Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3547 komentarzy

.

Iza

Oba gorsze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wolna konkurencja jest dobra na bazarze. Nie może dotyczyć jednak wszelkich aspektów życia, w tym życia rodzinnego, bo oznacza wówczas hołdowanie czystemu darwinizmowi społecznemu.

 

Wiele lat temu moja córka zdawała egzamin na socjologię. Zapytano ją czy jest zwolenniczką zniesienia granic pomiędzy państwami. Odpowiedziała, że granice odgrywają podobną rolę jak grodzie w statku, które wydają się niepotrzebne na spokojnym morzu, lecz w przypadku sztormu przeciwdziałają grożącemu katastrofą przemieszczaniu się ładunku. Granice są konieczne w przypadku kataklizmów społecznych, epidemii, oraz masowych migracji. „Ależ pani ma paranoiczną wyobraźnię młoda damo” – powiedział jeden z egzaminatorów. „Jakie zarazy, jakie migracje?- to jest XX wiek a nie średniowiecze, nikt nie chce na nas napadać, światu nie grozi wojna, nikt nie migruje, a epidemie zostały dawno zwalczone”. Córka nie studiowała socjologii, ukończyła dwa inne wydziały. Życie przyznało jej rację- wkrótce po jej egzaminie wybuchła epidemia „ wściekłych krów”, w Afryce nadal pojawiają się ogniska eboli, masowe migracje też stały się faktem i nikt chyba dziś nie jest aż tak naiwny, żeby twierdzić, że światu nie grozi wojna totalna. Nikt z wyjątkiem profesorów socjologii. Pozostaje się chyba cieszyć, że córka nie musiała mieć do czynienia z takimi ekspertami na każde gwizdnięcie jak profesor Czapiński, czy profesor Krzemiński. A może jestem niesprawiedliwa, może oni naprawdę tak myślą jak mówią?. Na przykład wierzą, że dla dobra kraju trzeba wypychać polską młodzież na emigrację ( Czapiński), i zastąpić ich lepszymi, bardziej wykształconymi i „ mającymi cenne zasoby” imigrantami (Krzemiński). Ktoś powiedział, że szanowni profesorowie przypominają mu karpie głosujące za przyspieszeniem Świąt Bożego Narodzenia. Moim zdaniem przypominają raczej płotki głosujące za wpuszczeniem szczupaków do stawu. Pewna dziennikarka argumentowała w TV, że przybysze odegrają w naszym społeczeństwie ożywczą rolę. Konkurencja zmusi Polaków do wydajniejszej pracy, albo po prostu zostaną wyrugowani- zastąpieni z pożytkiem dla kraju lepszymi od siebie. Pomysł ożywienia społeczeństwa przez konkurencję obcych na rynku pracy ma dokładnie taki sam sens jak pomysł zatrudnienia młodej, pięknej gosposi dla ożywienia pożycia małżeńskiego. Wolna konkurencja jest jednym z poprawnościowych haseł, które od lat służą rozbrajaniu, czyli jak mówi Michalkiewicz „duraczeniu” społeczeństwa . Wolna konkurencja jest dobra na bazarze. Nie może dotyczyć jednak wszelkich aspektów życia, w tym życia rodzinnego, bo oznacza wówczas hołdowanie czystemu darwinizmowi społecznemu. Nie dziwimy się,że dyrektor woli młodszą sekretarkę, a body mass index w wysokości 42 wyklucza kobietę z rynku pracy sekretarek. Co ma jednak wspólnego ta wartość body mass index z kwalifikacjami matki? Dlaczego godzimy się, że w imię dobra dziecka, sąd odebrał dziecko otyłej kobiecie? Jakim prawem sądy odbierają dzieci niezamożnym rodzinom i oddają je rodzinom „lepszym” to znaczy bogatszym czy lepiej wykształconym?

Od lat polityczna poprawność rozbraja moralnie ludzi. Uczy ich, że niewłaściwa jest troska o własne interesy i czynna obrona swoich praw. Policja nakłania obywateli, żeby w razie napadu bez protestów oddawali biżuterię i pieniądze. Osoba czynnie broniąca swego mienia naraża się na wyrok sądowy. Zdarzyło się, że właściciel domu, z którego dachu spadł włamywacz został skazany na zapłacenie przestępcy odszkodowania . Przestępcy mają więcej praw niż ofiary. Rozbrajaniu intelektualnemu społeczeństwa służą również chwytliwe lecz utopijne hasła. Na przykład: „ nikt nie jest nielegalny”. To ewidentna nieprawda. Jeżeli wedrę się do pałacu w Wilanowie i rozłożę na noc w zabytkowym łożu królowej Marysieńki (z baldachimem z karmazynowego adamaszku), będę z całą pewnością nielegalna. Strażnicy pałacu wyrzucą mnie za drzwi albo wezwą pogotowie psychiatryczne.

Takich utopijnych haseł można produkować do woli. Tym właśnie zajmuje się lewactwo - produkowaniem haseł których nikt nie zamierza przestrzegać, a które służą tylko ogłupianiu ludzi. Każdy zgodzi się na przykład z hasłem : „Nikt nie powinien być zjadany”. Łańcuch pokarmowy też mi nie odpowiada i szczerze przyznaję,że wolałabym asymilować. Nie weszłabym jednak z transparentem o podobnej treści do klatki tygrysów w ZOO, bo mam poczucie rzeczywistości. Łańcuch pokarmowy jest faktem przyrodniczym, na który nasza wewnętrzna zgoda czy niezgoda nie ma najmniejszego wpływu. Podobnie utopijne jest przeświadczenie, że każda obca kultura wzbogaci duchowo i cywilizacyjnie nasz kraj. Niejaki Simon Mol faktycznie wzbogacił swoje wielbicielki - obdarował je wirusem HIV. A poważnie – ideologia multikulti nie sprawdziła się nigdzie, a przede wszystkim w Niemczech i Szwecji.

Wielu publicystów zastanawia się dlaczego Niemcy a raczej reprezentująca ich Merkel zdecydowali się na taki samobójczy dla siebie i zabójczy dla Europy krok. Nie wystarczyło  im doświadczeń z Turkami, których sprowadzili w nie najlepszych intencjach ( powiedzmy sobie szczerze do mycia kibli), a którym muszą teraz schodzić z drogi na ulicach.

Podział na uchodźców prawdziwych czyli politycznych oraz ekonomicznych też jest pułapką. Jeżeli Polska będzie się upierać przy przyjmowaniu wyłącznie uchodźców „prawdziwych” będą to ludzie nieproduktywni czyli kobiety starcy i dzieci, których utrzymanie spadnie na polskie społeczeństwo. Polskie społeczeństwo nie radzi sobie z utrzymaniem własnych bezdomnych i bezradnych. Proponuję aby pani Hanna Gronkiewicz Waltz , która tak pięknie mówi na temat obowiązków chrześcijanina odwiedziła węzeł ciepłowniczy przy Wyścigach w którym mieszka kilkadziesiąt osób. Tam chorują i umierają, tam przyjeżdża pogotowie i policja. A może za podszeptem Ducha Świętego ta natchniona chrześcijanka weźmie kilka z tych osób do swego domu?

Uchodźcy produktywni to młodzi mężczyźni, którzy zechcą zaprowadzać na naszych ziemiach prawa szariatu. Tego uczą doświadczenia Szwecji, gdzie władze nie radzą sobie z terrorem wprowadzanym przez przybyszów. Dobrego rozwiązania tego dramatycznego problemu nie ma.

Jak to się mówi- oba rozwiązania są gorsze.

 

Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie

KOMENTARZE

  • Większość ludzi jest za głupia, aby rozpoznać zagrożenie,
    rozpoznać wroga, rozpoznać skutki dowolnej umowy czy układu.

    Zgubili nas starsi w wierze, którzy wmówili Polakom, że dorośli do demokracji. To było to prawdziwe duraczenie.
  • @interesariusz zPL
    Za tak zwanej komuny wystarczyło porozmawiać z taksówkarzem albo sprzedawcą na bazarze żeby mieć prawidłowy ogląd rzeczywistości. Teraz taksówkarze też zrobili się politycznie poprawni , a bazary znikają z mapy miast zastępowane przez różne Biedronki tak nachalnie reklamowane przez urzędującą panią premier. Chyba rzeczywiście z tą świadomoscią społeczną nie jest najlepiej.
  • @
    >Wolna konkurencja jest dobra na bazarze.

    zanim przeczytam calosc, zatrzymuje sie tutaj, bo bywam czesto na bazarach. tam nie ma zadnej wolnej konkurencji, droga Pani. Jak pomidory sa po 6 zl, to sa po tyle na calym bazarze. malo tego, tyle samo kosztuja w biedronce. chodze wiec i szukam innej ceny. ale gdzie tam! 6 i 6 i 6, mozna by rzec, jak ktos ma odchyly diableskie :))) tak samo z innymi rzeczami. zeby pietruszka kosztowala tez 6 zl na kilo, to juz ludzkie pojecie!!! moja ciocia, 87 l., pyta mnie, a czemus ty nie kupil natki? ja mowie: kupilem, o tu jest, oddzielnie. jak to oddzielnie, ona na to? wiec tlumacze ze pietruszka 6 zl, a natka 2 zl - oddzielnie. aha - odpowiada. a po namysle dodaje: ale to przeciez jest ta sama roslina, czyzby przez ostatnie 25 lat cos sie w tym wzgledzie zmienilo? nie - odpowiadam - w tym nie, ciociu, ale na bazarze - tak. jak to - pyta mnie ona. no i tu juz mamy caly dzien o ekonomii :))
    ech, wracam czytac zatem i pozdrawiam!
  • x
    Już wystarczającym dla nas obciążeniem, będzie przyjęcie tych 5mln polskojęzycznych, uciekająch/wracających. Miewam czasem poważne wątpliwości, czy to Polacy.
    Nawet jeśli założyć, że ktoś, kto urodził się na terenie państwa polskiego, mówi po polsku i pochodzi z genetycznie, to starczy?
    Na te ostatnie fale emigracji decydowała się określona grupa ludzi, a tam dokonywała się ich dalsza degeneracja i demoralizacja.
    Jednak oni choćby z założenia są nasi.
    Przy mnożących się atakach, na wątpliwych argumentach, jestem za.

    Jestem za zaprzestaniem przyjmowania tego morza pomocy finansowej z unii, która nas tak ubogaca.
    Jestem za zaprzestaniem przyjmowania "prawa" unijnego i odtworzeniem własnego.
    Jestem za przyjęciem z powrotem, naszych imigrantów, którzy jak słychać ich nie ubogacają, tylko stanowią obciążenie.
    Trudno, będziemy klepać naszą słodką biedę poza kwitnącą społecznie i ekonomicznie unią. Cła, rynki zewnętrzne, dywersyfikacja. Najbardziej żal biedronki, Lidla i opłat klimatycznych. Pozatym przeżyjemy. Jak zawsze dotąd przeżywaliśmy totalitaryzmy.
    Pewną chyba nowością jest totalitaryzm samobójczy, nie?
  • Oj, gorsze oba rozwiązania, zdecydowanie.
    -Z UE dostajemy 40 mld, za to płacimy im 70 mld rocznie.
    -Autostrady wybudowali tylko w poprzek kraju, bo Szwabom pasowały.
    -Kopalnie przez te pieprzone ustawy klimatyczne i emisyjne CO2 pozamykano i zalano wodą.
    - Imigrantów nam islamskich wpychają na chama
    - ustawy o homomałżeństwach, przymusie aborcyjnym i pigułkach zalecają
    - a tam gdzie liczyłam, że w ramach unifikacji z UE zostanie zniesiony przymus szczepionkowy oraz zaniechana energetyka jądrowa - okazało się, że nadzieja jeno była mi matką.
    Ergo: zamknąć granice. Może choć ta islamska zaraza nas nie zaleje.
  • Autor
    Jak zawsze Iza wrzuca kilka watkow(wolny rynek i emigracja)
    Rozmawialem niedawno z muzulmaninem i zdziwila mnie pogarda wobec innego czlowieka wyznajacego inne wartosci np. reinkarnacje.
    Jestem ateista ale uwazam ze kazda wiara powinna byc tolerowana oprocz tej ktora nakazuje zabijac osoby innej wiary i nie przekonuje mnie argument ze on/ona i tak pojdzie do piekla.
    Kazdy ktory zmusza innego do czegos,chce zabic(pod pretekstem mojego dobra) powinien byc izolowany a nie przyjmowany w spolecznosciach odmiennych kulturowo a osoby naklaniajace innych do takich samobojczych aktow tez bym izolowal np.polskich celebrytow i pracownikow mediow.
  • @
    "Jakim prawem sądy odbierają dzieci niezamożnym rodzinom i oddają je rodzinom „lepszym” to znaczy bogatszym czy lepiej wykształconym?"

    Kolejne pytanie to czy obcy jest lepszy od rodzonej matki ?
    Czy wykształcenie to kryterium dla oceny matczynej miłości ?
    Czy dzieci z zamożnych rodzin lepiej sie chowaja niz te z mniej zamoznych ? A nawet jesli tak to od kiedy jest powód do oddzielania rodzica od dziecka ?
    Od kiedy istnieje związek miedzy prawem do posiadania potomstwa a stanem konta ?

    Dla dziecka nie ma większej traumy niz odebranie go od rodzica.
    Dla rodzica nie ma wiekszej traumy niz odebranie ukochanego dziecka?
    Kto wpadł na pomysł, ze jest to " dobre" dla matki czy dziecka ?
    Co takie odebranie świadczy o " sędzi ". I w czyim imieniu sądzi ? Bo nie w imieniu dziecka ani matki.
    Czy taki kraj /sady/ rzady zasługują, żeby ich utrzymywac ? Ja tego nie chcę.
  • @Siedzacy Byk
    Podpisuję się pod każdym słowem Pana komentarza. Znam bardzo wiele spraw dotyczących odbierania dzieci gdyż zajmował się tym ( naukowo) mój syn. W niektóre sprawy wręcz trudno uwierzyć. Na przykład sędzia odbiera dziecko gdyż matka jest z nim zbyt związana emocjonalnie. Tak sędzia pisze wprost w uzasadnieniu wyroku. Albo odbiera się dziecko ludziom głuchoniemym. Albo w domu znaleziono kruszki na stole. Zlikwidowanie procederu rabowania dzieci to jeden z najważniejszych punktów programu naprawy państwa.
  • @Delfin
    Na bazarze Wolumen w Warszawie można wieczorem dostać pomidory nawet za darmo. Jak kiedyś w paryskich Halach. Ceny są zróżnicowane. Jest wolny rynek.
  • @Torin
    Totalitaryzm nazistowski tez okazał się ostatecznie samobójczy. Ale szkód narobił wiele. Ta współczesna wersja totalitaryzmu wydaje się równie groźna. Władze państwowe decydują ile solić kartofle i czy dziecko może jadać drożdżówki. Dziecko ma prawo uprawiać seks od 15 roku życia, może kupować "morning after pill" natomiast nie może zjeść batonika, bo tak zadecydował ustawodawca.
  • @sigma
    Cóż kiedy jesteśmy " przed szkodą i po szkodzie głupi" .
  • @mac
    Jak zauważył kiedyś kardynał Wyszyński istnieje hierarchia obowiązku pomocy. Piszę o tym bo jesteśmy szantażowani jako chrześcijanie przez polityków i celebrytów na ogół nie wierzących ( ich prawo) ale skłonnych pouczać wierzących o ich obowiązkach. Zgodnie z tą hierarchią mamy obowiązki wobec rodziców i dzieci, potem wobec dalszej rodziny, a dopiero potem wobec osób obcych, przy czym pomoc im udzielana nie może naruszać praw osób najbliższych.
  • Ach te profesory?
    Ci profesorowie co to wiedzą wszystko najlepiej, o czym miała możliwość przekonania się Pani córka zostali wyhodowani na odpowiedniej "karmie". Ich półkule mózgowe już po prostu nie tolerują innych form umysłowego odżywiania, każda inna strawa jest zgodnie z programem odrzucana.
    Dopóki żyje im się wygodnie i dostatnio, będą głosić te same dyrdymały jak wiele lat wcześniej, widocznie im to się opłaci! A, polityczna poprawność rozbraja moralnie ludzi czyniąc z nich ubezwłasnowolnionych poddanych, ona zastąpiła cenzurę, która była namacalna i widoczna, a ta działa bezszelestnie.
  • Droga Pani Izo,
    czytam wszystkie Pani teksty od lat ale ten jest "the best" :)

    Nawet komentować się nie chce bo niby co mądrego mógłbym napisać?
  • @Iza 19:28:53
    Proszę zwrócić uwagę ile zepsuł Sobór Watykański II. Właściwie wprowadził rewolucję w Kościele. Kapłan stoi tyłem do Najświętszego Sakramentu, jakby był już Bogiem. Poluźniono między innymi nakazy Boskie. Teraz jest tylko nieskończona miłość Jezusowa.
    Od tego zgłupiało społeczeństwo, przez to upada kościół.
    Przez to, liczą się dla społeczeństw pozorne poczucie wolności.
    Każdy z nas jest skażony współczesną ( spaczoną ) doktryną "miłości Jezusa" łącznie z ugrupowaniami pseudo libralnymi o barwie lewackiej.
  • @Panowiepoliczmy głosy
    W czasach, których większość już nie może pamiętać profesorowie propagowali odkrycia Łysenki i Miczurina. Wielu ludzi umarło z głodu dzięki propagowaniu hodowli mrozoodpornych odmian zboża, które wbrew teoriom nie chciało być wcale mrozoodporne. W Polsce wprowadzano wówczas zimny wychów cieląt. Odłączane od matek cielaki nagminnie zdychały na mrozie ale postępowano zgodnie z marksistowską zasadą: " jeżeli teoria nie zgadza się z faktami - tym gorzej dla faktów". W bliższych nam czasach rosyjscy uczeni doszli do wniosku, że siara szkodzi noworodkowi. Dlatego położnicom w ZSRR podawano w izbach porodowych dzieci dopiero po tygodniu gdy laktacja praktycznie zanikła. Komentarz zbyteczny. Gdy moje dzieci były niemowlętami również w Polsce obowiązywało karmienie dziecka zupą na mięsie i z dodatkiem żółtka kurzego od 3 miesiąca życia. Na dowód mam książeczki zdrowia z odpowiednim wpisem. Za epidemię alergii w pokoleniu obecnych czterdziestolatków i trzydziestolatków odpowiedzialni są profesorowie , którzy to wymyślili i lekarze, którzy bezkrytycznie wdrażali. Nikt się potem tym nie zajmował, a za to powinno odbierać się prawo wykonywania zawodu lekarza. Drobiazgiem wobec tego wydają się margaryny, które okazały się rakotwórcze. Radosna twórczość profesorska nie ustaje.
  • @vandal
    Naukowcy mają prawo się mylić. Paradygmaty w nauce mają prawo się zmieniać. Tylko te paradygmaty nie mogą być narzucane ludziom siłą.
  • @Jarek Ruszkiewicz
    Dzięki :):)
  • @thomsk
    Ja też widzę przyczyny postępującej laicyzacji społeczeństw w "zdobyczach" Vaticanum II. Ale to drażliwy temat więc wolę zostawić go teologom.
  • @DelfInn 12:57:11
    Może, wobec socjologicznego zacięcia dzisiejszego posta, wybaczonym mi będzie takis obie wtręt. Piszesz otóż, że u Ciebie na bazarze ceny są takie same u każdego sprzedawcy. Czytając to oraz obserwując zielony rynek (nie lubimy tu słowa "bazar", nabyt nam się kojarzy z "umiłowanym" Wschodem) dochodzę do wniosku, że u Ciebie nie ma PRAWDZIWEGO bazaru, prawdziwego wolnego runku. To co jest, to jeno atrapa. Tj. sprzedający tam zaopatrują się w tej samej hurtowi (żeby choć na miejscowej giełdzie rolno-towarowej! Ale podejrzewam raczej hutownię). U nas zaś (wstecznictwo i ciemnogród w zakresie handlu i rolnictwa, tj. ziemię im się, chamom, chce uprawiać!) na rynku są wyroby pochodzące z: gospodarstw własnych sprzedających, gospodarstw szwagra i sąsaida, giełdy ronlo-towarowej i hurtowni. Poza tym jak pomidory, to w co najmniej 5 gatunkach, a dodatkowo każdy gatunek w 2-3 klasach jakości (superanckie, takie mniejsze albo trochu pokrzywione czy tam obtłuczone, potłuczone/pożarte przez stonkę). Z tych powodów u nas przykładowe pomidory występują W PRZEDZIALE CEN. Na "jedne pomidory" jest w danym dniu np. 5 cen. W zalezności od klasy i rodzaju. I to jest prawdziwy rynek (coraz rzadszy, to prawda), względnie wolny. A nie przedłużenie hurtowni czy wielkiej sieci dystrybucji żarcia hodowanego przemysłowo, jedynie opakowane w ryneczkowy entourage.
    Wychodziłoby więc na to, że w zależności od tego, jakie przyjmiemy "warunki brzegowe" ów nasz osiedlowy ryneczek będzie oazą wolnego handlu, albo nie. Zastanawiam się teraz, czy to samo można powiedzieć o owych socjologach z posta;). Pewno nie, bo jak zauważył jeden z przedmówców, te osobniki są zaprogramowane i im zawsze będzie dobrze. Ale to już osobny socjologiczny temat.
  • @mac 16:16:11
    "zdziwila mnie pogarda". Nic osobistego, wybacz.
    Ja się dziwię, ale czemu innemu. Dziwię się otóż, gdy inteligentni, obyci i wykształceni ludzie się dziwią w zetknięciu z islamem. To trochę tak, jakby się ktoś dziwił, że ogień parzy a lód chłodzi. Taka po prostu jest istota tego zjawiska i "każdy głupi" to wie. Każdy głupi, który poczytał sobie koran i przeglądnął torchę hadisów oraz parę losowo wybranych fatw.
    Narzucana nam w szkołach i mediach wiedza (raczej: pozór wiedzy) jest powierzchowna acz efektowna (wybacz rym w prozie). To coś takiego jak politura, wysoki połysk na płycie wiórowej;). Życie i jego fizyczne zjawiska mają się do tej politury tak, jak majaki w/w panów socjologuf do rzeczywistego skutku granic, imigrantów itp.
  • @bez kropki
    Nawet w Śródmieściu Warszawy można spotkać kobieciny sprzedające sałatę z działek czy własnoręcznie zebrane grzybki. Pod wieczór ceny - jak to na wolnym rynku- spadają. Oczywiście, że muszą się jakoś zapewne opłacać straży miejskiej, ale takie są realia życia okupacyjnego. Za okupacji niemieckiej Warszawa też przeżyła między innymi dzięki szmuglerom, którzy z narażeniem życia( i oczywiście dla marnego grosza) zaopatrywali ją w rąbankę. Ktoś proponował postawienie pomnika "bezimiennego szmuglera". Byłabym za.
  • Pani Izo
    Tematyka którą Pani poruszyła,czyli stwierdzenie nie będę używać określenia darwinizm społeczny ale ewolucja,czyli ewolucja nie może dotyczyć życia rodzinnego.Wie Pani czy nam sie to podoba czy nie pewnego procesu nie można zatrzymać.Ten przykład od swojej córki ,o konieczności granic bym nie za bardzo uznał za właściwy.Właśnie granice stworzyły bariery by ludzkość nie mogła ewoluwować.Granice stworzyły konkurencje która dzisiaj się przeistoczyła w czyście egoistyczne prawa oparte na posiadaniu ,czy konsumpcji.Dzisiaj nasze społeczeństwo które doznało pewnego posmaku życia opartego na niczym nie kontrolowanym,według mie niczym nie uzasadnionym spożyciu dóbr konsumpcyjnych które to charakteryzuje zachodni styl życia.To wszystko doprowadza do degradacji naszej natury,planety.To straszenie światem arabskim,islamem jest pewna oznaką naszego egoizmu.Przecież czy oni czy my wyznajemy tego samego Boga stwórcę,jest teraz pytanie który z proroków jest lepszy,którego nauki mają w końcowym etapie zaowocować wielokulturową ziemia bez granic.Bo ja przynajmniej wierzę ,że Bóg by chciał by nasza planeta była bez granic.
  • @dalmichal 09:44:04
    "wyznajemy tego samego Boga" - To jest proszę Pana błąd w założeniu. BIblia się z oczywistych powowdów nie wypowiada o Allahu. Koran natomiast mówi o Bogu chrześcijan (w tym o Jezusie), że dla muzułmanów to... świętokradztwo i herezja. No więc jak te dwa pojęcia (Allah i Bóg chrześcijan) mają być jednym i tym samym bogiem? Nijak.
  • @Iza 19:11:13
    Trafnie Pani to nazwała:" Proceder rabowania dzieci".
  • @bez kropki 11:32:14
    wie Pan biblia,stary testament mówi o jednym Bogu,w języku arabskim Allah oznacza Boga jedynego
    koran oczywiście wymienia wszystkich naszych biblijnych przodków,dla nich Abraham jest Hazrat Ibrahim,Mojżesz Hazrat Musu,Jezus Hazrat Isu.
    Każda osoba by wejść na drogę duchową musi przejść przez inicjację [hazrat].Przecież Chrystus też przeszedł tę drogę przyjmując chrzest od Jana Chrzciciela
  • @dalmichal 13:46:30
    "koran oczywiście wymienia". Oczywiście. A w jednym miejscu (przepraszam, z pamięci nie podam, a nie mam czasu szukać) w koranie "stoi jak byk", że koncepcja Chrystusa-Syna Boga jest obrzydliwością (czy jak oni to zwą, w każdym razie odżegnują się od tego wszystkimi ręcami), i że jak Bóg może być w trzech osobach, a zatem to też jest obrzydliwość dla Allaha. No więc skoro to obrzydliwość i obraza boska, to nie ma możliwości, żeby to był "ten sam bóg". Widać islamski "jedyny bóg" nie jest tym, którego wyznają chrześcijanie i żydzi. A że uznali go za "jedynego"? Taki np. Mazda, czy insza Amaterasu też jest dla swoich wyznawców "jedyna/jedyny" na świecie. O niczym to nie przesądza. Nie chcę się też wdawać w spory teologiczne. Wykazuję jedynie, że na gruncie logiki (w oparciu o "święty tekst", tj. o tekst źródłowy) pojęcie boga wykoncypowane w koranie NIE jest tożsame z pojęciem bóstwa, jakie mają chrześcijanie. Ta sprawa jest uporczywie przekłamywana. A tymczasem wystarczy poczytać koran:), co swoją drogą usilnie polecam.
    Marginesowo: ciekawam, czy w/w socjolodzy i inni, nam współcześni "po linii" czytali aby ten cały koran. Bo albo go nie czytali (ergo: nie powinni zabierać głosu w sprawie "po co nam granica jeśli są ant portas tzw.uchodźcy"), albo świadomie pierniczą głupoty (ergo: też nie są warci zaufania). Tertium no datur i dlaczego tacy durnie mają nadawać ton.
  • @dalmichal 13:46:30
    Ojej.
    NIE ma znaczenia, że Ty uważasz, że jesteś dzieckiem tego samego Boga.
    Oni uważają: Nie ma Boga nad Allaha. Twój Bóg (o ile on Twój), jest w Trójcy Świętej, ich jest jednoosobowy, z proprokiem Mahometem (jedynym nieheretykiem), który pokazuje jak żyć, współżyć i zasłużyć na nagrodę.
    Jezus według nich był prorokiem, wymagającym naprostowania, gdyż głosił herezje.
    Twierdzenie, że Jezus jest Synem Bożym i zmartwychwstał, to herezja.
    Twierdzenia o Matce Boskiej, to też herezje. Tzn Jezus miał oczywiście matkę. Taką normalną arabkę i jej ewentualny kult, może być czasowo tolerowany. Będzie.
    Pod warunkiem skończenia z tymi herezjami o zmartwychwstaniach, dziewicach i Synach Bożych. Po prostu matka proroka heretyka.
    Herezja karana jest zawsze śmiercią.

    Itd..
    Np w Hiszpanii, w miejscu wiadomym, doszło do objawienia, tylko to nie była żadna chrześcijańska Matka Boska, za takie twierdzenia na bliskim wschodzie, możesz nie dożyć świtu, chyba że będą Cię torturować dłużej. (fatima)

    Nie wiem, na ile wymyśliłeś to sam, o dzieciach tego samego Boga, a na ile to takjija, ale polecam mapę pożogi muzułmańskiej, od jej powstania. Schemat jest zawsze ten sam.
    Po tylu wydarzeniach i rzeziach, barany mogłyby przestać kłaść łby pod topór. Tymczasem beee..

    Tak, przyznaję się. Myślałem podobnie. To było wtedy, gdy zamiast samemu sprawdzać, opierałem się na propagandzie przekazywanej przez autorytety. Nie zawsze i nie wszystko chce się sprawdzać samemu.
    Jest rzeczą niesamowitą jak można wypaczyć takie słowa, jak: autorytet.
    Podobnie do jakiego stopnia można zbezcześcić Powązki. Teraz tam wstyd leżeć.
  • @Torin 15:30:53
    jabym najpierw wskazał mapę pożogi chrześcijanskiej na chrześcijanach
    W okresie kiedy Machomet zaczął mieć swoje objawienia,w Mekka Medyna a właściwie na całym wschodzie w zgodzie żyli jak chrześcijanie ,żydzi czy muzułmanie,zresztą koran właściwie nie miał by być przypisany jako twórcy Machometowi na co wskazują odnalezione zwoje z Sanie w Jemenie.
    Trzeba by wskazać na rzezie na chrześcijanach przez krzyżowców,tego przykładem jest Antiochia 1098 kolebka uczniów Jezusa i stąd pochodzi ich nazwa chrześcijanie.Może iść trochę dalej i historia katarów jest tego dalszym przykł.A może bliżej nas Czechy historia husytów, spalenie mistrza Jana Husa itd.
    Wszystko to co dzieje sie koło nas to wielki przekręt,można tak obrazowo twierdzić dzieło szatana, Bóg jedyny prawdziwy ma inne zamiary i w to wierzę tylko trzeba mieć świadomość tego.
  • @dalmichal 17:15:30
    Nie. Nie będziemy wskazywać - najpierw i nie będziemy znajdywać Polaka gwałciciela, żeby powiedzieć, że Polacy są tacy sami jak muzułmanie. Nie, nie będziemy tak robić. Nie będziemy relatywizować, ani rozmywać.

    Mahomet nie miał żadnych objawień. Żył w zgodzie w Mekkce, gdy miał pięciu pastuchów wyznawców i wiedział, że nie podskoczy. To stamtąd pochodzą jego "pokojowe" teksty.
    Ludność Mekki nie specjalnie chciała go słuchać, do tego wziął się za obrażanie ich wierzeń. Zrobiło się nieprzyjemnie. Udał się więc do żydów z Medyny, którym pasowało wynajęcie bandy rabów, którzy będą napadać na karawany konkurencji z Mekki.

    Oczywiście napadał i rósł watażka w siłę, podbudowywaną indoktrynacją pseudoreligijną i wtedy już mniej pokojową.
    Ostatecznie władze Mekki popełniły największy błąd w historii Ziemi. Przegrały z kozojebem zbrojnie. W wyniku czego stało się nieuniknione. Mahomet zajął Mekkę. Oczywiście wszystkich wyrżnął.
    Jego dotychczasowi sponsorzy z Medyny, zbyt późno zrozumieli swój błąd. Podzielili los ludu Mekki, gdyż wtedy Mahomet, pokojowy już nie był wcale.

    Od tamtego czasu, stale to samo.

    Więc spójrzmy na mapę, podczas gdy dalmichal będzie patrzył na inne mapy. Takie, które lubi.

    Operacje krzyżowców, można nazwać próbami kontrofensywy. Na dłuższą metę nieudanymi. Aby się udały należałoby zrobić to samo. Wyrżnąć wszystkich i sprowadzić nowych, właściwych. Nie zrobiono tego. Nikt nie był, aż takim psycholem.

    Pomijając powyższe, działo się to wieleset lat temu. Chrześcijaństwo już dawno skończyło z wojną w imię swojej religii. Wyparte z północnej afryki, okopało się w Europie, tracąc przy tym bezpowrotnie Bizancjum.

    Niestety krwiożercze pastuchy, mentalnie w głębokim średniowieczu, nie skończyły. Właściwie one bez tego nie istnieją. To jest coś co ich spaja, plus dziesiątka bardzo niebezpiecznych kompleksów.
    Półbiedy, gdy trzyma się ich izolowanych, na pustyni i mordują się między sobą. Gorzej, gdy wpuszcza między ludzi, a to właśnie się robi teraz.
    Mały kotek jest nawet fajny. Mahomet dobrze podpatrzył przyrodę. Tylko nieczuły drań zrobi krzywdę małemu kotkowi!, ale kotek rośnie. Trzymanie w domu dorosłych aligatorów i jeszcze je namnażając, to duża nieostrożność, która skończy się w sposób wiadomy. Natury się nie da zindoktrynować Marksem, Leninem, Sorosem, ani kapitalizmem.
    Stanie się to, co zawsze wcześniej.
    Wie to każdy, kto patrzy na mapy właściwe. Nie komunistyczne i masońskie. Ten co zaufał mapom żydów i satanistów i komuchów, będzie pewnie znowu zdziwiony.
    Kiedy dalmichal planuje przejść na islam? Jeśli nie przejdzie, główka się potoczy.
    Przejdzie. Wielu będzie takich. Przecież to też już było i oczywiście przyjmie szariat, jako jedyne obowiązujące prawo. Kto by chciał tracić głowę, dla takich bzdur.
    Jednak zanim to nastąpi, udaje chrześcijanina i każe nam się bić w piersi, bo mistrz Jan śmiercią okrutną sczezł. To wystarczy, aby się nie bronić, aby pogodzić się z nadchodzącym losem.

    dalmichal, jedź do niemiec się ubogacać. Nie wyrzucam Cię, to nie o to chodzi! Po prostu będziesz tam wśród swoich, szczęśliwy. Przecież o to w życiu chodzi, aby być akceptowanym i szczęśliwym. Nie wracaj.
    Jeszcze Marsylię polecam.
  • @bez kropki 07:45:40
    ceny znam z kilki bazrow, nie chodzi tylko o pomidory - to byl tylko przyklad. oczywiscie w ramach przykladu szukalem konkretnych pomidorow. le cos ci powiem, jeszcze kilka lat temu na dwoch z tych bazarow byla roznorodnosc - u dziada co sciagal towar z gieldy bylo dorzej, u swoja taniej, a kawalek dalej np. calkiem tanio - robilem po parenascie sloikow przecieru pomidorowego z malinowek, bo pani mi puszczala je niemal za bezcen. dzis za 10 kg zaplacilbym 60 zl i to nzla od tego pory, dnia, sprzedawcy, miasta etc. nie pisze z teorii ale z praktyki. po wolumenach sie ni szlajam, aczkolwiek po zamknieciu bazru - owszem, czesto, w lecie przynioslem raz 20 kilo cukinii :))) za darmo, o rzodkiewce nie wspomne, bo 80 gr za peczek, kiedy sie wie ze wystarczy poczekam, to nie tyle zdzierstwo sprzedawcy, co naiwnosc klienta, no ale nie kazdy ma czas, wiec woli zaplacic.

    zdrowia
  • @Torin 18:04:03
    Wiesz do niemiec nie pojadę ,mój ojciec jako katolik całą okupacje spędził w Dachau,chociaż jego oprawcy na swych pasach mieli napis ''Got mit uns"
    Jedno co chciałem tylko wskazać by nie podlegać tak jak to określasz masoną,nie ufać żydą,czy nie wielbić szatana bo jego zamiar był i jest by ludzie sie nienawidzili a ja to po prostu odrzucam i tyle.
    a tak gdyby w moim mieście miał powstać meczet to będę pierwszy by nie dopuścić do jego powstania ale tylko z przyczyn kulturowych.
  • @dalmichal 18:48:02
    "Wiesz do niemiec nie pojadę ,mój ojciec jako katolik całą okupacje spędził w Dachau,chociaż jego oprawcy na swych pasach mieli napis ''Got mit uns""

    A krzyżaki, miały krzyże na plecach i w pindę kościołów. Każdy jednak wiedział, nawet Rzym, że to łupieżcza banda. Po prostu niemce, co tu dużo gadać.
    -------------------------

    "Jedno co chciałem tylko wskazać by nie podlegać tak jak to określasz masonom,nie ufać żydom,czy nie wielbić szatana bo jego zamiar był i jest by ludzie sie nienawidzili a ja to po prostu odrzucam i tyle."

    Miejmy nadzieję, że znajdą się obrońcy. Tobie się wszystko miesza. W imię źle rozumianej "pacyfistyczności", dasz nas wszystkich wyrżnąć, albo w pewnym momencie spojrzysz prawdzie w oczy i przestaniesz odrzucać efektywną obronę.
    --------------------

    "a tak gdyby w moim mieście miał powstać meczet to będę pierwszy by nie dopuścić do jego powstania"

    Co to znaczy "by nie dopuścić do jego powstania"? Co to za działanie "by nie dopuścić do jego powstania"? Tzn zrobisz co??
    Nic nie zrobisz! Będziesz farmazonił o odrzucaniu nienawiści i przemocy. Tyle zrobisz. Może jeszcze pójdziesz z jakimś patykiem, na "pokojową manifestację" nietolerancji religijnej, której potem się będziesz wstydził, bo przecież mamy tolerancję religijną! Muzułmanin jest dobry przecież, to religia pokoju.
    I tak nie pójdziesz. Za duże ryzyko spałowania.
    Przyjmij do wiadomości, że rosnąca liczba muzułmanów zawsze domaga się meczetów! Liczba mnoga nie przypadkowa. I możesz sobie protestować, do śmierci. To nie przenośnia.
    ------------------------

    Kulturowych, czyli jakich?
    Uśmiałem się jak norka!:)) Meczet to dom kultury? I jakież to elementy tej kultury, tak Cię trwożą? Zapytuje z dziką ciekawością!
    Myli Ci się kultura, z religią? (która jest niezupełnie religią, tylko sys społeczno-politycznym)
    Koniecznie musisz nam opowiedzieć, o tych złych przyczynach kulturowych. Koniecznie! Islam cool, kultura meczetu not cool..

    -------------------------
    W takim razie piękna Marsylia, albo cudowne południe Włoch. W Grecji też jest fajnie. Polecam szczególnie malownicze greckie wyspy. Kolebka demokracji itd..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej