Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Krążenie elit

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najlepszy w sensie przyrodniczym, czyli najlepiej przystosowany, nie musi być najlepszy z naszego punktu widzenia. Na przykład owsik jest niewątpliwie doskonale przystosowany do życia w swej mrocznej ojczyźnie.

 

Nasi rodzimego chowu liberałowie nie zawsze zdają sobie sprawę jak wiele poglądów zapożyczyli od twórcy teorii krążenia elit Vilfredo Pareto. Panuje wśród nich na przykład powszechne przekonanie, że w społecznej rywalizacji wygrywają najlepsi. Przekonanie to jest popłuczyną darwinizmu biologicznego. Zauważmy jednak, że Darwin ( cokolwiek nie sądzić o jego teoriach) nigdy nie twierdził, że w walce o byt wygrywają organizmy najlepsze, lecz najlepiej przystosowane. Walka o byt w sensie Darwina nie była  wbrew mylnym mniemaniom walką na kły i pazury pomiędzy osobnikami tego samego gatunku. Przez walkę o byt Darwin rozumiał całość warunków, którym podlega jednostka i gatunek. To warunki dokonują bezwzględnej selekcji eliminując osobniki, a w konsekwencji gatunki gorzej przystosowane.

Najlepszy w sensie przyrodniczym, czyli najlepiej przystosowany, nie musi być najlepszy z naszego  punktu widzenia. Na przykład owsik jest niewątpliwie doskonale przystosowany do życia w swojej mrocznej ojczyźnie.

 

Posługując się metaforą walki o byt zastanówmy się co zatem  znaczy „osobnik najlepiej przystosowany do istniejących warunków społecznych”? W czasach okupacji byłby to szmalcownik, który zbił majątek na wydawaniu Żydów i jako doskonale przystosowany nie dał się na tym potem złapać. W czasach stalinowskich poeta, który pisał ody do ojca narodów, albo publicysta katolicki, który nakłaniał do skazania na śmierć niewinnego biskupa,  a potem przekwalifikował się na autorytet moralny i opozycjonistę.

Dobrze przystosowany do każdych warunków okazuje się zręczny złodziej, oszust i bandyta. Oczywiście taki, który nie dał się wsadzić do kryminału.

Przekonanie, że wolna konkurencja pozwala wygrać najlepszym jest takim samym liberalnym mitem jak „ niewidzialna ręka rynku” , „swobodna umowa wolnych jednostek” i „ cena równowagi”. Mój ojciec, przedwojenny ekonomista, więzień karnej kompanii w Oświęcimiu mawiał sarkastycznie, że zawsze istnieje cena równowagi- na przykład w Oświęcimiu bochenek chleba w pewnym okresie kosztował brylant i był przedmiotem swobodnej umowy pomiędzy posiadaczem brylantu i posiadaczem chleba.

 

Mówienie, że człowiek, który godzi się pracować bez ubezpieczenia za 800 złotych miesięcznie, robi to dobrowolnie, na mocy swobodnej umowy ma dokładnie taki sam sens jak mówienie o niewidzialnej ręce rynku w Oświęcimiu. Więzień miał oczywiście wybór- mógł umrzeć z głodu albo pójść na druty. Ten może się powiesić, albo skoczyć z okna.

 

Wracając do Pareto. Uparcie twierdził, że elita to ludzie najlepiej przystosowani do istniejących warunków, najskuteczniejsi w działaniu. ( skąd my to znamy) Wymiana elit to jak dopływ świeżej krwi- zapobiega ich degeneracji. Wśród biedoty- twierdził, przeżywają osobniki najzdrowsze i najbardziej bezwzględne. Wśród bogatych – chorzy i słabi. Arystokracja degeneruje się między innymi przez swój humanitaryzm. Dlatego muszą zastąpić ją bezwzględni, silni parweniusze, którzy bez trudu przejmą jej misję społeczną i bez trudu się ucywilizują.

 

Od kilkudziesięciu lat nie brakuje nam bezwzględnych parweniuszy w elitach władzy, ale teorie Pareto sprawdzają się tylko częściowo.

 

Tradycyjnie rozumiana elita przenosiła pewien wzorcowy model życia związany z przywilejami, których ceną i legitymacją była gotowość poświęcenia swoich interesów, a nawet życia w imię dobra zbiorowości. Taki był etos rycerski, potem ziemiański, potem inteligencki. Oczywiście nie wszyscy są w stanie sprostać etosowi swej warstwy społecznej, każda grupa społeczna podlega degeneracji, to banały, nie warto się nimi zajmować.

 

Tradycyjne elity zostały wyniszczone w imię pewnej utopii, wcielanej w życie przez parweniuszy, którzy natychmiast, w imię luksusowego użycia,   stworzyli nowa elitę opartą nie na kryterium rodowym i nie na kryterium służby zbiorowości lecz- jak elity gangsterskie-  na kryterium przynależności do pewnej grupy interesu. Jak elity gangsterskie byli przydatni tylko dla siebie- zbiorowości przynieśli ogromne szkody.

 

Nowe elity bardzo chętnie przejęły obyczaje dawnych elit. Modne były polowania, domy pracy twórczej urządzane w zrabowanych dworach i pałacach, lekcje francuskiego i konnej jazdy dla dzieci.

 

Zabranie komuś dworu, a nawet użytkowanie go nie oznacza jednak, że rabuś automatycznie staje się arystokratą. Inaczej mówiąc - cholewy nie czynią pana.

Pewne formy, które wynikały ze sposobu życia dawnych elit zostały przez te nowe łatwo  przejęte. Jednak przy tym wrogim przejęciu etos dawnych elit jakoś się zagubił.

Szabla nad łóżkiem właściciela dworu oznaczała, że jest on gotów bronić nie tylko jego mieszkańców, lecz gotów jest w każdej chwili walczyć za kraj.

Wyszabrowana ze dworu szabla nad łóżkiem enkawudzisty, oznaczała, że chce on udawać ziemianina w kraju, którego jest śmiertelnym wrogiem.

Pierwszy etap rewolucji symbolizowali sowieccy sołdaci myjący twarze w bidetach i ich damy paradujące w Brześciu w teatrze w zrabowanych we dworach nocnych koszulach, które brały za suknie balowe.

Szybko nastąpił etap drugi- Borejsza w tweedowej marynarce, Geremek z fajką i nienaganną francuszczyzną. Tylko naiwny sądziłby, że choć trochę uwierały ich ukradzione prawowitym właścicielom mieszkania na Szucha i w Alei Róż, umeblowane wyszabrowanymi z cudzych dworów antykami. Tak jak mordercę powinny uwierać buty zdarte z trupa.

Łatwiej nauczyć się rozpoznawania win i dobierania krawatów niż myślenia w kategoriach zbiorowości szerszej niż wąska, gangsterska  grupa interesu.

 

Teorie Pareto nie sprawdziły się. Parweniusze ucywilizowali się lecz nie przejęli właściwej roli prawdziwej elity. Skupieni na luksusowej konsumpcji, pozostali wrogami społeczności, którą samozwańczo  podjęli się reprezentować.

 

Nie tak dawno wywiązała się na tym forum dyskusja na temat Tyrmanda, który jak wiadomo bohatersko zwalczał komunę za pomocą pasiatych skarpetek. Tyrmand elegant i bon viveur, był esencją tego środowiska, które rzekomo zwalczał posuwając ( excusez le mot)  córki partyjnych notabli. W moich oczach broni go tylko zmysł obserwacji i ekshibicjonistyczna szczerość z jaką tą swoja walkę opisywał.

 

 Ktoś zadał mi przy okazji niedyskretne  pytanie dlaczego przyjęłam konwencję „baby z siatą”, dlaczego odwróciłam się (jak wiele osób z mego środowiska) od form. Odpowiedź jest prosta. Ukradziono nam nie tylko dwory i pałace, ukradziono nam obyczaje. Stały się puste- jak nazwa bez desygnatu, jak fajka Geremka, jak  krzyżyk na szyi niewierzącej złodziejki, zdarty z szyi jego prawowitej właścicielki.

 

Nie wierzę w teorie Pareto, to znaczy nie wierzę, że dorwanie się do koryta przerobi świnię w folbluta. Nie bardzo też wierzę w możliwość odtworzenia dawnych elit z wdeptanych w ziemię ich niedobitków. Elita ma dwa zadania – przenieść wartości i przenieść własność. Taka elitą są dla mnie na przykład  górale z Ochotnicy. Nie dali sobie wyrwać własności i pozostali wierni wartościom. Mam nadzieję, że UE rozsypie się zanim oni też się staną zakładnikami kapitału koncentrującego się w rękach gangsterów. Tylko własność czyni człowieka wolnym. Dlatego ONI tak bardzo chcą ją wszystkim wyrwać..

KOMENTARZE

  • Jack Nicholson "Lot nad kukułczym gniazdem"
    Zrobiono z Nas lokatorów takiego gigantycznego szpitala psychiatrycznego w wymiarze całego kraju.Pozostawiono wybór:ucieczka na zmywak lub praca za głodowe wynagrodzenia z perspektywą śmierci bliższej niż emerytura.Czy znajdziemy trzecią drogę?Coś chyba się rusza zza węgła.
  • @Bibrus
    Oby! też na to liczę.
  • @Iza 01:01:48
    Czy to przypadkiem nie denuncjacja górali z Ochotnicy? ;-))
    Producenci fałszywych sreber rodowych nie dopuszczą do istnienia kamienia
    probierczego !
    Możliwe jest przejmowanie prymu przez różne grupy społeczne.
    W razie zagrożenia bytu narodu inteligencja, mieszczaństwo , ziemiaństwo
    przejmą etos rycerski bo ich etosy były oparte na podobnej podstawie.
    Jeżeli rolę elity zaczynają "grać" degeneraci; doszlusować do takiej "elity"
    może tylko degenerat, ba, musi na niego być hak! Etos? Etos wyklucza
    ślepe posłuszeństwo. Łżeelita jest najlepszym określeniem takiej zdegenerowanej elity. Oczywiscie trzeba właściwie rozumieć znaczenie tego terminu.
  • @Pani Iza, oraz Cyborg59
    Najpierw chciałbym się odnieść, do oceny wolnorynkowych mechanizmów i tych osób "najlepszych", lub "najlepiej przystosowanych". Wydaje mi się bowiem, że trudno jest wolnorynkowe prawidła przenosić, na czasy, w których jak sama Pani zauważyła, działały i działają prawa para-mafijne i oddziałują na całokształt relacji nie tylko gospodarczych, ale także społecznych. Osobiście uważam, że tylko po tym jak runie ten złodziejski system i uda się w jakiś sposób, przywracać prawa własności i wolność. W warunkach poszanowania do własności, prostego i sprawiedliwego prawa, łatwiej zapewnić wolność. W takich realiach prawdziwe elity pojawią się naturalnie i szybciej niż myślimy. Wtedy też, śmiem twierdzić, inaczej będą działały wolnorynkowe mechanizmy, w których - najlepiej przystosowani - już nie będzie zabarwione pejoratywnym "szmalcowniczym" znaczeniem.

    Chciałoby się powiedzieć "jakie czasy, takie elity". Aktualnie, słusznie Pani te elity porównuje, z szabrownikami czy szmalcownikami, ponieważ w takich złodziejskich czasach żyjemy.

    Generalnie zgadzam się z tezami z Pani felietonu, chciałbym jednak głęboko wierzyć, że istnieje szansa, by tezy Pareto, miały pozytywny wydźwięk. Jakkolwiek zdaję sobie sprawę, że może mieć Pani smutną racją. Chciałbym jednak zdecydowanie podpisać się obiema rękami pod zdaniem wygłoszonym przez Panią, w ostatnim akapicie: "Tylko własność czyni człowieka wolnym".

    pozdrawiam serdecznie!
  • @JBF
    "Tylko własność czyni człowieka wolnym. Dlatego ONI tak bardzo chcą ją wszystkim wyrwać."JBF.

    Nie zgadzam się z Pani poglądem, bo rzeczywiście jest to przekonanie burżujskie, cała inteligencja ma tam swoje korzenie to Oni stanowili prawa posiadaczy własności i byli "panami". Ale żupan i szabla na ścianie nie decyduje o arystokratycznym duchu. To urodzenie decyduje i geny...o inteligencji decyduje krew.

    Złodziej cudzej własności: pałacu, pieniędzy, ziemi- nie jest wolnym człowiekiem z racji posiadania własności, bo ta jest zdobyta złodziejskim sposobem. Szabrownik nie ma spokojnego sumienia, w tym spokoju serca jest duch wolności, inteligencki ideał.

    Faber
  • @Faber 06:00:10
    Panie Faber, wydaje mi się, że pani Izie nie chodziło o "prawo własności tylko dla wybranych" ale o ochronę prawa własności dla wszystkich.

    Ja osobiście dalej odczytuję to, bym mógł swoją własnością dysponować, w ramach np. jej obszaru (np. robić co zechcę na terenie własnej nieruchomości), dopóki nie będę naruszał czyichś praw (np. gdybym posunął się do emitowania głośnej muzyki, lub w miejscu widocznym spoza jej terenu, zwykł biegać na golasa, strasząc okoliczne dzieci). W drugą stronę, nikt nie ma prawa wtargnąć bez prawomocnego nakazu sądowego na moją posiadłość i odpowiednio ostrzeżony, może zostać po przekroczeniu jej zabity na miejscu, gdyż chciałbym na terenie tej swojej własności, móc czuć się bezpiecznie, oraz by moje dzieci i wnuki nie obawiały się na tym terenie gwałcicieli, pedofilów czy innych wariatów.

    Dalej przekładając to samo na ruchomości, to chciałbym móc ich używać w dowolny sposób, dopóki ten sposób użytkowania nie godzi w prawa innych (typu, posiadając wiatrówkę i strzelając sobie w zaciszu własnego salonu do tarczy, dysponuję przedmiotem swojej własności, jednak strzelając w okna sąsiada, naruszam jego prawa).

    Chcę by nikt tylko w związku z tym, że na coś zapracowałem, obarczał mnie podatkami i innymi opłatami wynikającymi z posiadania danej nieruchomości czy przedmiotu. Również, życzyłbym sobie, by nikt nie wnikał co posiadam, ani gdzie, gdyż co do realności zabezpieczenia takich danych, mam swoje dosyć lekceważące zdanie, a w czasach gdy czasem można zostać zasztyletowanym dla kilku złotych, nawet mój skromny majątek, powinien pozostać jedynie w moim poważaniu.

    Dobrze chronione prawo własności proszę Pana, to właśnie poczucie bezpieczeństwa. Prawo własności to też świetny regulator dla społeczeństwa. Jeśli o prawie własności jesteśmy przekonani, jesteśmy bardziej skłonni dbać o własność sąsiada pod jego nieobecność, oczekując wzajemności. Jeśli żyjemy w ciągłym przeczuciu bycia okradanym, beznadziejności sytuacji i braku jakiegokolwiek wpływu na zjawisko kradzieży (przez państwo, bezkarnych złodziei itd.), to zaczynamy znieczulać się na to zjawisko.
  • @wrzask
    Za dużo wolności Pan chcesz !!! Żyjemy w porządku praw natury i to Ona decyduje o naszych możliwościach życiowych. Darwin napisał i przedstawił całkiem niegłupią filozofię przyrody-trzeba na nowo nam się jej uczyć i zapamiętać raz a dobrze.

    Faber
  • @cyborg59
    Jak miło być dobrze zrozumianym. Serdecznie pozdrawiam.
  • @wrzask
    Dokładnie o to mi chodziło o czym Pan pisze w obronie mojego tekstu. Nie tylko nie jestem zwolenniczką własności dla wybranych- wręcz przeciwnie, uważam, że po 89 celowo stracono szansę upowszechnienia własności. Degeneracja niby - elit ( jak niby nóżki u ameby) przenosi się na ubezwłasnowolnione przez brak własności społeczeństwo. Dawne porzekadło " szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie" miało głęboki sens. przecież chodziło tu o szlachcica zaściankowego, niewiele różniącego się stylem życia od chłopa ale pełnego poczucia godności. Takie właśnie poczucie godności maja górale z Ochotnicy. W przeciwieństwie do górali zakopiańskich nie zostali obrabowani ze swej skalistej ziemi. To oni są wzorcem metra- nie potrzebują innych wzorców. Są uczciwi, życzliwi ludziom i w wyszukany sposób grzeczni. Mogliby się od nich uczyć dyplomaci.
  • IZA - BARDZO SIĘ MYLISZ w ocenie pojęć związanych z ekonomią ...
    Przedstawiasz różne ludzkie problemy w bardzo dziwnym kontekście podważania pojęć w rodzaju:
    - Wolny Rynek
    - Niewidzialna Ręka Rynku
    - swoboda umów
    - cena równowagi


    Szczerze mówiąc wygląda to mniej więcej tak, jakbyś podważała prawa grawitacji, gdyż na świecie są mordercy i złodzieje ...

    Co ma PIERNIK DO WIATRAKA !!!???


    Druga część twojego tekstu jest zgodna z tym, co my wszyscy tutaj myślimy. Tym bardziej nie rozumiem zastosowanej przez ciebie sugestii dotyczącej tych neutralnych, obiektywnych pojęć dotyczących procesów zachodzących w gospodarce.

    Przykłady:
    1. Jeżeli jestem spragniony i chcę się napić, to kupując za 2 zł wodę w sklepie zaspokajam tę potrzebę.

    Jeżeli jestem na pustyni i mam do oazy kilkanaście km, to nie jest to jeszcze tragedia, ale mogę zacząć obawiać się skutków chwilowego odwodnienia. Chyba byłbym gotów zapłacić za litr wody 100 zł ...

    Jeżeli jestem w obozie koncentracyjnym i mam diament wart 1 mln dolarów, to oddam go za chleb, który pozwoli mi przeżyć kilka dni ...

    W każdej z tych sytuacji jest KALKULACJA OPŁACALNOŚCI. To, że w trzecim przykładzie dokonywana jest w tragicznych okolicznościach niczego (co do zasady) nie zmienia !

    To jest nadal to samo prawo, tak jak prawo grawitacji jest jednakowe dla spadającego puchu oraz dla ruchu obrotowego galaktyki zawierającej 200 miliardów gwiazd ...

    2. Dlaczego nazywasz "mitem" pojęcia, które mają jednoznaczne definicje ? Czy uważasz, że efekt "Niewidzialnej Ręki Rynku" NIE ISTNIEJE ?
    Czy uważasz, że nie istnieje "cena równowagi" ?

    3. I wreszcie chyba najważniejsza sprawa:

    Sugerujesz, że osoby mające podpisać umowę z pracodawcą za bardzo niskie pieniądze "są do niej przymuszane".

    Czy z tej sugestii ma wynikać, że winnym tej sytuacji jest ten, kto oferuje takie niskie wynagrodzenie ?

    Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest kluczowa dla dalszej analizy artykułu. Jeżeli uważasz, że taki stan (niskie wynagrodzenia) jest zły, to jakie rozwiązania proponujesz ? Czy uważasz, że rozwiązaniem byłoby PRZYMUSZANIE pracodawców do oferowania wyższego wynagrodzenia ?

    A może to nie pracodawcy są winni tej sytuacji ?

    Jakie jest twoje zdanie ?

    p.s. i staraj się nie używać słowa "liberalny", bo jest ono wieloznaczne (w USA oznacza lewicę, a w Europie nie wiadomo co ...

    Ja osobiście wolę używać określenia "system wolnorynkowy" lub "Wolny Rynek" ...
  • @Ultima Thule 08:00:14
    No nareszcie Pana znalazłem !.
    Jakże się cieszę :))).
    Wklejam tu swój wpis spod dyskusji na blogu u Pana Rybińskiego
    http://rybinski.nowyekran.pl/post/61992,kilka-obserwacji-na-temat-emerytur-badziewia-i-recesji
    i bardzo liczę na dalszą, zadaje chyba Pan sobie sprawę, jak owocną dla mnie dyskusję :

    "Acha, to jednak cena Pana zadaniem nie zależy od kosztów.
    Rozumiem.
    To czy mógłbym prosić wobec tego jeszcze raz o odpowiedź, dlaczego Pańskim zdaniem chińskie towary zalewają USA, anie odwrotnie?.

    I bardzo proszę o odpowiedź na pytanie czy jest Pan pojedynczy dzisiaj, czy mnogi?.
    Rozumiem, że mógł Pan nie dostrzec akapitu, więc pozwalam sobie wkleic go jeszcze raz :

    "Dzisiaj jest Pan pojedyńczy, czy mnogi?
    Czy reprezentuje Pan siebie, czy tak, jak ostatnim razem przemawia Pan w imieniu wolorynkowców, którzy, cytuję „występują tutaj w pewnej liczbie..”?. Czy mógłby Pan podać nicki osób, które zgodziły się, aby wypowiadał się Pan w ich imieniu?. Chętnie poznam tych blogerów. Oczywiście, absolutnie nie dopuszczam myśli, ze postepuje Pan, jak kiedyś komuniści. Więc jeszcze raz prosiłbym o te nicki. Wystarczy kilka, gdyż ufam Panu bezgranicznie i chętnie podtrzymam kontakt z Rzecznikiem, jak przypuszczam znaczącej grupy blogerów."

    Chwilowo już dziękuję. Odbyłem już 2 poranne wizyty i było bardzo łagodnie. Poproszę o równie długi tekst z Pańskimi przemyśleniami na popołudnie, lub wieczór.

    Pozdrawiam nieodmiennie serdecznie.

    P.S Gdyby blogerzy się zainteresowali wyjątkowością przemysleń Pana Ultima to zapraszam również tutaj :
    http://netsociety.nowyekran.pl/post/61837,czy-srednia-cene-notebookow-ksztaltuje-niewidzialna-reka-rynku
    Zapewniam, że za to, co tam znajdziecie w wykonaniu Pana Ultima nie da się zapłacić kartą Mastercard.
  • @Iza
    Generalnie - zgoda. Ale nie wystarczająca.!!!

    Dwie kwestie. Jedna, to stwierdzenie tyczące roli własności. Bo cały tekst zaprzecza tej ostatniej konkluzji:
    nie własność, a stosunek do własności stanowi o przynależności do elit.

    To wszystko najpierw Pani napisała, a później - jednym zdaniem zaprzeczyła.

    I uwaga ogólna; te 'elity" narzuciły swoje cele sporej części świata. Efektem jest degeneracja i upadek, który nas czeka - jest już tuz przed progiem. Bo właśnie na posiadaniu nie da się budować wspólnoty.

    Druga kwestia, to wyjście z tej sytuacji. Aby było możliwe - trzeba zbudować nowe elity. I to nie elity w starym stylu - z kulturą zachowań, posiadaniem itd, a elity nowe - ELITY DUCHA.

    O tym jest idea Cywilizacji Polskiej. bez wskazanej tam drogi - udziału w tworzeniu tych elit (a to proces na pokolenia), nie ma mowy odnowie.
    A trzeba zacząć już.
    Moją propozycją jest najpierw akces tego toru myślenia i dołączenie do ruchu (biernego - sama deklaracja na tym etapie), Strażników EDEN-u.

    To początek drogi.
  • @Provoc 09:06:02
    tak Provoc - jest nas WIELU ...
  • @
    Na mój gust, warunkiem istnienia wolnego rynku są wolni ludzie, własna własność, państwo, które stoi na straży tej własności oraz swobody zawieranych umów a także giwera nas własnym łóżkiem jako dopełnienie.

    Ani w obozach koncentracyjnych, ani w realnym socjalizmie te warunki nie zostały spełnione, więc poddany robił to na co nadzorca mu pozwał. A że mamy kontynuację PRL-u w zliftingowanej nieco formie, więc i gangsterzy, którzy swego czasu przejęli władzę siłą, oszustwem i z zdradą mają się dobrze i nieźle się bawią, gdy napuszczą pracowników na pracodawców, pielęgniarki na lekarzy, uczniów na nauczycieli, nauczycieli na rodziców itd. Wszyscy ze wszystkimi się kłócą a oni spijają śmietankę i dalej przykręcają śrubę.
  • @Ultima Thule 09:09:30
    Rozumiem, Panie Ultima.
    Czyli dziś jest Pan mnogi. Czy wobec tego nie sprawiłoby Panu trudnosci podanie tych kilku nicków?.
    Zwrot o "bezgranicznym zaufaniu" jest taką frazą, którą osobnik, stojący na niższym szczeblu drabiny społecznej, czyli w tym wypadku ja, stosuje, aby się przypodobać osobnikowi na nim górójącemi, w tym wypadku intelektualnie, czyli Panu. Ale ponieważ osobnik z wyższego szczebla nie może pozwoli sobie ze względu na reputacje na pozostawienie choć cienia watpliwośi wobec swojej prawdomówności, choć nie musi, ale zawsze podaje przykłady. Rozumie Pan, Panie Ultima, prawda?.

    No i niestety znowu Pan nie dostrzegł akapitu.
    Pozwalam sobie więc go wklieić jeszcze raz, łaskawie prosząc o ustosunkowanie się :

    ""Acha, to jednak cena Pana zadaniem nie zależy od kosztów.
    Rozumiem.
    To czy mógłbym prosić wobec tego jeszcze raz o odpowiedź, dlaczego Pańskim zdaniem chińskie towary zalewają USA, anie odwrotnie?."


    Pozdrawiam nieodmiennie serdecznie
  • @Iza
    Twierdzi Pani ,ze nie wierzy w teorię krążenia elit Pareto. Posługuje się Pani w tym przykładem Polski sowieckiej i posowieckiej. Ale to jest zły przykład! nie pasujący do teorii. Aby parweniusze aspirujący do miana elity mogli się nią stać , muszą wsiąkać w tę elitę, nabierać ich zwyczajów i w końcu, przejąć jako swoje.W myśl zasady -kto z kim przestaje, takim się staje. Zazwyczaj efekt uwidacznia sie dopiero w drugim-trzecim pokoleniu. Ale w Polsce , jak Pani zauważa słusznie, elity wytracono, więc chołota aspirująca do tego miana , nie miała do kogo się upodabniać.Efekt był taki, jak Pani opisuje, czyli nieudana próba , często komiczna , powielania zachowań arystokratycznych.
  • W pełni się z panią zgadzam
    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 08:00:14
    "Wolny rynek" czy "swoboda umów" zakłada możliwość wyborów.
    Wolność wyborów. Tej jest co raz mniej! Ostatni przykład - telewizja "Trwam"...
    Nawet w sejmie - dyscyplina partyjna uniemożliwia wolny wybór!
    A sprawa emerytur...?
    A niegdysiejsze OFE...?
    A tzw. służba zdrowia - nie masz środków na zakup medykamentów - Twój "wybór"? Wolny wybór? Swoboda...?
    Niewidzialna Ręka...? Widzialna, widzialna - wiele rąk widzialnych - w sejmie; podnoszone do góry w zdyscyplinowanych ławach obecnie rządzących i ich koalicjantów!
  • @Ultima Thule 09:09:30
    tak , jest wielu egoistów, którym wydaje się, że wszystko co zdołają wyszarpać innym , nieważnie jakim jakim sposobem należy się w całości wyłącznie im. Zapominają tylko, że zawsze znajdzie się się silniejszy od nich.
  • @AnnaZofia 09:49:10
    Nie rozumiesz pojęć !!!

    "Swoboda Umów" NIE OZNACZA, że pracownik może "swobodnie podpisać dowolną umowę" !!!!

    Bo w przypadku pracownika "swobodna umowa" to byłaby wtedy, gdyby zarabiał 10 tys i nie musiał nic robić ...

    Zasada "Swoboda Umów" oznacza, że dowolna umowa może zostać podpisana przed dwie osoby, gdy OBYDWIE ja AKCEPTUJĄ !!!

    Innymi słowy pracownik może sobie "chcieć" zarabiać 10 tys, ale musi jeszcze znaleźć DRUGĄ stronę tej umowy, czyli kogoś, kto będzie skłonny mu tyle zapłacić !!!

    Tak więc błędnie interpretujesz, że Wolny Rynek oraz "swoboda umów" zakładają wolność wyboru. Wolny Rynek nie zakłada "wolności wyboru" w sensie podjęcia dowolnego wyboru, lecz "wolność wyboru" w sensie możliwości zawarcia lub odmowy zawarcia określonej umowy. Ale Wolny Rynek nie daje niestety możliwości PRZYMUSZENIA drugiej strony do czegoś, co NAM się podoba ...

    Staraj się ZOBIEKTYWIZOWAĆ swoją analizę, i gdy widzisz pracownika, który "nie ma swobody wyboru", to pomyśl sobie, że żeby ten pracownik miał "swobodę wyboru" w takim rozumieniu, jak ty to chcesz widzieć, to do tego potrzebna jest jeszcze DRUGA strona, która nie ma ani WIĘKSZYCH, ani MNIEJSZYCH praw do "swobody umów" od tego pracownika ...

    I napisz mi też, czy jesteś za tym, aby ZMUSZAĆ firmy do zawierania umów bardziej korzystnych dla pracowników ?
  • @zadziwiony 09:49:50
    KAŻDY człowiek jest egoistą, to normalne. Ty też.

    I dzięki temu działamy dla SWOJEGO DOBRA. Ponieważ w tym działaniu ograniczają nas działania innych ludzi, więc w praktyce nie możemy robić "co chcemy", tylko to nasze "co chcę" musimy uzgadniać z "co chcę" innych ludzi ...

    W ten sposób egoizm prowadzi do tego, że ludzie zaczynają ze sobą współpracować tak długo, jak długo ta współpraca będzie im się wydawała bardziej korzystna, niż walka.

    I zauważ jeszcze jedną rzecz:

    Mamy dwa światy:
    A: świat, w którym obowiązuje zasada, że każdy jest egoistą, a ten egoizm każdy musi "uzgadniać" w jakiś sposób z egoizmami innych ludzi.
    B: świat, w którym "zdziwiony" zakomunikował ludziom swoje mądrości (że nie może być tak, żeby każdy coś dla siebie "wyszarpywał") i ci ludzie nie wykorzystują każdej okazji do maksymalizacji swojego zysku. Są "dobrzy" dla innych ...

    Przyjrzyjmy się teraz przez lupę tym dwóm sytuacjom i oceńmy, czy lepszy jest dla społeczności EGOISTA czy ALTRUISTA:

    W świecie B najlepsze jednostki nie wykorzystują wszystkich swoich umiejętności, gdyż stosują zasadę, że jak już maja na jedzenie, to nie walczą o więcej, żeby "dać też innym".

    To powoduje, że pomimo swoich dużych umiejętności nie są w stanie zgromadzić wystarczającej liczby zasobów, aby móc te swoje umiejętności w pełni wykorzystywać. Co prawda dla konkretnych jednostek z tej społeczności to jest dobrze, gdyż mają bardziej wyrównane szanse w stosunku do tych lepszych, ale dla całej społeczności oznacza to pogorszenie średniej efektywności (ci gorsi nie wykorzystają zasobów tak, jak ci lepsi).

    W długim terminie prowadzi do do następujących następstw:
    - słabsi mężczyźni mają relatywnie większe szanse na przekazanie swych genów, niż silniejsi
    - zasoby są alokowane w większym stopniu do dyspozycji osób słabszych

    Wygląda to tak, jakby na wzburzonym morzu, w szalupie z rozbitkami podjęto decyzję, że wiosłować będą nie "najsilniejsi", lecz wszyscy po równo, w tym również kobiety. Ci silni mężczyźni siedzą więc bezczynnie obserwując, jak drobne kobietki z zaciętymi minami feministek swoimi szczuplutkimi rączkami ledwie potrafią sprawić, żeby wiosło drgnęło, a nie ma nawet najmniejszej możliwości, żeby im się udało dotknąć wiosłem wody.

    W efekcie szalupa uderza w skały i wszyscy giną ...

    Tak samo jest ze społeczeństwem B.

    Pół biedy, gdyby społeczeństwa A i B żyły na innych planetach ...

    Ale gdyby żyły w sąsiedztwie, to mężczyźni z A po pewnym czasie wyrżnęliby mężczyzn ze społeczeństwa B, a kobiety by uprowadzili ...

    I taki byłby los tych, którzy nie rozumieją PRAW rządzących procesami w relacjach społecznych ...
  • Iza
    Na zasadzie dalekiego skojarzenia do pojęcia "ceny równowagi" przypomniała mi się scenka z dziecinstwa. W podwórkowym gronie siedzieliśmy ze swoimi klaserami i wymienialismy się znaczkami. Jak nas tam było pięcioro, to pewnie w sumie mieliśmy koło trzydziestu lat.W jakiejś chwili doszlusował z klaserem młodociany chuligańczyk z przeciwka z poniemieckim klaserem. Chcial koniecznie któryś z moich znaczków (zbierałam zwierzątka, ptaszki, kwiatki i takie tam dziewczyńskie dyrdymałki). W jego klaserze były seria za serią Hitlery i różne niemieckie badziewie. Oczywiście nikt z nas nie chcial tego nawet wziąć do ręki. Przeleciał kilka kartek i znalazł Hindenburgi. Też nikt tego nie chciał.
    Dopiero to wspomnienie odświeżyło mi ówczesne uczucie wstrętu do wszystkiego, co niemieckie. Ono było w latach 50-ych powszechne.
    Niemcy spadły wtedy z pozycji elity, na którą się same wepchnęły do pozycji "niedotykalnych" pariasów.
    Ciekawa jestem nie tyle czy (bo wszystko kiedyś mija), ile kiedy, te komunistyczne elity, które się ustawiły na pozycji untermenscha zlecą na pozycje pariasów społecznych?
  • @Ultima Thule
    Te pojęcia o których piszesz to klasyczne hipostazy czyli pewne wzorce, ideały które istniałyby gdyby....Gdyby ludzie byli inni niż są itd itp.. na przykład demokracja socjalistyczna.
    Oczywiście, że pracodawca nie jest winien, że ktoś zgodził się pracować za 800 czy 500 złotych. On tylko optymalizuje kontrakt. Kapo, który sprzedał znajomemu ojca bochenek chleba za brylant też wybrał optymalną ofertę na istniejącym rynku i nie był przecież niczemu winien.
    Twój wtręt o wodzie na pustyni rozmarzył mnie. Jesteśmy dużą grupą na pustyni. W nocy za pomocą zaprzyjaźnionych chłopaków ( jestem dobra w agitacji) przejmuję cały zapas wody i wybieram optymalne oferty. Gdy ktoś próbuję wodę odbić wymyślam mu od komuchów i przypominam, że kradnij kradzione to hasło leninowskie.
    Dyskutowałam ostatnio z zaprzyjaźnionym przedstawicielem wolnego zawodu ( remont wiatraków) doskonale radzącym sobie na europejskich rynkach. Piszę o tym bo sceptycy zawsze są podejrzewani, że siedzą na zasiłkach i płaczą. Ja też radzę sobie na rynku tłumaczy pomimo bardzo miernej znajomości języków. ( drogi pracodawco -żartowałam) Umiem po prostu przeliczać mile kwadratowe na metry kwadratowe, a to wśród tłumaczy jest rzadkie. Zapytałam go : " gdzie widzisz tą niewidzialna rękę rynku?" oparł: " jak to gdzie, w twojej kieszeni". I to byłaby kropka- albo bez kropki
  • Witam Panią,
    od dawna nie czytałem Pani, tak szybko toną tu w piwnicy notki, a lewej kolumny w ogóle nie dostrzegam, z zasady. Bojkotuję narzucone elity nE.

    Szkoda, pani notki wpuszczają tutaj powiew świeżej, lub właściwie odkurzonej, myśli.

    Cała przedstawiona przez Panią teoria niestety nie ma w ogóle związków z rzeczywistością ponieważ ciągle jeszcze dziedziczymy możliwości społeczne z okresu socjalizmu. To oczywiście się zmienia, powstaje ta niezbędna do funkcjonowania teorii biedota, ale dopóki nie wymrą Ci wychowani w socjalizmie, to będzie tak, że wartości elity są przenoszone przez członków biedoty. I to jest tym cenniejsze, że wielu z nich nie mając możliwości pławienia się we "wzorcowy model życia związany z przywilejami" jednocześnie zachowuje zdolności funkcjonowania w organizmie społecznym własnym kosztem " których ceną i legitymacją była gotowość poświęcenia swoich interesów, a nawet życia w imię dobra zbiorowości. ".

    Socjalizm zapewniał bezpieczeństwo socjalne, i zasada "Wśród biedoty- twierdził, przeżywają osobniki najzdrowsze i najbardziej bezwzględne." oznaczała tylko lepsze życie, ale wszyscy mogli przeżyć. I właśnie dlatego pewna część biedoty hołubiła w swoich umysłach "etos elit". Biedota mogła sobie na to w tamtych czasach pozwolić. W obecnych nie. I w tym widzę nieuchronny upadek świata, przyszłą sodomę i gomorę, bo jeszcze parę latek, a prospołecznych zachowań nie będzie przejawiała ani elita, ani biedota.

    To biedota realizowała etos "bezkrwawej samoograniczającej się rewolucji Solidarności", to biedota przechowywała np. Frasyniuka, czy Bujaka w stanie wojennym, ryzykując pewne "dolegliwości". 10 lat później wielu z tej biedoty nie chciałoby się nawet napluć na Frasyniuka, gdyby spotkali go na ulicy. A przecież, co by o nim nie powiedzieć, wśród tej solidaruchowej elity to jeden z inteligentniejszych i uczciwszych. Do najwyższych stanowisk dochrapali się znacznie gorsi. Byt kształtuje świadomość, Bujak, też autentyczny bohater, przepraszał za solidarność i rzucał legitymacją związkową. Po paru latach odszczekał. Odstawienie od żłobu - wypad z popierającej się wzajemnie gangsterskiej mafii - potrafi załamać "najsilniejszego". To najlepiej charakteryzuje bezwzględność obecnych czasów - proszę pomyśleć, mógł ryzykować w czasach stanu wojennego w komunie wszystko, swoje i wspierających go ludzi, w czasach "wolności" nie jest w stanie znieść odstawienia od żłobu !!!. Tego, co muszą znieść wspierający go niegdyś przedstawiciele "biedoty".

    Doprawdy, my, biedota, żyjemy obecnie w Oświęcimiu, w obozie zagłady bez drutów, zdychamy pośród jadła, jadła które jest dla gangsterów. Wielu się załamało i za wszelką cenę chcą wstąpić do gangu. Łudzą się, że głosowanie na PO im to ułatwi.
  • @wrzask 04:40:57
    Chyba nie dostrzegasz, że prawo własności jest podstawą istnienia gangów.

    Twoja wizja jest więc wewnętrznie sprzeczna.
  • @Faber 06:00:10
    Własność ziemi, na tej ziemi, może wynikać tylko albo z rabunku, albo z kupna od grabieżcy lub złodzieja. Każdy posiadacz ziemski to paser i szantażysta prawem własności.
  • cudny tekst!
    Jedno tylko dodam; nad tymi wszystkimi krążącymi elitami, pośród dziejowej zawieruchy, niezmiennie, od tysiącleci panuje Czarna Szlachta, czasem, niektórzy z nich tracą po drodze głowy, ale rdzeń ma się dobrze, coraz lepiej i cały czas rządzi Imperium.

    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 08:00:14
    "kup Pan cegłę",

    Ty w ogóle nie odróżniasz przymusu bezpośredniego od przymusu za pomocą systemu.
  • Bardzo ciekawy tekst
    Odnosząc się do krążenia elit, muszę stwierdzić, w Polsce istnieje dość specyficzna sytuacja w której teoria Pareto może doznać pewnego uszczerbku. Otóż wymiana elit nie zakłada natychmiastowej zamiany grupy społecznej z której te elity miałyby się wywodzić. Raczej jest to dołączanie parweniuszy do starszych elit. Nowi nabierają ogłady, uczą się, przejmują pewne wzorce, inne odrzucają - cywilizują się. W Polsce to nie wyszło, jak słusznie zauważyła autorka, z prostego względu. Nie było, nie ma starych elit. Parweniusze muszą uczyć się sami. Jak im to wychodzi - widzimy doskonale.:)

    Nie mogę się zgodzić z twierdzeniami, komentatorów, że " inteligencja to krew" czy innymi bzdurami. To dość głupie i nawet trudno to komentować.

    Co do wolnego rynku, rynek pracy to rynek jak każdy inny. Panuje tu też egoizm. Pracowników nie obchodzi że pracodawca może zbankrutować. Niektórzy uważają tu chyba, że pracodawca jest po to by dawać pracę ludziom :P to zabawne. Zawsze uważałem, że kierowani się moralnością w biznesie nie powinno być czymś dziwnym, ale nie można zakładać, że pracodawca powinien dbać przede wszystkim o pracowników a nie o siebie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:06:23
    "Bo właśnie na posiadaniu nie da się budować wspólnoty."

    jak mi się wydaje, właśnie tą myśl wyraziłem powyżej wielokrotnie.
  • @Ultima Thule 10:16:51
    przecież w tej twojej łodzi silni powinni zacząć od wyrzucenie tych kobitek za burtę.
  • Izo
    Przyjrzyjmy się jak powstawały elity z prawdziwego zdarzenia. W ogniu walki, gdzie autorytet zdobywali ludzie odważni, honorowi, godni zaufania, bystrzy, sprawni i potrafiący myśleć zarówno taktycznie jak i strayegicznie. Ostoją ogniska domowego były silne kobiety, potrafiące wytrwać i poradzić sobie wtedy gdy było ciężko, mężczyzna daleko bo walczył by nie było jeszcze ciężej, zaradne, twarde i godne podziwu dla dzieci oraz otoczenia. Dziś możliwa jest dominacja owsików bo mamy czasy gnuśne, życie łatwe, być może za łatwe. Takie warunki cieplarniane gdzie najszybciej rozwijają sie sinice. Ale ludzie podli, źli, wygodni, głupi i bez poszanowania wartości nie sa w stanie sobie zapewnić wiecznego bezpieczeństwa. Nie utrzymają warunków którymi sie karmią. To w końcu runie, a wtedy przegrają bo wciąż są hubą, która istnieje tylko dzięki drzewu, na którym sie żywi. Nie da rady by populacja składała się z samych szmalcowników, bo zaczną się wybijać między sobą. Bolszewizm, który na tym polegał istniał tylko dlatego bo zabezpieczał go terror, zastana mnogość majatku który można było dewastować i szabrować oraz ilość luda, które można było zamęczyć. Taka polityka rabunkowa sie w końcu kończy. Pojawiają się znowu czasy i warunki, w których ginie to całe dekadenckie tałatajstwo (juz przy krachu finansowym skaczą z okien). Więc z pewnością ten syf o którym piszesz nie jest syfem stałym. Być może już sie kończy. Łże elita nie wyprodukuje elity, ale górale z Ochotnicy tak i wszycy Ci którzy kultywuja tradycję i zachowali chłobski rozum a i owszem. Pozdrawiam
  • @@@
    Muszę się oddalić- niestety do roboty, ale tu wrócę!!!
  • @Łażący Łazarz 11:19:16
    Zupełnie się z tobą nie zgadzam,

    zupełnie inni ludzie nadają się na elity czasu walki i na elity czasu dobrobytu.

    "Bolszewizm, który na tym polega", na czym, na " przegrają bo wciąż są hubą, która istnieje tylko dzięki drzewu, na którym sie żywi."?

    A więc co, "bolszewicy" okresu PRL żyli tylko dzięki pasożytnictwu i nie spowodowali, że owo drzewo jednak wzrastało mimo obecności hub, a obecni "liberałowie" nie są gorsi ?

    A więc co, według Ciebie przejście z PRL do IIIRP to przejście pod rządy jeszcze większego "bolszewizmu" ?

    "Nie da rady by populacja składała się z samych szmalcowników, bo zaczną się wybijać między sobą. " - a nie mogą się ciągle na wzajem okradać, przecież istnieje jeszcze świat zewnętrzny, z którego można ciągnąć zyski, jak usa.

    A więc konieczność zmian zaistnieje nie wcześniej, aż zwycięży globalizm. Niestety, postęp technologiczny zapewni do tego czasu szmalcownikom nietykalność, a może i nieśmiertelność.

    Zawsze jest wyścig z czasem.
  • @Iza 10:41:46
    IZA !!!!!! Bądź KONKRETNA !!!!!

    Napisz mi JASNO i WYRAŹNIE:

    Czy uważasz, że system powinien ZMUSZAĆ firmy do zatrudniania pracowników na lepszych, niż rynkowe warunkach ?

    Odpowiedz mi KRÓTKO i NA TEMAT ...

    To jest BARDZO PROSTE PYTANIE ...

    Bo o ile zgodzą się, że wielu ludzi zarabia mało, to już nie zgodzę się z tezą, że ktoś może zarabiać "za mało" ... (a słowo "za mało" sugeruje, że można pracodawcę ZMUSIĆ, aby było "w sam raz").

    I od razu uprzedzam: jeżeli odpowiesz mi twierdząco, że państwo MA PRAWO zmuszać firmy do płacenia powyżej płacy rynkowej, to zadam ci wtedy DRUGIE PYTANIE:
    - skoro ma prawo, to jaki proponujesz mechanizm określania, JAKA KWOTA JEST WŁAŚCIWA dla pracownika ? Kto by to miał ustalać i na podstawie JAKICH KRYTERIÓW ?
  • @interesariusz z PL 11:41:20
    To ŁŁ ma rację.
  • @interesariusz z PL: Tak właśnie będzie, świat gangsta w scenerii Hobbesa
    "jeszcze parę latek, a prospołecznych zachowań nie będzie przejawiała ani elita, ani biedota."

    "Niestety, postęp technologiczny zapewni do tego czasu szmalcownikom nietykalność, a może i nieśmiertelność."


    "i za wszelką cenę chcą wstąpić do gangu."

    Nie palcie gangów, zakładajcie swoje.
  • @Ultima Thule 10:16:51
    Zastąpiłeś kanalio ład moralny demoniczną duszą chciwego szmalcownika.

    Bez wątpienia tacy jak ty wykorzystując sytuację i swoją pozycję bez skrupułów sprzedali by bochenek chleba za brylant.
    Pewnie jeszcze byś żałował bo może wystarczyła by tylko pajda chleba, kopniak lub kula w głowę posiadacza.
    W końcu wykorzystałbyś mentalny szmalcowniku tylko swoja rynkową pozycję.
    Tacy jak ty są zakałą ludzkości.

    Inna kanalia, niejaki gps 65 wysyłał tu niedawno, łaskawie i szczodrobliwie jak przystało na monarchistę korwinistę, bezrobotnych na śmietniki pełne ponoć dóbr wszelakich. Taki z niego łaskawy demokrata że prymasa POLski wielki pan raczy użyć do demokratycznego obwołania króla POlski.
    Tak sobie myślę, że ten przyszły miłościwie i miłosiernie nam panujący król to pewnie arcykanalia z muchą na rozedrganej grdyce, a może sam łaskawca gps 65 ?
  • @Ultima Thule 08:00:14
    Nie podejmuje się dyskusji na temat wiary ze Świadkami Jehowy - wiadomo dlaczego.
    Tak samo błędem jest roztrząsanie tego co nagryzmoliła p.Iza.
    Z czerwonymi się nie dyskutuje. To nie jest kwestia argumentów merytorycznych tylko światopoglądu. Jak jesteś kanalią i złodziejem to nie dlatego, że przekonały cie do tego jakieś argumenty tylko dlatego, że to lubisz albo jest tak wygodniej.
    Socjaliści dzielą się na 2 grupy - pierwsza to nieodwracalnie chorzy umysłowo - takim należy współczuć, druga to cyniczne kanalie - takich należy wieszać.
    Z żadnymi nie ma sensu dyskutować.
  • @Ultima Thule 12:16:04
    A co to jest cena rynkowa ?

    czy ta wynikająca ze zmowy cenowej ? A może ta wynikająca z rozmyślnego podpalenia plonów ?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:50:15
    a konkretnie w czym ŁŁ ma rację, bo w jego uwadze jest parę tez ?
  • @Prezydent RzBiK 12:51:21
    gang musi się czymś żywić.

    Właśnie dlatego po pierwszej próbie porzuciłem politykę (przez "moment" byłem członkiem partii politycznej).

    System jest taki, że każda partia musi kraść, aby mogła stać się popularna.
  • @Radek.Pierwszy 12:57:05
    Przecież kanalie to anty-socjaliści.

    I jestem całkowicie przekonany, że Ciebie do bycia anty-socjalistą, oraz kanalią i złodziejem inaczej, przekonały jakieś argumenty, a mianowicie argumenty sposobu nabijania sobie kabzy.
  • @interesariusz z PL 13:10:07
    nie ma w ogóle takiego pojęcia jak "zmowa cenowa".

    KAŻDA transakcja jest "zmową cenową" !!! Sprzedający "zmawia się sam ze sobą", że nie sprzeda poniżej określonej ceny, a kupujący "zmawia się sam ze sobą", że nie kupi powyżej określonej ceny.

    Ale ŻADNA zmowa nie jest szkodliwa tak długo, jak strony MOGĄ, ale NIE SĄ ZMUSZANE do przystąpienia do transakcji !!!

    Tak więc nie ma nawet możliwości ZDEFINIOWANIA pojęcia "zmowa" ...

    Chyba, że ty potrafisz ? Jeżeli znasz definicję pojęcia "zmowa cenowa", to chętnie tego posłucham ...

    PISZ !
  • hmm
    Widzę że na NE jest masa amatorów cudzego majątku, chętnych by w imię socjalizmu żyć na czyjś koszt, bo muszą żyć godnie ;)- a to słowo rozumieją chyba w ten sposób, że mają mieć zarobki takie jak właściciel przedsiębiorstwa...
  • @Ultima Thule 10:16:51
    Ty "zaś" w kolko to samo. Przywoływałem Ci kiedyś przykład zachowań społecznych afrykańskich likaonów. W porównaniu z nimi jesteś krwiożerczą bestią bez zasad. Sorrki- masz jedną ,większy i silniejszy bierze wszystko! Nigdy nie kwestionowałem konieczności istnienia w miarę maksymalnie wolnego rynku. Niestety, Ty stale nie doceniasz potęgi pieniądza. Takiś mocny, to konkuruj choćby swoim sklepikiem z np. Żabką naprzeciwko. Będą chcieli , to komornik zlicytuje Ciebie i Twoją rodzinę jeśli w porę nie zrezygnujesz z wolnej konkurencji. Dlaczego to mówię? W każdej gospodarce postępuje koncentracja kapitału. Kapitał ten w miarę upływu czasu schodzi z biznesem na coraz niższe poziomy. Wyrzuca z rynku mniejsze i słabsze firmy. Niby to dobrze dla konkurencji , klienta, obniżki cen. Jest tylko jeden problem z tym związany. Następuje zanik klasy średniej niezbędny dla prawidłowego rozwoju społecznego. Znaczna część ludzi wypada poza nawias społeczeństwa ekonomicznie i społecznie. Nie znam systemu , który by temu sie przeciwstawił i nawet nie wiem czy to byłoby dobre. Chyba nie . I tutaj własnie widzę potrzebę solidarności społecznej. Dzisiejszy rozwój technologi i i procesów produkcyjnych jest na tyle efektywny, że społeczeństwo nie musi pozostawiać tych ludzi w kanałach. Można im zapewnić minimum egzystencji. Jak to zrobić, to temat do dyskusji. Nie do przyjęcia jest jednak postawa liberałów . którym wydaje się , że wszystko leży w rękach i głowach tych nieszczęśników . Zycie pokazuje, że to niesłychanie skomplikowany proces i czasami choćbyś duszę diabłu zaprzedał, to powyżej swojego nie podskoczysz. I wtedy potrzebna jest pomoc Państwa, czyli nas - wspólnoty. Jak już pisałem takie postawy altruistyczne spotyka się często u zwierząt. Niestety, nie u liberałów których jesteś znamienitym przykładem.
    Widzisz młody człowieku, życie jest wielkim skomplikowanym procesem, którego istoty nikt z nas nie pojmuje. Solidarność jest natomiast tym czynnikiem, który nadaje sens istnienia człowieczeństwa, a KASA jest tylko jednym, wcale nie najistotniejszym czynnikiem czyniącym człowieka i wartościowym i szczęśliwym.
    Podsumowując, tak po prawdzie to wolnej konkurencji nigdy nie było i jej nie będzie bo coś takiego nie istnieje. Jest dobro i jest zło. Mogą one istnieć tylko w wymiarze społecznym i relacje między ludźmi definiują te dwa pojęcia. Tylko tyle i aż tyle.
  • @zadziwiony 14:49:45
    Problem polega na tym, że się mylisz. Chodzi mi o stwierdzenie, że kapitalizm sprawi, iż znikają małe biznesy, podmioty. Jest zupełnie na odwrót. To duże firmy o ugruntowanej pozycji są przeciwne wolnemu rynkowi, który sprzyja małym, innowacyjnym pomysłom i biznesom. Duże firmy zaś chcą zachować status quo. Dlatego w socjaliźmie tworzy się bariery prawne i ekonomiczne, które dotykają tych najmniejszych a sprzyjają największym. Zauważ, że klasa średnia wykształciła się w czasach krwiożerczego, dzikiego, XIX wiecznego kapitalizmu. Mieszkam w dużym mieście, 200 m ode mnie jest TESCO - jedno z tych większych w Polsce, 400 m Lewiatan, a mimo to małe sklepiki radzą sobie doskonale. Jeszcze lepiej by sobie radziły gdyby był zupełny wolny rynek.
    Idea solidarności jest mi bliska, ale zakładając maksymalizację wolnego rynku.
  • @Ultima Thule 13:30:01
    nie ma w ogóle takiego pojęcia jak "zmowa cenowa"
    ================================

    Na litość, nie rób z siebie idioty!

    Idź choćby na bazar i popytaj po ile jest worek zboża. U każdego rolnika ta sama cena.
  • Unia Europejska czy Unia Bizantyjska?
    Jeżeli rządzący mają wybór pomiędzy zarabianiem dużej kasy lub robieniem jakichś interesów "z władzy" to wybór "zawsze" będzie na kasę a nie na dobro wspólne. Cała tajemnica upadku naszej cywilizacji jest w człowieku i tym co on wyznaje ! Innymi słowy w tym w co wierzy ! A co za tym idzie w jaką cywilizację wierzy ! Jeśli Tusk wierzy w cywilizację niemiecką to takie mamy państwo iż go nie mamy..., Jeżeli komuniści wierzyli w "cywilizację" rosyjską czyli turańsko-bizantyńską to też nie mieliśmy państwa..., itd... Moim skromnym zdaniem na czele państwa powinni stać ludzie nie posiadający własnych majątków i nie zarabiający pieniędzy, tacy co chcą służyć innym ! :-) To taki ideał idei... ludzie na przykład z klasztorów w cywilizacji chrześcijańskiej. Upadek cywilizacji chrześcijańskiej jest spowodowany przez ludzi wyznających-wierzących w coś innego...

    "...Jaki typ cywilizacji reprezentuje Unia Europejska? Czy Unia Europejska zorganizowana jest w oparciu o zasady cywilizacji łacińskiej? A jeśli nie, to jaka cywilizacja jest w niej dominująca? Aby na te pytania odpowiedzieć należy najpierw porównać cechy cywilizacji łacińskiej z tymi, jakie właściwe są dla Unii Europejskiej.

    Koneczny definiuje cywilizację mając na względzie ów kontekst społeczny. Cywilizacja jest to "metoda ustroju życia zbiorowego". A na czym metoda ta się opiera? Na "układzie pięciu punktów", zwanych quincunxem. "Wszystko, cokolwiek jest ludzkiego i co z człowiekiem pozostaje w jakimkolwiek związku, wszystko posiada stronę zewnętrzną i wewnętrzną (formę i treść). Na stronę wewnętrzną, duchową, składają się pojęcia dobra (moralności) i prawdy (przyrodzonej i nadprzyrodzonej); na stronę zaś cielesną, zewnętrzną, przypadną sprawy zdrowia i dobrobytu; nadto istnieje pojęcie piękna, wspólne ciału i duszy, stanowiące wspaniały pomost od zewnątrz na wewnątrz. Istnieje tedy pięć kategoryj bytu ludzkiego. jest to quincunx człowieczy, obejmujący wszelkie przejawy życia, wszelkie jego możliwości. Nie ma takiego faktu, ni myśli takiej, które by nie pozostawały w jakimś stosunku do którejś z tych pięciu kategoryj, często równocześnie do dwóch nawet więcej; należy tu każdy fakt i każdy pogląd." Obok quincunxa istotne dla cywilizacji jest uwzględnienie tzw. trójprawa (prawo familijne, majątkowe, spadkowe), stosunku do czasu, relacji między prawem publicznym i prywatnym, moralność a prawo i tzw. poczucia narodowego.

    Choć Koneczny nie opracował odrębnej monografii na temat cywilizacji łacińskiej, tak jak uczynił to w odniesieniu do cywilizacji bizantyńskiej i żydowskiej, to jednak w oparciu o różne dzieła można podać charakterystyczne cechy cywilizacji łacińskiej. Niektóre z nich pozwalają lepiej zobaczyć, że Unia Europejska nie jest budowana na zasadach cywilizacji łacińskiej, a więc tej cywilizacji, która najbardziej związana była z Europą.

    1. Historyzm. W cywilizacji łacińskiej społeczeństwo z całą pieczołowitością odnosi się do swojej przeszłości, nie tylko rodzinnej czy rodowej, ale nade wszystko narodowej. Odwołanie się do przeszłości nie jest jej rozpamiętywaniem czy tylko wspominaniem (antykwarstwo), ale czerpaniem soków ożywczych dla lepszego życia dziś ku przyszłości. W cywilizacji łacińskiej, która zawiera elementy cywilizacji attyckiej, silne jest przekonanie wyrażone jeszcze przez Arystotelesa: wracamy do przeszłości, aby skorzystać z osiągnięć i nie powtarzać tych samych błędów. Tymczasem Unia Europejska odcina się od historii. Wskazuje na to wiele oznak. Jedną z najbardziej czytelnych jest początek dokumentu podpisanego przez Polskę w styczniu 1997 r.: "Od ponad tysiąca lat Polska należy do Europy w sensie geopolitycznym, kulturalnym i gospodarczym oraz dzieli z nią podstawowe wartości, które współtworzyła, i których broniła. NSI [Narodowa Strategia Integracji nie jest więc strategią powrotu do Europy (podkr. PJ.), ale strategią integracji ze strukturami europejskimi, w których budowaniu po 1945 roku nasz kraj nie mógł brać udziału, wbrew jego interesom i opinii społeczeństwa" (I,1.1.). Widać jasno, że nie ma powrotu do Europy, tej, którą Polska współtworzyła i której broniła. Europa odcina się od własnych korzeni. Ma powstać zupełnie nowy twór polityczny, a tym samym i cywilizacyjny. Dlatego właśnie nie mówi się o dziedzictwie greckim, rzymskim i chrześcijańskim, które tworzyły Europę. Przeszłość dla Unii Europejską jest swoistą białą plamą.

    2. Narodowość. Ideolodzy Unii upatrują główne źródło konfliktów w Europie w ekspansji i podbojach prowadzonych przez państwa narodowe. "Wszystkie dotychczasowe próby jednoczenia Europy dokonywane były na drodze zawładnięć, podbojów i ambicji, które w sferze kulturowej zmierzały do impozycji wartości. Najbardziej brzemienne dla Europy skutki tych zawładnięć miały miejsce w epoce państw narodowych". Z tego też tytułu, aby osłabić a następnie unicestwić poczucie świadomości narodowej w wielu krajach zachodnich, stopniowo obniżany jest poziom kształcenia, zwłaszcza w szkole podstawowej i średniej; przecinany jest również kontakt ze sztuką, która rozwija i ugruntowuje taką świadomość. Natomiast media konsekwentnie śledzą i piętnują wszystko, co poprzez odniesienie do narodowości mogłoby być zakwalifikowane jako nacjonalizm bądź fundamentalizm. Ukształtowane w kulturach należących do cywilizacji łacińskiej poczucie narodowości -- zawierające w sobie bogactwo duchowych osiągnięć danego społeczeństwa -- jest deformowane (jako pycha narodowa, nacjonalizm), albo po prostu pomijane. W państwach Unii wyrastają nowe pokolenia, które nie mają szansy na asymilację rodzimej kultury, poza kulturą masową.

    3. Kultura europejska. Jean Monet, jeden z głównych twórców Unii Europejskiej, wyznał pod koniec życia, że gdyby jeszcze raz przystępował do dzieła powołania Unii, zacząłby od kultury. To szczere wyznanie oznacza, że popełniono na samym początku jakiś fatalny błąd. Jeśli bowiem życie człowieka i społeczeństw tym przede wszystkim różni się od życia innych istot ożywionych, że my żyjemy poprzez kulturę, i że właśnie dlatego europejskość charakteryzuje się przede wszystkim swoistością kultury a nie geografii -- to zbagatelizowanie miejsca kultury w nowym tworze politycznym jest więcej niż poważnym błędem. Z kolei proponowane w dokumentach europejskich definicje kultury brzmią dość kuriozalnie. Wystarczy tu zacytować definicję europejskiej tożsamości kulturowej, jaka obowiązuje na terenie Unii, a która została przedłożona w jednym z raportów już po podpisaniu Traktatu z Maastricht, w którym, nota bene, na początku w ogóle nie mówiono o kulturze, zaś art. 128 dopisano w kilka lat później. Europejska tożsamość kulturowa to "produkt interakcji cywilizacji oraz pluralizmu kultur narodowych, regionalnych i lokalnych". A w deklaracji Parlamentu Europejskiego z roku 1993 możemy przeczytać, że "przez kulturę europejską należy rozumieć złożony kompleks kulturowy odznaczający się wielką różnorodnością charakterystyk i tożsamości". Każdy przyzna, że definicje te dalekie są nie tylko od prawdy, ale również od komunikatywności, są na tyle mętne i pozbawione treści, że można je odnieść do różnych kontynentów i do różnych cywilizacji.

    4. Prymat sił duchowych czy fizycznych? Od strony duchowej jedność europejska jest oparta na bardzo słabych podstawach. Źródło jedności duchowej tkwi bowiem w kulturze, jeśli zaś ten aspekt został zbagatelizowany, to wszelkie deklaracje na temat jedności europejskiej jako europejskiej nie mają ideowego pokrycia. Na plan pierwszy wysuwa się ekonomia i polityka. Są to potężne siły fizyczno-administracyjne, którym podporządkowywane zostaną siły duchowe. Nastąpi przewartościowanie celów i środków. Kultura bowiem, a nie ekonomia czy polityka, jest prawdziwym celem; w jej ramach kształtuje się prawidłowa hierarchia wartości. Tymczasem w egzekwowaniu swych żądań Unia Europejska i różne międzynarodowe koła z nią związane jest bezwzględna; metodami administracyjnymi, prawnymi i finansowymi podporządkowuje sobie opornych. Na racje moralne i duchowe nie ma w Unii miejsca, obowiązuje prawo silniejszego.

    5. Religia i moralność. W przemówieniu, wygłoszonym w Berlinie 28 listopada 2000 r. kard. Joseph Ratzinger zwrócił uwagę, że "... jedność europejska dokonała się prawie wyłącznie w aspekcie ekonomicznym, w znacznym stopniu omijając kwestię religijnych postaw takiej społeczności." To pomijanie religii polega z jednej strony na braku jakichkolwiek odniesień do Boga w dokumentach europejskich, a z drugiej takie formułowanie podstawowych praw obywatelskich, aby nie gwarantowały w dostatecznym stopniu podstawowych praw religijnych. Kardynał zauważa, że wprawdzie art. 10 (Karty podstawowych praw obywatelskich) gwarantuje wolność sumienia, poglądów i religii, a państwa są w stosunku do religii neutralne, niemniej jednak brak jest sformułowań, które rozstrzygnęłyby szereg poważnych wątpliwości. Trudno zagwarantować czas wolny dla świąt w różnych religiach, bo nie wypadają w te same dni tygodnia; nie mówiąc już o Niedzieli, która coraz częściej przestaje być dniem wolnym od pracy. Jak tolerować religię, która uznaje przemoc lub neguje wolność; jak tolerować szkodliwą magię? A wreszcie najbardziej drażliwą sprawą jest jawna dyskryminacja chrześcijaństwa; karane jest wyśmiewanie się z religii żydowskiej, karane jest poniżanie islamu, ale nie chrześcijaństwa. W tym ostatni wypadku "Zachód charakteryzuje się dziwną i niemal patologiczną nienawiścią do samego siebie."

    Kard. Ratzinger zwraca uwagę, że w prawodawstwie Unii Europejskiej dominuje tzw. pozytywizm prawny. Podstawą moc prawną posiadają akty prawne wydane przez odpowiednie organy, niezależnie od tego, czy są one moralnie słuszne czy nie (legalizm). Nie ma więc odniesienia ani do moralności ani do prawa moralnego, ani do Boga, przed którym człowiek odpowiadałby swoje czyny. Mówi się o godności ludzkiej, ale jakże niewiele znaczy wobec procesów powolnego niszczenia tej godności, choćby aborcję i eutanazję, poprzez manipulację genetyczną, klonowanie, handel ludzkimi organami. Upada również właściwy status małżeństwa monogamicznego, tak charakterystyczny dla dziedzictwa europejskiego; małżeństwo to nie posiada już ochrony prawnej i moralnej. Osłabieniu ulega też normalna rodzina, a równouprawnienie uzyskują tzw. wspólnoty homoseksualne. Wszystko to -- ostrzega kardynał -- prowadzi do groźby "zniszczenia człowieczeństwa"! Trudno o bardziej wymowną diagnozę.

    Jeżeli w dokumentach europejskich brak jest odniesienia do Boga, to nie można mówić o personalistycznej wizji człowieka. Pojęcie osoby kształtuje się bowiem pod wpływem religii chrześcijańskiej ze względu na relację człowieka do Boga. Człowiek jako stworzony nie tylko na podobieństwo, ale przede wszystkim na obraz Boga, jest dzieckiem Bożym, którego życie jest drogą ku Transcendencji. Bez Boga nie ma mowy o człowieku jako o osobie. Człowiek staje się tylko obywatelem, całkowicie zależnym w swych prawach od państwa.

    6. Mechanicyzm przeciwko organizmowi. Konsekwencją "upaństwowienia" człowieka jest urządzanie życia społecznego na wzór mechanizmu. Polega on nie na naturalnym i swobodnym odnalezieniu przez człowieka jego miejsca w społeczeństwie i komplementarnej współpracy dla dobra wspólnego, ale na życiu wedle odgórnych dyrektyw opartych na wcześniej opracowanym projekcie władz. Pole wolności społecznej niepomiernie się kurczy wobec nadmiaru szczegółowych przepisów, które generują postawy społecznie zniewolone. Wolność pozostaje ideologicznym hasłem, gdyż życie krępowane jest setkami tysięcy przepisów. O ile w cywilizacji łacińskiej życie społeczne kształtuje się oddolnie i oparte jest na autonomii, na samorządach prowincji i stanów, na samorządach terytorialnych i zawodowych, gdzie występuje jedność w rozmaitości, która daje możliwość pojawienia się różnorodnych form samo-rządzenia się społeczności różnych i na różnym poziomie, o tyle w wypadku Unii mamy do czynienia z pozornym otwarciem na samorządy. Są one tak mocno skrępowane przepisami, poczynając od samorządów terytorialnych a kończąc na parlamencie ogólnopaństwowym, że znajdując się w obrębie Unii tracą niemal zupełnie samodzielność. Samorządność w Unii Europejskiej jest pozorna.

    Mając na względzie niektóre tylko cechy charakteryzujące cywilizację, wedle której organizowana jest Unia Europejska, można od razu zauważyć, że nie są to cechy cywilizacji łacińskiej. Jest to natomiast nękający Europę już od wieków "kwas bizantynizmu", który najpierw zaraził Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego (za Ottona I), następnie, zwłaszcza niemiecki, protestantyzm, a później oświecenie; wzorcową zaś realizacją bizantynizmu były Prusy.

    Współczesny bizantynizm opiera się na wszechpotężnej biurokracji, legalizmie, etatyzmie, mechanizmie, których skuteczność zwielokrotniona została poprzez bezprecedensowe zastosowanie komputerów. Struktury polityczne stoją ponad moralnością i ponad religią, miejsce społeczności złożonej z osób (których szczytowym wykwitem są narody) zajmuje gromada-masa, zwana zasobami ludzkimi. Jednak w odróżnieniu od bizantynizmu, cezaropapizm unijny dąży najpierw do dechrystianizacji, a następnie do ateizacji społeczeństwa europejskiego. Pod tym względem Unia Europejska stanowi dziedzictwo antyklerykalnego oświecenia i "bezbożnego komunizmu". W dalszej perspektywie prowadzić może nawet do totalitaryzmu*.

    Wbrew hałasom, naciskom i propagandzie, na problem integracji europejskiej patrzeć należy nie tylko przez pryzmat polityczny czy gospodarczy, ale nade wszystko cywilizacyjny. Jako Polacy tworzymy naród o swoistej polskiej kulturze, która powstała i rozwijała się w ramach cywilizacji łacińskiej. Unia Europejska jest cywilizacyjnie nam obca i dlatego wobec procesu integracji musimy zachować jak najdalej idącą ostrożność..."
    Prof. Piotr Jaroszyński, fragment książki "Europa bez Ojczyzn?
  • @interesariusz z PL 13:13:16
    W kradzieży trzeba znać umiar, a popularność zdobywa się okradając złodziei.
  • @Ultima Thule 13:30:01
    nawet nie trzeba nawet zmowy (ma to charakter zobowiązania),
    wystarczy, że sprzedający widzą po ile chcą sprzedać (ma to charakter poczucia grupowego interesu),

    np. skąd się biorą stawki "prywatnych" lekarzy lub prawników
  • @Looking4Silence 13:48:16
    a skąd właściciel przedsiębiorstwa ma majątek ?

    bo np. właściciel banku ma majątek z tego tytułu, że prawo go faforyzuje, nie musi np. płacić podatku od czynności cywilno-prawnych.

    Skąd ma majątek właściciel jakiejś fabryczki ? Między innymi stąd, że ma dojścia do klientów, a te dojścia są pod osłoną jakiejś mafii.
  • @Iza
    "Mam nadzieję, że UE rozsypie się zanim oni też się staną zakładnikami kapitału koncentrującego się w rękach gangsterów. Tylko własność czyni człowieka wolnym. Dlatego ONI tak bardzo chcą ją wszystkim wyrwać.."

    Szanowna Pani Izo!
    Proszę zwrócić uwagę, że nie wystarczy, by UE się rozsypała , a wtedy nastaną warunki do odrodzenia się naturalnych elit(we wszystkich grupach społecznych) i naturalnych form własności.
    Trzeba wziąć pod uwagę, że jesteśmy w kleszczach globalnego systemu, którego częścią jest UE, a w niej Polska.
    UE może nie być w tym, co obecnie kształcie, ale system społeczno ekonomiczny i finansowy może dalej zniewalać ludzkość(NWO).
    Rosną nierówności społeczne. W ciągu ostatnich 20 lat liczba miliarderów i posiadany przez nich majątek powiększył się kilkukrotnie(Na świecie jest już 1 226 miliarderów posiadających w swoich rękach majątek wart $4.6 tryliona-nasze biliony) dolarów. )
    Zmiany muszą być globalne, lokalne nie utrzymają się we wrogim otoczeniu.
    Pozdrawiam.
  • @Looking4Silence 14:58:46
    różnimy się więc w ocenie konsekwencji wolnego rynku. Wg. mnie nawet w całkowicie wolnym rynku(a takiego nie ma) wielki kapitał będzie schodził z biznesem coraz niżej, wg Ciebie tak nie jest. Praktyka jednak dowodzi mojej tezy. Ustawienie w jednym szeregu np, Biedronki i małego sklepu spożywczego nie jest właściwe. To nie ten segment. Najbliżej jest "Żabka, choć też nie do końca".
    Mnie chodzi jednak o coś innego, z czym może się zgadzasz. Jeśli konsekwencją działań systemu gospodarczego jest wyrzucanie istotnej części ludzi na margines społeczny, to powinnością wspólnoty jest zapewnienie tym ludziom podstawowej egzystencji. Wg. klasycznych liberałów, jest to okradanie z zarobionych pieniędzy tych którym dzieje się lepiej i bardzo głośno o tym tutaj krzyczą. Gwoli ścisłości nie jestem pracobiorcą, a jestem po tej drugiej stronie "barykady".
  • @archeo 15:13:44 "Moim skromnym zdaniem na czele państwa
    powinni stać ludzie nie posiadający własnych majątków i nie zarabiający pieniędzy, tacy co chcą służyć innym ! :-) "

    I właśnie dlatego uważam, że JOWy są śmiertelnym niebezpieczeństwem dla nas wszystkich.

    Zniszczą Polskę do reszty. To jak podpisanie rozbiorów.
  • @Iza :"nie wierzę"
    Wcale mnie to nie dziwi, że Pani nie wierzy w odtworzenie elit z "elit".
    Nie jest to zupełnie możliwe, gdyż "elity" założone zostały właśnie dlatego by w kraju okupowanym przez system ze Wschodu, prawdziwe elity nigdy się nie odrodziły.
    Najpierw musi się zmienić system a później musi upłynąć wiele lat aby dla Narodu takie hasła jak Bóg, Honor i Ojczyzna były podstawowym wyznacznikiem postępowania.

    Natomiast muszę, to napisać, dokonała Pani pewnej, mam nadzieję, że niezamierzonej, manipulacji.


    Pisze pani:

    "Nasi rodzimego chowu liberałowie nie zawsze zdają sobie sprawę jak wiele poglądów zapożyczyli od twórcy teorii krążenia elit Vilfredo Pareto. Panuje wśród nich na przykład powszechne przekonanie, że w społecznej rywalizacji wygrywają najlepsi."

    Nie ma nic złego w systemie, w którym wygrywają najlepsi. Porównywanie a raczej wtłaczanie tego pojęcia w system z okresu okupacji hitlerowskiej czy sowieckiej jest poważnym nadużyciem.. żaden z nich, tych systemów, nie miał i nie ma nic wspólnego z liberalizmem i wolną konkurencją. Także i dziś "nasi rodzimego chowu liberałowie" nie mają nic wspólnego z Wolnością.

    Przypominam, że żyjemy w ubekistanie, systemie wciąż poważnie kontrolowanym przez Rosję a ten procent Wolności jaki nam dano nie uprawnia do wniosków przez Panią wyciągniętych.
  • Na czele "naszego państwa" powinien stanąć
    jakiś człowiek z klasztoru co nie ma żadnej własności ani nie ma powodów by zarabiać pieniędzy... a jego celem jest dobro ogółu. Wogóle państwem w naszej sytuacji zaboru powinna sterować grupa duchownych, ci mają doświadczenie w dbaniu o drugiego człowieka a nie w dbaniu o siebie i swoje interesiki. Oczywiście odpowiednio wyselekcjonowani duchowni z klasztorów, mający przygotowanie (jakieś) ale jednak ci którzy wiedzą że świat się nie kończy na pieniądzu, bo ci młodzi co nie mają życiowego doświadczenia, a są spragnieni "życia na świeczniku" mogą zaoferować jedynie dalszy powolny lub szybszy upadek ! Ci co piszą na blogach lub Nowych Ekranach swoje madrości w zetknięciu z milionami dolarów za "niewielkie poprawki lub biznesiki" by wybrali kolejny raz tak że byśmy skończyli tak jak kończymy teraz jako państwo Tuskowe. Ludzie rządzący nie mogą pobierać pensji za swoje rządy, powinni należeć do organizacji kościelnej i kierować się tym co nakazuje nauka Sw. Kościoła katolickiego. Czy są tacy ? Czy jesteśmy gotowi na świętych ? Czy może nowa klasa ludzi u władzy będzie jeszcze bardziej pazerna na kasę i jeszcze bardziej oddalona od polskości ? od chrześcijaństwa ? To były tylko moje przemyślenia, więc proszę się nie denerwować iż nie wierzę w "nowych ludzi", zresztą nie ma czegoś takiego jak "nowi ludzie" są tylko ludzie, zawsze byli tylko ludzie... Władza i proces rządzenia to cieżka robota, wymagająca wiele, znój ! A kto chce ciężko pracować ? Tusk ? :-))) PO ? :-))) młodzi wychowani na telewizji ? :-)))

    "...Dziś człowiek tak często nie wie, co no­si w so­bie, w głębi swej duszy, swe­go ser­ca. Jak często jest niepew­ny sen­su swe­go życia na tej ziemi. Ogar­nia go zwątpienie, które prze­radza się w rozpacz. Wiara i ro­zum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki uno­si się ku kon­tem­plac­ji prawdy..." JP2
  • @interesariusz z PL 15:44:44
    stawki prawników są bardzo zróżnicowane. wahają się od bardzo wysokich jak np. 500 euro za godzinę do 100 zł za poradę ( co nie jest drogie)
    W związku z dużą podażą prawników, podejrzewam, iż niedługo będzie jeszcze taniej.

    Właściciele przedsiębiorstw częstokroć nie mają dużych majątków. Nie mówię tu o bogaczach tylko o osobach prowadzących mniejsze biznesy zatrudniające kilkanaście osób. Wydaje mi się że Twoje twierdzenia o mafijnym charakterze prowadzenia biznesów są przesadzone. Przypomina mi to stwierdzenie, że każdy bogaty to na pewno złodziej.
  • @archeo 15:13:44
    System prawny UE i świata zachodniego jest rodem z cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie z jego wielowiekową interpretacją.
    To w cywilizacji żydowskiej odwrócono zasady cywilizacji łacińskiej, w której prawo stanowiono musiało być zgodne z prawem naturalnym(Bożym).
    W cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie, to prawo stanowione przez ludzi, jest podstawą etyki i moralności: to co jest zgodne z prawem stanowionym, jest etyczne i moralne.
    System tworzenia i stosowania prawa na Zachodzie został zażydzony, co przełożyło się(stworzyło warunki do dominacji przedstawicieli tej cywilizacji we wszystkich dziedzinach życia społeczno ekonomicznego Zachodu, z systemem finansowym na czele). Elementy cywilizacji bizantyjskiej(np. biurokracja i formalizm) są tu elementami dopełniającymi.
  • @zadziwiony 15:50:03
    Ależ oczywiście, że zgadzam się z ideo solidaryzmu, ale to nie ma być istota czy główna część systemu. Pomoc powinna być udzielana tylko w przypadku prawdziwych nieszczęść. Może się ze mną nie zgodzisz ale jeżeli jakaś osoba jest niezaradna, leniwa, głupia, to powinna ponieść konsekwencje tego. Natomiast oczywiście, jednostki słabsze nie ze swojej winy mogłyby liczyć na pomoc. Najpierw rodziny, potem organizacji prywatnych ( jakieś fundacje) a dopiero potem z państwowych pieniędzy. Jeśli rodzina nie może np. sfinansować leczenia raka ( które jest drogie) to powinno robić to państwo, ale nie wyobrażam sobie życia na zasiłku zdrowych mężczyzn, którym się nie chce, a tak dziś właśnie jest.
  • @Ultima Thule 13:30:01
    "Ale ŻADNA zmowa nie jest szkodliwa tak długo, jak strony MOGĄ, ale NIE SĄ ZMUSZANE do przystąpienia do transakcji !!!

    Tak więc nie ma nawet możliwości ZDEFINIOWANIA pojęcia "zmowa" ..

    W związku z powyższym proponuję wnieść do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie na UOKiK. Przesladują uczciwych przedsiębiorców za niezdefiniowane przestępstwa.
    Jest jeden problem umaczne są w to też sądy które nakładają kary za nieistnijące przestępstwa, pewnie maja działkę od zasądzonej kary.
  • @Iza:"Mam nadzieję, że UE rozsypie "
    To jest myślenie niezwykle szkodliwe dla Polski. Unia, oczywiście, nie jest tworem całkowicie pozytywnym ale jest dla Polski jedyną, póki co, szansa na choć z lekka, odseparowywanie się od Rosji.
    Nasz kraj, jako biedne państwo po 50 latach okupacji, nie jest w stanie istnieć samodzielnie, przynależność do UE stwarza jedna jakieś nadzieje na odrodzenie.
  • elyty?
    Dzieki za swietny test.Dopowiedzenie do tego tekstu w materiale Wladyslawa Gauzy."Elity III RP polecam
  • p r o ś b a
    -
    dziękuję za wszystkie Pani pożyteczne, mądre teksty.
    Są one dla mnie czymś nie do zastąpienia.
    Dziś ponownie ostrzega Pani przed atakiem na p o l s k ą
    w ł a s n o ś ć.
    Z tego powodu proszę wszystkich o dzielenie się każdą dostepną informacją nt. zakusów podatku katastralnego przez waadze ubekistanu.
    Wydaje się, izbędzie to jakieś tragiczne pole starcia w bitwie o własność obywatelską.
    Z wlk szacunkiem pozdrawiam
  • @Looking4Silence 16:07:06
    jak rozumiem, uważasz że głupcy są głupcami ze swojej winy,

    czy osoby kalekie od urodzenia też kalekie z własnej winy?
  • @Ultima Thule 12:16:04
    "Czy uważasz, że system powinien ZMUSZAĆ firmy do zatrudniania pracowników na lepszych, niż rynkowe warunkach ?

    Odpowiedz mi KRÓTKO i NA TEMAT ...."

    Na dobry początek było by dobrze gdyby system zmuszł do zapłaty za wykonaną pracę. Zam z kilka przypadków gdy "przedsiębiorca budowlany" po wykonanej pracy zapomniał wypłacić wynagrodzenie.
  • Nie chce mi się powtarzać, więc zamieszczam obrazki...
    http://www.imagic.pl/files//24301/./PAN%20ZDZISIO%20RENCISTA.png

    http://m.nowyekran.pl/13140969da56f137d6df0ea707953703,13,0.jpg
    http://njusacz.nowyekran.pl/post/56895,obywatelski-projekt-ustawy

    http://m.nowyekran.pl/ddb94b41cfd3515862289e6dff24c18e,12,0.jpg
    http://njusacz.nowyekran.pl/post/56895,obywatelski-projekt-ustawy

    http://m.nowyekran.pl/6aa27b60e065319acfda04fd26a0b412,14,0.jpg
    http://adam.pietrasiewicz.nowyekran.pl/post/29282,wybory-tuz-tuz

    http://gwozdz.nazwa.pl/krzysztofboruszewski/components/com_joomgallery/img_pictures/polityka_1/obywatelski_obowizek_20100817_1700974971.jpg
    http://chlodnyzolw.nowyekran.pl/post/28465,glosowales-nie-masz-prawa-narzekac

    PS
    Czego P. oczekują od, genetycznie uwarunkowanych, psychopatów, debili, degeneratów; intelektualnych, etycznych kalek, demokracji; utopii...
  • @interesariusz z PL 16:19:46
    rozumiem to tak że głupiec powinien wykonywać pracę fizyczną za którą dostanie marne pieniądze i żadnego dodatku za głupotę. Niby czemu ma zarabiać tyle samo co zdolny i pracowity człowiek.
    Kaleki powinny uzyskiwać pomoc, głownie od rodziny, jeśli rodzina nie może pomóc to fundacje . Państwo w ostateczności. Większość ludzi może mieć dziś średnie wykształcenie, jeśli nie mają to tylko z powodu swojego lenistwa... a jeśli tak to niech robią za minimum.
  • @Cezary Bialik 16:20:53
    Jedyną rzeczą, do której system ma zmuszać jest uczciwość.
    Jeśli ktoś ma problem co też się kryje za tym prostym słowem, odsyłam do dekalogu.
  • @Iza 01:01:48
    o ile chciałbym by rebeliantka została rzecznikiem praw obywatelskich to Pani, pani Izo czy nie miałaby nic przeciwko temu by za czas jakiś po zmianach nie zostać ministrem edukacji i szkolnictwa?
    ja nie miałbym nic przeciwko;)
    choć chwilowo nie mam na to żadnego wpływu ale zawsze można brać to pod uwagę jako jedna dopuszczalnych opcji kiedyś tam...
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Looking4Silence 16:25:57
    "ozumiem to tak że głupiec powinien wykonywać pracę fizyczną za którą dostanie marne pieniądze i żadnego dodatku za głupotę. Niby czemu ma zarabiać tyle samo co zdolny i pracowity człowiek. "

    to jest oczywiste, ale czy ów zdolny i pracowity człowiek może zawierać z głupcem umowę, która go jawnie krzywdzi, np. z jednemu głupcowi płacić dwa razy mniej niż drugiemu za tę samą robotę,

    czy ów pracowity człowiek może tak ustawiać system prawny, aby generalnie głupcy nie mieli żadnych praw ?
  • @Looking4Silence 16:07:06
    ciekawy i skomplikowany problem. Czy to Ci ludzie przyczynili się do tego, że nie ma pracy? Raczej , a nawet na pewno nie. Czym więc zawinili? Jak mówiłem , można rozmawiać o sposobach radzenia sobie z tym problemem.
    Jednym z nic może być Urbasiowa koncepcja uczestnictwa każdego obywatela w zysku z emisji pieniądza oraz wydobycia bogactw naturalnych. To jakaś droga , którą warto było by rozważyć.
    Gdy nie ma pracy, to żadne czary-mary np. z nauką jej szukania nowych stanowisk nie stworzą. Poza tym, wszędzie są układy i znajomości. Nawet w tych większych prywatnych firmach są koterie osób zarządzających. Nie przeskoczysz tematu bez dojścia do układu zarówno przy szukaniu pracy jak i kontraktów. W sytuacji dużego bezrobocia , zawsze określona liczba osób pracy nie będzie miała. Nawet będąc zdrowym i sprawnym.
  • @konserwatystka 16:26:29
    Problem w tym iż jest w tym nadzwyczaj nieskuteczny. Gdyby było inaczej większość powyższej dyskusji była by bezprzedmiotowa
  • @zadziwiony 16:41:57
    co więc z nimi zrobić?
  • @interesariusz z PL 16:37:18
    to zależy kim jest ten głupiec. Innymi słowy jeśli jest tylko niezdolnym człowiekiem to jak najbardziej, pracodawca może go wykorzystywać. Jeśli on nie chce zadbać o siebie np. pytając kolegi ile mu płacą to jest to kwestia tylko moralności pracodawcy. Uczciwy pracodawca nie będzie tak wykorzystywał człowieka. Natomiast jesli rozumiemy głupca przez człowieka ograniczonego umysłowo to powinien on zawierać umowy razem z przedstawicielem.

    Co do problemu bezrobocia to doskonale wszyscy wiemy że nie rozwiążemy go podwyższeniem płacy minimalnej czy zlikwidowaniem umów cywilnoprawnych. Tylko wolny rynek, bez ograniczeń może pomóc.
    Zresztą państwo nie jest od likwidowania bezrobocia. Państwo jest od obrony wolnego rynku przed zakusami innych państw, czy stref wpływów. By nie było układów, trzeba zmniejszyć bezrobocie. By to zrobić trzeba odciążyć pracodawców. To proste.
  • @Cezary Bialik 16:43:11
    System?

    Ależ Ten ... w ogóle nie ma takich aspiracji.
  • @zadziwiony 16:48:54
    Podstawą, m.in. i w tym przypadku, jest jawny status: kto kim jest, co sobą reprezentuje, wnosi, potrafi, może wnieść (np. czy jest to osoba konstruktywna czy destrukcyjna, dbająca o zdrowie czy degenerat, nieuleczalnie schorowana czy zdrowa, młoda czy wiekowa, mądra czy debilna, pozytywna czy psychopatyczna - to są podstawy do odpowiedniego traktowania, to jest czynnik dyscyplinująco-mobilizujący. Dotychczas, w utopijnych rozwiązaniach, b. opłaca się być osobą wszechstronnie destrukcyjną, zdegenerowaną, schorowaną; bezwzględną, pasożytniczą. A, wszechstronne, degenerowanie, pogrążanie naszego gatunku, w tym przyszłych pokoleń, niszczenie środowiska, przyrody; zagładę, w tym samozagładę; realizowanie utopii nazywa się humanitaryzmem, czynieniem dobra...).
    ------------------------------------------------
    TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=12
  • @Ultima Thule
    Jestem absolutnie przeciwna aby system zmuszał pracodawcę do czegokolwiek. Jestem przeciwna płacom minimalnym, parytetom itp , bo to tylko pogarsza sprawę. Uważam, że pracodawca ma prawo nie zatrudniać homoseksualistów gdy tego nie chce, ma również prawo zatrudniać samych homoseksualistów- gdy tego chce. Nie zmienia to faktu, że problemu ludzi bez środków do utrzymania nie da się załatwić hołdując różnym utopiom. Napiszę o tym szerzej- może będziesz miał cierpliwość i to przeczytasz.
  • @Iza
    Muszę oczywiście tu zaznaczyć swój ślad. Byłem już u Ciebie z samego rana i mogłem tylko powtarzać Twoje słowa. Tak, tak i tak.
    A teraz fajnie, że masz taki oddźwięk.

    I moment jest ważny - bo idzie prawdziwe barbarzyństwo.

    Serdeczności
  • KRĄŻENIE ELIT - CZYLI OWSIK NA STOŁKU PREMIERA :((((
    Iza:
    "Najlepszy w sensie przyrodniczym, czyli najlepiej przystosowany, nie
    musi być najlepszy z naszego punktu widzenia. Na przykład owsik jest
    niewątpliwie doskonale przystosowany do życia w swej mrocznej
    ojczyźnie.
    .....................................
    .....Ukradziono nam nie tylko dwory i pałace, ukradziono nam obyczaje.
    Stały się puste- jak nazwa bez desygnatu, jak fajka Geremka, jak
    krzyżyk na szyi niewierzącej złodziejki, zdarty z szyi jego prawowitej
    właścicielki.
    ...............
    Nie wierzę w teorie Pareto, to znaczy nie wierzę, że dorwanie się
    do koryta przerobi świnię w folbluta. Nie bardzo też wierzę w możliwość
    odtworzenia dawnych elit z wdeptanych w ziemię ich niedobitków.
    Elita ma dwa zadania – przenieść wartości i przenieść własność."
    ======================================

    Pełna zgoda ! A rzeczywistość potwierdza to spostrzeżenie

    w 100 % !! -

    Potomek hitlerowców Tusk czy chce tego czy nie ma zaszczepioną

    w sobie nienawiść do Polskości, Polaków i Polski. Jak tragiczne są

    tego skutki miliony Polaków oczuły to na własnej skórze.

    Na potrzeby polityki i mediów Tusk nieustannie, tchórzliwie

    zaprzecza temu do znudzenia łgając o patriotyźmie, ojczyźnie

    i milionach popierających go rodaków Polaków.

    A prawda jest przeciwieństwem tego teatru, który wystawia:

    Dziadek ze strony ojca był ochotniczo w hitlerowskim Wehrmachcie.

    Brat dziadka ze strony matki, również służył w Wehrmachcie.

    Natomiast babka ze strony matki, z domu Liebke, była rodowitą Niemką.

    Męska część rodziny zginęła w Rosji, na frontach I i II wojny światowej.

    Ciotka matki Donalda Tuska zginęła wraz z czwórką dzieci podczas

    ucieczki w styczniu 1945 r. na pokładzie słynnego "Wilhelma Gustloffa",

    storpedowanego przez Rosjan. Matka Donalda Tuska wspomina, że jej

    mama i babcia chciały uciekać po wojnie do Niemiec, bo "w końcu były

    Niemkami" (Donald Tusk. Pierwsza niezależna biografia" Sławomir

    Grabias, Wyd. Signum Temporis, 2011).

    Babka Tuska, salowa, musiała odejść z pracy w szpitalu, bo była

    szykanowana ze względu na jej silny niemiecki akcent. To, że w rodzinie

    Tuska rozmawiało się po niemiecku, nie było tajemnicą (Grabias, str. 26).

    Tusk zdawał sobie sprawę z problemów z tożsamością narodową swojej

    rodziny. Miał od dzieciństwa zaszczepioną nienawiść do Rosjan, wypierał

    też swoją niemieckość i nienawidził Polaków, bo był jako dzieciak

    wyzywany od hitlerowców.

    Wygląda więc na to, że wielka trauma i nienawiść do innych narodowści

    którą sam zarzuca Kaczyńskim, to jego własny, poważny problem.

    Bo przecież jest chorym wypierać się własnego pochodzenia, wypierać

    się dziadków, udawać, że się jest kimś innym, niż się jest naprawdę!

    To wszystko uformowało psychopatyczną, bezwzględną psychikę Tuska,

    który nigdy nie wacha się rozpowszechniać obrzydliwych kłamstw

    na przeciwników politycznych, poświęcać, wydawać na pożarcie

    mediów i porzucać jak brudne szmaty swych wiernych przyjaciół,

    kumpli, polityczne "siostry" i "braci" bez mrugnięcia okiem,

    jakby ich w ogóle nigdy nie znał! czy dymisjonując, pozbywać się

    bez powodu, oddanych mu parcowników. Wyrzucać ich wszystkich po

    kolei, jedynie dla własnej kariery i stołków!

    Dlatego my Polacy jako obywatele powinniśmy dokładnie wiedzieć, kogo

    wybieramy na premiera czy na prezydenta i jakie jest jego pochodzenie.

    To jest normalnym prawem kazdego narodu. Np. w USA istnieją

    przepisy, które zakazują kandydowania osobom, które urodziły się

    poza ich granicami i ma to głęboki sens praktyczny w chronieniu

    amerykańskiej racji stanu.

    Tusk doskonale wiedział, kim była jego rodzina, ale kalkulując, że może

    mu ona zaszkodzić, wolał wypierać się i kłamać, że nic nie wiedział!

    Czy to jest uczciwy człowiek ? Jeżeli nie to dlaczego powierzono

    mu sprawować w Polsce tak wysoki urząd ? dlaczego dopuszczono,

    żeby wyrządził tyle szkód Polskości, Polakom i Państwu Polskiemu ?
  • @Iza 17:41:49
    to napisz - czekam !
  • @Redaktor1966 17:07:56
    No cóż , jeśli masz rację to pozostaje eutanazja tych nieprzystosowanych. Pozostanie czysty genetycznie gatunek homo sapiens. Coś mi taka teoria przypomina, nie tylko z historii.
    Uważasz, że te 10 % bezrobotnych to degeneraci?
  • @Iza
    Z błędnych przesłanek wynikających z niechęci do liberalizmu (opacznie pojmowanego i ustawianego jak wygodniej do bicia) wyciągnięte prawdziwe stwierdzenia: o wartości naszych elit i "własność czyni człowieka wolnym" - liberalne zresztą.
    Załączam wyrazy sympatii.
  • @zadziwiony 18:07:57
    Niestety kolejny raz muszę się, w dodatku rozlegle powtórzyć:

    Sytuacja jednostek, społeczeństw, państw, cywilizacji, ludzkości, jest wprost proporcjonalna do tworzonego, w tym genetycznego, wykorzystywanego, potencjału...

    Nie można dopuszczać do sytuacji, że osoby o wysokich walorach, pozytywnym potencjale są niszczone, np. w pracy, msu zamieszkania, przez osobniki o niskich walorach, negatywnym potencjale, że ich potencjał jest marnowany.

    MŁODZIEŻ NIE SŁUCHA, NIE SZANUJE RODZICÓW, DOROSŁYCH, SPOŁECZEŃSTWA, PAŃSTWA, JEST ZDEMORALIZOWANA, W TYM EGOISTYCZNA, BEZMYŚLNA, ITP...
    A za co mają dziękować, szanować, kogo mają podziwiać, co naśladować… – co jej codziennie i niemal wszędzie się pokazuje, czego uczy/czego nie uczy... – czego nie przedstawia…
    Za rodzenie chorych, niedorozwiniętych, upośledzonych, debilnych, psychopatycznych dzieci do leczenia, utrzymywania na rencie, w więzieniach...; za to że są chore, podatne na nałogi, czyli degeneractwo, upośledzone, brzydkie, głupie...; za zarażanie, poprzez powszechne eksponowanie, nałogami, niezdrowym odżywianiem, trybem życia; degeneractwem...; za wszechstronną selekcję negatywną...; za rabunek, marnowanie minerałów i innych zasobów..., za skażanie, trucie...; za długi...; za codzienne i niemal wszędzie stresowanie, demoralizowanie, wypaczanie, upośledzanie umysłów, uszkadzanie psychiki tzw. reklamami (wpajanie konsumpcjonizmu), powtarzactwem...; za zwiększanie wielkości i ilości problemów/za nierozwiązywanie problemów...; za to, że jest coraz gorzej...; za nierozumienie nawet elementarnych spraw, kierowanie się emocjami, krótkowzrocznym egoizmem...; za nie przejmowanie się nikim ani niczym…; za wybieranie do rządzenia psychopatów, debili; kanalii/zmilczanie, marginalizowanie ludzi wybitnych...; za realizowanie utopii...; za zagładę...

    Każde dziecko musi mieć prawo do/obowiązkiem ludzi, społeczeństw, państw, musi być zapewnienie, by każde zakwalifikowane do startu w dalszy etap życia dziecko było zdrowe, z predyspozycjami do tego by być mądre, dobre, oraz ładne; o dużym, pozytywnym potencjale, wysokich walorach » z pełnymi szansami na wartościowe, udane, szczęśliwe życie/nikt nie może mieć prawa skazywać ludzi, osób z ich otoczenia, społeczeństw, państw na cierpienia, problemy, straty, regres, destrukcję »» społeczeństwo słusznie winno oczekiwać pozytywnego wkładu od swoich członków »»» rozsądnym oczekiwaniem państwa są pozytywne relacje z obywatelami, konstruktywna współpraca; oczywistym oczekiwaniem obywateli jest, by państwo postępowało, działało mądrze, odpowiedzialnie, a więc by podejmowaniem decyzji zajmowały się osoby kompetentne, czyli o możliwie wysokim, najwyższym pozytywnym potencjale.

    Jaki poziom osiągnęła cywilizacja, gdy m.in. kształceniem, rządzeniem, biznesem, leczeniem, przekazem informacji zajmują się m.in. pdk...; krótkowzroczni, bezwzględni egoiści, utopiści...
    PS1
    Gdy spraw tak istotnych, kluczowych, osobników tak szkodliwych, nie nazywa się zgodnie z RZECZYWISTOŚCIĄ (czyli się przemilcza, dezorientuje, wprowadza w błąd, kłamie, oszukuje, manipuluje)...
    PS2
    TAK, macie się wstydzić, bać, takich osobników rodzić, kształtować, tak postępować, takimi być, takich osobników słuchać, wybierać, takim osobnikom pozwalać na działanie, w tym m.in. publiczne wypowiedzi, rządzenie!

    Umysły normalne domagają się normalności, a nienormalne nienormalności... Obecnie normalność jest traktowana jako nienormalność, a nienormalność jako normalność...
    GŁÓWNYM PROBLEMEM LUDZKOŚCI, i to od zarania dziejów, JEST AWERSJA* DO, bezpośrednio, pośrednio, USUWANIA OSOBNIKÓW, ICH GENÓW*, PSYCHOPATYCZNYCH, DEBILNYCH, CHORYCH, ZARAŻAJĄCYCH, UPOŚLEDZONYCH, UŁOMNYCH, BRZYDKICH; DESTRUKCYJNYCH, BEZPOŚREDNIO, POŚREDNIO SZKODLIWYCH, STĄD TO ONI, bezpośrednio, pośrednio, świadomie, nieświadomie, w sposób uświadomiony, nieuświadomiony, jawnie, niejawnie, NISZCZENIEM, ELIMINOWANIEM POZOSTAŁYCH SIĘ ZAJMOWALI I ZAJMUJĄ...
    Stąd tak powszechna jest psychopatia, debilstwo; manipulowanie, ogłupianie, stresowanie, nękanie, dręczenie; uszkadzanie psychiki, wypaczanie, upośledzanie umysłów, demoralizowanie, degenerowanie, wykorzystywanie; uszkadzanie genów; stąd jest tylu przestępców, kreatur, nałogowców; degeneratów, ludzi chorych, głupich, brzydkich, ma mse prokreacyjna i do pełnienia ważnych stanowisk selekcja negatywna; postępuje się absurdalnie, na odwrót; realizuje utopie; stąd ma mse szkodzenie, pogrążanie, niszczenie, zagłada, a więc jest tyle problemów, są takie straty!!! A w efekcie jest tyle cierpienia, nieszczęść, tragedii, potworności, plag, wojen długów, biedy!!!
    Więc, biorąc pod uwagę tego skutki i pozytywną alternatywę, czy to jest mądre, dobre, dalekowzroczne...
    * Wcześniej zawdzięczaliśmy ją katolickiej org. religijnej, ostatnio jeszcze z powodu skojarzeń z Hitlerem, Stalinem...
    * Więc te geny są, w najprzeróżniejszych kombinacjach, stężeniach, wymieszane, krążą w naszej populacji (znaczna część nawet skrajnie chorych psychicznie, fizycznie uprawia seks (część nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, o tym nie wie...)... Trzeba też dodać, że największą część zoofilii, kaprofilii, nekrofilii również stanowią osobniki upośledzone psychicznie, niedorozwinięte, chore umysłowo, upośledzone, chore fizycznie, brzydkie, debilne, a część z nich uprawia seks także z ludźmi, i w inny sposób również wprowadzają odzwierzęce choroby do naszej populacji! Zarażają też zarazkami (już...) typowo odludzkimi, w tym wenerycznymi! Również największą część nikotynowych, alkoholowych, narkotykowych, żywieniowych, lekowych itp., m.in. uszkadzających geny degeneratów, w tym zarażających tym innych, stanowią takie właśnie osobniki)!
    PS1
    Osobniki za to współodpowiedzialne uchodzą za »dobroczyńców«... A domagający się tego zakończenia nazywa się: „faszystami, ludobójcami (Hitler, Stalin*)”... Czyli, jak zwykle, na odwrót...
    * Przecież Hitlera, Stalina i inne kreatury i ich popleczników zawdzięczamy właśnie m.in. „dobroczyńcom”, czyli jest to m.in. efekt braku pozytywnej selekcji do prokreacji, skutki nie usuwania osobników, ich genów, chorych, patologicznych, a więc degenerowania naszej populacji...; wszechstronnego pogrążania nas!
    PS2
    Czy skorzystaliby P. z oferty firmy montującej komputery z uszkodzonych, wadliwych części, instalującej uszkodzone, wadliwe, szkodliwe oprogramowanie... Jak funkcjonowałaby ta firma (jak musiałby postępować jej właściciel, by móc rozprowadzać, sprzedawać swoje produkty)... Jakie byłyby skutki używania takich komputerów, programów (co miałoby wpływ m.in. na »działanie« pozostałych komputerów, programów, maszyn, urządzeń, sprzętów; firm, instytucji, banków, szpitali, policji, sądów, mediów, szkół, uczelni itp., itd.)... Co sądziliby P. o właścicielu tej firmy, w dodatku twierdzącym, że postępuje dobrze, ma rację, a tych, którzy domagaliby się, by wykorzystywał wyłącznie dobre części i programy, uważałby za ludzi nienormalnych, złych... Co sądziliby P. o rządzie, który by dotował, wspierał taką działalność...
    PS3
    Podobnie ma się sytuacja z demokracją w alternatywie dla ustroju/postępowania racjonalnego, obecną polityką, tzw. działalnością gospodarczą, tzw. lecznictwem, tzw. działalnością dobroczynną, tzw. edukacją, tzw. religijnością...
    PS4
    Skoro postępowanie racjonalne, a więc zgodne z Prawami Natury/ekologii, ekonomii ma być złe, to proszę wskazać chociaż jedną z tego niekorzyść!
    Skoro przeciwstawianie się Prawom Natury/ekologii, ekonomii ma być dobre, to proszę wskazać chociaż jedną z tego korzyść...

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 23.11.2011, 07:39 ostatnia aktualizacja: 23.11.2011, 9:02
    NIEMCY GWAŁCĄ BEZBRONNE KALEKI. SZOKUJĄCY RAPORT
    Dramat chorych kobiet.
    Niemal połowa fizycznie upośledzonych kobiet w Niemczech była seksualnie wykorzystana, także psychicznie i fizycznie torturowana - donosi thelocal.de.
    Raport naukowców z uniwersytetu w Bielefeld został ogłoszony przez minister ds. rodziny, Kristinę Schröder. Kobiety zdrowe ofiarami podobnych praktyk padają dwa razy rzadziej.
    Wśród upośledzonych kobiet żyjących w domach opieki liczba zgwałconych wzrosła w ostatnim czasie o jedną trzecią (z 10 do ponad 30 proc.).
    Aż trzy na cztery kobiety upośledzone fizycznie doświadczyły molestowania seksualnego zanim osiągnęły pełnoletność, 60 proc. jest torturowanych psychicznie - dodaje serwis. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota 04.02.2012, 21:10
    NIEMCY CORAZ CZĘŚCIEJ UPRAWIAJĄ SEKS ZE ZWIERZĘTAMI. TO JUŻ PLAGA
    Tłumnie odwiedzają takie domy publiczne.
    Notujemy coraz więcej takich przypadków. Powstają nawet specjalne domy publiczne – powiedziała Madeleine Martin, z organizacji chroniącej prawa zwierząt.
    Ich adresy bez problemu można znaleźć w sieci.
    Zdaniem urzędników należy natychmiast zaostrzyć prawo, aby skutecznie karać zoofilii.
    Obecnie w Niemczech można karać tylko za rozpowszechnianie pornografii zwierzęcej. Uprawianie seksu z czworonogami nie jest natomiast przestępstwem - pisze "Frankfurter Rundschau".
    Według obrońców praw zwierząt to nie są już pojedyncze incydenty. Można mówić o nowej modzie i stylu bycia.
    Seks ze zwierzętami był zakazany w Niemczech do 1969 roku. | TM

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 09.11.2011, 21:22
    LEKARZE PRZERAŻENI. TU CO TRZECI FACET UPRAWIA SEKS ZE ZWIERZĘTAMI
    Ich ofiarami padają nawet kury.
    Aż 35 proc. mężczyzn z dziewiczych terenów Brazylii przyznaje się do uprawiania seksu ze zwierzętami. Są to krowy, klacze, świnie, a nawet kury.
    To szokujące wyniki badań urologów, którzy sprawdzali dlaczego w tych regionach tak wielu mężczyzn choruje na raka prącia - donosi "The Daily Mail".
    Naukowcy odkryli, że wśród zoofilów ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest dwa razy wyższe. Brazylijscy mężczyźni uprawiający seks z zwierzętami częściej zapadają też na choroby przenoszone drogą płciową.
    Przerażające jest to, że 21 proc. zoofilów przyznaje, że stosuje te praktyki dłużej niż 5 lat. Część uprawia seks ze zwierzętami nawet codziennie - mówi dr Stjnio de Cassio Zequi, urolog z Sao Paulo.
    Dodaje, że takie kontakty powodują mikro-urazy w tkankach prącia, a wydzieliny zwierząt są toksyczne dla ludzi. | AJ

    [To ma mse na całym świecie, bez wyjątku. Jedyna różnica jest w skali. – red.]

    "ANGORA" nr 11, 12.03.2006 r.
    W. Brytania „THE TIMES” 27.02.06. Cena 0,40 GBP
    Jedenaście z dwunastu najgroźniejszych czynników bioterrorystycznych pochodzi od zwierząt
    NOWA PLAGA LUDZKOŚCI
    Co najmniej jeden nowy patogen przełamuje każdego roku barierę międzygatunkową, narażając ludzi na kontakt z nowymi chorobami, wcześniej groźnymi wyłącznie dla zwierząt.
    Pierwsza próba skatalogowania nowych bakterii i wirusów zdolnych do zakażania ludzi wykazała 38 patogenów, które pojawiły się w ostatnich 25 latach. Trzy czwarte z nich, w tym HIV, ptasia grypa, SARS i nowy wariant choroby Creutzfeldta-Jakoba początkowo były chorobami wyłącznie zwierzęcymi. Projekt, który nadzorował dr Mark Woolhouse z Uniwersytetu w Edynburgu, pozwolił na identyfikację 1400 patogenów szkodliwych dla ludzi, z których co najmniej 800 przekroczyło wcześniej barierę międzygatunkową. Nie jest jasne, czy współcześnie zwiększa się liczba zwierzęcych chorób
    groźnych dla ludzi. Dr Woolhouse uważa jednak, że nie jest możliwe, by wcześniej w historii ludzie byli narażeni na kontakt z porównywalnie dużą liczbą nowych patogenów. Zmiany w naszym zachowaniu, w tym jedzenie mięsa dzikich zwierząt, intensywnagospodarka rolna, łatwość podróżowania na duże odległości oraz globalne ocieplenie, mogły w dużym
    stopniu przyczynić się do rozprzestrzenienia wśród ludzi niebezpiecznych zwierzęcych drobnoustrojów.
    – Obserwowane obecnie zwiększenie liczby patogenów przekraczających barierę międzygatunkową jest zbyt szybkie, by dało się je wytłumaczyć z perspektywy ewolucyjnej skali czasu - powiedział dr Woolhouse na zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia dla Popierania Postępu Nauki (AAAS) w Saint Louis. – Gdyby takie tempo utrzymywało się od wieków, zalałaby nas fala szkodliwych drobnoustrojów. (…)
    Najbardziej złowrogim przykładem patogenu, który niedawno pokonał barierę międzygatunkową, jest wirus HIV, który pierwotnie występował u afrykańskich małp. Podobnie rozprzestrzeniały się odpowiedzialne za gorączki krwotoczne wirusy Marburg i Ebola, koronawirus wywołujący SARS, szczep H5N1 ptasiej grypy czy wirus zachodniego Nilu (...)
    Mark Henderson © THE TIMES NEWSPAPER LIMITED, 2006

    „WPROST” nr 37, 16.09.2007 r.: GROŹNE ZWIERZĘTA Ponad 70 proc. nowych chorób u ludzi wywołują zwierzęta – wynika z najnowszego dorocznego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanego pod hasłem „Bezpieczna przyszłość”. Najbardziej niebezpieczny dla ludzi jest wciąż wirus H5N1 wywołujący ptasią grypę.
    (PB)

    Psychopaci
    https://www.google.pl/search?q=psychopaci&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Psychopatki
    https://www.google.pl/search?q=psychopatki&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Seryjni mordercy bezpośrednio mordujący
    https://www.google.pl/search?q=seryjny+mordeca&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    https://www.google.pl/search?q=seryjni+mordecy&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Seryjne morderczynie bezpośrednio mordujące
    https://www.google.pl/search?q=seryjne+morderczynie&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    https://www.google.pl/search?q=seryjna+morderczyni&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Seryjni mordercy i morderczynie zarażający HIV
    https://www.google.pl/search?q=zara%C5%BCa%C5%82+HIV&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    https://www.google.pl/search?q=zara%C5%BCa%C5%82a+HIV&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    https://www.google.pl/search?q=zara%C5%BCali+HIV&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a


    Wszystko na odwrót, w tym dotychczasowe postępowanie powodujące zło jest nazywane i traktowane jako dobro, a propozycje zapobiegające złu są nazywane i traktowane jako zło...

    Każdego roku miliony ludzi, losowo, umiera z głodu (40 milionów), z powodu wojen (kilka-kilkaset tys.), skażenia środowiska (zanieczyszczenie powietrza powoduje śmierć dwóch milionów osób rocznie, a z powodu zatrucia zanieczyszczoną wodą umiera jeszcze kilka mln ludzi rocznie), degeneracji (Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa), chorób (rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet. Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór. Łącznie choroby są przyczyną śmierci kilku (bliżej 10) mln ludzi rocznie).

    Ja proponuję by, bezboleśnie, umierali ci, których pozbycie się przyniesie same korzyści, czyli ich istnienie powoduje same szkody.


    Więcej:
    ACH, CI BIEDNI CHORZY PSYCHICZNIE (psychopaci), DEBILE; DEGENERACI, ITP...
    http://www.wolnyswiat.pl/35h1.html

    GENY A INTELIGENCJA; POSTĘPOWANIE; ZDROWIE; WYDATKI...
    http://www.wolnyswiat.pl/36h1.html

    TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=161&sid=f035ea99f2efe894b606cfa4465ddba5

    By ocalić przyrodę, sensowne, wartościowe, cenne życie, przyszłe pokolenia, trzeba usunąć te życia, których istnienie jest osiąganiu tych celów przeciwstawne.
    Proszę wykazać rozumowe, proekologiczne, proklimatyczne, prozdrowotne, proekonomiczne, progatunkowe argumenty przeciw eutanazji, eliminacji osobników, biernie, aktywnie, szkodliwych, pozytywnej selekcji prokreacyjnej...
    Bo ja WYKAZAŁEM ZA!
    Absurdy, problemy, tragedie, potworności itp. nie biorą się z kosmosu...!!! Proszę się zastanowić jak wygląda rzeczywistość, wszechstronnie dzięki ludziom nienormalnym, chorym... A jak by było, gdyby ich nie było.
    ALTERNATYWA/WYBAWIENIE – RATUNEK DLA ISTNIEŃ NA ZIEMI:
    4. EUTANAZJA; SELEKCJA POZYTYWNA/UTOPIA; SELEKCJA NEGATYWNA (to tylko... psychopaci, debile; kanalie; degeneraci; skutki braku selekcji/selekcji negatywnej)
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=199&start=0
    RACJONALNA - DOGŁĘBNA, DALEKOWZROCZNA - ETYKA
    /O wyższości śmierci z powodu głodu, chorób, skażeń, zatruć, trucia się truciznami jak nikotyna, alkohol, narkotyki, uczenia, wciągania w degeneractwo następnych od bezbolesnej eutanazji, takiego uśmiercania osobników szkodliwych; zapobiegania degenerowaniu, pogrążaniu... O wyższości kierowania się emocjami nad rozsądkiem, krótkowzroczności nad myśleniem całościowym, dalekowzrocznym... Rabunek, skażanie, trucie, degenerowanie, zagłada życia; czynienie zła jest moralne, dobre, a temu zapobieganie jest złe, i należy się temu sprzeciwiać, bo mogłoby to uratować Życie na Ziemi...
    PS
    31.10.2011 r.
    Niniejszym oświadczam, iż będąc w pełni władz umysłowych ABSOLUTNIE zabraniam leczenia, ratowania mnie, gdybym w wyniku tego miał być obłożnie chory, niepełnosprawny fizycznie bądź/i umysłowo - w takiej sytuacji ŻĄDAM dla mnie natychmiastowej eutanazji!!! Jest to decyzja ABSOLUTNIE NIEPODWAŻALNA I OSTATECZNA!!! ŻĄDAM także, by moje zwłoki zostały w całości, jak jest to praktycznie ekologicznie możliwe, utylizowane (nic nie ma pozostać, być gdziekolwiek przechowywane)! ZABRANIAM robienia jakichkolwiek uroczystości pogrzebowych w związku z moją śmiercią!

    Piotr Kołodyński (ur. 17.10.1966 r. w Brzegu, woj. opolskie) - autor/redaktor:
    - www.wolnyswiat.pl
    - www.racjonalnyrzad.pl
    - www.pzepr.pl

    Skr. poczt. 904
    00-950 W-wa 1




    Degeneracja gatunku skutkuje m.in. zawiścią ze strony osobników mniej obdarzonych, o niskim potencjale, względem inteligentniejszych, urodziwszych, zdrowych, o dużych walorach, wysokim potencjale... Takie, o tym podłożu negatywne relacje, działania, a jest to podstawowa forma psychopactwa, generują mnóstwo problemów, strat, a to ma także wpływ na przekazywane geny! – Oto kolejne oblicze braku selekcji pozytywnej, czy wręcz selekcji negatywnej – osób zajmujących się prokreacją...

    Wysokie walory nie są od ich marnotrawienia, niszczenia, tylko odkrywania, rozwijania, wykorzystywania, przekazywania; tacy ludzie muszą być nie tylko chronieni przed im szkodzeniem, ale i wszechstronnie wspierani!
  • @cyborg59
    Jak ja masz nadzieję, że ktoś podejmie upuszczony sztandar, że ktoś przejmie etos rycerski. Nie ma to nic wspólnego z arystokratyzmem krwi, ani ducha, ani ze "stosownym" ubiorem, ani ze srebrnymi łyżeczkami. Ten ktoś musi rozumieć zagrożenia bytu zbiorowości i mieć odwagę im się przeciwstawić. Tylko tyle i aż tyle.
  • @Łażący Łazarz
    Widziałam niedawno drzewo prawie całkowicie zeżarte przez jemiołę.A jednak następne krzaczki tego półpasożyta ( jemioła asymiluje) instalowały się na gnijącej korze. To dla mnie metafora społeczeństwa polskiego, które jest wysysane od lat przez różne pasożyty i półpasożyty. Zabawne, że wiele osób bez większych protestów godzi się na ucisk podatkowy, na okradzenie ich z oszczędności w OFE, na okradzenie ich z pieniędzy władowanych w system ochrony zdrowia, natomiast najłatwiej ich napuścić na bezrobotnego, bezdomnego, ich zdaniem gorszego. Nie widzą systemu zagłady, a chcą bawić się w wolną konkurencję z zachowaniem fair play. I wierzą, że w tej konkurencji wygrają najlepsi. Pozdrawiam.
  • @Avern
    Jestem już za stara na ministra, ale mogłabym doradzić ministrowi jak wyciągnąć oświatę z zapaści. Naprawdę się na tym znam,boi jestem praktykiem.Kiedyś mój znajomy, profesor matematyki, dobry dydaktyk umówił się w zaprzyjaźnionej partii ( nie chcę przyklejać etykietek) na taką konsultację. Namawiał mnie, ale ja nie lubię tracić czasu. Wyszło na moje - przyjęła go mila pani, która w czasie rozmowy dyskretnie ziewała i spoglądała na zegarek. Zapytana przez zniecierpliwionego znajomego o specjalność wyznała, że jest romanistką czy anglistką. Została po prostu oddelegowana, żeby go elegancko spławić. Pozdrawiam.
  • PASOŻYTY DBAJĄ ABY "POLACZKOWSKA POŻYWKA" BYŁA CORAZ GŁUPSZA :))))
    Łażący Łazarz:
    "......Taka polityka rabunkowa sie w końcu kończy. Pojawiają się znowu czasy i warunki, w których ginie to całe dekadenckie tałatajstwo (juz przy krachu finansowym skaczą z okien). Więc z pewnością ten syf o którym piszesz nie jest syfem stałym. Być może już sie kończy. Łże elita nie wyprodukuje elity, ale górale z Ochotnicy tak i wszycy Ci którzy kultywuja tradycję i zachowali chłobski rozum a i owszem. Pozdrawiam..."

    Iza:
    "...społeczeństwa polskiego, które jest wysysane od lat przez różne pasożyty i półpasożyty. Zabawne, że wiele osób bez większych protestów godzi się na ucisk podatkowy, na okradzenie ich z oszczędności w OFE, na okradzenie ich z pieniędzy władowanych w system ochrony zdrowia, natomiast najłatwiej ich napuścić na bezrobotnego, bezdomnego, ich zdaniem gorszego. Nie widzą systemu zagłady, a chcą bawić się w wolną konkurencję z zachowaniem fair play.
    ....."
    =========================================

    I na tym właśnie polega ta polska tragedia !! -

    Pasożytujące na Narodzie Polskim wsiowo-esbecko-komusze "jelity"

    bardzo dbają (niszczenie szkolnictwa, nauki historii, niszczenie polskich

    mediów itd.) o to aby ta "polaczkowska tępa pożywka" nie zmądrzała a

    wręcz przeciwnie coraz bardziej stawała się głupia - i w nieskończoność

    wybierała pasożytów na swoich władców !!
  • @Redaktor1966 18:20:58
    tylko przeleciałem ten tekst. Jeśli to Twój światopogląd to...... brak słów.
    Psychopatów jest w społeczeństwie ok 3-4%. U władzy kilkadziesiąt - badania Andrzeja Łobaczewskiego, można poczytać jego " Ponerologię Polityczną". Idąc Twym tokiem rozumowania, rządzący pozostawią przy życiu sobie podobnych. W niedługim czasie większość społeczeństwa to będą psychopaci, a więc Ci których chcesz wyeliminować. Nie życzę powodzenia spełnienia się Twych wizji.
  • @Iza 18:55:05
    mądre podsumowanie wypocin niektórych egoistów i psychopatów.
  • @Ultima Thule 10:03:17
    "Nie rozumiesz pojęć !!!" - nie? Skąd to przypuszczenie?

    "Swoboda Umów" NIE OZNACZA, że pracownik może "swobodnie podpisać dowolną umowę" !!!! - niczego takiego nie napisałam! Na jakiej podstawie twierdzisz, że uważam, że OZNACZA? Napisałam, że "swoboda umów" zakłada możliwość wyboru. Podpisać albo nie. Często bezrobotny takiego wyboru nie miewa, jest "pod bramką" i podpisuje umowę śmieciową dla przeżycia. Trudno tu dostrzec wolny, swobodny wybór.

    "Bo w przypadku pracownika "swobodna umowa" to byłaby wtedy, gdyby zarabiał 10 tys i nie musiał nic robić ..." - tego zdania chyba lepiej nie będę roztrząsać, bo ono tu jest zupełnie idiotyczne. Pardon.

    "Zasada "Swoboda Umów" oznacza, że dowolna umowa może zostać podpisana przed dwie osoby, gdy OBYDWIE ja AKCEPTUJĄ !!!" - to zdanie jest tak oczywiste, że szkoda słów na jego analizowanie.

    "Innymi słowy pracownik może sobie "chcieć" zarabiać 10 tys, ale musi jeszcze znaleźć DRUGĄ stronę tej umowy, czyli kogoś, kto będzie skłonny mu tyle zapłacić !!!" - szkoda słów...

    "Tak więc błędnie interpretujesz, że Wolny Rynek oraz "swoboda umów" zakładają wolność wyboru. Wolny Rynek nie zakłada "wolności wyboru" w sensie podjęcia dowolnego wyboru, lecz "wolność wyboru" w sensie możliwości zawarcia lub odmowy zawarcia określonej umowy. Ale Wolny Rynek nie daje niestety możliwości PRZYMUSZENIA drugiej strony do czegoś, co NAM się podoba ..." - cudaczny wywód bazujący na tym, na co wyżej już odpowiedzialam. Dodam tylko, że wolność i przymuszanie to dwie sprzeczności, więc to nie wymaga żadnego tłumaczenia.

    "Staraj się ZOBIEKTYWIZOWAĆ swoją analizę, i gdy widzisz pracownika, który "nie ma swobody wyboru", to pomyśl sobie, że żeby ten pracownik miał "swobodę wyboru" w takim rozumieniu, jak ty to chcesz widzieć, to do tego potrzebna jest jeszcze DRUGA strona, która nie ma ani WIĘKSZYCH, ani MNIEJSZYCH praw do "swobody umów" od tego pracownika ..." - cóż tu komentować czy odpowiadać? Wmawiasz mi jakieś nieokreślone chciejstwo, które chcesz bym zobiektywizowała - zbyt cudaczna konstrukcja by chciałoby mi się to w ogóle rozważać.

    "I napisz mi też, czy jesteś za tym, aby ZMUSZAĆ firmy do zawierania umów bardziej korzystnych dla pracowników ?" - bardziej od czego? Od czego bardziej korzystnych?
    Zmuszanie, jak wcześniej napisałam (i nie jestem w tym odkrywcza), jest "zniewoleniem", nie wolnością, więc co Ci mam odpowiedzieć?
    Zmuszanie firm... Żartujesz czy coooo?
  • No bez PROPAGANDY proszę
    Propagandą jest nazywanie teorii „ niewidzialnej ręki rynku” , „swobodnych umów wolnych jednostek” i „ i ceny równowagi” mitem. Przykładanie teorii wolnego rynku do warunków obozu koncentracyjnego, czy państwa socjalistyczno-korporacyjnego ma taką samą wartość co mówienie o kreatywności ludzi w więzieniu o chlebie i wodzie. Oczywiście, taka kreatywność jest możliwa (tak jak można analizować umowy brylant za chleb, choć nie są to umowy wolne). Jeśli więzień odłupie kawałek cegły, który posłuży mu do higienicznego zabijania naprzykszających się mu karaluchów - mamy kreatywnego wynalazcę ;) Nijak się to jednak ma do tego, co może stworzyć człowiek wolny.

    Wolny rynek, jak sama nazwa wskazuje jest opisem definiującym relacje ludzi, zawierających dobrowolne umowy w warunkach wolności. Jeśli to nie jest spełnione, mamy rynek, ale już nie jest on wolny, albo też jest wolny tylko w pewnym stopniu. Wolny rynek, jako stan idealny raczej zaistnieć nie może, ale czy to oznacza, że mamy rezygnować z dążenia do tego pożądanego, najlepszego stanu? To trochę jak ze świętością: czy to, że każdy jest grzeszny, to oznacza, że ma zrezygnować z dążenia do świętości na rzecz jakiegoś innego systemu wartości? Oczywiście, że nie. Im bardziej będzie dążył, tym bliżej będzie ideału, z korzyścią dla siebie i innych. Im bardziej wolny rynek osiągniemy, tym lepiej dla nas wszystkich.

    Przykładem rynku w dużym stopniu nie-wolnego jest rynek finansowy, z jakim mamy dziś do czynienia. Jest to rynek, który kreują wielkie podmioty finansowe oraz państwa. Nie mieszajmy więc tych pojęć. Wolny rynek jest dobry. Rynek kreowany i regulowany posiada mnóstwo wypaczeń wyrastających z tego, że kreatorzy i organizatorzy tego rynku mają na niego wpływ i korzystają z tego w taki sposób, by rynek im służył. A jeśli rynek jest ustawiony, żeby służyć nielicznym, to większość w związku z tym traci.

    Poza tą propagandą - tekst ciekawy :)
  • @Redaktor1966 16:25:19
    http://m.nowyekran.pl/6aa27b60e065319acfda04fd26a0b412,14,0.jpg

    To jest fałszywy argument. Typowy dla tych co to uważają się że się im więcej należy niż mają.
  • @tabellarius 20:24:00
    z wolnym rynkiem jest tak jak z komunizmem. Tam było każdemu wg jego pracy i potrzeb. w wolnym rynku wg. pracy i zdolności. Jedno i drugie jest mitem nie do zrealizowania.
  • Znów powtórka: Wcale nie liczę na zrozumienie, a co dopiero poparcie, realizację,
    z oczywistych i opisanych powodów (...).

    ŚWIAT NIE JEST TAKI, JAKIM SIĘ WAM WYDAJE (JAKI WAM WMAWIAJĄ) ŻE JEST
    Tylko się wam wydaje że wiecie, rozumiecie, jesteście mądrzy; że myślicie, postępujecie samodzielnie; że nie jesteście niczemu winni, postępujecie dobrze (jesteście dobrzy).
    Każdego dnia ktoś z waszego (nieuświadomionego) powodu choruje, staję się kaleką, cierpi, umiera, ginie przyroda! Chociażby z powodu eksploatacji minerałów i innych zasobów (ograbiania z nich przyszłych pokoleń! Np. absurdalnego-krótkowzrocznie-egoistycznego-rabunkowo-dewastacyjno-degradacyjnego, dotowanego górnictwa węglowego na cele energetyczne, sama energetyka węglowo-spalinowo-dewastacyjno-degradacyjno-chorobowa!), z powodu dotowanego, absurdalnego, krótkowzrocznie-egoistycznego konsumpcjonizmu (transportu) pojazdowo-rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowego (w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!)! Z powodu przemysłu emitującego, wydalającego, a nawet wytwarzającego trucizny, z powodu zatruwających śmieci (w tym m.in. wyrzucania tzw. leków, baterii, akumulatorów, termometrów rtęciowych, kwasów), z powodu konsumpcjonizmu, wydalając substancje powstałe po zażyciu tzw. leków, z powodu wytwarzania energii, co powoduje kolejne emisje, ograniczając (blokując) dostęp do lecznictwa, zasobów mieszkaniowych, żywnościowych innym, pożytecznym ludziom przez osoby pasożytnicze, co m.in. przyczynia się do degeneracji naszego gatunku, więc i przybywania ludzi niedorozwiniętych, chorych, nie dbając o swoje zdrowie, nie rozwijając się intelektualnie, etycznie!; nie dbając o zdrowotny, genetyczny, intelektualny, etyczny potencjał do przekazania potomstwu!; degenerując się, co udziela się także innym, rozmnażając się mimo nieposiadania korzystnego potencjału, więc przekazując potomstwu niekorzystne cechy, geny, zarażając chorobami, z powodu rozprzestrzeniania nałogów (zarażania nimi), współprzyczyniając do wyzysku ludności z biedniejszych, tzw. zacofanych krajów, współprzyczyniając się do cierpień zwierząt w masowym chowie i uboju!; z powodu realizowania, propagowania, wpajania, wspierania utopii!; z powodu obojętności, bierności wobec zła, konstruktywnej aktywności innych, niewykorzystywania, nie wspierania, marnowania ich potencjału! ITP., ITD...
    PS
    Szczyt dobroci na planecie Ziemia: przeznaczenie milionów na operację chorego (a jeśli ją przeżyje, to, często, jeszcze utrzymywanie go na rencie, by truł tysiące ludzi zawartością moczu i kału – zawartymi tam substancjami po zażytych lekach, których produkcja również przyczynia się do skażania, zatruwania, dzięki czemu przybywa kolejnych osób do leczenia i utrzymywania, a do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a więc i potomstwo (powstają efekty lawiny!)), następnie leczenie i utrzymywanie jego chorego dziecka, któremu przekazał wadliwe geny, podczas gdy m.in. miliony młodych, zdrowych ludzi żyje w nędzy, są analfabetami, niedojada, głoduje, choruje, umiera z głodu; więc m.in. przybywa kolejnych chorych do leczenia (powstają efekty lawiny!)... (można by też za te pieniądze wybudować np. elektrownię wiatrowo-wodną m.in. zapobiegając w ten sposób nędzy, chorobom, w tym wynikłym z skażania środowiska, trucia ludzi, przyrody przez np. elektrownie węglowe))


    Nim projekt jest bardziej racjonalny, tym są mniejsze szanse jego realizacji...
    PS
    Nim propozycja będzie bardziej absurdalna, szkodliwa, tym z większą ochotą, uporem będzie realizowana, np.: spalmy całą ropę i węgiel, zużyjmy wszystkie surowce, zróbmy jak najwięcej-/przeróbmy wszystko na śmieci, skaźmy powietrze, ziemie, wodę, wytnijmy jak najwięcej lasów, zabetonujmy i zaasfaltujmy jak największą powierzchnię ziemi, zniszczmy przyrodę, dbajmy, kosztem ludzi zdrowych, wartościowych, przyrody, przyszłych pokoleń, w tym by się rozmnażali, zarażali, o ludzi chorych, upośledzonych, zdegenerowanych, zarażajmy się; zdemoralizujmy, wypaczmy; pogrążmy jak najwięcej ludzi; trujmy się, innych nikotyną, alkoholem, narkotykami, szkodliwą żywnością, niezdrowym odżywianiem, przekazem z RTV; uzależniajmy się od trucizn; uszkadzajmy geny; obniżajmy potencjał; zdegenerujmy wszystkich ludzi, nasz gatunek, nie wspierajmy ludzi mądrych, prawych, o pozytywnym potencjale, za to wybierajmy, wspierajmy psychopatów, debili; kanalie (pdk), nazywajmy sprawy na odwrót: szkodzenie nazywajmy pomaganiem; czynienie zła – czynieniem dobra (np. upierajmy się, że trując nikotyną innych mamy rację, a broniących się przed tym, smrodem, stresem, o tym myśleniem, uczeniem się takiego traktowania własnego, innych zdrowia, potencjału, życia, nałogiem, wydatkami, problemami, nazywajmy ludźmi nienormalnymi, złymi, i uważajmy ich za winnych. Uzależnienie, bezpośrednio, pośrednio uczenie tego, wciąganie w to następnych (przecież tak zostali nauczeni uczący, wciągający w to następnych...), od trucizn, nikotyny, narkotyków, alkoholu, szkodliwych artykułów spożywczych, szkodliwie przyrządzonych dań, związane z tym wydatki, choroby, z predyspozycjami do trucia się, uzależnione, chorowite, chore, upośledzone, debilne, psychopatyczne dzieci; społeczeństwo; degenerację; bezmyślność, głupotę, przestępczość, nieszczęścia, bestialstwo, cierpienia, tragedie, potworności, wydatki, długi, biedę, problemy, straty, nazywajmy wolnością (prawem do decydowania o sobie); destrukcyjną dyktaturę pdk »Dzięki nielegalnemu przeznaczaniu państwowych pieniędzy na kampanie wyborcze. Mimo nierealizowania zobowiązań wyborczych. Dzięki opanowanym mediom, współpracującym... z nimi właścicielom i pracownikom mediów; ogłupianiu, manipulowaniu, wykorzystywaniu swoich ofiar (widzów/obywateli)/poparciu ludzi niemyślących; nierozumiejących; nieświadomych. Dzięki wykorzystywaniu faktu, że znaczna część ludzi, w sposób nieuświadomiony/uświadomiony, chce tracić, przegrywać, by cierpieć, a część chce, by to spotykało innych, a są i tacy, którzy preferują jedno i drugie. Dzięki przyczynianiu do niszczenia ludzi o wysokim pozytywnym potencjale, świadomych, za pośrednictwem przekazu z mediów*. Dzięki zmilczaniu ludzi o wysokim pozytywnym potencjale, wartościowych, wybitnych. Dzięki negatywnej selekcji do pełnienia ważnych stanowisk. Dzięki kooperującym... z nimi fabrykantom, finansistom, bankowcom. Dzięki opłacaniu-przekupywaniu kast-wyborców: urzędników, górników, rolników (i jeszcze przez kilkanaście lat członków katolickiej org. (tzw.) religijnej...)« nazywajmy praworządnym rządem; kierowanie się głosem, w tym jej psychopatycznej, autodestrukcyjnej, destrukcyjnej części, większości, kast, a nie racjonalnymi argumentami, rozsądkiem, nazywajmy postępowaniem normalnym, mądrym, słusznym); realizujmy utopie; realizujmy samozagładę, itp., itd...!
    Tak więc te fakty obnażają, a więc i całkowicie dyskredytują kierowanie się głosem większości, demokrację!


    Niewiedza, nierozumienie i wynikłe z tego zachowywanie się, postępowanie przynosi ogromne ilości szkód, strat, w postaci klęsk, katastrof, plag, przyczynia do krzywd, niesprawiedliwości, cierpień, nieszczęść, problemów. Itp. Stąd koniecznym jest edukowanie, uświadamianie ludzi.
    Jednak nie można zwlekać z pozytywnymi działaniami do czasu naocznego... pojęcia skutków dotychczasowego postępowania (znaczna część ludzi nie wie i nie chce niczego wiedzieć, rozumieć...!), więc trzeba konstruktywnie działać również w brew większości (...) – to obowiązek ludzi świadomych, odpowiedzialnych w wobec pozostałych, konieczność dla zachowania resztek życia, w tym naszego gatunku na Ziemi! Ludzie bezrozumni, nieposiadający odpowiedniej wiedzy, predyspozycji, zdolności, kierujący się emocjami, instynktem stadnym, wypaczeni, zdemoralizowani, zmanipulowani, krótkowzroczni, egoistyczni, nieświadomi, nieodpowiedzialni, nie mogą mieć wpływu na podejmowanie, decydujących o losie innych, decyzji!
    Do tego trzeba też dodać fakt, iż znaczna część ludzi nieświadomie cierpi na syndrom autodestrukcji, przegrywającego (niby chce dla siebie dobrze, ale wszystko robi tak, by było źle, by przeżywać towarzyszące temu silne, negatywne emocje). A objawia się to np. hazardem, nikotynowym, alkoholowym, narkotykowym, żywieniowym degeneractwem, unikaniem pożytecznych informacji, rozsądnego myślenia; rozumienia, wiedzy, osiągania wyższego poziomu świadomości, a wystawianiem swojego umysłu na destrukcyjne oddziaływanie psychopatów, debili; kanalii (pdk) pracujących, występujących w mediach*, i w efekcie m.in. dokonywaniem, jako wyborca, złych wyborów, z tego skutkami. Czyli chcą cierpieć, przegrywać, tracić; źle nawet dla siebie! A znaczna część populacji ludzkiej jest jeszcze psychopatyczna, czyli chce tego dla innych! Są też osobniki, które chcą źle zarówno dla siebie jak i dla innych!

    *Jeśli wystawia się na, wizualne, dźwiękowe, w tym werbalne, oddziaływanie osobnika (wtedy się o nim, tym co robi myśli, nieświadomie to analizuje, koduje) o niskim, niekorzystnym, negatywnym, szkodliwym, potencjale, to dochodzi, w mniejszym bądź większym stopniu, do synchronizacji własnego z jego umysłem, składnikami jego osobowości, afirmacją, emanacją, z tego skutkami, w tym przekazywania tego następnym osobom (tak m.in. rozprzestrzenia się nikotynizm, alkoholizm, narkomania, religijność, żebractwo (nie zawsze uliczne, bo np. roszczeniowe od państwa), uciążliwe tiki, nawyki; zachowania, w tym np. wydawanie, powodowanie dźwięków, napastowanie wzrokiem, postępowanie, choroby umysłowe)!


    W utopijnych gospodarkach m.in. problemy wynikłe z jednej produkcji chce się rozwiązać za pomocą kolejnej produkcji (powstają efekty lawiny!)...
    W utopi postępuje się absurdalnie, na odwrót, jedne problemy zastępuje się następnymi (powstają efekty lawiny!)...
    Np. gdy ludzie chorują z powodu prokonsumpcyjnej produkcji, a więc wynikłych z tego skażeń, zatruć, to m.in. otwiera się kolejną skażającą, trującą produkcję medykamentów, sprzętu medycznego, a ponieważ tzw. lecznictwo również przyczynia się do skażeń, zatruć, zarażeń, zakażeń, uszkadzania genów, uodparniania się na tzw. leki mikrobów, no to się produkcję medykamentów, sprzętu medycznego zwiększa... A jak rosną wydatki na tzw. lecznictwo, no to rosną długi, bieda. A jak rosną długi, bieda, no to przybywa chorych...
    Woda jest skażona, no to m.in. produkuje się butelki i nalewa do nich wody, a następnie sprzedaje. A ponieważ produkcja butelek, transport butelek z wodą, ich sprzedaż, wykorzystanie związane są z eksploatacją złóż, spalaniem ropy, wytwarzaniem śmieci, a więc skażaniem, truciem, no to skażanie, trucie rośnie, a skoro skażenie, trucie rośnie, no to produkuje się jeszcze więcej butelek...
    Gdy rabuje się surowce, to ich szybko ubywa, jak ich szybko ubywa, no to rośnie ich cena, jak rośnie ich cena, to wszystko drożeje, jak wszystko drożeje, no to rosną wydatki, długi, bieda, a jak rosną wydatki, długi, bieda, no to m.in. jeszcze szybciej rabuje się surowce...
    Do tego dodajmy wypadki samochodowe, wojny o surowce. Itp., itd. W efekcie rosną też wydatki, długi, bieda, no to pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, a jak pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, to jeszcze bardziej rosną długi, bieda... Jak rosną długi, bieda, no to m.in. zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, żeby wzrósł PKB, a jak zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, no to rośnie tempo rabowania surowców, skażanie, trucie, wydatki na tego skutki, długi, bieda...
    A jak rośnie ilość i wielkość problemów, no to m.in. zwiększa się wydatki, a gdy rosną wydatki, no to rosną długi, bieda i z tego powodu zwiększają się i powstają kolejne problemy. Gdy zwiększają i pojawiają się kolejne problemy, no to się je jeszcze bardziej zwiększa, zastępuje następnymi problemami...

    ITP., ITD., ITD., ITP...

    Proszę się nie fatygować wpisami - już to przez wiele lat, setki razy, na dziesiątkach for czytałem (nic własnego, w ogóle, a co dopiero całościowo przemyślanego, odpowiedzialnego, w tym dalekowzrocznego, za to emocje, bezmyślność, naśladownictwo, krótkowzroczność, egoizm, w tym spowodowane wystawianiem się na oddziaływanie osobników, świadomie, nieświadomie, destrukcyjnych)....

    ZAWSZE to samo...: http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=20
  • @Redaktor1966 21:11:43
    /**/

    Nim projekt jest bardziej racjonalny, tym są mniejsze szanse jego realizacji...

    /**/

    Łatwo powiedzieć komuś kto rozumie, a komuś kto nie rozumie już nie koniecznie.

    To jest proste, ale tylko dla tych którzy widzą.
  • @Zbigniew-Grzymski 19:12:09
    "I na tym właśnie polega ta polska tragedia !! -

    Pasożytujące na Narodzie Polskim wsiowo-esbecko-komusze "jelity"

    bardzo dbają (niszczenie szkolnictwa, nauki historii, niszczenie polskich

    mediów itd.) o to aby ta "polaczkowska tępa pożywka" nie zmądrzała a

    wręcz przeciwnie coraz bardziej stawała się głupia - i w nieskończoność

    wybierała pasożytów na swoich władców !!"

    Doskonale napisane. Przykładem ogłupiania społeczeństwa jest właśnie ten artykuł i niestety większość komentarzy pod nim. Ktoś oczywiście dba o to żeby nie schodził on z nagłówka NE przez całą niedzielę.
    Wielce symptomatyczne.
  • Problem "elit" jest bardziej wielowymiarowy niż w teori Paleto a nawet Marksa
    Historia naszych eklit też bardziej skomplikowana i różna bardziej ni9.z ich swiadomość. Np Polacy z elit na terenach obecnej Bialorusi uważali sie jak to wyartykułował Mickiewicz za Litwinów i w dużym stopniu tych pralitwinow uważali za potomków rzymskich legionistów gdyż nieliczne znane słowa litewskie (także na Litwie właściwej) kojarzyły się większości elit z łaciną. Przysłowiowa "litewska kołtuneria" często takze nazywana była kołtuneria polską. Elity rosyjskie zostaly wymordowane a polskie podobnie skutecznie wyniszczone statystycznie w wiekszym stopniu mniej gwałtownymi sposobami raczej przy okazji realizacji priorytetów wyartykułowanych w protokołach Mędrców Syjonu niz nawet teorii Marksa lub walki Reichu rzadzonego przez grupę niemieckich gejów z aszkenazyjskimi korzeniami o przestrzeń życiową dla rasy niemieckiej i o podniesienie rasy talmudycznej do rangi biologicznej.
    Sugestie, że nasze elity wykończyli i naśladują typy moczarowców, NKWDzistów lub innych perweniuszy są tylko częściowo prawdziwe.
    Elity "sarmackie" w duzym stopniu zostały opanowane przez "frankistów"
    (od Lejbowicza Franka vel Zbigniewa Dobruckiego,vel....., ktorego mozna uważać za ojca duchowego autorów Protokołów Mędrców Sjonu fascynujacych wspomniana grupę hitlerowskich gejów i realizowanych skuteczniej przez "stalinowców') jeszczez anim włączyły się (w statystycznej wiekszości) do zaborczych hierarchii arystokratyczno biurokratycznych. Na terenie Litwy ich funkcje przejęli ksiaża z litewskojezycznego seminarium wynaradawiający parafian nawet tam gdzi język litewski wogóle nie był znany a na Rusiach rodziny i środowiska popów prawosławnych i unickich. Obecnie ten proces (ale nie priorytetowo na płaszczyźnie lingwinistycznej) prowadzony jest przez kler z kreacji i selekcji bermanowskiego Urzedu ds Wyznań Brystyngierowej i Konkola (prawo opiniowania kandydatów na biskupów Urząd ten otrzymał zgodnie z Porozumieniem miedzy PRL a Kościołem z kwietnia 1950r), rożnych PObermanowców oraz wyznawców prawdziwości mniemania, że kropla krwi talmudycznej rasy jest nadzieją pasożytnictwa po wsze czasy. Ze sceny politycznej wyeliminowani zostali Giertych i Leper, którzy się tam dostali bez selekcji i kreacji zorganizowanie pasożytniczych. Po śmierci Stalina uznano autorytatywnie spełnienie historycznych zadań ZSRR w tym także likwidacje starych "klas" wrogich dyktaturze "proletariatu" i do Radia Wolna Europa wysłany został Izaak Fleichsfarb vel Józef Światlo celem zainicjowania demontarzu PRL i ZSRR oraz transformacji "dyktatury proletariatu" w dyktature fałszywych autorytetów.
  • @Iza
    Klub Dyletanta w całości jako klub :) widzę w Konfederacji (w zamian załatwię Wam osobną kategorię na NE, da się zrobić), zgłaszać akces do Rebeliantki, nie ociągać się... z samego pisania indywidualnego nic nie będzie. Nie jestem liberałem, ale muszę znosić ICH poglądy, ich świat, bo przecież mimo ich narzekania III RP jest całkiem liberalna, a ONI chcą tylko jeszcze więcej liberalizmu, totalnego wręcz prawa dżungli nieludzkiej.

    Mają jeden osłonowy argument wywodzący się z chrześcijaństwa - dobrowolną jałmużnę, ale czy była taka dobrowolna? Czy nie była nakazem religijnym pierwotnie i tym samy swego rodzaju przymusem z pozorami dobrowolności? Alternatywą był brak dobra, nawet grzech.

    Czy nie może być zatem na bazie etyki miłości włączona w kształt państwa, czyli tworu zorganizowanych obywateli, narodów? To takie straszne pomagać bliźnim dzieląc zgromadzone zasoby wspólnoty obywatelskiej na poszczególnych poziomach od komórki rodziny po obywateli kraju, świata? Widać to jednak straszne - dla liberałów. To nie jest postulat nawoływania do socjalizmu, komunizmu, ale do chrześcijańskiego solidaryzmu. Dzielmy się z bliźnimi, zawsze są biedniejsi od nas, w prawdziwej potrzebie. Dlaczego tak boli liberałów podatek dochodowy, a tak cieszą podatki pośrednie dobijające biedotę?

    Czy to takie straszne zapłacić ze 100 tys zł dochodu rocznego te nawet 40% na rzecz wspólnoty narodowej, dla bliźnich, ale też na projekty z których każdy korzysta? Chętnie zapłacę nawet 75% od miliona :):):) wystarczy mi to 250 tys zł rocznie, niech stracę resztę :):):) W praktyce nie dopominam się nawet o 50% dla tak zamożnych milionerów, ale o te skromne 30-40%. Głosy są jednak całkiem inne, biedocie dołożyć kolejne podatki, w tym kastrata własności, wyższe pośrednie, a zamożnym wyzerować PIT co zapoczątkował "solidarny" (dla bogatych) PiS i co PO z radością (deal) zaklepało przy braku sprzeciwu niebiednych z PSL.

    Wiem że zamożni spoza budżetówki, spółek skarbu państwa rzadko płacą dochodowy 32%, przeważnie są na liniówce 19% i jeszcze coś na tym starają się ukręcić z podstawy choćby.

    Zapraszam do Konfederacji Blogerów :)
  • @jazgdyni
    Wydaje mi się, że problem jest trudny i ciekawy- dowodem rozsądne komentarze. Jak zawsze znajdą się tacy, którzy czytają bez zrozumienia , albo nie czytają, ale z góry wiedzą lepiej , ale statystycznie rzecz biorąc jest nieźle. Ściskam.
  • @ Konserwatystka
    Nie ma nic złego w wygranej lepszego, na przykład w konkurencji sportowej. Ale proszę wyobrazić sobie, że zawody są ustawione , jak bywały wyścigi konne za komuny i każdy wie, że dżokej X " ciemnił" konia ( ukrywał jego możliwości) dżokej Y " jechał do piachu" ( przytrzymywał), a komisja techniczna przymyka na to oczy bo też gra. Proszę sobie wyobrazić, że i tak byli naiwni, którzy twierdzili, że wyścigi są jedyną formą selekcji koni pełnej i czystej krwi. ( na podstawie wyników jeden koń szedł na ojca, a inny był kastrowany). Gdy mówiłam, że to kiepska selekcja, bo wygrywają według "ustawki" odpowiadano:"ale gdyby nie było oszustw byłaby doskonała". Zawsze jest to "gdyby". A gdyby babcia miała wąsy to...
  • Wywiad z Jakobowską.
    Ludzie czy wiecie, że na onecie zrobili wywiad z Jakubowską? Przeginają na maksa. Normalnie wzięło mnie na wymioty.
  • @Marek Kajdas 21:48:27
    "Czy to takie straszne zapłacić ze 100 tys zł dochodu rocznego te nawet 40% na rzecz wspólnoty narodowej, dla bliźnich, ale też na projekty z których każdy korzysta? "
    Wystarczy wyjechać na pierwszą lepszą drogę żeby zadać sobie pytanie gdzie trafiają podatki na remont tych dróg, wystarczy trafić do szpitala żeby zapytać gdzie trafiają podatki pobierane na służbę zdrowia itd. wyliczać można długo. To nie są puste słowa, efektywność systemu podatkowego jest tragiczna, większość tych pieniędzy jest przeżerana albo wprost trafia do kieszeni sitwy pasożytującej na polskim społeczeństwie.
    "wspólnota narodowa"?? "bliźnich"??? "każdy"???? to chyba stworzył Pan nowe definicje tych słów.
  • @Iza.........
    No-tak, i cała, piękna-prawdziwa definicja ELITY:

    *// Ten ktoś musi rozumieć zagrożenia bytu zbiorowości i mieć odwagę im się przeciwstawi(a!)ć. Tylko tyle i aż tyle.//*


    Tak! Właśnie tak, powstawały zawsze ELITY i Tym-j/w były zawsze.


    Tu nie o "krew-Qalitet",jej rodzj-kolorek chodzi, a o ilość tej "krwi"! Musi jej być tyle, aby "wszystkie organa" pracowały należycie i rozum chło(b)ski też przy tym działał należycie. "bo cała sprawa-zawszed w tym chłopskim rozumie" (tak mawiał mój Dziadzio, ale to już wyjaśniałem, "jakby" TU:http://netsociety.nowyekran.pl/post/60696,o-szkodliwosci-blogowania#comment_461014 i tu-nieco ...:http://nikander.nowyekran.pl/post/61328,stronnictwo-staroszlacheckie-w-iii-rp-i-na-ne )

    __________________________________

    Co tu, dodawać wypada, jak wszystko się TU-już zawiera (w tym Pani zdaniu do Cyborga59...(*j.w*) ?
    No, może jedną malutką uwagę dodam. Napisała Pani Izo B.F:

    "Tylko własność czyni człowieka wolnym".

    No-tak ZGODA (!) - ale proszę "takSEpomyśleć"(mówię to i do tych liber-POjebańców i nuovo.Ryszy-róż-no-ryż(o)waych błenKitem lyśnionCym: Ile/ile (?) - tak naprawdę i jakiej tej własności potrzeba, aby chronić swoje WŁASNE-WARTOŚCI, dzielić się nimi i onie skutecznie też walczyć ?

    Tak naprawdę, niewiele, mają i Ci Pani Górale i Ci co mają tę "własność" w swej "reklamówce-siatczce" i Ci co mają "własność" w swoich umiejętnościach własnych (pracy). A wartości swe jednak potrafią bronić nie tylko dla siebie. Ile trzeba "własności" aby być CZŁOWIEKIEM dla BLIŻNICH w/m swym ....i dla siebie ?



    Czyli nie-jest-tak żle, Pani Izo, Panie Cyborg59 tyle ile trzeba mamy .......... !

    Nie-jest żle - "kiedy my żyjemy = póki my ŻYJEMY". Ziarnko nieraz wystarczy, aby się w nim odrodzić-odnowić, ale trzeba to "ziarno zrozumieć" i zasiać w/m swym przez każdego z Nas.

    Odnawiajmy się w POMOCY WZAJEMNEJ w/m i W TYM

    **********************************

    *WSKRZEŚMY RZECZPOSPOLITĄ*

    **********************************
    - to idea-koncept zawsze nowatorski i dla każdego dany nam od PRZODKÓW. Trzeba GO tylko, wreszcie zrozumieć.
    http://spodlasu.nowyekran.pl/post/55585,rzeczpospolita
  • @Marek Kajdas 21:48:27
    http://asadow.nowyekran.pl/post/62007,cel-konfederacji-rzeczypospolitej-blogerow-i-komentatorow#comment_475265
  • @Radek.Pierwszy 21:32:58
    Synku,
    dorośniesz to zrozumiesz.
    Większość tu piszących swój rozum ma. I to nie byle jaki.
    Czy my cię ogłupiamy?
  • @Marek Kajdas 21:48:27
    Panie Marku,
    zgadzamy się tak często, że dziwię się, że nie jest Pan jeszcze aktywnym członkiem Klubu Dyletanta.
    Niestety, jako tego typu Klub mamy niesłychaną awersję do przynależności. Szczególnie oficjalnej. Naszym członkom pozostawiamy pełną swobodę decydowania i nie stygmatyzujemy nikogo.

    Nie mniej, w imieniu Klubu za zaproszenie dziękuję.
  • @tfur-ja 00:05:28
    Zauważyłaś bardzo słusznie. Elity to nie przynależność, jak rozumią to bałwany.
    To zdolność do poświęceń dla otoczenia.

    Pozdrawiam
  • @Marek Kajdas 21:48:27
    "Czy nie może być zatem na bazie etyki miłości włączona w kształt państwa, czyli tworu zorganizowanych obywateli, narodów? To takie straszne pomagać bliźnim dzieląc zgromadzone zasoby wspólnoty obywatelskiej na poszczególnych poziomach od komórki rodziny po obywateli kraju, świata? Widać to jednak straszne - dla liberałów. To nie jest postulat nawoływania do socjalizmu, komunizmu, ale do chrześcijańskiego solidaryzmu."

    Jak zwał tak zwał. Dla mnie socjalizm jak zawsze podszyty kradzieżą. I żebyś dostał jasno odpowiedź: NIE STRASZNE POMAGAĆ BLIŹNIM.
    Ale dobrowolnie i godnie. Nie, rzucając bezimienne ochłapy (odberane pod przymusem innym) na talerz chodując jak świnie tylko np. dając miejsce pracy, choćby i pozorne ale dające bliźniemu poczucie własnej wartości, niejednokrotnie wyprowadzając go w ten sposoób na życiową prostą. Bezmyślnie karmić to można takich co faktycznie do pracy zdolni nie są, a ilu ich tak naprawdę jest? Procentowo >:-> ?
    I żebyś wiedział, że kradnąc mi i dając innym (nawet jeśli zrobisz to w taki właśnie przejrzysty sposób) nie sprawiasz, że komuś pomogłem. Robisz tylko ze mnie ofiarę a z siebie złodzieja. I straszne jest to, że tego nie chcesz przyjąć do wiadomości. I to wszystko jeszcze w imię chrześcijańskiej solidarności.
  • PIęcioma 5 poprawiam, co dyżurny zepsuł.
    W charakterze komenta stwierdzenie: Jak dobrze, że jesteś!
    Ukłony.
  • @Faber 06:00:10
    Nie urodzenie. "To że ktoś narodził się w stajni, nie znaczy, że jest koniem". Chyba skrobnę coś o tym u siebie, jeśłi tylko zdołam.
  • @Looking4Silence 10:53:12
    Piszesz "parweniusze muszą" ("uczyć się sami"). IMHO oni nic nie muszą. Im to wisi:). Obserwujemy bowiem gangsterski bal przebierańców a nie elitę. To nawet nie są parweniusze z aspiracjami. To po prostu gangsta.
  • @Looking4Silence 16:02:10
    Co do prawników: IMHO nie, nie będzie taniej. To coś takiego jak półki w sklepie. Na najlepsze (przeważnie najdroższe, choć nie zawsze) stać tylko najbogatszych. Gorszy musi być tańszy. Tak to działa wśród prawników oraz np. makaronów czy jogurtów.
  • Tak sobie jeszcze dumam dookoła Twego teksu.
    Dziabnęła mnie "baba z siatą". Nie wiem co jest złego w byciu "babą z siatą". Chyba na NE pisałam kiedyś o takich zjawiskach jak to, że klasa wychodzi (jeśli dany człek ją ma), bez względu na to, czy siedzi przy stole-antyku, czy przy klamocie zbitym z desek. I odwrotnie - siadanie na ludwikach nie uszlachca ani nie uszlachetnia właściciela siadających pośladów. Życie dostarcza wielu dowodów na moje w/w twierdzenia.
    Zatem: albo ktoś ma klasę (i z natury tego zjawiska "zmusza" innych do podciągania się na ten poziom), albo jej nie ma. Cała reszta (siata czy osobisty dostawca) to sprawy wtórne. A opisywanie życia z pozycji baby z siatą jest wg mnie najbardziej wierne. No, takie mamy czasy i tyle.
    Zaś formy? Ja się nie znam. Z moich obserwacji wynika, że np. empatia znakomicie poprawia stosunki międzyludzkie, co zauważył dziś jeden z dyletantów. Jako taka, empatia jest zatem systemem "samonaprowadzającym" na właściwe formy. Owszem, potrzeba tu szkolenia, to nie przyjdzie samo. Ale czy nie mamy w tej chwili ważniejszych problemów?? Chodzi mi gł. o życie społeczne i polityczne.
    Dobra, rozgadałam się. Wybaczcie. Dobrze jest po prostu po tygodniach nudy wracać pomału do życia:).
  • @bez kropki
    Moja matka mówiła, że jest tylko jedna zasada bon tonu- nie robi się nikomu bez powodu przykrości. Wszystkie inne są bez znaczenia i dają się z tej wyprowadzić. Wiele osób w kultywowaniu form, sposobu ubierania się, widziało opór wobec komuny.Te formy, przejęte z powodzeniem przez bardziej obytych komunardów stały się jednak puste. Cóż z tego, że Putrament znał się na winach i krawatach. Był wrednym sowieckim stupajką.
    A tak w ogóle- baby z siatą łączcie się!
  • @Iza 23:10:17 :"zawody są ustawione"
    Jeśli przyjmiemy, że zawody konne to zawody czyste i uczciwe a ustawione nie są już zawodami tylko ustawką.. to czy możemy nazwać ustawiony liberalizm liberalizmem?
    Czy nie jest to właśnie taka ustawka?

    Dlatego gorąca prośba.. przyjmijmy nazewnictwo adekwatne do istoty.

    Liberalizm przez zakłamanie został obrzydzony społeczeństwu.
    Podobnie rzecz ma się z prywatyzacją. Ponieważ w wydaniu polskim ( z sowieckiego nakazu) nie była ona wolna, sprawiedliwa i uczciwa, teraz kojarzy się jedynie pejoratywnie..a czy jest złem?

    Oczywiście, że nie. Złem, złem dla gospodarki i Państwa była nacjonalizacja.
  • @Iza 18:41:50
    Dołączam z ukłonem! (Do tych bab z siatami, aczkolwiek ja w niższej lidze jestem:).)
    :)
  • @jazgdyni 08:23:49
    Miłyś, ale ja tylko, przytaknooołem Pani Izie i stwierdziłem, że niewiele trzeba mieć własności aby bronić swych wartości. Nie przejmuj się tą "kuropatwą" ...;)(wiesz o kim mówię).

    A, "swoją drogą", jak napisał tylko: "Zejdz z Krzyża" , zadzwoń do brata" ...a "zamienimy to nieco" na : * .Zejdz z Krzyża - idz do brata - bliżniego . To już mamy REWOLUCJĘ i odnowę RZECZYPOSPOLITEJ w DOBRYM=Pomocy bliżniemu w/m swym.

    Tak już jest, ze jak człówiek buduje krzyż z puszek po piwie, to nie należy się zbytnio dziwić "budowniczymu"...bo maja tylko taki (dostępny sobie łatwo) materiał . Krzyż zawsze będzie krzyżem....
    Zegnam - to ostatni mój wpis.


    Pozdrawiam Wszystkich

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej