Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Wiatr historii

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mam swoją odpowiedź na pytanie:" komu potrzebne były strzały na Wybrzeżu w 70 roku?"

 

Wszyscy czujemy, że  mocno wieje. Nie tylko halny w Tatrach. Dowodem są notki survivalowe. Jak przetrwać w wielkim mieście, a jak na wsi? Co kupić? Konserwy – a może nasiona?

 

Wiele osób zamieściło swoje wspomnienia z kolejnych historycznych chwil. Ja też mam swoje.

W 1956 roku byłam dzieckiem ( żeby nie było, że coś kręcę, miałam dokładnie 12 lat). Uważałam się oczywiście za osobę światłą i dorosłą.

Pamiętam, że patrzyłam na wystąpienie Gomułki na Placu Defilad i reakcję ludzi na jego przemówienie z najwyższym zdumieniem. Jakiś gnom w trenczu mówi bzdury i banały, a oni szlochają i są gotowi nosić go na rękach.

W tym samym okresie obejrzałam autentyczny film z przemówieniami Hitlera i przestałam się dziwić.

Na ekranie miotał się histerycznie konus z idiotycznym loczkiem nad czołem. W chwili egzaltacji łapał się w kroku jak rockowy piosenkarz. Jedyną prawidłową reakcją na to byłby homerycki śmiech. Dopuszczalną - groza i milcząca dezaprobata.

A faktycznie - widać było autentyczną egzaltację tłumu.

Zrozumiałam, że poza strachem, oportunizmem i głupotą jest w ludziach ogromna potrzeba poddania się autorytetowi. Jakiemukolwiek, wbrew oczywistości.

Jak ludzie doświadczeni przez stalinizm mogli ulokować swoje nadzieje w facecie z tej samej zbrodniczej szajki? Dlaczego dziwili się, że natychmiast ich oszukał i – jak mówili- przykręcił śrubę?

Mieli takie samo prawo czuć się oszukani jak specjalistka od lodów z PO, która uwierzyła, że zakochał się w niej dwa razy młodszy, przystojny agent. Czy tłumaczy ją potrzeba serca?

 

Jak wielka musi być potrzeba serca, żeby za swego idola uznać na przykład Wałęsę.

Moi znajomi, ludzie światli, naukowcy,  mieli w domu ołtarzyk- trzy obrazki w ramce. Po lewej stronie Wałęsa, po prawej Jan Paweł II, a w środku Matka Boska.

Wałęsa w pewnej chwili został dyskretnie usunięty.

 

Mechanizm kultu jednostki to nie tylko fascynacja. Historia uczy, że najlepiej działa  najpierw fascynacja, a potem terror. Jak w przypadku Hitlera i Stalina. Do dziś dnia mają przecież swoich wiernych wielbicieli.

Najpoważniejszym przejawem kultu jednostki jest jednak całkowite wyłączenie funkcji myślenia.

 

Osobiście jestem zwolenniczką zasady ograniczonego zaufania we wszystkich sytuacjach życiowych, a przede wszystkim politycznych.

Na polityka nie wolno patrzeć przez pryzmat jego funkcji, nie wolno traktować go jak członka jakiejś elity, a wyłącznie jak najemnego pracownika.

. Jak człowieka zatrudnionego do koni, któremu za grosz nie ufamy i sprawdzamy  czy nie zasnął  pijany w stajni z papierosem w ręku.

Czasami zło tkwi naprawdę nie w uwarunkowaniach zewnętrznych, lecz w naszym nastawieniu do świata i ludzi.

 

Dopuszczając na przykład do swoich działań konspiracyjnych potomka stalinowskiej grupy interesu należało zachować zdrową rezerwę. A nie- najpierw wielbić go na kolanach, a potem nienawidzić.

 Większość -do czasu gdy poczuła się oszukana - uważała Michnika za postać w stylu szlacheckiego rewolucjonisty. Za człowieka, który odciął się od swego środowiska i głosi „nasze” poglądy. Szukając wytrychów do wyjaśnienia dlaczego dali się oszukać, znaleźli je w żydowskim pochodzeniu i komunistycznym rodowodzie Michnika. Ale przecież o tych faktach  wiedzieli od początku i jakoś im to- do czasu- nie przeszkadzało.

 Nie potrafili natomiast wyciągać wniosków z innych,  prostych przesłanek.

 

Kiedy zadawałam znajomym swego czasu retoryczne pytanie, jak Michnik może pisać i wydawać książki w wiezieniu, podczas gdy większość więźniów nie jest w stanie przekazać nawet grypsu, jak Kuroń może prowadzić światową agencję informacyjną, gdy my nie możemy zadzwonić po lekarza, jak Geremek bez specjalnych pełnomocnictw mógł być szefem domu PAN przy ulicy Lauriston w Paryżu, przed noclegiem w którym przestrzegali się nawzajem szeregowi wyrobnicy nauki, odpowiadano, że mają oni taki autorytet i charyzmę, że padają przed nimi na kolana nawet strażnicy więzienni. To właśnie świadczyło o wyłączeniu myślenia czyli o pojawieniu się objawów kultu jednostki.

 

Historia okrutnie obchodzi się z mitami i idolami.

Wiele osobowości charyzmatycznych okazało się być nie tylko agentami ( ostatecznie agent to zawód) lecz pospolitymi kapusiami( kapuś to charakter).

Wielu niewinnych zostało z kolei oskarżonych niesłusznie.

Niektórzy przekonali się boleśnie, że donosili na nich członkowie najbliższej rodziny.

 

Nie wiem czy ktoś na mnie donosił, bo nie zgłosiłam się do IPN. Nie jestem aż tak zarozumiała. Jeżeli nawet ktoś taki był, to mu po chrześcijańsku wybaczam i kropka.

 Bardziej interesuje mnie co ten ktoś robi teraz.

W sprawach publicznych jestem mniej tolerancyjna bo nikt nie ma prawa wybaczać w cudzym imieniu. Nie rozumieją tego specjaliści od bicia się w cudze piersi.

 

Na przykład Michnik nie miał prawa wybaczać Jaruzelskiemu i Kiszczakowi w imieniu ich ofiar. Mógł co najwyżej w swoim. Czy był naprawdę kiedykolwiek ofiarą, czy też panowie na nasz użytek tańczyli sobie kontredansa? Zostawmy to historii. Obecnie Michnik to karta bita.

To człowiek, który potwierdzenia charyzmatu szuka w sądach.

 

Piszę to wszystko bo wdałam się w dyskusję ze znajomymi na temat pana Opary. A uczono mnie w domu, żeby nie mówić o nikim prywatnie rzeczy,  których nie mogę powtórzyć publicznie.

 Nie jestem w stanie zweryfikować zarzutów pod jego adresem.

Interesuje mnie bardziej, jakie intencje przyświecają mu dzisiaj.

 

Znajomi twierdzili, że to co robimy- marsze, protesty wyborcze, referenda - to działalność mająca na celu rozbrojenie społeczeństwa.

 To wypalanie lasu żeby nie dopuścić do prawdziwego pożaru.

Nie mogę tego wykluczyć, tak jak nie mogę wykluczyć, że świeżo najęty pracownik nie zaśnie z papierosem w stajni.

Ale przecież mam swój rozum.

 

Nikt nikomu nie każe, zakochiwać się w panu Oparze( przepraszam za rym), wieszać sobie jego portretu nad łóżkiem, czynić go swoim nieomylnym guru.

Zawarliśmy robocze porozumienie.

 

Wiele osób lubi bawić się w tworzenie alternatywnych wersji historii. Ja też mam swoje obsesje.

Uważam, że są momenty węzłowe ( jak punkt potrójny w fizyce) które dopuszczają więcej niż zwykle stopni swobody w rozwoju wydarzeń. Inaczej mówiąc – wydarzenia mogły się  potoczyć zupełnie inaczej niż się potoczyły.

 

Takim punktem węzłowym w rozwoju wydarzeń był dla mnie moment, gdy tak zwani doradcy stali z czapką w ręku pod bramą Stoczni Gdańskiej. Należało ich po prostu nie wpuścić. A jeżeli się wpuściło- nie należało traktować ich jak autorytety, jak guru, lecz jak petentów. Nie wolno było pozwolić im przejąć steru.

 

Czy naprawdę państwo wierzycie, że ktokolwiek z nich przejmował się losem robotników, dla których obrony powołali specjalny komitet?

 

Byłam dorosła w 68 i w 70 roku. Dorosła, lecz nie naiwna. Zachowałam dziecięcą przenikliwość z roku 56. Nie zakochiwałam się w byle kim.

 

Pamiętam konsternację w środowiskach koncesjonowanej opozycji związaną właśnie z wydarzeniami na Wybrzeżu w 70 roku. Udało się im przecież zagospodarować kryzys 68 roku i zwekslować go na tory antysemityzmu, wydawało się im , że zawsze będą w pierwszym szeregu ze zmiennymi hasłami na sztandarach, że dożywotnio będą sprawować rząd dusz, a tu jacyś robole wchodzą im w paradę.

 

Mam swoją odpowiedź na pytanie: „komu potrzebne były strzały na Wybrzeżu w 70 roku?”

Koncesjonowanej opozycji, żeby mieć czas się zatroszczyć  o robotników, założyć komitety tej specjalnej troski i wychować sobie spolegliwych trybunów ludowych. Przygotować się do zagospodarowania następnego, cyklicznego kryzysu w roku 80.

Potraktujmy to jednak jako political fiction.

 

Drugi punkt węzłowy w historii najnowszej, to dla mnie pierwsze sfałszowane wybory.( nie brałam w nich udziału) Stały się one grzechem pierworodnym powstającej demokracji, zadecydowały, że fałsz i oszustwo przyjęliśmy za podstawowa metodę działania zwanego polityką.

Nie musieliśmy się godzić na to fałszerstwo, na zmianę ordynacji w trakcie wyborów. To nie my namawialiśmy się w Magdalence, to nie były nasze pacta. A komuna naprawdę była w defensywie.

Ale zamiast wyjść na ulicę, zakochani w Wałęsie ludzie zabiegali o wspólną z nim fotografię.

 

Znowu wieje wiatr historii. Nie przegapmy następnej szansy.

Zawsze mówimy (jak głupia kobieta) – wykorzystano nas. A może raz my spróbujemy kogoś wykorzystać. Wykorzystać nie znaczy oszukać. Wykorzystać znaczy dopilnować ( jak mądra kobieta), żebyśmy realizowali razem nasz wspólny cel.

KOMENTARZE

  • @Iza
    ...ja sam - jestem z Panią.
    Mam nadzieję, że "my" - też jesteśmy :)
  • @Trybunał Obywatelski
    Ja też na to liczę:)
  • @Iza
    Droga Izo, czy ty nigdy się na prawdę nie zakochałaś? nie wierzę!

    Kult jednostki to takie zakochanie, rozum nie ma nic do powiedzenia.

    Na szczęście to mija...
  • @jazgdyni
    Napisałam tylko, że nie zakochiwałam się w byle kim i to podtrzymuję:):)
  • IZA.
    Witam. Jesteśmy rówiesnikami i dlatego pozwolę sobie pisać , jak do znajomej. Bardzo treściwy i konkretny artykuł , popieram w całości.
    Dzięki NE, możemy swobodnie pisać i komentować nasze życie w tym, porąbanym kraju, ale ,mam nadzieję, ze ten stan długo nie potrwa.
    Ryży matoł nie ma koncepcji, jak reformować kraj, bo prze 4 lata obijał się i uprawiał PR. Żaden leń, który ma wstręt do ciężkiej pracy, nie zamieni się nagle w człowieka pracowitego, bo tą cechę nabywa się z latami i do tego trzeba mieć CHARAKTER. Ryży jest , niestety, sprytnym karierowiczem, ale udawanie to jest dobre na scenie a nie w zyciu i zawsze kiedyś maski spadają. Pozdrawiam i zyczę wytrwałosci w analizie tego, naszego "syfa krajowego"-zibi.PS. Dzieki NE internauci mają wiedzę i rozpowszechniają ją wśród ludzi, co ja robię i reklamuję NE.
  • @zibi
    Serdecznie pozdrawiam rówieśnika. Obawiam się, że reszta naszych kolegów to smarkacze:):)
  • @Iza
    Coryllus, jak krakający pesymista napisał, że już za późno, że moment już minął.
    Ja tak nie sądzę,
    -----------------
    Punkt potrójny jest dobry.
    Jednak wolę analogię do przemiany fazowej.
    Konkretnie, kiedy gniew przemieni się w czyn.

    Serdeczności
  • @Iza
    Dzisiaj mamy jakby nieco łatwiej /z oceną/ - jest internet...

    Wpadnę wieczorkiem - jestem bardzo ciekawa dyskusji.
    Pozdrawiam.
  • @Iza
    Nie podzielam Twojej opinii o reszcie naszych kolegów! W kazdym zbiorowisku trafiają się ludzie różni i na NE też, ale, moim zdaniem są to nieliczni popieracze tego gówna, co nas otacza i oni mają problem, jak zmienić swoje opinie w kontekście tego, co nas otacza i co dobrze widzą, ale potrafią gadać tylko o tym, że "spokój jest najwazniejszy", bo to im przekazał RYŻY GURU, a on wie, co mówi i bardzo martwi się o stan narodu!PS. Mam nadzieję, ze Twoja opinia i kolegach, nie spowoduje zalewu wpisów z uzasadnieniem, że nie są smarkaczami, a na pewno nie jest nim ŁŁ, którego pozdrawiam.
  • @Iza
    czapki z głów, mam maleńką nadzieję, że za swój zdrowy rozsądek i zasady kiedyś będzie Pani Polskim Senatorem. Nie żartuję. Kiedyś w wolnym kraju wolnych ludzi.
    pozdrawiam.
    a wieje coraz mocniej z każdym dniem... tylko głupcy tego nie dostrzegają.
  • @zibi
    Napisałam "smarkacze" z życzliwością. Och ..gdyby ktoś do mnie teraz powiedział:" ty smarkulo". A kiedyś się za to obrażałam:):)
  • obysmy
    Obyśmy, jako Polacy, obecnego momentu nie przespali, nie przesrali!
  • @Avern
    Zgadzamy się, że nieźle wieje. Tylu wśród nas żeglarzy i ludzi morza. Chyba umiemy łapać wiatr.
  • @Iza
    Masz rację i zarazem jej nie masz!

    Masz rację pisząc o zaplanowanej przez PZPR konstruktywnej różowej opozycji.

    Nie masz racji, co do mozliwości nie wpuszczenia doradców. Gdyby tak sie stało, to rozjechano by strajki czołgami w ciągu kilku dni. To że udało się konstruktywnej opozycji spacyfikować RUCH SOLIDARNOSC - tylko to uchroniło strajklujących przed kolejna katastrofą. Ta władza była do tego zdolna - kolejny raz.

    Masa zawsze tęskni za TRYKIEM, bo masa samodzielnie mysleć nie potrafi.

    To że TY myslisz, ze mysli jescze wiele osób - nic a nic dla sprawujacych władzę nie znaczy, bo za samym myśleniem nie idzie SIŁA.

    NE i Opara moze, ale nie musi, stac się jądrem krystalizacji IDEI, struktury politycznej, która zdmuchnie UKŁAD z polskiej sceny politycznej na wieki.

    Pozdrawiam
  • @thot
    Tylko dlatego tu wszyscy jesteśmy.
  • Świetny post! mam wielce zbliżone odczucia...
    Żeby choć raz ustanowić blok porozumienia i nie być "mądrym po szkodize..."...

    Proszę mi wierzyć. Chciałbym chłonąć jak najwięcej takich informacji j.w.
    Z chęcią będę wchłaniał dane od patrotów. Przedewszystkich - zdanie Polskich Patriotów. Nie lemingów którzy ostatnio mnie "zjechali" za umieszczenie na FB ostatniego artykułu R. Szeremietiewa, który w mojej ocenie jest z całą pewnością bardziej rzeczowy niż Ich komentarze w stylu: "idź do Kaczyńskiego po tabletki", "musisz przestać brać to świństwo" itd...
    Może jakieś spotkanie kilku osób z NE (roboczo pt. "Starsi dla Młodszych"), które mają co opowiadać i mają postokroć bardziej wartościowe poglądy??
  • Ale zamiast wyjść na ulicę...
    "Na polityka nie wolno patrzeć przez pryzmat jego funkcji, nie wolno traktować go jak członka jakiejś elity, a wyłącznie jak najemnego pracownika.
    Jak człowieka zatrudnionego do koni, któremu za grosz nie ufamy i sprawdzamy czy nie zasnął pijany w stajni z papierosem w ręku."

    >>> Masz rację. Tylko, że samo "wyjście na ulicę" nie spowoduje, że do polityki trafia inni niż obecni ludzie. Globalizm o to zadba.
  • No tak......
    Prawda w kazdym slowie i glupio sie czlowiekowi robi....Tez wierzylem w prawosc Michnika i Bartoszewskiego ( Walese zawsze mialem za pajaca). Walczyli o wolna Polske, ale mysleli o SWOJEJ Polsce, takiej , w ktrorej zastapia poprzednich wladcow. Okazalo sie, ze sa takimi samymi lajdakami . Gdy okazalo sie, ze sa tacy, ktorzy te Polske sobie nieco inaczej wybrazaja nazwali ich bydlem i motlochem....Lajdacy po stokroc lajdacy. Ze tez tak dalismy sie nabrac na ich " swietosc".
    Ps. Herbert dal sie nabrac, ale byl pierwszym, ktory dojrzal w nich pospolite gnidy...
  • @Cisza i Ogień
    Organizacja takich spotkań jest w ręku NE. Są już takie. Proszę pisać do Pana Urbasia.
  • Iza
    Doskonale to powiedziałaś. Dzięki za tak klarownie wyłożenie meritum dzisiejszości (i nie tylko).
    "Nie przegapmy następnej szansy." - Jak? - Oto jest pytanie!
    "...razem nasz wspólny cel." - to w pierwszej kolejności! Tak sądzę, ale jak do tego doprowadzić, kiedy na prawicy "każdy sobie rzepkę skrobie"?
    No, i jak słusznie powiedziałaś, "wieje..."!
    Jak dotrzeć do ludzi, żeby WSPÓLNIE...nie tylko przetrwać tę "wichurę", ale zbudować prawdziwie polską Polskę? W Nowym Ekranie widzę, jak napisałaś, "robocze porozumienie"..., w tym możliwość głośniejszego artykułowania prawdy, która, da Bóg, pozwoli "zewrzeć szeregi" naprzeciw barbarzyństwu, które nas zalewa.
    Mam nadzieję.
  • @Roman
    Wałęsa był zawsze pajacem i słoma wyłaziła mu z butów. Michnik i Bartoszewski byli bardziej zręczni wizerunkowo. Jeden epatował swoim męczeństwem w Oświęcimiu, drugiego- dla wizerunku- ubecja filmowała szarpanego w jakimś korytarzu.
  • @autor
    Ludzie generalnie dzielą się na zewnątrzsterownych i wewnątrzsterownych i tych pierwszych jest zdecydowanie więcej, co przy jednoczesnej niechęci do racjonalnego myślenia wynosi do władzy mniejszych i większych genseków. Emocje umiejętnie podsycane przez usłużne media zawsze wygrają z racją, bo ta nie jest kolorowa i wirująca.

    Zadziwiało mnie - jak wydawało by się rozsądni ludzie z wyższym wykształceniem - w roku 1994 zachwycali się programem powszechnej prywatyzacji. Gdy im mówiłam, że jest to hucpa dla gawiedzi, która doprowadzi do uwłaszczenia władzy a nie społeczeństwa, bo do tego trzeba by przywrócić własność i pozwolić na bazie tej własności na powstanie tysięcy małych warsztatów a nie dawać jakiś papierek, to patrzono na mnie jak na raroga.

    Będzie ciężko cokolwiek zmienić, aczkolwiek myślę, że NE może stać się zaczynem takich przemian, pod warunkiem, że zacznie być postrzegany jako miejsce modne, cool i trendy.
  • ala
    Globalizm jest niezwykle groźny. Ale my oddajemy walkowerem nawet takie sprawy w których możliwe jest zwycięstwo. Jak w "Indyku" Mrożka. "Może byśmy coś posiali?"- "I tam".
  • @AnnaZofia
    Musimy się komunikować. Musimy zrezygnować z fałszywych ambicji. Mariovan powiedział, że najwięcej zła w działalności politycznej robi miłość własna. Zgadzam się z nim.
  • @Ewa Rembikowska
    Czy będzie trendy i cool od nas też zależy.
  • @autor
    Zbiorowość jest jak kobieta, która chce usłyszeć dobre wieści. Tym bardziej chce, im bardziej była wcześniej bita i poniżana. Czemu przymykamy oczy? Bo chcemy żyć - mamy jedno życie i chcemy je jakoś przeżyć. Wiemy podskórnie, że to nie nasz książę z bajki lecz może nie będzie przynajmniej tak okrutny (przez jakiś czas) jak poprzedni.

    Oczekiwać od zbiorowości krytycyzmu to nieporozumienie - czasem po prostu brak ludzi mądrych i odważnych, którzy są przy tym LUDŹMI CZYNU, mają zmysł organizacyjny (a niektórzy nawet wizję). Tych się morduje lub przekupuje - wcześniej nie zaszkodzi spróbować skompromitować (wszak nikt nie jest święty).

    Czarną legendę skwapliwie rozpowszechnią w dobrej wierze dobrzy ludzie - poinstruowani co mają mówić i myśleć, by mogli się czuć się najprawdziwszymi i najlepiej poinformowanymi patriotami. I tak to się kręci.
  • @Iza
    Właśnie dla takiej komunikacji odbieram NE. Dzięki. Miłóść własna zaślepia - gubi nie tylko zaslepionych.
  • @carcajou
    Bardzo słuszny komentarz. Ja też zbiorowość widzę jak kobietę po przejściach.
  • @krzew
    Mamy wśród znajomych histeryczkę sztuczną.
    Podoba mi się histeria idologiczna. Zapiszę to sobie:)
  • @@@
    Kiedy się "najęłem do pracy" na uczelni; kolega spytał -rocznik?-podałem-
    -miesiąc?-podałem, popatrzył badawczo-dzień?- podałem.
    -Będe ci mówił gówniarzu ; jestem starszy o 13 dni !
  • @Iza
    Istnieje ryzyko, że to co my juniorzy-starsi nabyliśmy z wiekiem, czyli
    społeczno-polityczna meteoropatia nie udzieli się prawdziwym juniorom.
    Nas strzyka tak wcześnie, przed "przejściem fazowym" że młodzi patrzą
    ze zdziwieniem! Jak kierowca na wybojach skręca w lewo to nas w kregosłupie strzyka, czy młody zrozumie że tu nie chodzi o wyminięcie
    dziury?
  • @Iza
    ;) jak zwykle mam trudnosc z polemika :)
    Nie wiem do czego sie przyczepic ;)....Sama prawda.

    Moze jedno dodam. Wielu ma trudnosc w odroznieniu gloszonej prawdy od "glosiciela" tejze. Albo inaczej: utozsamia "prawde" z glosicielem.

    Wystarczy wykreowac kogos na "glosiciela" by wywolac owczy ped.
    ..............
    "Osobiście jestem zwolenniczką zasady ograniczonego zaufania we wszystkich sytuacjach życiowych, a przede wszystkim politycznych."
    ....................
    To moze nie kwestia "wolenia", to sie ma...(wrodzone?)

    Przyklad: gdy w 90tych PSL zaproponowal referendum w sprawie reformy administracyjnej, odzew byl niewielki. Gdy biegalem z lista po znajomych, pytali czy wstapilem do PSL( :)!).
    Belkot Walesy znajdowal natomiast zawsze wielu "tlumaczy" na nasze....

    Moze metoda jest najpierw sluchac/czytac ze zrozumieniem, ocenic, i dopiero potem stwierdzic autora(albo i nie)? Ja czesto nie zapamietuje autora zapamietanego madrego tekstu czy mysli...(czasami szkoda...)
    Moze dlatego tez wypada podpisywac sie POD tekstem?
    Przeciez w zyciu istotne sa idee i rozwiazania, a nie "glosiciele".

    PS.
    Wiatr sie wzmaga, zanosi sie na sztorm. Moze zastanowic sie nad technika sztormowania...? Sa rozne...W sztormie czasem celem jest przezycie...
  • @Autorka
    Celne spostrzeżenia- nic dodać do tego i nic ująć!

    Pozdrawiam.
  • @cyborg59
    Popatrz na galerię moich sympatii. Sami gówniarze. I co mam zrobić, biedna kobieta. Przekonywałam kiedyś przystaniowego w Iławie, który kręcił nosem na stan mego Zefirka, że kobiety, łódki i wino- im starsze tym lepsze. Długo myślał i powiedział: " na wino mogę ewentualnie się zgodzić".
  • @emgie
    Na sztormowaniu znasz się wyjątkowo dobrze. Może coś zaproponujesz:):)
  • @AdNovum
    Dziękuję, ale wolałabym, żeby wszyscy chcieli coś dodać:):)
  • @Iza
    A więc mam pytanie (nie do treści post'a, bo on zawiera wszystko to co najważniejsze) tylko do Pani odpowiedzi:
    A ten przystaniowy w Iławie, to młody był czy też w wieku poważnym?
    Bo coś on za bardzo się mądrzył, według mojego rozeznania:))))

    Pozdrawiam - u mnie śnieg sypnął i Pani też Życzę takiej śnieżnej świątecznej pierzynki:)))
  • napisane w tonacji szczerości, fajnie się czyta poznając cudze poglądy
    niekoniecznie trzeba je podzielać, ale zasługują na szacunek i zainteresowanie właśnie przez tę emanującą szczerość

    tym niemniej muszę zapytać jakiż to wiatr wieje teraz ? nie wiem ! czułem zefirek rok temu, ale teraz ?

    Jeśli w przyszłym roku nie będzie kataklizmu, albo tego kosmicznego, albo światowego zgotowanego przez polityków, to będziemy się w nim po prostu z jeszcze większą zajadłością wzajemnie zagryzać, i tyle.

    No i ludzie będą z powodu absurdalnie zorganizowanej służby zdrowia szybciej wymierać, nie wspominając o tym, że stopa inflacji tak jak w komunie obejmuje też parowozy, zatem niektórzy spożywają już porcje swoją treścią właściwe dla obozu zagłady, obozu, jaki sobie zafundowali w ramach głosowania za "wolnością".
  • @Ewa Rembikowska 10:49:12
    Przecież jeszcze większym przekrętem i głupotą była ustawa o komercjalizacji państwowych przedsiębiorstw.
  • @emgie 11:51:28
    wałęsa wtedy wcale nie bełkotał,

    gdyby np. słowa Tuska brać za dobrą monetę, to mówi składnie, do rzeczy i to, co powinien powiedzieć PiS,

    skręco człeka dlatego, że wie, iż to wszystko kłamstwa i zrobi tak, aby znowu nie wyszło.
  • @AdNovum
    No młody, młody. I straszny mędrek. Chciał mi kiedyś wymienić spracowany dębowy rumpel na aluminiową rogatnicę za 500 złotych. O...łam go przez telefon bo na łódce była nieletnia wówczas córka. Obraził się i się przenieśliśmy do Matyt.
  • @Iza
    Dziękuję, ale wolałabym, żeby wszyscy chcieli coś dodać:):)
    --
    Więc i ja mogę? W każdym razie zaryzykuje. Gdzieś w okolicach NowoEkranowych poznałem kiedyś faceta, który wymyślił - a w każdym razie powielał - powiedzonko, że w jego wieku jeszcze jest młodzieńczy zapał, a już sporo wprawy. Coś w tym jest... Z ukłonami - za świetny i bardzo jasny tekst
  • @interesariusz
    Wałęsa zręcznie rozstawiał po kątach partyjniaków i każdego to cieszyło. Ale bełkotał. Był "za a nawet przeciw" od początku. A w czasie pobytów za granicą zachowywał się nie jak mąż stanu, lecz jak pener w parku przy piwie. We Francji wypróbowywał policyjne motocykle. W Niemczech opowiadał o intymnych szczegółach pożycia z I damą. Zebrani rechotali jakby patrzyli na niedźwiedzia na łańcuchu prowadzanego przez Miszkę w papasze na zawszonej głowie. Takie były zresztą komentarze. Nie uważam, że trzeba mieć kompleksy, ale plebejsko ludyczny urok naszych władców znudził mnie jeszcze za komuny.
  • @tonette
    Dziękuję za pociechę. Zapamiętam to powiedzonko:):)
  • @interesariusz
    Zgadza się, to był ten sam myk, aby dużo zrobić, tylko żeby wszystko było po staremu.
    Mnie wówczas dziwiło, że dla ludzi absolutną abstrakcją jest fakt, że bez drobnej własności i wyrosłej na tej własności silnej klasie średniej nie będzie żadnej demokracji, co najwyżej fasada i dalej będziemy pić szampana ustami swoich przedstawicieli a oni mając dyspozycję własności zrobią z nami co chcą.
  • @Ewa Rembikowska
    Właśnie o to chodzi. O upowszechnienie własności. Nie w trybie oszukańczych świadectw udziałowych. Oszukańczych bo nie mieliśmy żadnego wpływu na bankrutowanie objętych nimi firm.
    Również o dopuszczenie siermiężnego handlu na łózkach polowych, z którego ludzie zaczęli dorabiać się sklepików. Ale gdy zaczęli się dorabiać "przykręcono śrubę". Obecnie można handlować jagodami na szosie. Nawet babcie z pietruszką z działki są w mieście prześladowane przez straż.
  • @Iza
    Ktoś mądrze powiedział: "Nie ma darmowych obiadów" i to powiedzenie polecam Szanownej Pani do rozważenia , oczywiście nie pomijając takiego zdania jak ewangeliczne: "Po czynach ich poznacie".
    Pięknie i mądrze Pani pisze, więc nie w charakterze wytyku ale maleńkiej uwagi zapytam, czy piękne i jakże potrzebne dzieło, ufundowane przez Pana Oparę(nie bez udziału i zaangażowania wielkiej rzeszy blogerów) nie powinno być przedmiotem ciągłego ograniczonego zaufania z następujących powodów:
    - Pan Opara jako fundator pojawił się dość nagle i to w specyficznych okolicznościach(okres przed wyborami)
    -nie prowadził do tej pory działalności publicznej i politycznej
    -działalność biznesowa na taką skalę jaką prowadził i prowadzi Pan Opara, w warunkach kapitalizmu kompradorskiego w Polsce, skazuje go na współdziałanie z ludźmi, którzy mają określone konotacje z elitami poprzedniego ustroju(np. Czempiński)
    -wywodzi się ze środowiska LWP(lekarz po WAM)
    -z NE "po drodze" jest wielu ludziom związanym z takimi organizacjami jak stowarzyszenia "SOWA" i "PRO MILITO", a to też musimy brać pod uwagę(choć nie można nikomu odmawiać zmiany poglądów, ale sama Pani o takich sytuacjach pisze w kontekście Michnika, Kuronia czy Geremka)
    Kończąc, róbmy swoje, mając jednak oczy(i rozum) szeroko otwarte, byśmy znowu nie musieli się rozczarować(a godzina prawdy nadejdzie na pewno, mówiąc językiem ewangelicznym: oby nie zastała nas śpiącymi).
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @......All
    jeszcze bedzie przepieknie
    jeszcze bedzie normalnie.....................................

    https://www.youtube.com/watch?v=dUcWiRwtUxw&feature=related
  • @35stan
    Właśnie o to mi chodzi. Michnik mógł zachowywać się jak Zambrowski, któremu nikt przecież nie wytyka ojca aparatczyka. Losy ludzkie bywają powikłane.
    Nawołuję do trzeźwości, do nie ulegania jakkolwiek rozumianej poprawności.
    Nie zgadzam się na postawę naszych samozwańczych elit uniwersyteckich i intelektualnych, które sporo mając za uszami mówią nam:" wszelkie tradycyjne podziały straciły sens, są ludzie przyzwoici i nieprzyzwoici, a kto jest przyzwoity decydujemy my". ("To ja decyduję kto jest Żydem") .
    To my decydujemy z kim nam jest po drodze, a jeżeli okaże się, że nie jest po drodze- to go pożegnamy. Michnika, Wałęsę pożegnano za późno.
  • @35stan
    Ufać, ale sprawdzać ... popychać wózek do przodu. Nie podoba się, to gdy mamy gdzie iść, wychodzimy lub budujemy od nowa.
  • @Iza 12:25:59
    prawdę mówiąc, to mimo iż "plebejskie" zachowanie mnie razi, to w życiu komuś tego nie wypomniałem, ani w oczy, ani za plecami, dlatego nie mam Wałęsie za złe tych wszystkich jego faux pas.

    Ale zdradę interesów 10 mln ludzi tak.

    Ja nawiązywałem do początków, do okresu strajku i potem, a nie gdy został już prezydentem, o ile sobie przypominam, wcale nie bełkotał, nawet wtedy broniłem go przed ostracyzmem "intelektualistów", którzy z bez uprawnionych powodów wyrażali się o nim pogardliwie.

    Jakoś Pani pominęła moją wypowiedź skierowaną bezpośrednio do Pani, i pytanie, dlaczego sądzi Pani, iż akurat teraz wieje wiatr historii ?
  • @ Pani Izabelo
    Bardzo mocny tekst i szczery. Nikt z nas nie ma złudzeń, zaufania przesadnego do kogokolwiek, teraz nawet młodzież jest mądrzejsza niż ja np w 1990 kiedy głosowałem pierwszy raz w życiu i to na UBolka niestety. Może nie przegapimy tego zakrętu historii, może nie zmarnujemy, ale uśpiono nas niezwykle, grozi nam jak każdemu pokoleniu także regularna WOJNA! Mało Polaków liczy się z taką ewentualnością. Żeby nas i takie nieszczęście nie zaskoczyło!

    http://carcinka.nowyekran.pl/post/44756,bezpieczenstwo-militarne-polski-calosc

    Apeluję. Nie wychodźmy na ulicę jak owce, załatwią nas i Naród nie będzie miał siły dalej cokolwiek czynić. Najpierw wykreujmy ruch który przetrwa WSZYSTKO cokolwiek przywieje wiatr historii łącznie z wojną totalną. Mniej więcej wiadomo jak ten nasz ruch ma wyglądać. Ruch wielonurtowy, bo inaczej w ogóle nie powstanie. Trzeba znosić całkiem biegunowo sobie przeciwne poglądy chociaż szlak mnie trafia kiedy czytam to i owo choćby na NE. Przełknę to dla dobra Polski.

    Który nurt w ruchu będzie docelowo coraz mocniejszy, a który słabszy... o tym zadecydują sami Polacy i to niekoniecznie w fałszowanych wyborach. Te kwestie w końcu rozwiążemy, wybory będą uczciwe przynajmniej w samym liczeniu głosów, głosowaniu. Trzeba budować mniej więcej to co postuluje Pan Opara w ostatnim tekście. Kluby lokalne, ale bardziej otwarte od Klubów GP. Żadnej sekty i kultu jednostek, koncesjonowanych poglądów.

    Osobiście uważam że przyszłością będzie RUCH KATOLICKI, ale nie od razu, bardzo trudno będzie zacząć na wielką skalę.
  • grupa bermanowskich sjonistow trzymajaca władzę w "Pollsce Lubelskiej" i później w PRL
    trzymała dyzurnych antysemitów moczarowskich i gen Grzegorza Korczyńskiego "Przep;iórke" do popedzania ("pogrom kielecki" itp)około miliona kandydatów na nowohebrajczyków zwalnianych z ZSRR jako Polacy i wedrujacych w ramach "aliji" ("podniesienie" z diaspory do Palestyny) poczetkopwo głównie przez Czechoslowacje do Austrii.
    Formalnie moczarowcy robili wrażenie PRLowskiej siły politycznej i mieli w pewnym zakresie mozliwosci mordowania Żydów ale takze i Polaków w zakresie wiekszym. Ich zwolwennikom w siłach zbrojnych i w specjalnych służbach wojskowych pozwolono im takze na mordy grudniowe
  • @thot
    "NE i Opara moze, ale nie musi, stac się jądrem krystalizacji IDEI, struktury politycznej, która zdmuchnie UKŁAD z polskiej sceny politycznej na wieki."

    Kryształ nie musi mieć czystości brylantu nieskazitelnego. Istotne są brudy przeszłości, ale każdy może się obudzić, zatęsknić do harmonijnego-uczciwego życia, poczuć w sobie człowieka, patriotyzm, polskość. Jeżeli nie damy się ograć, to może być coś pozytywnego z NE, z ruchu który powstanie w 2012. Przyrosną nowe kryształki, mniejsze, ale miliony uczciwych ludzi. Możemy się liczyć bardziej niż front ziobrystów ze skrzydłami jakie zbierają. To jest nasz konkurent polityczny, ale niech sobie są i zgromadzą nawet te 10% poparcia. Nasz ruch powinien mierzyć w 40% tych co chodzą na wybory, albo oddają nieważne głosy - nawiasem źle czyniąc, bo nie wiemy na ile są fałszowane na nieważne.

    Nowa Polska powinna być budowana na opoce Boga, inaczej kim będziemy? Masonami jak reszta świata w imię diabelskiego postępu? Czym był KOR? Przecież to masoni i judaika, ludzie z ich wpływu jak sami Kaczyńscy choćby! I tak praktycznie wszędzie plus agentura, ludzie słabi etycznie, moralnie.

    Należy dokonać restytucji II RP, ale etapami aż do demokratycznej Konstytucji Marcowej z 1921 roku. Od tego momentu możemy budować nową Polskę już pod XXII wiek, trzeba mieć wielkie wizje. Cały PRL musi iść precz i odciąć się od III RP jako rozwinięcia PRL. Co nie znaczy że mamy oceniać nieobiektywnie dorobek materialny, nawet okupanci przecież coś tam budowali, jakoś tam zarządzali gospodarką.
  • @Iza
    "Właśnie o to mi chodzi. Michnik mógł zachowywać się jak Zambrowski, któremu nikt przecież nie wytyka ojca aparatczyka. Losy ludzkie bywają powikłane."

    Zambrowski twierdzi że Michnik jest znajdą adoptowaną z domu dziecka. Gdzieś to czytałem na stronie gdzie publikuje. Jeżeli tak jest, to mamy wytłumaczenie tego dlaczego TAKI jest tym bardziej. Uraz.

    Wykorzystajmy NE do zorganizowania się, ale WODZÓW będziemy sobie sami dobierać i programy działania, sposoby.
  • zanim sie rozdmucha...
    "Znowu wieje wiatr historii. Nie przegapmy następnej szansy."
    .......................................
    ...trzeba ZADBAC O STATEK, by ludzie/zaloga przekonani byli ze warto go ratowac w opresji.
    W pierwszej kolejnosci proponowalbym zadbac o to, by nikt nie wypadal za burte.
    /Albo co gorsze- wypychac za burte "nadmiar"(sam naleze do tych "wypchnietych" ;))/...
    ...argumentujac ze/dlaczego nie ma dla wszytkich miejsca...,karmic nadzieja ze woda nie taka zimna i z pewnoscia ktos pomoze bo przeciez jestesmy dobrzy...A jak ktos tonie, to sam sobie winny- trza bylo uczyc sie plywac.
    PS.
    Chcialem tu wkleic "Tratwe Meduzy", bo pasuje, ale nie potrafie :(
    Moze ktos pomoze?
  • @Marek Kajdas 14:27:54
    im jestem starszy, tym jaśniej widzę, że każda demokracja, każdy ruch zmierza prosto do Sodomy i Gomory.

    Tylko ruch, któremu przewodzi jakiś oświecony asceta, uznawany za guru, ma jakąś szansę, która umiera razem ze śmiercią guru.

    Ludziom jest zacznie wygodniej staczać się, niż piąć do góry. Po ścieżce samorozwoju, rzecz jasna, a nie kariery w polityce lub bzzzzznesie.
  • @JBF
    "Nowa Polska powinna być budowana na opoce Boga..."-cytuję Marka Kajdasa: "Należy dokonać restytucji II RP." Miejmy nadzieję, że na portalu NE dokona się integracja grupy intelektualistów, światłych i zaangażowanych i politycznie zdolnych do wyłonienia z siebie przywódcy, który będzie miał charyzmę i będzie dobrym mówcą, oby nie był taki jak Kaczyński, który jest marnym mówcą i dlatego przegrywa. Można się wzorować na II RP, ale przywódca musi mieć jasny i logiczny paradygmat, który pozwoli przewidywać wydarzenia polityczne i działać celowo. A nawet gdyby zabrakło kiedyś tego hipotetycznego wodza, to grupa czy choćby partia będzie kontynuatorką idei w działalności politycznej. Jestem na NE od niedawna, ale już dostrzegam na portalu ludzi zdolnych do takiej działalności mających pewne programy polityczno-gospodarcze i dobre rozeznanie w polityce ekonomicznej i wiedzieli by od czego zaczynać. Pozdr.

    Faber
  • @Pani Izo.
    @Pani Izo.
    Popieram Pani wypowiedź w całej rozciągłości, z małym zastrzeżeniem. Sprawa rozbija się o przysłowiową miłość, no cóż! Wtedy byliśmy tacy młodzi i naiwni, pragnęliśmy prawdziwej miłości.
    Władza - wiedziała o tych „ciągotach” poprzez instytucje badające opinie, dlatego wpadli na świetny pomysł, żeby podrzucić nam panienki lekkich obyczajów, z lupanaru, i to niebyle jakiego, bo z samej Warszawy, wprawdzie mocno przechodzone ale jeszcze ho.ho... A ile to? na tę operację pudru, szminki i wazeliny poszło to tylko pewnie Kiszczak z Jaruzelskim wiedzą. Mimo wszystko opłaciło się.

    Większość z nas ( włącznie z mną ) dała się pociągnąć……….. do chocholego tańca, a niektórzy nawet skończyli w barłogu z tymi dziewczynkami, jak pokazało życie. Ja sobie upodobałem specjalnie „bolkównę” jakżeż ona pięknie wyglądała, z fają w buzi.
    Wprawdzie gdzieś tam, chodziły słuchy, że podobno „obsługiwała” jakiś komisariat w Gdańsku już w latach siedemdziesiątych, ale kto by w to uwierzył.
    Wierzyliśmy w szczerość uczucia ”naszych wybranek”. Jedni kochali się w szechterównie, inni w bolkównie, nie dopuszczaliśmy do siebie myśli że można kochać bez wzajemności.
    Tak to wyglądało, mniej więcej w moim wypadku, dopiero jakieś spotkanie z nim w Nowohuckich Mistrzejowicach otrzeźwiło mnie z tej „zatrutej miłości”. Bolek zaczął się STANOWCZO odcinać od „ radykalnej opozycji „ Wtedy dopiero zapaliła mi się czerwona lampka. Pamiętam co wtedy pomyślałem - co on chrzani, (było to trochę w ostrzejszych słowach, ale sens ten sam).
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Zaciekawił mnie jeszcze taki cytat z Pani wypowiedzi:
    „komu potrzebne były strzały na Wybrzeżu w 70 roku?”

    Po drobnej modyfikacji, można postawić takie pytanie.
    Komu potrzebni są więźniowie polityczni na Białorusi?

    To pytanie nasuwa się mi, w związku z częstym - „oczywiście nieświadomym” przekazywaniem przez III RP, dokumentów dotyczących białoruskich działaczy opozycyjnych.
    Kto tych działaczy wpycha do więzień ( oczywiście nie myślę o Łukaszence, Łukaszenka jest tylko narzędziem) ? Kto teraz ma piękną okazję, żeby krzyczeć o łamaniu demokracji na Białorusi?

    W myśl zasady sam stwórz problem, i sam podaj rozwiązanie.
  • @interesariusz
    To odpowiedź na osobny tekst. Nie chciałam spłaszczyć problemu. Widać, że zmienia się podział świata. To jest ten wiatr. To nie są nasze zefirki.
  • @slapek
    To też wymaga osobnego tekstu. Znam stosunki na Białorusi. Moja opinia jest bardzo niepopularna ale ją sformułuję. Pokrywa si ez Pana intuicjami -myślę. Pozdrawiam.
  • @emgie
    Zgadzam się z Tobą. Wszelkie programy sztormowania zaczynają się od listy osób przeznaczonych na pożarcie rekinom. A może te osoby się obudzą i przejmą statek. To ci co nie glosowali, bo nie widzieli dla siebie w tym ratunku, ani sensu.
  • @ Iza
    Przed chwilą zjadło mi długi komentarz :(((

    Więc, zanim wezmę się za porządki, odpowiem linkiem do posta, który niedawno napisałam:

    http://kossobor.nowyekran.pl/post/43849,kryzys-przywodztwa

    I chyba nie odtworzę już tego komentarza, a przemyślę nowy post w odpowiedzi na Twój. Ale najsamwpierw - ściera! ;)))
  • @interesariusz
    "Ludziom jest zacznie wygodniej staczać się, niż piąć do góry. Po ścieżce samorozwoju, rzecz jasna, a nie kariery w polityce lub bzzzzznesie."

    Sensownie rzeczesz, taka jest ułomna natura człowieka. Tylko nieliczni mają prawidłowo skonstruowany kręgosłup moralny i dość siły by trzymać się zasad, nawet w obliczu śmierci(bł. Ks.J.Popiełuszko).
  • @slapek
    "W myśl zasady sam stwórz problem, i sam podaj rozwiązanie."

    Celne spostrzeżenie, ale przypomina pewien dowcip o ciasnocie w mieszkaniu i kozie, charakterystyczny dla pewnego kręgu cywilizacyjnego obecnego w naszym kraju.
  • @stan35
    Zgadzam się.
    Rabin wiedział jak uszczęśliwić Icka ;)
  • @35stan
    Wybacz że przekręciłem Twój nick.
  • @KOSSOBOR
    Oczywiście czytałam Twój tekst. Pozdrawiam.
  • @
    Potrzebne jest nam wyciszanie emocji na czas Bożego Narodzenia.
    Przenieśmy się bliżej natury, np. w takie klimaty:

    http://www.simondale.net/house/images2/gallery/sauna-top.jpg
  • @eMW
    "Kiedy pomyślisz na przykład, że taki pijak jak Jelcyn był carem, a taki ignorant jak Wałęsa symbolem wolności, zapiera ci oddech." - napisała to Oriana Fallaci.
  • @ ALL
    GDY WIEJE WIATR HISTORII,
    LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
    ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST
    TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM.

    Konstanty Ildefons Gałczyński

    Teraz będziemy mieli szansę obserwowania - Who is Who ?...

    W dawnych czasach Władcy wysyłali swoich potomków na wojny , które prowadzili ...Syn zdobywał szlify na polu walki ...
    Czy współcześni demokratyczni dyktatorzy -premierzy ,prezydenci wysyłają swoje dzieci na wojny , które wywołują lub popierają ?

    Polacy ,szczególnie młodzi , obserwujcie , gdzie są dzieci Waszych autorytetów !!!
    Czy obok Was , czy na stypendiach zagranicznych !!!
    Nie nadstawiajcie głów w bijatykach , które będą organizować nie w Waszym interesie ...
    Jak rozpoznać , czy jakaś walka jest uczciwa ?
    Prosto , zobaczyć , gdzie się znajduje rodzina organizatora ...

    Przytoczę fragment komentarza Leszka K.(mam nadzieję ,że mi wybaczy)

    "...Wg. mnie należy czekać aż wielcy tego świata wykrwawią się we wzajemnych zmaganiach. Jest to realne. A w tym czasie Polacy muszą być od dołu jako tako zorganizowani, by tak jak w 1918 odebrać co swoje. Póki co należy się pogodzić z egzystencją w warunkach efektywnego braku suwerenności. Tu wystarczy umiejętnie posłużyć się plotką i już opozycja soczy sobie do gardeł. Trzeba konstruktywnie organizować się od dołu i to wcale nie na zasadzie robienia giwer w garażach... Ludzie na dole znają się nazwajem i widzą kto jest skuteczny, i w czym

    A organizując się we wspólnej sprawie nie powinno się próbować tworzyć ruchu by był konkurencją z istniejącymi, nawet jeśli nie mamy zaufania do ich przywódców. Przecież cała masa ludzi nie widzi wśród istniejących elit swoich przedstawicieli. A tu cały czas wszyscy wchodzą do d... biskupom i znów skończy się jak po 1989. taki, panie, realizm... Zresztą nawet jak w krytycznych chwilach obecni liderzy ewidentnie dadzą ciała to ich ludzie chyba mają oczy? Chodzi o to by nie skakać z szablą na czołg ale też nie przespać poraz kolejny...."
    /Larum dla Polski ...Leszek K. 19.12.2011 11:40:47 /
  • @zbigniew1108
    "W dawnych czasach Władcy wysyłali swoich potomków na wojny , które prowadzili ...Syn zdobywał szlify na polu walki ...
    Czy współcześni demokratyczni dyktatorzy -premierzy ,prezydenci wysyłają swoje dzieci na wojny , które wywołują lub popierają ?

    Polacy ,szczególnie młodzi , obserwujcie , gdzie są dzieci Waszych autorytetów !!!
    Czy obok Was , czy na stypendiach zagranicznych !!!
    Nie nadstawiajcie głów w bijatykach , które będą organizować nie w Waszym interesie ...
    Jak rozpoznać , czy jakaś walka jest uczciwa ?
    Prosto , zobaczyć , gdzie się znajduje rodzina organizatora ..."

    To jest bardzo dobre!!!
    W stanie wojennym większość aktorów, którzy udzielali się w ruchu kultury niezależnej, po kościołach - dzieci miała już dawno na zachodzie... Zawsze mnie to niemile uderzało. Jacek F., Maja K. ...
  • @emgie
    W sztormie jestem tak z 10 razy w roku. Więc powiem, co my zazwyczaj robimy. Musisz znaleźć kierunek, punkt, który jest gdzieś pomiędzy kierunkiem z którego wieje wiatr i drugim, z którego nadchodzą fale, i tam starać się trzymać dziób. Żagle są oczywiście zrefowane w takim stopniu, by utrzymywać kierunek i zapewnić jak najmniejsze kołysanie. I a najważniejsze, mieć cały czas moc i sterowność, tak by móc reagować.
    Stracisz napęd, stracisz sterowność - już po tobie.
    Czyli wniosek - gdy jest sztorm, to ja muszę mieć możliwość i potencjał decyzji. Nie można być kawałkiem korka na powierzchni, rzucanym tu i tam.
  • @KOSSOBOR
    Jak piszesz dłuższy komentarz, to wyrób sobie nawyk, że po edycji zaznaczasz cały tekst, klikasz prawym i klikasz kopiuj.
    Jak Ci zeżre, to możesz teraz przywołać p rzez wklej.
  • @eMW
    Pełna zgoda - bełkot totalny, w dodatku z wiekiem się pogłębia.
    On naprawdę cały czas ma w głowie "za, a nawet przeciw".
    Niekoherentny, jak mówią.
  • @jazgdyni
    Witam :)
    No tak...Poza zabezpieczeniem statku i zalogi trza starac sie zajac bezpieczna pozycje, wyminac strefe niebezpieczna...zanim sie zacznie.(najlepiej wogole ominac strefe sztormu jesli mozliwe lub schowac sie za oslone ladu...)
    Jesli lodz nie jest w najlepszej kondycji, a na takich praktykowalem, starac sie by bylo wystarczajaco miejsca z wiatrem. Sztormowanie aktywne, pod wiatr jest mozliwe do pewnej sily wiatru i niesie ryzyko uszkodzenia...strat.
    Kontrolowane poddanie sie zywiolom(dryf), jest bezpieczniejsze...Ustawic sie dziobem czy rufa do fali, do wyboru. Ja preferuje rufa, latwiej zachowuje sie sterownosc(szczegolnie bez silnika), mniej rzuca.
    Niepotrzebna walka z zywiolem oznacza niepotrzebne straty.
    A juz kompletnie bez sensu stosowac kryteria emocjonalne, typu honor, wypada/nie wypada, wstyd, itp...
    ZYWIOL jest zawsze silniejszy, chyba ze to tylko silny wiatr.
    Niezaleznie od strategii i taktyki, zgodzimy sie ze mamy maly wybor kierunku podrozy...gdy sie zacznie.
    Niezbedny jest pragmatyzm i trzezwosc oceny.
    Najwazniejsze jest bezpieczenstwo pasazerow i zalogi.
  • Jeśli celem tekstu było przypomnienie, żeby swój rozum trzeba mieć to bardzo dobrze.
    Ale wystarczyłby krótszy tekst.
  • @emgie
    Dokładnie.
    Mając w tyle głowy, że żywioł zawsze jest silniejszy, trzeba szybko ocenić swoje szanse, poprzez rozważenie swoich mocy i możliwości.
    Ja uważam, że tylko sztormowanie aktywne ma szansę na dużych akwenach, bez możliwości schowania się. To przy 8 metrowej fali i 40 knotowym wietrze jedyna opcja. Cholernie wyczerpująca, ze względu na koncentrację.

    A tutaj mały incydent który nam się przydarzył niedawno w Cowley. Ja byłem na tym dużym. Na szczęście nie było tragedii, a było blisko. Mogli zostać wciągnięci pod statek.

    http://youtu.be/iKsXYhyx2WM
  • @emgie
    Kategorie elegancji, wypada, nie wypada.....
    Przejeżdżałam kiedyś w zimie przez szosę w Góraszce na młodej i głupiej kobyle. Kierowca nadjeżdżającej ciężarówki nie mogąc hamować zatrąbił i ta oślica zaczęła się ślizgać i wywracać. Nie miałam bata- zaczęłam tłuc ją ze wszystkich sił wodzami po łbie. Zerwała się- a już klęczała przed ciężarówką- i przeskoczyłyśmy szosę.Zatrzymałam się w rowie, żeby trochę się pozbierać. Stanął przy mnie kierowca terenowego samochodu w toczku i butach jeździeckich. Myślałam w naiwności swojej, że chce zapytać czy wszystko OK, a on zaczął na mnie wrzeszczeć, że bicie konia wodzami to szczyt chamstwa i on to zgłosi gdzie trzeba.
    Kazałam mu się oddalić w zrozumiały dla wszystkich sposób.( znowu chamstwo). Zastanawiam się teraz, że chyba powinnam dać się zabić razem z koniem. Popełniłam coś tak ohydnego, jak przytrzymanie się w klasycznej wspinaczce haka asekuracyjnego, albo wypicie koniaku w kieliszku do szampana. A jedno i drugie też mi się zdarzyło. Poddaję się pod osąd OZ. Może nie nadaję się do Klubu Dyletantów?
  • @sigma
    Ta narwana Fallaci w ogóle miała dobre pomysły... Światły umysł. Sorry za offtop, ale kto nie czytał, niech poczyta.
  • @KOSSOBOR
    Ad 21.12.2011 02:01:59 - Ukłony za głęboką mądrość w dodatku delikatesowo krótko i jasno wyłożoną. Zapamiętam.
  • @emgie
    O! Pragamtyzm i zdrowy rozsądek, bezpieczeństwo ludzi i sprzętu! JAK JA BYM CHCIAŁA, żeby coś podobnego wreszcie stało się hasłem, nawykiem prawicy!!!! - Aaaa! Księżyc już zaszedł i cosik wyje pod borem. A to "bez kropki" rozpacza nad umysłowym ugorem. Sorry za kolejny offtop. Samo mi się tak ulewa.
  • @Iza
    Do Klubu nadajesz się jak najbardziej. Przyjmij wyrazy podziwu, bo ja bym chamusia w toczku zdzieliła czymkolwiek. A Ty go "tylko ino" "dobrem słowem" "pobłogosławiłaś;).
    A wożone w apteczce Hennessy (piersiówka - prezent od instruktora!) pociągam, bywa, z gwinta - ja (po jeździe) i moi pasażerowie (po różnych przejściach z chamami i in. okolicznościami przyrody). Tak więc szampanówki to i tak luksus i dekadencja:) - nie czepiaj się:).
  • @11jack
    W długim tekście każdy znajdzie coś dla siebie. Pewna znajoma powiedziała mi, że nie żałuje lektury Prousta, bo w " W poszukiwaniu straconego czasu" znalazła świetne przepisy kulinarne. Ja ich nie zauważyłam, ale widać czytam powierzchownie i bez zrozumienia.
    A znajoma gotuje- paluszki lizać!
  • @bez kropki
    Serce mi rośnie gdy czytam głos rozsądku. A w dodatku taki dowcipny głos:):)
  • @jazgdyni
    "... tylko sztormowanie aktywne ma szansę na dużych akwenach,..."
    ...........................................
    Kiedys trzy dni rzucalo mnie na Srodziemnym na 9ciometrowej skorupce, zmierzonych 65 knotow wiatr, bylem sam...wysokosci fali nie jestem w stanie ocenic...
    Pod 3metowym foczkiem i 35Mm na podwietrznej(Baleary) "stalem" pod wiatr i zastanawialem sie kiedy odpadnie balast.
    Jaki czlowiek malutki... Mozna wiele przemyslec...
  • @jazgdyni
    Pobieram sobie ten filmik.To jest to. Ale chłopak miał fart. Co ciekawe, że odbywa się to tak na pozór leniwie. W 74 byłam na operacji żagiel w Gdyni.
    Jakiś wielki żaglowiec (być może był to Kruzenshtern, ale nie przysięgnę) zerwał cumy i sunął bardzo powoli w stronę kei, a naokoło kręciły się rozpaczliwie małe holowniczki. Sytuację opanowano.
    Podczas wypadków czas ( psychologiczny) płynie inaczej- to wiadomo. Ale, że uchwycił to film?
  • @Iza
    Pewnie dobrze wiesz, tylko się mizdrzysz, że szampana należało pić z prostych szklanek.
    A Baskowie piją koniak (choć właściwie jest to hiszpańska brandy jak np. Carlos Primeiro) z mlekiem. I co?

    Pamiętaj, że obowiązkiem dyletantów jest wytyczanie trendów, choć picia 18 letniej single malt,single barrel, w plastykowym kubku bym nie zalecał.

    A chama, nawet w toczku, trzeba lać w pysk. Wtedy się uspakaja, bo znajduje swoje miejsce.
  • @KOSSOBOR
    Pani królowa Anglii pilnuje wnuków, jak uprzednio syna, by dzielnie odsłużyli wojsko i nawet się pobili w Afganistanie.

    A ja mojego gamonia nie posłałem.

    A Ty ?
  • @jazgdyni
    Pragmatycznie: żadnego alkoholu (bez wzgledu na jego klasę, wyjątkowość itepe) NIE piejmy z plastykowych kubków, bo jedno rozpuszcza drugie a po co nam tworzywo w żołądku?! Ergo jak nie ma szkła (z metalu nie wszystko dobrze smakuje i proszę się nie pchać ze srebrem, bo ono to już paskudnie zmienia smak, gorsza bywa tylko cyna!), to pijemy z gwinta. A jak jest zwykła szklanka to znaczy, że jest dobrze i tym się należy ucieszyć:).

    A przygód/przemyśleń sztormowych po lądowoszczurzemu - zazdroszczę:).
  • @bez kropki
    Rzym upadł bo tego nie wiedzieli. A musztardówki bardzo lubię. Mam taką z czasów komuny i traktuję ją jak antyk- wystawiłam ją na półeczce w kuchni.
  • @jazgdyni
    Trafiony - zatopiony. Koniec z mizdrzeniem. Do ściery!!!
  • @Iza
    No coś Ty !!!

    Nie wiedziałem, że tak to przeżyjesz.
    Fakt, do ściery to się nie nadaję. Ale za to buty czyszczę i pastuję wszystkim, jak nikt.
  • @bez kropki
    Pełna racja.
    Jedyne co mi smakuje z plastyku (styropianu), to u Starbucksa w Kopenhadze na lotnisku mocca latte (8 Eu).

    Bardzo mi się podoba góralski zwyczaj picia wszystkich z jednego kielonka, choć niektórzr się wzdrygają: - brrr...to takie niehigieniczne.
  • @jazgdyni
    Oj - to tylko żarcik. A na ścierę naprawdę czas.
    Trafiony dotyczyło mizdrzenia się. Już kończę z samokrytyką, bo to dopiero mizdrzenie do kwadratu. I nie masz przed mizdrzeniem ucieczki:):)
  • @jazgdyni @ Iza
    Chciałam wrzasnąć: "OZu! Ratuj Izę!" No ale poczytałam dalej - i widzę, że nasz ukochany SekGen jest już wyciągnięty z osobistych tarapatów i poczucia niepewności.

    To mówiłam ja ... , naturalnie :)))
  • @jazgdyni
    No skąd! Owszem, gdyby miał taką ochronę jak wnukowie Windsorki i reprezentował interesy mojego królestwa, to pewnie bym się zastanowiła jednak. Wiesz, królowanie to nie tylko kapelusze i lody... Interesa przede wszystkim! Jak to w Anglii.
  • A może raz my spróbujemy kogoś wykorzystać
    " Wykorzystać nie znaczy oszukać. Wykorzystać znaczy dopilnować ( jak mądra kobieta), żebyśmy realizowali razem nasz wspólny cel'
    A tym kimś to kto ma być? Kogóż to Pani Izabella myśli wykorzystywać do swoich ......"sorry" Waszych celów.
  • @Iza
    Faceci w samochodach w bryczesach i butach jeździeckich, a już w toczkach szczególnie, to moja ulubiona kategoria facetów :)))))))))))))) Lubię również różowe palcaciki etc. ;)
  • @jazgdyni
    Film , nooo..............
    Gdyby nie miał gruszki dziobowej , wciągnął by go! Nie wiem co dureń
    myślał. Dużo pływałem po Zalewie Szczecinskim. Za przejście mniej niż
    kabel przed dziobem, można było się pożegnać z pływaniem na sezon.
  • @Iza
    Byłem na Operacji Żagiel '74, poznałem Adama Werkę (akwarelista - ilustrator "Morza"), fotografowałem i filmowałem/
  • @jazgdyni
    "brrr...to takie niehigieniczne" Ja sobie w podobnych okolicznośiach powtarzam, że alkohol zabija bakterie:). No, musi być dosyć mocny w tym celu;).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej