Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Ktoś musi umrzeć, żeby żyć mógł ktoś

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak to mówią głupota nieodróżnialna jest w skutkach od faszyzmu.

 

Kilka lat temu przez media przetoczyła się dyskusja na temat transplantologii. Ujawnienie kilku afer związanych z przeszczepianiem narządów, sprawa doktora G, oraz programy poświecone osobom, które niespodziewanie obudziły się ze śpiączki spowodowały wówczas radykalne zmniejszenie liczby dawców. W sukurs medykom ruszyli celebryci.

 

„Gdyby nie postępy w transplantologii znacznie krócej tworzyliby swoje dzieła reżyser Robert Altman i kompozytor Tadeusz Nalepa” napisał Piotr Gabryel w „Rzeczpospolitej”. Jednemu z artystów przeszczepiono serce, drugiemu nerkę. O poprzednich właścicielach serca i nerki nie dowiedzieliśmy się niczego. To anonimowi dawcy części zamiennych, których opłaca się kokietować póki żyją, aby umieścili w portfelu stosowną deklarację, ale nie ma najmniejszego powodu żeby się nimi zajmować po ich użytecznej śmierci.

 

Pod akcją „ Tak dla przeszczepów” podpisało się wówczas, oprócz Piotra Gabryela bardzo wiele znanych osób, w tym Rafał Ziemkiewicz i Bronisław Wildstein, których szczerze mówiąc nie podejrzewałam o udział w podobnych przedsięwzięciach, zarezerwowanych zwykle dla egzaltowanych panienek, pierwszych dam i aktorek namawiających (jak Krystyna Janda) młodych ludzi do „dzielenia się narządami”.

Do edukowania społeczeństwa w kierunku szczodrobliwego stosunku do narządów zmarłych krewnych włączyły się popularne seriale. W serialu „Na Wspólnej” jedna z bohaterek flirtuje z młodym człowiekiem, któremu przeszczepiono serce jej zmarłego męża. Nie jestem w stanie śledzić serialu, a w szczególności tego  idiotycznego i niesmacznego wątku, ale pedagogiczne intencje autorki scenariusza są wyraźne.

 

Światowe osobistości dając przykład Kowalskiemu jak powinien zachowywać się elegancki i światły człowiek ryzykują niewiele, bo albo są zbyt wiekowe, albo zbyt znane, aby bezkarnie rozebrać je na części zamienne. Anonimowy Kowalski nie może być jednak zupełnie pewien, że coś takiego go nie spotka.

Znam przypadek dziewczynki, która po upadku z konia zapadła w śpiączkę i życie zawdzięcza tylko determinacji ojca. Nie słuchając lekarzy usiłujących uzyskać zgodę na pobranie od córki narządów, umieścił ją w prywatnej klinice, gdzie została skutecznie obudzona.

 

  Kiedyś życie mógł nam odebrać żołnierz, kat albo przestępca. Nigdy lekarz. Od czasów Hipokratesa, etyka lekarska uległa jednak nieodwracalnej erozji, a nad medycyną unosi się duch doktora Mengele.

 

 Zabójstwa dokonywane w białych (a raczej w gumowych) rękawiczkach ułatwia ustawa o, tak zwanym eufemistycznie, „testamencie życia”. Jej projekt nie był konsultowany ze środowiskiem lekarskim-przede wszystkim z onkologami, anestezjologami i specjalistami od medycyny paliatywnej. Wiedzą oni najlepiej, że ludzie nieuleczalnie chorzy,  nawet w stadiach terminalnych, walczą najczęściej ( wbrew oczywistości) o każdy dzień życia, domagając się kosztownych terapii, mierząc ciśnienie, stosując rygorystyczne diety. Nieliczne przypadki tych, którzy naprawdę chcieliby umrzeć, mają jednak otworzyć furtkę prawną do zaniechania leczenia ludzi młodych, nadających się na części zamienne, którzy podpisali kiedyś bezmyślnie „testament śmierci” niesłusznie zwany „ testamentem życia”. ( kłania się tu Wielki Językoznawca) Taki dokument podpisuje osoba zdrowa, antycypując swoją ocenę, niewyobrażalnej dla niej sytuacji.

 Wiemy jednak, że ocena własnej sytuacji zmienia się choćby z wiekiem. Wiele nastolatek twierdzi na przykład, że życie po trzydziestce nie ma żadnego sensu, a potem na szczęście większość zmienia zdanie. Wspomniana wyżej niefortunna amazonka, u której stwierdzono śmierć pnia mózgu, nie miałaby jednak możliwości zmiany zdania i gdyby nie ojciec, zostałaby w majestacie prawa zamordowana. W dyskusji w TVN ( niestety nie pamiętam daty) brała udział matka podobnie uratowanego z rąk lekarzy chłopca.

 

Ewentualnym obrońcom dobrego imienia lekarzy przypomnę, że znalazły się w tym szlachetnym gronie indywidua, zadające pacjentowi okrutną śmierć przez uduszenie, dla 300 złotych od zakładu pogrzebowego. ( Proces „łowców skór”)

 

  Przewodniczący zespołu do spraw bioetyki, Jarosław Gowin kazał nam wierzyć na słowo, że „testament życia” nie ma nic wspólnego z eutanazją. Wspierał go Piotr Winczorek twierdząc, że zaniechanie leczenia nie jest eutanazją ani pomocą w samobójstwie: „ponieważ śmierć zadają nie ludzie, a nieubłagane siły przyrody”.  

Trudno uwierzyć, że jeden z panów jest filozofem a drugi znanym prawnikiem.Jeżeli ofiara wypadku ma krwotok tętniczy, a obecny przy tym pan Winczorek zaniecha zawiązania opaski zaciskowej, to za śmierć ofiary przez wykrwawienie odpowiada przed sądem pan Winczorek, a nie nieubłagana przyroda ani Pascal, który sformułował odpowiednie prawo fizyki.

 

 Twarde fakty to: starzenie się społeczeństw, połączone z zapaścią systemów emerytalnych i ochrony zdrowia oraz światowy kryzys finansowy. W takich okolicznościach zawsze rośnie liczba litościwych, którzy są gotowi dopomóc ludziom starym czy chorym- oczywiście dla ich własnego dobra-w przeniesieniu się do lepszego świata. Faktem jest również żywiołowy rozwój światowego rynku handlu narządami. Powinno to skłaniać szlachetnych propagatorów „dobrej śmierci” oraz „życia po życiu -ale w kawałkach”, do zastanowienia się czy dobrze wiedzą, w czym uczestniczą.

Bo jak to mówią, głupota nieodróżnialna jest w skutkach od faszyzmu.

 

 

KOMENTARZE

  • @Iza
    To w ramach uzupełnienia, może nie całkiem a propos, ale trochę w nawiązaniu, polecam tę moją starą notkę: http://gps65.nowyekran.pl/post/11216,eutanazja

    Jeśli państwo raz zaczęło decydować o takich sprawach jak wychowanie, wykształcenie czy zdrowie obywatela, albo o tym w jaki sposób się na starość zabezpieczać, co większość obywateli popiera, i Pani chyba też, to w sposób naturalny taki totalitaryzm się rozszerza i państwo zaczyna decydować o życiu i śmierci obywatela - to państwo decyduje kiedy się życie zaczyna a kiedy kończy, jak można ludzkie organy wykorzystać itd...
  • @GPS
    Recydywa. Skąd Pan wywnioskował, że popieram? Absolutnie nie popieram. Pisałam o odbieraniu dzieci rodzicom pod pretekstem kruszek na stole, o terrorze edukacyjnym, o przymusowym ubezpieczeniu zdrowotnym, z którego większość z nas nic nie ma. To totalitaryzm w wersji soft, który staje się niespostrzeżenie totalitaryzmem hard.
  • @GPS
    Aha. Dziękuję za link. Oczywiście czytałam, jako że Pana czytam z zasady.
  • @Iju
    Z zasady nie usuwam komentarzy. Mam nadzieję, że Pan ( Pani) nie poczuje się urażony(a) brakiem odpowiedzi. Nie wiem o co Panu( Pani) chodzi i nie bardzo mam ochotę się zastanawiać, szczególnie że jest Pan ( Pani ) dla mnie postacią zupełnie nie znaną.
  • @@@
    http://wpolityce.pl/artykuly/43637-byla-turystyka-transplantacyjna-i-lobbing-za-pobraniami-szpiku-zagranica-zamiast-w-kraju-druzgocacy-wyrok-dla-fundacji-dkms-polska
  • @cyborg59
    Antycypując ewentualny protest :) usprawiedliwiam się, że podaję za Tobą link , bo artykuł jest bardzo ciekawy.
  • @Nathanel 06:22:23
    W Stanach jeszcze brak takich gangów.
    Co innego Rosja, Meksyk( jedna z możliwości tłumaczących Juarez) Afryka.
    W Chinach, Korei Północnej, państwo jest tym gangiem.
    W tej drugiej, zresztą, nie trzeba nawet fingować procesu.
    Człowiek znika i... go nie ma.

    poniżej kilka linków do pierwszych wyników z Google

    http://us.toluna.com/opinions/1047026/Handel-ludzkimi-narz-dami-wiecie-kwitnie-Polsce.htm

    http://www.wici.info/News,Lowcy_wnetrznosci,7125.html

    http://www.policja.pl/portal/pol/1218/73662/HANDEL_ORGANAMI_LUDZKIMI_W_INTERNECIE.html
  • @Nathanel 06:22:23
    Podobno są np. w Chinach, czy w Wrocławiu. Oni to robią najchętniej w gumowych rękawiczkach.
  • WSZYSCY!
    Nie mogę milczeć: Autorka widać jest absolutną przeciwniczką przeszczepów. Wolno Jej. Niemniej pisanie rzeczy nie do końca prawdziwych, nie sprawdziwszy wcześniej źródeł informacji, na bazie której wyłuszcza swoje racje, to już wymaga, tak czuję, mojej reakcji.
    Znam osoby po przeszczepach. Wiem, że doceniają swoje "drugie życie", cenią ofiary Dawców i lekarzy transplantologów. Autorka skupiła się na PATOLOGII pojawiającej się sporadycznie wśród tych, którzy decydują o dawcach narządów. Trzeba likwidować patologie, a nie zrzymać się na przeszczepy jako coś niedobrego. Powstało wiele bardzo pięknych inicjatyw ludzi po przeszczepach! Rokrocznie np. w Kościele pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach zjeżdżają osoby po przeszczepach na uroczystą mszę św. w intencji Dawców. Powstała najpierw organizacja, która wspomagała osoby oczekujące na przeszczep, potem osoby już po... Istnieją fundacje wspomagające zarówno pacjentów jak i lekarzy związanych z ta szczególną sztuką medycyny. Współpracują ci Ludzie po przeszczepach z urzędami państwowymi, by właśnie i uprzytamniać wartości przeszczepów, potrzeby, problemy... Polecam stronę www.trok.org.pl
    Wiele osób otrzymuje wsparcie, pomoc... Nie tylko chorzy, ale i ich rodziny.
    W mediach często, niestety zdarza się, że na temat przeszczepów podaje się nieprawdziwe informacje, m. in. i tu - wcale nie zmniejszyła się ilość przeszczepów po "akcji" z dr. G.! Statystyki mówią co innego!

    Organy są pobierane TYLKO po uzyskaniu zgody rodziny potencjalnego Dawcy!!!

    Lekarzom nie wolno respektować tych oświadczeń woli, które nosimy przy sobie. To tylko pokazanie własnej dobrej woli, na wypadek sytuacji wątpliwej dla rodziny. Z medycznego punktu widzenia tylko lekarz (nie konował, nie szemranej moralności lekarzyna) może stwierdzić zgon i możliwość pobrania narządów! Komuś trzeba zaufać! Walczyć z patologią wśród lekarzy, a nie z przeszczepami w ogóle. Taki, jak prezentuje Autorka postu pogląd, to "wylewanie dziecka z kąpielą"!
    Można wiele dobrego osiągnąć ratując człowieka!
  • Nauka posunęła się daleko
    w tej sprawie. Pamiętam jeszcze tabliczkę ostrzegawczą "Pamiętaj że urodziłeś się bez części zamiennych". Dla mnie problemem jest ustalenie chwili śmierci. Całkiem niedawno w okolicy Limanowej był przypadek że lekarz wystawił akt zgonu a denat ożył, zmarł następnego dnia w szpitalu. Obserwuję od kilku lat że do wypadku w którym ofiarami są osoby młode leci helikopter, jeśli starsze jedzie karetka.
  • @Iza
    Owe Nalepy i Altmany, które bez problemu otrzymały części zamienne od nieznanych Kowalskich to dokładny obraz rzeczywistości. Zwykły Kowalski - jeżeli będzie potrzebował części zamiennej - to się jej nie doczeka. Natomiast osoby z tzw.układu - na pewno tak i to poza kolejką.
    Należałoby ostrzegać młodych, naiwnych Kowalskich przed podpisywaniem Karty Dawcy, bo od chwili podpisania stają się zbiorem części zamiennych i pierwszy ich wypadek z utratą przytomności może stać się wypadkiem ostatnim.

    W Chinach ostatnio przy aplauzie WHO rząd obiecał więźniom skazanym na śmierć lepszą opiekę lekarską; uczynił to, ponieważ zagraniczni biorcy organów złożyli reklamację, że organy są schorowane, zagrzybione etc.
  • @Iza
    Jak już ktoś zauważył - trudne jest ustalenie momentu śmierci.
    Generalnie uważa się, że jest to moment zaniku procesów mózgowych.
    Czyli każdego konającego zbadać encefalografem i jak nie ma aktywności fal mózgowych, to wreszcie mamy kogoś nieżywego.
    Czy to faktycznie koniec. Przecież jeszcze za mojego życia tym końcem było ustanie akcji serca. I co? Okazało się, że to jeszcze nie koniec.

    Jest tak - lekarz stwierdza zgon. Gdy pacjent ma urwaną głowę, po wypadku motocyklowym, to zgoda. Mamy autentycznego dawcę. Lecz, jak 100% stwierdzić zgon, gdy mamy pacjenta, "nieżywego", który zapadł w śpiączkę cukrzycową, albo w lodowatej wodzie uległ hibernacji? Znane są przypadki, że ofiara przebywała 5 godzin w lodowatej wodzie i się nie utopiła. Obudziła się. Szwedka Anna Bågenholm spędziła 80 minut niby martwa w lodzie. Temperatura ciała spadła do 13 stopni i nic jej się nie stało.

    Pojęcie śmierci klinicznej. http://medical-dictionary.thefreedictionary.com/Clinical+death

    http://en.wikipedia.org/wiki/Clinical_death

    Proszę sobie w szczególności poczytać rozdziały "Limits of reversal" , "hypothermia during clinical death" i "Life support durin clinical death".

    I nagle ta ostateczna śmierć staje się bardzo niejasna. Martwą nogę, czy rękę przyszywano po 8 godzinach.
    Ofiara, u której stwierdzono śmierć kliniczną, a która na szczęście miała włączone wspomaganie krążenia i bardzo dzielną rodzinę, obudziła się po 10 latach !!! Niesamowite ?!

    Nie. Życie ciągle jest tajemnicą. Ja wierzę - Boską tajemnicą.
    Filozofowie, psycholodzy i lekarze dostają białej gorączki (oczywiście, ci naprawdę mądrzy) gdy zapytać ich o ścisłą definicję zycia, czy świadomości.
    To są boskie atrybuty, z którymi nagle my maluczcy zechcieliśmy sobie igrać.

    I jak tu pobierać organy od martwego dawcy, gdy ten dawca wcale nie musi być martwy?

    Oczywiście, w pełni zgadzam się z przeszczepem, gdy zrozpaczony ojciec oddaje choremu dziecku swoją nerkę, czy płatek wątroby.
    Ale przecież, nie oto ci Izo chodzi, a czego Anna Zofia chyba nie zrozumiała.

    Serdeczności
  • @lju 02:53:43
    czy mógłbyś przyblizyc o co ci w tym chorym wywodzie chodzi? Bo z tej twojej chorej gadki wychodzi na to, że czekasz w kolejce na... mózg
  • @west 09:59:22
    "...do wypadku w którym ofiarami są osoby młode leci helikopter, jeśli starsze jedzie karetka."

    Słuszne spostrzeżenie. Na odcinku ok. 20-22km z Krakowa do Skawiny wysłano helikopter po młodego bandziora poharatanego maczetami. Z pozostałymi chorymi jeżdżą karetki.
  • @korwinista 11:09:34
    wygląda na to że nad naszymi głowami lata ten sam helikopter w barwach DHL.
  • Bradzo dobry artykuł...
    Polska a raczej rodowici (tylko) Polacy, mają wyznaczone w tej zjednoczonej europie role tanich pomywaczy, niewolników w burdelach itd, itd... a także jak wychodzi na to (zgodnie z "polskim' prawem) żywego magazynu-banku narządów. Do tego celu m.in. służą te wszystkie informatyczne, centralane kartoteki chorych/zdrowych, do tego celu będą służyły te karty czipowe a potem same czipy. Po prostu po zeskanowaniu Polaka-nieszczęsnika który dostał sie do szpitala, od razu będzie wiadomo jakie ma zdrowe "części zapasowe" do pobrania, jaką ma drupę krwi, antygeny itd, itd. Mało tego, Wybrane Ważne Osoby mające dostep do takiej kartoteki a będące w potrzebie będą mogły znaleźc sobie dawcę sposód Polaków zdrowych, niczego nie przypuszczjących że spotka ich np wypadek samochodowy i od razu na miejscu będzie karetka "ratunkowa"... Ładną Ustawę nam rdzennym Polakom ten rząd wyrychtował i ładne miejsce w europie nam wyznaczyła ta zgniła od pychy europa..
  • @jazgdyni 11:05:41
    "...Anna Zofia chyba nie zrozumiała." - zrozumiała to, co Iza napisała! Iza porusza przy okazji przeszczepów sprawę patologii, która się zdarza przy określaniu potencjalnego Dawcy, wrzucając ten problem "do jednego worka" z przeszczepami jako sposobu ratowania ludzkiego życia.

    Te sprawy nie są zerojedynkowe. Tu "kłania się" odpowiedzialność człowiecza. Lekarska odpowiedzialność. W każdym pojedynczym przypadku. Świadomość tego winna hamować beztroskie ferowanie opiniami, ocenami...
  • @Jan Paweł 11:20:51
    obecnie praktycznie nie ma najmniejszego problemu z namierzeniem np samochodu wybranego dawcy (a wczesniej celu i miejsca docelowego, jego podróży) i przygotowania całej operacji pobrania narządów na miejscu wypadku
  • @AnnaZofia 09:58:37
    "komuś tzrba zaufac"... gratulję naiwności
  • @Anna Zofia
    To skomplikowana sprawa i przy okazji spróbuję się wytłumaczyć szerzej. Gdy mówimy o eutanazji stawia się nam przed oczami obraz osoby w terminalnym stadium choroby nowotworowej, wyjącej z bólu i błagającej o śmierć. Sama w dzieciństwie widziałam człowieka w takim stanie w szpitalu, wymiotującego w dodatku krwawą papką rozpadających się narządów i pamiętam co wtedy myślałam: " dobić". Nie z obrzydzenia- z rozpaczy i szczerego współczucia. A jednak eutanazja jako praktyka - choćby w Holandii - doprowadziła do tego, ze ludzie boje się pójść do lekarza.
    Gdy mówimy o aborcji stawia się nam przed oczami wizję dziecka ciężko upośledzonego, będącego owocem gwałtu dokonanego przez księdza na zakonnicy, w dodatku jego siostrze. Większość ludzi wykrzyknie - wyskrobać przed urodzeniem. A jednak aborcja jako metoda antykoncepcyjna sprowadziła na świat wiele zła. To temat tak doskonale udokumentowany, że nie widzę potrzeby konkurować choćby z Terlikowskim. Podobnie transplantacje, które popiera nawet Kościół, same w sobie nie są niczym złym. Ale są kryminogenne. I o to tylko mi chodziło.
    Argument o zmniejszeniu się liczby przeszczepów po akcji G był używany wtedy i został użyty w mowie obrończej. Rozumiem, że był to i jest argument demagogiczny i polityczny. Przyjmuje to do wiadomości. Natomiast wiele przypadków nakłaniania rodziny do zgody na pobranie organów od dziecka, które potem uratowano( w innym ośrodku) i żyje skłania do refleksji. Znam dane tych dzieci, nie mogę ich podać bez zgody rodziców, bo trzeba uszanować ich spokój. Były zresztą podawane swego czasu w popularnych programach.
    Zwolennicy transplantacji twierdza zawsze, że nie wolno odbierać pacjentom zaufania do lekarzy. Czy to jednak nie źli i nieuczciwi lekarze są winni, że to zaufanie maleje?
    Moja wnuczka została uratowana przez lekarza z CZD, którego chciałabym opisać jako wzór. Ale tego też nie mogę bez jego zgody. A wiem, że się nie godzi na żadną, nawet przypadkową reklamę. Lekarz ten jadąc na urlop do Grecji, dał córce swój prywatny telefon, żeby czuła się pewniej. Była pacjentką zwykłą, nie prywatną.
    Definicja śmierci jest niejednoznaczna. Na śmierć pnia mózgu powoływali się lekarze w 4 znanych mi przypadkach ożycia rzekomo zmarłych pacjentów. Czy to mało? I czy może budzić wątpliwości.
    To nie prawda, że nie ma rynku przeszczepów i handlu narządami. Wrócę do tego. A jak to zrobić, żeby nie wylewać dziecka z kąpielą, kiedy wanienka wisi nad przepaścią - nie wiem. Dziękuję za mądre uwagi.
  • @sigma
    Czytałam Twój tekst o szczepionkach. Właśnie o to chodzi. Koncerny farmaceutyczne walczą o zyski nie licząc się z życiem i zdrowiem dzieci. Natomiast szczepionki bywają potrzebne, a nawet niezbędne. Komu ma zaufać Kowalski? Co innego powie człowiek, któremu się udało i jego dziecku nic się nie stało, co innego ten , którego dziecko zmarło lub zostało kaleką w wyniku powikłań. Podobnie inaczej myśli ktoś oczekujący na przeszczep ratujący życie jego dziecku, a inaczej ktoś kto uratował swoje dziecko przed rozebraniem na części zamienne. Oczywiście to nie są sprawy "0-1". Ten świat w ogóle nie jest "0-1". Ale nie można zamykać oczu w nadziei, że to poprawi jego obraz.
  • @Nathanel
    Nie grozi mi też rozebranie na narządy- raczej eutanazja. Dlatego gdy widzę lekarza z naszej kamienicy przechodzę na drugą stronę ulicy. Pyta : " a jak zdrówko?"- i tak jakoś dziwnie patrzy. U mnie to chyba paranoja, ale nie liczę, ze ktoś mi przeszczepi lepszą głowę:)
  • @AnnaZofia 11:25:35
    Widzisz, patologia jest już tak wielka i tak lukratywna, że zajęli się już tym gangsterzy.
    Jak jeszcze lewacy z EU, którzy już pracują nad eutanazją, zabiorą się za instytucjonalizację przeszczepów, to mamy przechlapane.

    Iza nie jest przeciwko przeszczepom, tylko patologii, która wokół tego powstaje. Ja tak to zrozumiałem.

    Serdeczności
  • @lju 12:06:14
    poczytaj moje komentarze. W Polsce giną co roku tysiące ludzi, ilu z tego idzie na przeszczepy? Skąd Wybrane Ważne Osoby wiedzą kogo wybrac jako dawcę?
  • @jazgdyni
    Definicja śmierci nie tylko jest zmienna ale jest musi pozostać nieostra. Ostre są tylko definicje prawne. Na przykład o północy mija termin roszczeń w sprawie Amber Gold i kropka. Kiedyś trzeba skończyć. Nie powinno się to stosować do spraw życia i śmierci. Widać to dobrze w sprawie aborcji. Jeżeli płód można zabić do 60 dnia ciąży to dlaczego nie do 61?. Jeżeli do 61 to dlaczego nie do 62. W ten sposób powstała praktyka "part - birth abortion" ( w USA miażdżenie główki płodu w czasie wywołanego porodu), "late medical abortion" ( w GB - aborcja po 24 tygodniu ciąży ze wskazań medycznych) i wreszcie " after - birth abortion", która -mam nadzieję- jest dopiero dyskutowana i jeszcze nie obowiązuje w USA. Pozdrawiam.
  • @Iju
    Nie jestem przewrażliwiona w sprawie krytyki. Reaguję źle gdy czegoś nie rozumiem. Jak już pisałam to obawa o mózg, którego nikt mi przecież nie przeszczepi:):) Pan ( ustaliłam płeć z gramatyki) jest uczulony na słowo faszyzm. To rozumiem. Ale nie dawajmy sobie obrzydzić i w ten sposób ukraść słów. Obsesje na tym punkcie miał Sołżenicyn. Pisał o tym Orwell. Ale to zupełnie inna historia.
  • biznes, glupota czy desperacja?
    „…sprzedam płat wątroby 25000 zł lub szpik 15000 zł 24 lata bez nałogów zdrowa zdecydowana…”

    „…sprzedam narządy, bez których będę mogła żyć. Grupa krwi A Rh–…”

    „…witam jestem młody 31 lat zdrowy grupa krwi 0 RH+ ,Sprzedam Nerkę potrzebuje kasy jestem z ……., odpowiem na oferty…”

    „…chciałabym sprzedać swoja nerkę za 100 tys zł, mam 27 lat grupa krwi 0 RH minus. Mam ogromne problemy finansowe, nie mam rodziny wiec nie mam do kogo się zwrócić o pomoc, dlatego postanowiłam zdobyć je w taki a nie w inny sposób, poza tym jeśli mogłabym w ten sposób komuś uratować życie to myślę że obie strony byłyby zadowolone. Osoby zainteresowane proszę o kontakt…”

    http://www.policja.pl/portal/pol/1218/73662/HANDEL_ORGANAMI_LUDZKIMI_W_INTERNECIE.html
  • @Iza 12:27:30
    Nie mów mi o tych aborcjach, bo jest to straszne. Nagle lewacy uzurpują sobie tyle praw, ile nawet tyrani nie mieli. To autorytatywne działanie, tworzenie idiotycznych przepisów i definicji, to dlamnie zaprzeczenie człowieczeństwa. Rzeczywistość i natura są fraktalne. Nie ma konkretnych granic. To jest teoria chaosu w której krzywa przebiega zawsze wokół atraktora, ale nigdy według tej samej trajektorii.

    Piszesz o strasznych, ale ważnych rzeczach.

    Serdeczności
  • @Jan Paweł
    Gdy byłam młodą mamą nie dawałam dzieciom antybiotyków przy lada infekcji. Wreszcie rozsądna lekarka z przychodni ( potrzebne zwolnienie) zorientowała się i zawarłyśmy pakt. Ona nie wypisywała recept, ale wpisywała zaordynowane środki do karty bo musiała. Osobiście była przeciwniczką nadużywania antybiotyków. I teraz ktoś napisze, że jego babci antybiotyk uratował życie. Tak- ale jak można zmuszać lekarza do jego rutynowego stosowania.? Teraz podobno trend się odwrócił i lekarze wręcz odmawiają zapisania antybiotyku. Znowu amerykańscy uczeni znaleźli siekierę pod ławą . Nie wiem - nie potrzebuję już zwolnień.
  • @Delfinn
    Przede wszystkim desperacja. Ale głupota też. Za PRL były przypadki obcinania palca, żeby uniknąć wojska. Teraz do wojska są kolejki. Świat się zmienia ale głupota jest nieśmiertelna. Einstein napisał, że pojęcie nieskończoności kojarzy mu się przede wszystkim z nieskończoną głupotą. ( cytuję z pamięci).
  • @Iju
    Zapomniałam ( to ta głowa do wymiany). przede wszystkim jestem uczulona na Michnika I Urbana.
  • mam ograniczone zaufanie
    Wujka z wysoką gorączką niewiadomego pochodzenia zabrano do szpitala. Do karetki i z karetki na izbę przyjęć miejscowego szpitala szedł sam.
    Było to przed południem. Wieczorem miał dostarczone najpotrzebniejsze choremu rzeczy do szpitala. Rano była wiadomość ze szpitala, że nie żyje.
    Informacja od dyżurującego lekarza, że była to sepsa.
    Oczywiście była sekcja zwłok i w akcie zgonu enigmatyczna informacja "ogólnoustrojowa niewydolność układu oddechowego i układu krążenia".
    Ordynator na moje pytanie co było powodem tak piorunującej choroby odpowiedział sentencją z aktu zgonu.
    Zapytałem o przyczynę wskazując, że chyba po to zrobiono sekcję zwłok. Odpowiedział mi, że bezpośredniej przyczyny nie udało się ustalić.
    Pytam więc po co sekcja? Dla rodziny? Ale chyba bardziej dla prokuratora, a może...

    Ogólnie rzecz biorąc w chwili obecnej nastąpiło znaczne poderwanie zaufania dla wszystkich służb.

    Chciałem jeszcze przypomnieć, że po uchwaleniu stosownej ustawy i nadaniu delegacji do zawiadowania bankami organów potrzebne będą chipy, ich czytniki, oprogramowanie struktura informatyczna wraz z odpowiednio przyuczonymi urzędnikami na szczeblu gminy, powiatu i centralnym, i odpowiednia sekcja wymieniająca informację z zagranicą. Spora armia darmozjadów do utrzymania, a szczytny cel zamknie usta wszystkim przeciwnikom.
  • @Iza 03:44:27
    Głeboka antycypacja ! A to Kula Lis wyszperał, wkleił niepełny adres,
    ja tylko poprawiłem.
    Jak widać z wydźwieku artykułu, podobnie jak inne oszukańcze firmy,
    ta opisywana wyda masę pieniędzy na prawników. Chodzi o samo nękanie
    za wypowiadanie własnego zdania. Ma być cicho ! Mamy podziwiać medialny słodki obrazek, czuć się lepsi popierając, uczestnicząc.
    Dyskusje na te tematy trwają w "wielkich" krajach, w naszym małym
    i zacofanym łatwo zamknąć usta pytającym.
  • @cyborg59
    Cenzura ekonomiczna jest bardziej skuteczna od "Mysiej". procesy wytaczane przez wielkie korporacje sprawiły, że pewne tematy są tabu. Wśród dziennikarzy i wydawców funkcjonuje powiedzenie:" to temat procesowy" z konkluzją- nie bierzemy.
  • @tadman 12:52:59
    > Spora armia darmozjadów

    oczekuje na wniosek Komisji w  sprawie dyrektywy ustanawiającej wymogi w  zakresie jakości i  bezpie­
    czeństwa w dziedzinie oddawania, pobierania, testowania, konserwowania, transportu i przydziału narządów
    w obrębie UE, jak również środków, które powinny zostać uruchomione, by wdrożyć te wymogi; podkreśla
    jednakże, że przyszłe ramy legislacyjne nie powinny stanowić dodatkowego nadmiernego obciążenia admi­
    nistracyjnego dla państw członkowskich lub usługodawców ani też zagrażać stosowaniu istniejących dobrych
    praktyk lub praktyk dostosowanych do uwarunkowań i sytuacji w poszczególnych państwach członkowskich
    lubzawierać takichwymogów,któreprowadziłybydo ograniczenialiczbypotencjalnych  i  rzeczywistych
    dawców;
    3.   podkreśla, że nowa dyrektywa powinna uzupełniać i umacniać wysiłki państw członkowskich skierowa­
    ne na opracowanie czynnej i  skutecznej metody koordynacji, nie uniemożliwiając wprowadzania lub utrzy­
    mania bardziej restrykcyjnych środków;
    4.   podkreśla, że dyrektywa powinna obejmować postępy poczynione przez nauki medyczne;

    http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2009:259E:0001:0009:PL:PDF
  • @lju 12:06:14
    A masz coś do powiedzenia w temacie ? Forma się nie podoba ?
    A mnie i kilku osobom nie podoba sie forma w jakiej wszedłeś(?) do dyskusji.
  • nie nie nie
    Nie można mieszać przestępczych "łowców skór" z łódzkich ambulansów z transplantologią! Nikt nie uśmierca zdrowych, po organy i nie tylko ludzie wybitni, czy bogaci mogą być beneficjentami takich zabiegów. Skoro ktoś musi umrzeć, bo ma zniszczony mózg, czy serce, to czemu nie może dać potrzebującemu nerki?
    CO POTEM?
    Zakaz transfuzji? Zaczniemy być jak świadkowie Jehowy, albo starozakonni.
  • @Iza 12:43:09
    swego czasu zachorowałem na jakies tam przechodzone zaplenie oskrzeli. Przydomowa lekarka (skorumpowana, bo nawet nie kryła sie z tym) zaordynowała mi jedne antybiotyki, które nie pomogły, potem drugie, potem trzecie, potem czwarte, potem piąte... i tak zrujnowała mi zdrowie że... nie wierzę lekarzom. Ta przydomowa (rodzinna) lekarka nie kryła sie że koncerny fundują jej wycieczki w Alpy, do Nowego Jorku, dostała nowy samochód (ładne volvo) itd, itd, nie chodzę ju z do niej bo o mało się nie przekręciłem. Za komuny lekarze przepisywali w takich sytuacjach syropy za parę groszy bo państwowe zakłady farmacutyczne nie wysyłały swoich dobrze opłacanych marketingowców do lekarzy by oni wypisywali ich lekarstwa na recepty a oni za to będą wdzieczni. Każdy lekarz ma swoej recepty ze swoim kodem paskowym i taka receta zczytana czytnikiem w aptece przesyła do centarli wartośc zresalizowanej recepty z tym własnie kodem lekarza i na konto lekarza idą "tantiemy"... a my za to wszystko płacimy, pzrede wszystkim swoim zdrowiem. I NA TYM GŁÓWNIE POLEGA TA REFORMA SŁUŻBY ZDROWIA, bo chyba nie chodzi tu o polepszenie zdrowia Polaków.
  • @Muni 13:25:01
    http://www.rfi.fr/actupl/images/119/chirurgien_nepal_432.jpg

    http://www.rfi.fr/actupl/articles/119/article_9202.asp
  • @DelfInn 12:39:04
    Można nazwać chęć sprzedania własnego organu głupotą i desperacją, można nawet uznać, że to jest nieetyczne, ale moim zdaniem nie można tego zabronić. Zakaz handlu organami oznacza po prostu, że człowiek nie jest właścicielem swoich organów, nie ma do nich żadnych praw, one nie są jego, ale są państwa czy urzędników jakichś komisji lekarskich.

    Można uznać, że zbywanie swojej własności w pewnych sytuacjach jest niemoralne. Ale uznanie, że o tej własności może decydować ktoś inny i on może określać warunki zbywania jest jeszcze bardziej niemoralne.

    Mam święte prawo własności do samego siebie i na mocy tego prawa mam ja, i tylko ja, prawo uznać czy to prawo do samego siebie będzie zbywalne czy niezbywalne. Nawet jeśli ktoś inny określi, że moje prawa do samego siebie są niezbywalne, to może mnie tylko upominać i tłumaczyć mi to, ale nie ma prawa do użycia wobec mnie przemocy, by wyegzekwować to swoje mniemanie, że jakieś moje prawa są niezbywalne. Wszelkie prawa własności są zbywalne - gdy są niezbywalne nie są własnością. Moje ciało jest moją własnością i tyle - wszelkie roszczenia innych co do mojego ciała są niemoralną uzurpacją.

    Jeśli godzimy się na to, że urzędnik decyduje o naszych organach, to musimy się też pogodzić z tym, że on decyduje o wszelkiej innej naszej własności. Urzędnik uzna, że własność ziemi jest niezbywalna, bo ziemia to jakaś sakralna ojcowizna, i nie pozwoli jej nam sprzedać. Nie jesteśmy więc już właścicielem ziemi. Urzędnik uzna, że nasze drzewa na naszej działce nie są nasze i jak je chcemy ściąć to musimy go o to prosić - a zatem nasze drzewa na naszej działce już nie są nasze, nawet jeśli nigdy nie będziemy chcieli ich ścinać. I tak jest ze wszystkim. Nie ma już praw własności, o wszystkim decyduje państwo, a nie my. Nie ma już cywilizacji łacińskiej, mamy bizantynizm i turańszczyznę.
  • przeszczepy są obecną, powszechnie akceptowaną, formą kanibalizmu
    i tej prostej, brutalnej prawdy nie da się ukryć.

    Przypomnijmy sobie, że współczesna moralność toleruje również tradycyjną formę kanibalizmu, tj. odżywianie się ciałami innych ludzi. Tak zrobili ocaleni pasażerowie rozbitego w Andach samolotu - żywili się zmarłymi, i ta ich postawa, sposób na uratowanie życia, znalazła zrozumienie. Ale warunki wtedy były jasne. Jak ciało było zamrożone, to znaczyło, że ten ktoś na pewno nie żyje. Jasne też było, że innego sposobu na przedłużenie życia ocalałym nie ma.

    Prawdziwi kanibale kiedyś wierzyli, że spożycie serca pokonanego mężnego przeciwnika spowoduje przeniesienie jego pozytywnych cech na spożywającego. Obecnie wiemy, z doznań niektórych osób, którym przeszczepiono serce, że mają niejasne wspomnienia z życia poprzedniego "posiadacza" serca. A więc wierzenia dawnych kanibali uzyskały obecnie pewne potwierdzenie.

    Nie wiemy, jakie postawy przyjmuje większość współczesnych kanibali. Czy zastanawiają się nad tym, że być może dawca mógł dłużej żyć?

    No i ostatnie, brutalne pytanie? Macie chore dziecko, żoną, inną bliską osobę. Tylko przeszczep jest ją w stanie uratować. Tymczasem nie ma dawcy. Co robić.

    Ilu się powstrzyma przed spowodowaniem np. katastrofy kolejowej? Hurtowa dostawa narządów pewna.
  • @Iza 03:07:26
    odbieranie dzieci rodzicom,

    a przymusowe ubezpieczenie zdrowotne,

    to są nieporównywalne sprawy.

    Zapytam wprost. Czy wolałaby Pani, abym ja się nie ubezpieczył ?
  • @Nathanel 06:22:23
    tak, to jest niestety nieuchronne. Szaraczki kiedyś stanowiły mięco armatnie, teraz będą stanowić zaopatrzenie dla kanibali.
  • PRZESZCZEPY RATUJĄ ŻYCIE ALE TEŻ MOGĄ JE ODBIERAĆ :))
    .
    Iza:
    "....Definicja śmierci jest niejednoznaczna. Na śmierć pnia mózgu powoływali
    się lekarze w 4 znanych mi przypadkach ożycia rzekomo zmarłych pacjentów.
    Czy to mało? I czy może budzić wątpliwości.
    To nie prawda, że nie ma rynku przeszczepów i handlu narządami.
    Wrócę do tego. A jak to zrobić, żeby nie wylewać dziecka z kąpielą,
    kiedy wanienka wisi nad przepaścią - nie wiem....."
    ===================================================

    Cytat: "Definicja śmierci jest niejednoznaczna"

    Powiem więcej jest mnóstwo różnych definicji śmierci, a nawet poglądów

    na to z jakiego punktu widzenia ujmować prawnie definicje śmierci !!! -

    czyli czy ważniejsze są definicję religijne, moralne czy

    medyczno-techniczne ???

    Ten problem prawdopodobnie nigdy nie zostanie rozwiązany, ze względu na

    zróżnicowany światopogląd u ludzi i sprzeczność ich interesów - podobnie

    zresztą jak problem ze zdefiniowaniem momentu narodzenia człowieka.
  • @Jan Paweł 11:20:51
    tak, to jedna z konsekwencji.

    tylko dlaczego Polacy są tacy głupi ?
  • @GPS 14:24:40
    ten sposob rozumowania przylozony do kwestii dziecka poczetego skutkuje prawnym balaganem, ktorego skutkiem faktycznym, pojeciowym i etycznym jest tzw. aborcja. wychodzac od prawa trudno jest dochodzic do istoty tego, co stanowi o ludzkich wyborach, bo prawo nie jest przyczyna, ale skutkiem tychze wlasnie. prawo 'oko za oko' bylo rewolucja moralna, gdyz poszerzalo wolnosc czlowieka i czynilo odpowiedzialnym *osobiscie* za jego czyny, bedace skutkiem myslenia i refleksji o sobie i o zyciu. skutkiem spolecznym bylo wyksztalcenie odmiennych od poprzednich relacji m.ludzkich i powstanie nowych. oczywiscie to zrodzilo kolejne ... musze znikac. bbl
  • @GPS 14:24:40
    "Nie ma już praw własności, o wszystkim decyduje państwo, a nie my. Nie ma już cywilizacji łacińskiej, mamy bizantynizm i turańszczyznę."

    ....a system prawny wywodzący się z cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie i jego wielowiekowej interpretacji z Kabała włącznie.
  • @jazgdyni 12:40:34
    "Nagle lewacy uzurpują sobie tyle praw, ile nawet tyrani nie mieli. "

    pewny jesteś, że to lewacy, a nie prawacy ?
  • @Muni
    Przypadki zakwalifikowania do przeszczepu osób u których zdiagnozowano śmierć pnia mózgu, a które żyją i cieszą się dobrym zdrowiem stawia pod znakiem zapytania takie diagnozy. Być może to niewiedza- być może zła wola. Narządy pobiera się w szpitalu od pacjenta żywego ( sztucznie podtrzymywanego przy życiu), bo to daje większe gwarancje powodzenia przeszczepu. Jest to ze zrozumiałych przyczyn temat tabu wśród lekarzy, dlatego trudno go drążyć. Co do transfuzji - był przypadek, że sąd pozwolił na transfuzję dziecka jehowitów i zmarło ono z przyczyny wstrząsu. Błąd w sztuce, statystyka - wszyscy to wiemy. Ale wytłumacz to rodzicom.
  • @DelfInn 14:45:56
    Prawo do aborcji jest właśnie skutkiem bizantynizmu - jest skutkiem tego, że o człowieku decyduje urzędnik, a nie on sam. Jeśli uznajemy, że człowiek ma święte prawo do własnego ciała, to znaczy, że inny nie może go jego ciała pozbawić, albo je uszkodzić. Aborcja to ingerencja w ciało niewinnego człowieka bez jego woli i zgody. Człowiek ma prawo do samego siebie od chwili, w której staje się człowiekiem, a zatem w chwili zapłodnienia. Uznaniem, że człowieka mniej rozwiniętego można zabić i określaniem jak musi być rozwinięty by nie można go zabić, odbieramy mu jego prawo do samego siebie i cedujemy je na urzędników czy jakieś komisje lekarskie, które mogą prawo do samego siebie dać, lub zabrać. Jeśli można człowieka zabić w pierwszych tygodniach życia, to można mu odbierać organy, lub zakazywać mu ich sprzedawania czy oddawania. I na odwrót - jeśli można człowiekowi zakazać rozporządzaniem własnym ciałem, można mu zakazać sprzedawania czy oddawania jego organów, to można go zabić w dowolnym momencie życia, w tym w pierwszym tygodniu życia.
  • @GPS 14:24:40
    dlaczego znowu wypowiadasz się jak de..l ?

    Dlaczego korwinowiec nie może zrozumieć, że prostą konsekwencją przyznania ludziom prawa dysponowania własnym ciałem jest budowa takiego systemu ekonomiczno-społeczego, w którym sprzedaż własnych narządów będzie koniecznością przetrwania.

    Nawołujecie do wolności, a w rzeczywistości chcecie zbudować piekło, w którym żadnej wolności nie będzie, z wyjątkie wolności obsługi piekła.
  • @Muni 13:25:01
    Zdumiewajace, ale ortodoksja "braci" (ŚJ) spowodowała że wyprodukowano bardzo skuteczny środek syntetyczny krwiozastępczy.
    Oczywiscie chodzi o transport tlenu ! Pozostałych cech oczywiście brak.
    Brak grupy i Rh jest plusem, bo można to podać natychmiast.
    Tak więc jak widać warto patrzeć na ręce i popuszczać etyce.
  • @Iza 12:05:06
    Ostatnio bardzo dobrze ustosunkowana w sferach lekarskich znajoma l.85 chwaliła się mojej Mamie, że przeprowadzono jej kurację odmładzającą poprzez transfuzję krwi. Jeżeli tak są wykorzystywane banki krwi, to ja dziękuję.
  • @interesariusz z PL
    Odpowiadam wprost. Chciałbym, żeby Pan mógł się ubezpieczyć z pożytkiem dla siebie i bliskich. Ja płaciłam przez cale życie na służbę zdrowia i nie mam nawet karty w przychodni. Nikt mi nie może zarzucić, że nadużywałam swoich uprawnień. Kiedy spłoszona śmiercią sąsiada cukrzyka poprosiłam lekarza w przychodni ( zarejestrowałam się pierwszy raz w życiu, 5 minut przed wizytą ) o skierowanie na krzywą cukrową odpowiedział, ze nie widzi objawów cukrzycy. Odpowiedziałam, że to nie kwestia optyki lecz wskaźnik biochemiczny, ale nie był zainteresowany moją wiedzą. Machnęłam ręką i krzywej cukrowej dotąd nie zrobiłam. Obliczyłam natomiast, że za moje składki mogłabym sobie to i owo poprawić w urodzie , albo zmienić płeć ( ŻARTUJĘ!) . W każdym razie jak dotąd ubezpieczenie mi się nie zwróciło. A gdy mnie coś trafi pójdę pokornie do piachu, bo nie mam koneksji w sferach medycznych no i mam alergię na lekarzy.
  • @interesariusz z PL 15:00:00
    > Dlaczego korwinowiec nie może zrozumieć, że prostą
    > konsekwencją przyznania ludziom prawa dysponowania własnym
    > ciałem jest budowa takiego systemu ekonomiczno-społeczego, w
    > którym sprzedaż własnych narządów będzie koniecznością
    > przetrwania.

    A zatem jeśli im tego zabronimy, pozbawimy prawa do dysponowania własnym ciałem, a zatem też wszelką inną własnością, to pozbawimy ich możliwości przetrwania. To jest właśnie ta lewicowa, bizantyjska mentalność, która prowadzi do prawa do aborcji, eutanazji i wszelkich innych zbrodni politycznych - by ludzi nie doprowadzać do tego, że będą mieli konieczność przetrwania, po prostu ich zawczasu pozabijamy. Prawo żyć mają tylko ci, którzy żyją niekoniecznie, którzy nie odczuwają konieczności przetrwania.
  • @Iza
    Popieram takie ostrożne i sceptyczne podejście. Dzisiaj zaś w TV widziałem naganianie do szczepień na grypę, pewnie korporacje za mało zarabiają w tym roku i NWO naciska do tresury.


    "Ewentualnym obrońcom dobrego imienia lekarzy przypomnę, że znalazły się w tym szlachetnym gronie indywidua, zadające pacjentowi okrutną śmierć przez uduszenie, dla 300 złotych od zakładu pogrzebowego. ( Proces „łowców skór”)"
    ==================

    To może być wierzchołek góry lodowej, niepokoi mnie ilość zgonów w III RP, to nienormalne żeby co roku tylu względnie niestarych ludzi umierało, tyle młodych i w średnim wieku. Tym samym rośnie ilość przeszczepów, cóż za "miara sukcesu". Oczywiście tu znaczenie mają zgony "kontrolowane" w szpitalu. Ojca po udarze ze spokojem zostawiłem w szpitalu, wiek sprawił iż "przeszczepowa mafia" raczej nie mogła się nim zainteresować, ale zapewne sprawił szpitalowi zawód że nie zszedł jak Bóg przykazał w pierwsze dobie, czy kilku kolejnych i dalej żyje. W III RP trzeba mieć końskie, przedwojenne zdrowie do chorowania, zwłaszcza w święta, bo można wtedy zwłaszcza tego nie przeżyć pod szczątkową, iluzoryczną opieką PASYWNĄ.

    Pasywna to nic, przynajmniej (mam nadzieję) nie szkodzą, kto mocny jak Bóg da to wytrwa, przeżyje, wyzdrowieje nawet czy mu się nieco polepszy, ale gorzej gdy chcą "ulepszyć" pacjenta żeby stał się żywym trupem, zombi gotowym do przeszczepu. Zwiotczenie pacjenta to zapewne jedna z tysięcy takich sztuczek.

    Bądźmy szczerzy, po wypadku zwłaszcza komunikacyjnym człowiek albo umiera na drodze, albo nadaje się do leczenia. To jest zasada, a nie wyjątki. Ze śpiączki, pozornej "śmierci" mózgu można wyjść nawet po wielu latach o ile to jest stan naturalny z urazu, a nie wywołany przez "lekarzy" czy innych "ratowników" w karetce, na drodze, w szpitalu.

    Mord jest prosty, niedotlenia się trwale (mord z premedytacją na miarę hitlerowską, czy zabójstw rytualnych, ubój jak w szpitalnej rzeźni, bo przecież to masówka) mózg tak czy inaczej i mamy "trupa", krążenie sztuczne żeby był "świeży", gotowy do przeszczepu.

    To nie może tak być, rozwój tego procederu przeraża. Zło nie może dawać dobra, nie tym kosztem, życie za życie? Pracujmy nad sztucznymi narządami, nad protezami narządów, czy odtworzonymi z komórek pacjenta. Tu inżynieria DNA może pomóc, ale w sensie odtwórczym bez żadnych "poprawek". Niech zrobią zapasowe serce.

    Terapią w przypadku śpiączki, śmierci czy "śmierci" mózgu jest na pewno przede wszystkim modlitwa, wiara i mówić do pacjenta, do bliskiej osoby, mówić, bodźce czuciowe także, wszelkie.
  • @Iza 15:05:47
    Proszę nie patrzeć tak płytko.

    Pytanie zmierzało do tego, czy raczej woli Pani, abym miał przymus ubezpieczenia i w razie choroby zdychał w szpitalu, czy też tego przymusu nie miał i zdychał u Pani pod płotem stosując "szantaż miłosierdzia" ?

    No więc ja wolę, aby wszyscy mieli przymus ubezpieczenia, bez względu na to, czy chorują i z tego ubezpieczenia korzystają.

    Patologie obecnej służby zdrowia nie przyczyniają się do zmiany mojego zdania o przymusie ubezpieczenia (chociaż ubezpieczenie moim zdniem powinno być związane z obywatelstwem (i zamieszkiwaniem w kraju) i płacone z budżetu państwa).
  • @GPS 15:12:32
    na jakiej podstwie wysnuwasz takie wnioski. Ja Cię nie pomawiam o to, czego nie napisałeś. Nie wciskam Ci niewypowiedzianych słów.

    Zobacz, w uwadze o aborcji mówisz do rzeczy aż do momentu, gdy przechodzisz do przeszczepów.

    Tak, ludzie nie powinni mieć możliwości bezbolesnego dysponowania swoimi narządami. Jeśli im tę możliwość przyznamy, to zaraz wykształci się mafia, która postanowi na tym zbić interes i będzie działać na rzecz stworzenia takich warunków, aby biedota prosiła się o możliwość sprzedaży nerek i wszystkiego innego.

    Wy, korwiniści, już stworzyliście warunki, w których biedota ku waszej kapitalistycznej radości prosi się o pracę za miskę zupy, a desperaci ogłaszają się w internie jak wyżej skomentowano.
  • @Marek Kajdas 15:19:01
    "W III RP trzeba mieć końskie, przedwojenne zdrowie do chorowania, zwłaszcza w święta, bo można wtedy zwłaszcza tego nie przeżyć pod szczątkową, iluzoryczną opieką PASYWNĄ. "

    Tak, mojego ojca zabito w szpitalu w święta. Jak ? Prosto. miał niewydolność krążenia, dano mu leki uspokajające i ROZEBRANO. Byliśmy, ubraliśmy na nowo w sweter. Znowu go rozebrano. I zamarzł. Po prostu serce nie wydoliło tak wydajnie bić, aby rozgrzewać organizm.

    Nie robiliśmy afery. Nie chciał żyć dłużej w tym potwornym kraju, w którym wszystko stoi na głowie, a za który przelewał krew na froncie. Bohaterstwo wojenne, ofiarność w odbudowie, to wszystko okazało się być frajerestwem.
  • @GPS 14:58:09
    argumentujac w ten sposob dyskwalifikuje pan istenienie instytucji panstwa. skadinad wiemy, ze jest to cel nwo... hm. jak inaczej chce pan chronic osoby?
  • @interesariusz z PL 15:35:52
    prosze przyjac moje wyrazy wspolczucia. czuje sie rownie bezradny, jak i pan i wiele osob, widzac nieetyczne zachowania osob, ktorych zawod winien byc wyznacznikiem postepowania i wzorem dla innych. te bezradnosc poglebia swiadomosc niewydolnosci egzekucji prawa, lekcewazenie prawa w sadach etc. tem bardziej jednak sklania to ludzi, ktorzy to widza i nie godza sie na to, do poszukiwania i wypracowania mechanizmow ktore skutecznie chronilby osoby. nie jest to proste, gdyz wspolczesne filozofie sa idealityczne, lub gdy racjonalistyczne, to rozmyte, stad pokraczna etyka, prawo i panstwo. potrzebna jest dobra, realistyczna filozofia. jednak i taka napotyka na sciane betonowego oporu, gdy chce sie przebic ze swoimi prostymi, jasnymi, ludzkimi propozycjami.
  • @tadman 12:52:59
    "Pytam więc po co sekcja? Dla rodziny? Ale chyba bardziej dla prokuratora, a może..."
    =============

    Nawet gdyby rodzina odkryła pobranie narządów bez zgody, to nie jest pewne czy obrona "lekarzy" nie polegałaby na wciskaniu kitu o praktykach sekcyjnych studentów, pobraniu dla celów naukowych itd Jednak to by oznaczało całkiem pirackie pobranie bez śladu w papierach, czysty kryminał i trop do mafii pobraniowo-przeszczepowej...
  • @GPS 14:24:40
    Sprzedawanie własnych narządów to już nie jest liberalizm, to nieludzkie szaleństwo, skrajny wyraz upadku europejskiej, chrześcijańskiej cywilizacji. Pan potrafi zrobić z siebie takiego konserwatystę że ręce nam opadają. Jak to skomentować? Przy czym podzielam obawy o rosnące uprawnienia państwa, urzędników, "lekarzy", np to domniemanie zgody. Co to ma być??? Powinno być odwrotnie, domniemanie braku zgody i nawet pisemna zgoda powinna być jeszcze potwierdzana przez kilku członków rodziny.

    Życie należy do Boga i jest od Boga. To dar Boga dla ludzi, jesteśmy cudem życia rozumnego i nie zaprzeczajmy temu takimi czynami, komercjalizacją najważniejszych wartości.

    Nie wolno nam sobie szkodzić, to grzech, a jeżeli uznajemy wzorce chrześcijańskie za podstawę prawa świeckiego, to także przestępstwo lub w zależności od kwalifikacji - wskazanie do leczenia, bo to rodzaj zaburzenia psychicznego bliskiego samobójcom, okaleczających się.
  • @sigma 15:04:48
    "Ostatnio bardzo dobrze ustosunkowana w sferach lekarskich znajoma l.85 chwaliła się mojej Mamie, że przeprowadzono jej kurację odmładzającą poprzez transfuzję krwi. Jeżeli tak są wykorzystywane banki krwi, to ja dziękuję."
    =============

    Mam nadzieję że nie od honorowych krwiodawców, istnieje bowiem sektor gospodarki krwią, komercyjni dawcy i jak widać... różne komercyjne zastosowania rodem z wampiryzmu. Mówimy o kanibalach, a tu proszę - także wampiry wśród nas. To mnie trochę zaskoczyło, ale słyszałem o tym, także sportowcy chyba tak czynią, można też zapewne szybko wytrzeźwieć wymieniając sobie krew na czystą.... Jak się ta staruszka czuje, przecież ta krew mogła komuś młodemu uratować bezpośrednio zagrożone życie!
  • @Marek Kajdas 16:48:34
    jak się owa staruszka czuje, zapewne doskonale, bo jest dumna ze swojej zaradności.
  • @interesariusz z PL 15:35:52
    Nawiasem ja też popieram powszechne, podstawowe ubezpieczenie jednakowe dla wszystkich, to ma być prawo obywatelskie (przywilej) dla Polaków w Polsce jedno z wielu. Zakres opieki zależny od pieniędzy, pula jest przecież ograniczona, więc bez utopii. Drogie czynności powinny być wspomagane przez darczyńców, wspólnoty mieszkańców, religijne, fundacje, tudzież dodatkowe ubezpieczenia komercyjne.

    Utrzymanie podstawowego systemu z podatków, optymalizacja koszty-efekty. Nie jest potrzebny wcale ZUS i reszta, także NFZ. Wystarczy sprawne ministerstwo zdrowia, komisja zdrowia w parlamencie i cyfrowe przepływy danych.

    Kto ma kasę może dodatkowo, czy alternatywnie leczyć się gdzie chce, nawet na socjalistycznej Kubie. Nie nazywałbym tego przymusem ubezpieczenia, bowiem żadnych składek, system utrzymywany z podatków, dochodów państwa. Słowem nasze pensje urosłyby, ale i więcej podatku zapłacimy do tego.

    Na coś to państwo musi być nam przydatne. Nie ma wojska, marna edukacja, ludobójcza służba zdrowia, tak być nie może, po co nam totalitarne państwo policyjne, sfingowana demokracja, a naprawdę dyktatura układu, po upadku (także lotniczym, nie tylko wyborczym) PiS wręcz reżim jądra układu.

    Albo coś sensownego i działającego ludzie otrzymają - co poprawi dobrostan, albo to droga do rewolucji, a układ celowo to prowokuje.
  • @interesariusz z PL 15:23:01
    "Konstytucja RP, Rozdział 2, Art. 68: „1. Każdy obywatel ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa. 3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku. 4. Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska. 5. Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.”

    Art. 68. Konstytucji RP zapewnia wszystkim obywatelom, zarówno ubezpieczonym, jak i nieubezpieczonym, prawo do ochrony zdrowia wynikające wprost z prawa do godności każdego człowieka i prawnej ochrony życia, które gwarantuje Konstytucja. Zakres korzystania z tego prawa nie jest uzależniony od sytuacji materialnej osoby..."
    --------------------------
    To tylko tak dla jaj...? Czy o co chodzi?
  • @DelfInn 15:56:21
    > argumentujac w ten sposob dyskwalifikuje pan istenienie instytucji
    > panstwa.

    Tak jest. A dokładniej: dyskwalifikuję istnienie instytucji państwa w obcej cywilizacji bizantyjskiej, która nas obecnie opanowała. W naszej tradycyjnej cywilizacji państwo ma sens.

    > skadinad wiemy, ze jest to cel nwo... hm.

    Nie. Celem NWO jest utworzenie superpaństwa światowego. Czyli to jest dokładnie odwrotne niż to czego chcą wolnościowcy - my chcemy decentralizacji i konkurenci a lewica, socjaliści, socjaldemokracja, chadecja, endecja, NWO itd... dążą do centralizacji i monopolizacji.

    > jak inaczej chce pan chronic osoby?

    Poprzez ustanowienie publicznego prawa opartego o fundamenty naszej cywilizacji, które będzie wykonywane przez konkurencyjne aparaty przemocy: http://gps65.salon24.pl/475443,czy-terytorialny-monopol-aparatu-przemocy-jest-niezbedny

    Nie jest wcale tak, że życia, własności i wolności jest w stanie strzec tylko i wyłącznie terytorialnie monopolistyczny aparat przemocy. Większość przyjmuje to za jakiś niepodważalny dogmat. Takie podejście, takie bezmyślne przyjęcie tego dogmatu, powoduje, że opanowuje nas totalne państwo, które się rozbudowuje, opanuje kontynent, a potem cały świat, zgodnie z planem NWO.
  • @mesa boogie 16:12:18
    Serdecznie pozdrawiam. Już lecę na niepopki:)
  • @interesariusz z PL 15:29:45
    > Tak, ludzie nie powinni mieć możliwości bezbolesnego
    > dysponowania swoimi narządami.

    A bolesną możliwość powinni mieć?

    Ludzkimi narządami się dysponuje - to jest fakt. Ten do kogo należy ten organ nie powinien mieć prawa tym organem dysponować. Kto więc powinien mieć prawo do dysponowania tymi organami? Skąd to prawo można wywieść?

    > Jeśli im tę możliwość przyznamy, to zaraz wykształci się mafia,
    > która postanowi na tym zbić interes i będzie działać na rzecz
    > stworzenia takich warunków, aby biedota prosiła się o możliwość
    > sprzedaży nerek i wszystkiego innego.

    No i by nie dopuścić do powstania takich wielu konkurencyjnych mafii, stworzyliście taką jedną, która ma monopol i robi dokładnie to samo - nazywa się ona państwem. Od prywatnych mafii różni się tym, że pobiera te nerki od biedoty za darmo.
  • @Marek Kajdas
    Nasze państwo działa jak gangster, który pilnuje, żeby żadne profity mu się nie wymknęły, a raczej żeby wszystkie profity wpadały w ręce gangu, co gorsza nieudolnego i głupiego. Dobrym przykładem są adopcje ze wskazaniem. Wszyscy wiemy, że za tym kryje się często handel dziećmi. Handlują dziećmi ośrodki adopcyjne, szpitale. Była afera z przekazaniem ( czytaj sprzedaniem ) chłopców szwedzkim pedofilom. Tak więc opieka ośrodka nie gwarantuje szczęśliwej adopcji zagranicznej. W takim razie dlaczego nie ma skorzystać na tym uboga rodzina, a ma korzystać państwo albo gorzej - jego funkcjonariusze? Tymczasem w przypadku ujawnienia gratyfikacji dla ubogiej rodziny sprawca ( rodzic) trafia do kryminału, natomiast nie słyszałam żeby ośrodek adopcyjny ponosił konsekwencje niefortunnej adopcji. Za odebranie dzieci ubogiej rodzinie i skierowanie ich do zastępczej rodziny gdzie straciły życie na pewno nikt nie poszedł do więzienia. Jeżeli mamy świadomość rosnącego rynku handlu narządami- odbieranie dzieci rodzicom w celu adopcji zagranicznej może być groźnym procederem.
  • @interesariusz z PL 14:52:26
    Pewien jestem. Jak cholera.
  • @emgie
    Wreszcie się odzywasz:) Konstytucja - oczywiście, że tylko dla jaj. Trybunał konstytucyjny bada czy ogródki działkowe są zgodne z konstytucją. Nie słyszałam, żeby badał czy prywatyzacja szpitali, albo odmowa pacjentowi świadczeń za które zapłacił przecież z góry jest zgodna z konstytucją. Ściskam
  • @GPS
    Ma Pan rację - Kowalskiemu i tak wytną nerkę tylko za darmo, a sami ją sprzedadzą.
  • SKUTKI TRANSPLANTACJI
    (realizowania kolejnej utopii, czyli postępowania absurdalnego, szkodliwego, w tym nie ponoszenia konsekwencji degeneractwa, czyli nieodpowiedzialności, szkodzenia sobie, innym, w tym własnemu potomstwu, zrzucania na-, i ponoszenia tego konsekwencji przez innych, osobiście oraz jako społeczeństwo, państwo)
    http://www.wolnyswiat.pl/20h1.html
  • @eMW 18:04:30
    > Czy uważa Pan zatem, że powinna być możliwość (prawna)
    > sprzedania siebie (a może swoich dzieci?) w zupełną niewolę?

    Nie tylko uważam, że powinna być możliwość sprzedania siebie w niewolę (ale nie dzieci), ale akceptuję obecnie obowiązujące zasady sprzedawania się w niewolę. To już działa, bo praca etatowa, albo kontrakt z wojskiem czy innymi służbami mundurowymi, to jest sprzedawanie się w niewolę. Również istnieje w tych sprawach pośrednictwo - tym są firmy headhunterskie. To jest dozwolone i uważam, że słusznie.
  • @NUS 09:51:50
    Tak, to prawda.
    Ale o Wrocławiu boja się ujawnić.
  • @@@
    Uświadommy sobie wszyscy. Za usługi medyczne zapłaciliśmy z góry i to nie dobrowolnie. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Przychodzi dwóch panów z grubym karkiem, którzy stawiają nam propozycję nie do odrzucenia. Musimy kupić z góry prawo do obiadów w ich knajpie. Obiecują wiele. Każdy ma prawo do obiadu. Nikt nie będzie głodny itp. Płatne jako miesięczny abonament. Nie mamy wyboru, kupujemy choć nie jadamy obiadów ze względu na wyjazdy. Po kilku latach regularnego płacenia ubożejemy ale cieszymy się, że przynajmniej obiady mamy gwarantowane. Przychodzimy do knajpy i okazuje się, że jest społeczna kolejka, że w tym roku obiadów już nie będzie, a tak w ogóle jesteśmy roszczeniowi, bo nasze pieniądze dawno zostały przejedzone i nikt nas nie będzie za darmo karmił.
  • @Mirosław Dakowski
    Przecież w Białymstoku ujawniono faszerowanie klientów ( najczęściej motocykliści) chemikaliami, żeby szczęśliwie przeszli procedurę uznania ich za martwych. Temat był obecny w mediach i zgasł. A co z procedurami? I klientami?
  • @Iza 18:19:44
    Problem w tym, że większość uważa, że to skandal, że jest kolejka, ale to, że trzeba płacić obowiązkowy abonament wszyscy akceptują. Gdyby te karki zwiększyły abonament i udało im się wydawać obiady bez kolejki, to by już wszystko było w porządku, byłoby uczciwie, prawidłowo i moralnie.
  • @tadman 12:52:59
    ILe lat miał Wuj? bo biorą części do 55 lat. Choć i po 50 nie zabardzo, za stare. Lemingi są na części, one takie ufne, glupie. Pzdr!
  • @Iza 18:09:42
    Gdybym byl z zawodu "papuga" poszedlbym do przychodni z wydrukiem art.68 a nastepnie wszczal proces ktorego konsekwencja bylaby
    a- zmiana Konstytucji, w trybie art.4(referendum)
    lub
    b- zmiana odnosnych ustaw jako aktow nizszej rangi i jej(Konstytucji) respektowanie
    (Podobnie zreszta rzecz sie ma z art.4)
    Ubezpieczenie powinno obejmowac dodatkowe a niekonieczne uslugi, np.pokoj jedynka z "plazma" w szpitalu, cycata pielegniarka, wozenie na basen i saune, kawior itp.
    Dzisiaj na 3ce podano przy okazji rewelacji min. zdrowia (legitymowanie PESELem lub "oswiadczeniem" zamiast "zaswiadczeniem" -co wydaje sie oczywiste- prawa do uslug medycznych) informacje iz 1% spoleczenstwa nie ma dostepu do darmowej opieki.
    To jak to jest...?
  • @GPS 17:41:16
    bolesną masz, zawsze możesz zrobić sobie harakiri i poczęstować kogoś wątrobą,

    Ja uważam prawo do własnej niepodzielności, Ty zapewne też, różnica jest taka, że ja nie uznaję prawa do własnej podzielności, bo skoro będę je miał, to znajdą się tacy, co mnie do takiej "dobrowolnej" podzielności zmuszą.

    No i wypraszam sobie pomawianie mnie że to my, antykorwinowcy, stworzyliśmy to państwo. To państwo naśladuje złotą wolność promowaną przez korwina, jeszcze nieudolnie, ale zmierza w tym kierunku.

    W naszym socjalistycznym państwie nie można było pobierać nerek, ani za darmo, ani za opłatą.
  • @jazgdyni 18:08:23
    a myślę, że Ci się łapki mylą.

    Lewacy to ci, co nie chcą wykorzystywać i eksploatować bliźnich,

    a prawacy to ci, którzy na różne sposoby chcą restaurować niewolnictwo.

    Wielu prawaków, taktyką podstępu, udaje lewaków, propagując aborcję i inne formy kur...stwa. Operacja pod fałszywą flagą. Ale spod masek wystaje ich prawdziwa natura.
  • @GPS
    Większość uważa, że jak nie ci dwaj panowie to przyjdą gorsi. Podobno we Włoszech niektóre rejony chwalą sobie opiekę mafii, bo zawsze może być gorsza mafia. Jeżeli już płacili - to w naiwności swojej chcą obiad, na który się przymusowo umawiali, a nie kwitek do kolejki na obiad za dwa lata.
    Jak zlikwidować wszystkie gangi i mafie- oto jest pytanie? Koncentrowanie się kapitału, rynek pracodawcy a nie pracobiorcy, rynek prawników, a nie ich klientów, rynek lekarzy , anie chorych to twarde fakty. Prawdziwy rynek dotyczy być może korepetycji, rzodkiewki na bazarze czyli spraw niezbyt istotnych. Wszystkie zasadnicze sprawy zawsze przejmuje jakiś gang. Prywatny lub państwowy. Czy lepsza dżuma czy cholera? Moja córka mieszka na stałe W Waszyngtonie i ma małe dziecko.Problemy lecznictwa w Stanach zna lepiej niż minister Czuma, który się na tym przecież wywrócił. Dużo by na ten temat pisać- ale sama ideologia nic nie załatwia.
  • @GPS 18:17:14
    "uważam, że powinna być możliwość sprzedania siebie w niewolę "

    od dawna uważałem, że jesteś zwolennikiem systemu niewolniczego, JKM zresztą też.

    a dalej, to już są pierdoły. Niewolnicza praca, to jeszcze nie niewola.
  • @Iza 18:19:44
    dokładnie tak jest, tylko że indywidualnie to nie mamy nad owymi panami z grubym karkiem żadnej władzy, a zbiorowo to im wydajemy polecenia.

    Pytanie brzmi, dlaczego w kupie jesteśmy tacy durni ?
  • @GPS 18:17:14
    Panie GPS, Pan moze spokojnie wycofac sie z „umowy spolecznej“, zrezygnowac z obywatelstwa, oddac dowod i swiat stoi otworem…
    Zapewniam iż zycie nie jest wówczas prostsze. Przez kilka lat bojkotowałem wymiane dowodu osobistego upierając się przy starej „książeczce”. Można, tylko upierdliwie.
    Bez obywatelstwa również można. A działalność gosp. prowadzic na Cyprze lub Wys.Kajmana.
    Niech Pan tylko nie narzuca swoich wizji innym, którzy umawiaja się inaczej.
  • @eMW 18:45:50
    Dziś prawo pozwala sprzedawać się w niewolę czasową z krótkimi przerwami, na 8 godzin dziennie (tu to rozwijam: http://gps65.nowyekran.pl/post/3315,niewolnictwo-pracy-etatowej), albo na dłuższy kontrakt - np. kilku letni kontrakt w armii.

    Niemniej jesteśmy skazani na dożywotnią niewolę państwa socjalnego - to jest przymusowe i nie można z tego zrezygnować.

    Ja zgadzam się z prawem człowieka do sprzedania się w niewolę, nawet dożywotnią, zgadzam się, że ci wszyscy, którzy akceptują obecny system niewolniczy powinni mieć prawo do życia w nim do końca życia i prawo do bycia traktowanym jak bydło (tu to rozwijam: http://gps65.salon24.pl/381673,bydlo) ale uważam, że nie powinno to być przymusowe, tak jak jest teraz.

    Tu są moje konkretne, praktyczne propozycje tego by ci, którzy chcą być wolni mogli żyć na wolności, a ci, którzy akceptują obecne niewolnictwo mogli nadal być niewolnikami: http://gps65.salon24.pl/392939,folwarki-socjalne
  • @GPS PS.
    ....wlasciwie w Somalii czul by sie Pan pewnie u siebie.
    Nie wszystkim odpowiada jednak tak postepowy ustroj.
  • @emgie 19:07:34
    > Niech Pan tylko nie narzuca swoich wizji innym, którzy umawiaja
    > się inaczej.

    Ja moim wizji nie narzucam - ja proponuję system, w którym każdy może żyć w takiej niewoli jaką sobie wybierze. Ja tylko sprzeciwiam się obecnemu systemowi, w którym niewola jest totalna i niezbywalna. Ja uważam, że wszystkie prawa są zbywalne - i w praktyce tak jest, w praktyce sprzedajemy się w niewolę i oddajemy swoje organy. Ale o zakresie zbywalności tych praw decydujemy nie my, ale państwo i jego urzędnicy i to jest złe.

    O tym ile mogę zbyć mojego ciała, wolności czy własności powinienem decydować ja, a nie inni ludzie - inni niech sobie decydują o swoim ciele, swojej wolności i swojej własności.

    Jeśli inni narzucają mi siłą to, na ile moje prawo do mojej własności, wolności i życia jest zbywalne, jeśli zabraniają mi swobodnego dysponowania moim ciałem, wolnością i własnością, to znaczy, że jestem ich niewolnikiem.
  • @emgie
    Choć się z GPS lubię czubić przyznaję mu rację, ze gang państwowy wkracza tam gdzie chce zabrać, a nie tam gdzie chciałby dać. Umawiać się z nimi to jak umawiać się z panem bez szyi, który powie " żartowałem"- gdy się będziesz upominał o swoją umowę. Wracam do sprawy adopcji dzieci, bo jest dobrym przykładem. Odsprzedanie dziecka przez matkę w dobre ręce traktowane jest jako najohydniejszy proceder, handel ludźmi. W celu potępienia tego uruchamia się najgłębsze pokłady stereotypów i hipokryzji. Natura nie znosi próżni- handlem dziećmi zajmują się agendy państwowe a gratyfikację biorą urzędnicy bokiem. Tymczasem matka wie dobrze co zrobić aby ratować dziecko i na pewno bardziej jej na tym zależy niż obcemu urzędnikowi. BARDZO CIĘ PROSZĘ opisz historię matki , która rzuciła dziecko na łódź ekspedycji. Nie pamiętam szczegółów ( opowiadałeś mi to w czasie wakacji) a nie chciałabym cze3goś przekłamać.
  • @emgie 19:25:07
    Argument ad Somalium jest równie głupi jak argument ad Hitlerum - świadczy o braku argumentów.
  • @GPS 19:27:45 tobie po prostu trzeba przyłożyć klamkę do skroni
    i dać "swobodny" wybór, abyś cokolwiek z wolności zrozumiał.
  • " głupota nieodróżnialna jest w skutkach od faszyzmu."
    Ależ polityka przeszczepów to nie głupota tylko zamierzony i dobrze opancerzony proceder.

    A co ma do tego faszyzm?
  • @Iza 19:29:08
    to ja wymiękam,

    czyli wystarczy, aby GPS przytoczył prawidłowo dowolny powszechnie znany fakt, aby reszta jego wywodu była prawdziwa ?
  • @Konserwatystka
    To tylko powiedzonku ludowe. Dam przykład . Faszyści zabierali dzieci żeby przerobić je zgodnie z ich ideologią na żołnierzy Rzeszy. Głupi człowiek twierdzi, że państwo powinno odbierać dzieci rodzinom niezaradnym (mają na przykład kruszki na stole, albo syf w łazience) i dla ich własnego ( tych dzieci ) dobra oddawać je do domu dziecka. Efekt jest ten sam - cierpienia dzieci, gwałty, fala, patologie.
  • @interesariusz z PL
    Nie nie wystarczy. Ale nie można pomijać tych spraw w których się powszechnie zgadzamy.Rozumiem, że dyskutujemy nad odpowiadającą nam wszystkim ( większości) umową społeczną, a nie o wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem, albo lepiej o wyższości dziadka Mroza nad Św. Mikołajem.
  • 5*, to na początek.
    Rzecz na tyle jest ważna, że pozwolę sobie zalinkowac do siebie:
    http://bezkropki.nowyekran.pl/post/25918,smierc-transplantologia-i-znikad-wyjasnien
    Wkleiłam tam hulający po necie list jednego takiego gościa, co miał wąty do transplantologii. Po tym jego liście (o ile mi wiadomo) nastała cisza... A te Poltransplanty i dorozumianą zgodę na pobranie narządów (na zachodzie jest dokładnie odwrotnie podobno!) to mi się nie podobały od samego początku. Zgłosiłam sprzeciw. Za siebie i nieletnich w naszej rodzinie. Też to zróbcie. Przynajmniej do czasu aż cały ten burdel nie zostanie uporządkowany. (Przynajmniej odszkodowanie rodzina będzie mogła próbować wyzemdać). W razie potrzeby zawsze mozna oddać krew/skórę/inne. Ale będzie to świadomy wybór a nie ryzyko "pokrojenia żywcem".

    Z uwagi na w/w autoreklamę możesz ten koment wykasować.
  • @Iza 19:44:23
    Ja z GPSem nie zgadzamy się fundamentalnie. On wybiórczo stosuje zasady.

    Jeśliby przystawić mu pistolet, to powie, że to robój, a nie wolność.

    Jeśli mafia państwowa, którą krytykuje, zmusi kogoś do oddania majątku, to też taką praktykę potępia.

    A jeśli sam wygra z kimś konkurencję, i przegrana tego kogoś zabije, to powie, że to jego wolność.

    Mało tego, chce zbudować państwowy aparat przymusu, który co prawda sam nie będzie rabował, ale będzie egzekwował prawo GPSa do niczym nieskrępowanej konkurencji, czyli zniewalania i eliminacji bliźnich.

    Oczywiście ten hipokryta do tego się nie przyznaje, ale przecież można przeanalizować skutki rozwiązań, które proponuje, i już wszystko wiadomo.
  • @Iza 18:25:39
    "Przecież w Białymstoku ujawniono faszerowanie klientów ( najczęściej motocykliści) chemikaliami, żeby szczęśliwie przeszli procedurę uznania ich za martwych. Temat był obecny w mediach i zgasł. A co z procedurami? I klientami?"
    ============

    Może to Pani przypomnieć nam? Jakie to były chemikalia i jak to wyszło, przecież to mafia, zmowa milczenia, kryją się nawzajem.
  • @Nathanel 06:22:23
    Jak nie ma jak są.
  • @sigma 11:00:20
    O to mnie właśnie boli - zwykły Kowalski się nie doczeka. Patrz casus synka dziennikarza motoryzacyjnego - jaką cacaną miał opiekę i żyje i chodzi. A każdy przeciętny człowiek już by kwiatki od spodu wąchał.
  • @Iza 17:43:21
    "Jeżeli mamy świadomość rosnącego rynku handlu narządami- odbieranie dzieci rodzicom w celu adopcji zagranicznej może być groźnym procederem."
    ===========

    Nietrudno się domyślić że jestem absolutnie przeciwny adopcji polskich dzieci zagranicę. Najlepiej pomagać rodzinom, a nie niszczyć je odbierając dzieci. Większość Polaków po latach znajdzie coś negatywnego ze swojego dzieciństwa, postępowania rodziców i cóż z tego? Nie chcielibyśmy losu sierot państwowych, czy tułania się po rodzinnych domach dziecka, rodzinach zastępczych rzadko z powołania, a przeważnie DLA KASY. Z powołania to byłoby free na zasadach na jakich funkcjonują "normalne" rodziny.

    Warto zbadać losy adoptowanych dzieci, czy chociaż ŻYJĄ? Zwłaszcza te zagranicą.
  • @Iza 19:40:11
    W Niemczech nie było faszyzmu tylko narodowy socjalizm.. nazizm.

    W odbieraniu dzieci rodzinom i przerabianiu ich na produkty państwowe prym wiedli sowieci... i na pewno nie z głupoty tylko ze złej (delikatnie pisząc) woli.

    "Głupi człowiek twierdzi".. głupi człowiek nie powinien nas interesować.. ważne jest to co czyni ustawodawca. A ten czyni w ubekistanie to co nakazuje mu CENTRALA.
  • @jazgdyni 11:05:41
    A do tego kwestia, że narząd do przeszczepu musi być żywy, nie zdechły... Brrr...

    A co do reszty - słusznie rozgraniczasz świadome dawstwo na rzecz osoby, której chcemy ofiarować jakiś swój organ od Kowalskich - magazynów części zamiennych dla celebrytów.
  • @ zwolennicy RYNKU
    Na stronie głównej NE ( video) mamy informację o chińskich restauracjach serwujących ludzkie płody. Jak widać powstał taki rynek. Jeżeli prawo pozwala kobiecie na aborcję z przyczyny gwałtu to pytanie do kogo należy martwy płód? Jeżeli do kobiety to czy ma prawo go sprzedać na potrawkę? A może płód należy do abortera? A może do państwa?
    Wiadomo że łożyska po porodzie są gromadzone w lodówkach i gdzieś znikają. Ktoś sprzedaje je firmom farmaceutycznym. Czy moje łożysko jest moją własnością? Czy rodząc w domu mam prawo je sprzedać? Chyba tak. W takim razie rodząc w szpitalu powinnam się o nie upomnieć?
    Celowo pozwalam sobie na makabrę, żeby zilustrować ( nie moją) tezę , że wszystko reguluje rynek i wolna umowa miedzy ludźmi.
  • @interesariusz z PL 19:53:58
    > A jeśli sam wygra z kimś konkurencję, i przegrana tego kogoś zabije,
    > to powie, że to jego wolność.

    Jeśli kogoś zabiję, bo strzelę do niego z pistoletu, albo zapłacę komuś by go zastrzelił, to jestem winny zabójstwa i powinienem zostać za to powieszony, ale jeśli z kimś będę konkurował nie stosując przemocy, robiąc lepsze produkty, albo tańsze, albo będę mieć lepszy marketing i on zbankrutuje i z tego powodu popełni samobójstwo to jestem niewinny - i karnie i moralnie.

    A nawet jeśli Pan się dopatrzy jakiejś winy moralnej, to oparcie prawa i państwa o tak mętne, nieokreślone, płynne, relatywne zasady dopatrywania się winy stworzy na pewno system patologiczny, który właśnie obserwujemy.
  • @emgie 17:24:25
    Na podstawie Konstytucji RP można wiele spraw zgłaszać do TK, ale czymże jest TK? Rodzajem Wyroczni do której dosyć trudno się zwykłym ludziom dostać (zwłaszcza indywidualnie), poza tym co za absurd żeby paru ludzików miało decydować co jest zgodne z konstytucją, a co nie. Zatem np wyłudzanie pieniędzy za usługi medyczne od publicznej służby zdrowia jest niekonstytucyjne, ale wg nas. Kruczek jest niżej, równy dostęp przecież "jest", a warunki i zakres określa ustawa. Bieda zmniejsza zakres usług poniżej minimum standardów. Mimo to ok. Słowem cacy, TK nie powie złego słowa. Puste i chytre zapisy.
  • @Konserwatystka
    Jak się zwał - tak się zwał. ( faszysta, narodowy socjalista) Głupi ludzie - w dobrych intencjach- donoszą na sąsiadkę, której dzieci biegają brudne i szczęśliwe po polach i w rezultacie odbiera je sąd. Proszę uwierzyć, znam temat bardzo dobrze i wkrótce to ujawnię. Głupi ludzie w dobrych intencjach wierzą PO i głosują na PO. Nie możemy udawać , że głupich nie ma. Nie wszystkie szkody powodują agenci. Dużą część zwykli głupcy.
  • @Marek Kajdas 19:54
    Muszę to odnaleźć. Było w prasie i to sobie wycięłam.
  • @bez kropki
    Popieram autoreklamę:) Zakaz autoreklamy i kryptoreklamy to jeden ze współczesnych przesądów, które nam narzucono zamiast moralności i dobrego stosunku do bliźniego. Ściskam serdecznie.
  • @Kula Lis 62 18:33:15
    Można dywagować, bo jeśli to była faktycznie sepsa to zapewne nic nie wzięli. Ale dlaczego brak uszczegółowienia przyczyny zgonu po sekcji? Nie mam najmniejszego pojęcia.
  • @bez kropki 19:57:30
    To znaczy, żeby człowieka nie przerobili na części zamienne, to musi to sobie gdzieś zastrzec? Gdzie? Daj linka, proszę.
    Bo myślałam, żeto chętni do oddania sie na części podpisują Kartę Dawcy, która to informacja jest jakoś ujeta w dowodzie osobistym.
  • @bez kropki
    Dziękuję za linki . Umknęło mi bo wtedy wyjeżdżałam. Uważam, że każdy zainteresowany powinien to przeczytać.
  • @Iza 20:02:19
    wszystko reguluje manipulowany rynek i bynajmniej nie wolna umowa.

    Większość umów jest wymuszona. I o tym właśnie jest ta cała dyskusja. Czy wymuszenie ogranicza się tylko do doraźnego użycia siły, czy też może wymuszenie może przywdziać szaty odpowiedniej manipulacji organizacją i świadomością społeczeństwa.

    Tak jak w Polsce wymuszono dobrowolną zgodę na zatrudnienie za miskę zupy sztucznie kreując biedę, tak samo kreuje się różne inne warunki bytowania, aby szraczki dobrowolnie gnały na taką czy inną rzeź.

    Kiedyś był ostracyzm. Teraz, gdy lada chwila dojdzie podawania na talerzu owych "ludzkich łożysk", to nie wypada z sarkazmem zapytać konsumenta, czy naprawdę płody są lepsze od małych dzieci.

    Łożsyko należy do matki. Ale nie powinna mieć możliwości go sprzedać. Być może powinno być przechowywane w banku tkanek do celów medycznych.
  • @Iza 20:02:19
    > Jeżeli prawo pozwala kobiecie na aborcję z przyczyny gwałtu to
    > pytanie do kogo należy martwy płód?

    Moim zdaniem gdy prawo jest niemoralne w pewnych sprawach, to znaczy, że może być niemoralne we wszystkim. A zatem jeśli prawo zezwala na zabijanie Żydów, to równie dobrze może zawalać na zjadanie ich zwłok.

    Ale zastanówmy się jak sensowne, mądre i moralne prawo powinno traktować zwłoki. Jeśli człowiek ma prawo do swojego ciała, to moim zdaniem trzeba to traktować jako zbywalne prawo własności, bo inaczej taki człowiek będzie niewolnikiem tego kto decyduje o jego ciele. A prawa własności nasza cywilizacja ma już rozpracowane - mamy dziedziczność. Prawo własności jest zbywalne też w formie dziedziczenia. A zatem właściciel spisuje testament, albo wyraża ustnie swoją wolę i spadkobiercy muszą to wykonać.

    Jeśli właściciel wyraził w testamencie, albo ustnie, to, że chce by jego organy po śmierci zostały użyte do przeszczepów, to spadkobierca powinien to wykonać.

    A co gdy właściciel nie zostawił testamentu, ani nigdy nie wyraził swojej woli, albo nigdy nie dożył wieku, w którym byłby w stanie swoją wolę wyartykułować? Wtedy spadkobiercy dziedziczą jego własność bez konieczności zadośćuczynienia woli spadkodawcy. W szczególności mogą z jego ciałem zrobić co chcą, co im karze ich religia.

    W szczególności jeśli ich religia zezwala na zjadanie zwłok, to powinni mieć prawo zwłoki zjeść.

    Ci którzy wyznają inną religię, w której zjadanie zwłok jest ich bezczeszczeniem, jest grzechem, mogą napominać tych wyznawców kanibalizmu, że czynią zło, mogą im tłumaczyć, mogą ich nawracać słowem, ale jeśli są chrześcijanami, to nie mają moralnego prawa stosować przemocy by siłą uniemożliwiać innym praktykowania ich religii jeśli to praktykowanie nie czyni nikomu krzywdy. Zjadanie zwłok krzywdy nikomu nie czyni, więc choć obrzydliwe i niemoralne powinno być legalne.
  • @GPS 20:06:10
    i tu widzimy jasno, dlaczego Ty jesteś bogaty, a ja biedny.

    Zawsze usiłowałem bronić słabszych przed takimi "moralizatorami" jak Ty. Ty tymczasem nie masz żadnych zahamowań moralnych.

    No i oczywiście jesteś manipulantem. Doskonale wiesz, że nie chodzi mi o sytuację, w której jakiś mazgaj popełni samobójstwo. Chodzi o to, że Ty jesteś zwolennikiem systemu, w którym konkurent albo zdechnie z głodu, albo odda się tobie "dobrowolnie" w niewolę. Twoim celem, rynkowym celem, nie jest wytwarzanie lepszych produktów, tylko zniewolenie innych ludzi, aby pracowali na Ciebie. No i jeszcze umizgujesz się do boga, mówiąc, że to nie twoja wina, że bliźni zdechł. Miałeś prawo, jako lepszy, skonsumować wszystki pokarm.

    Ponadto, nie dajesz żadnego uzasadnienia, jakoby "system patologiczny, który właśnie obserwujemy" był wynikiem realizacji poglądów, które podzielam ja. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Wszystkie obecne patologie są wynikiem tego, że dawny system RPLowski jest przekształcany zgodnie z TWOIMI poglądami.
  • @GPS 18:17:14
    Nie przemyślałeś swojej wypowiedzi. To kompletny paralogizm.
  • @Iza 18:19:44
    Bardzo mi się ten przykład podoba.
    Trafiony - zatopiony.
  • @eMW 20:16:20
    Najbliższy ideałowi libertariańskiemu ustrój to był ustrój średniowiecznej Islandii w latach 930-1262. W drugiej kolejności najbliższa naszym ideałom była Rzeczpospolita Obojga Narodów.

    Dobrze można zapoznać się z tym islandzkim systemem na podstawie studiów doktora Włodzimierza Gogłozy: http://sredniowiecznaislandia.com/
  • @eMW 18:45:50
    Też mam ten kłopot z dżipiesem ;-).

    Pozdrowienia
  • @interesariusz z PL 18:52:01
    Boże, te kwestie interpretacji i nazewnictwa i rozbierania włosa na czworo.
    Sens się liczy panie interesariuszu.

    Ps. Jednak lewacy.
  • @interesariusz z PL 20:36:51
    > Chodzi o to, że Ty jesteś zwolennikiem systemu, w którym
    > konkurent albo zdechnie z głodu, albo odda się tobie
    > "dobrowolnie" w niewolę.

    Nie. Jestem zwolennikiem systemu, w którym konkurent może zrobić co chce, byleby innych nie krzywdził, a w praktyce ma jeszcze miliony innych możliwości, których nie wymieniłeś i nie jesteś w stanie wymienić. Propagowanie tezy, że są tylko te dwie możliwości w istocie służy budowaniu obecnego systemu niewolniczego.
  • @jazgdyni 20:42:56
    Jaki masz problem?
  • @Iza 20:11:43:"Głupi ludzie w dobrych intencjach wierzą PO i głosują na PO"
    Dlaczego tylko PO? W obecnych partiach prym wiodą ludzie, którzy obecni są w polityce od 89 roku i nigdy nic dobrego dla Polski nie zrobili. Czym się różnią ci z PO od tych z PISu, sld, PSLu.. czym?
    Niczym.. wszyscy są z nadania CENTRALI. Nikt inny nie ma tam wstępu.. tak jak nikt z UKŁADU nie miał wstępu do Okrągłego Stołu.

    Lech Kaczyński był szefem NIKu i prokuratorem generalnym i Ministrem Sprawiedliwości z nadania Kwaśniewskiego... że przypomnę...

    Ludzie głupi są wszędzie ale nie wszędzie mają wpływ na resztę czyli mądrych.
  • @GPS 20:32:19
    zaczynasz dobrze, prawo powinno być moralne,

    dlatego twoje Ciało nie należy do Ciebie, tylko do Boga. Twoja wola jest jedynie użytkownikiem tego wypożyczonego garnituru i powinna dbać o jego całość i kondycję.

    Nie możesz więc ani sprzedawać swojego Ciała, ani w całości, ani po kawałku.

    A resztę praw własności wymślili tacy spragnieni niewolników krętacze jak Ty. Warto chociażby tu przypomnieć prawo własności ziemi. Każda własność ziemi pochodzi albo z rabunku, albo z paserestwa. Howgh.


    ------------------------

    i...... to

    zjadanie zwłok powinno być nielegalne po to, aby legalność nie prowadziła do nadużyć. Skoro wolno mi zjeść martwego GPSa, to czemu nie mam spowodować jego śmierci ?
  • @bez kropki 19:57:30
    A teraz nawet nie wiadomo, kto wóz rozbił. Jak początkowo mówiono, że to on prowadził i zabił z głupoty i bezkarności pasażera, to teraz on jest ofiarą. Ale tatuś i synalek to warszawka.
  • @jazgdyni 20:37:35
    Dałem odnośniki do notek, w których problem niewolnictwa dogłębnie przemyślałem.

    Marynarz podpisujący kontrakt na jakiś rejs sprzedaje się w niewolę - to jest dokładnie taka sama niewola w jakiej byli niewolnicy w starożytnym Rzymie, czy Murzyni w USA przed zniesieniem niewolnictwa. Jedyna różnica to to, że wtedy niewolnicy stawali się nimi wbrew swojej woli, a marynarz sprzedaje się w niewolę aktem własnej woli, i to, że niewolnik często był nim dożywotnio (ale nie zawsze, można było go uwolnić, a nawet sam mógł się wykupić), a marynarz sprzedaje się w niewolę czasowo.

    Obecne państwo hoduje nas jak bydło i jest to niewątpliwie forma niewolnictwa. Ja uważam, że jeśli ktoś ten ustrój akceptuje, jeśli chce być hodowany i żyć w niewoli, to powinien mieć do tego prawo. Ale ten stan nie powinien być przymusowy - każdy powinien mieć prawo aktem swojej woli sprzedać się, lub oddać, w taką niewolę w jakiej teraz wszyscy jesteśmy przymusowo.
  • @sigma 20:23:44
    Zgłasza się pisemny sprzeciw do rejestru Poltransplantu na specjalnym formularzu:
    http://www.poltransplant.org.pl/ow.html
    a bardziej szczegółowo tu:
    http://www.poltransplant.org.pl/crs1.html

    Nawiasem ciekawostka: zgłoszony do rejestru sprzeciwów małoletni, po ukończeniu 16 (szesnastego! nie osiemnastego!) roku życia dostaje od Poltrnasplantu list, jaka to transplantologia jest fajna i czy podtrzymuje sprzeciw zgłoszony ongiś przez opiekuna prawnego, czy nie, bo teraz już może(?!) złożyć własne oświadczenie w tej sprawie (domyślnie: wycofać sprzeciw). Nie jestem prawnikiem, to nie wiem czy czynność taka dokonana przez niepełnoletniego będzie miała skutki prawne, czy nie.
    Mnie to brzydko pachnie.
  • @GPS 20:47:36
    z uporem godnym lepszej sprawy twierdzisz, że konkurent ma jakieś inne możliwości. Przecież to absurd. Tylko cud może sprawić, aby wygrał na innym polu.
  • @Iza 18:09:42
    Nie bada też GMO ani szczepień... Na kij tam ten TK??
  • @GPS 20:57:37
    uzasadnij, dlaczego marynarz sprzedawał się w niewolę ?

    Nie mógł uciec. Musiał pracować. Ale to wszystko. Gdzie tu niewolnictwo?
  • @Iza 20:02:19
    Dobrze wiesz, że placenta jest najwartościowszym surowcem kosmetycznym. Co powoduje, że 50 ml kremu La Prairie kosztuje ponad 2000 złotych? Czy tylko kawior, czy również łożysko?

    Jak to porodówki sprzedają, to bardzo ciekawy temat. Uczciwie biorąc, to powinno być własnością matki. Tak mi się wydaje.
  • @sigma 20:23:44
    Hi, Hi ! Jest taka baza danych (wprowadzona ustawą ! ) do której MUSISZ
    się wpisać, na dane z niej MUSZĄ się powołać blizcy. Do tego momentu,
    podwójnej niezgody, istnieje domniemanie że nawet w ostatniej chwili chciałaś zmienić wolę i stać się dawcą. Przepisy są tak ustawione że nie ma obowiązku sprawdzenia w bazie Twojej woli.
  • @interesariusz z PL 15:35:52
    Wyrazy współczucia.
  • @interesariusz z PL 20:53:09
    > dlatego twoje Ciało nie należy do Ciebie, tylko do Boga.

    Nie. Prawo własności jest zbywalne i Bóg zbył swoje prawo własności do swojego stworzenia dając nam wolną wolę. Bóg podarował nam całą przyrodę, pozwolił jej używać i traktować jak zbywalną własność, i nasze ciało tak samo należy do tej przyrody jak nasza ziemia, nasze zwierzęta, czy przedmioty, które wykonamy z materiałów znalezionych w ziemi.

    > Skoro wolno mi zjeść martwego GPSa

    Nie, nie wolno ci zjeść mojego martwego ciała. Nie masz takiego prawa. Ty, i cała lewica, tylko sobie takie prawa uzurpujecie i próbujecie to wymuszać przemocą. To ja mogę ci na to ewentualnie pozwolić, bo ja jestem właścicielem mojego ciała. Ale mogę nie pozwolić. I mogę do wykonania tego pozwolenia, lub braku pozwolenia, zobowiązać moich spadkobierców.
  • @tadman 20:21:54
    Bo to Tadmanie była lipna sekcja. Tylko, żeby przepisom stało się zadość.
    Mój były kumpel (powiesił się) był profesorem - "zimnym chirurgiem".
    Co on opowiadał...
  • @interesariusz z PL 20:59:30
    > konkurent ma jakieś inne możliwości.

    Konkurentów musi być przynajmniej dwóch. Który ma tylko dwie możliwości, a który ma więcej, albo mniej?
  • @interesariusz z PL 21:01:43
    > uzasadnij, dlaczego marynarz sprzedawał się w niewolę ?

    Jego pytaj, nie mnie. Może być miliony motywacji.
  • @DelfInn 13:31:18
    Krew się też sprzedaje, jak i nie mówiąc spermę. To, że gdzieś są nadużycia i nawet przestępstwa (głównie III świat) nie może zaważyć na tym, że zaniechamy transplantacji.
  • @GPS 21:08:44
    dlaczego kontrakt marynarza nazywasz niewolą.

    z drugiego zdania można było się domyśleć sensu, jeśli powstała niezamierzona dwuznaczność.
  • @jazgdyni 21:02:22
    No właśnie. Skoro sprzedają, to może by sprzedawali w imieniu (i na rachunek matki)?! Wie ktoś jak to jest z tymi łożyskami? Bo podobno najlepsze są te z aborcji, takie jeszcze nie przejrzałe.
  • @bez kropki 20:58:18
    Dzięki. Podrzucę dzieciom, bo podejrzewam, że my już jesteśmy poza zagrożeniem;)
  • @GPS 21:05:38
    Uzurpujesz sobie prawo do interpretacji znaczenia uczynków Boga.

    Zawsze wszystko naginasz do swoich celów.

    Być może nie możemy żyć na jednej wyspie. W dzisiejszych czasach już nie. Mimo, że jestem chrześcijaninem, to nie chcę, abyś mnie walił w jakikolwiek policzek. (wiem, wiem, Ty mnie nie walisz, Ty chcesz tylko stworzyć takie warunki, że zawsze ktoś mnie będzie walił).

    Nasze światy zupełnie do siebie nie przystają. Ty stanowisz śmiertelne zagrożenie dla mojego życia.
  • @GPS 21:08:44
    Wy mi się tu od marynarzy odczepcie. To ostatni freelancerzy na ziemii. Ostatnie wolne ptaki.
  • @interesariusz z PL 21:13:18
    Bzdura z tym kontraktem. International agreement to najsprawiedliwsza umowa dwustronna. Wszystkim bym zyczył takich umów o pracę.
    GPS nie ma o tym kompletnie pojęcia. A właściwie tak było 20lat temu. Wtedy zgoda.
  • @bez kropki 21:15:15
    Ktoś to sprzedaje! Ktoś na tym zarabia! Nie uwierzę, że idzie do spalenia!

    Czy ktoś wie, co dzieje się z łożyskami po porodzie ???!!!
  • @interesariusz z PL 21:13:18
    > dlaczego kontrakt marynarza nazywasz niewolą

    Marynarz, tak jak żołnierz, musi wykonywać rozkazy przełożonego. Nie wykonuje pracy polegającej na wykonaniu jakiegoś dzieła, jakiegoś z góry ustalonego przedmiotu czy usługi, ale zobowiązuje się do wykonywania rozkazów i poleceń. Dokładnie to samo dotyczy pracy etatowej. Dowódca, szef, oficer, kierownik czy kapitan dysponuje czasem i wolnością swojego podwładnego, nakazuje mu wykonywać coś na skutek swoich decyzji, ustala kiedy może spać, kiedy ma się obudzić, kiedy ma czas na odpoczynek, kiedy jest pora na jedzenie, reguluje całym jego życiem. To jest ewidentna niewola. Każdy powinien mieć prawo do sprzedania się w taką niewolę.

    Podstawowym, koniecznym i wystarczającym atrybutem niewolnictwa jest wykonywanie rozkazów. Kto wykonuje czyjeś rozkazy jest jego niewolnikiem. Ale oczywiście stan niewolnictwa jest stopiowalny - można być mniej lub bardziej zniewolonym, można być trochę niewolnikiem, średnio, albo bardzo. Stan niewolnictwa nie jest stanem dyskretnym, ale ciągłym.
  • @jazgdyni 21:25:14
    Mam pierwszy ślad (żona kiedyś miała praktykę w szpitalu).
    łożyska są zbierane i umieszczane w plastykowych pojemnikach z lodem.
    A potem pojemniki znikają.

    Tkanki pooperacyjne idą do spalarni. Ale nie łożyska.
  • @jazgdyni 21:23:35
    Ależ ja nie uważam, że kontrakty marynarzy, czy żołnierzy, to coś złego! Wręcz odwrotnie - ja to chwalę i popieram. Uważam, że każdy powinien mieć prawo sprzedać się w niewole i najczęściej będzie to dla niego dobre i korzystne.
  • @sigma 21:18:38
    A ja tam nie wiem. Niby wiekowo jesteśmy już "poza zagrożeniem", ale jak czytam o słabowitych pokoleniach obecnej młodzieży, to się zastanawiam, czy kawałki krzepkiego człeka w sile wieku (mniej lub więcej zaawansowanej) nie nabiorą swojej ceny;).
  • @jazgdyni 21:25:14
    Oczywiście. Ostatnio czytałam, że najnowszym hitem jest proponowanie kobiecie po porodzie (w USA), że przerobi sie jej łożysko na pastylki, żeby je mogła spozyc, bo to zapewnia dostawę jakichś niezbędnych elementów. Rozumiem więc, że te łożyska idą własnie na jw., bo nawet z "własną" dostawą łożyska jest to cholerycznie kosztowna zabawa.
    Przecież zwierzęta zżerają swoje łożyska po porodzie. Już one wiedzą, że są im niezbędne.
  • @GPS 17:31:46
    >> jak inaczej chce pan chronic osoby?
    >
    >Poprzez ustanowienie publicznego prawa [...]

    Pan nie rozumie pytania. Ja pytam o kryteria etyczne.
  • @bez kropki 21:33:02
    W Polsce obowiązuje silna forma zgody domniemanej, wyrażona w art. 5 Ustawy transplantacyjnej, zgodnie z którą:
    1) pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu;
    2) w przypadku małoletniego lub innej osoby, która nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, sprzeciw może wyrazić za ich życia przedstawiciel ustawowy;
    3) w przypadku małoletniego powyżej lat szesnastu sprzeciw może wyrazić również ten małoletni.

    Jednocześnie w art. 6 i 7 Ustawy określa formy, w jakich sprzeciw wobec pośmiertnej donacji może być wyrażony, a mianowicie:
    1) w formie wpisu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów na pobranie komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich;
    2) w formie oświadczenia pisemnego zaopatrzonego we własnoręczny podpis;
    3) w formie oświadczenia ustnego złożonego w obecności co najmniej dwóch świadków, pisemnie przez nich potwierdzonego.

    Tu ciekawostka :

    Według powyższych przepisów oraz art. 33 Kodeksu etyki lekarskiej lekarze nie mają obowiązku uzyskania zgody rodziny na pośmiertne dawstwo organów. Jednak w Polsce powszechnie przyjętym i skrupulatnie przestrzeganym zwyczajem w praktyce lekarskiej jest pytanie o taką zgodę, a w przypadku odmowy zastosowanie się do życzeń rodziny.
    ZWYCZAJEM ! Czyli ewentualna nagana .
  • @GPS 21:27:12 bredzisz, nie godzę się na twoją nowomowę
    marynarz musi wykonywać rozakazy, jednakże tylko te związane ze służbą i bezpieczeństwem. Nie może też z przyczyn naturalnych uciec.

    Ale należy mu się np. strawa. Nie można go załgodzić na śmierć. Na to nie ma kontraktu, podobnie jak na wiele innych rzeczy.
  • @jazgdyni
    Z całą pewnością łożyska nie idą do spalenia. Nie byłyby przechowywane pieczołowicie w lodówkach lecz wyrzucane do odpadów szpitalnych. Ale spróbuj zapytać o to lekarza w czasie porodu.
    Poza wszelkimi rozbieżnościami zgadzam się z GPS em w jednym. Przyzwyczajono nas do tego, ze pomimo kart pacjenta nie możemy decydować nawet o sposobie leczenia siebie i dzieci. 30 lat temu matki były zmuszane do podawania dzieciom zupek z żółtkiem i mięsem od 3 miesiąca życia. Te które tego nie robiły, a nie umiały kłamać na zawołanie, były straszone sądem rodzinnym. Po latach amerykańscy uczeni odkryli, że żółtko i rosoły są odpowiedzialne za plagę uczuleń. Co ma zrobić matka, której dziecko ( dziś dorosłe) cierpi z powodu głupoty lekarzy? W USA miałyby szanse na odszkodowanie. Przepisy na trującą zupkę są wydrukowane w książeczce zdrowia z pieczątką lekarza. W Polsce nie ma precedensu odszkodowań za szkody powstałe przez głupotę instytucji. Bo przecież nie było w tym ze strony lekarzy pediatrów zlej woli tylko głupota. Taki był paradygmat. Dlatego powstało powiedzenie:" przestańcie się troszczyć o nasze dobro, tak mało nam już go zostało".
  • @cyborg59 21:41:44
    Ja to wiem. O tym skandalicznym prawie i domniemanej zgodzie. Ale do publicznej wiadomości temat się nie przedostał. Jak wprowadzali te ustawę i tworzyli Poltransplant, to tylko półgębkiem (za wyjątkiem Radia Maryja) mówiło się o tych sprawach.
    A co do prawa zwyczajowego i zwyczajów to osobny temat. Ja już w sądzie spotkałam się z powołaniem się (przez sędziego!) na prawo zwyczajowe. Rence mnie normalnie opadli. A skutki takiego plemiennego podejścia w sytuacji donacji organów (rzekomej) to już całkiem mrozi krew w żyłach.
  • @Iza 21:48:54 to jest temat na osobną notkę
    "nie możemy decydować nawet o sposobie leczenia siebie i dzieci."

    nawet siebie,

    decyduje procedura ustalona statystyką, a że każdy pacjent jest trochę inny, to i automatycznie wszyscy nietypowi na tym cierpią.
  • @Iza 19:29:08 GPS
    Problemem jest powszechne rozumienie panstwa w sposób archaiczny, jako cos zewnętrznego i wrogiego, wyrazajacego się w opozycji wladza –poddani.
    W role właściciela wcielil się aparat urzędniczy, który właściwie jest administratorem.
    Feudalizm się skończył. Mamy republike. Jesteśmy obywatelami i umawiamy się na forme organizacji która nazywamy państwem. Mamy konstytucje czyli spisana umowe spoleczna. Ulomna i niedoskonala, ale kto ma ja poprawic? Jeśli nie obywatele? Wiele jej zapisow wystarczyloby po prostu egzekwowac i przestrzegac…W duchu społecznego solidaryzmu. Czy chcemy czy nie, jesteśmy na siebie skazani będąc istotami społecznymi. I dzieki solidaryzmowi istniejemy. Nie konkurencja a wspolpraca jest napedem i sila.
    Jeżeli większość w drodze referendum, zgodnie z postulatami GPSa zbuduje druga Somalie, to trudno- podporzadkuje się albo wyjade.
    Jest jednak duza szansa ze nieodpłatne przedszkola i prawidłowo dzialajaca panstwowa SLUZBA zdrowia znajdzie powszechne poparcie. Wówczas GPS musi się zastanowic czy to zaakceptowac, czy „wypisac się” z systemu i wyemigrowac do Somalii (jedyny znany mi kraj realnego korwinizmu).
    Podsumowując: to my (obywatele) tworzymy nasza rzeczywistość. Trzeba to sobie tylko uświadomić.
    A tamta historia to z Nigerii i troche inny temat. Smaczku dodaje ze to nie była ekspedycja, tylko wycieczka retro francuskich nowobogackich, w stylu kolonialnym. Rzeka Niger, wzdłuż malowniczo położonych wiosek tubylczych. Bialy świeżo odrestaurowany statek z czasow kolonialnych, szampan, kawior, orkiestra…a tu taki dysonans…Film-reportarz krecony z pokladu. Jedna z kobiet na brzegu, zdesperowana, za wszelka cene biegnac usiluje wrzucic niemowle na poklad. Okropna scena…
  • @DelfInn 21:37:51
    Od strony etycznej człowiek ma pełne, naturalne prawo do obrony swojego życia, własności i wolności i ramach tego prawa może w tej obronie napastnika, który chce te prawa naruszyć, nawet zabić. To prawo do obrony jest oczywiście zbywalne, człowiek ma prawo wynająć obrońce, który będzie bronił jego życia, wolności i własności nawet tak, że obrońca zabije napastnika, który zabił zleceniodawcę. Zbywalność tych praw powoduje, że człowiek może prawo do obrony scedować na społeczność, w której żyje, może ustanowić organizacje, która będzie w jego imieniu go strzec.

    Człowiek na mocy moralnego, etycznego, naturalnego prawa do samoposiadania, do posiadania swojego ciała, ma prawo do własności, a zatem do tego co tym ciałem wytworzy, a zatem do tego co powstanie w wyniku zmieszania dóbr naturalnych z jego pracą. Prawo do własności owoców własnej pracy wywodzi się z prawa do samoposiadania. Wszystkie prawa, które wywodzimy z praw zbywalnych muszą być zbywalne, a jeśli wywodzimy z niezbywalnych to muszą być niezbywalne.

    Prawo do samoposiadania to prawo do całości ciała, w tym do każdego elementu ciała z osobna. To jest prawo zbywalne, a zatem można te elementy oddawać, dziedziczyć, a zatem też sprzedawać. Prawo stanowione określające jakiekolwiek prawo własności, w tym własności do własnego ciała, prawem niezbywalnym w istocie czyni człowieka niewolnikiem, bo daje prawo urzędnikom, by ludzkim ciałem dysponowali, określali które organy czy tkanki człowiek może, które musi, a których nie może, oddać, sprzedać bądź odziedziczyć.
  • @Iza 21:48:54
    No właśnie. Nie ma precedensu dochodzenia odszkodowań, nie ma możliwości odwołania władz wybranych w wyborach, nie ma możliwości ukarania sędziego/prokuratora za jazdę po pijaku/inne naruszenie prawa, nie ma możliwości odszkodowania za szkody powstałe z tyt. wprowadzenia GMO czy przymusowych szczepień.
    Te zupki to chyba lokalne wypaczenie? U nas tego nie było. A może jestem z nazbyt starego pokolenia. W każdym razie pamiętam inne pierdoły, ale tej akurat nie. Paru szkodliwych działań służby zdrowia uniknęłam dzięki talentom rodziców do strugania głupa. Ile dzieci nie miało myślących rodziców, mądrych na tyle, by przekonywająco udawać posłusznego idiotę...
    A co do łożyska, to żałuję, ze o tym swego czasu nie wiedziałam - zażądałabym wydania mi łożyska. Na pamiątkę. Dla wujka Aborygena. Bo mi religia tak każe. Ciekawam jaka byłaby reakcja??
  • @emgie 21:55:39
    Umowa społeczna, która obecnie obowiązuje brzmi tak:

    Umowa Społeczna

    § 1
    Zrzeknę się na rzecz Rządu pewnego procentu mojej własności. Rząd będzie ustalał wielkość tego procentu i może być on liczony od moich dochodów, wartości moich nieruchomości, wartości moich zakupów, czy używając dowolnych innych kryteriów, które Rząd sam wybierze, oraz będzie mógł je w dowolnej chwili zmienić. Aby pomóc Rządowi w określeniu tego procentu, będę używał nadanych przez Rząd numerów identyfikacyjnych.

    § 2
    Ograniczę swoje zachowania tylko do takich, jakie określi Rząd, będę konsumował tylko te substancje, na które Rząd zezwoli, ograniczę swe czynności seksualne tylko do takich, na które pozwala Rząd, porzucę wierzenia religijne, które są sprzeczne z rządowym określeniem poprawności. Będę korzystał ze swojej własności tylko w sposób określony przez Rząd.

    § 3
    Na żądanie, zrzeknę się swej wolności na czas, który określi Rząd. Podczas tego czasu będę służył Rządowi w dowolny sposób, wliczając w to służbę wojskową, w której będzie wymagać się, abym zabijał, albo poświęcił własne życie.

    § 4
    Rząd pozwoli mi na poszukiwanie pracy, pod warunkiem poddania się ograniczeniom, które sam określi. Ograniczenia te mogą utrudnić mi wybór zawodu, czy wyeliminować stawki płacowe, na które się zgodzę.

    § 5
    W rewanżu za to wszystko, Rząd zaoferuje mi pewne usługi. Rząd określi naturę tych usług i będą one mogły zostać w dowolnej chwili zmienione. Rząd może próbować bronić mojego życia i własności, ale nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, gdy mu się to nie uda. Rząd może zabronić mi obrony własnego życia lub własności.

    § 6
    Rząd określi, czy mogę wybierać określonych urzędników i na jakich kandydatów będę mógł głosować. Wpływ mojego głosu jest odwrotnie proporcjonalny do ilości głosujących i pojmuję, że zazwyczaj będzie znikomy. Zgadzam się nie pociągać do odpowiedzialności żadnych urzędników za działania wbrew moim interesom, czy złamanie obietnic, nawet jeśli te obietnice miały wpływ na moje głosowanie.

    § 7
    Zgadzam się, że Rząd może w dowolnej chwili zmienić powyższe warunki i pociągnąć mnie do odpowiedzialności, jeśli ich nie spełnię. Rząd może wejść, przeszukać i zająć mój dom oraz inną własność bez mej zgody czy wiedzy, aby zapewnić wypełnianie tych warunków, oraz że Rząd może w dowolnej chwili skonfiskować moją własność, uwięzić mnie albo zabić, zachowując kompletną bezkarność.

    Podpis nie jest wymagany. Samo istnienie oznacza zgodę na warunki tej umowy.
  • @emgie
    Ta okropna scena z Nigerii to klasyczne choć dramatyczne wskazanie przez matkę osób wybranych do adopcji. Widać desperację matki, która wiedziała, że nie ma szans inaczej uratować dziecka. W podobny sposób kobiety usiłowały wyrzucić dzieci z transportu do Oświęcimia. Natomiast obecnie, gdy matka w beznadziejnej sytuacji chce wybrać dla dziecka bogatą rodzinę odsądza się ja od czci i wiary, jako handlarkę żywym towarem. Gdy zdesperowana matka wykrada swoje dziecko z domu dziecka gdzie jest bit i prześladowane - odpowiada za kidnaping. Czy to wszystko nie stoi na głowie?
  • @emgie 21:55:39 ---- mamy republikę, tylko do niej nie dorośliśmy
    pazerniactwo, powszechne stosowanie prawa Kalego, brak reakcji na krzywdę bliźniego, wszystko to sprawia, że nie umiemy "się rządzić".

    Podzielam pogląd na podobieństwo poglądów korwinistów do organizacji barbarzyńców. Szkoda tylko, że ze względu na powyższe, korwiniści zyskują tak wielki posłuch.
  • @bez kropki 21:52:34
    No to mam ciąg dalszy :

    Jeśli nie wyrażamy zgody na przekazanie narządów, naszym obowiązkiem jest zarejestrowanie się w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, w którym - wbrew pozorom - figuruje wciąż spora liczba osób. W latach 1996 - 2010 do rejestru wpisało się 25 865 Polaków, w tym 218 osób po czasie podjęło decyzję o wycofaniu swojego nazwiska, co jednocześnie oznacza zgodę na transplantację narządów. W samym województwie pomorskim do Rejestru wpisało się 1749 osób, po czym 19 zdecydowało o anulowaniu swojej decyzji.

    Chociaż wiele osób decyduje się za życia na podpisanie swoim nazwiskiem oświadczenia woli, z uwagi na fakt, że tego typu oświadczenie nie ma mocy prawnej, decydującą rolę odgrywa rodzina, która może nie wydać na to zgody.
    **
    Nic nie manipulowałem ! Te dwa akapity naprawdę są po sobie !
    Poltransplant powinien mieć prawo i obowiązek "ZAPYTANIA" do niezależnej od nich bazy danych, natomiast dostępu do danych personalnych nie powinni mieć.
  • @GPS 21:59:13
    o strony etycznej to człowiek ma tylko prawo do obrony własnego życia, prawo do obrony własności to już wymysł prawny, środek do zniewalania innych ludzi.

    Z twoją mentalnością jesteś podobny do morderców aborygenów. Też byś ich zabijał w obronie własności ziemi,którą im zrabowałeś.
  • @bez kropki
    Nie to wręcz przeciwnie. Zupki dotyczyły dzieci urodzonych w latach 75- 85. Potem zaczęto się wycofywać. Jesteś zbyt młoda żebyś mogła tego doświadczyć jako mamuśka. Masz rację z tym GMO. Zapewne okaże się, że wywołało ogromne szkody. Czy pozostanie nam satysfakcja teściowej( "a mówiłam")?
  • @Iza 22:05:33
    Stoi. W pewnych sprawach nie zadawaj proszę pytań. Pewne sprawy trzeba stawiać jasno.
  • @GPS 19:29:22
    Bez urazy, Somalia to jedyny znany mi kraj realnego korwinizmu. Z hitleryzmem nie ma nic wspolnego.
    A „wypisac się” z systemu można, zrobilo to już miliony Polakow.

    Przedchrzescijanscy Normanowie mieli sporo postepowych(z dzisiejszego ogladu) rozwiazan spolecznych, ktorych mozna pozazdroscic...
    System wiecowy, brak kary smierci, brak kary wiezienia( zamiast tego banicja- bardzo pragmatyczne i spolecznie tanie), a najciekawsze i najwazniejsze ograniczenie wlasnosci "od gory"- Norman nie mogl posiadac wiecej ziemi niz mogl obejsc piechota w ciagu dnia. Hamowalo to rozwoj systemu feudalnego i feudalnej hierarchii. Mogl dzieki temu ja obrobic rekami wlasnymi i rodziny. Autorytet budowal na innych przymiotach niz bogactwo i nieograniczone posiadanie ziemi i majatku. Ograniczalo to wojny zaborcze i inne patologie.
    Osobiscie bardzo mi sie ich system podoba.
    Ale nie o taki system spoleczny Pan przeciez walczy...
  • @cyborg59 22:09:08
    Mnie się cały ten cyrk nie podoba. Możliwe, że mam wypaczony gust. Oby to było tylko to.
  • @emgie 21:55:39
    > Problemem jest powszechne rozumienie panstwa w sposób
    > archaiczny, jako cos zewnętrznego i wrogiego, wyrazajacego
    > się w opozycji wladza –poddani.

    Takie rozumienie państwa to wpływ cywilizacji bizantyjskiej jaka nas opanowała. To rozumienie jest słuszne, prawidłowe i prawdziwe - tak w praktyce jest, bo tak zawsze jest w cywilizacji bizantyjskiej. W tej cywilizacji państwo to nie zwykła organizacja, ale jakiś sakralny, święty twór, który ma moc boską. Inna moralność dotyczy władców, a inna poddanych. To nie jest archaizm, ale obecna rzeczywistość.

    Inaczej jest w naszej tradycyjnej cywilizacji łacińskiej, być może już dziś archaicznej - w niej sakralny i święty jest Kościół, który od państwa jest niezależny, a państwo to zwykłe narzędzie, to przyziemna organizacja ludzka służąca do tego by bronić własności, wolności i życia obywateli.
  • @Iza 22:05:33
    Okropna scena z Nigerii ?

    A jak jest u nas ? U nas się porzuca na śmietnikach. Dlaczego zgodziliśmy się na doprowadzenie słabszych do takiej nędzy i zwyrodnienia ?

    Za komuny prostytucja była sprawą wstydliwą. Nie szanowało się porostytutek. No i było ich stosunkowo mało.

    Teraz niektórzy udają, że prostytucja nobilituje. Prostytutki pokazują się wszędzie i żądają równych praw, nie, nie do biedy, równych praw do szacunku.
  • @Marek Kajdas 20:07:12
    Nie widze innej drogi niz egzekwowanie praw wynikajacych z Ustawy Zasadniczej.
    Zwykle ustawy to przepisy nizszej rangi i nie moga znosic lub byc sprzeczne z Konstytucja.
    Jezeli tak bywa to trzeba to zmienic.
    Najlepszy przyklad to prawo do referendum. Opozycja sejmowa, z definicji mniejszosc, musi miec moznosc odwolania sie do spoleczenstwa w spornych sprawach. W przeciwnym razie(tak jak jest obecnie, moze pojsc na czteroletni urlop, na ryby...)
  • @emgie 22:22:14
    opozycja jedynie może podpatrywać, co robi władza, a i to nie do końca.

    Opozycja powinna zrezygnować z głosowania, przynajmniej przy obecnej praktyce zamachu na demokrację - przecież dyscyplina partyjna jest sprzeczna z obowiązkami posła.

    Dlaczego jeszcze nikt jej nie zaskarżył ?
  • @interesariusz z PL
    Są "okienka życia" i możliwość pozostawienia dziecka w szpitalu bez podania przyczyn. Każda kobieta jest o to pytana. Nie ma potrzeby wyrzucania dziecka na śmietnik. Na śmietnik wyrzuca kobieta, która chce dziecko zabić. Kobieta w Nigerii chciała uratować swemu dziecku życie.
    Upadek obyczajów jest faktem. Również zmiana postrzegania prostytucji na wsi. Dla starszych jak ja osób jest to rażące. Ale nie jest to prostym rezultatem biedy. Natomiast zapaść demograficzna jest.
  • @Iza 22:11:55
    Żona natychmiast wyjęła z szaafy pamiątkowe "instrukcje obsługi" :
    Noworodek w domu - Instytut Matki i Dziecka
    Żywienie i pielegnacja niemowlęcia - IMD (j/w)
    Obie pozycje wydane w 1982 roku - otrzymane w związku z urodzeniem
    córki w styczniu 1983. Zupka z żółtkiem została już przesunieta na 6-ty
    miesiąc, tylko na zastępstwo zupki z miksowanym mięsem z 5-go miesiąca.
    Nasza pielęgniarka środowiskowa była bardzo miła i pomocna, mieliśmy
    jednak sygnały że jest wyjątkiem, powinna być zimnym kontrolerem rodziców.
  • @cyborg59
    Moja najstarsza córka urodziła się w 76 roku. Następna w 78. Najmłodsza w 89. Najstarsza przeszła najwięcej idiotyzmów systemu. W jej książeczce jest przepis na zupkę z mięsem w 3 miesiącu życia. Pluła tą zupką na odległość. Gdy urodziła się najmłodsza- amerykańscy uczeni właśnie odkryli, że samica ludzka posiada pierś.W jej książeczce jest nakaz karmienia wyłącznie piersią. Sinusoida postępu zmieniła fazę na przeciwną. Gdy miała rok byłam z nią we Francji w rejonie Dordogne. Wieczorami chodziliśmy na kolację do restauracji. Roczna Marysia robiła przegląd talerzy sąsiadów i przy akompaniamencie ich zachwyconych pisków ( we Francji wówczas było bardzo mało dzieci) coś sobie wybierała i konsumowała opadając na czworaki. Nie miałam siły za nią ganiać- były wielkie upały. Doskonale wiedziała bestia co jest zdrowe i co wybrać.
  • @Iza 23:00:02
    Zakaz podawania picia dziecku karmionemu piersią obowiązuje nadal !
    Dręczą te dzieci i eksperymentują na całego. Potem nagle przestawiają na
    coś tak nienaturalnego jak to :
    - oleje roślinne
    - koncentrat białka serwatkowego
    .........
    - TAURYNA ! 5,5 mg / 100 ml

    O taurynie wiadomo, że działa uspokajająco na układ nerwowy i obniża ciśnienie krwi.
    Nie mam pod ręką " Red Bula" ale :
    tauryna: Aminokwas. Nie przeprowadzano badań nad skutkami długotrwałego podawania ludziom dużej ilości tego związku chemicznego. U zwierząt powoduje on odwodnienie i utratę wagi (co świadczy o niekorzystnym działaniu na organizm). Po podaniu dużych ilości tauryny szczurom i świnkom morskim wystąpiły u nich nieżyty wątroby. Zauważono też, że nawet niewiele wyższe od normalnego stężenia znacząco poprawiają wchłanianie zanieczyszczeń przemysłowych z otoczenia (np. tetrachlorometanu).
  • @Ktoś musi umrzeć, żeby żyć mógł ktoś
    Pod Izy hasłem należy nie tylko rozumieć sprawy związane z transplantacjami, bo trzeba przypomnieć o tzw. kosztach leczenia i limitach przyznanych danemu szpitalowi rzez NFZ. Pod koniec roku na kosztowne zabiegi mogą liczyć osoby w miarę młode i zagrożone utratą życia.

    Gówniarz odbywający w szpitalu wojskową służbę zastępczą na widok babci ze złamaną nogą wiezionej na wózku powiedział, że następna do kostnicy. Na moje oburzenie odpowiedział, że osobie w tym wieku unieruchomionej i zmuszonej do leżenia przyplątuje się zwykle zapalenie płuc, a potem to już koniec. Skąd taka wiedza u tego gówniarza?
  • @eMW 23:50:25
    Witaj,
    ide na lyzwy, szklana tafla lodu odbijajaca ksiezyc i gwiazdy...piekna nasza Ojczyzna noca...
  • @tadman
    Dokładnie o to mi chodziło. Limitowanie usług opłaconych przecież z góry, kryteria wieku przy przyznawaniu prawa do terapii. Znajoma ( politycznie poprawna) dwa lata temu spędziła 14 godzin w izbie przyjęć szpitala bielańskiego z półprzytomnym sąsiadem, żeby dowiedzieć się bez badań, że mu nic nie jest. " Robią co mogą" - tłumaczyła. Teraz dowiedzieli się, że sąsiad ma nowotwór z przerzutami i na terapię jest za późno. Znajoma jest tylko przypadkową opiekunka sąsiada. Ale przestała być poprawna.
  • @Iza 00:08:03
    Wiedziałam, że pewien swój komentarz nie pozostawisz "samotnym", że po nim nastąpi notka. "Przeleciałam" ją ale przeczytam za kilka godzin jeszcze raz i jeszcze raz. Nie przeczytałam również komentarzy - piszę teraz spontanicznie, bez "naleciałości i wpływów zewnętrznych". Jeśli powtarzam za kimś, proszę o wybaczenie...
    Transplantologia, a zwłaszcza bank narządów to instytucja i... inwestycja.
    W Polsce, o ile wiem wciąż nie ma przepisów regulujących "organodawstwo" i "organobiorstwo" (chyba, że przez ostatnie dwa lata coś się zmieniło).
    Ogromne nadużycia (nie tylko w Polsce) dzieją się w kwestii pobierania szpiku kostnego, który niby pobierany do badań staje się towarem w dziedzinie transplantacji. W dowodach osobistych wielu z nas figuruje, że zgadzamy się na pobranie organów i ich przeszczep po naszej śmierci.
    Wciąż mam przed oczami podłączonego do aparatury 21-letniego chłopaka, ofiarę katastrofy, aparatury, która miesiącami podtrzymywała jego organizm po to by pobrać z niego dany organ jeśli zgodność parametrów biorcy z dawcą będzie oscylować w granicach zera. To były lata 80-te XX w. Pamiętam jak wzięto mu najpierw nerki, potem śledzionę, rogówki, zastawki, wykrawano ścięgna i fragmenty wątroby... Widziałam to dzięki koleżance ze szkolnej ławy, która w AM w ..... czuwała nad sprawnością urządzeń, utrzymujących to martwe ciało przy życiu dla szansy życia dla innych.
    Przypominam - to były lata 80-te zeszłego wieku i wiele transplantacji było w fazie eksperymentów.
    Dziś mamy rok 2012, a przepisy regulujące dawstwo i biorstwo są nadal archaiczne jak wtedy, co daje zielone światło nadużyciom.
    Nie mam nic przeciwko temu by ratować komuś życie po życiu bo chyba nie ma nic wspanialszego by nawet po śmierci służyć żywym ale niech to odbywa się zgodnie z etyką, a nie w formie chuligańskich rozbojów.
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Bardzo dziękuję za Twój komentarz. Wiedziałam, ale powierzchownie, że nadużycia mają miejsce przy również pobieraniu szpiku i tworzeniu bazy danych. Znane mi są sprawy osocza ( książka Misiaka) . Z problemami nadużyć przy pobieraniu narządów zetknęłam się kilka lat temu, gdy zainteresowały mnie relacje osób uratowanych od rozebrania na części zamienne.Brak regulacji prawnych, zmowa milczenia wokół ewidentnych przestępstw, upadek etosu lekarza to sprawy zbyt poważne żeby rozwikłać je w krótkiej notce. Widać jednak jak wiele osób zdaje sobie sprawę z dżungli, w której przyszło nam żyć. Serdecznie pozdrawiam i wszystkiego najlepszego.
  • @Iza 03:30:06
    Książka Misiaka (??).
    Przestałem być krwiodawcą po przekonaniu się że jestem darmowym surowcodawcą. Współpraca transgraniczna to lokalna, nasza specjalność.
  • @cyborg59
    Leszek Misiak z Gapola, znany z artykułów o Smoleńsku . Tytuł:" Walka o osocze". Byłam na promocji w Warszawie kilka lat temu. Można kupić w internecie. Wszystkiego najlepszego:):)
  • @Iza 10:38:52
    Już znalazłem. Nawet jest w wikipedii osobne hasło : afera osocza.
    Nie poruszałem sprawy krwi ponieważ będąc w istocie przeszczepem
    komórek jednak nie uszczupla zasobu dawcy i jest dobrolny (transfer).
    Zaciemniałoby to temat.
    Wzajemnie : Wszystkiego najlepszego !
  • @Iza
    Winczorek być może (nie słyszałem jego wypowiedzi) pomylił??? zaniechanie leczenia i niepodjęcie uporczywego leczenia, czyli takiego, które przedłuża cierpienia umierającego pacjenta.
    Transplantologię określę mianem opium dla ludu. To wielki postęp medycyny dla wybranych. Dlaczego? W "naszym" i podobnych systemach o rozdziale pieniędzy nie decydują pacjenci tylko administracja. To "polityka zdrowotna" decyduje jaka grupa pacjentów zyska lepsze możliwości leczenia.
    Osobiście wątpię (być może dlatego, że nie leżę złożony chorobą) czy w każdej sytuacji byłbym skłonny wydać pieniądze na transplantację i konieczne później leczenie zapobiegające odrzuceniu przeszczepu.
    Ciekawe jak wysokie byłyby stawki ubezpieczenia osobistego i jaki zakres byłby oferowany. Obecny system można określić (nie tylko w zakresie transplantologii) jako gruszki na wierzbie.
  • P.S.
    Składam Pani serdeczne życzenia Szczęśliwego Nowego Roku.
  • Marek1taki
    Winczorek bronił transplantacji argumentując, że odłączenie pacjenta czy rozebranie go na części to zaniechanie uporczywej terapii- jak rezygnacja z reanimowania pacjenta w terminalnym stadium choroby nowotworowej. Tymczasem spora liczba pacjentów wybudzonych do życia po diagnozie, że nie żyją ( śmierć mózgowa, śmierć pnia mózgu) świadczy o tym, że rodzina ma prawo nie ufać takiej diagnozie. I że odłączenie pacjenta od respiratora i zdanie się na " siły przyrody" jest porównywalne z nie założeniem opaski uciskowej pacjentowi z krwotokiem tętniczym i też zdanie się na " prawa czy siły przyrody". Dlatego o tym pisałam. Serdecznie pozdrawiam i wszystkiego najlepszego.
  • W pełni zgadzam się z autorką
    W sprawie Mirosława G. wszystkim umknął jeden zbrodniczy wątek . Dokonał on przeszczepu osobie w stadium terminalnym , nie rokującym żadnej nadziei .Tak przynajmniej podały media. Oznacza to , że Mirosław G. przeprowadził eksperyment na człowieku . Na żyłkę eksperymentatorską Mirosława G. wskazuje wysoki odsetek zakończonych zgonem pacjenta przeszczepów . Media , dokładniej TVP , w informacji poświęconej sprawie podały , że śmiertelność pacjentów Mirosława G. wynosiła 30 % , podczas , gdy w państwach "cywilizowanych" jest poniżej 20 %. Nie oznacza to automatycznie , że lekarze z krajów cywilizowanych również nie eksperymentują.
  • @interesariusz z PL 15:23:01
    Ad: "No więc ja wolę, aby wszyscy mieli przymus ubezpieczenia, bez względu na to, czy chorują i z tego ubezpieczenia korzystają."

    No to chyba pełnia zadowolenia ze zniewolenia?
  • @jazgdyni 11:05:41
    "Filozofowie, psycholodzy i lekarze dostają białej gorączki (oczywiście, ci naprawdę mądrzy) gdy zapytać ich o ścisłą definicję zycia, czy świadomości."
    -------------------------------------------------------

    Takim ciekawym problemem jest relacja miedzy swiadomoscia a pamiecia. Sa mozliwe jest istnienie swiadomosci bez istnienia pamieci? Skoro terazniejszosc, (czy jak to sie po naszemu nazywa) nie jest wedlug fenomenologow momentem bez rozciaglosci czasowej, a jest raczej jakims przeciagiem czasu, byc moze potrzebnym do spelnienia aktu swiadomosci ze swoja retencja tego, co zdarzylo sie wczesniej i protencja, czyli otwarciem na przyszlosc, to nie ma teoretycnych przeszkod, zeby swiadomosc mogla funkcjonowac bez pamieci. Zatem, nawet jesli ludzie obudzeni ze spiaczki nie pamietaja nic, to nie znaczy, ze w spiaczce nie byli swiadomi.

    Niemniej, istota swiadomosci jest tak zwany strumien swiadomosci oparty na intuicji przezywania. To jest jeszcze bardziej (wedlug Ingardena) podstawowa forma swiadomosci niezalezna od jej aktywnych struktur uwarunkowanych intencja, czyli nakierowaniem uwagi na przedmiot. (Nawiasem mowiac, zrozumienia tego podstawowego znaczenia swiadomosci zabraklo Francuskim filozofom, kiedy odrzucali fenomenologiczne proby odkrycia niedogmatycznej teorii poznania). Terazniejszosc strumienia swiadomosci wydaje sie zalezec wylacznie od czasowo najkrotszych dostrzegalnych dlan, czyli nim plynacych elementow doswiadczenia; czegos na ksztalt elementow percepcji Merleau-Ponty'ego. Wnioskiem z tego, nie mozna odmowic swiadomosci nikomu w spiaczce, chyba, ze istnieja medyczne aparaty, ktore z cala pewnoscia moga potwierdzic brak swiadomosci (a nie spodziewam sie, ze to byloby mozliwe).
  • @Marek Kajdas 15:19:01
    "Ze śpiączki, pozornej "śmierci" mózgu można wyjść nawet po wielu latach o ile to jest stan naturalny z urazu, a nie wywołany przez "lekarzy" czy innych "ratowników" w karetce, na drodze, w szpitalu. "
    ---------------------------------------------------------------------------

    Podobno w USA 50% ludzi, ktorzy zapadaja w spiaczke budzi sie kiedykolwiek, a tylko 10% moze po spiaczce prowadzic w miare normalne zycie.
  • @GPS 21:27:12
    "Podstawowym, koniecznym i wystarczającym atrybutem niewolnictwa jest wykonywanie rozkazów. Kto wykonuje czyjeś rozkazy jest jego niewolnikiem. "
    ---------------------------------------------------------------------------

    Otoz nie! Niewolnictwo polega na tym, ze ktos rozny od niewolnika moze tegoz niewolnika pozbawic mozliwosci podejmowania decyzji. Wykonywanie rozkazow nie ma z tym nic wspolnego, bo znani byli w historii niewolnicy, ktorzy przezywali duze czesci swojego zywota bez zadnej ingerencji ze strony wlascicieli.
  • @Dyletant 19:09:57
    Pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji to też rozkaz. Np. pozbawienie kogoś możliwości podjęcia decyzji wyjścia z jakiegoś pokoju jest tożsame z rozkazaniem mu przebywania w tym pokoju.
  • @GPS 19:31:41
    "Pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji to też rozkaz. "
    --------------------------------------------------------------------

    Logika myslenia sie klania. Nawet jesli to rozkaz, to (skoro napisal Pan "tez") nie kazdy rozkaz jest pozbawieniem mozliwosci podejmowania decyzji; sa jeszcze innego rodzaju rozkazy. Zatem, nie kazdy "rozkazobiorca" jest pozbawiony mozliwosci podejmowania decyzji: ergo, nie kazdy jest niewolnikiem (a doswiadczalnie mozn sprawdzic, ze tych, ktorzy nie sa niewolnikami, jest wsrod "rozkazobiorcow" ogromna wiekszosc).
  • @Dyletant 21:11:19
    Zmieniam to zacytowane wyżej zdanie na: "Pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji to jest zawsze rozkaz.". Możemy kogoś związać i nie mówić mu: "nie ruszaj się", ale w istocie związanie właśnie oznacza taki rozkaz. Oczywiście każdy rozkaz to pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji w pewnym zakresie. Jedyna możliwość by kogoś pozbawić całkowicie możliwości podejmowania decyzji, to go zabić - ale to też jest forma niewolnictwa.
  • @GPS 21:26:05
    "Zmieniam to zacytowane wyżej zdanie na: "Pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji to jest zawsze rozkaz.". "
    -------------------------------------------------------------------------

    Ciagle Pan nie rozumie bledu logicznego, ktory Panu wytknalem. Skoncze zatem by oszczedzic wstydu.
  • @GPS 21:26:05
    "Oczywiście każdy rozkaz to pozbawienie kogoś możliwości podejmowania decyzji w pewnym zakresie. "
    ---------------------------------------------------------------------------

    Oczywiscie nie, i na tym moglbym skonczyc, skoro nie podaje Pan zadnego uzasadnienia.

    Podam jednak banalny przyklad nieprawdziwosci Panskiego twierdzenia: moge rozkazac Panu cokolwiek, ale to nie pozbawi Pana mozliwosci podejmowania decyzji (tylko prosze nie myslec, ze jesli jest Pan w stanie pozbyc sie tego problemu ze swojej koncepcji, to innych problemow nie ma; przedstawilem ten problem, bo to latwe i trywialne).

    Na koniec, napisalem, ze do bycia niewolnikiem wystarczy mozliwosc pozbawienia kogos mozliwosci podejmowania decyzji. Zaktualizowanie takiego pozbawiania nie jest potrzebne. Jednak, powinienem byl dodac, ze chodzi o istotne decyzje, a nie jakiekolwiek. Zatem zgadzam sie z Panem o tyle, ze stan zniewolenia jest stopniowalny (jesli to chcial Pan powiedziec), tyle ze waga decyzji uzurpowanych przez "wlasciciela" jest wynikiem ich wartosciowania przez potencjalnego niewolnika.
  • @Iza 23:00:02
    Cudny obrazek!:)
  • @ Iza @ All
    Jestem po tej wstrząsającej lekturze .

    W latach 90tych, gdy właśnie "legalizowano" Poltransplant i wymyślono w TYM CELU śmierć pnia mózgu, przerażona tym faktem, zrobiłam duuuży wywiad z anestezjologiem na ten temat, do "Najwyższego Czasu!". Rozmawialiśmy jeszcze dłużej, niż wskazywałaby na to naprawdę obszerna treść wywiadu. Do końca pozostaliśmy przy swoich zdaniach: lekarz - za śmiercią pnia mózgu, ja, osoba nie uczona w piśmie medycznym - instynktownie byłam przeciw. Śmierdziało mi, po prostu. Właśnie się dowiedziałam, że LEKARZE WYCOFUJĄ SIĘ Z DEFINICJI ŚMIERCI PNIA MÓZGU JAKO WRÓT DO POBIERANIA NARZĄDÓW! CZYLI: śmierć pnia mózgu NIE JEST ŚMIERCIĄ CZŁOWIEKA!

    Naturalnie, gdy ten Poltransplant stworzono - natychmiast poleciałam zastrzec moje dziecko i całą resztę rodziny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej