Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Wędrówka ludów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Współczesna Europa to stara ladacznica rozkraczona na ozdobnym szezlongu, która każdemu przechodniowi ofiarowuje swe zużyte wdzięki.

 

W sprawie tak zwanych uchodźców media uderzają w ton sentymentalny. Stawia się nam przed oczami obraz kobiety z dzieckiem pokonującej wzburzone morze w dziurawej łodzi. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Granice Europy szturmują młodzi zdeterminowani mężczyźni, przepełnieni nienawiścią do tych, od których domagają się pomocy. Ludzie, którzy nie chcą wędki lecz rybę. Wszelkie rojenia o ich asymilacji w Europie to zwykłe mrzonki. Powinni to dobrze rozumieć Niemcy, którzy nie poradzili sobie z plagą (nazywajmy rzeczy po imieniu)Turków. Jak na razie Niemców stać na opiekę socjalną dla przybyszów i ich licznych rodzin, a na ulicach nauczyli się schodzić im z drogi. I to w sensie dosłownym. Maszerująca po berlińskiej ulicy ławą turecka rodzina bezceremonialnie spycha innych przechodniów do rynsztoka. Widziałam w Berlinie grupę Turków oprawiających i piekących barana na trawniku. Krwawiące bebechy barana poniewierały się pod nogami przechodniów. Odwracali grzecznie głowy. Przejeżdżająca policja też nie reagowała. Oprawianie barana na wielkomiejskim trawniku, ubój rytualny, obrzezanie dziewczynek to różne przejawy zupełnie nam obcych kultur, których nie mamy obowiązku u siebie akceptować ani nawet tolerować. A to właśnie wmawia nam polityczna poprawność- -przeświadczenie, że nie wolno mieć, a z całą pewnością artykułować własnego zdania w sprawach obyczajowych, a szerzej kulturowych. Pierwszy wyłom w samoświadomości współczesnego człowieka dokonała antropologia strukturalna. Jej twórca, Claude Lévi-Strauss, w fascynujący dla lewicujących intelektualistów lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku sposób poszukiwał uniwersalnych struktur życia społecznego. Gwóźdź do trumny świadomości współczesnego Europejczyka wbił jednakpostmodernizm. Zgodnie z jego założeniami nie jest możliwa do utrzymania teza o jakiejkolwiek hierarchii kultur, nie ma zatem żadnych racjonalnych podstaw do akcentowania eurocentryzmu czy znaczenia białej rasy.

Tymczasem równoważność czy równo wartościowość kultur jest typową nihilistyczną utopią. Jeżeli traktujemy wszystkie kultury jako równo wartościowe oznacza to, że żadna nie ma dla nas wartości, stają się folklorem. Rozumiał to i sformułował nawet Leszek Kołakowski. Przekonania o równej wartości kultur, a w szczególności religii nie podzielają muzułmanie. Wręcz przeciwnie, gotowi są w imię swojej religii ginąć, a przede wszystkim zabijać.

Kolejnym współczesnym zabobonem jest przeświadczenie, że ponieważ ludzie są równi, każdemu należy się wszystko co sobie tylko zamarzy. Ponieważ jednak nie wystarcza dóbr aby je równo rozdzielić można równo rozdzielić tylko brak tych dóbr czyli biedę. Taka była sowiecka praktyka marksistowskiej utopii. Jeżeli każdemu należy się dokładnie tyle co mi, każdy może wejść z ulicy do mego domu, zjeść mój obiad, odbyć stosunek z moją żoną i zabrać mój zegarek. To właśnie realizowały na naszych ziemiach hordy sowieckich „ wyzwolicieli”.

Całkowicie sprzeczne z rzeczywistością jest przekonanie, że ludzie się nie różnią. Różnią się przede wszystkim płcią, poza tym choćby urodą i talentami. Nic nie pomoże obłąkańcze negowanie tych różnic, twierdzenie, że płeć jest sprawą kulturową i kwestią wyboru. W celu realizacji tej szkodliwej utopii osobom z fałszywą identyfikacją płciową na koszt podatnika amputuje się i przyszywa narządy zamiast te osoby leczyć psychiatrycznie albo pozostawić ich rojeniom. Być może podatnik będzie również płacić za operacje kosmetyczne, a w postępowych krajach skandynawskich starsi nieatrakcyjni mężczyźni przebywający w domach opieki społecznej, aby zrealizować swoje prawo do seksu, dostają od tej opieki talony na wizytę w burdelu. Sprowadźmy rzecz do absurdu- a jeżeli ktoś jest tak odrażający, że nawet prostytutka nie zechce go obsłużyć, to czy w ramach powszechnego prawa do seksu należy prostytutkę zmusić do stosunku siłą? A co z prawami prostytutki?

Jeżeli każda kobieta na koszt podatnika ma prawo zmajstrować sobie dziecko w szklance to co z prawami tego podatnika, który nie chce płacić za cudze marzenia ? Nie wspominając już o prawach embrionów skazanych przez praktykę in vitro na zamrażarkę.

Na świecie jest i zawsze było wiele biedy i nieszczęść ale żadne prawo religijne nie nakazuje ci wpuszczać obcych do twego domu, oddawać im wszystkiego co masz, ani narażać siebie i rodziny na śmiertelne niebezpieczeństwo. Pomoc udzielana skrzywdzonym i poniżonym zawsze jest i powinna być kwestią szlachetnego wyboru. Przydziały uchodźców to jak kwaterunkowi lokatorzy narzucani nam kiedyś przemocą przez sowiecki terror.

Człowiek musi pogodzić się z faktem, że żyje w świecie pełnym niekonsekwencji, Staramy się nie zdeptać żadnej mróweczki na leśnej ścieżce, ale jeżeli ścieżka mrówek prowadzi przez pokój naszych dzieci , bez skrupułów sięgamy po środki owadobójcze.

Bohaterowie filmu Viridiana ratują psa biegnącego między kołami wiejskiego wózka. Kiedy finalizują transakcję wykupu psa nadjeżdża następny wózek z identycznie dręczonym zwierzęciem. Szlachetni młodzi ludzie zapraszają również do swego domu różnych włóczęgów. Scena finałowa filmu pokazuje tych włóczęgów demolujących w ekstatycznej orgii, w takt Alleluja Haendla, ich pałac. W dziennikach Gombrowicza odnajdujemy podobną parabolę niemożliwości pomocy. Pisarz usiłuje ratować zalewane przez przypływ żuczki na plaży. Widząc, że cała plaża zasłana jest tymi żuczkami przerażony ucieka.

Obecna wędrówka ludów sprowokowana przez amerykańskie działania na rzecz demokratyzacji zupełnie nierozumianych przez nich społeczeństw, oraz przez samobójcze deklaracje Merkel jest jak ten pochód mrówek przez dziecięcy pokój.

Europa będzie musiała ten przemarsz opanować albo zostanie zalana i ogryziona do kości przez maszerujące ludzkie mrówki.

 

Jednak współczesna Europa to już nie jest piękna córka Agenora porwana przez złotego byka. Współczesna Europa to stara ladacznica rozkraczona na ozdobnym szezlongu, która każdemu przechodniowi ofiarowuje swe zużyte wdzięki.

Tekst drukowany w ostatnim numerze Warszawskiej Gazety

KOMENTARZE

  • Symplifikacje
    Pani Izo!

    Ostatni brakuje Pani finezji intelektualnej, którą tak u Pani ceniłem. Coraz bardziej ujawnia się Pani pochodzenie z „lepszych” sfer społecznych – i przekonanie o „naturalnej” hierarchicznej naturze świata, o „naturalnych” nierównościach między ludźmi. Sprawy nie są takie proste.

    1. „Gwóźdź do trumny świadomości współczesnego Europejczyka wbił jednak postmodernizm. Zgodnie z jego założeniami nie jest możliwa do utrzymania teza o jakiejkolwiek hierarchii kultur, nie ma zatem żadnych racjonalnych podstaw do akcentowania eurocentryzmu czy znaczenia białej rasy.”
    Gdzieś przeczytałem, że cała przewaga europejskiej, anglo-saskiej kultury polegała na przewadze technicznej i bezwzględności w tępieniu innych kultur. Jestem przekonany, że to właśnie tak jest. Wiele się teraz pisze o upodleniu kobiet w islamie. Niech Pani spojrzy na kilka stron porno. Każdy tam stosunek płciowy musi zawierać dłuższy moment tego, co w Polsce nazywa się teraz elegancko „robieniem łaski” wpychania kobiecie w usta nie powiem czego. Czyż można sobie wyobrazić większe upodlenie kobiet? Z czy to wymyślili muzułmanie? To jest kwintesencja zachodniej „kultury”. Dziewięćdziesiąt procent młodych chłopców i mężczyzn zagląda dziś na te strony i te obrazy „wdrukowują się” w ich psychikę i wyobraźnię.
    Krótko mówiąc, mówienie o wyższości zachodniej kultury jest nadużyciem. I zwisa mi, czy Pani nazwie to przekonanie „postmodernizmem”, czy jakimś innym obelżywym słowem.

    2. „Całkowicie sprzeczne z rzeczywistością jest przekonanie, że ludzie się nie różnią. Różnią się przede wszystkim płcią, poza tym choćby urodą i talentami. Nic nie pomoże obłąkańcze negowanie tych różnic, twierdzenie, że płeć jest sprawą kulturową i kwestią wyboru.”
    Z tego, że dzisiaj nastąpiło przegięcie w podkreślaniu kulturowego charakteru różnic płciowych, nie wynika, że te różnice społecznego i kulturowego charakteru nie mają. Podobnie jak „choćby talenty i uroda”. Niałem w życiu okresy, kiedy zmuszony byłem zarabiać na utrzymanie pracą fizyczną – której nie lubiłem – i miałem okresy, kiedy mogłem oddawać się ulubionym zajęciom, czyli refleksjom o charakterze filozoficznym i – nazwijmy to – czynnościami o charakterze „twórczym”, czyli pisaniu tekstów. Pamiętam z ostatniego okresy pracy zarobkowej, fizycznej, na Zachodzie, że w miarę jak grubiały mi palce zanikała też zdolność do eleganckiego formułowania myśli. Zwyczajnie brakowało jakiegoś rodzaju siły psychicznej, którą chyba wyczerpywała się w wielkim wysiłku fizycznym.
    Krótko mówiąc, „uroda i talenty” zależą też (!) od odżywiania, środowiska w którym się obracamy, czasu wolnego na refleksję, charakteru pracy, luksusu oddawania się „pracy twórczej” itd. itp. To oczywiste dla wszystkich - oprócz dzisiejszych piewców nierówności – że chłopki nie mogły być w dziesiątej części tak atrakcyjne fizycznie jak panie z dobrego domu. Ciężka praca w polu, ciągłe pochylenie nie pozwalały wykształcić się takiej kształtnej figurze, jakiej z natury pożądają mężczyźni.

    3. „Pomoc udzielana skrzywdzonym i poniżonym zawsze jest i powinna być kwestią szlachetnego wyboru.”
    Niekoniecznie. Gdyby dzisiaj liczyć na „szlachetny wybór”, to na chodnikach w zimie walałyby się zamarznięte zwłoki bezdomnych. Całe szczęście, że w europejskiej kulturze istnieje nurt inspirowany Ewangelią, który mówi o naszym zobowiązaniu do udzielania pomocy skrzywdzonym i poniżonym. Wprawdzie jest to zobowiązanie o charakterze moralnym, jednak to właśnie poczucie moralnego zobowiązania wobec słabszych było źródłem działań ludzi szlachetnych w kierunku naprawy ustrojów społecznych. Ukoronowaniem tych działań było – i jeszcze jest – socjalistyczne państwo opiekuńcze, w którym społeczeństwo przyjmuje za oczywiste, że państwo ma obowiązek zatroszczyć się o najsłabszych i o wyrównywanie szans społecznych ludzi z dołów. Obecne ataki liberałów na „złodziejstwo” ściągania podatków prowadzą nas do barbarzyństwa. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co będzie, kiedy to przekonanie, że nie ma moralnego obowiązku płacenia podatków upowszechni się.

    A co do tego, że tej fali uchodźców nie należy przyjmować, to się zgadzam.
  • @PiotrZW 08:58:27
    Wnioskujac na podstawie finezji intelektualnej, jaka się Pan wykazał w swoim komentarzu, domyślam się, ze ostatnio musiał Pan bardzo cieżko pracować fizycznie.
  • @PiotrZW
    Hierarchia upodobań polega dla mnie na tym, że wolę swoje i nie chcę żeby ktoś narzucał mi swoje. Ja nikomu nie każę słuchać Bacha. I nie chcę słuchać konkursów kiepskich talentów, którymi raczą mnie sąsiedzi za ścianą. Sąsiadów nie zapraszam nie dlatego, że uważam ich za gorszych. Po prostu nie mamy wspólnych tematów. Nie oglądam piłki nożnej. Nie interesuje mnie. Ale nie postuluję likwidacji stadionów. Sąsiadów nie interesują zawody hippiczne. I dobrze. Mieszkamy osobno. Gorzej byłoby gdybyśmy musieli , jak za komuny mieszkać razem.
    Nie przesadzajmy z " klasowym" charakterem urody czy zdrowia. Na przykład ja zawsze chciałam jeździć wyścigi i nawet miałam licencję na udział w gonitwach, ale nie mogłam się wyważyć. Ważyłam 56 kilo a na standardy wyścigowe to dużo za dużo. Nie przyszłoby mi jednak do głowy, żeby w ramach "sprawiedliwości społecznej" postulować zmianę wag w handicapie. Zresztą nawet gdyby mi przyszło to do głowy żaden trener tego by nie słuchał.Musiałam się pogodzić ze swoją niedoskonałością. I tylko o to chodzi. Nie jesteśmy gotowi na przyjmowanie cudzych obyczajów. I wcale tego nie chcemy. Możemy nazwać je lepszymi. Niech sobie te lepsze obyczaje kultywują u siebie. Co do opieki nad słabymi. W kanałach ciepłowniczych koło wyścigów mieszka kilkaset osób. Tam chorują i umierają, tam przyjeżdża pogotowie i policja. Władze Warszawy jakoś nie zamierzają udzielić im pomocy. A zamierzają przyjmować obcych.
    Obowiązki wobec bliźnich maja swoją hierarchię. Mamy obowiązki wobec dzieci, wobec krewnych, wobec współobywateli i dopiero w następnej kolejności wobec każdego kto tego zażąda.
  • @Lotna
    Czytałam Pani doskonały wpis na ten temat. Przedrukowują go inne portale. Dziękuję. Nikomu nie chodzi tutaj o jakąś dziecinną stratyfikację społeczną i nie będziemy chyba dyskutować jakie zawody psują figurę i jakie upodobania mają " podglądacze" stron pornograficznych. Chodzi o losy Europy i nas wszystkich.To poważna sprawa.
  • @Iza 09:58:49
    ...a przecież wystarczyłoby dopisać pod każdym postem: "nie życzę sobie artykułowania głosów polemicznych"

    Świat istnieje wiele tysięcy lat - ale to nasza, lepsza, wyższa cywilizacja doprowadziła go na skraj totalnej zagłady - i zamierza zrobić zdecydowany krok naprzód

    pod znakiem krzyża, oczywista
  • @Lotna 09:43:25
    bardzo nieładny komentarz, nie spodziewałem się tego po Pani...
  • Pan PiotrZW, 08:58:27
    Chociaż dobrze płacą ?

    pozdrawiam
  • @Iza 09:58:49
    Tekst bardzo dobry, ciekawie napisany, ale... nie ze wszystkim się zgadzam.

    Nie akceptuję hierarchii kultur.
    Moim zdaniem - kultury są różne, a o ich "przydatności" decyduje, czy trwają zapewniając spójny zestaw wartości kształtujący zasady współżycia.
    Zatem - nie akceptuję twierdzenia, że system hinduski jest np. gorszy od chińskiego, a lepszy od europejskiego.
    Natomiast zgadzam się, że powinniśmy żyć w systemie wartości spójnych i stałych w danym społeczeństwie.
    Problemem jest więc multi - kulti narzucane "odgórnie".

    Porównując to do systemu Rzeczpospolitej. Tam też były różnice kulturowe. Jednak naczelną zasadą była zasada współżycia, a nie narzucania własnej kultury innym.
    Dlatego możliwe było współżycie Tatarów (muzułmnie) i żydów z katolikami, prawosławnymi i protestantami.
    Poszczególne odłamy - kultywowały swoje tradycje i zasady, a zwycięską była ta opcja, która miała najlepsze osiągnięcia.

    Pamięć o tym trwa, chociaż pierwsze próby narzucenia jednej opcji kulturowej miały miejsce już na początku XVII wieku.

    Problm uchodźców wynika z tego o czym Pani napisała; oni nie zamierzają się asymilować. Oni przychodzą narzucić swoją kulturę.
  • @Andrzej Tokarski 10:35:49
    Niejaki partyzant tez się na mnie ostatnio zawiódł. :))
    To z głosami polemicznymi polemizować nie można?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:53:37
    ,,Nie akceptuje hierarchii kultur."

    Czego można było się spodziewać. A ja akceptuje, bo według mnie, kultura, w której uprawianie seksu z dziewięcioletnia dziewczynka jest uważana za pedofilie, jest wyzsza niż ta, w której dzieci w tym wieku sa wydawane za maź; kultura, gdzie kobiety sa traktowane jako partnerki i tylko nieliczni jej przedstawiciele traktują je jako ,, stworzenie boskie" na równi z innymi gatunkami przyrody ożywionej za wyjątkiem ludzi, jest wyższa od tej gdzie wszyscy mysla o kobietach jako pół- ludziach; kultura, gdzie zwyczajowo obcina się dziewczynkom łechtaczki, a nawet więcej, jest niższa niż kultura, gdzie sama myśl o tego typu torturach przyprawia o zimne poty i ból zębów; kultura, gdzie kradzież jest karana grzywna lub więzieniem jest wyższa od tej, gdzie za kradzież ucina się kończyny; kultura, gdzie każdy może praktykować własna religie, jest wyższa od kultury, gdzie innowiercy zostają skrócenia o głowę. I tak dalej.
    Pan zapewne w ramach postrzegania kultur/ cywilizacji ,,według wartości Konecznego" tych różnic nie widzi, boć przecież wiadomo, dla lewactwa każda wartość jest relatywna i można ja poddać pod głosowanie.
  • @Lotna 11:12:38
    "To z głosami polemicznymi polemizować nie można?" - można, jeżeli to merytoryczna polemika - a nie kwestionowanie - nomen omen - lotności intelektualnej...to jak nabluzgać od parchów, tylko bardziej wykwintnie

    w kwestii ruchów partyzanckich mamy podobne zdanie - w tej sprawie mój komentarz u Maxa

    jak zawsze pozdrawiam Ulubioną Blogerkę
  • @Lotna 11:33:41
    I tak właśnie trzeba punktować takie różne rewelacje.
    Tylko że ja, nazwałbym to dosadnie. Porównujemy kulturę do barbarzyństwa.
    Będziemy barbarzyństwo nazywać kulturą, to dalej będziemy stać w miejscu, bo inni będą nas ciągnąć wstecz.

    pOZDRAWIAM nIEPOPRAWNIE, bO nIEPOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • Więcej...
    Więcej takich tekstów jest potrzebnych. Społeczeństwa raczej nie trzeba przekonywać. Musimy zwalczać tę wstrętną propagandę. "Oni" piszą jeden tekst, jak to emigranci nas wzbogacą, więc trzeba odpowiedzieć im pięcioma o tym, jak to zalewa nas fala barbarzyńców, dla niepoznaki nazywanych muzułmanami.

    pOZDRAWIAM nIEPOPRAWNIE, bO nIEPOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @Andrzej Tokarski 11:57:44
    Zauważ proszę, mój Ulubiony Blogerze, ze odplacilam pięknym za nadobne.
    Jak chodzi o argumenty, musiałabym pół dnia spędzić tłumacząc, ze kultura polska, także nie całkiem rdzennie polska w dniu dzisiejszym, to nie to samo, co anglo-saska, a to nie to samo co inżynieria społeczna, jakiej zachód jest poddawany od lat 40 ubiegłego wieku, ze ludzie sa, a raczej powinni być równi wobec prawa, gdyby istniało prawo, które by było sprawiedliwe, i ze na tym ta równość się kończy, a także o tym, ze celem socjalizmu nie jest ewangeliczna pomoc potrzebującym, a pełna nad nimi kontrola, a także dlaczego podatek od pracy własnej jest równy niewolnictwu. Musiałabym, a nie mam na to czasu, ani ochoty, tym bardziej, ze nie o tym traktuje wpis Autorki.
  • @Lotna 11:33:41
    Widzę tajne stowarzyszenie ze Zdzichem.

    PS. Niech pani trochę szerzej napomknie o "kulturze wycinania łechtaczek". Bo mnie to nie kojarzy się z kulturą. Ale w Pani przypadku...
  • @K.J. Wojtas
    Już odpowiedziałam - przez uprzejmość mogę nie stratyfikować kultur, natomiast mam prawo odróżniać na korzyść muzykę Bacha od "budujemy nowy dom", " O Nowej to Hucie piosenka" czy romansów cygańskich. Nikomu nie przeszkadzam słuchać nawet hymnu Związku Radzieckiego ze łzami w oczach. Ale nie w moim domu i nie pod moim oknem. To samo dotyczy obyczajów seksualnych, relacji rodzinnych itp. Nie życzę sobie praw szariatu w moim kraju. Mogę ich nie oceniać- z daleka, z bardzo daleka.
  • @Iza 12:27:36
    W pełni się zgadzamy w tym względzie. Nie mam nic przeciwko szariatowi w Arabii Saudyjskiej - nawet jak kobieta jest tam "skracana o głowę" za zbytnia samodzielność (jedna z księżniczek), ale nie widzę potrzeby stosowania tego prawa tutaj.
    Nawet w wydzielonej grupie.
    Podobnie nie akceptuję "róbta, co chceta" a później żądania pomocy materialnej dla dzieci urodzonych z przelotnych związków, często kalekich.
  • Trochę pokory
    Wybaczcie, ale dywagować o wyższości zachodnioeuropejskiej kultury po dokonaniach hitleryzmu i sowieckiego komunizmu, to pachnie arogancją. Jedno i drugie są jeśli nie wykwitem europejskiej kultury, to na pewno jej punktami docelowymi.

    Trochę pokory.
  • @Lotna 12:19:39
    " a nie mam na to czasu, ani ochoty," - i to jest argument rozstrzygający wszelkie spory

    ...i jaki kobiecy... :)
  • @PiotrZW
    Pierwszy raz słyszę, że sowietyzm był emanacją zachodniej kultury. Natomiast hitleryzm niewątpliwie był początkiem jej upadku. Tak czy owak mamy prawo nie życzyć sobie dalszych eksperymentów w tej dziedzinie.
  • Iza 14:10:20
    "Pierwszy raz słyszę, że sowietyzm był emanacją zachodniej kultury."

    Wydawało mi się, że to jest powszechnie już wiadome. "Widmo komunizmu krąży po Europie" - to K. Marks w Niemczech. Wł. Lenina Niemcy wysłali do Rosji w zamkniętym wagonie - wraz z towarzyszami i złotem. L. Trockiego z kolei - amerykańscy żydowscy bankierzy statkiem. Również z towarzyszami i złotem

    Co było w sowieckim komunizmie tradycyjnie rosyjskiego? Lub prawosławnego?
  • @
    5+

    https://drive.google.com/file/d/0B2IaKHIZleN5dGFTTDZMZlh4M3c/view?pli=1
  • myślący and &
    http://www.fronda.pl/a/uleglosc-houellebecqa-to-pozegnanie-chrzescijanskiej-europy,56943.html

    http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/inwazja-katnikow-olbrzymich-w-wielkiej-brytanii,180488,1,0.html

    https://www.facebook.com/OfficialBritainFirst/videos/705187459626518/

    Filip Łukasz Cygan W jaki? Umieszczając jego twarz na pierwszych stronach prawicowych gazet i sugerując, że jest on jakimś wielkim autorytetem lewaków. Gdyby nie to, facet siedziałby pewnie w kącie, coraz bardziej zagłębiając się w jego powalone antypolskie teorie - a tak okazuje się być sławnym historykiem, z którego teoriami muszą się mierzyć najważniejsze osoby w Polsce...
    https://www.facebook.com/TygodnikDoRzeczy/photos/a.505973156099696.80280141.505864632777215/1063556323674707/?type=3&fref=nf
  • @PiotrZW 14:24:18
    K.Marx , Lenin i Trocki byli przedstawicielami cywilizacji zydowskiej a kult jednostki to typowy przejaw cywilizacji turanskiej np. Lenin i Stalin.Hitler to przejaw cywilizacji bizantyjskiej i antytalmudyzmu.
    Czyli wymienieni przez ciebie przedstawiciele maja swoje korzenie swiatopogladowe w Azji a nie w Europie.
    Anglosasi rowniez nie popisali sie wyzszoscia cywilizacyjna przez traktowanie barbarzynskie Indian czy innych autochtonow(np. w Australii)
  • @PiotrZW 08:58:27
    Jak to za młodu moje dzieciaki określały - bicie piany
  • Czy po równo daje wszystkim?
    Boję się ze Unia chce to, czego nie chcą jej obywatele.Problemem UE jest zamknięcie się w iluzji a stąd juz krok do prostych bananów czy pięknych,zdrowych i silnych.Oby wszystko im nie zgarbaciało
    http://litera.fr/category/news/
  • x
    Myślałem, że komunizm to system społeczno-polityczny.
    Hitleryzm, to niemiecka wizja panów świata, czyli mordercza władza i
    islam, ze swoja emanacją - szariatem, to też system społeczno-polityczny, również morderczy.
    Dlaczego Państwo próbują mówić, że rozmawiamy o kulturze?
    Chyba braku kultury.

    Natomiast co do kwestii wartościowania, tu szczególnie do p Wojtasa.
    Wydaje mi się, że chodzi o dbałość. Nie ma znaczenia, czy kultura indii wydaje się komuś wyższą, czy kultura europejska. Ważne jest to, że europejska jest nasza!
    Tak samo, jak posiadając siedmioletniego opla, nie spale go, ani nie zezłomuje, tylko dlatego, że sąsiad ma golfa IVkę oraz w nadziei, że się nim ze mną potem podzieli. Może da mi pojeździć? No i wiadomo, że mi leżeć nie będzie, bo tylko wyglądał z wierzchu fajniej, ale przecież przyzwyczajony jestem do opla.
  • @
    5*
  • @mac 15:35:01
    Ano właśnie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:23:03
    Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie pisać farmazonów; choć wiem,że to pańska specjalość.
  • Idzie na lepsze...
    Niemiec wredny, wròg nasz odwieczny, sam siebie na zgubę wydał. Dziesiątki tysięcy koziojebców co tydzień do siebie w granice wpuszczają, w większości młodych, dzikich mężczyzn. Kontrole graniczne od kilku już miesięcy działać zaprzestały, kozie syny całkiem otwarcie i pod opieką do cna ogłupiałych Landtagów w grupy bojówkowe się organizują i dżichad rychtują. Gwałty na Niemrach w biały dzień się odbywają, miasta całe już pod muzułmańską kontrolą.

    Tłusta Córa Pastora, pseudonim operacyjny "Im Erika", "Makrelą" u nas na jednostce zwana, dostała z Usraela prikaz, by granice dziczy muzułmańskiej szeroko otworzyć i wzorowo się wywiązuje. Jasno widać, że rzyd znowu majdan na Europie robić będzie i że Niemca na pierwszy ogień rzuci.

    Widzisz pani, Isabello, że wróg nasz pradawny już niedługo pod zalewem arabusów brudnych padnie. Do końca roku Bundesrepublika nie dotrzyma, przy obednym tempie transferu z Azji. Cud wielki na naszych oczach się dokonuje: Helmut przez Araba w dupę bity i dogorywa agonalnie. I to całkiem bez naszej zasługi, ani jednego strzału oddać nie było potrzeba. Pan Bóg czuwa nad nami, jasno widać, i wrogów Ojczyzny naszej wyniszcza przy pomocy kozich synów.

    A pokonanego kopać nie należy, toć oni tam za Odrą teraz z demokratów w kalifatów będą mutować pośpiesznie, a wielu pewno wytraci barbarzyński koziojebiec. Dzieci i kobit szkoda wszak, choć to Niemce. Tak, że do starej kurwy na szezlągu rozwalonej porównywać nie należy tych podbitych i pohańbionych narodów, nie licuje to z godnością Polaka, któren wszak do miłosierdzia z racji dziedzictwa swego zobowiązany jest.

    Nie mysleliśmy nigdy, tutaj na jednostce, i nawet w marzeniach sennych nam się nie przyśniło, że my Niemca miast podbijać, ratować będziemy! A na to właśnie sié zanosi w najbliższym czasie.
  • @PiotrZW 08:58:27
    Zaskakujące jest to, że szanowny Pan zgadza się, że " tej fali uchodźców nie należy przyjmować", mimo wykazania w trzech obszernych punktach tego, iż ci uchodźcy praktycznie niczym się od nas nie różnią.
    Szkoda że szanowny Pan nie podał własnych argumentów za nie przyjmowaniem uchodźców, argumentów które są ważniejsze niż Ewaangeliczny obowiązek udzielania pomocy skrzywdzonym i poniżonym!
  • @Pan podporucznik 21:57:12
    Pan porucznik ma oczywiście plany ewentualnościowe na okoliczność zajęcia przez wspomnianych Włoch, Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Francji, Anglii, Niemiec, Holandii, Belgii, Danii, Norwegii, Szwecjii, Austrii, Szwajcarii, Bośni, Chorwacji, Słowenii, Mołdawii, Bułgarii i wyeliminowaniu Rosji oraz sparaliżowaniu USA. Hę?
    Tęga głowa Zagłoby do tego potrzebna i przedewszystkim Opaczności Bożej wyglądać trzeba!
    Bez Opaczności i Salomon Zagłoba, ze swoim oleum, nic nie zaradzi na potęgę bisurmańską! Niestety.
    Tzn niestety - oczywiście głęboko wierzę, że Bóg się zlituje nad ludem swoim i viktorię sprawi. Wszak to jednak w jego interesie, aby chrześcijanie nie wyginęli ze szczętem. Jako miłosierny Bóg.
    Pytanie jakie się nasuwa Panie poruczniku, czy za ogrom niedługo zaistniałych potworności, nie należałoby wygubić pohańca, tym razem ze szczętem, aby noga nie postała.
    Po to, aby jak to mówią pacyfiści: Nigdy więcej takiej wojny!
  • @Torin 00:43:38
    Nieraz już bywało, że świat cały pogaństwo zalało, a ino Zbaraż lub Kamieniec opór dawały hordom. Nam tam nie dziwota przywarować, sił nabrać, odczekać swoje i wroga potem szbko zmieść. Tak właśnie, panie Torin, nasz "Plan B" wygląda na wypadek, gdybyż koziojebiec faktycznie po całym kontynencie się rozplenił.

    Bo kozie syny jak wirus: Szybko się namnaża, ale zimową porą szybko też wymiera, bo klimatu naszego niezwyczajny. A i też pomiędy sobą koziojebce niesnaski mają, rozmaitymi językami kozimi gadają, każden inaczej dupą w kierunku Mekki macha. Ot wczoraj wieczór choćby, w mieście Kassel koziojebce sami siebie mordowali, jak podaje właśnie podziemna szwabska prasa. Toć lepszy taki dziki wróg, niż maszynowy, niemiecki totalitaryzm, po Europie całej jak ołów rozlany i skorupą stalową kontynent umęczony przykrywający. Idzie na lepsze, panie Torin, wrogowie nasi sami się wyszlachtują!
  • @Pan podporucznik 05:19:57, Torin
    Panie Poruczniku.
    Dumam i dumam, że może zamiast walki to sposobem jakim koziojebca wziąć?
    Fakt, zima sraga nam sie szykuje to i znaczne krocie robactwa wypleni.
    Ale i druga okoliczność też słuszną się wydaje. Otóż w kraju kóz u nas mało, to ten inkryminowany rozmnażać się nie będzie.
    Da Bóg, a z Bożą Pomocą - termina te okrutne przetrwamy.

    Torin
    Chyba Pan nie doczytał, że jestem purystą cywilizacyjnym. To obliguje aby obcych rozwiązań na swój teren nie wpuszczać.

    PS. Też jestem jak Pan zdania, że "Opaczność" skutki odmienne od zamierzonych przynosi.
    W tym i nadzieja nasza.
  • @Pan podporucznik 05:19:57
    Ryzykowna to gra, której "idzie na lepsze" bym nie nazwał. Ona się nazywa IIIWS.
    Bynajmniej wcześniej świata nie zalało tałatajstwo. A i owszem, panowało na sporych połaciach i do potęgi znacznej przyszło, na nieszczęściu i śmierci okrutnej wielu, ale tak nie rozpleniło się dotąd nigdy. Nie mówiąc o tym, żeby w komitywie rządy baranów, na rzeź prowadzonych trzymać. Tego jeszcze nie było.
    Nie było też, aby bronie zacne mieli. Przeca jeden nasz pancerny za dziesięciu, stu, kozojebów stawał! A teraz? Lada moment wielkiego grzyba, a obficie będą mieli. Bronie alchemików już mają i instrumenta ich wytwarzania. Czary i zarazy z puszki od Pandora. Pieniądza coraz więcej i więcej. No i mrowia ich.
    A u nas co? Nic, drogi Poruczniku!
    Zwykła zima to 1000x za mało. Generał Mróz tego nie wygra. Dlatego pomocy Boskiej wypatruje, ale i w nią wierzę!

    Co się zaś tyczy Niemca bezecnego, to i tu purysowa satysfakcja. Gdyż po tym co się stanie, biała rasa może być gatunkiem zagrożonym. A właściwie kwestią czasu będzie, gdy zostanie pochłonięta przez żółtą. Inaczej być, nie będzie.

    Nawiązując do myśli mości Porucznika, uważam że nie rozumujesz wasze należycie. Myśl, jak myśli npel. To i tak jest tylko piąta kolumna i inaczej jak rzezią się nie skończy. Z kolejnej strony nie jest cechą ludzi prymitywnych i we krwi po szyję - cierpliwość.
    Mogliby poczekać dekad kilka i wziąć bastion bez strzału, ale to przecież nie w ich naturze. W ich naturze morze krwi i bestialstw. Śpieszą się, każdy zapisać się chce, jako ten co rzym zdobędzie!
    By plan zrealizować muszą "zjednoczyć", znaczy podbić kalifaty. Czyli do "zgody" dojść między sobą, na swój sposób dyskutując - maczetą. Wtedy mają bronie straszliwe i pieniądze paliwowe, mekkę i medynę, mogą ruszyć na jerozolimę i rzym w 300-400mln koni. No i dalej.
    Jeśli myślisz, że ten plan nie uwzględnia problemu przeskrzydlenia, to się mylisz, wasze. Uwzględnia i go definitywnie rozwiązuje. Władek wie, że gardło jego w Syrii. On wcale Asadowi grzeczności nie czyni i Amerykanom na złość nie robi. Szczególnie, że sumy znaczne na Ukrainie beceluje, a teraz stanice jego pustoszeją w stepie i przerzuca przez wodę. Władek wie co idzie. Wystraszył się i słusznie. Tymbardziej, ze jemu nikt na pomoc nie ruszy, ale naiwna wiara tych, którzy wierzą, że ktoś komuś pomoże. To o tym w nowym mieście deliberują. Władek im podstawy wykłada. Zdrajcom. Zobaczysz, zdrada niedługo, w okolicach syryjskiego sajgonu. Turcja już zdradza zdrajców.
    Po Syrii, Iran wezmą, w międzyczasie Pakistan, Saud po krótkim fochu wyższość przyzna, albo łeb położy.
    Pakistan weźmą Alki talibowe. Prężą się do skoku. Oni nie z tych co isi, to konkurencja.
    Syria to przygrywka i przykrywka zarazem, aby uwagę odwrócić i zmęczyć.
    Dogadają się potem na trupie iranu, a debile jeszcze będą bili brawo i im płacili za to. Te debile z zachodu i żydki zdrajcy. Aby tak się stało i głupi lud to kupił, musi dojść do metamorfozy w pewnym momencie na chwilę, w "pokojowy islam" i "tolerancję", co będzie jednocześnie wiadomym znakiem i dowodem, że "resocjalizacja" przynosi oczekiwane skutki. Argument koronny lewactwa!
    Lat kilka dramat potrwa, nie więcej. W tym czasie "moc" finansów zachodu, z których na pokrycie swojej maszynerii mają, cień jeno dawnej świetności przypominać będzie. Spójność wymęczonych, sterroryzowanych, zdemoralizowanych i spropagandyzowanych przy pomocy zdradzieckich mediów (tv,rt,internet) społeczeństw nie będzie istnieć.
    Terroryzm wewnętrzny, rewolty, tumulty, bankructwo i krach, brak siły zbrojnej, niemoc struktur państw i sojuszy - atak z zewnątrz dzikiej hordy, nieźle okrytej, w sile 300mlnów, bez żadnego szacunku dla wroga i swoich. O to co ich czeka i co zdzierżyć przyjdzie.
    Obym się mylił.
  • @PiotrZW 13:39:56
    Panie! Ja nie "dywaguję". Ja po prostu nie chcę chodzić w burce! Nie chcę, by moje wnuczki zostały okaleczone (do tego doprowadzi ta obłąkana politpoprawność - w jej imię obrzezywane będą dziewczynki bez względud na religię, zobaczy Pan). Panu za ew. nierzpyjęcie islamu grozi tylko ścięcie. Mnie, jako kobiecie, grożą nieco bardziej urozmaicone konsekwencje i ja po prostu nie mam na nie ochoty. I szlus.
  • @Iza 14:10:20
    W sedno. Trzeba być głupcem lub zboczeńcem, by po obu w/w -izmach z uporem chcieć kolejnego, takiego samego totalizmu.
  • @Pan podporucznik 21:57:12
    Szkopów się nie ratuje! (Pamiętamy: chcącemu nie dzieje się krzywda). Jedno co można i by należało, to ze szkopskich rąk wyrwać kawałek Połabia (Misko, Łużyce, Kopanica - te sprawy). Dać oddech tamtejszym niedobitkom Słowian (O, tu jest pole do popisu dla różnej maści nawiedzonych słowianofili a oni milcza jak zaklęte, co jest znamienne), i (co o wiele ważniejsze) stworzyć DLA POLSKI strefę buforową między Nią a Kalifatem Dojczlandii.
  • dygresja historyczno-religijna
    autorka napisała:

    "ale żadne prawo religijne nie nakazuje ci wpuszczać obcych do twego domu, oddawać im wszystkiego co masz, ani narażać siebie i rodziny na śmiertelne niebezpieczeństwo."

    W starożytności istniały dwa miasta: Sodoma i Gomora. W obu prawo nakazywało wydać gości domu na potrzeby seksualne obywateli tego miasta ponieważ taki przyjezdny był pozbawiony praw. Efekty takich praktyk znamy z Biblii która starotestamentowo rozprawia się z ówczesnym obyczajem bez znieczulenia.

    O podobnych praktykach w innych częściach starożytnej Europy można poczytać w książce Normana Daviesa "Europe a history", polski tytuł: "Europa rozprawa historyka z historią"

    Tam też przeczytamy jak rozkraczona córka króla spłodziła z bykiem minotaura.
  • @programista
    Dlaczego - absolutnie - nie należy przyjmować uchodźców, pisałem na tym portalu gdzie indziej. Powtórzę w punktach:

    1. Moje doświadczenie życiowe z tzw. prześladowanymi uchodźcami politycznymi mówi mi, że w zdecydowanej większości są to ludzie szukający lepszego życia.

    2. Prześladowani mieszkańcy niedemokratycznych krajów - jeśli kochają swój kraj - mają obowiązek czekać z zaciśniętymi zębami na okazję, a kiedy taka się zdarzy, zmienić ustrój, władze, stosunki społeczne, prawa itd.

    3. W przypadku uchodźców z Syrii i Iraku nawet nie mamy do czynienia z tak skrajną sytuacją, kiedy opór wobec niesprawiedliwej władzy jest niemożliwy. Tam legalne, demokratyczne władze walczą z bandytami zorganizowanymi w tzw. Państwo Islamskie. Obowiązkiem każdego patrioty jest wziąć karabin i bronić swojego kraju. Oczywiście, najpierw mają obowiązki wobec swojej rodziny. Powinni je wywieźć w bezpieczne rejony, ale w Syrii i Iraku. Są tam takie.

    4. Uchodźców nie należy przyjmować ze względu na dobro ich samych i ich krajów. Dobro ich samych, bo w krajach zachodnich będą oni sami i ich potomkowie cały czas na dnie drabiny społecznej. Tak jak obecnie emigranci z Polski. Dla dobra ich krajów - gdyż kraje, które utracą najbardziej przedsiębiorczy, buntowniczy element, tracą szansę na zmianę stosunków społecznych, czego przykładem jest Polska. Nie wolno żyć złudzeniami - "chciejstwem", jak to określał M. Wańkowicz.

    5. O zagrożeniu naszej cywilizacji nie chcę pisać, gdyż to rzecz oczywista. Inaczej jednak widzę tego przyczyny. Są nimi, po pierwsze - wygodnictwo Europejczyków, którzy chcą używać i dlatego nie decydują się na dzieci, po drugie - osłabienie tożsamości europejskiej. W dawnych czasach muzułmanie przybywający do Europy przyjmowali chrzest i było po problemie.

    6. "Inwazji" uchodźców z Bliskiego Wschodu nie należy demonizować. Pragnienie lepszego życia zawsze było największą siłą polityczną, zmieniającą oblicze świata. Wspomnę tylko o plemionach barbarzyńskich, które dążąc do poprawienia sobie życia doprowadziły do upadku Cesarstwo Rzymskie i o późniejszej wiele wieków "inwazji" Europejczyków na kontynent amerykański, która doprowadziła do największej dziś potęgi, jaką są Stany Zjednoczone. Rzecz w tym, że dzisiejszą "inwazją" muzułmanów na Europę ktoś kieruje, należałoby sobie odpowiedzieć najpierw - kto i w jaki sposób, aby z nią - inwazją - sobie poradzić.

    Streszczając. Imigrantów nie należy przyjmować ze względu na dobro ich samych i dobro ich ojczyzn, ale islamu nie należy z tego powodu demonizować. Europie oni, owszem, zagrażają, ale - samo zamknięcie granic przed nimi Europy nie uratuje.
  • @programista 22:04:44
    Jeszcze jedna refleksja przyszła mi do głowy teraz. Kiedy czytam o walkach dawnej Rzeczypospolitej z Turkami i Tatarami, nie dostrzegam tam poczucia wyższości. Jest mowa o pohańcach, czyli poganach, jest płacz nad spustoszeniami, których dokonali, jest wezwanie do obrony chrześcijaństwa, ale nie ma tego poczucia wyższości kulturowej. Prawdopodobnie wynikało to ze świadomości, że mieli do czynienia z przeciwnikiem na równym poziomie cywilizacyjnym i militarnym.

    Przekonanie o wyższości kulturowej to cecha Zachodu. Oni tam w ten sposób zagłuszali wyrzuty sumienia z powodu ogromu zbrodni wobec innych kultur. "Dzikusów" łatwiej mordować niż po prostu ludzi. Nie przyjmujmy tej postawy.
  • @PiotrZW 09:57:54
    Bardzo dobrze że powtórzył szanowny Pan te argumenty, przekonywujące do zawieszenia obowiązywania tego że
    "(...) społeczeństwo przyjmuje za oczywiste, że państwo ma obowiązek zatroszczyć się o najsłabszych i o wyrównywanie szans społecznych ludzi z dołów."

    Szczególnie znaczący jest pierwszy punkt, iż "poszukiwanie lepszego życia" jest niewystarczającym powodem dla uruchomienia takiego państwowego obowiązku.
  • Czy w komunizmie miały być wspólne żony ?
    Pani zdaniem tak. Proszę nie wstawiać kitu w skądinąd niezłą narrację. Traci się ochotę na dalsze czytanie.
  • @PiotrZW 09:57:54
    Mam uwagi do wielu punktów.

    Ad1 Czy Pana doświadczenia są oparte na kontaktach "uchodźców" muzułmańskich?

    Ad2 Chodzi tylko o odwrócenie sił, żeby być tym silnym. Nie o jakiś wymysł eurodemokracji, zmianę ustroju, prawa, czy "stosunki społeczne".
    Przecież wiadomo, że szariat jest ustalonym ideałem muzułmańskim.
    Reszta tych pierdoł jest po to, aby mydlić oczy tym ułomnym humanistom z zachodu.

    Ad3 Więc musieliby zasilić szeregi IS, ale polecono im udać sie do europy idiotów, po zasiłki które ją osłabią, zasilić tamtejsze komórki oraz świat przestępczy i w chwilach wolnych oczywiście kobitki. Niewierne, więc pytać nie trzeba. Jeszcze się zarobi na nich.
    Rodzinę się ściągnie później. Całą 10osób. Kobiety będą rodzić i kraść. Mężczyźni wiadomo. Zasilą szeregi.
    Karabin się oczywiście weźmie do ręki, gdy nadejdzie właściwy sms. Na chwałę Alaha. Karabiny się właśnie dowozi.

    Ad4 To nawet dobrze. Ci co ich wysyłają na to liczą. Nienawiść trzeba utrzymywać i podsycać. Nie można pozwolić niewiernym przekabacić dzieci proroka. Komuniści zostawili doskonałe podręczniki rewolucyjne. Proste i skuteczne jak młotek, a oddanie sprawie powinno być fanatyczne.

    Ad5 Jeśli pary, przez prowadzoną z uporem politykę, trwającą dekady, nie mają dzieci i dostaną w spadku dom 300metrowy, to nie dokwaterowuje im się dwóch fanatyków muzułmańskich, którzy sterroryzują tą parę. W ramach łączenia rodzin ściągną kolejnych 30stu prymitywnych brutalnych senegalczyków. Oczywiście po przybyciu, natychmiast zaczną się rozmnażać. Oczywiście po wizycie w miejscu zasiłkowym. No i meczet.. na początek.

    Po drugie, rozumiem, że silna tożsamość europejska oznaczałaby, że wzięłoby się go za kark, przypieprzyło w kociołek z kobylim mlekiem, dając do zrozumienia, że powinien się nawrócić, a za próbę poszalenia w okolicy skończy na palu. I tak jak kiedyś - byłoby po problemie.

    Ad6 Oczywiście, że nie ma co demonizować!
    Barbarzyńcy, tak jak teraz, wiele sobie obiecywali/obiecują po spaleniu Rzymu! Rzym kolejny raz skorzysta kulturowo. Zostanie wsią. Muzułmańską.
    Inwazja innych prymitywów łupieżczych, hiszpańskich, angielskich i francuskich również wybitnie ubogaciła Indian! Właściwie nie wiem, w której Ameryce bardziej! W obu było wesoło, choć sprawy rozgrywały się jednak nieco inaczej. Więc nie demonizujmy, takie koleje losu!


    Nie trzeba demonizować islamu. Wystarczy mówić o nim prawdę. Gdy się do niego doda tępych, brutalnych prymitywów w dużej ilości, ma się rzeźnie jakiej świat nie widział.

    Może wystarczy stosować zasadę wzajemności w kwestii religii i równość wobec prawa na własnym terytorium. Również w kwestii polityki socjalnej.
    Oznacza to, że 50% mężczyzn kończy w pierdlu. 20% na szubienicy, większość dzieci umiera z głodu i chorób, bo ich na nie nie stać, tak jak nas. 25% kobiet siedzi. Połowa kobiet pracuje dupą.
    Islam jest zabroniony, a za posiadanie koranu chłosta.

    Nie, bo???
  • @Torin 12:30:10
    "Islam jest zabroniony, a za posiadanie koranu chłosta" A wiesz, że dawno dawno temu, po preczytaniu koranu i porównaniu go z: obserwacjami żyiowymi, doświadcezniami histroycznymi oraz dziełami paru "wybitnych" (od wybijania mnóstwa ludzi) Europejczyków, to się zastanowiłam dlaczego do licha islam nie został w Eu zdelegalizowany. Przecież nawołuje do nienawiści, w tym na tle rasowym i do przemocy. Też na tle rasowym (między innymi). Przecież gdyby mi odbiło i gdybym zaczęła głosić potrzebę (religijnie umotywaowaną w dodatku) zdekapitowania wszystkich dajmy na to Luksemburczyków (albo innych Andorczyków, czy cuś), to zaraz bym miała wizytę panów z literkami na plecach, i słusznie. A jak to samo się drukuje, powiela, publikuje w stosunku do "niewiernych" (czyli nas wszystkich, ze szczególnym uwzględnienem LGBT i ateistów), to cisza i bajeczki dla grzecznych dzieci. Władze czytać nie umią (że tak po polsku pojadę)?
    Ja tam grzeczna jestem. Tylko mi się nie podoba wizja chodzenia w worku na śmieci albo obrzezania wnuczek (co z pewnością, w trosce o dobre samopoczucie muzułmanów będzie obowiązkowe jak szczepienia i refundowane z NFZ).
  • @Torin 12:30:10
    PS. Oj tam, zaraz "wzajemność w kwestii religii". Wystarczyłby nowoczesny dogmat, tj. laickość państwa. Drażni mnie, że laicka Francja (nie słyszałam tam kościelnych dzwonów a jedynie miejskie "karijony") pozwala na modlitwy na ulicach (prowadzone w sposób, który blokuje ulice i uniemożliwia korzystanie z tych ulic niemuzułmanom). Przeraża mnie, że nikt we Francji nie śmie(?) podniesć głosu, że to nieprawne, niekonstytucyjne i niedemokratyczne. Tu akurat laickość i rozdział państwa i religii byłyby całkiem dobrym narzędziem.
  • @bez kropki 13:08:36
    Właśnie na tej laickości polegał kolejny lewacki przekręt i zdrada, we Francji.
    Nie daj się na to nabrać.
    Efekt jest taki, że chrześcijan obowiązują restrykcje, a muzułmanów nie, bo próba wymuszenia prawa kończy się oskarżeniem o "prześladowanie religijne" i spaleniem kolejnego miasta.
    I taki efekt.
    Prowadzący do dyskryminacji chrześcijan na własnym terenie i podkładanie głowy pod szantaż obcych.
    Każde takie zamieszki, każdy zdemolowany radiowóz, każda wyrwana latarnia, każda szyba, każdy spalony samochód itd. to są wysokie, dodatkowe koszty generowane przez tą szarańczę i czynione specjalnie. Im bardziej obciążą finansowo niewiernych, tym lepiej, aż do bankructwa, o które im chodzi.
    Do tego siły wysyłane są niewystarczające przez co często bezradne. To generuje kolejne wzrosty kosztów i poczucie bezkarności. Zamiast pacyfikacji, przyzwolenie na powstanie państwa w państwie - mini kalifatu. Potem pięciu, pięćdziesięciu, pięciuset, a potem demokratycznego przegłosowania kalifatu francji i skończenia z tymi rojeniami o republice, jakiś francuzów.
    Jednocześnie aresztowani wyrabiają sobie styropian cierpiących za wiarę i itak wychodzą po kilku miesiącach w glorii bohaterów!

    Powiedz, jak głupim trzeba być, aby nie widzieć?

    --------------------------------------------------------------
    Włoscy muzułmanie oburzeni: Barbarzyński fresk w katedrze bolońskiej i niegodziwości w Boskiej Komedii
    17 stycznia 2010
    Aktywiści muzułmańscy we Włoszech zażądali usunięcia z katedry w Bolonii fresku przedstawiającego Mahometa wpadającego do ognia piekielnego. Chcą również zakazać lektury Boskiej Komedii Dantego, który umieścił założyciela islamu w dziewiątym ostatnim kręgu piekła.

    Spór, dotyczy dzieła Jana z Modeny (XV wiek) Sąd Ostateczny. Członkowie utworzonego niedawno Związku Muzułmanów Włoch zwrócili się do Benedykta XVI i arcybiskupa Bolonii kard. Giacomo Biffiego ze skargą, że fresk ten ukazuje założyciela islamu wśród potępionych i skazanych na męki piekielne. Zwrócili uwagę, że twórca fresku przedstawił Mahometa nie tylko, jak wpada do piekła, ale także obnażonego, przepasanego w połowie ciała wężem i demonem, który zamierza go dręczyć. Fresk jest według nich barbarzyński.
    Przewodniczący Związku Adel Smith, znany już z wielu wcześniejszych wystąpień roszczeniowych, np. przeciw obecności krzyża w miejscach publicznych, wezwał swych współwyznawców, mieszkających w Bolonii, do przystąpienia do akcji protestacyjnej wraz z głównym meczetem Rzymu.

    W odpowiedzi na te skargi przedstawiciel archidiecezji bolońskiej oświadczył, że byłoby czymś absurdalnym po 600 latach dojść do wniosku, że to znakomite dzieło obrażało religię islamską.

    Włoska gmina muzułmańska od dawna domaga się zakazu obowiązku lektury Boskiej Komedii Dantego w tych szkołach, w których uczą się dzieci muzułmańskie. Uzasadniając to żądanie Smith wyjaśnił, że poeta umieścił w swym słynnym dziele Mahometa w ostatnim, dziewiątym kręgu piekła, co jak podkreślił przewodniczący Związku głęboko obraża wyznawców islamu.

    Wcześniej, kard. Biffi wielokrotnie mówił, że imigracja muzułmanów do chrześcijańskiej Europy zagraża jej wartościom i wzywał władze do podjęcia odpowiednich kroków, mających na celu powstrzymanie jej.
  • @Torin 14:12:19
    Że z tą laickością to brednia i przekręt, to mnie to mówisz?;).
    Nadmieniłam to, bo taki wątek pozwala (w rozmowie w real life'ie) zresetować system lemingowi:). Temat złej prawicy niedopuszczającej tych biednych uchodźców, tych paskudnych neonazi itp automatycznie umiera wraz z "karpikiem" zrobionym przez miłego leminga:). (Wiem, wiem, do czasu aż ałtorytety opracują odpowiedź na takie dictum. Ale na razie - działa. Więc korzystajmy - hihi.)
  • Puk, puk...
    To wahabici pukają do bram Europy. Arabia Saudyjska (państwo wahabitów), sponsoruje 200 meczetów w Niemczech.
    Dla kogo? Szyitów, sunnitów, salafitów, a może wahabitów?
    Przestańcie pieprzyć o jakiś bzdurach. Zacznijcie pisać jak jest naprawdę.
    Kto wypuścił setki tysięcy tzw. uchodźców z obozów (gł. na terenie Turcji)? Kto za tą decyzją stał? Kto sponsoruje tą całą "wiosnę-jesień" ludów? Kto na tym "exodusie" zarabia? A kto najwięcej traci? Kto zachęcił do migracji i kto narzuca, by być solidarnym? Kto bałamuci całe populacje w różnych krajach? Dlaczego niektóre państwa maja "gdzieś" przyjmowanie uchodźców (Izrael, U.S.A., państwa Zatoki Perskiej, Japonia, Australia, Kanada itp.)? Kto, dlaczego i czyim kosztem???

    I jak temu wszystkiemu zaradzić?
    Przestańcie się kłócić o pierdoły! Potrzeba konkretnych rozwiązań!
    Przykład dały Węgry.
    A My? My mamy prawie całą wschodnią flankę granicy zewnętrznej UE. "Wyszehrad" został oszukany przez "dyplomację polską", więc nie ma co liczyć na solidarność.
    Jeżeli PiS ma wygrać, to i tak "coś" zmienić się może tylko, jeżeli wyjdziemy RAZEM na ulice naszych miast, wsi i przysiółków. I zmusimy rządzących, by robili to co MY chcemy żeby było!!!
    Jakbym nie chciał i ile bym nie zrobił, to i tak, wcześniej lub później, Polacy znowu podniosą bunt... na ulicach. Oby nauczeni doświadczeniem i Historią, wyczuli, że sytuacja Nam Polakom sprzyja. I byśmy darmo krwią własną nie szafowali.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE, bo niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej