Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3547 komentarzy

.

Iza

Rachunek ciągniony

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeżeli państwo nie ma środków na budowę tanich mieszkań, powinno przynajmniej zaprzestać produkowania bezdomnych.

 

Rok temu w grudniu w stajni mojej córki zamieszkał bezdomny. Był duży mróz, zlikwidowano hotel robotniczy, w którym wegetował. Całe życie związany z końmi, mieszkał tam gdzie była praca. Postarzał, popijał, możliwości pracy się skończyły. Wylądował na bruku.

 

Mieszka dotąd. Kto odważy się wyrzucić człowieka dla którego stajnia jest jedynym domem?  Szczególnie w Boże Narodzenie. „Pan Jezus też mieszkał w stajence”-  powiedział gdy dyskutowaliśmy o noclegowni i innych perspektywach. Prawdę mówiąc nie ma żadnych perspektyw. Zarabiając około 20 złotych dziennie przy dorywczych pracach w stajni, nie wynajmie nawet najnędzniejszego pokoiku. Nie dostanie kredytu. Nikt nie przydzieli samotnemu mężczyźnie lokalu socjalnego.

  

Do noclegowni nie chce iść za żadne skarby. Nie tyle chodzi o alkohol, co o obowiązujący w noclegowniach przepis nakazujący opuszczenie budynku rano. Cały zimny dzień bezdomny musi włóczyć się po mieście. Na nocleg może zgłosić się dopiero wieczorem.

Nie wiem kto wymyślił tak nieludzkie przepisy. Cóż by szkodziło, gdyby stary człowiek spędził część dnia w ciepłym łóżku, w zbiorowej przecież sali. Jak twierdzi - zarządcy zachowują się wobec bezdomnych jak kapo w obozie. Nie wiem, nie sprawdzałam.

 Hotel w którym mieszkał nasz podopieczny stoi pusty. Zarządca hotelu woli ponosić koszty jego utrzymania i ogrzewania niż mieć na stanie emerytowanych pracowników, którzy przecież płacili za swoje mieszkania i za media.

 Nasz podopieczny jest klasycznym przykładem stwarzania przez władze problemów społecznych, które potem te same władze z wielkim trudem i wielkim kosztem usiłują  rozwiązać.

 

Polska podpisała ostatnio konwencję dotycząca obrony kobiet przed przemocą.

Z tej chyba okazji pewna podstarzała gwiazdka przypomniała sobie, że bijał ją mąż , a wiele dam ze świata polityki roztkliwiało się nad koszmarnym losem kobiety w patriarchalnej rodzinie.

Ta inwazja w mediach prześladowanych dam należy do planu edukacyjnego, którego celem jest wytworzenie w społeczeństwie pewnych odruchowych przekonań.

 Podobnie jak dziecko przyzwyczaja się do codziennego mycia zębów tak długo, aż nie umyte zęby zaczną go uwierać, społeczeństwo będzie bombardowane prawdziwymi lub zmyślonym i historyjkami o przemocy w rodzinie,  dopóki poglądy różne od tych lansowanych przez media nie zaczną człowieka uwierać, jak te brudne zęby.

 Oczywiście istnieją przypadki bicia kobiet przez mężów i partnerów. Dlaczego jednak bita kobieta bić się pozwala? Odpowiedź jest prosta. Bo po prostu nie ma gdzie się wyprowadzić.

 Wszelkie opłacane przez podatnika warsztaty asertywności, wszelkie niebieskie linie, pomoc psychologiczna oraz plakaty na temat zbyt słonej zupy, zubażając społeczeństwo, zmniejszają pośrednio szanse bitej kobiety na jakiekolwiek locum. A jest to przecież jedyny realny sposób uniknięcia prześladowań.

 Podobnie becikowe, podwójne becikowe, refundacja in vitro zamiast zwiększać - zmniejszają przyrost naturalny. Ludzie nie rozmnażają się, bo nie maja gdzie mieszkać.

Jeżeli państwo  nie ma środków na budowę tanich mieszkań, powinno przynajmniej zaprzestać produkowania bezdomnych i marnowania pieniędzy na działania pozorne.

 

Pozwolę sobie przedstawić pewną kalkulację dotyczącą znanej mi, autentycznej sytuacji.

 Ubogi człowiek mieszkający w nędznym pokoiku, w starym  budynku,  traci pracę, więc przestaje płacić czynsz w wysokości 150  złotych miesięcznie.  Zostaje wyeksmitowany. Opuszczony budynek niszczeje. Nikt nie chce mieszkać bez wygód, z ubikacją na podwórku.

 Wyeksmitowany staje się bezdomny. Trafia do schroniska opłacanego przez podatnika. Musi dostać choćby okresowy zasiłek. Po kilku dniach spędzonych w schronisku nikt nie zatrudni go przecież nawet na bazarze, do noszenia kartofli. Bezdomność ma swój specyficzny zapach.

 Jeden nierozważny krok- eksmisja z bezwartościowego lokalu trwale wyklucza człowieka ze społeczeństwa. Jeżeli dobrze pójdzie bezdomny zostanie również objęty specjalnym programem wychodzenia z bezdomności, który będzie kosztował podatnika 3000 miesięcznie. Większość tych pieniędzy to koszty biurokracji.

 

Co gorsza po kilku latach nie pomoże żaden program wychodzenia z bezdomności. Bezdomny do końca życia będzie na utrzymaniu społeczeństwa. Wzrosną również koszty jego leczenia. Choć bardzo niechętnie-  szpitale przyjmują jednak klientów opieki społecznej.

 

Jeżeli uda się bezdomnemu zdobyć lokal socjalny, opieka społeczna będzie musiała go wyposażyć. Kupi mu kuchenkę, pralkę, lodówkę. Przecież cały swój nędzny  majątek bezdomny stracił przy okazji eksmisji. I opieka społeczna to bez oporów  zrobi.

 

Takie postępowanie rządzi się tą sama logiką, która pozwala, po odebraniu dziecka rodzicom naturalnym z powodu biedy,  dawać tysiąc złotych na to samo dziecko rodzinie zastępczej zawodowej. Dwoje dzieci z okolic Pucka przypłaciło życiem stereotyp każący wierzyć, że rodzina zawodowa jest zawsze lepsza od rodziny naturalnej.

 

Czy nie lepiej i taniej byłoby dać rodzinie naturalnej 500 złotych na to samo dziecko?

 

Czy nie lepiej i taniej  byłoby pozostawić naszego bezdomnego w jego kiepskim mieszkanku.

 

Taki rachunek nazywa się rachunkiem ciągnionym.

KOMENTARZE

  • @ Iza
    5*!
    Znakomity tekst. Trudno nawet komentować.

    [ Taż aktorka, o której napisałaś powyżej, na okoliczność grania u Jerzego Stuhra wylała takie kubły wazeliny głosem pełnym ekscytacji, że ... o matko! brrr... Chyba sama bym jej przylała. ]
  • Och Iza!
    Znowu sięgasz do źródła. Widać od razu, że z matematyką i fizyką co po drodze. No i z logiką oczywiście.
    Te pieprzone kretynizmy, wymyślone przez paniusie w urzędniczych gabinetach, czy też narzucone przez jeszcze bardziej skretyniałą Unię, wykluczają wszelki zdrowy rozsądek. A pojęcie rachunku ciągnionego to dla debili zupełna abstrakcja. Oni mają wskaźniki i wytyczne! To ważniejsze niż prawa i twierdzenia matematyki i fizyki.
    Ja już nie wiem. Degeneracja życia społecznego jest tak duża. Idiotyzm na idiotyzmie.
    Wnuczka zaczęła chodzić do szkoły na pograniczu Gdyni. Tu się styka bogactwo z krańcową biedą. Wzięliśmy pod opiekę kilkoro dzieci, które teraz do szkoły przychodziły w bluzach, bo nie mają kurteczek, czy płaszczyków. A szkolny posiłek jest ich jedynym w ciągu dnia.
    I gdzie się to dzieje? Tutaj, gdzie działki dochodzą już do 200 euro za metr kwadratowy. To tak, jakby odkryć, że obok ciebie mieszkają hobbity. Maluchy już nie będą głodne i zziębnięte. I chyba po raz pierwszy będą miały Gwiazdkę. Ale oni mają tak samo biednych rodziców i starsze rodzeństwo. To jest dopiero rachunek ciągniony.
    Widzę, że to tylko mały ułamek problemu, który się rozrasta.
    Nie segreguję też śmieci. Nie wrzucam buteleczek do czerwonego, papierów do zielonego kontenera, czy jakoś tam. Śmietnik codziennie odwiedzany jest przez paru poszukiwaczy. Dla nich parę puszek to bułka. Czy miasto przez to jest bardziej zaśmiecone?
    Czy może ci bezdomni już zaliczani są do śmieci? Do czarnego kontenerka.
  • Ta logika jest logiczna jedynie na pozór.
    Nie istnieje coś takiego jak państwo. W sensie granic tak, ale tu państwo się kończy.
    "Państwo" nie ma dochodu, nie ma pieniędzy, jeśli wcześniej nie zabierze mi, tobie, firmie pana Kazika, a nawet i to sporo - emerytowi.

    To my utrzymujemy ludzi którzy sami nie są lub nie chcą sobie poradzić. System nie może zachęcać do tego by na nim żerowano.
    Zrozumiała jest konieczność chwilowej pomocy osobie zdolnej do pracy, ale nie utrwalanie systemu który rodzi patologie i zachęca do życia na koszt innych.
    Są kraje gdzie czas bezrobocia, zasiłku i innych form pomocy jest ograniczony na całe życie obywatela. Wykorzystasz... trudno. Obywatele zadecydowali że nie będą dłużej opłacać twojego stylu życia. Jaki by on nie był i jakikolwiek nie byłby tego powód.
    NIe ma to nic wspólnego z bezdusznością. Po prostu pozostali strasznie ciężko pracują, często w kilku pracach, bez oglądania sie na pomoc państwa, by można było z czystym sumieniem im mówić - "musimy wam zabierać co miesiąc parę stówek, by utrzymywać tego i tamtego".
    Państwa które to robią, wyhodowały sobie całe pokolenia "bezrobotnych" którym nie opłaca sie myśleć o troszczeniu się samym o siebie.
    Nie ma systemów idealnych. Wszędzie też są ofiary, nawet w państwach które mają wspaniałą pomoc socjalną. Zamiast pisać jak państwo się NIE troszczy, lepiej czasem spytać, czy MY jesteśmy gotowi na ponoszenie każdego miesiąca finansowej ofiary na rzecz innych bezrobotnych i bezdomnych. Jeśli tak, to na jakich zasadach, na jakich warunkach.

    Zbyt pochopne pomagania często prowadzą do takich patologii jakie znam z autopsjii, kiedy moi rodzice wpłacili oszczędności całego swojego życia by wykupić na własność mieszkanie (bodaj komunalne). Dodatkowo zaciągnęli kredyt. A wszystko po to by usłyszeć, że pół roku później ci którzy na taki wysiłek się nie zdobyli, otrzymali te same mieszkania dosłownie za złotówkę. Rodzice już nie mogli wycofać się z umowy. A innym się "należało". Pozostała gorycz i uczucie niesprawiedliwości i bycia frajerem. Prysnęła wiara w dochodzenie do czegoś własną ciężką pracą. Czasami w polskim systemie lepiej jest mieć lewe ręce do pracy i do wszystkiego innego.

    Dlatego uważam że pomoc tak, jak najbardziej, ale nie wieczna. Każdy człowiek musi nauczyć się stać na własnych nogach i liczyć w końcu na siebie.
  • @ Iza
    Obawiam się że "ktoś" może wdrożyć model włoski. Wybudowali oni przy
    wydatnym udziale mafii blokowiska, architektoniczne koszmary, równie
    drogo jak brzydko. Mimo dopłat socjalnych nikogo nie było stać na mieszkanie w takich slumsach. Mafijne firmy ochroniarskie zarabiały na
    chronieniu przed dzikimi lokatorami, waletami, więc tylko przestępcy tam
    (za przyzwoleniem i ochroną mafii) przebywali. W końcu swiat obiegły
    zdjęcia całych dzielnic wysadzanych w powietrze. Nie było wyjścia, zaraza
    rozprzestrzeniała się na sąsiedztwo.
  • @KOSSOBOR
    Dzięki:)
  • @jazgdyni
    My też przygotujemy naszemu bezdomnemu paczkę świąteczną. Ale na święta do domu już go nie zaprosimy. Tak kiepskiej próby jest nasze chrześcijaństwo. Ale jesteśmy tego świadomi. To już zawsze pewien krok do przodu. Pozdrawiam.
  • @Marek.Lipski
    Wiem , że Pan jest zorientowany w realiach niemieckich i jak ja zainteresowany problemami dzieci. Pozdrawiam.
  • @ Krzywousty
    Mieszkanie musiało być spółdzielcze lokatorskie. Komunalne nigdy nie były sprzedawane za złotówkę. Ta złotówka tez nie była złotówką, ale wrócę do tego w następnym tekście. Tym razem chodzi mi między innymi o to, że taniej dla nas wszystkich byłoby nie wyrzucać ludzi z niektórych mieszkań no i na pewno nie odbierać dzieci rodzicom naturalnym pod byle pretekstem. Pozdrawiam.
  • @cyborg59
    Podobnie było we Francji. Wysadzano bloki w dzielnicy La Defense pod Paryżem. Teraz to centrum biznesowe. Pozdrawiam.
  • @Nathanel
    Tak - my wszyscy płacimy za te nonsensy. Znam dokładnie inny przypadek kobiety wyrzuconej z mieszkania w brutalny sposób ( meble przez okno) , której potem opieka społeczna kupiła pralkę, lodówkę, radio i do końca życia fundowała jej utrzymanie. Została wyeksmitowana za bałagan w mieszkaniu. Dostała lokal socjalny, w którym też był bałagan, bo była pomieszana. Ale radziła sobie sama, dopóki brutalna eksmisja jej nie załamała. Pozdrawiam.
  • @Iza
    http://radionafali.com/2012/07/hiperprzestrzen-zabawa-w-spoleczenstwo-27-07-2012/
  • No tak
    Ale żeby to wszystko wymyślić, to taki urzędnik, albo decydent musiałby mieć mózg i chcieć go użyć !
  • tu się zatrzymałem ze zdumienia
    "Nasz podopieczny jest klasycznym przykładem stwarzania przez władze problemów społecznych, które potem te same władze z wielkim trudem i wielkim kosztem usiłują rozwiązać."

    oczwiście, z powodu owych kosztów, które jakoby władze ponoszą. Chyba tylko na samą siebie.
  • @Iza 08:48:43
    Wypada abyśmy to podsumowali :
    importujemy wszystkie nieudane pomysły " społeczne", "gospodarcze",
    i wszelkie inne wymagające po 25 latach wzięcia w cudzysłów.
    Robimy to z uporem człowieka który musi się uczyć na swoich błędach.
  • to też jest już, niestety, nadużycie
    "Wzrosną również koszty jego leczenia. Choć bardzo niechętnie- szpitale przyjmują jednak klientów opieki społecznej."

    koszty leczenia nieustannie rosną, ale poziom świadczeń nawet dla "domnych" ludzi ulega systematycznemu obniżeniu,

    rejestracja do dermatologa w przypadku nagłych zmian skórnych - za rok,

    do zwału przejeżdża karetką pielęgniarz, a nie lekarz, itd....

    cała ta litania wyczynów naszej "służby" zdrowia powinna tkwić zamiast reklamy na SG.
  • TAK TAK TAK TAK TAK
    "Czy nie lepiej i taniej byłoby dać rodzinie naturalnej 500 złotych na to samo dziecko?

    Czy nie lepiej i taniej byłoby pozostawić naszego bezdomnego w jego kiepskim mieszkanku.

    Taki rachunek nazywa się rachunkiem ciągnionym.
    "

    ale to przecież rząd i urzędnicy mają się wyżywić, a nie naród.
  • @interesariusz z PL
    Tak dokładnie napisałam. Program wychodzenia z bezdomności kosztuje 3000 na osobę. Przejadają te 3000 struktury pomocowe. Odbiera się dziecko "dysfunkcyjnej rodzinie" ( panią kurator rażą kruszki na stole), a potem podatnik buli 3000 na to dziecko w domu dziecka, albo tysiąc w rodzinie zastępczej zawodowej, a 600 w rodzinie zastępczej spokrewnionej. Wiem co mówię, proszę uwierzyć.
  • @Marek.Lipski 04:33:56
    no cóż, prosiłem kiedyś o dokładniejszy opis,

    i dla tych w strefie przygranicznej, aby wiedzieli,

    no i dla nas, abyśmy wiedzieli, jaki jest sens tajnych układów polskiego nierządu, już od czasów Premiera Mazowieckiego, z Niemcami.

    Stworzyć takie warunki życia w Polsce, w szczególności na ziemiach odzyskanych, aby sami Polacy prosili się o zostanie - Niemcami, czy też jak kiedyś było - folksdojczami.
  • @Krzywousty 05:44:59
    ciekawe, to prywaciaż może mieć przynoszący dochód kapitał, a państwo nie ?

    rozumiem, że twoi rodzice to typowe polskie zawistniki, sami wykupili za ciężki grosz, ktoś wykupił za zł (kłamstwo, w najlepszym przypadku za 5%, normalnie za 10%), to i mu zazdroszczą.

    Tymczasem i oni, i ten szczęściaż, są i z własnym mieszkaniem, i bez kasy, chociaż z różnych powodów.

    A co z tymi, którym nie pozwolono wykupić, a tą kasę, co przez całe życie oszczędzali, aby wykupić za pełną cenę, jak twoi rodzice, odbiera się im jako czynsz - muszą wykupywać mieszkanie nie za pełną cenę, tylko za jej wielokrotność wynikacjącą z ceny nowiutkiego budynku, i to co 33 lata ?

    Ciekawa postawa tych twoich rodziców. Każdy normalny uważałby, że ciężką pracą doszedł do mieszkania. Ale im ich samoocenę psuje to, że ktoś inny osiągnął to mniejszym kosztem.
  • @bodziopl 10:13:00
    to nie jest kwestia posiadania mózgu,

    tylko bycia psychopatą pod wpływem okoliczności wynikających z prawa stanowionego przez naszych przedstawicieli, czyli przez nas.
  • @Krzywousty 05:44:59
    Niby tak, ale. Pracujący Polak np. przez 20 lat płach "ubezpieczenie" społeczne. Potem z powodu "kryzysu", albo likwidacji miejsca pracy staje się bezrobotnym. Dostaje jakiś zasiłek bezrobotnego przez pół roku i nadal nie może znaleźć pracy pomimo, że chce.
    Efekt - człowiek staje się bezdomny i wykluczony całkowicie.
    Pierwsza sprawa, to że kasa którą mu zabrano na "ubezpieczenie" społeczne wystarczyła by mu na przejście kryzysu o wiele dłużej niż te pół roku. (np. przyjmijmy że zarabiał przez 20 lat minimalną pensję to skoro obciążenia zus są około 50% to z prostego rachunku powinien mieć zasiłek w pełnej wysokości tego co zarabiał przez 10 lat.). Więc nie ma mowy o tym że inni go utrzymują. Tylko jest brak elementarnej sprawiedliwości - system w PL okrada i niszczy ludzi.
    Kolejna sprawa załóżmy, że faktycznie jest ryzyko że ktoś będzie chciał żyć z zasiłku i nie pracować. Ten przypadek łatwo rozwiązać odpowiednio niskim poziomem zasiłku - minimum egzystencji. Taki poziom nie będzie stymulował do takiego życia, ale sprawi, że ci co wpadli w pułapkę bezrobocia będą mieli szanse sie z tego wyrwać.
  • .
    "Do noclegowni nie chce iść za żadne skarby. Nie tyle chodzi o alkohol, co o obowiązujący w noclegowniach przepis nakazujący opuszczenie budynku rano. Cały zimny dzień bezdomny musi włóczyć się po mieście. Na nocleg może zgłosić się dopiero wieczorem.

    Nie wiem kto wymyślił tak nieludzkie przepisy. Cóż by szkodziło, gdyby stary człowiek spędził część dnia w ciepłym łóżku, w zbiorowej przecież sali. "
    ___________________________________

    Odpowiem Pani, co szkodzi.
    Szkodzi szerzenie sie patologii w skoszarowanych zbiorowiskach, gdy człowiekowi jest za dobrze, na przykład gdy będzie leżał całymi dniami w łózku i dostawał jeść za darmo. Brakuje tylko podawania posiłków do łózka.

    Owemu bezdomnemu po prostu poprzewracało się we łbie, gdzie inni ludzie muszą wstać w deszcz czy śnieg, by wyjśc do pracy, z czego -przy założeniu zarobków w okolicy minimalnej- aż 90% tych zarobków przeznaczyc na pozywienie, koszty mieszkania (opłaty stałe czy sezonowe jak choćby opał na zimę), koszty dojazdu do pracy, koszty ubrania się.

    Tutaj ktoś zrobi łaskę, że musi wychodzić rano z noclegowni, by w darmowym ciepłym ubiorze (który dostał na początku) przespacerować się z kolegami do odległej darmowej jadłodajni, potem pokręcić sie po mieście, wrócić do jałodajni i z powrotem do noclegowni.

    Wam socjalistom juz całkiem odbiło.
  • @OHV 11:54:51
    jak dobrze Ciebie rozumiem,

    to "normalni" 80 latkowie zrywają się o świcie do pracy, w deszcz i śnieg,

    no to czemu bezdomnych 80-latków nie wyganiać na słotę, może zdechną i nie wrócą.
  • @jazgdyni 04:25:14
    "kilkoro dzieci, które teraz do szkoły przychodziły w bluzach, bo nie mają kurteczek, czy płaszczyków. A szkolny posiłek jest ich jedynym w ciągu dnia."
    ______________________________

    Cos zdiagnozowałeś, jakąs chorobę w społeczeństwie, polegająca na tym, że wiele osób pracujących nie stać na wiele rzeczy.
    Był juz o tym nawet pewien raport wytworzony przez eurokołchozową KE, że w Polsce posiadanie pracy -uwaga, uwaga- nie chroni przed ubóstwem.
    A bycie bezrobotnym wiadomo...

    Choroba jest rozpoznana bardzo dobrze, problemem jest to, że lekarstwa, które sie aplikuje nie pomagają, bo pomóc nie mogą.
    Natomiast rozwiązania proponowane przez forumowych socjalistów od zdobyczy socjalnych, widocznych jak na dłoni w komentarzach pod notką, dadzą pewny efekt pogłębienia się choroby.
  • @Iza 09:01:03
    Wielu wrażliwych dobrych ludzi, po prostu nie wytrzymuje już tych bandziorskich zasad tego liberalnego świata i niestety załmuje się, popada w depresję, choroby psychiczne. Otoczenie uważa takiego za dupka który sam sobie jest winien, bo powinien sie rozpychac łokciami jak wszyscy dookoła. Takie bandziorstwo żeśmy sobie zafundowali...
    Zaś tymi głupawymi programiami opieki pseudosocjalnej, uspakaja się to pseudosumienie tego głupawego liberalizmu. Po prostu, Róbta co chceta i... nie oglądajta sie że wóry z tej waszej roboty lecą...
  • @OHV 12:05:42
    nie szkaluj wszystkich,

    nie jesteśmy tych samych poglądów,

    przegraliśmy wojnę ekonomiczną bo jak durnie uważaliśmy, że władze mają o nasz interes, polskiego narodu, zadbać.

    Skoro daliśmy przyzwolenie na rabunek, to teraz musimy zginąć.

    I podręczniki historii za parę wieków będą wspominały Polaków jak najgłupszy naród w historii, który zginął na własne życzenie skutkiem swojej ignorancji i arogancji.

    A przecież komuna nas wykształciła lepiej, niż 3RP kształci teraz. A i tak daliśmy się orżnąć.
  • @Jan Paweł 12:05:53
    Mój ojciec po prostu przedwcześnie umarł. Przelewał krew na frontach 2 wojny, potem budował pod sowiecką okupacją dobrobyt, tak, dobrobyt, na jaki wtedy było nas stać, a potem umarł, nie mogąc patrzeć na to, jak zaprzepaszcza się dorobek dwóch pokoleń i na tę całą resztę niegodziwości.
  • a
    20 -30 lat temu luzie zyli w jeszcze wiekszej biedzie i sobie radzili. Nie bylo zadnych socjalnych bzdur.

    Dzisiaj szuka sie pomocy dla bezdomnych (bardzo czesto pijakow i leni) a uczciwym ludziom proponuje sie kredyty do smierci. Kazda warstwa spoleczna ma problemy, klody pod nogi.

    Dzisiaj wszystko jest zdrowo popierdolone, urzedy juz sie gubia we wlasnych przepisach, we wlasnych absurdach. Chyba nikt juz nie ma zludzen ze absurd goni absurd w tym kraju.
  • @Marek.Lipski 04:33:56
    Przperaszam, ale przypomina mi się Waćpana notka z pozdrowieniami dla I sekretarza chińskiej kompartii z widowiskowymi zdjęciami 'jak Chiny rosną w siłe i dostatek', tylko nie wiedział Waćpan, że w komunistycznych Chinach nie ma żadnego socjalu, czyli ludzie idąc do lekarza płacą z własnej kieszeni, zaś dzieci a nie tzw. państwo muszą utrzymywać starych rodziców.

    Nie zauwazył Waćpan, że jego własna notka jest dowodem na własne błędne teorie i pomysły osłonowo-socjalne.
    Czyli wykładając 'kawę na ławę', własnie dzieki brakowi tych socjalizmów kraj ten rozwija się dynamicznie, dzięki temu wszyscy są zadłużeni u nich, a nie odwrotnie.
  • @OHV 12:23:00
    a ja dotąd miałem błędne miemanie, iż Chiny bogacą się głównie dzięki temu, że rząd wspiera rodzimy przemysł i dąży do potęgi Chin,

    a nie dlatego, że jakieś wyzyskiwane chińskie dzieci lepią jajka, a starzy są na utrzymaniu rodzin, bo nic sami nie zaoszczędzili.
  • @Jan Paweł 12:05:53
    "Zaś tymi głupawymi programiami opieki pseudosocjalnej"
    __________________________

    One są od początku do końca przemyślane i tak działają jak mają działać. Identycznie działają na Zachodzie, tyle że wielu mądryjałom wydaje się, ze działają lepiej, bo sa tam większe sumy: tam 1500euro, u nas 1500zł, ale prawda jest taka, że niczym w zasadzie sie nie róznią.
    Żyjąc w Niemczech z socjalu żyje się tam bardzo skromnie.


    Wbrew temu co piszą niektórzy w komentarzach w Polsce jest mnóstwo socjalnych dodatków, pomocy społecznej oraz setek tysięcy urzędników żyjących z pomagania innym.
    Taki nowy socjalistyczny zawód. Są nawet tacy, którzy twierdzą, że wytwarza on PKB.
  • @OHV 11:54:51
    A ja myślałem że główną cechą socjalizmu jest jednakowość , uniformizm.
    Wszyscy musza wstać o jednakowej porze , robiąc tłok w tramwaju na tą
    samą godzinę udać się do (jednakowej) pracy.......
  • @interesariusz z PL 12:33:50
    "iż Chiny bogacą się głównie dzięki temu, że rząd wspiera rodzimy przemysł i dąży do potęgi Chin"
    ___________________________________________

    Ciekawym konstruktem jest związek między dążeniem do potegi danego kraju, a rzeczywistym byciem potęgą. Nie wiedziałeś, że nawet afrykański bantustan chce być potęgą?
  • @OHW
    Nie chciałby Pan tak pracować jak nasz bezdomny i my sami. Ale jeżeli Pan chce - zapraszam. Wywożenie gnoju, czyszczenie boksów,wyprowadzanie koni do maszyny za 20 zł.
    Wyrzucanie bezdomnych z noclegowni na śnieg i deszcz ma taki sam sens jak mierzenie temperatury ciężko chorym o 5 rano, kiedy zdołali zasnąć. To mentalność kapo daje o sobie znać- przykro mi.
    W szpitalach zrezygnowano z tego idiotycznego obyczaju. Pielęgniarki złościło, że one biegają a położnice np śpią. Ale dlaczego odgrywały się na chorych racjonalizując to jakoś oczywiście. Nie ma takiego świństwa do którego nie dałoby się dobudować (liberalnej ) ideologii.
  • @interesariusz z PL 12:14:39
    Dletgo jak widzisz, walzczę tutaj o dobre imię tych Ludzi którzy bodowali ten jakby na to nie patrzec dobrobyt a myślmy tak lekką ręką to wszystko poddawali obcym... Możemy ten dług wobec tych Ludzi, spłacic juz teraz jednie modlitwą za nich...
  • Tego systemu nie przezwycięży nawet PiS
    Tylko katolicki Ruch Narodowy, ale jeżeli nie wpadnie w pułapkę doktryny liberalnej, bo przecież znamy takich poglądy wzięte od JKM. Biedota ma zdychać pod płotem. W taką stronę RN nie może iść!!!
  • @Iza 12:52:17
    Najsamprzód musi Pani zrozumieć sens słowa noclegownia.

    Dla Pani rozjasnienia umysłu sa dwie podstawowe rzeczy, a mianowicie:
    1. korzystanie z noclegowni jest dobrowolne
    2. noclegownia posiada regulamin

    w razie wątpliwości patrz pkt.1

    Jak widać, niektórym poprzewracało się w głowach i chca ustalac swoje regulaminy.
  • ilu jest pracowników?
    Według danych MPiPS w roku 2011 zatrudnienie w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej wyniosło 131 811 osób. Pomnóżmy to przez skromne 3 tys. zł wynagrodzenia. Miesięcznie wychodzi
    395 433 000,00 zł a rocznie 4 745 196 000,00 zł. Do tego trzeba dodać utrzymanie biur, komputery, programy, szkolenia.
    Ci pracownicy muszą mieć osiągnięcia, więc wymyślają programy, im durniejsze tym lepsze. Jak zabierze dziecko z rodziny, zamiast przyznać jej zasiłek to dostanie premię, bo akurat taki jest trend.
    Wmówiono nam, że pomoc socjalna realizowana przez zawodowych pracowników będzie skuteczniejsza od dawnego modelu opartego na charytatywnej działalności pań z towarzystwa. No to mamy efekt.
  • @OHV 12:45:35
    jasne, 100m2 mieszkania za friko, czy też opieka medyczna, to skromne życie,

    to nie ta rozpusta, co u nas, że jak komuś urwie palec na taśmie, to do lekarza zarejestruje się za rok.
  • @OHV 12:51:56
    jeśli nawet afrykański bantustan chce być potęgą, tzn jego rząd chce, aby stan był potęgą,

    to czemu tego nie chce dla Polski własny rząd, któremu starcza to, że się sam wyżywi?
  • SAMO BIADOLENIE DO KWADRATU NIE JEST CZYNNIKIEM BUDUJĄCYM !
    .
    biadoleniem, ubolewaniem, jęczeniem i pustymi stwierdzeniami

    typu "Czy nie lepiej byłoby" nie zmieni się tragicznej rzeczywistości -

    dlatego dałem 1* :((
  • @Ewa Rembikowska 13:32:35
    to, my, naród, przez swoich przedstawicieli, uchwaliliśmy takie prawa, że urzędnicy mają działać na szkodę obywateli.

    Skoro tych urzędników prawem przymusiliśmy, to nie złośćmy się na nich, tylko na siebie.
  • @OHV 13:13:32
    Ty, Dzierżyński, ty jesteś taki na co dzień? Ale żony i dzieci chyba nie masz?
    Jakaś straszna wredność z ciebie promieniuje.
  • @Ewa Rembikowska 13:32:35
    Dobre, bo skromne zestawienie, nawet za skromne i myslę, że utrzymanie miejsca pracy dla takiego urzednika to kolejne 3tys zł.
  • @Zbigniew-Grzymski 13:39:54
    Dopuszczalna jest wyłącznie "konstruktywna krytyka po linii partii " ?
    Wicie, rozumicie, my krytykanctwa ....Musicie się opowiedzieć po czyjej wy
    stronie jesteście towarzyszu !
    Skąd ja to znam ?
  • @jazgdyni 13:46:52
    "Ty, Dzierżyński, ty jesteś taki na co dzień? Ale żony i dzieci chyba nie masz?
    Jakaś straszna wredność z ciebie promieniuje."
    __________________________________


    Dobrodzieju, odradzam ataki ad personam, bo potrafię się brutalnie odwinąć atakującemu.

    Dobrodzieju, wredność a może bardziej umysłowa pokraczność promieniuje, owszem, ale z nieco innego źródła, w tym m.in. z jakieś przedziwnej utraty pamięci przez starych i doświadczonych blogerów i blogerki, zdałoby się, że jednak tym życiem doświadczonych.

    Pierwsze z brzegu przykłady...

    Kto pamięta program 'owoce i warzywa w szkole dla kazdego ucznia'? Nazwe cytuję z pamięci. Jesli nie, to odszukajcie w necie czas jego wprowadzania, a raczej zapowiedzi, realne środki które były już przydzielone i dlaczego po paru latach okazało się, że nie wypalił (pamietam jak na swoim blogu ubolewał nad tym faktem poseł Wojciechowski z PISu).
    Było wszystko- pieniądze, plan działania i nie wyszło.

    Jakie wnioski? Winny wredny liberalizm?

    Kto pamięta zapowiedzi w ekspose Millera, że hańbą rządow AWS są głodne dzieci? A ekspose Kaczyńskiego, który to samo mówił o poprzedniku Belce i Millerze? A ekspose Tuska, który mówił to samo?
    I co? Mija 12 lat i głodnych dzieci regularnie przybywało.

    Jakie wnioski? Winny wredny liberalizm?

    Niektórym wydaje się, że wyciaganie wniosków z przeszłości, można zastąpić swoimi wyobrażeniami i myśleniem życzeniowym.
  • @OHV 14:33:55 jeśli nie jest winny libralizm, to kto, może liberałowie
    co to pierwsze miliony pokradli, a następne zresztą też,

    a pamiętasz liberalizm prof Krasińskiego, za komuny, co to stwierdził, że jak się uwolni ceny chleba, to będą chrupiące bułeczki ?

    A co powiesz na obecny układ piekarze -dentyści, jedni wsadzają do chrupiących bułeczek wyschnięte na kamień ziarna, a drudzy mają robotę,

    czy ten układ to liberalizm, czy socjalizm ?

    zadałem tu kiedyś pytanie, czy wycenienie psiku nitro po język umierającemu na zawał na milion, to liberalizm, czy może socjalizm ?

    Jak myślisz, jakie były odpowiedzi ?
  • Jeszcze o noclegowniach
    Rozmawiałem z bezdomnym, który wolał nawet zimą poszukać sobie jakiejś ciepłej w miarę dziury, niż spać w noclegowni. W jego przypadku nie chodziło o alkohol, bo nie pije. Podczas pierwszej wizyty wszedł w spór z mafią, która terroryzuje noclegowiczów i sprawuje tam niepodzielne rządy. Pracownicy noclegowni przymykają na to oczy, bo bez ich wysiłku na salach panuje "spokój". Wspomniany bezdomny ujął się za sekowanym pijaczyną, doszło do rękoczynów i możliwość korzystania z noclegowni skończyła się.
  • @Marek Kajdas 13:04:25
    ..."bo przecież znamy takich poglądy wzięte od JKM. Biedota ma zdychać pod płotem".....

    oczywiście niczego nie znacie, towarzyszu.

    W Państwie liberalnym biedota ma możność bogacić się, dostarczając społeczeństwu użyteczne towary bądź usługi...ALE!....
    jeżeli ktoś akurat ma życzenie "zdychać pod płotem" ,to przypominam Towarzyszu ,że w Katolicyzmie asceza jest cnotą i chyba nie chcecie pozbawiać ludzi możliwości cnotliwych zachowań !?!
  • @prawi co wiec 14:48:23 ta uwaga świadczy o Tobie
    "W Państwie liberalnym biedota ma możność bogacić się, dostarczając społeczeństwu użyteczne towary bądź usługi"
  • @interesariusz z PL 14:45:35
    "A co powiesz na obecny układ piekarze -dentyści, jedni wsadzają do chrupiących bułeczek wyschnięte na kamień ziarna, a drudzy mają robotę"
    ________________________

    Sądzę, że piszesz tzw. dziwne treści.
  • @Iza
    Na niepoprawnych pl. poznałam @Ossalę, która z niedużego miasta musiała za chlebem wyjechać do Francji. Znalazła tam pracę i w tym momencie zachorował jej mąż - guz mózgu. Połozono go na paliatywnym, czyli umieralni. Po rabanie zrobionym przez blogerów przewieziono do szpitala w W-wie, gdzie guz zoperowano. Potem Maciek został przewieziony wraz z córką i kotem do Paryżą. Dwa miesiące temu zmarł. Ossala pisze, że specjalne łóżko przeciwodlezynowe, zastrzyki, opieka lekarska etc, etc - to wszystko było dostarczane z klucza, za darmo, błyskawicznie. Zmarł otoczony przez rodzinę - jak człowiek.
    U nas zaś typowe nieludzkie podejście do sprawy przedstawia OHV.
    A ile w tym człowieku zadufania w słuszność swoich racji!
  • @sigma 15:17:03
    Daruj sobie osobiste wycieczki zasłaniając sie tematem 'Ossali', a tematem dyskusji nie jest opieka paliatywna w Polsce i Francji.
    I wbrew insynuacjom istnieje ona tez w Polsce.
  • @tadman 14:47:14
    To bedzie tak, że co noclegownia to inaczej. Mój dobry znajomy jest stałym beneficjentem noclegowni od listopada do marca, więc z pierwszej ręki mam w kazde swięta informacje jak to wygląda w praktyce, łącznie ze wszystkimi szczegółami niedostępnymi dla postronnych osób.
    Ma wieloletnie doświadczenie w tym zakresie, zawsze wybiera ten wariant, chociaż powstał on w wyniku totalnego zapuszczenia swojego rodzinnego domu, czyli nie jest bezdomnym tak naprawdę.
    Na pewno gdy tam przebywa jest czysty i umyty w odróżnieniu od 'letniego wypoczynku w domu', ma towarzystwo ale na pewno mniej pije (co od razu widać po zmianie wyglądu twarzy) i wcale nie uznaje za szykane to, że muszą rano wychodzić z budynku, że muszą się myć, że jest alkomat itd itd.

    M.in. dlatego tak rozbawiła mnie ta niemozliwa szykana wobec znajomego autorki tekstu oraz 'prawienie prawideł' wobec mnie.
  • Te wszystkie programy unijne mające pomóc bezdomnym,
    bezrobotnym,samotnym,niepełnosprawnym,wykluczonym,zapijaczonym itd.-są prawdziwym eldorado dla firm obsługujących.Kto rozlicza tego typu inicjatywy i instytucje? Ile z tych szkoleń,referatów,spotkań,pogadanek itp.-stworzyło nowych miejsc pracy lub mieszkań?Znikomy procent,znikomy a co się dało zarobić z kasy unijnej to ich.Nie wierzę w żadne programy pomocowe,żadne.Marność tego typu inicjatyw i wywalanie ciężko zarobionych pieniędzy podatnika, doskonale widać w Urzędach Pracy,gdzie są dziesiątki pomieszczeń w tych pomieszczeniach setki komputerów i tyleż stołków pod siedzeniami urzędników mielących kawę i problemy bezrobotnych.
  • @OHV 15:12:39
    oczywiście układ piekarze-dentyści nie został zawarty drogą umowy,

    został zawarty drogą przyzwolenia, aby człowiek praktycznie nie był w stanie oskarżyć piekarza o złamanie zęba.
  • Polska to "kosmos" ! To coś cudownego ! I świętego, bo uświęconego przez Zbawiciela !
    Tak jako mię widzicie, choć mam na łbie rogi,
    I twarz nie prawie cudną, i kosmate nogi:
    Przedsięm uszedł za Boga w one dawne czasy,
    A to mój dom był zawżdy, gdzie najgęstsze lasy.
    Aleście je tak długo tu w Polsce kopali,
    Żeście z nich ubogiego Satyra wygnali;
    Gdzie spojrzę, wszędy rąbią, albo buk do huty,
    Albo sosnę na smołę, albo dąb na szkuty

    Powyższe to fragment utworu Jana Kochanowskiego zatytułowanego
    „Satyr albo dziki mąż". Jego treścią i próbą jej interpretacji
    zajmiemy się w jednym z kolejnych rozdziałów, teraz zaś chciałbym,
    byśmy zwrócili uwagę na frazę: „Gdzie spojrzę wszędy rąbią, albo buk
    do huty...". Buk do huty? Czyli w stuleciu XVI istniały w Polsce jakieś
    huty, o czym uczniów szkół ponadpodstawowych nikt zdaje się nie informuje
    do dziś, a pewnie i o studentach także zapomniano. Jan Kochanowski
    przejął taką hutę od brata i czerpał z niej dochody, rąbiąc buki w lasach
    nieopodal Sycyny i Zwolenia. Zakładam, że one wtedy tam rosły, bo dziś
    już na pewno nie rosną. Buk do huty? Huta, jak sama nazwa wskazuje,
    huczy. Może więc, dziedzicząc hutę, Jan Kochanowski stal się przemysłowcem
    na nie małą wcale skalę? Może wcale nie był piewcą sielskiego życia,
    jak nam to wmawiają uporczywie w szkole? Może wcale takiego życia nie
    lubił? Jego zaś sielskie utwory to tylko propaganda i jakbyśmy to dziś
    powiedzieli - copywriting? Nie wiem. Był w każdym razie mistrz Jan właścicielem huty. Kiedy podróżujemy
    po Polsce, napotykamy po drodze miejscowości o nazwach takich jak Huta
    właśnie albo Kuźnica, albo Bania lub Hamernia. Co oznaczają te nazwy?
    Otóż oznaczają one nie mniej nie więcej tylko to, że w każdej z tych miejscowości
    był ośrodek wytwórstwa przedmiotów ze stali i innych metali,
    a do tego w niektórych - tych co mają w nazwie słowo „bania" - istniała
    jeszcze kopalnia kruszców lub rudy. Kiedy policzymy, ile tego jest, musimy
    się zastanowić poważnie, czy czasem nas nie oszukują w szkole, mówiąc,
    że epoka przemysłowa rozpoczęła się w stuleciu XVIII. Myślcie sobie co
    chcecie, ale ja jestem przekonany, że oszukują. Jestem tego pewien, a pewność
    tę czerpię stąd, że tak mi powiedział znajomy historyk - na całym
    Uniwersytecie Warszawskim jest tylko jeden pracownik naukowy zajmujący
    się historią gospodarczą. On pewnie wie jak było, ale nie może wiedzy
    tej propagować, bo stereotyp skamieniał tak jak lody na Antarktydzie i nie
    można go skruszyć. Oczywiście on skamieniał tylko w Polsce, bo historia
    i literatura historyczna w Niemczech czy Czechach radzi sobie z tym stereotypem
    świetnie, choćby już przez sam fakt swobodniejszego dostępu do
    źródeł i mniejszej presji otoczenia wywieranej na autorów. Nie wiem, jak
    tam jest z hierarchią na uczelniach i respektowaniem jej stopni, ale myślę,
    że także dużo swobodniej.
    Tak więc wielki przemysł metalowy eksplodował w Europie na przełomie
    stulecia XV i XVI. Zaraz to udowodnimy, posługując się poezją
    i fragmentami podręczników specjalistycznych z tamtych czasów, między
    innymi wspomnianą już księgą „De re metallica" autorstwa Georga Agricoli.
    Zacznijmy jednak nasze rozważania od drugiego końca czyli od produktu
    finalnego ówczesnego przemysłu stalowego. To znaczy od zbroi i jej
    przeznaczenia czyli wojny.
    Stulecie XV oglądało wojny we Włoszech, wojny polsko-krzyżackie,
    wojnę róż i wojnę stuletnią, która ani myślała jeszcze wygasnąć. Stulecie
    XVI rozpoczyna się wojną w Mołdawii, konflikt polsko-krzyżacki tli się
    nadal, walczą książęta na Śląsku, Litwa walczy z Moskwą. Do prowadzenia
    każdej z tych wojen potrzebna jest stal i żelazo. W bitwach coraz większą
    rolę zaczyna odgrywać piechota. Piechota ta posługuje się specjalną taktyką
    i ma wyspecjalizowane uzbrojenie. Ono nie różni się mocno od uzbrojenia
    jazdy, jest właściwie takie samo, z tym, że piechur przełomu XV i XVI
    wieku zaopatrzony jest w dużą, malowaną tarczę - pawęż. Jego bitewny
    rynsztunek to stalowy hełm, nierzadko stalowa zbroja płytowa i broń zaczepna.
    Jezdny ma także na sobie zbroję płytową. W ręku zaś dzierży broń
    zaczepną - kopię, miecz lub topór. Wszystko to wykonane jest w specjalistycznych
    warsztatach płatnerskich, takich jak ten, którego właścicielem
    był mistrz Klemens, człowiek spoliczkowany przez Andrzeja Tęczyńskiego. Aleksander Bołdyrew, autor książki „Produkcja i koszty uzbrojenia w Polsce
    w XVI wieku" podaje, że w pierwszej połowie stulecia XVI w Krakowie
    płatnerze nie mieli własnej organizacji cechowej, zrzeszeni byli w jednym
    cechu wraz z innymi majstrami pracującymi w metalu. Nie musieli także
    - j a k o płatnerze - wykonywać pracy mistrzowskiej. Charakterystyczną cechą
    ich zawodu były ścisłe kontakty i powiązania z magistratem i zamkiem.
    Mieli po prostu stałe zlecenia na konserwację broni i elementów ochronnych
    zbroi pachołków miejskich i ludzi starościńskich. Takim właśnie człowiekiem
    był mistrz Klemens - miał znajomych wśród rajców, którzy zlecali
    mu robotę i za nią płacili.
    Najwięcej płatnerzy pracowało oczywiście w konurbacji krakowskiej,
    w takim dla przykładu Sandomierzu było ich tylko dwóch, a w Tykocinie
    na Podlasiu tylko jeden. W Poznaniu płatnerze byli nieco inaczej zorganizowani
    i musieli wykonywać majstersztyk, żeby wyzwolić się na mistrza.
    W Warszawie, pisze Bołdyrew, w latach 1576-1600 działał tylko jeden
    warsztat płatnerski, a w Gdańsku dwa lub trzy, ale zostały zamknięte
    w roku 1600. Ich właściciele zmarli. We Lwowie było czterech płatnerzy,
    a w Łowiczu przy dworze biskupim - jeden. Jeśli spojrzymy na ten ogromny
    kraj, jakim była Rzeczpospolita polsko-litewska widzimy, że tych warsztatów,
    jeśli nie liczyć zagęszczenia wokół Krakowa, jest nieco zbyt mało.
    A zbroje przecież były potrzebne, bogaci magnaci posiadali nieraz po kilka
    kompletów zbroi, tak więc rynek istniał. Istniał jednak także i import znakomitych
    zbroi płytowych z zagranicy, początkowo z Mediolanu, a później
    z Flandrii oraz Niemiec - głównie z Augsburga. Najsłynniejszym ośrodkiem
    produkcji zbroi płytowych był Mediolan. Wytwarzano tam prawdziwe arcydzieła
    sztuki płatnerskiej wiązane zwykle z nazwiskami takich mistrzów
    jak Filip Negroli, Gian Battista Sarabagli i Luca Piccina oraz Pompeo delia
    Chiesa. Zbroje takie sprowadzano z Włoch lub produkowano na miejscu
    według włoskich wzorów.
    Wyprodukowanie wojennego rynsztunku wymagało stali, ta zaś występowała
    w postaci rud na powierzchni ziemi lub nieco głębiej pod nią.
    Eksploatacja tych rud oraz zapotrzebowanie na żelazo i stal czyli stop żelaza
    z węglem spowodowało gwałtowny rozwój metalurgii w XV i pierwszej
    połowie XVI wieku.
    W początkach XVI stulecia pogranicze polsko-śląskie, czyli dzisiejszy
    Górny Śląsk i Opolszczyzna, było nasycone warsztatami odlewniczymi, hutami,
    kopalniami i siecią dróg służących do transportu wyrobów stalowych
    i ku wygodzie podróżnych. Pomiędzy rzeką Ścinawą na zachodzie, a Wartą
    na wschodzie, pomiędzy Częstochową na północy a Katowicami na południu
    istniało w owym czasie 77 hut, hamerni, kuźnic. Wszystkie te nazwy
    oznaczały to samo - ośrodek produkcji półproduktów stalowych. Słysząc nazwę „kuźnica", czytelnik przyzwyczajony do interpretowania historii poprzez
    wizję filmowców, widzi palenisko i dwóch kowali tłukących młotkami
    w podkowę. Przytoczmy więc dokładny opis kuźnicy czynnej u zarania
    doby nowożytnej....


    ...Oto kuźnica. W kuźnicy zaś: kościół, browar, karczma, 13 domów dla
    robotników i dalsze w budowie. Do tego duży staw i nowy, który ma założyć
    na nowym spiętrzeniu rzeczki nastający właśnie posesor. Koszt remontu kuźnicy 1500 złotych polskich. Szaleństwo. Przypomnijmy, że według Fryderyka
    Papee koszt utrzymania tysiąca jezdnych okutych w blachę produkowaną
    w kuźnicy to 24 tysiące złotych dukatów. Inwestycja kosztowna,
    ale zwróciła się na pewno w bardzo krótkim czasie. Podobną kuźnicę odziedziczył
    Jan Kochanowski, piewca spokojnego życia na wsi.
    Przypomnijmy - 77 takich warsztatów, nie licząc kopalń, odkrywek,
    zwykłych kuźni i strzech rzemieślniczych położonych było na pograniczu
    polsko-śląskim, z tego większość znajdowała się w księstwie Opolskim, którym
    na początku wieku XVI władał Jan II Dobry, brat zamordowanego
    w Nysie Mikołaja.
    Pora na kilka słów o surowcu, który przerabiano w kuźnicach zwanych
    także hamerniami. Ruda występowała w Polsce na pograniczu śląskim,
    w okolicach Kielc, a także w Małopolsce i na Mazowszu. Dwa najstarsze
    ośrodki wydobycia i przerobu rudy darniowej i bagiennej znajdują się
    w Polsce w Górach Świętokrzyskich właśnie i na Mazowszu. Ten drugi ośrodek
    nie był czynny w czasach nowożytnych. Rudę wydobywano tu w pierwszych
    wiekach naszej ery i czynili to prawdopodobnie Celtowie. Hutnictwo
    nowożytne to hutnictwo małopolskie i śląskie, a także w mniejszym stopniu
    wielkopolskie.
    Ruda, którą pozyskiwano, leżała wprost pod darnią lub zalegała w bagnach.
    Jej przerobienie na surówkę nie było proste i wymagało instalacji,
    które dawniej nazywano dymarkami. Nie dawały jednak one pożądanej
    i zadowalającej jakości wyrobów, piece więc zmodyfikowano i budowano
    na wzór włoski. Z Włoch bowiem pochodzili pierwsi nowocześnie pracujący
    w Polsce hutnicy, a i po naukę hutnictwa jeździło się wówczas do Italii,
    a konkretnie do Padwy. Był tam Jan Kochanowski, ale w celach innych niż
    tutaj opisywane, nie nauczył się hutnictwa; no, chyba że nie wiemy jeszcze
    wszystkiego o życiu poety.
    Pozyskanie rud powierzchniowych nie stanowiło żadnego problemu dla
    ówczesnych hutników, na Śląsku jednak już od XIV wieku pozyskiwano
    rudę z płytkich szybów, które były często zalewane wodą. Specjaliści potrafiący
    odprowadzać wodę z kopalnianych szybów byli cenionymi i poszukiwanymi
    fachowcami. Mogli zawsze liczyć na przychylność właścicieli
    kopalń, hut i kuźnic.
    Omówimy teraz pokrótce technologię pozyskiwania żelaza z rudy.
    „Rudę żelazną szczególnej dobroci należy wytapiać w piecu podobnym
    niemal do drugiego, albowiem ma mieć palenisko wysokie na trzy i pół
    stopy, szerokie i długie na stóp pięć, w środku ma mieć wgłębienie wysokie
    na stopę, a szerokie na półtorej stopy. Może jednak być wyższe lub niższe,
    szersze lub węższe, według wydajności żełaza z rudy" - pouczał Georg Agricola w księdze „De re metallica"...


    ...Podsumujmy - siedem takich urządzeń, takich fabryk na wolnym powietrzu,
    zainstalowanych było na samej tylko Małej Panwi. A gdzie jeszcze
    kuźnice legnickie, żagańskie, toszeckie, bytomskie, pszczyńskie, a także
    krzepickie, niwkowskie, olsztyńskie i inne znajdujące się na obszarze korony
    Polskiej, które wymienia Rozdzieński w swoim poemacie. Było tego
    mnóstwo. Nas jednak najbardziej interesować będą te huty, które położone
    są w księstwie Opolskim oraz w sąsiadującym z nim od południa księstwie
    Karniowskim, które potem zmieniło nazwę na księstwo Opawskie.
    W końcu XV wieku rządzone przez, mówiącego po polsku i używającego
    w dokumentach języka czeskiego, Piasta księstwo Opolskie połączyło
    się z mniejszym, rządzonym od wieków przez Przemyślidów księstwem Raciborskim.
    Połączone księstwa zajmowały obszar prawie pokrywający się
    z granicami dzisiejszego Górnego Śląska, nie mówię tu o województwie
    Śląskim, ale o geograficznej krainie, położonej pomiędzy Nysą Kłodzką
    a Przemszą. Księstwo Opolsko-Raciborskie w XVI wieku było nieco mniejsze
    niż ten obszar. Miało jednak coś, czym nie mógł poszczycić się nikt na
    całym Śląsku, w Czechach, w Polsce i na Węgrzech - bardzo zapobiegliwego
    i świadomego zagrożeń oraz pułapek czyhających na ludzi majętnych,
    władcę.
    Książę Jan II, zwany Dobrym, świadom był tego, że jego rodzinna
    domena to bardzo łakomy kąsek dla wszystkich, którzy chcieliby się gwałtownie
    wzbogacić. Sam nagromadził w zamku opolskim nieprawdopodobne
    ilości skarbów. Krążyły o nich po całym Śląsku i Czechach legendy. Był
    poza tym właścicielem wszystkich kopalń i hut na terenie swoje księstwa,
    a w dodatku, świadom tego, że nie ma dzieci i jego poddani zostaną kiedyś
    sierotami wydanymi na pastwę jakichś koronowanych łupieżców bez
    sumienia, zabezpieczył ich przywileje, wydając dokument zwany Wielkim
    Przywilejem Ziemskim. Dokument ten wydany został na rok przed śmiercią
    księcia i gwarantował szlachcie, miastom i włościanom księstwa wszystko
    to, co do tej pory książę im obiecał i podarował. Oczywiście dokument ten
    musiał być zatwierdzony przez króla Czech, którym był wówczas Ferdynand
    Habsburg, ale sam fakt, że istniał, dawał mieszkańcom podstawy do
    roszczeń w razie prób narzucenia im jakichś ograniczeń. Król Ferdynand,
    który był jednocześnie cesarzem, zwlekał z potwierdzeniem Wielkiego Przywileju
    całe trzydzieści lat. To wiele mówi o wadze tego dokumentu. Wiele mówi też o nim jego potoczna nazwa, której historycy używają do dziś -
    śląska konstytucja.
    Nie wiem, czy było w ówczesnej Europie miejsce, gdzie stosunki rodzinne,
    własnościowe i feudalne byłby bardziej skomplikowane niż na Śląsku.
    Śląsk po śmierci króla Węgier Macieja Korwina był nadal częścią
    Czech. Podlegał Władysławowi Jagiellończykowi, o którym w Polsce zwykle
    się nie mówi, ponieważ kilka nawet słów na jego temat łamie z miejsca
    cały mit jagielloński, którym żyły pokolenia, a który teraz nieco przybladł,
    ale odkurza się go jako tę najświetniejszą część dziejów narodowych.
    Nie można jednak uciekać od prawdy, choćby była bolesna. Kim był
    Władysław Jagiellończyk? Zwykle używa się do opisywania króla takiego
    oto eufemizmu: był człowiekiem słabego charakteru. Cóż to znaczy w praktyce?
    Bez przerwy, jak wszyscy Jagiellonowie, potrzebował pieniędzy. Rządząc
    dużym królestwem, a potem dwoma dużymi królestwami, nie potrafił
    wycisnąć z nich więcej niż ze swojego księstwa Opolskiego pozyskiwał
    książę Jan. W dwóch bogatych i dobrze zorganizowanych królestwach,
    z których jedno - węgierskie było bez przerwy zagrożone przez Turków,
    rządził człowiek, któremu brakowało na opłacenie własnych woźniców.
    Miasta śląskie wygrywały różne słabości króla, podobnie jak książęta.
    Tylko książę Jan z Opola prowadził w miarę niezależną politykę gospodarczą
    i niczego od króla nie chciał. Zapewne powodem było nie tylko
    to, że zawsze miał pieniądze. Książę Jan miał cały czas w pamięci śmierć
    swojego brata Mikołaja na rynku w Nysie i znając doskonale stosunki pomiędzy
    królem a miastami oraz innymi książętami, trzymał się od dworu
    z daleka. Opolczyk nie był popularny na Śląsku, był zbyt bogaty, zbyt
    skuteczny i zbyt sprytny. W młodości na dodatek wraz z bratem został
    zmuszony do udzielenia poparcia okupującym Śląsk Węgrom i nie wyszedł
    na tym najgorzej, ale nie zyskał przez to przyjaciół wśród innych książąt
    śląskich.
    Czego by się książę Jan nie tknął, rzecz ta natychmiast zamieniała
    się - jeśli nie w pieniądze, to w jakąś widoczną i budzącą zazdrość korzyść.
    Udzielał pożyczek i przejmował zastawy za niezapłacone zobowiązania.
    W dodatku zastawy te, całe księstwa lub ich fragmenty, natychmiast
    zaczynały przynosić dochód. Dzierżawił huty i kopalnie. Pobierał myto
    i opłaty za handel. Słowem wyciskał grosz ze wszystkiego. Jak mówi stare
    przysłowie - nawet z kamienia.
    W dodatku nie miał dzieci. Wszystkie te okoliczności sprawiały, że musiał
    się bardzo pilnować. Król Władysław był może słabym człowiekiem,
    ale chętnie słuchał rad silniejszych i bardziej zdecydowanych. A kiedy już
    ich wysłuchał, mówił dobrze. Potem zaś leciały głowy ścinane w montowanych na chybcika procesach, zdarzały się dziwne zgony w operetkowych okolicznościach i wszystko układało się tak, jak to sobie wymarzyli w zaciszu
    swoich komnat i sypialni królewscy klienci. Król ponadto popierał
    ekspansję Hohenzollernów na Śląsk. Najbardziej zaś popierał synów swojej
    siostry Zofii wydanej za mąż za margrabiego Fryderyka von Ansbach
    - Georga i Albrechta. Tego samego Albrechta, który złoży potem hołd
    w Krakowie jego bratu Zygmuntowi.
    Ekspansja Hohenzollernów na Śląsk była przedsięwzięciem przemyślanym
    od początku do końca. Nie sposób uwierzyć w to, co pisze Zygmunt
    Boras w książce „Związki Śląska i Pomorza Zachodniego z Polską w XVI
    wieku" „Ubogie księstwo (Ansbach we Frankonii, dziś Bawaria) nie starczyło
    dla licznego rodzeństwa i dlatego starał się ojciec tak pokierować losami
    swych synów, by na obcych dworach szukali drogi do kariery politycznej"...
  • @interesariusz z PL 13:36:22
    Co by za wiele nie rozwlekac temu, poprzez mieszanie składkowego NFZ z opieką społeczną- tak na marginesie są miliony osób, które korzystają z usług NFZ jak z opieki społecznej, czyli nie płacą składek, nie sa bezrobotnymi a są tam ubezpieczeni- to taka moja wrzutka o czym dlaczego jest w nim ciągle za mało pieniędzy, a krzyczą o tym ci, którzy będą tej darmowości dla milionów bronić.
    Obecnie zmeiniło sie to w ten sposób, że podobno płaci za nich państwo z budżetu, ale wydaje mi się, że płaci ono jakoś ryczałtowo, mniejsza z tym...
    Jakby nie płaciło, mozna je bez żadnych problemów doliczyć do systemu opieki społecznej, chociaz oficjalnie i formalnie te pieniądze nie będa policzone jako pomoc społeczna.

    Analogicznie z dopłatami do hektara, które formalnie nie są zaliczane do pomocy społecznej, a de facto są.

    Tak więc, gdy juz wiemy co nie jest formalnie pomocą społeczną, proponuję by każdy sprawdził ile w jego gminie wydaje się pieniędzy na pomoc społeczną.
    Niech sobie kazdy sprawdzi u siebie, nie jest to żadną tajemnicą, ja kiedys bardzo ale to bardzo się zdziwiłem, gdy sie o tej gigantycznej kwocie w budżecie gminnym dowiedziałem.
  • @Bibrus 15:30:25
    to jest właśnie liberalne podejście do życia,

    z jednej strony np. wyłudzić ofiary na biednych, albo wprowadzić prawo o ich dotowaniu,

    a potem się obłowić na rzekomej pomocy biedakom, skrzętnie sprzyjając, aby było ich jak najwięcej.

    Przecież jest swoboda umów, frajerzy mogą wpłacać datki, dobrowolnie, rzecz jasna, a biedacy mogą skorzystać z pomocy też dobrowolnie, jak im nie pasi, to won, a pomagier przecież ma pensję bez względu na to, czy ten biedny z pomocy skorzysta.
  • @interesariusz z PL 15:31:34
    "został zawarty drogą przyzwolenia, aby człowiek praktycznie nie był w stanie oskarżyć piekarza o złamanie zęba."
    ____________________

    Robisz sobie jaja po prostu.

    Przepraszam, ale -to tak ogólnie- trudno dyskutuje się z ludźmi, którzy np. nie zorientowali sie, że opieka społeczna to nie to samo co opieka medyczna.
  • Przepraszam że wstawiam offtopic, ale temat jest bardzo ważny:
    Drodzy Przyjaciele,

    Na odbywającej się właśnie konferencji ONZ w Dubaju, autorytarne reżimy usiłują wprowadzić w życie międzynarodową umowę, która oznacza regulację i nowe rządowe uprawnienia związane z ograniczeniem wolności w Internecie -- jeśli wejdzie w życie, połączenie internetowe zdrożeje, spowolnieje, a jego niezależność zostanie zagrożona. Pozostały nam tylko dwa dni by powstrzymać te zmiany.

    Internet to wspaniały przykład pot? ?żnej siły społecznej -- pozwalającej nam pozostać w stałym kontakcie, swobodnie wypowiadać nasze opinie i wywierać presję na naszych przywódcach jak nigdy wcześniej w historii. Jest to możliwe głównie dzięki temu, że do dnia dzisiejszego Internet jest zarządzany przez użytkowników i organizacje pozarządowe, nie przez rządy. Jednak kraje takie jak Rosja, Chiny czy Zjednoczone Emiraty Arabskie proponują rewizję Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych ITR by podporządkować Internet swojej kontroli-- co doprowadzi do tego, że sieć zostanie podporządkowana interesom rządów, a my, użytkownicy, nie będziemy już mieli wpływu na jej kształt. Tim Berners Lee, jeden z "ojców założycieli Internetu" ostrzega, że może to oznaczać cenzurę Internetu i naruszenie naszej prywatność. Jeśli jednak sprzeciwimy się wspólnie tym nowym postanowieniom możemy powstrzymać tę próbę przejęcia Sieci.

    Wcześniej powstrzymaliśmy już kolejne p róby ataków na wolność Internetu, teraz również możemy zwalczyć tę kolejną, zanim ostateczny tekst umowy wejdzie w życie. Rośnie opozycja sprzeciwiająca się nowej ITR -- podpisz petycję wzywającą rządy do trzymania się z daleka od naszego wspólnego Internetu! Potem pomóż nam nagłośnić tę sprawę -- jeśli uda nam się zebrać ponad milion podpisów, petycja trafi do rąk własnych delegatów na tej przytulnej konferencji:

    http://www.avaaz.org/pl/hands_off_our_internet_i/?tPJdcdb

    Konferencja w Dubaju w sprawie ITR (International Telecommunication Regulations) została zorganizowana przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU), organizację wyspecjalizowaną ONZ. Zazwyczaj te spotkania nie przyciągają tyle uwagi, ale tym razemRosja, Chiny, Arabia Saudyjska i inne kraje usiłują wykorzystać tę okazję do zwiększenia rządowej kontroli nad Internetem. Prop onowane rozwiązania oznaczałyby ograniczenie internetowego dostępu, ograniczenie prywatności, legitymizację monitoringu czy opłat za umieszczanie treści online.

    Obecnie Internet nie podlega żadnej centralnie sterowanej kontroli, ale wiele organizacji pozarządowych pracuje nad tym by pokojowa koegzystencja przeróżnych technicznych, komercyjnych i politycznych interesów pozwalała na nieograniczony dostęp do cyberprzestrzeni. Obecny model bez wątpienia nie jest pozbawiony wad. Dominacja Stanów Zjednoczonych i rosnące znaczenie korporacji wskazują na potrzebę reform, te nie mogą jednak być dyktowane przez instytucję zrzeszającą jedynie przedstawicieli rządów. Powinny być rezultatem otwartych i przejrzystych konsultacji publicznych -- stawiając interes nas, użytkowników, w centrum swoich rozważań.

    ITU to bardzo ważna instytucja -- dzięki jej staraniom wiele krajów, które wcześniej nie było na to stać, może dziś korzystać z bezpi ecznego połączenia internetowego -- nie jest jednak właściwym organem do dyktowania zmian dotyczących funkcjonowania Internetu. Upewnijmy się, że nasz Internet pozostanie wolny i że zarządzać będą nim użytkownicy , pokażmy ITU i całemu światu, że nie będziemy się spokojnie przyglądać kolejnym atakom na wolność Internetu. Kliknij poniżej by podpisać po czym prześlij e-mail poniżej do znajomych i rodziny:

    http://www.avaaz.org/pl/hands_off_our_internet_i/?tPJdcdb

    Członkowie Avaaz jednoczyli się już wcześniej w obronie wolności Internetu. Ponad 3 miliony z nas opowiedziało się za wstrzymaniem amerykańskiej propozycji ustawy, która pozwalałaby władzom zamykać strony internetowej. W UE, Parlament Europejski wysłuchał naszego apelu (2,8 min podpisów) i odrzucił ACTA. Teraz ponownie musimy przeciwstawić się kolejnemu zagrożeniu

    Z nadzieją,

    Pascal, Ian, Paul, Luca, Caroline, Ricken, Kya wraz z całym zespołem Avaaz

    ŻRÓDŁA:

    Wojna o kontrolę nad internetem: Rządy dążą do zalegalizowania kontroli państwa nad siecią (Polska)
    http://www.polskatimes.pl/artykul/714879,wojna-o-kontrole-nad-internetem-rzady-daza-do,id,t.html

    ONZ szykuje cenzurę internetu? Głosowanie za kilka dni (TVN 24)
    http://www.tvn24.pl/internet-hi-tech-media,40/onz-szykuje-cenzure-internetu-glosowanie-za-kilka-dni,290890.html

    Rządy chcą położyć łapy na internecie? Wrzawa wokół międzynarodowej konferencji w Dubaju (Gazeta)
    http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,12935418,Rzady_chca_polozyc_lapy_na_internecie__Wrzawa_wokol.html
  • @Krzywousty 05:44:59
    Czy znane jest Panu takie pojęcie jak MORALNOŚĆ ? Sądząc po notatce nie.
    Otóż donoszę Panu że opinie autorki tekstu o którym dyskutujemy podziela wielu ludzi na świecie. I to nie od dzisiaj. Wynika ona nie tylko z moralności ale właśnie z ciągnionego rachunku ekonomicznego.
    Właśnie ci ludzie widzący dalej niż czubek własnego nosa i potrafiący liczyć stworzyli idee BEZWARUNKOWEGO DOCHODU PODSTAWOWEGO.
    Podstawą rozumowania jest fakt że dzięki (szeroko rozumianemu) uprzemysłowieniu bezrobocie przestaje być z WYBORU.
    Staje się ono stałym i nieodwracalnym zjawiskiem społecznym. Często NIEZAWINIONYM przez osoby które dotknęło. Ponieważ z powodu oporu (głównie pracodawców) trudno jest skrócić czas pracy i się nią podzielić, nie sposób też zabezpieczyć dla wszystkich miejsca pracy. Od wielu lat szukano rozwiązania problemu. Stworzona opieka socjalna jest nie wydajna a przede wszystkim nieefektywna. Środki na nią przeznaczone przejadane są przez biurokracje system tworzący. Zauważono to w wielu państwach. To że bezwarunkowego dochodu podstawowego jeszcze nie wprowadzono powszechnie (w całości) leży głównie w oporach psychologicznych.Faktycznie istnieje on w wielu krajach przybiera tylko inną nazwę. Wybitni ekonomiści w tyn Milton Fridman udowodnili że stać na ten system nawet kraje uważane za biedne. Ostatnio nad wprowadzeniem go w życie głosować w referendum będą bogaci Szwajcarzy ale pamiętajmy że na powszechny system emerytalny zdecydowali się jako pierwsi też nie najbiedniejsi Niemcy. Miejmy nadzieje że tym razem to Szwajcarzy będą stanowić pierwszą kostkę domina.
  • @Bibrus 15:30:25
    "doskonale widać w Urzędach Pracy,gdzie są dziesiątki pomieszczeń w tych pomieszczeniach setki komputerów i tyleż stołków pod siedzeniami urzędników mielących kawę i problemy bezrobotnych."
    ___________________________________

    Oni rozwiązują, ale swoje problemy socjalne.
  • @@@
    Musze karmić konie. Wrócę i odpowiem wszystkim.
  • @OHV 12:45:35
    Oczywiście że nie wszystkie programy pomocy społecznej są głupawe. Chwała tym wszystkim ludziom którzy nierzadko w bardzo trudnych warunkach niosą pomoc tym naszym Rodakom którym niestety nie powiodło się. Sens mojego wpisu był taki, że jeżeli rzeczywiście intencja Państwa byłaby walka z biedą, to główne duże pieniądze byłyby kierowane na edukację i porządna pomoc w starcie w życie zawodowe, czyli np wysokie ulgi na rozkręcenie własnego biznesu, bo na razie nie można liczyc że jakiś zbawczy kapitał czy państwo stworza miejsca pracy. Oni nie muszą stwarzac tych miejsc pracy, niech tylko nie przeszkadzają tym którzy je sami sobie tworzą. A jak widac działania są wręcz odwrotne. Finansowanie porządnej edukacji pozostawia się zainteresowanym czyli rodzinom uczniów i studentów. Skutki już widac po kolejakch przed MOPSami
  • @alf 15:48:14
    "Podstawą rozumowania jest fakt że dzięki (szeroko rozumianemu) uprzemysłowieniu bezrobocie przestaje być z WYBORU."
    _____________________________

    To nie jest prawda.
    Są kraje uprzemysłowione o notorycznie niskim i o notorycznie wysokim bezrobociu, zaś kraje nieuprzemysłowione niemal wyłącznie o wysokim i bardzo wysokim bezrobociu. A nawet mozna zauwazyc zjawisko odwrotne, że w etapie uprzemysławiania bezrobocie drastyczne spada, tworząc tzw. kierunki migracji z obszarów nieuprzemysłowionych do uprzemysłowionych.

    Zatem podstawa rozumowanie jest oparta na kłamstwie, czyli "idee BEZWARUNKOWEGO DOCHODU PODSTAWOWEGO" sa z gruntu wadliwe.
  • @sigma 15:17:03
    Rany Boskie! Co się z ludźmi wyrabia?
    Dobrze wiem, że Iza, ty, no i ja biegamy i pomagamy, gdzie się da. A tu się zaleca ludziom zdychać pod płotem. Jak nieudacznik, to sam sobie winien. Frajer. Co to jest? Liberalizm? w żadnym wypadku. To czysty nazizm lub komunizm. Ludzie, bez serca, bez empatii, pełni pogardy i bez współczucia. To mentalne kalectwo. Ja tego nie jestem w stanie pojąć.
  • @OHV 15:33:40
    zdaje się, że różnimy się następująco

    ja chcę płacić na ZUS, ale buntuję się przeciwko marnowaniu przez niego pieniędzy,

    a Ty chcesz zlikwidować ZUS, bo twoim zdaniem, zawsze będzie marnował pieniądze,

    tyle, że w twoim systemie dla słabych nie będzie żadnego ratunku, aby przeżyć, będą musieli spełniać najbardziej wyuzdane zachcianki darczyńców.
  • @Jan Paweł 15:55:49
    "czyli np wysokie ulgi na rozkręcenie własnego biznesu"
    _________________

    Jakby tu napisać krótko a zrozumiale...
    Otóż, takie zdanie jest juz pokłosiem tego złego myślenia, które jest obecnie standardem, bo wyraża ono ideę socjalistyczną, czyli 'zachęćmy, dajmy ulgę, niech wejdzie w to, a potem będzie go doić ile wlezie'
    Nie. To jest fatalne myslenie, żadnych ulg, opodatkowanie standardowo ma byc już takie jak w tej uldze.

    Może dobrym przykładem będzie kraj z którego pochodzi inwestor NE, może warto sprawdzić jak tam to wygląda, a jest to z Nową Zelandią kraj znany jako jeden z najbardziej przyjaznych biznesom. Warto sprawdzić jak tam w tym liberalnym landzie wygląda państwowa emerytura na starość.

    Łatwo możńa zrobić eksperyment myslowy, czy Opara w gospodarczo-prawnych realiach 3RP rozwinąłby coś takiego jak w Australii? Dorobił by się?
  • to rachunek naciągany, a nie ciągniony
    Większość, powtarzam większość (90%) bezdomnych to osoby, które to robią z wyboru, albo z powodu nałogu. Czasem jedno i drugie jednocześnie.
    Dzisiaj obserwowałem kolejkę po darmowe obiady wydawane przez jakieś stowarzyszenie katolickie. Na około 30 osób w kolejce, może 6-7 wyglądało po prostu na ubogich (a nawet, co mnie zdumiało, niezupełnie ubogo), a reszta prezentowało typowe twarze ochlaptusów.
  • @alf 15:48:14
    Oto rozsądny głos.

    Pozdrawiam
  • Mam koleżankę - eks pracownicę MOPSU. Dziewczyna po studiach poszła
    pracować z ideami pomocy tym wykluczonym, najuboższym itp itd. Po 3 latach pracy w MOPSIE ze zwolennika państwa opiekuńczego stała się radykalnym zwolennikiem "dzikiego kapitalizmu" bez żadnej socjalnej opieki.
    Raz przy okazji jednego spotkania wyrzuciła z siebie szczerze: w 90% przypadków nie zasługuje na jakąkolwiek pomoc. Bo klientami MOPSU są zazwyczaj lenie, krętacze i zwykłe menele. Miała pod swoją opieką taką jedną rodzinę: 12 osób mieszkających w M4, babcia, dziadek, mamuś, tatuś, troje dzieci (dorosłych) plus ich żony i dzieci. ŻADNA, powtarzam, ŻADNA z nich nie pracowała a żyła korzystając SKUTECZNIE z pomocy socjalnej. Nikomu się nie chciało iść do roboty. Gdy wspominała o nich, dostawała mówiąc szczerze białej gorączki.
    Raz przez całe 3 lata swojej miała przypadek, który zasłużył na pomoc - pięcioosobowa rodzina, w której była chora mama (jakieś raczysko), a ojciec uległ wypadkowi samochodowemu, który zakończył się wózkiem inwalidzkim. Ogarniała ją złość na myśl tej rodzinki, wspomnianej powyżej, a widząc tu taką ludzką tragedię. Sprawa się tak zakończyła, że dała znać proboszczowi parafii, gdzie mieszkała ta rodzina - Kościół zajął się pomocą na dłuższy etap.
    Wszystkie inne przypadki, to w jej ocenie było tylko i wyłącznie wyłudzanie pieniędzy z budżetu.
    Rzuciła tą robotę w cholerę, bo nie mogła patrzeć na tych "klientów". Zajęła się wolontariatem wśród osób chorych na schizofrenie.
    Czy państwo naprawdę musi być "opiekuńcze"?
  • @interesariusz z PL 16:07:39
    "ja chcę płacić na ZUS, ale buntuję się przeciwko marnowaniu przez niego pieniędzy,

    a Ty chcesz zlikwidować ZUS, bo twoim zdaniem, zawsze będzie marnował pieniądze,

    tyle, że w twoim systemie dla słabych nie będzie żadnego ratunku, aby przeżyć, będą musieli spełniać najbardziej wyuzdane zachcianki darczyńców."
    ___________________________________

    Przyjmij za pewnik słowa jednego z prezesów ZUSu, sprzed paru lat, że 40% strumienia finansowego w tej firmie idzie na uprzywilejowane świadczenia.
    Przyjmij za pewnik takie dane, że blisko połowa mężczyzn nie dozywa emerytury.
    Przyjmij za pewnik to, że na przeciągu 20 letniej historii w 3 RP ta instytucja zawsze była na ogromnym minusie, ów minus był pokrywany z budzetu państwa w postaci emisji obligacji, stad też cały dług jaki mamy obecnie powstał z tej przyczyny. Obecnie na same odsetki musimy wydawać 30-40mld złotych rocznie, jak ktoś policzył tyle wpływa (jeśli dobrze pamiętam) z podatku dochodowego.
    Kiedyś grzebałem sobie w danych i gdyby nie deficyt ZUS i KRUS mielibyśmy w 3 RP corocznie mniej lub więcej ale zrównoważone budżety.
    Przyjmij za pewnik, że KRUS to jest instytucja urzeczywistniająca Jezusowe rozmnożenie chleba, czyli na kazdą złotówke która wpływa jako składka, wypłacanych jest 7-8zł świadczeń, przy czym ilość wpłacajacych i pobierającyh jest sobie mniej więcej równa.
    Przyjmij za pewnik, że 'u zyda' sa zadłużone dzieci, które jeszcze sie nie narodziły, nie ma ich na swiecie a juz są sprzedane w niewolę długu, jak niewolnicy.

    I w coś takiego wierzysz?
  • @OHV 15:42:17
    nie to samo, ale, biednym opiekę medyczną musi ufundować opieka społeczna.
  • @Jan Paweł 15:44:46
    no właśnie, czy mamy pozwolić Chinom na obronę przed propagandą nowej religii, tj. amerykańskiego stylu życia, czy też nie ?

    No bo że korporacjom, kapitałowi, itp. pozwolimy kontrolować internet, to jest rzecz oczywista. Tym bandziorom nie damy rady.
  • @Jan Paweł 15:55:49
    co ty wypisujesz ?
    środki na edukację i pomoc w starcie życiowym ?

    po co ? Najpierw trzeba stworzyć szansę, aby w ogóle działalność gospodarcza była opłacalna.

    Czyli wygrać wojnę ekonomiczną, być może posługując się wątpliwymi metodami, podstępem, oszustwem, itd.

    Potem dopiero można myśleć o innych inwestycjach.
  • @OHV 15:59:36
    są zdrowi biedacy, co więcej, bombę A w Hiroszimie przeżyli głównie biedacy, stąd wniosek, że najlepszym środkiem do utrzymania dobrego zdrowia i kondycji jest bieda.

    A więc trzeba strzyc tych wszystkich frajerów dla ich własnego dobra.
  • @jazgdyni 16:04:00
    czyli nazim i komunizm to to samo.

    Praktykanci jednego i drugiego posunęli się do ludobójstwa, czy to jednak zrównuje te ideologie ?
  • @OHV 16:12:42
    wyjątkowo się zgadzam, częściowo, żadnych promocyjnych ulg, ale trwałe podstawy, aby się opłacało gospodarować. A to tylko będzie na "wolnym rynku" możliwe wtedy, gdy podatek będzie rósł z wielkością przedsiębiorstwa.
  • @Karluum 16:29:36
    jak taka nienawistnica mogła pójść do MOPSU ?
  • @OHV 15:59:36
    Jeżeli do krajów uprzemysłowionych zaliczymy Koreę Północną to faktycznie bezrobocie z wyboru tam nie występuje. Wszędzie po za państwami komunistycznymi jest to problem permanentny,różnice polegają tylko na skali. Rozwój techniki (robotyzacja oparta o elektronikę) tylko problem pogłębia.
    Utrzymywanie takiego stanu rzeczy sprzyja tylko jednej grupie społecznej, czyli właścicielom środków produkcji tworząc rynek pracy na którym mogą dyktować warunki.
    Kierunki migracji są bez znaczenia bo nie szansa pozyskania pracy ale właśnie socjal jest magnesem.(lepiej żyć nawet skromnie za granicą niż zdychać z biedy w własnym kraju) Polska emigracja do GB jest tego najlepszym przykładem.
    Niewielu ludzi zechce z własnej woli żyć z BEZWARUNKOWEGO DOCHODU.
    Przymiotnik "podstawowy" nie znalazł się tutaj bez podstawy.
    Dochód podstawowy ma wystarczyć na minimum potrzebne do samodzielnej egzystencji (dach nad głową, skromne wyżywienie) ale w niczym nie ogranicza prawa do pozyskiwania środków z pracy.
  • @OHV 16:33:48
    Tak, ZUS to syf, tak samo jak polski nierząd,
    a jest syfem, i zus, i nierząd, bo właściciel, czyli społeczeństwo, mu na to pozwala.

    Niemoralność, nieefektywność, złodziejstwo i głupota ZUSu jest odzwierciedleniem mentalności społeczeństwa.

    Ale nie mogę pozwolić, aby ZUS zniknął, bo wtedy będę bezpośrednio na łasce tego społeczeństwa, jak wyżej.
  • @Karluum 16:29:36
    I w tym cały problem . Obecny system opieki promuje cwaniactwo, umiejętność wyciągania. Ludzie wartościowi rzadko ujawniają się z biedą która ich dotknęła. Najlepiej to widać przy śmietnikach.
    Pod osłoną ciemności, skrycie przerzucają ich zawartość podczas gdy zwolennicy wina marki wino robią to otwarcie.
    Cwaniactwo zawsze denerwuje, problem w tym że bezrobocie idzie w miliony ! Pani uważa że to wszystko leniwcy i cwaniacy ?
  • @alf 17:05:03
    Kłamiesz, kłamiesz i jeszcze raz kłamiesz.

    Są kraje uprzemysłowione o b.niskim i stałym bezrobociu w okolicach naturalnej stopy bezrobocia:

    okolice 4% to
    Japonia, Chiny, Dania, Szwajcaria, Norwegia, Austria, Korea ale Południowa,

    Okolice 5% to
    Australia, Tajwan, Meksyk, Zachodnie Niemcy

    W okolicach 5-6% przez wiele długich lat były USA, obecnie zwyżkują, ale zapewne wrócą do starego poziomu po przejściu socjalizmów Obamowskich

    Wśród wyżej wymienione są główne potęgi światowe!!!

    Masowe migracje do uprzemysłowionych krajów z nieuprzemysłowionego obszaru to masowe migracji z terenów Rzeczypospolitej do USA na przełomie i na poczatku wieków, niedawne tureckich robotników do RFN, imigrantów z kolonii brytyjskich na Wyspy.
  • @interesariusz z PL 16:51:17
    Czemu nienawistnica. Normalna osoba, z ideałami po studiach. Ale z takimi menelami to nawet święty Antoni nie wytrzyma. Z ich postawami roszczeniowymi - bo mi się należy.
    Chciała pomagać - zrozumiała, że MOPSie nie da się i zajełą się pomocą ludziom chorym na schizofrenię.
    Co robi z niezłym skutkiem.
  • @interesariusz z PL 17:20:40
    Pisze Pan "ZUS to syf".
    Zadam za tym pytanie. KTO SPOWODOWAŁ ŻE MAMY DZIURĘ W BUDŻECIE ZUS ???

    Podpowiem - komuszki !!!

    I następne, czym miano tą "dziurę" zasypać.

    Też podpowiem - PRYWATYZACJĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    I jeszcze jedno - zasypali ? Jak to kto? LIBERAŁOWIE.
  • @Karluum 17:42:53
    może tym nienawistnikiem jesteś Ty, a nie ona. Ostatecznie czytałem twoje słowa.

    To, że ludzie są różni, to wiemy. Ale wniosek, że nie należy pracować w MOPSie z powodu jakiś tam patologicznych zachować PODOPIECZNYCH jest nieuprawniony. (co innego gdyby powodem odejścia były wewnętrzne regulacje MOPSU),

    no i jakim prawem owa osoba oceniała, komu się opieka należy, a komu nie.

    To możemy oceniać my, którzy na to dajemy kasę.
  • @OHV 17:39:13
    5% bezrobocia w... Meksyku? No, chyba, że praca przy handlu narkotykami też się liczy...
  • @alf 17:44:25
    Zrób Pan sobie tabelkę z ostatnich 21 lat, w jednej kolumnie deficyt budżetowy w danym roku, w drugiej dotacja z budżetu do ZUS i KRUS w danym roku. w Trzeciej kolumnie wynik odejmowania. Pod spodem suma z trzeciej kolumny.
    Wszystkie dane sa dostepne w internecie.

    Przykładowo w 2011 roku deficyt wyniósł 25mld zł.
    Dopłata do zus i krus to 66+16mld zł=82 mld zł

    Co to znaczy? Ano jak na dłoni widać, że gdyby nie dopłata do 'socjalistycznych zdobyczy' mielibyśmu w kryzysowym roku -uwaga uwaga- nadwyżkę budżetową w wysokości 57mld zł!!!

    Dobrodzieju 'jazgdyni', wystarczyłoby na zimowe kurtki dla dzieci?

    Ale to nie wszystko, gdyż te 25mld zostało zamienione na wieloletnie obligacje rządowe, z niezłym porcencikiem, czyli ci którzy się nie nardzoli spłacą to z odsetkami.

    Ale to nie wszystko, gdyż wysokie opodatkowanie pracy generuje wysokie bezrobocie, wysokie bezrobocie to niskie pensje, a dodatkowo te niskie pensje sa obłozone 44% podatkiem, czyli sa jeszcze mniejsze.
    Efekt, można miec legalną pracę, a byc zakwalifikowanym do zyjących w ubóstwie. Więc jest masowa demoralizacja społeczeństwa, bo wielu zapyta 'a po co w takim razie pracować?'

    By było smiesznej, ci którzy będą was ściagac za niezapłacony zus i nie tylko, czyli sądownictwo i policjanci, do tego zusu nie należą.
    Rozumiecie? Nie należą, nie chcą w tym złodziejstwie uczestniczyć, a wy tutaj gardłujecie za tymi instytucjami.
  • @OHV 18:50:50
    zapomniałeś tylko napisać, o ile by wzrosła nadwyżka budżetowa, gdybyśmy zaniechali spłacania zagranicznych długów.
  • @interesariusz z PL 18:56:38
    Jesteś odporny na argumenty az trudno uwierzyć, że umiesz pisać. Podałem schemat jak ten dług powstawał na przeciągu 21 lat za przyczyną dwóch instytucji opartych na klamstwie zwanym 'solidarnoscią międzypokoleniową' .
    Tak sie kumulował. Tak wygląda zderzenie demagogii z twardymi faktami oraz skutki uboczne, czyli 'pracujesz legalnie i zyjesz w ubóstwie'.

    Sam koszt funkcjonowania zusu to 3,7mld, a duzo mniejszego krusu to aż 0,9mld zł.
  • @OHV 19:13:14
    ja nie bronię przekrętów w ZUSie i jego nieefektyności,

    ja bronię konieczności istnienia ZUSu, a Ty negujesz,

    i co z tego twojego wywodu ma wynikać ?
    że gdy nie spłacać długów, to byłby człowiek bogarszy ?
  • @interesariusz z PL 17:49:20
    Pracownik MOPSu przeprowadza tzw. wywiad środowiskowy i wypełnia ankietę składającą się z 349 pytań i na jej postawie przyznawana jest opieka albo i nie.
    Wniosek z moich wypowiedzi jest JEDEN: MOPS jest do likwidacji bo nikomu normalnemu on nie służy - jedynie menelom i biurokracji.
  • @OHV 18:50:50
    Szansa na likwidację ZUSu była na początku lat 90tych, gdyby pieniądze z prywatyzacji (nie mówię o sposobie jej przeprowadzenia) poszły na fundusz emerytalny a nie na zostały przejedzone.
    Teraz nie ma czego już sprzedawać by pokryć zobowiązania emerytalne...
  • @Karluum 20:15:26
    Szanse na likwidację zusu ciagle są wysokie (nadmierny optymizm z uwagi na mentalność kliencką mnóstwa Polaków), gdyż dopłaty z budżetu do tej instytucji ROSNĄ Z KAŻDYM ROKIEM.
    Teraz doszedł wzrost wieku emeytalnego, co spowoduje, że już pewne 50% mężczyn nie dozyje wieku emerytalnego.

    Szanse te znacznie wzrosły po odkryciu gazu łupkowego, gdzie zyski z tego surowca mogłyby spokojnie pokryć roszczenia tym którym wmówiono, że odkładają tam pieniądze.

    Reasumując.
    Opcja zerowa jest bardziej prawdodpobna niz na poczatku lat 90.
    Jestem zwolennikiem wariantu australijskiego czy też amerykańskiego, znanego też w UK, że jest tylko jedna podstawowa emerytura/renta państwowa, tzw. socjalna, reszta zależy od indywidualnego zapatrywania się obywatela.
  • @OHV 20:29:25
    Tak na marginesie.
    Paradoksalnie taki wariant został juz zaproponowany przez ten rząd,a bardziej w tym rządzie, chociaż większość znawców tematu nie ma o tym zielonego pojęcia. Niestety tak wygląda 'znawstwo znawców' o mocnej ale ultra krótkiej pamięci.
    Odgadnie ktoś o jaki pomysł chodzi i kto jest jego autorem?
  • @OHV 18:50:50
    Śmieszy mnie taki tok rozumowania.
    Pozornie jest on prawidłowy tyle że opisuje SKUTKI.
    Pan nie rozumie że więź międzypokoleniowa została PRZERWANA.
    Pieniądze w ZUS były. Państwo je zabrało i zobowiązało się sukcesywnie zobowiązania spłacać. To robota komuchów.
    Po 1989 przekonywano nas że "dziura" zostanie zasypana prywatyzacją.
    Nic takiego nie miało miejsca.
    Majątek ROZKRADZIONO, stąd dopłaty z budżetu. To robota komuchów i nowych. Tych od grubej kreski.
    Dodatkowo całe pokolenie uczyniono "wolnym" wysyłając je na emigracje.
    Też łożą na ZUS tyle że angielski.
    Gdzie tutaj wina ZUS?
    I jeszcze jedno, ci którzy zus-u nie płacą nie o tym decydowali. To dodatkowy argument przekonywania że tylko z nami. A MY ZA TO I TAK PŁACIMY.
  • @alf 20:37:23
    Piszesz nonsensy, że aż szkoda komentować.
    Możesz swoje pisanie zaliczyć do tzw. aktów wiary.

    Wyjasnię tylko, że jedyna więź międzypokoleniowa istnieje w rodzinie, tak ogólnie: syn-ojciec-dziadek.

    W społeczeństwie nie ma i nigdy nie było żadnej solidarności miedzypokoleniowej, bo w społeczeństwie nie ma pokoleń, istnieją zdefiniowane li tylko roczniki (jak w szkole), natomiast w oszukańczym zusie istnieją tylko wpłacający i pobierający, choćby nawet wpłacający miał 64 lat a pobierający 44 lat, czyli teoretycznie mógł być jego synem.

    System zbudowany na fundamentalnym kłamstwie zawsze będzie nieefektywny i oszukańczy.
  • @OHV 13.13.32
    Każda instytucja ma swój regulamin. Co nie znaczy, że jest on mądry i do zaakceptowania. Do szpitala też idzie Pan dobrowolnie. Przecież nikt nie każe się Panu leczyć, ani leczyć dzieci. W szpitalach pediatrycznych za PRL nie można było na przykład zostać z dzieckiem na noc. Rodzice protestowali. Też im mówiono " patrz punkt 1" . Ale nie wszyscy zarządcy szpitali okazali się idiotami. Zrozumieli jakie szkody przynosi dzieciom osamotnienie w chorobie i jak pomaga w terapii obecność rodziców. Dla personelu szpitala regulamin z czasów PRL był najwygodniejszy. Byli poza wszelką kontrolą.
    Podobnie dla personelu noclegowni najwygodniejszy jest ich regulamin. Ale są oni tylko najemnymi pracownikami niskiego szczebla. I są pod kontrolą społeczną.
  • @Bibrus 15.30.25
    Właśnie to twierdzę, ze te programy wychodzenia z bezdomności, opieki nad odebranymi bezprawnie dziećmi są bez sensu i przynoszą korzyść urzędnikom nie przynosząc pomocy potrzebującemu. Nic mnie nie obchodzi czy ktoś ukrywający się za pseudonimem jest dobrym czy złym człowiekiem. I wcale tu nie biadolę . Jeżeli twierdzę, że jakieś rozwiązanie byłoby lepsze od innego- jest to rzeczowa propozycja. Czasami trzeba sobie coś uświadomić. Czasami trzeba czytać ze zrozumieniem, żeby nie wpadać w odwieczne stereotypy. Jestem całkowicie przeciwna bezsensownej pomocy. Na przykład kupowania komputera bezrobotnej a przedtem posyłania jej na kurs. Nigdy nie osiągnie poziomu gwarantującego jej pracę, a zarabia tylko organizator szkoleń. Chodziło mi tylko o to żeby nie stwarzać problemów, których rozwiązanie będzie niezwykle kosztowne. Chodzi mi o to żeby trochę myśleć, zamiast powielać klisze. To nie do Pana oczywiście i pozdrawiam.
  • @t-rex
    Dam inny przykład nie stosowania rachunku ciągnionego. Amputacja stopy cukrzycowej kosztuje około 4000. Leczenie zachowawcze 12 000. Tak przynajmniej twierdzi dr. Karnafel - ordynator oddziału na Banacha. W Większości szpitali ze względów oszczędnościowych stosuje się amputację. Oszczędzając 8000 produkuje się inwalidę. Czy trzeba wyliczać społeczne koszty takiego postępowania? Choćby to, że w większości zawodów chory dostanie rentę i nie będzie pracował do końca życia. 8000 zwraca się mniej więcej w 8 miesięcy. I na tym polega rachunek ciągniony.
    Pikanterii temu idiotyzmowi dodaje fakt, ze u Karnafela są 4 miejsca na całą Polskę.
  • @Dr nightel 12:20:35
    Chyba nikt juz nie ma złudzeń ze absurd goni absurd w tym kraju.

    Dawniej dla niebieskich ptaków bez pracy, czekała robota w polskich zakładach pracy. Bez złudzeń, ktoś wszystko sprzedał.

    Pozdrawiam
  • @Iza 22:49:16
    Patrzenie na krótki dystans to to, co opisałaś.

    Siostra znajomej pracowała jako lekarz w szpitalu. Była w ciąży i nastąpił przedwczesny poród. Rokowania dla takich wcześniaków były w tym czasie (30 lat temu) kiepskie, ale koledzy z położnictwa stanęli dosłownie na głowie i malucha uratowano. Maluch nie miał odruchu ssania ani nie miał prawidłowego łaknienia, na dodatek miał gotyckie podniebienie. W wieku lat dwóch nie tylko nie chodził, ale nawet nie potrafił sam dobrze siedzieć. Niektórzy lekarze nawet tego zabraniali z powodu niewykształconego prawidłowo kośćca.

    Po stanie wojennym wyjechali do Austrii. Malec został objęty specjalną opieką. Był wożony na rehabilitację i zabiegi o których dużo nie wiem. Po roku chodził samodzielnie, ale miał pozakładane stabilizatory.
    Rodzice byli trochę zdeprymowani tak intensywną opieką i trochę się mitygowali. Wtedy prowadzący malucha lekarz powiedział, że przez kilka lat będzie to służbę zdrowia sporo kosztowało, ale tak około 10 roku życia powinien dogonić swoich rówieśników, a po dojściu do pełnoletności będzie mógł samodzielnie żyć i państwo nie dołoży wtedy ani szylinga.
  • ------- za komuny można było być -BIEDNYM DUMNIE
    --dzisiaj -pozostaje -żebractwo / nędza / odczłowieczenie i gnida socjalna -
    --ludzie oduczyli się być biednym dumnie i PRACY !! / wyjątkami są ludzie starzy / przewlekle chorzy / niepełnosprawni / jedyni opiekunowie niepełnosprawnych /
  • ---------- muszę jednak dodać
    -------- Polska -balcerowicza / tuska -WYGENEROWAŁA tą skrajną PATOLOGIĘ / która wcześniej istniała -jednak w wymiarze wyboru/
  • @nieanonimowa
    Zwykle uważa się, że bezdomność, nędza są zawinione przez osobę nimi dotkniętą . Obecnie to nie musi być prawda. Miasto sprzedaje budynek z lokatorami. ( Poznań) Dlaczego nie realizuje wobec nich prawa pierwokupu nie wiadomo. Może ktoś dostał kwiatki, a może nawet czekoladki.
    Nowy właściciel zatrudnia " czyściciela", który szykanami wyżywa lokatorów z mieszkań. Dziennikarze odwołują się do jego ludzkich uczuć. Jakoś żadnemu z dziennikarzy nie przychodzi do głowy zapytać dlaczego miasto nie sprzedało za tą sama cenę mieszkań lokatorom. Osiągając ten sam dochód uniknęłoby wygenerowania poważnego problemu społecznego, jakim jest następna transza bezdomnych starych ludzi, którzy przy najlepszych chęciach nie kupią mieszkania na wolnym rynku, bo nie mają zdolności kredytowej.
    W Trójmieście zmarł pewien pan protestujący przeciwko eksmisji na ulicę jego matki, choć spłacono jej zaległości. To mieszkanie podobno Adamowicz obiecał jakiemuś znajomemu. Nie ma się co dziwić, ze został wygwizdany przy pierwszym publicznym wystąpieniu. I tak dalej. Jeżeli nie zmieni się rządzącej ekipy problem będzie narastał. Bo PO jak gang- bierze wszystko.
  • @Iza 01:26:37
    My jestesmy stare durnie , szukamy logiki a nie znamy terminologii.
    Właśnie zostałem oświecony w sprawie "roszczeniowości".
    Dzieci "za okruszki" odbiera sie rodzinie roszczeniowej, to jest takiej która rości sobie pretensje do całej kwoty pomocy, zapominając o podziękowaniu.
  • @OHV 20:29:25
    Jak się nie zaperzasz i nie patrzysz z góry to mówisz mądrze. Na przyszłość zalecam nieco umiaru i zrozumienia dla maluczkich.

    Od zawsze byłem zwolennikiem opcji zerowej, czemu wielokrotnie dawałem wyraz i nawet jeden wpis temu poświęciłem. Sam, bo mam takie możliwości, tą opcję realizuję.
    ZUS przewala i marnotrawi olbrzymie ilości pieniędzy. Nikt nie ma odwagi z tym skończyć. Na dodatek wyrósł i zdegenerował się na twór autonomiczny, nie potrzebujący społeczeństwa.

    Zasada sztywnej renty, lecz tylko dla potrzebujących jest dobra. Natomiast większość obywateli niech sobie radzi sama. Jeśli powstaną właściwe prywatne instytucje emerytalne to dobrze. A kto chce zbierać na emeryturę do pończochy, to niech zbiera.
  • @OHV 20:50:57
    Zgadzam się.
    Więź pokoleniowa - nonsens.
  • @Iza 01:26:37
    Tutaj użyłaś bardzo adekwatnego zwrotu - "państwo generuje problemy społeczne". Tak, państwo w dużym stopniu generuje biedę. Robił to Balcerowicz, robi to Rostowski.
    To wszystko tylko i wyłącznie przez przedmiotowe traktowanie obywateli.
    Bardzo mi imponuje skandynawski model działania wspólnot (kommune), które każdą sprawę rozważają indywidualnie. Tam właśnie znam przypadki sprzedaży domów GŁÓWNIE lokatorom i problemu nie ma. Ale u nas jest korupcja. Słupy kupują kamienice.
  • @cyborg59 02:20:47
    Nie dość, że stare durnie, to jeszcze jakieś dziwolągi. Chcemy, żeby było "normalnie"! Kto to widział. Gdzie wtedy obszar na kręcenie lodów i na wyżywanie się małych powiatowych hitlerków.
  • @Iza 01:26:37
    Jako próba podsumowania chciałbym podać tu taką uwagę.

    W tych wszystkich "izmach" - komunizmach, liberalizmach, czy kapitalizmach, zlekceważono i wprost zarzucono coś absolutnie nadrzędnego - UMOWA SPOŁECZNA. Wszystko polega na umawianiu się. Jeżeli tego nie ma, to mamy niewolnictwo. Komunizm twierdził, że zwykli ludzie są za głupi, więc większość uregulowań trzeba im narzucić. Dokładnie to samo robi Unia Europejska. Jak byśmy tego nie nazwali, to nie jest żadna umowa społeczna. To autorytarne rządzenie. Dopóki to będzie istnieć, to obawiam się, że nic się nie wskóra.
    Bardzo jestem ciekaw, co zrobi Kukiz, jak już zbierze te swoje podpisy.
  • @jazgdyni 04:14:48
    Ciekawi mnie jak by ta umowa społeczne działała...
    Jak wiadomo , to zawsze trafi się jakiś "słup" który będzie mieszał w tym domku. W nieodległym budynku ode mnie mieszka sobie pani z dwoma
    panami, acha mają psa który siedzi po 20 godzin niewypuszczany z domu. jak go wypuszczą to załatwia swoje potrzeby na korytarzu.
    Smród jest nie do zniesinia. Nie płacą za nic. W parku łapią dzike kaczki
    i je pieką w piecyku gazowym. Z tym jak pipiją, to kaczkę czuć na całą okolicę bo przeważnie zostaja spalona w piecyku.
    I nie ma na to siły. Straż Miejska boi się interweniować...:-(
  • Na koniec
    A najlepiej byłoby po prostu pozwolić na zatrudnienie tego bezdomnego.

    Państwo przede wszystkim generuje bezrobocie, poprzez utrudnianie
    tworzenia miejsc pracy, czyli zubażanie pracodawców i ograniczenia biurokratyczne. Jeżeli pozwolić zaspokajać zawsze istniejący duży popyt na pracę, bezrobotny będzie mógł ją podjąć, a tym samym zapewnić sobie miejsce do życia, z pomocą pracodawcy lub na własną rękę.

    A od wszelkiego socjalu państwowe łapy precz!
    Socjalem powinny zajmować się tylko organizacje pozapaństwowe, za pozapaństwowe pieniądze.
  • @Iza 01:26:37
    Problem leży w bezwzględnym uznaniu bezapelacyjnego prawa własności i patologicznego systemu polityczno-ekonomicznego.
    Bezdomność w bardzo wielu przypadkach jest wynikiem stanowienia prawa prowadzącego do bezprawia w imię miłościwie nam panujących !
    Ustanowiono prawo ale nie zadbano o okres ochronny a to przy postępującej biedzie kładzie wszelkie założenia a tym samym powoduje rachunek ciągniony !Dzisiaj nawet właściciele mieszkań zwanych własnościowymi nie mogą spać spokojnie bo albo państwo swymi opłatami za dzierżawę wieczystą ich zniszczy albo nowy właściciel gruntu i budynku finansowo dobije a mieszkanie to przecież podstawa egzystencji.Utrata tej podstawy rodzi kolejne patologie.
    Taką samą patologią odpłaca się delikwent patologicznemu systemowi co nie powinno dziwić bo weszło w nawyk.
  • Jeśli ktoś marnotrawi powierzone mu pieniądze to
    nie daje mu się już nic, więc mówimy bye podatkowi katastralnemu i innym wynalazkom, prawda Donaldu Tusku i Vincentu Rostowski.
  • @Marek.Lipski 23:05:14
    proszę sobie darować te zakamuflowane wizwiska,

    nie napisałem notki o dzieciach, jaki i wielu innych, z braku czasu, obstrukcji nE, no i dlatego, że się na tym nie znam tak jak Pan.

    A tak kasa płynąca z zagranicy co prawda pomaga rodzinom, to równocześnie podbija ceny i skazuje na jeszcze szybszą śmierć tych, co to za granicą rodzin nie mają.

    Jeszcze gorzej niż po wojnie.
  • @Marek.Lipski 23:42:54
    Ty sobie z nas nie kpij.
  • @Iza 01:26:37 "Bo PO jak gang- bierze wszystko."
    jakby to było takie proste, i tylko PO gang istniał.
  • @jazgdyni 03:36:34
    jestem ciekaw, czy twoja opcja zerowa to jest pozwolenie na lepianki i żywienie się bezdomnymi psami i wszystkim, co przypełznie.
  • @jazgdyni 03:38:44
    więź pokoleniowa istniała w systemie prawnym, np. w przepisach emerytalnych.

    To, że dla Ciebie inni ludzie nie są "braćmi", nie oznacza, że inni o bliźnich myślą inaczej, ponadto, że system prawny może stworzyć stosowne mechanizmy.
  • @interesariusz z PL 09:46:32
    @interesariusz z PL 09:46:32
    System prawny może stworzyć stosowne mechanizmy. ………Oczywiście, ale jak będą same narzekania typu - "My jestesmy stare durnie , szukamy logiki a nie znamy terminologii …..cyborg59 17.12.2012 02:20:47 Nie dość, że stare durnie, to jeszcze jakieś dziwolągi. ……jazgdyni 17.12.2012 03:54:48", to żadnego wyniku spodziewać się nie można. System prawny musi UPODMIOTOWIĆ na stałe WSZYSTKICH, co głosują do rangi PODMIOTU. Bo, Zwierzęce Wybory bez zapisu prawa sprzeciwu, dają możliwość wiecznego bydlęcego beczenia.
  • @RICO
    Właściciele mieszkań też nie mogą spać spokojnie. Znajdzie się na nich sposób. Podatek katastralny- bez znaczenia dla możnych tego świata jest nie do zapłacenia dla emeryta. Wymusi to sprzedaż nieruchomości. Ceny pójdą w dół i nieruchomości zostaną wykupione przez tych którzy taką ustawę przygotowują i ich klientów. Potem zrezygnuje się z podatku katastralnego, albo obejmie niektórych zwolnieniami i ulgami. Wtedy ceny nieruchomości ruszą w górę. Odwrócona hipoteka to też sposób na pozbawianie spadkobierców ich dziedzictwa. Postawiony pod ścianą emeryt, który nie ma na lekarstwa albo nie ma z czego płacić czynszu zgodzi się na to rozwiązanie. Oczywiście możemy powiedzieć że jest to dobrowolna umowa i państwo w dobrowolne umowy nie powinno ingerować. Ci którzy tak mówią nie chcą dostrzec, że to państwo właśnie przez pewne instrumenty generuje problemy, żeby członkowie oligarchii mogli przejąć wszystko, czyli działa jak gang.
    Co do instrumentów ekonomicznych- popiwek dal radę załatwić dobrze prosperujące przedsiębiorstwa. Wyznaczmy arbitralnie podatek od łysiny i wykończymy ekonomicznie łysych. A dlaczego łysych? A dlaczego nie. na rudych tez przyjdzie pora.
  • @interesariusz z PL 09:46:32
    Najpierw zapytaj o co chodzi, a potem się do tego ustosunkuj. Kompletnie nic nie rozumiesz.
  • @Iza 10:33:28
    Tak właśnie jest, gdy rząd ze znajomymi królika gra przeciwko społeczeństwu. Tak robił już Balcerek grając stopą wymiany zł na $.

    Nie jest potrzebny katastralny. Wystarczy ryczałt od wywozu śmieci, a już na pewno opłata za wywóz śmieci od m 2 mieszkania.

    A przecież śmieci trzeba najpierw KUPIĆ. Tak sam z siebie człowiek produkuje tylko odchody. Wystarczy opłatę od śmieci dodać do cen.
  • @jazgdyni 10:59:31
    może nie rozumiem, bo dla mnie więć pokoleniowa (między pokoleniowa) nie jest nonsensem.
  • @Iza 10:33:28
    Protestuję w imieniu łysych rudych. ;)
  • @tadman
    Ja ich tylko przestrzegam:)
  • @interesariusz z PL 11:08:17
    "może nie rozumiem, bo dla mnie więć pokoleniowa (między pokoleniowa) nie jest nonsensem."
    __________________________

    Pisze jakbyś niewiele rozumiał. Istnieje ona tylko w rodzinie, gdzie nie ma najmniejszych problemów z określeniem kto jest którym pokoleniem.
    W spoleczeństwie jej nie ma, bo nie ma zadnych rozgraniczeń innych poza rocznikami. Chodziłeś do szkoły? Widziałes podział na klasy?
    Czy w zusie istnieje cokolwiek poza wplacającymi i pobierającymi?

    W systemie z jedną emeryturą socjalną mamy zgodność z podziałem społeczeństwa, bo ustala się, że w roku 2012 rocznik 1947 osiaga wiek emerytalny i automatycznie dostaje emeryturę, bez patrzenia na lata pracy i zarobki.
    Nie potrzeba wówczas instytucji zusu, która kosztuje nas rocznie 3,7mld ani krusu za 0,9mld zł rocznie, wystarczy zlecić cos takiego co nazywa się w moim banku 'zlecenie stałe' i ustawienie go przez internet z mojego komputera zajmuje 15 sekund, czyli wpisuje sie kwotę, rachunek odbiorcy, czestotliwość wypłaty (tutaj jeden miesiąc), dzień wykonania przelewu.
    I gotowe, i bedzie to bezbłędnie działac póki nikt nie przyniesie aktu zgonu, a zaoszczedzi się 4,6mld zł rocznie.

    Środki na ten cel można zebrac w dowolny sposób, ale nie przez opodatkowanie pracy i wpędzanie ludzi legalnie pracujących w ubóstwo.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej