majątki tym, którzy na nich pracowali?
  • @PiotrZW 18:09:01
    Arystokracja nie jest tym samym co szlachta polska. Ta pierwsza jest pojęciem i bytem obcym biorącym niemrawe początki na terenach polskich od XVI wieku. Dzisiejsi oligarchowie są kopią dawnej arystokracji ale nie szlachty. Przypominając choćby małą różnicę iż arystokracja w głównej mierze mieszkała w miastach gdzie prawdziwy szlachcic tam żyć nie powinien
    gdyż było to dla niego ujmą. Nie mówiąc już o uprawianiu zawodów typowo miejskich co za dobrych czasów skutkowało nawet utratą przynależności do stanu szlacheckiego.
  • @PiotrZW 18:09:01komunizm to tylko wymierzenie "sprawiedliwości dziejowej"///
    Ta, Ta. -sprawiedliwość dziejowa. -Wprowadzano ją rzeczywiście humanitarnie. -Zabierając chłopom nawet ziarno siewne i skazując na śmierć głodową. -Proszę nie fałszować historii komunizmu. -To argumenty liczące na takich, co uwierzą, bo prawdy o zbrodniczym komuniźmie nie znają... Historia magistra vitae est. - Jak widać, nie na darmo przestaje się uczyć historii w szkołach, a przekazuje się tylko jej zafałszowaną wersję. - Komunizm po przefarbowaniu ma się w tym świecie dobrze. -dlatego dysponent - (tymczasowy)- ziemi ma płacić czynsz (Podatki), nie wolno mu wyciąć nawet gałązki na niby swoim, ma narzucane limity na produkcję, a by produkować potrzebuje licencji i pozwoleń. -Będzie coraz bardziej ograniczany. obecnie mamy system przypominający schyłkowe lata Imperium Rzymskiego, czyli system "colona", co doprowadziło do upadku tej cywilizacji.
  • ///Wszystko to, o co bezzasadnie oskarża się Kościół robią natomiast instytucje państwowe.///
    - "Łapaj złodzieja" -Stara metoda kradnących oszustów. -Nic nowego :(((
  • @moher 19:27:51
    "A czy komuniści dobrowolnie oddawali ziemię zabraną chłopom do kołchozów?"

    Nie, nie dobrowolnie. I nie jestem zwolennikiem przymusu, przeciwnie. Jeśli już, to jestem zwolennikiem wspólnotowych form gospodarowania, takich jak spółdzielnie. Wielka szkoda, że je zniszczono.

    Żywię ogromny szacunek dla Pani Izy, kopiuję sobie Jej felietony. Czasami tylko się z Nią nie zgadzam, i to jest ten przypadek. W tym wypadku boję się odżycia ideologii dobrego pana - patrona i ojca dla prostych chłopów. Takie nurty są coraz mocniejsze. J. Bartyzel, A. Wielomski. Coraz częściej mówi się o oddaniu ziem i majątków pierwotnym właścicielom, nikt nie mówi o rekompensacie dla chłopów za wielowiekową katorżniczą pracę, dzięki której te majątki powstały.

    Ciekawa sprawa, że Kościół w Polsce, walcząc o odzyskanie swoich majątków, głównie budynków i ziemi, nie odważył się wytoczyć procesów tym (chłopom), którzy te majątki przejęli, ale wolał je odzyskać za pośrednictwem państwa. Wyobraża Pan sobie proboszcza, który idzie do chłopa z oskarżeniem:
    - Ta ziemia, którą dostałeś z Funduszu Rolnego to własność Kościoła, oddawaj ją?

    Złem systemu, który panował w krajach "demokracji socjalistycznej" nie było to, że zabrano majątki obszarnikom, ale to, że stosunkowo szybko zrodziła się nowa warstwa, żyjąca z pracy innych. "Czerwona burżuazja", jak ją nazwał M. Djilas. To ta wprowadziła się do zajętych magnackich pałaców.
  • PiotrZW 18:09Sądzi Pani,że bez komunizmu arystokraci dobrowolnie rozdzieliliby swoje majątki tym, którzy na nich pracowali////
    - A czy komuniści dobrowolnie oddawali ziemię zabraną chłopom do kołchozów?
  • ------DOŚĆ KŁAMSTW !!! KK TO WRÓG nr 1 Polski !!!
    --mieszkam na ZIEMIACH ODZYSKANYCH i widzę od dziecka jak SZWABSTWO wślizguje się NA POWRÓT ! -właśnie KRUCHTĄ !!!

    https://www.youtube.com/watch?v=nOzyLJrZ9-U
  • @PiotrZW 19:52:19 - Takie tłumaczenie jest do przyjęcia.
    - Natomiast nie do przyjęcia jest tłumaczenie usprawiedliwianie zbrodniczego komunizmu, w którym wszystkim, czyli ukradzionym majątkiem dysponowała czerwna oligarchia, a tak zwanym "masom pracującym miast i wsi", czyli po prostu swoim niewolnikom, którzy przymusowo musieli ich wybierać w 99, XX procentach, pod groźbą utraty jakichś tam benefitów organizowała w tym majątku przymusową pracę. (proszę pamiętać, że w socjalizmie był przymus pracy, bo kto na nich nie pracował, był nazywany pasożytem i prześladowany.)
  • @moher 20:13:26
    Teraz przymusu pracy nie ma, ale tym, co pracują, państwo odbiera ponad 80% dochodów...
  • @Iza 13:20:23
    Do tego trzeba dodać jeszcze przymusowe dostawy w pierwszych powojennych latach i związane z tym restrykcje. Prawda jest taka, że socjalizm, czy komunizm (jak go zwał) próbuje uszczęśliwiać ludzi na siłę i stąd taka liczba urzędników dbających by przestrzegano jego pryncypiów. Ponieważ metody represyjne i brutalne nie przyniosły zamierzonych efektów więc zaczęło się "hodowanie" sowieckiego ludzika uzależnionego od "opiekuńczego" państwa i karty kredytowej, z wypranym mózgiem, bez wiary i tradycji i oczywiście najlepiej bez własności. Bo każda rewolucja chce wszystko zaczynać od początku niszcząc nawet te dobre wzory. Dlatego takie jej efekty! Bez silnych moralnych i rodzinnych fundamentów nie zbuduje się nigdy dobrego dla wszystkich domu!
  • @Jasiek 20:42:24 -No i?
    - Czy to ma usprawiedliwiać czasy przymusu? -Bo nie rozumiem w tym kontekście...
  • Lubię czytać Twoje felietony.
    Dorwałam dziś coś bardzo podnoszącego na duchu.
    Dzisiejsza homilia ks.abp. Dzięgi na Jasnej Górze:
    https://www.youtube.com/watch?v=cJSURe11NUM
  • Pierwsz takie kazanie słyszałem
    Byłem dzisiaj u córki w sąsiednim mieście. W jej parafii Komunię św. rozdaje się jeszcze przy balaskach, trzeba klęczeć. Ksiądz w kazaniu nawiązał do proroka Amosa. Treść w skrócie:
    1. Prorok Amos walczył o sprawiedliwość społeczną.
    2. Troska o sprawiedliwość społeczną jest wyrazem troski o dobro wspólne.
    3. Troska o dobro wspólne wynika z wiary. Wiara, która nie przejawja się troską o dobro wspólne jest nieautentyczna.

    To tyle mam do powiedzenia w kwestii "chrześcijaństwo a komunizm".

    Postaram się częściej jeździć do tego kościoła.
  • @PiotrZW
    Rewolucja jak wszelkie formy siłowej zmiany stosunków społecznych pożera własne dzieci. I to nie tylko w sensie wewnętrznych czystek wśród komunistów. Wiele osób uważało,że niech gangsterzy powyrzynają się nawzajem z pożytkiem dla wszystkich. Ale przyniosła wielkie szkody sztandarowemu ludowi pracującemu miast i wsi. Mam na myśli prześladowanie tak zwanych kułaków, odbieranie siłą plonów , wielki, śmiertelny głód na Ukrainie. Również morderstwa sądowe i tortury ubeckie dotykające nie tylko znienawidzoną przez Pana arystokrację lecz zwykłych prostych ludzi.
  • @PiotrZW 18:09:01
    Witaj w klubie papieroszperaczy:). I wiesz... mnie się też nasuwały takie obrazki niebradzofajne jeśli chodzi o naszą elitę sprzed paru wieków. Księciuniu (już tu pojawia się dobre pytanie: kto mu tytuł dał, bo przecież nie polski król, a nie mówię tu o np. kniaziu wschodniego pochodzenia) se fundnął był przytułek dla starców. Dobroczyńca! Taaa... Fundnął przyttułek, ale na koszty utrzymania nie dał. Czyli starców, których i tak utrzymywała wioska, to ich utrzymywać musiała, ale wraz z dodatkowymi kosztami utrzymania księciunowego cyrku. Łaskawca, nie? A kto się kwalifikował do przytułku? Ano ludzie sterane pracom na pańskim. Fajnie? Fajnie, tylko do chwili, gdy doczytamy szczegóły, że to były ludzie sterane juz do tego stopnia, że ani renkom, ani nogom nie ruszy. Z tego by wynikały fajoskie warunki pracy i behapu na jaśniepańskim...
    Albo gdzie był pan jaśnieoświecony, jak Tatary szły przes wioche i spaliły: wioche, kościół, ksiendza i pół hektara okolicznego luda (żywcem)? Hę? Płaciło się wszak księciuniowi niemałą kaskę (srebrem) za ochronę. W dzisiejszych czasach tak nieefektywny ochroniarz zobaczyłby drzwi.
    Itp. Itd. Jak się tak dobrze wczytać w te stare dokumenty, to wyłazi nie bardzo fajna twarz tych oświeconych, obrońców i co oni se tam jeszcze wypisywali na pomnikach. Było, minęło, niech im tam P. Bóg świeci, a my się uczmy i nie popełniajmy starych błędów.
    Nie wiem, czy reforma rolna i insze rozkułaczanie było sprawiedliwe, czy nie. Wiem tylko, że hmmm.. w wielu przypadkach było to krzywdzenie krzywdziciela;). Ot, takie zjawisko historyczne se tu opisuję i do żadnych rewanżyzmów nie namawiam.
  • @PiotrZW 19:52:19
    "boję się odżycia ideologii dobrego pana - patrona i ojca dla prostych chłopów. Takie nurty są coraz mocniejsze. J. Bartyzel, A. Wielomski. Coraz częściej mówi się o oddaniu ziem i majątków pierwotnym właścicielom, nikt nie mówi o rekompensacie dla chłopów za wielowiekową katorżniczą pracę, dzięki której te majątki powstały." W sedno. Co do reszty też.
  • @Panowiepoliczmygłosy 21:05:01
    A te powojenne kontyngenty były wyższe niż za okupacji (info od świadka). Myślę, że tu nie ma sporu typu "co lepsze: wrzód, czy malaria". I tu (komunizm albo obecny przymusizm), i tam (arystokracja) kluczem był przymus. Podczas gdy Chrystus zostawia wybór, daje wolność wyboru i ten wybór szanuje. Bez tej postawy, to tylko szyldy się zmieniają, co wykazali przedmówcy.
  • @PiotrZW 03:36:11
    Fajny ten ksiądz. Jakiś taki wierzący:).
  • @bez kropki
    Nigdy nie uważałam, że poprzednie stosunki społeczne były sprawiedliwe. Światli przedstawiciele ziemiaństwa byli przed wojną za reformą rolną. Bolszewicka rewolucja to uniemożliwiła. Zostali obrabowani jedni i drudzy na rzecz ciemiężycieli posługujących się szczytnymi hasłami . Z hasła :"Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort"...- została tylko śmierć. Kiedy w naszym majątku na Białorusi w zeszłym roku stary pastuch wykrzyknął do jakiego młodego chłopaka:" Господа приехали" a ten odpowiedział:"Сегодня нет никаких господ" i bardzo uprzejmie nas oprowadzał, byłam z niego po prostu dumna. Głęboko mnie uradowało, że ci stłamszeni przez poprzednie stosunki własnościowe, a potem zgnieceni przez sowietów nasi "tutejsi" wybili się na niepodległość. W sierpniu też jadę na Białoruś. Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach. Nie ma w nich żadnego resentymentu. Może dlatego, że byli niepiśmienni, więc nie czytali komunistycznych bzdur, sam komunizm wdeptał ich dosłownie w ziemię, a teraz złapali oddech i zajmują się sobą, bez kompleksów.
  • @Iza 11:33:53
    Mnie się od dawna ta Białoruś tak trochę podobała;)). Widzę, że nie bez racji.
    No właśnie - "zajmują się sobą". Ziemię ktoś musi obrobić, żeby było co jeść po prostu...
    Pańszczyzna? Najlepiej by było, gdyby nam jednej jej formy nie zastępowano drugą (co jest robione oczywiscie w drodze przymysu i "dla naszego dobra") - tak, jak o tym napisałaś. Długo by pisać...
    Pozdrawiam.
    PS część mojej rodziny pochodzi z terenów, gdzie nie było ziemiaństwa, tylko magnackie latyfundium (potem rozdrobnione na folwarki, których właściciele tak się mieli do rolnictwa, jak pies do gwiazd). Tu chłopi be oporów brali ziemię i z uwłaszczenia, i z reformy. Robili to z prostych powodów: "ktoś musi ziemię obrobić", "obraza boska zapuszczać dobrą rolę", "obraza boska zostawić/dać na zmarnowanie" (to o późniejszych pomysłach rodem w PGR i kolektywizacji). Chodziło im o to, że kto ziemię uprawiał od wieków, ten niech uprawia ją dalej, a powód był absolutnie prozaiczny - ktoś musi wyprodukować żarcie, także dla tej filozofującej chołoty;).
  • @chrisdigger
    Nie zawsze Pana rozumiem i bardzo mnie to boli. Traktuję to jako żywy dowód obniżenia mojej sprawności intelektualnej:(

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej