Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Martwe symbole -żyjące hipostazy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sakralny temat nie czyni jednak odpustowej szmiry dziełem sztuki. Gdyby tak było muzea zapełnione byłyby pod sufit jarmarcznymi bohomazami

 

Przedstawiciel tak zwanych katolików „ podstępowych”, pan Konrad Sawicki wystąpił ostatnio w obronie bazarowej tęczy szpecącej przez dłuższy czas Plac Zbawiciela. Pan Sawicki powołał się na Księgę Rodzaju, w której tęcza jak pamiętamy została nazwana znakiem przymierza. Sakralny temat nie czyni jednak odpustowej szmiry dziełem sztuki. Gdyby tak było muzea zapełnione byłyby pod sufit jarmarcznymi bohomazami. A przecież sama Matka Boska ukazała się podobno jej niestrudzonemu malarzowi Janowi Styce mówiąc : „Ty Styka przestań malować mnie na kolanach. Namaluj mnie wreszcie dobrze. ”

Tęcza zawłaszczona przez środowiska LGBT to nie pierwszy symbol kultury unieważniony przez niewłaściwe użycie. Najlepszym przykładem zjawiska unieważnienia czy wręcz splugawienia symbolicznego znaku jest swastyka. Na temat swastyki można napisać grubą księgę nie wyczerpując jej wszelkich znaczeń. Była związana z kultami solarnymi, była symbolem płodności, emblematem bogini Kali. Swastyką znakował szlaki w Tatrach Mieczysław Karłowicz. Pamiętam te zatarte znaki na Małym Kościelcu. Potem zniknęły, pamięć Karłowicza musiała przegrać z pamięcią zbrodni III Rzeszy. Hitler i jego III Rzesza zawłaszczając ten znak wykreślili go raz na zawsze z rejestru dóbr kultury. Nikomu nie przyszłoby również do głowy posługiwać się dzisiaj szlachetnym znakiem sierpa zawłaszczonym przez komunę i zohydzonym przez jej zbrodnie. Zauważmy, że temat sierpa przestał pojawiać się w malarstwie po 1917 roku. A wcześniej pojawiał się bardzo często. Mogę podać liczne przykłady. Choćby Żniwa – obraz z 1911 roku Włodzimierza Tetmajera, który można obejrzeć w Muzeum Narodowym czy Żniwiarki Kanuty Rusieckiego z 1844 roku do obejrzenia w Litewskim Muzeum Sztuki w Wilnie. Wyjątkiem jest obraz Vlastimila Hofmana z 1923 roku przedstawiający żniwiarki. Na obrazie tym widzimy dwie dziewczyny w ludowych strojach. Jedna całuje czy wręcz liże sierp, a na głowie ma wyraźne rogi utworzone z włosów. Obraz jest w rękach prywatnych więc można zobaczyć tylko jego reprodukcję. Trudno ustalić co właściwie Hofmanowi chodziło po głowie.

Innym ciekawym zjawiskiem są literackie hipostazy . Obrazy nieistniejących zjawisk tak sugestywne, że wchodzą do zbiorowej świadomości jako fakty i tak są traktowane. Jedną z takich hipostaz jest obraz karuzeli na placu Krasińskich, który pojawił się w dyskusjach po opublikowaniu wiersza Czesława Miłosza pod tytułem Campo di Fioriopisującego ludzi bawiących się wesoło na karuzeli w takt salw dochodzących zza murów płonącego getta. Nie wiemna czyje zamówienieMiłosz napisał ten wiersz.Być może z potrzeby serca.Natomiast fakty trudno ustalić.Są świadectwa osób, które pamiętają rozbawiony tłum i wirującą karuzelę.Tak się składa, że bylito ludzie określonej opcji  politycznej-Leszek Kołakowski, Irena Sendlerowa,Jerzy Andrzejewski.Istnieją również spisane wspomnienia tych, którzy widzieli w tamtych dniach karuzelę nieczynną.Byli toStanisław Soszyński, Stefan Bratkowski, Ryszard Matuszewski.ProfesorSzarotastwierdził pojednawczo, żekaruzele były dwie – jedna nieczynna, a druga działająca.Godna zaufania osoba zmojejrodziny, mieszkająca w pałacu Krasińskich twierdziła,że nie było żadnej czynnej karuzeli.Stanisław Soszyński  ostatecznie uznał,że „karuzelę ustawiono wprawdzie według  planów okupanta, ale zgodnie z lokalizacją wskazaną przez władze Polski Podziemnej. Miała stać blisko (…) getta celem ułatwienia kontaktów” (fragment listu ogłoszonego w1993 rokuna łamach „Życia Warszawy”).Jaka jest prawda-nie wiadomo.

Jeszcze bardziej charakterystyczna jest sprawa Kapuścińskiego i jego powieści pod tytułem „Cesarz” konstruującej niezwykle sugestywny i zupełnie fałszywy obraz dworu  cesarza Haile Selassie. „Cesarz” był traktowany przez klakierów Kapuścińskiego jako parabola tyranii. Nie przyszło im do głowy, że Kapuściński był wysłannikiem innej tyraniiiże realizował jej dalekosiężne plany.Kapuściński utrzymywał najpierw, że „Cesarz” jest reportażem, potem bronił się, że jest to reportaż fabularyzowany. Był to jednak tylko zbiór kłamstw i nonsensów. Nawet niezwykle zabawny obraz  cesarskich piesków sikających na buty oficerów był czczym wymysłem autora. Autor traktowany  w Polsce jako ikona dziennikarstwa był jak się okazało pospolitym kłamcą wykorzystującym  przy tym swoje agenturalne powiązania.Po ujawnieniu agenturalnej roli Kapuścińskiego podniosły się głosy, że bedaniny serwilizmu z jego strony jaką było donosicielstwo świat zostałby pozbawiony niezwykłych dzieł.Trudno o większą naiwność.Teksty Kapuścińskiego powinny być omawiane na wydziałach dziennikarstwa jako przykład sprzeniewierzenia się etosowi tego zawodu.Kapuścińskijak wielu jego kolegów walczył po prostu piórem  o wygodne życie.I to  w zasadzie wszystko tłumaczy.Bardzie  jniepokojący jest fakt, że istnieją pożyteczni  idioci, którzy traktują obraz świata powstały  w deformującym lustrze czyjejś kłamliwej wyobraźnijak  oobraz prawdziwy.

Następnym przykładem zakłamywania rzeczywistości przez spaczoną wyobraźnię był serial „ Boża Podszewka” w reżyserii Izabeli Cywińskiej.Serial powstał na podstawie powieściTeresyLubkiewicz-Urbanowicz,która podobno napisała  tę książkę z autopsji.Szczerze współczuję pani Lubkiewicz choć trudno mi uwierzyć, żeby jej kresowa rodzina realizowała standardy klasycznego wielkomiejskiego menelstwa. Sądzę, że pani Lubkiewicz nie wyrosła z mentalności nastolatki,która  oskarża rodzinę o całe zło świata i swoje niepowodzenia życiowe, natomiast Cywińska przypisująca ziemiaństwu kresowemu pijaństwo i rozpasanie erotyczne przenosi na Kresy prymitywne obyczaje środowiska, w którym spędziła większość życia, to znaczy partyjnej lumpeninteligencji.

Czesław  Miłosz i  Leszek Kołakowski widzieli karuzelę niewidoczną dla innych oczu. Izabela Cywińska konsekwentnie popierała Bronisława Komorowskiego.Czas na pytanie filozoficzne.Czy Leszek Kołakowski  gdyby żył  też popierałby Komorowskiego?

Tekst drukowany w ostatnim numerze Warszawskiej Gazety

KOMENTARZE

  • Iza
    wklejam...:))

    http://artyzm.com/obrazy/hofman-zniwiarki.jpg

    tekscik w sedno...pozdrawiam
  • @ Iza
    Tutaj jest link do wywiadu Joanny Mieszko-Wiórkiewicz z wnukiem cesarza, a dla pewności przekopiowałam całość w komentarzach. Polecam!

    http://kossobor.neon24.pl/post/34507,owsianko-kocha-pana-ryszarda-kapuscinskiego-naturalnie


    Koledzy w toruńskim Spatifie byli zaszokowani zachowaniem Cywińskiej, gdy przyjechała tam coś reżyserować w teatrze. No a koledzy artyści to nie były niewinne dzieweczki i chłopaczkowie, jak wiesz i byle tam co nie robiło na nich specjalnego wrażenia. A rzeczona reżyser Cywińska - spore...
    Doskonale to określiłaś - "Cywińska przypisująca ziemiaństwu kresowemu pijaństwo i rozpasanie erotyczne przenosi na Kresy prymitywne obyczaje środowiska, w którym spędziła większość życia, to znaczy partyjnej lumpeninteligencji."

    Dla mnie wyjątkowo przykrym był udział w "Pegazie" pisarza Aleksandra Jurewicza, którego tam zaciągnięto z powodu "Bożej podszewki" i nazwiska. I on przed kamerami "zgadzał się filmem"... Liczył na coś więcej, niż status prowincjonalnego literata? Było to po protestach środowisk ziemiańskich w kwestii filmu Cywińskiej. Okropne...
  • @trybeus
    Wielkie dzięki. Kidy się lepiej przyjrzałam to te rogi są chyba z piór. Ale to nic nie zmienia.
  • @KOSSOBOR
    Cywińska powoływała się wielokrotnie na swoje korzenie i nazwisko. Nie jest jedynym odszczepieńcem kłamiącym na temat tych korzeni. Niejaki Starowieyski napisał kiedyś, że tak zwany wycug czyli wyrzucanie starych rodziców do obory był to zwyczaj ziemiański. Chyba mu się coś pomyliło. Ten sam Starowieyski wspominał że lokaj podawał mu jako dzieciakowi śniadanie do łóżka. Wyobrażenia na temat ziemiaństwa miał wprost z Trędowatej. Szkoda słów.
  • @Iza 11:43:59
    O wycugu wspominała autorka materiału do książki "Marianna i róże" /napisanej na podstawie pamiętników wielkopolskiej ziemianki/. Była tą bezwzględnością chłopską wstrząśnięta, uważała to za prawdziwą moralną i społeczną plagę. Żeby to tylko do obory... Na poniewierkę dorosłe, chłopskie dzieci wyrzucały swoich starych rodziców.

    O Starowieyskim to szkoda gadać /poza sztuką/. Miał chyba - poza talentem rysunkowym - coś nie halo w głowie.
  • @Iza 11:38:34
    Ciekawy obraz. Jakoś odczuwam, ze to tylko fragment całości. Może do zrozumienia potrzeba by było innych prac tego malarza?
    Nie mam w tym rozeznania. Trybeus?

    Natomiast pewne naświetlenie sytuacji, które może rzutować na namalowana scenę.

    Pierwsze, że w kulturze słowiańskiej świętością był chleb żytni. I cała kultura związana z tym chlebem była sferą kobiecą.
    Żyto przeznaczone na chleb było ścinane sierpem, a nie kosą - z szacunku dla każdego ziarna. I robiły to kobiety. W tym widzę, że na obrazie są żniwiarki z sierpem, gdy zazwyczaj żniwa pokazywane były (i są) jako "męskie " zajęcie.
    To tłumaczyłoby obecność dwóch żniwiarek na obrazie i niejednoznaczny stosunek "opcji" do tematu. Na co patrzą te kobiety - jedna ze złożonymi w charakterystycznym geście rękoma i współczująco - zatroskanym wyrazie twarzy, a druga (ta z uszami satyra) o spojrzeniu nasyconym chucią (w znaczeniu nie seksualnym, ale sposobie korzystania z życia).

    Moje skojarzenia są już raczej mało odczuwalne - zapomniane.
  • @
    "Sakralny temat nie czyni jednak odpustowej szmiry dziełem sztuki. Gdyby tak było muzea zapełnione byłyby pod sufit jarmarcznymi bohomazami"

    Pozwolę sobie zauważyć, że pomimo tego, jarmarczne bohomazy zapełniają sale muzeów, choć może nie pod sufit; wystarczy zobaczyć ekspozycję w jakimkolwiek muzeum tzw. sztuki współczesnej. :)

    Obraz Hofmana przedstawiający żniwiarki przypomina mi opowiadanie mojego nauczyciela o relacji świadka wydarzeń rewolucji zwanej "Wielką", który to zmienił zdanie o kobietach, jako o istotach słabych i delikatnych, po tym, kiedy miał nieszczęście zobaczyć na własne oczy, jak grupa kobiet "z ludu" rozdarła na strzępy żywe ciało carskiego porucznika. Według mnie, żniwiarki patrzą na swoją ofiarę; nie wiadomo tylko, przed, czy po. Ta ruda ma lekko mieszane uczucia, ta czarna robi to z lubością. Malarz nie pozostawia wątpliwości, z kim ona ma konszachty; podobnie jak ci wielcy rewolucjoniści, którzy też zbierali żniwo.

    http://www.agraart.pl/pics/dziela/48_hofmanvl.jpg
  • @Autor
    ....co do zawłaszczonych symboli...jest jeszcze jeden, nie wymieniony przez Autorkę, w imię którego zniszczono lub zniewolono całe cywilizacje i kontynenty - .... sierp i swastyka, to mały epizodyczny pikuś

    to krzyż - jakby ktoś się nie domyślał
  • @Iza
    Pośrednio o takiej zemście Kapuścińskiego napisała bez kropki, przypominając, że etiopska państwowość to jedyna państwowość w Afryce sensu stricto chrześcijańska i masa Kubańczyków nie była w stanie zmienić tego na dłużej niż chwilę. Z tego kropkowego przypomnienia widać jakim komuchem był Kapuściński, był nim do szpiku kości.
  • @Iza 11:43:59
    Skoro cierpiał "na coś nie halo w głowie" to pozostawał ustawicznie w łóżku i z tego tytułu śniadał w nim, a nie z resztą rodziny. ;)
    A tak przy okazji to był niewierzącym, bo tylko tak można wytłumaczyć brak wiedzy o uczestniczeniu we wspólnej modlitwie przed posiłkiem.
  • @tadman 12:48:43
    Miałem okazję kiedyś (przypadkowo - bo nie znając się i w przypadkowych okolicznościach), poznać Starowieyskiego i nie odniosłem wrażenia, aby miał "coś nie halo w głowie".
    Ale było chyba 2 braci - o którym mowa? Nie halo - to może ten malarz? Czyżby typowe biorąc pod uwagę zainteresowania KOSSOBOR;-)))
  • @Lotna 12:31:30
    Z tą Pani interpretacją (sugestią) można się zgodzić.
  • @partyzant
    Aleś dołożył do pieca........
  • @partyzant 13:28:56
    "Dochód narodowy na 1 mieszkańca w 1929 r. (ostatnim roku przed wielkim kryzysem) wynosił 95 dolarów w skali roku, podczas gdy w USA stanowił 857 dolarów, tj. 9 razy więcej. [..] itd. itd."

    Co to za porównania? Kiedy wyjeżdżałam z PRLu zarabiałam na pełny etat 50$, podczas gdy wtedy w Ameryce najnędzniejsza pensja wynosiła $810, czyli 16, 2 razy więcej. I co z tego wynika?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:25:03
    Nie bardzo rozumiem, co do rzeczy mają moje zainteresowania. Tu Pan ma drugiego Starowieyskiego, księdza Marka, brata Franciszka. https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Starowieyski

    Proszę sobie dokładnie przeczytać życiorys x. Marka, zwłaszcza dzieje rodziny. Typowe dla ziemian w Polsce. Zwłaszcza o zaciekłości i okrucieństwie komuny w anihilacji tej warstwy. Może w końcu Pan swoje urzędowe zdanie o ziemiaństwie zmieni. I nie będzie Pan "szedł tą drogą". Co u człowieka żyjącego na co dzień z ziemią - więcej, niż zdumiewa? Taki mus???

    Niezależnie od tego, Franciszek Starowieyski był niezbyt halo - to po prostu wiedza środowiskowa. I tyle.
  • Jako komentarz
    Nie znam z opowiastek rodzinnych sytuacji na Kresach, ale znam z Wielkopolski. Dziadek wspominał opowieści swojego ojca i ten mówił, że dwór dawał dobry przykład, bo synowie dziedzica szkolili sie m.in. w rolnictwie i wprowadzali nowe rzeczy. Nie robili tego na siłę, a że tak powiem świecili przykładem.
    W dworze pojawiła się lokomobila, którą stare kobiety witały ucieczką do pana Boga i spluwaniem za siebie. Dziedzic próbował chłopów przekonać do nowinki i obiecał za opłatą wypożyczyć do omłotów, kiedy uporają się ze zbiorami u siebie. Chłopstwo uradziło, że nie pójdą na to, szczególnie, że ta piekielna maszyna jednemu nieuważnemu poharatała rękę. Któregoś roku lato było wyjątkowo mokre, węc trudno było znaleźć czas dogodny do omłotów i ktoś rzucił, że gdyby mieli lokomobilę to... Następnego roku uradzono, że pójdą na dawną propozycję dziedzica i delegacja ustaliła warunki wypożyczenia. Kiedy mój dziadek był młody, początek XX wieku, to wieś miała już własną lokomobilę.
  • @partyzant 14:08:56
    Powtarzam ci po raz n-ty, jak pastuch krowie: nie jestem Astrą.

    W swoim uwielbnieniu dla PRlu zapomniałeś o inteligencji, czyli tzw.pracownikach umysłowych. Oni też musieli z czegoś żyć, a nie mieli z czego i nie stać ich było na trójkę dzieci.

    Mowa jest o cenie oficjalnej, nie czarnorynkowej, nie mieszaj pojęć. Na czarnym rynku mogłam wtedy kupić za tę pensję kilka dolarów.

    Nie mówimy o tym, co jest dzisiaj w Polsce czy w USA, a o tym, co było w IIRP i PRL w porównaniu z USA.
  • @tadman 14:31:03
    W majątku teścia była lokomobila, która obsługiwała również okolicznych włościan. Lokomobila była na spirytus, produkowany w gorzelni majątku. Teść ściągał najlepsze sadzeniaki i miejscowi gospodarze chętnie kontraktowali swoje ziemniaki /z tych własnie sadzeniaków/ u teścia. Pługi parowe teścia orały również pola chłopskie, sąsiadujące z ziemiami majątku - na prośbę właścicieli. To było Pomorze. Ziemi po dekrecie 1944 r. nie chcieli brać /utworzono więc PGR, szczycący się drugim miejscem w rankingu najgorszych PGRów w Polsce/ . Nocami chłopi wozili wozami pod słomą meble z dworu /których nie rozkradł Żyd - "historyk sztuki" i komisarz, co to przyjechał do majątku wraz z dwiema żołnierzy ciężarówkami KBW/ do Torunia, bowiem rodzinie nie wolno było zabrać z domu czegokolwiek większego i cenniejszego. Przeto w komunalnym mieszkaniu w Toruniu spano, po prostu na podłodze.
    Przed wojną majątek teścia był w absolutnej szpicy co do osiągnięć rolniczych. Na ziemiach polodowcowych, a więc nie najlepszych.

    Było takie powiedzenie: nie słuchałeś ojca, matki, będziesz słuchał psiej skóry. A więc, przekładając to na współczesne czasy, będziesz płacił VAT i kupował w biedronce. O pracy do 67 roku życia nie wspominając. O zabieraniu 83% naszych zarobionych pieniędzy. O szkole dla 6-latków. O przymusowych szczepieniach nie wspominając. Etc.. To co do psiej skóry, czyli demokratycznego bata. A ojciec, matka? To zaciekłe - do dzisiaj, co widać powyżej - szarganie i zwalczanie pamięci polskich elit - ziemiaństwa. To nie tylko obrzydliwe, to głupota.
  • @partyzant 13:30:04
    Jest wybiorcza.
    Ludzie z roznych powodow wypieraja fakty z wlasnej i innych swiadomosci.
    Gdy istnieje potrzeba budowania poczucia dumy z narodu, przemilczenia i klamstwa bywaja czesto nadrzedna wartoscia.
    To dotyczy w roznym stopniu wszystkich narodow.
  • bez przerwy nasze ziemiaństwo
    resentymentami żyje.
    Mojemu dziadkowi i ojcu tez po wojnie komuna biznes zabrała
    Mój pradziadek ze strony mamy olał chorego dziadka i 500ha zapisał tylko zdrowemu potomstwu.
    I co mam się 100 lat z tego powodu użalać?


    Ziemiaństwo miało tyleż zalet co i wad podobnie jak reszta społeczeństwa, a tutaj wciąż żale i żale i żale.
    Weźcie się moi drodzy do roboty i odkupcie te "swoje" majątki które z pewnością w "różny" sposób zostały zdobyte - jak Wam tak na nich zależy.
    Ja by móc sobie po swoim pochodzić, kupiłem choć 4 ha i się nimi cieszę. Swój skromny biznes też sam założyłem i do nikogo po skargach nie chodzę.


    "Trzeba z żywymi naprzód iść
    po życie sięgać nowe
    a nie w uwiędłych laurów liść
    z uporem stroić głowę."
  • @zadziwiony 17:15:21
    W duzym stopniu nasz narod to nieustajacy resentyment.
    W dodatku przegnity nie tylko na poziomie polityki.
    Tak jak wiekszosc innych zreszta.
    Przydaloby sie Pura Vida.
  • @KOSSOBOR 14:18:02
    Przy określeniu, że Miał nie halo" (Starowieyski), nie stwierdziła Pani o kogo chodzi. O którego z braci. U mnie ta sprawa została postawiona wyraźnie.
    Ziemiance nie wypada robić takiego nietaktu.
  • Pani Izo!
    Chce Pani wiedzieć prawdę o tej Karuzeli? Taką 100 procentową?
    To proszę o kontakt.
    pakajus@gmail.com

    Kazimierz Panek
  • @partyzant 15:03:12
    Sam jesteś dno a na dodatek czepiłeś się mnie jak rzep. Wiem ile zarabiałam i na co moja pensja wystarczała, więc nie wciskaj mi dziecka w brzuch. A że ta pensja była śmieszna, a raczej żałosna, po latach nauki , w dodatku do godzin pracy i odpowiedzialności, jaka się z nią wiązała? To nie był mój wymysł, takie głodowe pensje. To są realia socjalizmu, partyzancie z Gwardii Ludowej.
    Możesz sobie żyć w świecie ułudy o tym raju utraconym, tym PRLowskim wymarzonym kibutzu socjalistycznym, co nie znaczy, że inni też muszą.
  • @partyzant 18:02:50
    Przesadza Pan i dobiera tendencyjnie relacje.

    Należy zauważać regres wynikły z I WŚ. Z kolei - w latach 20-tych rozpoczął się proces wzrostu zatrzymany jednak Kryzysem.
    W połowie lat 30 - tych ponownie dał się odczuć trend poprawy. Niestety - przerwany wojną.

    Nie można obwiniać II RP - zwłaszcza wobec spłacania pożyczek, repatriacji wojennych (za Rosję) i za pozyczki wojenne, a przy blokadzie gospodarczej ze strony Niemiec.
    W tym wszystkim scalano zabory do jednolitego organizmu i np. wprowadzono szkołę podstawową na wieś. Olbrzymi wysiłek.

    Mało sam pamiętam - raczej z opowiadań i podsłuchanych rozmów, ale ma Pan bardzo niezdrowe podejście do tematyki.
  • @Lotna 18:43:00
    // Sam jesteś dno //

    czy tylko dno 8-))))))
  • @partyzant 13:24:22
    a gdzies mi sie obilo o uszy ze parch Putin juz jest jedna noga w ????
    zal ci bedzie co 8-)))))
  • @jaszczyk8 19:51:53
    i takie cos piszesz w obecnosci ludzika z Donbasu, zaraz i Ty zostaniesz zydem.
    Ciekawy link i super wpis, zwlaszcza to zdanie, jakze prawdziwe i realistyczne :
    Rosja jest przeżarta korupcją. Przeżarte jest prawo. Skorumpowana jest milicja. Skorumpowany jest każdy, kto piastuje stanowisko urzędowe. Im stanowisko wyższe, tym wyższe łapówki.

    pytanie ile kasy nakradl parch putin8-))))
  • W krzywym zwierciadle pokazani!
    Jak zwykle świetny tekst i odwracający skrzywione historyczne bieguny. Trzeba wreszcie pokazywać Polskę, taką jaka ona była naprawdę z jej wspaniałymi i oddanymi krajowi obywatelami , a nie w krzywym zwierciadle. Bo tylko w ten sposób tworzy się silne państwo i motywuje jego obywateli. Najwyższy czas otrząsnąć się i nie chować głowy w piasek gdy nieżyczliwi wmawiają nam rzeczy nieprawdziwe i zafałszowane. I to bardzo ważne zdanie: "Kapuściński jak wielu jego kolegów walczył po prostu piórem o wygodne życie...."
    W Stanach z wojny w Wietnamie uczyniono prawie kult dla bohaterskich jankeskich żołnierzy, choć byli tylko agresorem w obcym kraju i przeniesiono na ekran ich wyczyny z wielkim propagandowym skutkiem.
    A u nas, w kraju, który nikogo nigdy nie zaatakował, opluwani są często ci, co z tak nieprawdopodobnym poświęceniem walczyli o naszą suwerenność i wolność.
    A ta cała artystyczna i literacka elyta, to bardzo często zakompleksieni szaraczkowie kreujący się na arystokrację i ziemiaństwo, choć ich korzenie są bardzo niepewne.
    Ale już wyraźnie czuć powiew nowego świeżego powietrza, bo zaczynają być otwierane drzwi dla prawdy i nadziei!
  • @jaszczyk8 20:15:51
    nie skomentuje, bo i tak jest to zdanie na wyrost. Nie trolujmy na nie wlasnym blogu.
    Pozdrowienia
  • @@@
    Mała uwaga językowa. Ziemianie rządzą się sentymentem. Sentymentem czyli uczuciem pozytywnym - do swego stylu życia do koni, dworów i pewnej kultury która została brutalnie zniszczona przez próby realizacji komunistycznej utopii. . Sentyment nie jest reglamentowany i nie jest związany z tak zwana sferą. Czytałam kiedyś na tym samym portalu opis wiejskiego łóżka dziadka tak sugestywny, doskonały i przepełniony uczuciem, że poczułam wręcz zapach słomy i zobaczyłam skromną wiejską ale piękna izbę. Jestem autorowi, którego nie pamiętam, bardzo wdzięczna za ten opis świadczący o tęsknocie do swoich korzeni, a przede wszystkim o tym, że się ich nie wstydzi. Resentyment to uczucie negatywne. Najczęściej połączone z kompleksami. To nienawiść i chęć zniszczenia wszystkiego co nas przerasta. Wniosek- nie mylmy sentymentów z resentymentami.
  • @Iza 21:31:48
    W punkt.
  • @Iza 21:31:48
    Tak Izo, to był jeden z piękniejszych postów. Był jeszcze o oknie, utrzymany w tym samym tonie; oba czytałem na NP.
    Napisał je jwp.

    Był to jeden z dłuższych postów i inni też podzielili sie wspomnieniami rodzinnymi. Mnie utkwił tekst rospina i z niego piękny cytat:

    "Dziadkowa piwniczka nie była zamykana.
    Chroniło ją wychowanie Domowników."

    A tu link do tego komentarza:
    http://niepoprawni.pl/comment/204650#comment-204650

    Cały post "Dziadkowe łóżko" jeszcze wisi na NP
    http://niepoprawni.pl/blog/1859/dziadkowe-lozko
  • @Andrzej Tokarski
    Przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam, ale musiałam to przespać. W sensie dosłownym. Ponieważ podpisuje się Pan nazwiskiem przyjmuję, że naprawdę Pan tak myśli i nie jest to zwykła prowokacja. Zgadzam się, że symbol krzyż został zawłaszczony przez chrześcijaństwo, lecz w przeciwieństwie do swastyki przeszedł zupełnie inną drogę. Został wywyższony a nie poniżony i zdegradowany. Swastyka była symbolem religijnym, a stał się znakiem zbrodni . Krzyż był symbolem hańbiącej śmierci przestępców, a stał się symbolem zbawienia. Mówię o znaczeniu kulturowym tego znaku a nie religijnym. Złote krzyżyki noszą i nosiły na piersi eleganckie damy, które nie koniecznie przejmowały się katechizmem. Gdyby to był znak o wątpliwej reputacji nigdy by tego nie zrobiły. Czy przyszłoby do głowy jakiejś współczesnej elegantce ufundować sobie kolczyki w kształcie swastyki?
    Pana poglądy na temat chrześcijaństwa nie mają tu nic do rzeczy. Mówimy o fenomenie kultury. Powiem więcej- nawet w strasznych stalinowskich czasach wysokiej rangi partyjnicy chrzcili potajemnie swoje dzieci. Propaganda propagandą, a zawsze lepiej się zabezpieczyć - myśleli. Realizowali w ten sposób - zapewne o tym nie wiedząc- słynny zakład Pascala.Nie ma w tym nic dziwnego ani niezwykłego. Monsieur Jourdain, bohater Le Bourgeois Gentilhomme Moliera też nie wiedział, że mówi prozą.
  • @tadman
    Dziękuję za "łóżko dziadka" i wszystkim polecam ten piękny wpis.
  • Odzyskiwanie języka
    Czy nie sądzi Pani, że niektóre znaki pojęcia są zbyt ważne dla kultury, by pozwolić sobie na ich wykluczenie. Szczególnie w czasach, gdy cyfrowa komunikacja łaknie skrótów w języku, jak kania dżdżu.

    Podjąłem się na tym portalu odzyskiwania prawdy ujęcia: PRACA CZYNI WOLNYM.
    Jak Pani sądzi.
    Czy warto było ?

    http://si.neon24.pl/post/72746,praca-czyni-wolnym
  • @Andrzej Madej
    To bardzo trudny problem. Zawłaszczanie symboli i języka. Kiedyś robił to Urban. Unieważniał tematy i problemy pisząc o nich w swoim szmatławcu. Hasło: "Praca czyni wolnym" zostało unieważnione na wile lat, może na wieki. Ale zgadzam się, że trzeba je odzyskać. Jak i wiele innych haseł i symboli.
  • @Iza 09:12:38
    Dziękuję, ducha nie gaszę :)

    Ośmieliła mnie do tego działania, prawda "Czerwonego samorządu", opisana w ostatnim bloku Auschwitz I. Prawda samopomocy, naznaczonych czerwonymi opaskami więźniów politycznych, w nieszczęściu ...

    Czerwień - europejski kolor miłości ...
  • @Iza 08:25:10
    ...cóż, z tego,że krzyż jest umieszczony na świątyniach, oraz, że noszą go eleganckie damy nie wynika nieprawdziwość mojego twierdzenia. To jest symbol zawłaszczony przez fałszywą religię, jedyną z wielkich religii, która nie wywodzi się z ziemi na której włada - lecz wszędzie, gdzie występuje jest religią narzuconą z zewnątrz - siłą lub podstępem. W imię tego znaku dokonano zniewolenia czy wręcz eksterminacji wielu ludów, podbito kontynenty, zniszczono inne starożytne wierzenia wywodzące się z tych ziem. Jak się dobrze przyjrzeć, pod tym znakiem za chwilę zostanie podbita Europa - bo dwa tysiące lat pod panowaniem tego znaku spowodowało, że oczadzieli nim ludzie nie są w stanie się bronić spod nawały islamu - choćby w taki sposób że powstaną i powywieszają na latarniach tych, którzy nimi rządzą w tak tragiczny lub celowo zbrodniczy sposób. Pod tym znakiem została dawno temu zniewolona Polska i w tym zniewoleniu trzymana do dziś

    I na koniec, by nie przynudzać, przyznam Pani częściowo rację: ten znak może zostać wywyższony - ponieważ mimo, że fałszywy, jest to jedyny znak i ta religia jest jedyną wiarą, jedyną wspólną wartością, mogącą doprowadzić do ocalenia ten nasz nieszczęśliwy naród - bo jest to ostatni sztandar pod którym mogą się zebrać i poczuć się wspólnotą. Innych już nie ma.
    Dlatego pozwoliłem sobie na ten wcześniejszy króciutki komentarz na tym (dość) elitarnym portalu - ale gdyby kto chodził po mieście i głośno o tym wrzeszczał, to bym mu powiedział: zamknij, kurwa mordę...niech się zjednoczą pod czymkolwiek, bo inaczej za chwilę zginą....

    wszystko, co pochodzi od żyda prędzej czy później okazuje się złe, więc zakładanie, że religia z tego źródła nie jest zatruta jest - powiedzmy, że naiwnością
    ktoś tu cytował na portalu starą żydówkę: "to jest największe oszustwo świata jakie udało się nam zrobić"

    pozdrawiam
    Andrzej Tokarski

    (urodzony w katolickiej rodzinie, chrzczony, bieżmowany i nie molestowany przez klechę - to tak dla wyjaśnienia - nikt mi w głowie nie namieszał - sam sobie namieszałem)
  • @
    Ciekawe, ze ten tekst pisze Iza, ta, ktora Biblii WOGOLE nie zna!

    Czytala w swym zyciu wiele, bardzo wiele, ale jakos Biblia do jej rak nie trafila!
  • @Andrzej Tokarski 17:55:08
    uzupełnienie:
    wielką siłą krzyża jest to, że wiara z nim związana wymknęła się spod kontroli twórcom i zaczęła żyć własnym życiem, dając podbitym narodom siłę i poczucie jedności - również w obronie przed owymi "demiurgami"

    ale w niczym nie zmienia fałszywości i gigantycznego brzemienia zbrodni ciążącego na tym starożytnym dalece przed-chrześcijańskim i przed-czasami-ukrzyżowań znakiem
  • @Andrzej Tokarski 17:55:08
    "bierzmowanie " przez "rz" - nie cierpię błędów ortograficznych...
  • @@@
    Ciekawe, że o mojej znajomości Pisma Świętego wypowiada się jakaś pani, która nic o mnie nie wie i nie zna moich lektur. Otóż faktycznie, w przeciwieństwie do licznie tu reprezentowanych "badaczy" nie wypowiadam się na temat Pisma Świętego pomimo, że znam je bardzo dobrze. Nie wszyscy to rozumieją, że lepiej nie wypowiadać się na tematy przekraczające nasze kompetencje. Nie tylko się nie wypowiadam , ale nigdy nie czytam co ci "badacze" mają do powiedzenia. A różnych wędrownych badaczy nie wpuszczam za próg. Nie mam czasu i ochoty na wysłuchiwanie głupstw.
  • @Andrzej Tokarski
    Napisał Pan szczerze i to szanuję. Najbardziej ujęła mnie poprawka ortograficzna. Ja też nie lubię błędów, ale nikomu ich nie wytykam. Wystarczą mi własne. Pozdrawiam.
  • @Iza 10:43:14
    To budujące, że skupiła się Pani na ortografii - tak trzymać
  • @Andrzej Tokarski
    To budujące, że ma Pan poczucie humoru i tak trzymać. Ale nie chodziło mi przecież o to, że ortografię Pana wypowiedzi uznałam za ważniejszą od sensu. Pana wypowiedź zrobiła na mnie wrażenie szczerej i autentycznej i mnie zaciekawiła. To, że Pan się sam poprawił potraktowałam symbolicznie, jako dowód zdolności do autorefleksji.
  • @Iza 12:19:41
    Tak rzeczywiście jest - moje poglądy wynikają ze zdolności do autorefleksji.
    A co do zaciekawienia - to ciekawa przygoda: wytrzeć do czysta całą tablicę prawd których nas nauczono podkreślając, że są niewzruszone - i napisać ją na nowo uprzednio poddawszy krytycznej analizie - oraz konfrontacji z prawdami innych nacji. Rysują się inne proporcje, pojawiają się nowe pytania - z nich następne...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej