Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Moralność socjalistyczna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To paradoks-Krysia troszczyła się o zęby progenitury czerwonej burżuazji licznie okupującej tę znaną szkołę i ryzykując utratą pracy wypisywała, wbrew obowiązującym zarządzeniom, recepty na zagraniczne specyfiki .

 

 

Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita nakłania Polaków do donoszenia na rodaków posługujących się „mową nienawiści”. Jaka moralność poza moralnością socjalistyczną kiedykolwiek pochwalała donosicielstwo?

Używając terminu „moralność socjalistyczna” uważa się na ogół, że był to pewien kodeks etyczny tyle, że bez odniesień do transcendencji. Niektórzy twierdzili jednak, że człowiekowi nie jest potrzebny żaden zewnętrzny, narzucony kodeks gdyż o wszystkim rozstrzyga we własnym sumieniu. Wśród nich był Leszek Kołakowski, który w „ Etyce bez kodeksu”proponował zaakceptowanie świata takim jaki jest z jego wszelkimi niekonsekwencjami i koniecznością nieustannego wyboru dokonywanego osobiście i na własną odpowiedzialność. Jak widać egzystencjalizm był Kołakowskiemu bliższy niż socjalizm.

Nie zapominajmy, że ideałem moralnej postawy w oczach twórców moralności socjalistycznej był Pawka Morozow, który donosił na sąsiadów ukrywających zboże przed rekwizycjami, w tym na własną rodzinę . Pawka i jego brat zostali wykreowani przez sowiecką propagandę na bohaterów Związku Radzieckiego i wzór dla młodzieży. Nauka była prosta - donoszenie jest czynem szlachetnym, a donosiciel staje się bohaterem narodowym.

 

W „ Hańbie domowej” Trznadel drukuje zapis swojej rozmowy z Jackiem Łukasiewiczem przeprowadzonej 13.02.1981 roku. Chory na gruźlicę Jacek Łukasiewicz znalazł się w sanatorium Wysoka Łąka., które ironicznie nazwał komunistyczną Czarodziejską Górą. W jego grupie byli I sekretarz powiatowego komitetu partii w Suwałkach, przewodniczący ZMP na Politechnice Warszawskiej oraz działacz polityczny z SGPiS. Panowie zorganizowali samorząd pacjentów na czele którego stanął oczywiście I sekretarz. Samorząd zażądał wyrzucenia z pracy prowadzącego ich lekarza. Lekarz ten zapisywał ciężko chorym,umierającym gruźlikom lek Rimifon dostępny tylko w Szwajcarii. Pacjenci żeby ratować życie zdobywali z wielkim trudem ten lek. Łukasiewicz i jego towarzysze donieśli na lekarza i spowodowali jego usunięcie z pracy. Sprowadzanie leków ze Szwajcarii było ich zdaniem sprzeczne z moralnością socjalistyczną. Pacjenci działali również społecznie, czyli agitowali spędzanych siłą mieszkańców wsi. Jak opisuje Łukasiewicz „ chór gruźlików plując i kaszląc prątkami Kocha nad głowami płowowłosych dzieci, które siedziały w pierwszym rzędzie, deklamował Mandaliana i śpiewał pieśni rewolucyjne”. Agitować nakazywała im socjalistyczna moralność.

Pozwolę sobie przytoczyć autentyczne przykłady działania moralności socjalistycznej znane mi z autopsji . Mówią same za siebie.

W liceum imienia Narcyzy Żmichowskiej, w którym uczyłam, dentystką szkolną była pani Krysia Kozłowska. Była to niezwykle uczciwa lekarka przejęta swoją pracą i zdrowiem powierzonych jej dzieci. Otóż dzieciom, które cierpiały na wyjątkowo dotkliwą, można powiedzieć galopującą postać próchnicy pani Krystyna zapisywała lekarstwo wstrzykiwane w dziąsła. Lek ten przerywał postęp choroby, natomiast był niestety dostępny tylko za granicą. Pewien rodzic, czerwony kacyk rozwścieczony, że za własne pieniądze musi sprowadzić lek zrobił aferę. Oświadczył, że moralność socjalistyczna nie pozwala mu postępować wbrew obowiązującym przepisom. Krysię wezwano do ministerstwa na dywanik i zagrożono wyrzuceniem z pracy z wilczym biletem. Na okres wakacji została karnie skierowana do przychodni na Chmielnej gdzie szefowa, nota bene prominentna działaczka Solidarności, nie tylko nie znalazła dla niej fotela do pracy lecz nawet krzesła. Krysia spędziła więc kilka dni stojąc przy oknie. Gdyby wyszła, jak jej powiedziano, zostałby zwolniona dyscyplinarnie za opuszczenie stanowiska pracy. Koleżanki po fachu, też aktywne działaczki Solidarności, udawały, że jej nie widzą.

To paradoks-Krysia troszczyła się o zęby progenitury czerwonej burżuazji licznie okupującej tę znaną szkołę i ryzykując utratą pracy wypisywała, wbrew obowiązującym zarządzeniom, recepty na zagraniczne specyfiki . Rodzice zamiast być wdzięczni donosili na nią do ministerstwa. Solidarność jej nie broniła. A przecież dentystka mogła sobie powiedzieć - nic mnie to nie obchodzi, niech dzieci tych wrednych komuchów chodzą bez zębów albo noszą w wieku 16 lat protezy. Po prostu Krysia dobrze rozumiała sens przysięgi Hipokratesa, a rodzice źle rozumieli moralność.

Inna autentyczna historia. Koleżanka mojej matki z pensji wyszła za mąż za Franciszka Blinowskiego, lewicowego działacza, który grasował przed wojną na Kresach wśród ziemiańskich córek. Za czasów PRL jako żona prominenta partyjnego szczyciła się wysoką moralnością socjalistyczną swego męża, która nakazywała mu odnosić do KC otrzymane w czasie zagranicznych podróży długopisy. Ta sama osoba operowała sobie w lecznicy rządowej przy Hożej nagniotki czy haluksy zajmując przy tym dwupokojowy apartament. Odmówiła jednak wykupienia w aptece tej lecznicy niedostępnego gdzie indziej lekarstwa dla ciężko chorej przyjaciółki, czyli mojej ciotki. Nie pozwoliła jej na to -jak mówiła- moralność socjalistyczna.

W tej samej lecznicy natychmiast po wybuchu w Czarnobylu do którego doszło w piątek 26 kwietnia 1996 podano wszystkim pacjentom i ich gościom płyn Lugola. Dzieci zwykłych obywateli, w tym moje dzieci otrzymały ten preparat dopiero w środę następnego tygodnia,czyli za późno. Jedna z uczennic przyznała mi się, że dostała płyn Lugola podczas wizyty w lecznicy u chorego dziadka, sekretarza partii. Kiedy rozżalona zapytałam dlaczego mi nic nie powiedziała ( widziałam się z nią w sobotę ) bo przecież płyn Lugola to zwykły roztwór jodyny, który doskonale mogłam sporządzić w domu odparła, że byłoby to niemoralne ponieważ obiecała dochować tajemnicy. Chodziło rzekomo o to, żeby nie dopuścić do paniki.

Socjalistyczna moralność nakazała goprowcowi, Michałowi Jagielle– jak sam twierdził- donosić na taterników. Taternicy za przenoszenie bibuły przez Tatry dostali bardzo wysokie wyroki . Jakub Karpiński odsiedział przeszło 3 lata.

Są czasy gdy stanowczo lepiej być niemoralnym.

 

Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • Trochu obok, ale na temat.
    Odbyłam niedawno ciekawą rozmowę. Wnioskiem z niej było "Kij tam z moralnością nakazywaną raz tak, a raz inaczej. Trzeba być Człowiekiem. Porządnym człowiekiem." (czyli z potrzeby serca, z tego wewnętrznego głosu zwanego sumieniem, potrzeba właściwego kształtowania tego sumienia to osobny temat). Obrazoburcze? Niechrześcijańskie? Nie, jeśli podam dalsze konkluzje. Wyszło nam otóż, że nie każdy jest szlachcicem. Nie kazdy może, nie każdy MUSI. Ale każdy może być... szlachetny. KAŻDY. Szlachcic też;). Świadomie można stawac się szlachetnym człowiekiem. I tu w rozmowie znowu dotknęliśmy zagadnienia w oparciu o co ową szlachetność kształtować. Bo takie np. znane mi osobiście homosovietikusy albo produkty współczesnej przemocy medialnej to jakies ufo. Może i szlachetne w swoim wszechświecie, ale nieludzkie.
    Hmm...
  • @Autorka
    Czy szanowna Autorka uzna także donoszenie na mordercę czy gwałciciela za moralność socjalistyczną?
    Proszę zauważyć, że samo donoszenie czyli poinformowanie innych ludzi o konkretnym zdarzeniu jest rzeczą normalną gdy ktoś chce zapobiegać występowaniu takiego zdarzenia.
    A moralność socjalistyczną określają czyny, traktowane przez taką moralność za złe którym ta moralność chce zapobiegać.
  • @programista 07:54:35
    Yyyy... morderstwo i gwałt mają taki sam "ciężar" jak niewłaściwa postawa ideolo?
  • @LoneStar1776
    Pani Krystyna ratowała zęby wszystkich uczniów bez wyjątku. Nie pytała o pochodzenie społeczne, bo tak nakazuje etos jej zawodu. Oczywiście nie było mowy o żadnych łapówkach. Rodzice zwykłych dzieci kupowali w Peweksiie leki i byli wdzięczni za receptę i informację. Tylko komuchy się burzyły, przyzwyczajone do przywilejów. Facet, który na nią donosił powoływał się na socjalistyczną moralność. W wydziale zdrowia zakazano jej wystawiania recept i nawet informowania kogokolwiek o możliwości leczenia. Miała same przykrości i najprościej dla niej byłoby mieć w nosie dzieci i ich zęby. Na skład społeczny uczniów Żmichowskiej nie miała wpływu. To tak jakby ktoś warunkował leczenie uczniów liceum na Bednarskiej informacją czy nie dostali się czasem po protekcji. To nie jest sprawa lekarza. Tyle, że Krysia robiła więcej niż była zobowiązana, a nawet wbrew obowiązującym przepisom. Idiotycznym i zbrodniczym przepisom. Komunistycznym przepisom.
  • @Iza 08:35:59
    O właśnie "Tylko komuchy się burzyły, przyzwyczajone do przywilejów." Tu tkwi sedno zjawiska. Im się przecież "wszystko należało". Za darmo oczywiście. Co nie za darmo, to było sprzeczne z "socjalistyczną moralnością". Kij tam, że zachodnie, kapitalistyczne. Płatne. O, to był problem i grzech w świecie socjalistycznej moralności.
  • @Nathanel
    Wróćmy do początku tekstu. Donoszenie na obywateli posługujących się mową nienawiści, które proponuje lewacka Otwarta Rzeczpospolita przypomina donoszenie na sąsiadów kułaków ukrywających ziarno przed rekwizycjami. Za to w Sowietach była kara śmierci natomiast w obecnej Polsce zwykły wyrok, ale to się zaczyna. Znana jest sprawa pewnego mieszkańca wsi, który został skazany za nazwanie sąsiada pedałem. W USA te sprawy reguluje polityczna poprawność. Właśnie wróciłam ( dwie godziny temu) z seminarium we Lwowie pod tytułem Where is the Border of the West?
    Prelegent ze Stanów był bardzo niepoprawny. Dostał burzliwe oklaski i wszyscy zaśmiewali się gdy charakteryzował pewne trendy intelektualne i swoich kolegów, ale wolę nie podawać jego nazwiska. Obawiam się, że u siebie nie byłby aż tak dowcipny.
    Jak ktoś powiedział moralność socjalistyczna ma tyle wspólnego z moralnością co krzesło elektryczne z krzesłem.
  • @bez kropki
    Zawsze działa na mnie budująco Twój zdrowy rozsądek. Dodam jeszcze, że tak zwana mentalność porozbiorowa (a więc i moja) w Polsce traktuje donos jako coś ohydnego. Gdy sąsiad alkoholik rzucał swym psem ratlerkiem o moją ścianę, zamiast zawiadomić " odpowiednie służby" zadzwoniłam do niego i powiedziałam: " jeszcze raz to zrobisz -to cię zatłukę". Uwierzył i oddał psa. Tłumaczył się delirium i byliśmy potem w zgodzie.
  • @programista
    Czy szanowny Pan uważa doniesienie na kogoś kto nazwał pedała pedałem za złe? Cała rzecz w tym , że nie identyfikujemy się ze współczesnymi normami politycznej poprawności tak jak ludzie nie identyfikowali się z normami pozwalającymi w Sowietach odebrać komuś ziarno, ani z normami hitlerowskimi skazującymi ludzi na śmierć. Zbrodnicze systemy generowały zbrodnicza moralność dlatego podstawową zasadą życia społecznego było nie donosić.
  • @bez kropki 08:01:32
    Autorka zdaje się piętnować sam fakt donoszenia:
    "Jaka moralność poza moralnością socjalistyczną kiedykolwiek pochwalała donosicielstwo?"
    a nie zasady etyczne służące ocenie czynów których dotyczyło donosicielstwo.
    Ciekawe czemu zatem nie odniosła się bezpośrednio do "mowy nienawiści" i nie wykazała, że ta czynność jest dobra, podobnie jak inne czyny wymienione w artykule?
  • @Iza 09:12:33
    Podstawową kwestią jest to, DLACZEGO moralność powstała w tych systemach jest zbrodnicza. Zarówno sowieci jak i hitlerowcy karali ludzi za czyny, które pomagały ludziom utrzymać się przy życiu.
    W czym natomiast pomaga nazwanie "pedała pedałem", w czym pomaga obrażanie innych ludzi (bo przecież określenie pedał nie jest tylko stwierdzeniem faktu, ale jest także obrazą)? W czym pomaga budzenie w ludziach strachu i niechęci do innych?
    Zastanawiająca jest taka krytyka donoszenia - sprawiająca że człowiek czuje się jeszcze bardziej bezradny wobec przemocy którą spotyka. Człowiek taki nie może się wtedy zwrócić do aparatu państwowego, by tej przemocy przeciwdziałał, bo taka właśnie czynność jest stygmatyzowana jako donosicielstwo. Na takiej postawie zyskują ci, którzy przemoc stosują sami.
  • OWSZEM, MY CHRZEŚCIJANIE DONOSIMY KOŚCIOŁOWI
    I GŁOSIMY EWANGELIĘ CAŁEMU STWORZENIU
    Właśnie ewangelizacja i publicystyka polska jest bardzo często donosem na działanie Diabła i Jego Sługi. W ostatecznych czasach Duch Święty posłuży się ludźmi, którzy Ludzkości doniosą o tym, jak działa Zły Duch. Donoszenie to również ostrzeżenie, uratowanie.
    Droga Pani Izo, bardzo się cieszę że zrozumiałem różnicę między nami. Ja jestem z Nieba, a Pani - z Piekła. Wczytałem się w Pani tekst i teraz mnie oświeciło. Zrozumiałem Pani nieobecność w KL Auschwitz przy stawianiu Krzyża. Wychowany byłem w enklawie polskości (powiat Tomaszów Lubelski) która nie miała mentalności po-rozbiorowej, ale mentalność po-zwycięską. W latach 70-tych ludzie sobie tam oddychali spokojną polskoscią prowincjonalną, miło wspominali zwycięstwo Polaków nad Ukraińcami wspólnie odniesione przez AK-owców i LWP-owców w latach 1944-1956. Władze komusze i kościelne do mojego Tomaszowa "zsyłały" najlepszych polskich księży i trwał pełny przekaz Wiary Świetej i wiedzy historycznej, którego w dużych aglomeracjach i w stolicy wyście nie mieli. Wyście żyli i żeście się wędzili w komunistycznym piekle warszawskim, a ja wzrastałem w polskim niebie. Nam, ministrantom z Nowego Kościoła (bo był w Tomaszowie wtedy i Stary Kościół, ten z Matką Boską) Ksiądz Rzechuła opowiadał w roku 1984-tym, że Ojciec Kolbe walczył z masonerią i że masoneria to taka stara ciotka współczesnych komuchów zniewalających Polskę, i że zarówno masonerią jak i komuchami rządzą żydowskie czarownice-wiedźmy, które zazdroszczą Matce Bożej i też chcę urodzić Mesjasza, więc kopuluja na prawo i lewo, ale rodzą Diabła. Pamiętam, że na slajdach nam to wyświetlał w sali katechetycznej na plebanii koło Nowego Kościoła, tej z cegły. Jak nas zawiózł do Niepokalanowa, to zakonnicy jota w jotę powtórzyli to samo co nam Ksiądz Rzechuła powiedział. Ten niezwykle mądry polski ksiądz był kolegą Księdza Blachnickiego, tylko że był mądrzejszy i bardziej polski (nie miał zaufania do harcerstwa, bo wiedział że harcerstwo to masońska akcja przeciwko sokołowi, prawdziwie polskiej organizacji młodziezowej, a Blachnicki był harcerzem). I za to, że był mądry - to go Władze ubeckie i kościelne do Tomaszowa zesłały. Jest dożywotnim kapelanem szpitala w Tomaszowie, a intelektem i żarliwością serca spokojnie dorównuje pierwszym postaciom Kościoła Świętego Matki Naszej.
    No i ja sobie teraz uświadomiłem, że Pani na pewno w tej zakichanej i zakomuszonej Warszawie nie miała tej łaski, której my, polskie dzieci z prowincjonalnego Tomaszowa miałyśmy w nadmiarze. Takiego Ksiedza Rzechuły Pani nie spotkała, Pani Izo - stąd Pani kłopoty. Bo jak by Pani spotkała, to by Pani doczytała i się dowiedziała z Pisma Świętego - że "doniesienie Kościołowi" jest normą i praktyką chrzescijańską, czyli również naszą, polską, narodową. Sam Pan Jezus zachęca - żeby donosić. Sedno tkwie w tym, żeby wiedzieć kiedy się donosi Kościołowi, a kiedy - Sługom Diabelskim, czyli masonom, komuchom, czy po prostu patentowanym socjalistycznym durniom.
    Tak w ogóle to ta Pani Doktor Krysia Dentystka to jakaś durna była. Każdy nie-durny polski lekarz by sobie z domu krzesełko składane przyniósł na jej miejscu. Albo od babek z rejestracji wycyganił - za przysłowiową czekoladę. No i w ogóle lecząc w warunkach realnego komunizmu PRL-owskiego trzeba było być jej ostrożniejszą. Pani to w ogóle ma dziwnych znajomych. Jakichś alkoholików, co ratlerkiem o ścianę rzucają, jakieś stomatolożki niedopchnięte - no po prostu czysta patologia warszawska, jakiej w Tomaszowie Lubelskim się nie widywało.
    [w tym miejscu zdumiewa się zepsuciem stołecznym]
    [miło wspomina małomiasteczkowe klimaty tomaszowskie]
    Tak na marginesie, Pani tekst jest wewnętrznie sprzeczny. Werbalnie Pani Szanowna potępia donosicielstwo, ale przecież czymże jest publicystyka, jak nie donoszeniem opinii publicznej o ważnych sprawach? Przecież właśnie publikując w języku polskim wykonuje Pani, Droga Pani Izo nakaz Pana Jezusa - żeby napomiać grzesznika i donosić Kościołowi (bo my Polacy z portalu NEon24.pl i czytelnicy Gazety Warszawskiej jesteśmy ochrczeni, czyli jesteśmy Kościołem). A więc raz Pani niefortunie, nieprecyzyjnie potępia donosicielstwo, ale potem szczęśliwie Pani słuszne donosicielstwo uprawia. I za to serdeczne Bóg Zapłać!
    Coś mi się widzi, że Pani jest z Kresów, albo ze starej polskiej szlachty. Właśnie ludzie z Kresów i ze szlachty często bywali tacy wewnętrznie sprzeczni. Ma to swój urok, ja Panią lubię - ale tę sprzeczność wyłapuję od razu. No, w Pani przypadku nie od razu wyłapałem, zmyliła mnie Pani Szanownej szykowność i prezencja, nie wpadłem na to, że Pani jest nie do-ewangelizowana, co jest częste u szlachty i u kresowiaków. A szczególnie u szlachcianek i kresowianek.
    [tu zaśmiał się do swoich wspomnień]
    No i teraz wiem, czemu Pani do KL Auschwitz z nami nie pojechała stawiać Krzyż. Bo Pani taka jest po prostu.
    ==========
    Jaka moralność poza moralnością socjalistyczną kiedykolwiek pochwalała donosicielstwo?
    (...)
    Dodam jeszcze, że tak zwana mentalność porozbiorowa (a więc i moja) w Polsce traktuje donos jako coś ohydnego.
    ==========
    15 Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!
  • @programista
    Zbrodnicze systemy tworzą zbrodnicze prawa. Ale ich egzekwowanie opierają na ludzkiej małości, na donosicielstwie. Za pomaganie Żydom w czasie okupacji groziła śmierć. Sąsiad donoszący na sąsiada ukrywającego Żydów faktycznie skazywał go na śmierć. Podobnie uczeń, który doniósł , że jego kolega namalował Stalina ( autentyczne) z przyrodzeniem w zębach. Być może brzydził go poziom tego dowcipu. Ale za głupi dowcip nie powinno być kary śmierci. A była.
    Głupie systemy tworzą głupie prawa. Taką głupotą jest penalizacja " mowy nienawiści". Jako mowę nienawiści można zakwalifikować niepopularne dla władzy poglądy. Karanie za to zamyka ludziom usta. Nie znaczy to oczywiście, że nawołuję do połajanek. Jestem od tego daleka. Takie sprawy regulują jednak zawsze zasady dobrego tonu. W środowiskach naukowych nie wolno obecnie wypowiedzieć nic niepoprawnego politycznie. Za to grozi wyrzucenie z pracy. Dlatego dyskurs historyczny jest taki miałki. Zbyt dużo jest tematów tabu.
  • @Eugeniusz Sendecki
    Panie doktorze. Donoszę o pewnych problemach. Nie donoszę o ludziach. Nie podam na przykład nazwiska pewnego wykładowcy z USA, który nazwał swoich kolegów po fachu " intellectual whores" bo gdyby to dotarło do jego uczelni mógłby mieć kłopoty. Faktycznie pochodzę z Kresów. Fenomenowi Kresów poświęcona była konferencja we Lwowie w której właśnie uczestniczyłam. Opiszę ją bo warto.
  • Proszę Panią...
    Terminem socjalistyczna moralność, wrzuca Pani wszystko do jednego worka. Czyli ktoś, kto to przeczyta, to od razu skojarzy sobie, że np tamta bezpłatna na każdym szczeblu edukacja, bezpłatna służba zdrowia, tania wszędzie docierająca komunikacja (tania bo przewozy towarowe zarabiały na te tanie osobowe. A osobowe były tanie, by niezamożni ludzi mogli także awansować społecznie)... itd, itp, także były socjalistyczne a więc to wszystko razem było do dupy! A jak wiemy, to z całą pewnością tak nie było. Bo przypuszczam że Pani także korzystała z tego wszystkiego, zdobyła Pani pewnie wysokie wykształcenie itd, itp...
    Sprawiedliwością więc, myślę byłaby może mała wzmianka, że to zachęcanie do donosicielstwa było patologią w tamtym systemie (jak zwał, tak zwał), który, jak żaden inny wcześniej, umożliwił setki tysięcy, jak nie miliony awansów społecznych. Ludzie powychodzili z lepianek do komfortowych mieszkań (wiem, że teraz, chyba po obejrzeniu serialu Dynastia, ludzie plują na tamte awanse), w ciągu jednego, dwóch pokoleń awansowali z analfabetów na wykształconych fachowców (na różnych szczeblach), być może także i Pani jest beneficjentem takiego awansu (bo ja jestem), więc myślę, że gwoli sprawiedliwości, trochę... sprawiedliwości.
    Pozdrawiam
  • @Iza 09:12:33
    “Cała rzecz w tym , że nie identyfikujemy się ze współczesnymi normami politycznej poprawności, tak jak ludzie nie identyfikowali się z normami pozwalającymi w Sowietach odebrać komuś ziarno, ani z normami hitlerowskimi skazującymi ludzi na śmierć.”

    Właśnie chodzi o to identyfikowanie się. Wszelkie prawo to tyle co umowa – musi być zaakceptowane nie tylko aktem świadomym, ale i wolnej (nieprzymuszonej) woli. Normy politycznej poprawności dokąd byłay aktami grzeczności , mogły być przestrzegane, kiedy jednak wyrosły w ideologię, straciły swoją podstawę ideową. Ale co gorsza zaowocowały nie jakąś tam moralnością lewacką (nawet nikt tak nie mówi), a mentalnością niewolniczą u tych, którzy je stosują. Również normy sowieckie czy hitlerowskie skutkowały nie postawami moralnymi, a mentalnością niewolniczą.

    Tak więc i całą moralność socjalistyczną trzeba jednoznacznie nawać mentalnością niewolniczą.

    Z czasów biblijnego exodusu pamiętamy, jak żydzi się zbuntowali i chcieli wracać do Egiptu, bo na pustyni niedojadali, a tam mieli należną, darmową, pełną michę. To typowa mentalność niewolnicza, żywcem nam przetransponowana z czasów antycznych jako “moralność socjalistyczna”: “mam prawo” bez względu na stronę moralną.

    A wolność to bardzo ważny element naszej, dobrze pojętej moralności, naszego dojrzałego człowieczeństwa (nie mylić z humanitaryzmem, bo to też ideologia oparta o mentalność niewolniczą, podobnie jak i masońskie “prawa człowieka”, które już mocno zostały zaznaczone w amerykańskiej “Deklaracji niepodległości”, a nadane ostatnio całej ludzkości przez faszystowską ONZ, zresztą po to, żeby je teraz sukcesywnie odbierać – np. “prawo do życia” przez “prawo do aborcji”, czy “pawo do wolności” przez szczytne cele Agendy 2030 z totalnym zniewoleniem ludzkości przez uzurpatorskie władze “Rządu Światowego” działające poza moralnością, nie mówiąc o “prawie do własności” które już w ogromnej części przejęły korporacje prywatne w interesie których jest cała ta Agenda, korporacji, których celem jest pozbawianie własności tak indywidualnych osób, jak i państw, dysponentów “dóbr wspólnych” obywateli.

    Właśnie ta mentalność niewolnicza skutkuje tym, że jak komuś “dawać” prawo, to on już z niego bezkrytycznie korzysta, wyłącza sumienia. Tylko ta mentalność powoduje, że ludzie jednak dość ochoczo wyciągają ręce po wszelki socjal, nie pamiętając o gwałtach, zbrodniach i wymuszeniach na tych “co mają”, choćby w formie bandyckich podatków, po to żeby waadza (sama przy tym dobrze żyjąc i żywiąc jeszcze ogrom “swoich” pasożytów, na ten socjal mogła mieć.


    “Zbrodnicze systemy generowały zbrodnicza moralność dlatego podstawową zasadą życia społecznego było nie donosić”.

    Niemoralna władza zawsze generuje zbrodniczą moralność, dlatego też obywatelskie nieposłuszeństwo niemoralnej władzy jest właśnie czynem moralny. Nawet żołnierz, z natury zobowiązany do wykonywania rozkazów ma moralny obowiązek odmowy wykonania niemoralnego rozkazu.

    Podobnie i z prawodawstwem ustalanym z widzimisię “kacyków”, a wbrew sprawiedliwości, czy moralności. Tam, gdzie prawo nakazuje postawy zbrodnicze, zbrodnią jest podporządkowanie się takiemu prawu.

    Mimo propagandy takie państwo nie jest państwem praworządnym, a państwem bezprawia (mimo “demokratycznego” trybu uchwalania danych “praw”. Nie ma w tym demokracji, bo prawdziwa demokracja, to najpierw moralność).

    W ogóle zbrodnicze systemy są niezdolne do generowania moralności, bo moralność wyraża stosunek do dobra, a one nie służą dobru, nie służą ludziom dobrym, tylko sobie i swoim kacykom, a kosztem ludzi dobrych.
    One są zdolne tylko do generowania mentalności niewolniczej.
  • @programista 09:24:04
    "Ciekawe czemu zatem nie odniosła się bezpośrednio do "mowy nienawiści" i nie wykazała, że ta czynność jest dobra".

    Sama narracja rzeczywistości przez kryterium "mowy nienawiści" jest zbrodnicza.

    Samo nazywanie "mowy nienawiści" czymś nagannym jest złem motywowanym ideologicznie, mającym w swoim zamiarze generować mentalność niewolniczą i ślepe posłuszeństwo waadzy, które pod wytrych "mowy nienawiści" już sobie podstawiają każdą nie będącą jej na rękę krytykę, czy każde napominanie czyniących źle, albo każde skrzykiwanie się zdrowych moralnie obywateli do przeciwstawiania się złu, czy odcinania się od zła.

    Nienawiść zła jest jak najbardziej moralną. Bierność wobec zła jest jak najbardziej niemoralną - w tym tolerowanie zła w swoim otoczeniu, czy inne kompromisy ze złem.
    A równouprawnianie zła z dobrem, to jeż wejście w samozatracenie i satanizm.
  • @Jan Paweł
    Akurat ja nie jestem z awansu. Wręcz przeciwnie- komunizm obrał naszą rodzinę jak mawiał mój ojciec: " do gojej skóry". Bardzo niepoprawnie, prawda? Ale mnie to bawi. Wydaje mi się, że jestem sprawiedliwa. Nasi " tutejsi" na Białorusi, którą często odwiedzam wybili się na niezależność i bardzo się z tego cieszę. Wcale nie tęsknię do " pańskiej Polski". Moja matka mówiła, że psy we dworze jadły lepiej niż dzieci na wsi i wcale jej się to nie podobało. Teraz mają szosę doprowadzoną wprost do wsi, sklepy z zachodnimi towarami i doskonale funkcjonujący (na naszych dawnych ziemiach) kołchoz. Ale gdy powiedziałam coś takiego na seminarium we Lwowie spotkałam się z zarzutem że gloryfikuję Łukaszenkę, a to straszny reżim. Jak nie staniesz - plecy z tyłu. Komunizm w naszym polskim wydaniu to jednak nie tylko elektryfikacja i walka z analfabetyzmem. To kolejki w spółdzielniach mieszkaniowych kilkudziesięcioletnie, to nędzne klitki bez okien z wielkiej płyty, to wreszcie kartki na buty i cukier. A przedtem wiezienia i strzały w tył głowy. Sam Pan wie.
  • @miarka 13:31:14
    Wszelka nienawiść jest zła, gdyż nienawiść to agresja i przemoc. Tego nie zmienia to, na co ta nienawiść jest skierowana. Nienawiść bowiem jest zawsze skierowana przeciwko ludziom a nie przeciwko czynom.
    Strasznym nadużyciem jest zaś twierdzenie, że brak nienawiści do zła oznaczałby bierność wobec zła i jego tolerowanie i równouprawnienie. Wprost przeciwnie - to właśnie nienawiść powoduje takie właśnie zjawiska - dlatego że ukrywa wszelką alternatywę dla zła.
    Tak właśnie zadziałała krytyka władzy dokonywana poprzez nienawiść - jako jedno zło skonfrontowane z drugim. Usprawiedliwiła zło czynione przez władzę.
  • @programista 09:59:15
    "W czym natomiast pomaga nazwanie "pedała pedałem", w czym pomaga obrażanie innych ludzi (bo przecież określenie pedał nie jest tylko stwierdzeniem faktu, ale jest także obrazą)?"

    Przecież to nie zawsze jest wyraz nienawiści do człowieka, a właśnie do zła.
    Złem tu jest np. że pedał obnosi się publicznie ze swoim pedalstwem, rozbudza niezdrowe zainteresowania młodzieży, "gorszy maluczkich", demoralizuje ją w kwestiach czystości obyczajności nakazywanych przynajmniej w życiu publicznym, deprawuje przez oczekiwanie bezkarności za takie postępowanie wbrew obyczajności, promuje postawę antyżyciową, antyrodzinną, hedonistyczną, nastawioną na egoistyczne szukanie przyjemności, promuje wypaczone pojęcie miłości itd, itd.

    Owszem, pomaga - tym, których to otrzeźwi na pewno pomoże, tym, których nie otrzeźwi i tak nie zaszkodzi, a na pewno pomoże wszystkim świadkom w nie daniu się zgorszyć.

    Owszem, jest obrazą, ale celową dla pobudzenia godności osobistej, dla pobudzenia postaw moralnych. Taka obraza jest tylko urażeniem miejsca już bolącego, zachętą do likwidowania przyczyny bólu, a nie zagłaskiwania go, pozwalając, by choroba narastała...

    ""W czym pomaga budzenie w ludziach strachu i niechęci do innych?"

    To też zależy kto to robi. Bo jeżeli ktoś dobry, kto widzi, że dana osoba trwa w jakimś uśpieniu instynktów samozachowawczych i nie reaguje na widoczne dla niej groźby, to przecież jest to postawa jak najbardziej chwalebna.

    Strach nie zawsze jest zły - jest zwykle koniecznym uczuciem. Np. ratuje przed zrobieniem sobie krzywdy. Odwaga jest mimo strachu, a nie wtedy, kiedy strachu się nie czuje.
    Zły to jest strach nieuzasadniony, lęki na podłożu emocjonalnym.

    "Niechęć do innych" też może być przejawem chwalebnej "nienawiści wzajemnej", mającej intencję zawstydzania osoby nienawidzącej nas, ludzi od której dobrzy ludzie powinni się odsuwać do czasu aż zrozumieją swój błąd i się poprawią.
  • @Iza 13:41:08
    Przeczytałem notkę i przejrzałem dyskusję.
    am ambiwalentne odczucia, ale sprecyzowanie wszystkich obiekcji byłoby chyba dłuższe od notki.
    Dlatego - wiele kwestii tu poruszonych jest wątpliwa.
    Jest sporo racji w zastrzeżeniach polemistów, a ja dodałbym kilka innych.
    Zatem - przy okazji...
    Pozdrawiam
  • @Eugeniusz Sendecki 10:55:54
    "15 Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!"

    Tu mamy wszystko, co należy wiedzieć o donoszeniu.

    Najważniejsze, by zrobić najpierw wszystko, co w naszej mocy, żeby przekonać źle czyniącego, aby odstąpił od tego.
    Celem ma być najpierw prawdziwe dobro bliźniego - na pewno nie może to być dla korzyści, a jako przejaw miłości.

    Ochrona społeczności to sprawa drugorzędna, a czasami nawet nieważna, bo istnieją czyny usprawiedliwione wyższą koniecznością. Niestety "moralność socjalistyczna" ma tu swoją "socjalistyczną" interpretację.
  • @Nathanel 07:07:40
    W socjalizmie nie może być mowy o żadnej moralności - a to niby dlaczego ?, tak już wasz ogłupili te klerykały i prawicowcy ze zapodzieliście do czego mózg służy.
  • @miarka 14:04:29
    Groźby i wywoływanie strachu u innej osoby świadczą tylko i wyłącznie o własnym poczuciu bezradności. Powodują zaś to, że to od tego człowieka wywołującego strach dobrzy ludzie się odsuwają. Taki sam efekt ma obrażanie innych.
  • @programista 14:03:03
    "Wszelka nienawiść jest zła, gdyż nienawiść to agresja i przemoc".

    Nieprawda. Nienawiść to odcinanie się od zła. To zło jest agresorem, to ono posługuje się przemocą (na etapie dochodzenia do władzy, czy terrorem na etapie dążenia, by władzy raz zdobytej nie oddawać "za wszelką cenę").

    Nienawiść nawet nie może być zła, bo nienawiść to uczucie, a uczucia nie podlegają osądom moralnym. Tym mogą podlegać tylko czyny i zaniechania.

    "Tego nie zmienia to, na co ta nienawiść jest skierowana. Nienawiść bowiem jest zawsze skierowana przeciwko ludziom a nie przeciwko czynom"

    Tak samo. Nienawiść to nie agresja... Ona wspomaga naszą obronę przed złem, i to nie tylko siebie, ale i wszystkich osób, które kochamy. Im mocniej kochamy, tym mocniej musimy nienawidzić zła, które zagraża obiektom naszej miłości.

    W ogóle nie ma miłości bez nienawiści do zła, które jej zagraża.

    "Strasznym nadużyciem jest zaś twierdzenie, że brak nienawiści do zła oznaczałby bierność wobec zła i jego tolerowanie i równouprawnienie. Wprost przeciwnie - to właśnie nienawiść powoduje takie właśnie zjawiska - dlatego że ukrywa wszelką alternatywę dla zła"

    Jeszcze raz powtórzę - nienawiść do zła nic nie powoduje, ona tylko motywuje naszą samoobronę.

    A z tą "wszelką alternatywą dla zła" to już szczególna przebzdura. To, że alternatywą dla dobra jest zło nie przenosi się w drugą stronę.
    Nawet wczoraj przypominałem, że alternatywą dla zła jest zło, zaś dobro jest tylko punktem w bezmiarze możliwości czynienia zła, że nie istnieje "odwieczna walka między dobrem a złem".
    Tak mogą chcieć żebyśmy myśleli tylko sataniści, którzy by chcieli tolerancji i równouprawnienia dla zła. Szatanowi sztuczki najlepiej wychodzą, kiedy go nie widzimy (a satanistom geszefty).

    "Tak właśnie zadziałała krytyka władzy dokonywana poprzez nienawiść - jako jedno zło skonfrontowane z drugim. Usprawiedliwiła zło czynione przez władzę".

    Właśnie potwierdziłeś to, co ja tu głoszę:

    ALTERNATYWĄ DO ZŁA JEST ZŁO.

    GDYBY TU BYŁO DZIAŁANIE MOTYWOWANE NIENAWIŚCIĄ DO ZŁA, NIE BYŁO BY ŻADNEGO USPRAWIEDLIWIENIA, ŻADNEGO KOMPROMISU, ŻADNEGO MIESZANIA SIĘ SKOMPROMITOWANEJ WŁADZY I OPOZYCJI.
  • @programista 14:38:57
    "Groźby i wywoływanie strachu u innej osoby świadczą tylko i wyłącznie o własnym poczuciu bezradności. Powodują zaś to, że to od tego człowieka wywołującego strach dobrzy ludzie się odsuwają... "

    Do treści tego o czym rozmawiamy dodałeś tu groźby. Co to? Kpiny z dyskusji, czy z dyskutanta? A fe.

    Co do strachu to nie zauważyłeś w moim teście odróżniania go od lęku.

    "...Taki sam efekt ma obrażanie innych".

    Owszem, bywa, ale tylko do czasu, aż się opamiętają, bo to chodzi w gruncie rzeczy o ich dobro. Naganne by było, gdyby ktoś obrażał dla swojego interesu, jakiegoś samowywyższania się przez niesłuszne poniżanie, zwłaszcza w sytuacji wyjściowej równości. Oczywiście nagannym może być i wyraźne przesadzenie w obrażeniu, ale jak to głoszenie prawdy, to przesady nie ma.
  • @miarka 14:58:31
    Wydawało mi się, że postawa Anakina z gwiezdnych wojen to takie przejaskrawienie, którego bezsens jest dla każdego człowieka widoczny. Szanowny Pan pokazał mi, że tak nie jest - że takie przypadki występują w rzeczywistości. Pokazał mi szanowny Pan czym jest ciemna strona mocy. To dla mnie bardzo pouczające doświadczenie.
  • @programista 09:59:15
    [W czym natomiast pomaga nazwanie "pedała pedałem", w czym pomaga obrażanie innych ludzi (bo przecież określenie pedał nie jest tylko stwierdzeniem faktu, ale jest także obrazą)?]
    Obrazą ale kogo? Przecież nie gaya tylko osobnika który na sobie zasłużył nikt nie nazywa kogoś innego obraźliwie dla przyjemności tylko za spowodowaną ,dokonane zło etc. zastanawia mnie pochodzenia słowa pedofilia tak delikatne a tak blisko pedała leżące.W określonej przez Arb. czy wyłożonej prawdzie że jest to namiętność mówię g .prawda w społeczeństwie ludzi normalnych kochających siebie nawzajem [utopia prawdziwa] nie ma miejsca na uczucia niższe jak niskie żądze, fuj. Co znaczy że donosicielstwo nie mogło by w nim też się wykształcić z wielu względów jak i polityczna poprawność z tego powodu że polityka należąca do tych wszystkich chorób na P;+psychopatia [http://natemat.pl/50489,pedofilia-to-namietnosc-spoleczenstwo-czesto-nie-rozroznia-pedofilii-od-czynu-pedofilskiego-wywiad] Ponerologia polityczna – Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych”https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/09/26/dr-andrzej-lobaczewski-ponerologia-polityczna-nauka-o-naturze-zla-w-adaptacji-do-zagadnien-politycznych/
  • @bez kropki 07:25:04
    po "trochu" , witamy folklor.
  • Moralność socjalistyczna
    Moralność socjalistyczna ma wiecej wspólnego z godnością człowieka jak moralność katolicka, czy nawet chrześcijańska. Socjalistyczna to znaczy wspólna, socjalizm = wspólnota. Socjalizm to odwrócenie prawicy - jeden bóg, jeden pan, reszta podporządkowana, prawica = wilcze prawo.
  • @LoneStar1776 08:02:46
    prostak i cham. brak ci tylko stosów ogniowych.
  • @programista 15:37:47
    "Pokazał mi szanowny Pan czym jest ciemna strona mocy. To dla mnie bardzo pouczające doświadczenie".

    Nie. Nie będzie z tego nic pouczającego, bo najwyraźniej pozostajesz na dotychczasowych skompromitowanych, ideologicznie motywowanych pozycjach.

    Właśnie ta analogia to pokazuje.
    Bo nie istnieje ani jasna, ani ciemna strona mocy - tak jak nie istnieje dobra i zła strona nienawiści.

    Moc nie ma kierunku, jest wektorem. Nie ma zwrotu. Sama nie działa w żadnym kierunku. To, czy będzie służyła jasnej, czy ciemnej stronie rzeczywistości - tej oświetlanej słońcem prawdy, czy dobra, czy też będzie tonęła w mrokach możliwych kłamstw, albo możliwości popełniania zła, usiłując egoistycznie i pasożytniczo zawłaszczać dobre owoce miłości dobra, zależy tylko od woli jej decydenta, od jego złych lub dobrych intencji, od jego zdolności, do rozróżniania dobra i zła.
    Dopiero ta jego wola przemienia skalar mocy w wektor energii zasilającej działania.
    Dopiero tu się okazuje, czy efekty będą dobre (dobre owoce) - destrukcyjne dla konstrukcji zła, czy konstruktywne dla konstrukcji dobra, czy też odwrotnie - efekty będą złe (przyniosą złe owoce) - destrukcyjne dla konstrukcji dobra, czy konstruktywne dla konstrukcji zła.

    Tak samo i nienawiść - jako uczucie jest skalarem, nie wektorem. Nie ma zwrotu. Sama nie działa w żadnym kierunku.

    Dopiero intencja osoby doznającej tego uczucia czyni go dobrym lub złym.
    Skalar mocy przemienia w wektor energii zasilającej działania.

    Kiedy nienawiść kieruje się ku złu jest motywacją do dobrych uczynków, do ochrony osób kochanych, osób dobrych, przed złem, które im zagraża.

    Nie ma intencji szkodzenia ludziom, a przeciwnie - ratowania i ochraniania ludzi, dobrych ludzi przed grożącym im złem.
    Dotyczy to nawet ratowania złych ludzi gdyż pomoc im w uwalnianiu ich od od wpływu zła może ich skierować na dobrą drogę, a więc i być dla ich dobra (oczywiście jeśli ją przyjmą i zechcą odmienić swoje życie).

    Nie rozumiem jak można sugerować, że jest jakaś "ciemna strona" nienawiści wskazując na nienawiść zła. Przecież to "strona jasna".
    To już trzeba być na bakier z logiką.
    "Ciemna" by była, gdyby motywem było zło dla człowieka, a tu przecież jest obrona, czy ochrona dobra, powstrzymywanie zła, by nie szkodziło dobrym, izolowanie zła, które chce szkodzić, czy separacja od zła, by dobrzy ludzie mogli żyć w bezpieczeństwie od jego wpływów.
  • @Eugeniusz Sendecki 10:55:54
    stek bzdur, próba zawłaszczenia rozumu. akt chrztu dokonany na nieświadomym osesku nie ma mocy obowiązującej. katolicyzm to nie chrześcijaństwo i nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem oprócz zapożyczonych bogów i mitów przerobionych na własny użytek.
  • @Iza 11:38:51
    oszczędź nam Iza faszystowskich treści.
  • @miarka 13:14:56
    bzdury.
  • @ireneusz 17:03:19
    "Moralność socjalistyczna ma wiecej wspólnego z godnością człowieka jak moralność katolicka, czy nawet chrześcijańska. "

    Co to za brednie. Socjalistyczna, to nastawiona na socjal, na pasożytowanie wszelkiej hołoty, wszelkiej szumowiny, wszelkich nierobów, a zwłaszcza "kacyków-dyktatorów dyktatury proletariatu) na tych co mają, na tych co zaoszczędzili z tego co sobie zapracowali jedynie pod pretekstem, że tak można pomóc potrzebującym pomocy.

    "Socjalistyczna to znaczy wspólna, socjalizm = wspólnota".

    Socjalistyczna to znaczy społeczna, socjalizm = społeczeństwo.
    Widać różnicę?
    Gdyby była wspólnota, to i ci rabowani, czy niszczeni podatkami by do niej należeli.
    We wspólnocie nie było by rabunku, bo było by zrozumienie, że krzywda jednego by się zaraz rozłożyła na krzywdę wszystkich.
    Bo we wspólnocie pomoc jest, ale dobrowolna, z tego, na co nas stać, jest ku "równaniu w górę", ku czynieniu samodzielnym w zaspokajaniu potrzeb.

    "Socjalizm to odwrócenie prawicy - jeden bóg, , prawica = wilcze prawo".

    Socjalizm to nie odwrócenie prawicy, tylko lewactwo - odwrócenie prawości - nie tylko odwracanie natury, ale i mądrości i rozumu i zacieranie granic między dobrem, a złem, oraz skryty, czy jawny wybór zła i satanizmu.

    "jeden bóg" - tak Marks, a jeżeli o Boga by chodziło, to Jego miejsce jest w centrum, a nie na prawicy.

    "jeden pan, reszta podporządkowana" = I sekretarz partii - typowe dla socjalistycznego totalitaryzmu

    "Wilcze prawo" - czyli rabunek całą watahą - to typowy obraz rabunku socjalistycznego.
    To typowy obraz socjalistycznej, nawet masońskiej republiki z prawem nie wynikającym ze sprawiedliwości, tylko z woli kacyka stojącego na czele "watahy wilków" czy z woli waadzy zafasadowej.
  • @Nathanel 07:07:40
    Słowo socjalizm pochodzi od socjal od bezpieczeństwo socjalne obywateli jako podstawowa wytyczna systemu.
    Jeżeli bezpieczeństwo socjalne obywateli jest niemoralne to ktoś tu jest sporym świrem.

    Komunizm pochodzi od komunii, wspólnoty... czyli podstawową wytyczną systemu jest wspólne posiadanie wszelkich dóbr czyli Państwo jest jedną wielką komuną a własność indywidualna czyli prywatna mocno ograniczona.
    Taki system pozbawia ludzi owoców SWOJEJ pracy czyli niszczy indywidualny rozwój człowieka czyli jest amoralny z definicji.

    Kapitalizm neoliberalizm to systemy w których bogiem jest pieniądz i zysk
    a bogatszy jest premiowany przez system za swoje bogactwo.
    Taki system prowadzi wprost do wyzysku i grabieży bogatych Oligarchów na biednym społeczeństwie, Prawo jest stanowione w interesie oligarchów i wielkich koncernów (własność oligarchów)
    Taki system jest również z definicji zbrodniczy bo degeneruje większość społeczeństwa to roli taniej siły roboczej.

    Znacie jeszcze jakieś inne systemy (feudalizm, monarchia, dyktatura ... świecka , religijna...) ?
    Wszystkie z definicji są zbrodnicze bo narzucają narodowi władzę wąskich elit nad masami .. co zawsze prowadzi do wyzysku.

    Zastanówcie się w jakim systemie ten wyzysk jest maksymalnie ograniczony systemowo.

    Podpowiem w systemie socjalistycznym (mówię o socjalizmie dla wszystkich obywateli bez dyskryminacji rasowej, narodowej, religijnej, ...itp).

    Niemcy mają system zbliżony do optimum.
  • @LoneStar1776 18:53:10
    stuknij sie w łeb.
  • @miarka 17:48:52
    twój rozwój intelektualny usadawia cie w katolickiej grupie, tępy, ograniczony cham
  • @Nathanel 07:07:40
    PRL nauczył ludzi pisac, teraz kazdy przygłup swoje chore myśli przelewa na papier.
  • @Oscar 17:52:10
    "Słowo socjalizm pochodzi od socjal od bezpieczeństwo socjalne obywateli jako podstawowa wytyczna systemu.
    Jeżeli bezpieczeństwo socjalne obywateli jest niemoralne to ktoś tu jest sporym świrem".

    Cyryl, jak Cyryl, tylko te metody...
    Dawać jest łatwo, nawet niewielu się odzywa że się daje zarówno potrzebującym naprawdę, ale i wszelkiemu tałatajstwu, co na tym pasożytuje, w tym tym, co tym dzielą, a z praktyki wiemy, że to minimum 50% środków.
    Któż pamięta, że jedną z zasad sprawiedliwości jest: "Kto nie pracuje, ten niech też nie je".

    Druga sprawa jest poważniejsza. Dotyczy środków.
    Nie mówiąc już o początkowym rabunku "klas posiadających", to za komuny od razu płace i świadczenia emerytalne były śmiesznie niskie, więc środki komuna miała, tylko złodziejsko nimi gospodarowała - sama miała specjalne sklepy i restauracje, wczasy i służbę zdrowia - wszystko na wysokim poziomie i pół-darmo.
    Dziś też wyraźnie widać, że środki na nie nie są dawane dobrowolnie z tego co społeczeństwu zbywa (jak powinno być w systemie sprawiedliwości), tak, żeby nie zakłóciło to ich zaspokajania potrzeb własnych i osób za które jest się odpowiedzialnym, regulowania zobowiązań już podjętych i utrzymania rezerw koniecznych (choćby przysłowiowych "na czarną godzinę", ale i na możliwości dalszego rozwoju i awansu, oraz zdolności do dalszego zarabiania, utrzymania, unowocześniania i rozwoju całego, szeroko rozumianego warsztatu pracy.
    Do tego jest cały aparat zbrodniczej przemocy podatkowej, windykacji bankowej i komorniczej z wywłaszczeniami i licytacjami zagarniętego za śmieszne grosze, oraz przymusowych tzw. ubezpieczeń społecznych znów z bizantyńską biurokracją aparatu przemocy i ze świadczeniami wysokimi dla "aparatczyków", a śmiesznie niskimi dla zwykłych ludzi.
    Dochodzi do tego pasożytnictwo komercyjnego aparatu bankowego, który to wszystko obsługuje, - a straty tu są gigantyczne, a nadto transferowane za granicę.

    W sumie to socjal jest tylko zasłoną dymną. Prawdą jest rabunek, za którym idzie wywłaszczenie i zniewolenie.
  • @ireneusz 18:57:56
    "twój rozwój intelektualny usadawia cie w katolickiej grupie, tępy, ograniczony cham"

    Nie - Twój Ciebie.
  • @Iza 13:41:08
    Z tą drogą do wsi, to myślę że pisze Pani o Białorusi. I w pełni się z Panią zgadzam, bo gdybyśmy nie tęsknili za kapitalizmem (czyli życiem nie z własnej pracy a z kapitału. Przy czym nie mam tutaj na myśli tego co rozumiemy pod pojęciem Społecznej Gospodarki Rynkowej, czyli takiego małego "kapitalizmu", gdzie właścicielami biznesów i nieruchomości są ludzie a nie kapitalizm globalistyczny a ludzie niewolnikami) to z całą pewnością także mielibyśmy takie drogi, ale także pozostałyby te dziesiątki tysięcy zlikwidowanych lini kolejowych do tej właśnie polskiej prowincji, która w tym "naszym: kapitaliźmie umiera bądź już umarła.
    Uważam za wielkopańskie kpiny to co Pani raczyła napisać o tych milionach nowych mieszkań do których ludzie wprowadzali się z lepianek, baraków, ale także z pańskich czworaków.
    Czy Polska przedwojenna (którą Pani tak hołubi) wybudowała w ciągu ok 10lat tyle milionów mieszkań co ta "komuna". To że się czekało, to był wynik niewarygodnego przyrostu naturalnego (związnego z wizjami szerokich perspektyw rozwoju i tej mimo wszystko, pewności jutra). Problemy o których Pani raczy mówić, czyli te słynne kartki, były skutkiem sabotaży gospodarczych robionych Gierkowi (by wygłodzony naród go obalił), ale także niezrozumiałym brakiem szacunku do tego co polskie, do tego co w sumie było nasze. Bo jak wiemy, teraz prawie już nic nie jest nasze.
    Oczywiście powtarza Pani slogany (o elektryfikacji), bo ten okres 10 lat Gierka (i wczesniejsze przygotowanie gruntu przez Gomułkę) spowodowało, że Polska przebiła się do 10-tki najbardziej uprzemysłowionych państw świata.
    Rozumiem Pani tęsknoty, jest mi przykro, że polska ziemiańska została wybita, ale jakby w rekompensacie, dał tej naszej Polsce nasz Pan Bóg z roku na rok coraz większy dobrobyt (bo za Gierka polska wieś rozbudowała się nieprawdopodobnie- chyba przyzna mi Pani rację), który chyba żeśmy sobie lekceważyli i pozwoli sabotażystom (także tym którzy myśleli, że państwowe czyli niczyje, więc można kraść) i wichrzycielom (jak ich nazywał Gierek) ten nasz Kraj zniszczyć
  • Dziś decydent w dużym banku zarabia więcej jak 100 polskich sprzątaczek
    Jak to się ma do pani moralności? Może zamiast końmi warto zająć się polskimi kloszardami. Oni są skazani na śmierć przez dzisiejszy reżim. Co do PRL to kradła głównie bezpieka. A szaber (prywatyzacja) mienia państwowego komunobezpiecznickich i nie tylko elit zaczął się po stanie wojennym. To Kiszczak jest temu winien. W PRL-u pensja dyrektorska była przeważnie dwu-, trzykrotnie większa od pensji szeregowego pracownika. Listy płac wisiały na zakładach pracy. Często było tak że kierowcy śmiali się w twarz dyrektorom zakładów bo zarabiali sporo więcej. A kadra była znacznie bardziej ludzka jak dziś.
  • @Nathanel 07:07:40
    Moralność to zespół pewnych nakazów kategorycznych, bezwarunkowych i choć moralność można definiować różnie, to tak pojętej moralności nic nie zdeprawuje. Moralność rzecz jasna wiąże się z etyką. Etyka to nauka, można zatem nauczyć etyki socjalistycznej a z tej etyki wynika jakaś tam moralność, którą można nazwać socjalistyczną. Tak samo jak zespół nakazów moralnych wynikających z nauki Kościoła nazywamy moralnością chrześcijańską. Jeśli zatem etyka socjalistyczna, kapitalistyczna czy jajakolwiek inna nakazuje przestrzegać jakiś społecznych norm które przemocą narzuca władza ludziom do praktykowania, to to praktykowanie jest postawą traktowaną przez tą władzę jako moralna. Ale to co jest sednem moralności, wewnętrznym nakazem np. ratowanie człowieka z powodzi nie ma żadnego związku ani z socjalizmem, ani z kapitalizmem czy też z chrześcijaństwem.
  • @PontoSarmata
    Kloszardami zajmowałam się publicystycznie wiele razy. Przypominałam, ze w podziemiach koło wyścigów żyje kilkaset osób, które tam chorują i umierają. Przyjeżdża do nich pogotowie i policja. Doskonale wiedza o nich władze miasta. Co Pan proponuje? Mam zabrać kilkaset osób do mego mieszkania? Niech Pan da przykład. Zajmuję się tym na czym się znam i staram się robić to dobrze. Bezdomnymi powinny zająć się władze miasta odpowiedzialne za eksmisje. To sprawa systemowa.
  • @Iza 22:36:40
    Ja w tym systemie zaznałem wiele zła od dzisiejszej bezpieki poustawianej na eksponowanych stanowiskach. Za to że broniłem szpitale przed prywatyzacją i faktyczną likwidacją. To co pisze pan Michał Jarzyński o psychiatrii wojskowej to prawda. Oni są znacznie bardziej zdegenerowani od elit PRL. Fakt robią to w rękawiczkach. Ja się bardzo boję o Polskę. To idzie w tym kierunku jak przed zaborami.
  • @Slav 22:23:48
    Może wejdę w słowo. W dwóch sprawach się nie zgadzam:

    1.“Ale to co jest sednem moralności, wewnętrznym nakazem np. ratowanie człowieka z powodzi nie ma żadnego związku ani z socjalizmem, ani z kapitalizmem czy też z chrześcijaństwem”.

    Akurat to “ratowanie człowieka z powodzi” jest właśnie mocno wyeksponowane w chrześcijaństwie – jako miłosierdzie względem bliźniego. Miłosierdzie wprawdzie jest cnotą, łaską i przejawem sprawiedliwości wspólnotowej, ale wykracza poza wspólnotę, czyli świadczymy go wszystkim, których trzeba ratować z poważnych zagrożeń.

    U chrześcijan to jest rzeczywiście odruch, zależny tylko od wlasnych możliwości - nawet połączony z ryzykowaniem życia, ale z tego co słyszałem, to np. Żydzi talmudyczni mają tu wątpliwości, w jakich okoliczności można ratować goja.

    2. “Etyka to nauka, można zatem nauczyć etyki socjalistycznej a z tej etyki wynika jakaś tam moralność, którą można nazwać socjalistyczną. Tak samo jak zespół nakazów moralnych wynikających z nauki Kościoła nazywamy moralnością chrześcijańską”.

    To nie jest dobra analogia. Nauka Kościoła wynika z jego duchowości. Ta zaś dotyczy sfery sacrum (jeszcze ciepły jest mój post http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/126335,porzadek-w-wartosciach).

    To zaś oznacza że moralność chrześcijańska jest widziana (definiowana, opisywana, tłumaczona) od strony ducha, czy od strony wartości ludzkich wyższego rzędu - najpierw “człowieczeństwa dojrzałego”, a następnie od strony “świętości”.

    Inaczej z "moralnością socjalistyczną".

    Ta jest widziana (definiowana, opisywana, tłumaczona) od strony materii, praktyki, obserwacji rzeczywistości, sprawiedliwości, natury, rozumu ...

    Żeby uznać etykę socjalistyczną za naukę, to najpierw by trzeba wykazać, że ona się bierze z opisu natury prawdziwej rzeczywistości. W wielu punktach tak z pewnością jest, ale są i punkty czysto ideologiczne, a to oznacza, że cała nie jest nauką tylko ideologią.

    A z tego wynika, że w żaden sposób nie przekłada się na moralność, ta bowiem ma z punktu etycznego wyrażać pewien stan idealny, bezkompromisowy, kategoryczny, bezwarunkowy.

    Ale nawet jakby tu usunąć to “skażenie ideologiczne”, to i tak bylibyśmy dopiero na etapie prawości. Na tym poziomie wartości dopiero ustalamy co jest dobrem, a co złem (z dążeniem do wyboru dobra), ale jeszcze nie czujemy celów, którym ma służyć nasza moralność, a co mowa nasze człowieczeństwo dojrzałe (tu by się narzucała jego marna namiastka, czyli humanizm), zaś o świętościach to pewnie nie chcielibyśmy słyszeć).

    To zaś oznacza, że dopiero byśmy musieli te cele założyć. A więc tu by było a najlepszym przypadku zgadywanie idei, a w praktyce ideologia – nie moralność.

    Tak więc można się nauczyć etyki socjalistycznej ale z tej etyki wynika tylko marna i chwiejna namiastka moralności.
  • @ireneusz 16:53:55
    "folklor", czyli przyziemność, codzienność
    ;)
  • @pontoSarmata
    Naprawdę teraz Pan mnie zainteresował. Jestem dokładnie tego samego zdania na temat psychiatrów wojskowych, psychiatrów jako takich a co gorsza lekarzy. Rejestruję upadek etosu tego zawodu przejawiający się nie tylko w kurczowym trzymaniu się procedur ze szkoda dla pacjenta w tym małych dzieci, które umierają nie otrzymawszy pomocy, lecz w udziale biegłych psychiatrów w kryminalnych wręcz przedsięwzięciach i anestezjologów w rozbieraniu żyjących pacjentów na części zamienne pod pretekstem tak zwanej śmierci mózgowej. Wskazuję tematy w których mam sporą wiedzę i orientację środowiskową. Mogłabym " jechać po nazwiskach" i nie o to chodzi, że się boję lecz czuję odrazę do jakiejkolwiek formy donosu. Czy można mieć nadzieję, że ewentualna zmiana władzy zaowocuje zmianami bardziej nawet prawnymi i strukturalnymi niż personalnymi?
    Ja też boję się o Polskę.
  • @miarka
    Dziękuję za udział w dyskusji i piękna podsumowanie, które powstało około północy. Pozdrawiam serdecznie.
  • @miarka 19:57:08
    "W sumie to socjal jest tylko zasłoną dymną. Prawdą jest rabunek, za którym idzie wywłaszczenie i zniewolenie."

    System w którym "socjal jest tylko zasłoną dymną" nie jest systemem socjalistycznym. Ja pisałem w Socjalizmie socjal dla każdego POTRZEBUJĄCEGO (czyli nie dla naciągaczy, nie dla bogatych nie dla niepotrzebujących) jest główna wytyczną systemu.

    Jak sam widzisz ty nie krytykujesz systemu socjalistycznego tylko system grabieży, wyzysku i naciągania który to tylko ty mylnie lub złośliwie nazywasz socjalistycznym.
    A są całkiem różne systemy jak chyba teraz już sam widzisz.
  • @@@
    Jeszcze kilka uwag. Wydaje mi się, że jest to kwestia pokoleniowa. W czasach mego dzieciństwa zetknęłam się z ohydą makarenkowskiej koncepcji wychowania. W mojej klasie na drzwiach wisiała skrzynka na donosy i przewodnicząca samorządu szkolnego publicznie je odczytywała, potem kolektyw oceniał kolegę czy koleżankę, a podsądny musiał złożyć samokrytykę. To samo działo się w zakładach pracy, redakcjach i katedrach naukowych. Nazywało się to potocznie " rozrabianiem kogoś'. Łatwo odczytać intencje. Poza zwykłym serwilizmem wobec władzy były tam załatwiane różne porachunki. A najgorsze były donosy w dobrej wierze, podbudowane ideologicznie. Przewodniczącą klasową z tamtych czasów spotykam na gruncie zawodowym i towarzyskim i przyznam, że mam do niej jakiś żal choć wiem, że była głupim dzieckiem w dodatku z nizin społecznych a wyrosła na dojrzałą osobę, sprawną zawodowo. Niestety ona też nie potrafi się zdystansować wobec tamtych czasów. Opowiada jak przychodziła do domu po tych samosądach, płakała i wymiotowała w poduszkę. To dlaczego nie zrezygnowała? W szkole podstawowej za to nie strzelali. Ja za to pamiętam jej pełną satysfakcji minę gdy udało się jej kogoś wdeptać w ziemię. Minę kota który narobił do butów. Tak czy owak nigdy nie zgadzałam się potem w szkole na ocenianie kolegów przez kolegów. A takie pomysły nieustannie wracają. Makarenko jak Lenin- wiecznie żywy.
  • @Oscar
    Przepraszam, że się wtrącam ale dla mnie to ważna sprawa. Przeżyłam socjalizm z nieludzka twarzą i socjalizm z ludzka twarzą. Tego socjalizmu , o którym Pan pisze nie spotkałam. Być może jest to tylko hipostaza. Jeżeli nie- to jak zrealizować ten idealny socjalizm żeby nie obsunął się nieuchronnie w system wyzysku i zniewolenia, w którego idee nie wierzyli nawet jego twórcy?
  • @Oscar 08:49:55
    "Jak sam widzisz ty nie krytykujesz systemu socjalistycznego tylko system grabieży, wyzysku i naciągania który to tylko ty mylnie lub złośliwie nazywasz socjalistycznym.
    A są całkiem różne systemy jak chyba teraz już sam widzisz".

    Ty chyba nie czytasz tego co ja piszę, ani nie myślisz o tym co znaczy to co piszesz sam.

    W więc to socjalizm ma dwie części : branie i dawanie - jest JEDNOCZESNĄ grabieżą i rozdawaniem socjalu (nawet nie mówiąc o beneficjentach pasożytach).

    Mówisz że krytykuję system grabieży. No to dobrze. Powiedzmy, że będziemy chcieli socjalizmu bez grabieży. To w takim razie skąd brać środki na socjal?

    Bo jak zechcemy dobrowolności, to wrócimy do idei wspólnoty, to już nie będzie socjalizm, tylko dobrze rozumiana demokracja, ze sprawiedliwością wspólnotową, a nie "sprawiedliwością socjalistyczną".
  • @@@
    Katastrofa w Czarnobylu była oczywiście w 1986 roku. Przepraszam za błąd.
  • @Iza 17:14:30
    mój komentarz został skasowany.. pomimo, że nie był chamski, ani wulgarny jak co poniektóre powyżej.. znaczy się trafił w sedno..

    Stosunek człowieka do człowieka nie określa system, niestety to człowiek, każdy utopistyczny system jak Kurwinizm iczy Komunizm wypaczy..

    żal mi, że się Pani w Swej megalomanii tak stoczyła :(((

    Kasowanie nieprzychylnych komentarzy nie jest domeną socjalizmu tylko ludzi kur..ew..
  • @miarka 11:03:31
    brniesz w żydowskie definicje.. wypaczasz i manipulujesz..

    zajmij się lepiej narodowym socjalizmem jako fundamentem syjonizmu, czy monarchią absolutną w kościele.. ksiundz kurwinowiec, co to pochodzenia matki nie zna, znalazł się na Neonie ot tak.. hehehe
  • @wk..ny 18:09:28
    Nie widzę w moim wywodzie jakichś judaizmów, zwłaszcza talmudycznych - przeciwnie - uważam, że opieram się na zdrowej logice.

    Chcesz mi dawać dobre rady, ale sam trwasz w błędzie, np. piszesz:

    "zajmij się lepiej narodowym socjalizmem jako fundamentem syjonizmu"

    Przecież relacja tu jest odwrotna. To najpierw Żydzi uznali się za naród wybrany, dopiero później Niemcy.

    Obie ideologie uważam za godne potępienia. Każda ideologia to materializm, który nie pozwala zobaczyć świata w prawdzie, a co mowa w człowieczeństwie, czy duchowości.

    Dlatego właśnie dążę do patrzenia od strony ducha dobrego, bo tylko ten sposób można ze zrozumieniem przyjąć nie tylko to co jest moralne, ale i co jest moralnością, czemu to ma służyć.

    Czyż to nie jest ważniejsze żeby mieć dobre zrozumienie dla świata ludzkich wartości, jak przejmować się jakimiś chorymi materialistycznymi konstrukcjami, które bez oparcia na prawdzie jedynej i tak muszą upaść.

    Czyż nie jest to ważniejsze także ze względu na to, aby kiedy już upadną nie weszły na ich miejsce inne ideologie, materializmy, czy utopie, a żebyśmy mieli jasność prawdy i prożyciowych idei?
  • @wk... itd
    Dałam Panu grzecznie do zrozumienia, ze nie jest tu Pan mile widziany. Korzystam z uprawnień gospodarza. I to wszystko.
  • @miarka 18:43:58
    "a żebyśmy mieli jasność prawdy i prożyciowych idei"
    nie wycieraj Sobie twarzy "prawdą".. chcesz prawdy? obal jahwizm, a tak tylko szczekasz.. słowotok masz niczym sraczkę, nic z tego nie wynika..
    głosisz dobrość niczym Owsik.. Mamy XXIw. i "ciemnogród" jest wyżej niż każdy z mycką na głowie; z papieżem włącznie.. przegraliście, a jeszcze zostaniecie rozliczeni za kłamstwa i manipulacje.

    JAK MAWIAJĄ STAROŻYTNI POLACY; CO MA WISIEĆ NIE UTONIE..
  • @Iza 21:18:12
    GRZECZNIE MOŻNA POWIEDZIEĆ, KASOWANIE JEST NIE GRZECZNE..
    KINDERSZTUBY PANI BRAKUJE, ALE JAK WIDZĘ, NA WSCHODZIE TO NIE ZNANE POJĘCIE..
  • @wk..ny 21:19:10
    Jesteś chory. Musisz się leczyć. Jesteś jak ten sierżant, co mu się wszystko z d... kojarzył. Zero merytoryki. Jest o wiatraku, a Ty o pierniku. Trollujesz - atak na osobę to zawsze trolling i dyskwalifikacja.
    Gospodyni tu ma 100% racji. To co robisz mała jest nazwać niegrzecznym a upominasz się o grzeczne traktowanie Ciebie ... a fe!!!!
    Wracaj na drzewo.
  • @miarka 21:43:05
    To co robisz Ty i gospodyni wyklucza Was ze społeczeństwa.. nowego, nie ogłupionego, mam nadzieję, że kiedyś powstanie pomimo usilnych starań takich jak Wy.. jak Świat Światem, aby coś się zmieniło, ktoś musi zawisnąć, niestety ludzkość nic jeszcze nie wymyśliła lepszego od fizycznej eliminacji kur..ewstwa.. po której stronie staniesz zależy tylko od Ciebie..
    Autorka typowo po chrześcijańsku widzi źdźbło w oku bliźniego, a kłody w swym nie widzi.. w notce piętnuje zachowania, które stosuje w stosunku do mnie..

    Masz rację, jestem chory, dla tkwiących w matrixie, ten co z niego wyrwał się jest pariasem.. a z drzewem to pojechałeś niczym Darwin..
  • @wk..ny 22:06:36
    "To co robisz Ty i gospodyni wyklucza Was ze społeczeństwa.. nowego, nie ogłupionego, mam nadzieję, że kiedyś powstanie pomimo usilnych starań takich jak Wy.. "

    To jest bełkot. Bełkot głupka, który odmawia rozmowy w kategoriach mądrości i dobrego ducha.

    "Masz rację, jestem chory, dla tkwiących w matrixie, ten co z niego wyrwał się jest pariasem..

    Usłyszałeś obce słówko i go używasz opacznie. Jak nazwać takiego inaczej jak głupek?
    Najgorszy głupek to ten, co uważa się za mądrego mimo rzeczowego wskazywania mu błędu.

    Ty się nigdy nie wyrwiesz ku budowie normalnego życia, już nawet nie dlatego że przesiąkłeś myśleniem ideologiami, tylko dlatego, że to się już u Ciebie zmaterializowało w mentalności niewolnika. W trybach i kanałach, górkach i wirach, "skrótach" i "cwaniakowaniach" z wszelką lemingozą, wszechobecnym egoizmem i egocentryzmem, która ci podpowiada żeby "żądać należnego" - zawsze w podziale na "my" i "wy" (a więc już w najgorszym, zniewalającym układzie tolerancji dla zła i równopuprawniania zła) i snuć mżonki o przyszłości - przyszłości której ze swoją mentalnością już byś nie umiał samodzielnie i dalekowzrocznie żyć.

    A co do darwinizmu to tak. Nauka go nie potwierdza, bo źle szuka.
    To Ty wlaśnie jesteś tym brakującym dowodem na prawdziwość darwinizmu.
    Bo pośrednie ogniwo między małpą a człowiekiem cechuje właśnie siłowy troglodytyzm przy intelektualnej miałkości, który skutkuje myśleniem ideologiami.
    Bo człowiek jednak kieruje się duchem dobrym, duchem w Bogu zakorzenionym duchem od Boga, który jest dobrym pochodzącym.
  • @ireneusz 17:16:22 - PAŃSKA NIEWIEDZA O KOŚCIELE ŚWIĘTYM MATCE NASZEJ...
    Dar Chrztu Świętego rozdajemy hojnie każdemu czlowiekowi, a więc i niemowlętom. To jest wielka i święta sprawa, bo chrzest w imię Jezusa Chrystusa otwiera prostą drogę do Nieba. Później, jak dziecko jest mądrzejsze i ma zdolność intelektualną - przystepuje do Spowiedzi Osobistej i do Komunii Świętej, czyli może wyznać swoje grzechy księdzu (prezbiterowi Kościoła) oraz spożyć Ciało Pana Naszego, to jest drugi stopień stawania się Uczniem Pana Jezusa, czyli - chrzescijaninem, katolikiem (częścią Kościoła Świętego Matki Naszej). jeszcze później, kiedy katolik jest prawie dorosły dostaje od biskupa (następcy Apostołów) dary Ducha Świętego - to namaszczenie nazywamy bierzmowaniem. A potem, jeżeli katolik chce - może dostać sakrament małżeńśtwa lub kapłaństwa - Pan Bóg jest otwarty na wolę człowieka i chetnie pomaga na każdej z tych dwóch wybranych dróg.
    Martwi mnie ta Pańska nienawiść przeciwko dzieciom z chrzescijańskich rodzin, to że Pan nie chce, aby nasza dziatwa czerpała z obfitego źródła łask i nie była chrzczona, ryzykowała kłopoty z dostaniem się do Nieba.
    A Chrzest w imię Trój-jedynego Boga to pewny środek zbawienia.
    Błagam, niech się Pan nawróci.
    + Amen!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej