Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3547 komentarzy

.

Iza

Przeminęło z wiatrem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ten mit powraca obecnie z siłą równą mitowi męża opatrznościowego. Mit dobrego pana ciemnych chłopów pańszczyźnianych, dzięki któremu byli oni w stanie w ogóle przeżyć.

 

Nauczyłam się czytać mając trzy lata i przed pójściem do szkoły większość lektur  miałam za sobą. Trylogię czytałam w kółko. Nie znosiłam natomiast literatury dziecięcej. Propozycję przeczytania „Ani z Zielonego Wzgórza” potraktowałam w szkole podstawowej jako wręcz obraźliwą. Pamiętam, że bibliotekarka śmiała się do łez.

Do niektórych pozycji ( „Alicja w krainie czarów”, „Kubuś Puchatek”, „Mały Książe”)  dorosłam w nieco starszym wieku i to zapewne pod wpływem otoczenia. Ale to przecież ksiązki dla dzieci od 0 do 100lat.

Większości klasycznych dziecinnych lektur nie wzięłam jednak do ręki.

 

Dwie młodzieżowe książki, które przeczytałam zdecydowanie zbyt wcześnie to „Roczniak” i „Chata Wuja Toma”.

Wszyscy mówią, że „Roczniak” to piękna książka. Nie zdobyłam się, żeby to sprawdzić. Jeżeli dobrze zapamiętałam, tytułowy Roczniak zrobił się niesforny, niszczył zasiewy,  więc trzeba było go zabić. To byłam jeszcze  w stanie zrozumieć. Trzeba pamiętać, że miałam wtedy mniej niż 6 lat  Nie do przyjęcia był dla mnie natomiast fakt, że farmer zmusił swego syna do zabicia ukochanego zwierzęcia.. Nie wiedziałam wówczas, że mordowanie ukochanych zwierząt było metodą wychowawczą Hitlerjugend. Nie byłam oczytana w antropologii i socjologii. Rozumiałam jednak doskonale, że zabicie Roczniaka było ceną za wejście w świat dorosłych. Dziś powiedziałabym, że było rytuałem inicjacyjnym.

 

Pamiętam ,że sobie wówczas pomyślałam: „ nigdy nie dam się wciągnąć w wasze brudne sprawy”.

„Wy”-  oznaczało raczej społeczeństwo niż świat dorosłych. Intuicyjnie rozumiałam, że farmer też czuł się przymuszony do nauczenia syna obowiązujących zasad życia społecznego.

 

Myślę, że zbyt wczesne lektury są odpowiedzialne za specyficzny anarchizm i abnegację, która ( jestem tego świadoma) ciąży nad moim życiem.

 

Nic w dzieciństwie i młodości nie budziło mojej większej odrazy niż żartobliwe rytuały inicjacyjne- jakieś pasowanie na żeglarza, jeźdźca czy studenta. Wydawało mi się, że za chwilę każą mi ( jak farmer synkowi)  zrobić coś strasznego, na przykład kogoś zabić.

Nigdy  nie brałam w takich zabawach udziału,  nigdy też nie chciałam do niczego przynależeć. Nie zapisałam się nawet do harcerstwa i do Solidarności. Nie miałam zaufania.

 

Pewien mój rozmówca ( Edward hrabia Wodzicki) powiedział, że jak mały Kaj z baśni Andersena „Królowa śniegu” mam w oku kawałek diabelskiego zwierciadła, które każe mi widzieć wszystko czarnych barwach.

Pan Edward entuzjazmował się wtedy Wałęsą i Michnikiem. Wspominam o panu Wodzickim nie przez snobizm ( jego rodzina została podobnie spauperyzowana jak wszystkie znane mi rodziny ziemiańskie) lecz dlatego, że był człowiekiem niezwykłej uczciwości, ale  pomimo ogromnej wiedzy dość naiwnym.

Tam gdzie widział on męża opatrznościowego- ja widziałam nieuczciwego prymitywa.

Tam gdzie widział  on rycerza na białym koniu-  ja widziałam sprytnego Iwana na jego koniku garbusku, Iwana którego jedynym pragnieniem jest znaleźć się na carskim dworze.

 

Spośród wszystkich znajomych, którzy odsądzali mnie od czci i wiary za czarnowidztwo jedyny pan Edward przeprosił mnie, gdy Wałęsa i Michnik zdjęli wreszcie maski. (Nie można chyba powiedzieć, że odsłonili przyłbice, bo mimowolnie przyznalibyśmy im rycerskie prawa.)

 

Kiedy obecnie słyszę ludzi opowiadających  się za absolutyzmem oświeconym, albo za tyranią, ludzi, którzy chętnie powierzyliby swoje  losy i losy  kraju w ręce jakiegoś męża opatrznościowego,  przypomina mi się Wałęsa i bezinteresownie wielbiący go inteligenci . Jak w bajce „ Nowe szaty króla” Andersena widzieli w nim to co sobie wymarzyli.

 

 

Wracając do lektur z dzieciństwa- jeszcze gorzej przedstawia się sprawa „ Chaty Wuja Toma”. Znienawidziłam ją po pierwszym czytaniu za kłamstwo jej przesłania, za  mit właścicieli niewolników przedstawionych jako dobrzy, spolegliwi opiekunowie czarnej trzódki, bez których nie przeżyłaby ona ani jednego dnia. Nie jestem pewna tej oceny, bo jej później nie zweryfikowałam. Być może na ten obraz  nałożyła mi się atmosfera „Przeminęło z wiatrem”. Czytałam tę książkę w tym samym okresie i też do niej potem nie wróciłam.

Miłośnicy obu tych książek niech mi wybaczą jeżeli je źle zrozumiałam. Byłam wtedy małym dzieckiem.

 

Ten mit powraca obecnie z siłą równą mitowi męża opatrznościowego. Mit dobrego pana ciemnych chłopów pańszczyźnianych, dzięki któremu byli  oni w stanie w ogóle przeżyć.

Niektórym się wydaje, że powrót do pańszczyzny, a przynajmniej reaktywowanie dworów jako ośrodków życia społecznego jest receptą na problemy współczesności.

 

Jestem jak najdalsza od niedoceniania historycznej roli ziemiaństwa i arystokracji. Życie dworu jest mi z sentymentalnych przyczyn bardzo bliskie. Ale czy ktoś  widzi chętnych do roli pańszczyźnianego chłopa?

 

Jest jeszcze gorzej. Lepiej uważać, bo do roli arystokracji jest wyjątkowo dużo chętnych.

Jak słusznie napisał Michalkiewicz powstała nowa arystokracja ( panami wówczas będziem my), która bardzo chętnie zobaczy nas wszystkich, w tym arystokratów krwi, w roli pańszczyźnianych chłopów.

 

Gdy czytam czasami, że odnowę życia społecznego trzeba zacząć od reaktywowania tradycyjnych form, chce mi się gorzko śmiać. Najbardziej plugawi stalinowscy aparatczycy mieli nienaganne formy, znali się na winach i krawatach i umieli tak korzystać z życia, że niech się Radziwiłłowie schowają.

 

Ziemiaństwo i arystokracja, a potem inteligencja przeniosły przez cale wieki etos rycerski czyli gotowość do poświęcenia życia w obronie zbiorowości, w której żyli, w obronie narodu.

Szukajmy tych, którzy hołdują temu etosowi, którzy są gotowi poświęcić choćby dobrobyt, wygodę własne interesy na rzecz nas wszystkich.

Czy koniecznie muszą to być arystokraci krwi?

 

Jak mówią koniarze same papiery nie skaczą i nie wygrywają wyścigów.  

KOMENTARZE

  • @Pług na wiatr
    Nie rozumiem. Pisz pan jaśniej. To nie na moje wykształcenie. Zbyt wyrafinowane.
  • @autor
    "Czy koniecznie muszą to być arystokraci krwi?"

    No i proszę. spotkaliśmy się.

    "Słowa "szlachta" i nawiązań do naszych szlacheckich (czytaj: polskich) tradycji i wzorców zdecydowanie powinniśmy się przestać wstydzić. Przeciwnie, powinniśmy dawać publicznie wyraz naszej dumie z tych cech polskiej szlachty i z tych wzorców, które jawią nam się dobrymi.

    Szlachectwo RzBiK to zupełnie inne szlachectwo niż drzewiej (o czym niżej). Z całkowią premedytacją sięgnąłem, pisząc Konstytucję, po słowo "szlachta", wiedząc że wywołam burzę. Czemu? Wcale nie uważam, że to szlachta "doprowadziła do rozbiorów" i zdradziła Rzeczpospolitą. Rzeczpospolitą rozebrali sąsiedzi - i to w trójkę, bo w pojedynkę, by nie dali rady - tak ich bolała wolność szlachecka.

    Zdecydowanie gorzej niż słowo "szlachta" brzmi np. "elita", a elit, jak sami wiecie dobrze, każdy naród i każde państwo potrzebuje. Co jest ważne, jeśli chodzi o elity państwa? Ważne jest to, by elitą się stawało z racji przymiotów, za osobiste zasługi - nie z krwi (potomstwo samo musi sobie zapracować), no i elity powinny być nazwane wprost, że nimi są i być wyłonionymi wg czytelnych reguł. Inaczej będą to utajnione sitwy i mafie - nie elity. Państwo zbudowane na mafiach i sitwach będzie zawsze dla obywateli w najlepszym razie macochą - nie matką. W najgorszym - sutenerem.

    Droga do zostania elitą powinna być otwarta dla każdego - w Chinach PRZEPUSTKĄ do aspirowania do elity był i jest też dziś egzamin z wiedzy. Nie widzę powodów, by w Polsce nie mogło być tak samo."

    "W państwie RzBiK zrywamy z hipokryzją dekretowanej równości POLITYCZNEJ: elity są nazwane "szlachta RzBiK", ale zostanie szlachcicem jest dla każdego dostępne i stosunkowo łatwe (wystarczy reguralnie głosować w RzBiK, itp. - wyrażać swą wolę w uporządkowany sposób, to chyba nie zbrodnia?). Warunki, co trzeba zrobić, by stać się szlachcicem RzBiK też są czytelne. Dziedziczenia szlachectwa w RzBiK nie ma, szlachectwo jest powiązane ze SŁUŻBĄ dla RzBiK i BiK-ów - pełnieniem stanowisk (postawą, zasługą) i nie jest dożywotnie co do zasady. I nie będzie w tym żadnej złośliwości, że wraz zaprzestaniem służby może się zakończyć twoje szlachectwo (chyba że regularnie głosujesz). Tyczy się to także Prezydenta."

    ""Gra" nie powinna toczyć się w cieplarnianych warunkach - nie ma sensu się kisić w sosie własnym: trzeba wchodzić na nowe portale, w nowe sytaucje i środowiska, nawet gdy wiąże się z tym ryzyko. Musi też angażować emocje, być ciekawą także dla młodego pokolenia. Dzieci mogłyby stawać się szlachcicami - jeśli nie z zasług, to choćby z racji swej WŁASNEJ konsekwentnej postawy wyrażonej w głosowaniach. Liczę na to, że raz zostawszy szlachcicami będą one, przy pomocy rodziców, pełnymi garściami czerpać z najlepszych cnót i wzorców szlachty polskiej dla dobra Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, bo po to jest budowany RzBiK. To "miejsce" służące ogniskowaniu woli.

    Gdyby udała nam się akcja powszechnego uszlachcenia Polaków, to raz na zawsze zerwalibyśmy z suflowaną z Gazowni i innych "naszych" mediów pedagogiką strachu, lęku, wstydu, niemożności, z naszym polactwem (Ziemkiewicz ma dużo racji z tymi pozostałościami poddańczymi i homo sowvieticusa). Moglibyśmy zacząć wielkie pranie po mordach tego kogo trzeba. Sami o tym byśmy zdecydowali ... prawdziwie demokratycznie."

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/75183,26-dni-do-planowanej-rezygnacji-prezydenta-rzbik
  • Warto przypomnieć opinię zasłużonego dla Polski Herberta Hoovera na temat kreowania przywódców
    ~
    Herbert Hoover o kreowaniu przywódców oraz o tłumie w "Amerykańskim indywidualizmie"

    Posiadanie cech przywódczych jest cechą indywidualną. Tylko jednostka może samodzielnie funkcjonować w świecie intelektu oraz być przywódcą. Jeżeli demokracja ma zapewnić sobie autorytety w dziedzinach moralności i religii oraz mężów stanu — musi stymulować i wyłaniać przywódców z własnego narodu.

    Przywódcy ludzi nie mogą być uzupełniani poprzez wybór przez biurokratów lub niczym królowe pszczół, albo z przyjęcia założenia, iż władza pochodzi od Boga. Przywódcy wyrastają wskutek niezależnego rozwijania swoich umiejętności, a także swojego charakteru oraz inteligencji. (...)

    Czyny oraz idee prowadzące do rozwoju rodzą się w umysłach jednostek, a nie w umyśle tłumu.

    ——
    Zob.: http://salski.nowyekran.pl/post/85334,herbert-hoover-o-kreowaniu-przywodcow-oraz-o-tlumie-w-amerykanskim-indywidualizmie
  • @Prezydent RzBiK
    Rzeczywiście spotkaliśmy się. Nie pierwszy raz. Problem polega na tym, że nie da się przenieść reguł gry ustalonych arbitralnie w niewielkim, nawet bardzo zacnym gronie (na przykład w klubie) na cale społeczeństwo. Wszelka homeostaza społeczna rodzi się niejako samoistnie. Takie a nie inne stosunki społeczne powstawały setki lat. Czy można coś podobnego zadekretować?
    Wiara w to przypomina mi wiarę, że w zawiesinie z białka powstanie samoistnie życie. ( zostawmy na boku spór między ewolucjonistami i kreacjonistami) Pozdrawiam.
  • @Andy-aandy
    Oczywiście czytałam wczoraj. bardzo ciekawe. Nie wypowiadałam się, bo muszę to przemyśleć . Komentarze też. Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 00:11:38
    Pańszczyznę chcesz na szlachtę przerabiać? Oj, w tym temacie to awaria nastąpi...
    pozdrawiam
  • @Iza 00:30:23
    Problem w tym, że liczyłem od samego początku, że cały NE będzie (za sprawą właściciela i wsparciem Tomka) takim państwem typu RzBiK - poligonem, na którym będziemy wszyscy uczyć się wyrażać swą przeważającą wolę w sposób uporządkowany, by potem (już nauczeni i wzmocnieni spotkaniami z REALA) przenieść wypracowany model do REALA jako propozycję ustrojową NOWEJ POLSKI. Przeliczyłem się. Poszło w kierunku jakim poszło - Hyde Parku Sp zoo, w którym nie dochodzi do manifestowania się woli zbiorowości.

    Mamy pewien pomysł co robić jednak bez siły portalu nasze działania nie będą tak spektakularne jak by być mogły.
  • @ Iza
    No tak, papiery nie skaczą - powiedział hrabia Wojciech Dzieduszycki herbu Sas ..............

    Ale te niecnoty to jednak wyjątki.

    Dwór jako ośrodek życia społecznego nie jest tym samym, co pańszczyzna. Zaskoczyłaś mnie. Nic nie wiem o chłopach pańszczyźnianych w Komorowie! :) W Widyborze zapewne też ich nie było. A nie wracajmy do okresu pańszczyźnianego, to absurd. Ja bym sobie życzyła, by młody miał taka opiekę w swojej pracy, jaką mieli choćby folwarczni w Komorowie. I jeszcze w testamentach było zaznaczone, do jakich świadczeń względem nich na koszt dworu są zobligowani spadkobiercy.

    Chłopami pańszczyźnianymi są nasze dzieci, pracujące w rozmaitych korporacjach etc. A właściwie niewolnikami, z tym, że ta skala niewolnictwa jest specyficzna i jej zakres stale się powiększa. My właściwie też już nosimy piętna niewolnicze. Zauważ, że /nowocześnie wykombinowane/ niewolnictwo wraca jakąś przemożną falą, równolegle z rozwojem informatyki i możliwości technicznych dozorowania i kontroli. To jest realny problem, sądzę.

    Etos dzisiejszej elity jest marniutki, bowiem swego miejsca nie osiągnęła, jak wiemy, pracą i walką w obronie słabszych, a zupełnie czym innym. Jest krew z krwi wroga narodowi - stąd takie traktowanie i postrzeganie nas jako mierzwy do roboty.

    Wolę zaufać jednak człowiekowi z dobrej rodziny, z zasadami, z tradycjami polskimi /może być polski chłop! - jak rodzina jest dobra/, katolikowi, niż ojczyźnianemu szaleńcowi, gołodupcowi na dodatek. Na sicher się wyonaczy, a i w końcu ktoś go kupi. /Jak wiesz - nie ma koni nie do sprzedania./ Ale nim go ktoś kupi, to nas wszystkich zaprowadzi na jakąś krawędź.

    Niezbornie piszę, ale jakoś nie mogę pozbierać myśli.
  • @ratus 00:36:44
    Chciałbym, by każdy Polak miał szansę być szlachcicem (w rozumieniu RzBiK) i jako szlachcic miał większy wpływ na sprawy państwa niż reszta obywateli. Poczytaj uważnie omówienia artykułów Konstytucji RzBiK, w nich PONIEKĄD przedstawiam swoje rozumienie ładu.

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/74800,rzbik-zadamy-zmiany

    Poniekąd, bo rzadko wypuszczam się tam w REAL, ale można zrozumieć o co mi chodzi w ogólności. Parę rozwiązań bardziej szczegółowych podałem w komentarzach, niestety nie pamiętam u kogo na blogu.
  • Czyja jest Polska? — politruk Blumsztajn: "ukradli nam święto, chcą zabrać Polskę”
    ~
    Wyrwana razem z paznokciami
    Stanisław Michalkiewicz

    4 czerwca 1992 roku premier Jan Olszewski, którego rząd obalała właśnie koalicja uczestników „okrągłego stołu” za próbę ujawnienia agentury w strukturach państwa, dramatycznie pytał, czyja jest Polska.

    Pytanie to długo pozostawało bez odpowiedzi i nadal skazani bylibyśmy na domysły, gdyby nie szczerość pana redaktora Seweryna Blumsztajna z „Gazety Wyborczej”. Pan redaktor Blumsztajn oskarżył organizatorów i uczestników Marszu Niepodległości o to, że „ukradli nam święto, chcą zabrać Polskę”.

    Któż to są ci „my”, którym uczestnicy Marszu Niepodległości „ukradli święto”, a na dodatek chcą „zabrać Polskę”?

    Pan red. Blumsztajn reprezentuje środowisko polityczne, które pan red. Adam Michnik nazwał w swoim czasie „lewicą laicką”. Ta „lewica laicka” to dawni stalinowcy, którzy w latach 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia tresowali nasz mniej wartościowy naród tubylczy do komunizmu, a następnie z różnych powodów – również natury narodowościowej lub jak kto woli – rasowej – nie tylko posprzeczali się z partią, ale nawet wystąpili przeciwko niej, tworząc jeden z dwóch nurtów opozycji demokratycznej.

    Drugi nurt, tzw. niepodległościowy, nawiązywał bowiem do tradycji II Rzeczypospolitej i Armii Krajowej, którą „lewica laicka” bezlitośnie zwalczała, mordując, wdeptując w ziemię, a w najlepszym razie – spychając na margines jej nosicieli i obrońców.

    Najwyraźniej właśnie wtedy doszła do przekonania, że Polska należy się jej, jako rodzaj wojennego łupu.
    (...)

    ————
    Cytowane za: http://www.bibula.com/?p=63460
  • @Prezydent RzBiK 01:06:13
    Wiem o co Ci chodzi; czytałem to co napisałeś w temacie. Tylko coś sceptyczny jestem, bo chcesz zrobić to, co polskim królom kilkaset lat zajęło. Ale go ahead, jak mówią cudzoziemcy; jak Ci kija w szprychy nie wsadzę z pewnością.
    A swoją drogą - zazdroszczę Ci energii.
    pozdrawiam
  • Bardzo celne
    Zwykle jak czytam wpisy o tym, że trzeba "wrócić do korzeni", sławiące dobre maniery i dworskie zwyczaje jako remedium na przywary naszej republiki chamów, to chce mi się śmiać...
    Nam trzeba troszkę energii, prądu i twardości; kultura, ignorowanie "złych ludzi", a czasem nadstawianie policzka zrobiła z nas jeńców III RP, a właściwie PRL Bis.
  • Jak słusznie napisał Michalkiewicz powstała nowa arystokracja...
    *
    Niestety, jest to tylko postkomunistyczno-bolszewicka "arystokracja" powstała z rozkazu tow. Stalina, a której początki zostały wykreowane głównie z sowieckich zbrodniarzy, czyli funcjonariuszy Smierszu i NKWD oraz rodzimych kryminlistów.

    Warto pamiętać, że wykreowani przez Stalina na "polskich patriotów" tacy komunistyczni zbrodniarze jak Gomułka, Bierut, Jakub Berman, czy Hilary Minc. Gomułka, Bierut byli obywatelami Związku Sowieckiego oraz członkami zbrodniczego NKWD. Z uwagi na ich pozycje w aparacie sowiecko-komunistycznego terroru w PRL — najprawdopodobniej i Berman i Minc (współpracował z NKWD) byli także fukcjonriuszami sowieckich służb specjalnych.

    W Polsce rządzą potomkowie tych i im podobnych komunistycznych zbrodniarzy — nazywani przez red. Michalkiewicza "nową arystokracją".

    Przejęcie rządów w kraju umożliwiło im wymordowanie polskich patriotycznych elit przez socjalistycznych oprawców: czerwonych, stalinowskich i brunatnych, hitlerowskich.
  • Jestem córką kapitana statku i dobrego ojca rodziny.
    Niekoniecznie oznacza to pańszczyznę, ale faktem jest, że każdy chce na kapitana.

    Bez głowy i wielu głów na swoich odcinkach jednak się nie obejdzie.
  • @KOSSOBOR
    Z tą pańszczyzną to taka figura stylistyczna. Chodziło mi dokładnie o to co piszesz- my wszyscy jesteśmy niewolnikami systemu, a nasi "arystokraci" są bardzo skłonni żeby wszyscy uznali, że hierarchia sama w sobie jest wartością.Tak jak twierdzili, ze własność sama w sobie jest wartością i wszystko jedno kto będzie tym właścicielem. Tak mówili wyprzedając majątek narodowy i tak będą mówili wyprzedając ziemię w obce ręce. Masz rację, że wraca niewolnictwo i szuka sobie sankcji.
    Chodzi mi jeszcze o to, że czytając niektóre wypowiedzi na temat naturalnej hierarchii, której rzekomo wszyscy pożądają, w której do klas uprzywilejowanych należy oczywiście piszący, cieszę się, ze nie będą mieli okazji zrealizować swoich rojeń. Czy jesteś zwolenniczką restytucji monarchii? A kto ma zostać tym królem? Ktoś nie sprawdzony ale z papierami? Czy ktoś kto poczuje w sobie Bożą wole do królowania?
  • @circ
    Jest oczywiste, ze na jachcie i w samolocie demokracja bezpośrednia czy inna prowadzi do katastrofy. Poza tym jestem oczywiście zwolenniczką dobrych obyczajów. Stwierdzam, że rewolucja przyniosła naszym " tutejszym" w Widyborze taką nędzę, że błagali nas o powrót.
    A jednak przed wojną byli tylko robotnikami folwarcznymi i jak mówiła moja matka psy we dworze jadły lepiej niż dzieci na wsi. Sama chciała parcelować część majątku. To, że mówiła prawdę nie znaczy, że była w jakikolwiek sposób lewicowa. Nienawidziła komunizmu i rewolucji sowieckiej ze wszystkich sil.Chyba w tym nic dziwnego. Rewolucja nie poprawiła losów chłopów natomiast zabrała jej ojca okrutnie zamordowanego, majątek innych członków rodziny.
    Jak mają powstać elity? Czy wybierając mechanicznie ludzi "z papierami" i poddając się ich przewodnictwu? Chyba jednak nie.
  • @Andy-aandy
    Michalkiewicz napisał to z gorzką ironią. Faktem jest jednak, ze ta nowa arystokracja pogardzała ludźmi, którzy według sztandarowych haseł proletariatu mieli być celem jej zabiegów bardziej niż najgorsza pani Dulska. I bardzo chętnie przypisywała sobie wyjątkowe cechy, które miały być legitymacją jej przywilejów.
  • @JBF
    Czy może coś dobrego zrodzić się z menelstwa? Nie! Dlatego właśnie panuje i rządzi w naszym kraju-Menelska Elita.Doszedłem do przekonania, że ta "nowa arystokracja" jest całkowicie obca duchowi naszej kultury i choć mówi po polsku, to nie myśli po naszemu, i jest hamulcem rozwoju gospodarczego Polski i naszej narodowej kultury.Kosmopolityzm tej elity kładzie się cieniem na przyszłości młodego pokolenia i kraju. I trzeba dwóch pokoleń aby odrodziła się arystokracja z ducha. Pozdrawiam.
  • @Faber
    Chyba nie wyraziłam się jasno. Spróbuję raz jeszcze. Nie będę usuwać tego tekstu, choć widzę, że nie trafi w to o co mi chodzi. Pozdrawiam.
  • @ratus 01:43:24
    NIC DLA WAS BEZ WAS :))
  • od dołu do góry, czy odwrotnie?
    Brałam kiedyś udział w ocenie kadr, gdzie jednym z narzędzi były tzw. gry kierownicze. Grupa kilku osób musiała w ciągu określonego czasu rozwiązać jakiś problem. Zgodnie z pierwszym prawem psychologii - wyżej dupy nie podskoczysz - w ciągu kilku minut każdy z uczestników bezwiednie wchodził najbardziej pasującą mu rolę: lidera, sekretarza, organizatora, wykonawcy, kreatora pomysłów, rozbijacza.
    Wydaje mi się, że w warunkach normalnych każda grupa wytwarza właściwą dla siebie strukturę i hierarchię społeczną. Elita tworzy się w sposób naturalny od dołu - do góry, od społeczności lokalnej po szerszą zbiorowość.

    Tylko, że my w tej chwili żyjemy w społeczeństwie budowanym nie od dołu do góry, tylko odwrotnie.
    Władze ma ten, kto ma własność i pieniądze. A że ci, którzy mają faktyczne możliwości decyzyjne nie koniecznie chcą odpowiadać za to co robią, więc wolą działać przez podstawionych i wykreowanych przez siebie figurantów, do czego walnie przyczyniają się środki masowego wciskania kitu.

    Niestety, ale dopracowane do perfekcji metody psychomanipulacji nie pozwalają tzw. normalnemu, zabieganemu człowiekowi tego dostrzec.
  • @Iza 05:01:26
    Izo

    mam bardzo smutne skojarzenia z tym tytułem, książką, filmem, aczkolwiek je uwielbiam. Wieszczą one schyłek i upadek i pokazują jak ludzie się z rezygnacją poddają, wiedząc, że okręt tonie,ale z honorem idą z nim na dno. Nowa kultura? Nowa szlachta? Po tylu latach upodlenia i bolszewizacji?

    Muły w końskich uprzężach. Shadow and dust.
  • @Ewa Rembikowska
    Bardzo interesuje mnie zagadnienie hierarchii naturalnej.Spróbuję się podzielić swoimi obserwacjami, żeby dowiedzieć się co inni na ten temat sądzą. Serdecznie pozdrawiam.
  • @Ciri
    Muły w końskich uprzężach - świetne porównanie.
    Ale słynny Pikador Adama Królikiewicza wyglądał jak muł, był koniem z taborów, a Królikiewicz wygrał na nim igrzyska w 24 roku.
    Serdecznie pozdrawiam. Wdzięczna Ci jestem za teksty biorące w obronę skrzywdzonych i poniżonych dzisiejszych czasów.
  • @Ewa Rembikowska 10:27:48
    Tak jest. I dlatego hierarchie muszą być jawne i powstawać wskutek czytelnych reguł. Konsekwentnie: pieniądz nie może decydować o porządku w państwie.
  • @Autorka
    Niestety planowe skundlenie Narodu Polskiego przyniosło właśnie takie o jakich Pani pisze, oczekiwane przez onych efekty.

    Pozdrawiam.
  • @Iza
    "Ale czy ktoś widzi chętnych do roli pańszczyźnianego chłopa?"
    Oczywiście, że chętni są i to w wielkich ilościach. To ci wszyscy, którzy za to, by było pełno w korytku, oddaliby duszę diabłu.
    Nie widzi Pani takich?
  • @35stan
    To się tylko tak mówi. Ci którym wystarcza korytko są przekonani, że przysługuje im szacunek i godne życie. Ani się obejrzą gdy znajdą się na centralnym( po eksmisji przez HGW) , ale będzie już za późno. Ci którzy biorą udział w wyścigu szczurów budują swoje własne hierarchie. Wcale nie widzą się w roli chłopa pańszczyźnianego lecz uważają się za wybitnych specjalistów, elitę intelektualną. To oni są za wyprzedażą ziemi i wszystkiego. Nie rozumieją, ze są tylko kapo w obozie. Gdy staną z czapką w pośredniaku i nie będzie dla nich pracy, będzie już za późno.
  • @night rat
    Przede wszystkim potrzebne są klarowne zasady życia społecznego. Czy naturalne miejsce wynika z tak zwanego urodzenia? Czy społeczeństwo marzy o wsadzeniu głowy w obrożę. Oczywiście i tak ją ma w obroży ale o tym nie wie albo nie chce wiedzieć.
  • Chłop pańszczyźniany pracował dla swego pana
    do końca lutego a my pracujemy do końca lipca. A ktoś protestuje? Sami chętni dookoła
  • @Karluum
    Chyba od stycznia do końca lutego następnego roku:)
    Przecież nawał prac polowych to lato. Potem były wykopki. To październik. Potem podorywanie i wywożenie gnoju. To listopad - do mrozów. Potem remont siodeł, uprzęży i darcie pierza, szycie pościeli. W marcu kwietniu pierwsze orki. Potem siew i tak da capo. Oprócz tego robienie wędlin, serów, obsługa koni, krów i psów ( tak). Nagonki przy polowaniu. Wożenie do kościoła i na bale. Oczywiście w zimie na wsi jest pracy mniej, a w kresowych dworach prowadzących często gospodarkę ekstensywną było jeszcze mniej. Ale na pewno nie dwa miesiące. Kto to wymyślił?
  • @35stan 11:38:55
    świetnie uchwyciłeś odpowiedni " target". (Tak to chyba się dzisiaj nazywa.)
  • Jakie to szczęście ,że zatrzymałem się
    na etapie Przygód dobrego wojaka Szwejka i Cichego Donu!!!!
  • Jak sama Panie widzi... nie przeminęło...-:)
    Powszechny jest zabobon, że człowiek tworzy prawa natury. Śladowa jest świadomość, że człowiek może prawa natury jedynie odkryć. Często - wykorzystać. Nigdy - wykreować nowe.
    Powszchne jest butne przekonanie, że Bóg obdarzył nas - wolną wolą. I równie powszechne - nieodróżnianie wolnej woli - od wolnego wyboru.

    No i te powszechne "zabobony" skłaniają większość do samoutwierdzania się w nich.

    Mało kto dostrzega, że elit - NIKT NIGDY NIE WYTWORZYŁ.
    Zaistaniały naturalnie, jako potrzeba wzorców dla własnego postępowania - były wybierane ABSOLUTNIE DEMOKRATYCZNIE.
    Ludzie w sposób nieskępowany, większościowo - starali się niektórych - naśladować.

    Najczęściej tych, którzy o to naśladowanie nie dbali - mało tego - najczęście ta "arogancja" wobec zbiorowego aplauzu - była obiektem podziwu i przyczyną wyboru - na wzorzec.

    Szlachectwo zobowiązuje - to trochę przewrotne porzekadło. Łamie pierwotną wewnętrną "metafizyczną potrzebę" bycia szlachetnym.

    Refleksji pozytywnej - chyba Pani nie wywoła.

    Joaquim Rodrigo oprócz popularnego "Concierto de Aranjuez" skomponował utwór (nawet trochę podobny), który jest prrzentowany, jako "Aria dla szlachcica". Ale to wadliwe tłumaczenie.
    Powinno być "Aria dla człowieka szlachetnego".

    To właśnie jest, jak rozumiem, meritum Pani teksu.
    Pozdrawiam
  • @Iza 04:48:03
    Pańszczyzna jako figura retoryczna bije w ziemian, gdyż tak zostało społeczeństwo wytresowane. Stąd mój protest. /Ale to tylko glossa./

    Ja nie wiem - z tym królem. Kiedyś rozmawiałam z kuzynem o tym i on się zapytał, czy to ma być jakiś zapijaczony Wettin? :)))
    Najważniejsze, że w takich dyskusjach nigdy nie padło nazwisko Poniatowski :)))! Więc, jak widzisz, z automatu nikt nie postuluje. To jest inna dyskusja - monarchia, monarchia elekcyjna etc..

    W stajni rezydowały ze swoimi końmi różne pawiany. Bogate, a jakże! Zajeżdżały pod stajnie wypasionymi furami z pitbulami w środku i alarmem. Często dziewczyny musiały im te konie czyścić /normalka - praca w stajni za jazdy/, a często i ruszać, gdy pawiany nie przyjeżdżały. Ale - zapewniam Cię - mieliśmy ich w sporej pogardzie. Jak coś się działo - to wszyscy lecieliśmy po radę do kochanego pana Henia /zapewne znasz/. Skromy masztalerz, wrośnięty od wieków w Hipodrom.

    Naprawdę miałam do czynienia z tym pawianami. Człowiek był początkowo dobrotliwie otwarty na ich chęci końskie. Pomagał, radził. Uśmiechał się. Do czasu. Słoma /końska/ szybko wychodziła im z butów. Potem więc o tyle pomagaliśmy, że chodziło nam o dobro ich koni. To był jedyny motyw. A i tak dla koni marnie się kończyło. Duuużo mogę na ten temat.
    Ale jak taki jeden z drugim wchodził do stajni - to wchodziła "hierarchia" ;)

    Hierarchia tworzy się naturalnie, nie wystarczy ani stać na górze forsy /własność/, ani głośno i ojczyźnianie pyszczyć. Do hierarchii potrzeba wielu innych rzeczy - ale przecież to są truizmy. Co widzimy - odbija się ta kwestia w ostatnich dniach na nE.
    Jak widać - ludziska głupie nie są :) Podświadomie czują, co to jest prawdziwa hierarchia.
  • @BTadeusz 12:26:22 w uzupełnieniu
    Wielu chce być - szlachcicami.
    Mało kto - szlachetnym.
  • Się rozgadałem...
    Szlachectwo - przynależność do elity - nie daje korzyści.
    Obliguje do przyjęcia na siebie większych, niż śrdnio - zobowiązań.
  • @Iza 12:01:53
    napisała:
    "Oczywiście i tak ją ma w obroży ale o tym nie wie albo nie chce wiedzieć."

    Warto tu przypomnieć opinię Bronisław Malinowskiego w wolności...


    Wolność jest w swej istocie zaakceptowaniem tych łańcuchów, jakie tobie odpowiadają

    "Jest to uderzający fakt, że wolność w całej historii ludzkości była uważana za tak wartościową, iż setki tysięcy osób (human beings) poświęciły dla wolności swoje życie."

    W ten sposób znaczenie wolności dla rozwoju ludzkości podkreślił Rollo May[i] w pierwszym rozdziale swojej książki zatytułowanej Freedom and Destiny (Wolność i przeznaczenie). Rozdział ten jednak mówi o aktualnym kryzysie wolności (The Present Crisis of Freedom).

    Z książki tej wybrałem m.in. cytat z dzieła B. Mlinowskiego:

    Metaforycznie, wolność jest w swej istocie zaakceptowaniem tych łańcuchów, jakie tobie odpowiadają i do których sam się nadajesz, a także i tej uprzęży, w której ciągniesz w kierunku celu wybranego i cenionego przez siebie, a nie tobie narzuconego. To nie jest, i nigdy nie może być — brak ograniczeń, zobowiązań lub praw i obowiązków.[ii]

    — Bronisław Malinowski

    —————
    Zob.: http://salski.nowyekran.pl/post/22188,wolnosc-jest-w-swej-istocie-zaakceptowaniem-tych-lancuchow-jakie-tobie-odpowiadaja
  • Dzięki Iza
    Próbuję się udowodnić że rewolucja bolszewicka była żydowskim spiskiem kierowanym przez rotshildów.
    Po części może jest w tym ziarnko prawdy, lecz jeżeli idea równości nie miała by potencjału i nie było by na nią zapotrzebowania, to nie doszło by do niej.
  • @Prezydent RzBiK 00:11:38
    O mój Drogi !!!

    Przekonany jestem, że Klub Dyletanta reprezentuje o wiele bardziej szlachectwo duszy i arystokratyzm umysłu.

    Twoja grupa, którą nb. również cenię, bardziej przypomina mi działania wspólne różnych klas z Wielkopolski pod zaborami.
  • @Iza 12:13:58
    Tak to jest jak się pisze komentarz z komórki stojąc do kasy. Miałem na myśli dzień wolności podatkowej rozumiany jako dzień od którego podatnik spłacił już wszystkie należne daniny i może pracować na swoje. Czyli ile pracował dni na swojego pana. Z danych publikowanych przez centrum Adama Smitha wynika że chłop pracował do końca lutego a w 2012 dzień ten przypadał na połowę lipca. Może dane dotyczące chłopów są zaniżone ale nie ulega wątpliwości że my płacimy znacznie więcej danin dla swoich panów pracujemy dłużej dla nich i siedzimy cicho jak trusie.
  • @BTadeusz 12:42:14
    Nie, szlachcic nie powinien być gołodupcem.
  • @jazgdyni 13:04:42
    Piszecie kolektywnie lecz nie staracie się działać.
  • @Prezydent RzBiK 13:24:26
    Czy to znaczy, że ubogi nie powinien starać się być szlachetnym?

    Czy może, że każdemu zgłaszającemu się na "szlachcica" należy przyznać poselską dietę?
    Oczywiście - przyznać od "gołodupców" - dobrowolnie...
  • "Chata wuja Toma"
    "powieść amerykańskiej pisarki Harriet Beecher Stowe, napisana i opublikowana w 1851 roku.

    Powieść porusza temat murzyńskich niewolników żyjących na południu USA. Impulsem do jej napisania było uchwalenie w 1850 roku przez Kongres Stanów Zjednoczonych ustawy przeciwko ukrywaniu zbiegłych czarnych niewolników. Książka, ukazująca przemoc i bezwzględność z jaką traktowano Murzynów, stała się ważnym ideowym argumentem liberalnej Północy w walce o zniesienie niewolnictwa"

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Chata_wuja_Toma

    Nie była to bynajmniej książka dla szieci...
    Jej recepcja jest pokazana w znakomitym amerykańskim serialu Północ Południe"

    Coś się więc Autorce pokręciło
  • @Prezydent RzBiK 13:24:26
    Wolno wiedzieć, skąd Pan wie
    CO INNI POWINNI?
  • Fragment mojej dyskusji z rosyjskim blogerem
    @IWH 17:57:02
    Wiesz poczytalem Większość twoich komentarzy... Na pewno zdajesz sobie sprawę ze swojej inteligencji i troche niepotrzebnie miedzy wierszami tak próbujesz to podkreślić. To taki styl ze to niby nie ma byc widac ale ma byc widać ...
    Ale nie o tym ...rzekomo jestes inz Rosjaninem i budujesz pociągi
    Rozpracowujesz od paru lat nasze społeczeństwo. Fajne hobby troche zazdroszczę bo tez lubię ten temat ale myśle zostawić sobie ta zabawę na "za pare lat" tymczasem o mnie :
    Jestem przedsiębiorca już drugie pokolenie polski rodzinny biznes zatrudniamy ponad 400 osób prowadzimy interesy z Rosjanami ,Niemcami ,Ukraińcami ,Litwinami ,Anglikami itd i zaznaczam jesteśmy firma producencką! produkujemy w Polsce i sprzedajemy towar w kraju i zagranica. bez żadnych układów ,wspólników ,szemranych kontraktów ... Powiem tak! ludzie sa tacy sami wszędzie na całym świecie Jedni sa uczciwi .jedni nie !jedni sa weseli inni nie! z jednymi sie dogadsz szybciej z drugimi wcale z jednymi chetnie napije sie wodeczki w waszej pieknej stolicy z innymi nie napije sie chocby na wiezy eifla itd wiesz o czym mówię
    Ale mimo ze naczytales sie 6 lat książek o Polsce to Ci powiem gowno wiesz! ( bez urazy) Ja sie tu urodzilem ,tu żyje , tu zyli moi dziadkowie ,zyja moi rodzice ,moje rodzenstwo i moje dzieci i tu bede umieral. ( Mam nadzieje)Polske " czuje" znam jej historie wzloty upadki powstania.zanam jej dumę tak skutecznie dziś tlumiona znam tez jej wystepki i wstydliwe karty historii wiem czym była SOLIDARNOSC i jak duże dla Rosjan ma znaczenie... wszak " tu wszystko sie zaczelo" i dopiero na tej podstawie mam prawo powiedziec ze byc moze wiem jaki jest problem Polski gdzie lezy przyczyna tych problemów
    KOMUNA tu tkwi problem !
    postkomunistyczne myślenie od dyrektorki żłobka na prowincji po gmachy najwyższych urzędów wszędzie SOCJALIZM w który tak wierzysz w swoich wpisach zakorzenil sie i siedzi juz Europie jak nowotwór. Rządzą nami kolesie którzy nie potrafią zarabiać pieniedzy nigdy nie zarobili zlotowki za to potrafią swietnie wydawać ,rozpisywac przetargi brac kredyty i budowac budowac budowac ...swietnie wygladac w telewizji nauczyli sie nawet jak swietnie ukladac dlonie zeby jeszcze wiarygodniej wypasc w tv. Poprzebierali sie w garnitury rozsiedli sie na stołkach. ( podobno jest ich już ok 1mln urzędników) sprzedali nas korporacjom i bankom ( tym ktorzy udzieli nam kredytow)i teraz do spolki z korporacyjnymi mediami uznali sie za elitę...

    Tymczasem .. Tu jest wszystko coś nie tak ...
    w zdrowym rozsadnym społeczeństwie elity powinny rekrutowac sie właśnie z zamoznej tzw klasy średniej ktora tworzy sie poprzez przedsiebiorczosc swoich obywateli i automatycznie niemal niewidocznie przejmuje władze w kraju tak powinno sie stać już pare lat temu . dziś rozmawialibysmy inaczej
    W moim domu od zawsze zła była " komuna" bo to największy nowotwór społeczeństw
    Jak czytałem niektóre komentarze te w których sie niby zdenerwowales czy poirytowales jacy to my faszysci i wogole! to jako żywo widziałem tych naszych mainstreamowych dziennkiarzy którzy tak jak ty .. co wieczór sacza podobne słowa do skolowanych Polaków jedynie słuszne poglądy i durne wysmiewanie opozycji aktualnie w modzie jest faszyzm,antysemityzm wogole to przejeb....
    Ale jednego Ci zazdroszczę wydaje mi sie Putin to robi dla Rosji kawał dobrej roboty jest przykładem prawadziwego patrioty.( u nas byłby odmiencem) Rosjanie mieli szczęście. Zreszta wystarczy popatrzeć na nasze rządy i robić dokładnie odwrotnie. Dlatego jesli jestes autentyczny to skoncz już ta propagandę bo coś takiego wsród Polaków wogole nieistnieje gdybyś znał Polaków to byś to doskonale wiedział no chyba ze jesteś tu z zupełnie innych powodów . Jeśli jednak jesteś rosyjskim obywatelem który zupełnie przypadkiem wylądował w naszych mediach i zupełnie przypadkiem pieprzysz to samo to nie mam żalu.
    Pozdrawiam dumna Rosję.
    Strategia Polski
    Krissss 21.11.2012 18:41:44
  • @Iza
    Trzy godziny minęły, na porządkowaniu spraw z ciri i próbie stworzenia szybkiego komunikatora na portalu, żebyśmy mogli, szybko się powiadamiać. aż w końcu mogłem tu dotrzeć po deser.

    Tata wspólnie, ze znanym ci Frankiem Fenikowskim ustalał lektury dla mnie. Nie pamiętam, czy czytałem w wieku 3 lat, prawdopodobnie tak, ale wiem, że w wieku lat 5 ryczałem nad "Królem Maciusiem I". Potem jeszcze było sporo książek, które mną wstrząsały. Dobrze na przykład zapamiętałem "Buszującego w zbożu". W domu księgozbiór był ogromny i miałem do niego nieograniczony dostęp, włączając w to wszystkie książki medyczne ojca.
    Z arystokracją nuworyszowską spotkałem się oko w oko parokrotnie za granicą, w kraju niestety nie mimo, że chodziłem do szkoły z Ryszardem Krauze, czy międzynarodowym hochsztaplerem Januszem Lazarowiczem nie dane mi było poobcować. Uwierzcie, to kiepscy ludzie. Rolex za 40 tysięcy dolarów o czym ma świadczyć. Albo stwierdzenie - właśnie przyleciałem do Gdańska własnym samolotem, których mam dwa i wieczorem lecę do Sztokholmu. To właśnie styl nowej arystokracji pieniądza. Ostentacja w ukazywaniu swojego bogactwa i ostentacja w demonstrowaniu swojego buractwa.
    Czy doktor (???) Kulczyk musi mieć ten jacht w Monaco? No musi, bo w tej buraczanej arystokracji to właśnie wypada. Tam reguły życia są całkiem inne. Nawet mają osobne sklepy i towary dla siebie. Która z szanownych koleżanek była by skłonna kupić torebkę za 4 tysiące (oczywiście za wyjątkiem pani Opara). Nawet jakbym sobie kupił walizkę Luisa Vuittona, to po jednym locie samolotem w klasie Economy zostały by strzępy. To jest towar dla arystokracji nowej do podróżowania swoimi jachtami i samolotami.
    Po co to wszystko piszę? Żebyśmy sobie zdali sprawę, że to już się dokonało. Że już powstała arystokracja pieniądza. Że świat jest tak dziwnie dwubiegunowy - 99,6% proletariatu/niewolników i biegun drugi , 0,04% tejże arystokracji- władców świata.

    Zmienić to tylko może wyłącznie światowa rewolucja. I tak, będzie krwawa.
  • @jazgdyni 13:40:36
    Ha!
    To jednak Pański ojciec wyrywał mi mleczne zęby.
    Teraz sobie przypomniałem...
    A co się stało z Pontiaciem?-:)))
  • @Prezydent RzBiK 00:11:38
    Prezydencie, tyś komunistą! :-)
    Nie mówię tego z intencją dokuczenia, ale raczej w zachwycie (jak kiedy znajduję piękną muszlę wymarłego gatunku na dnie morza).

    Zobacz, jak to ładnie KOSSOBOR wyłuszczyła:
     //Hierarchia tworzy się naturalnie, nie wystarczy ani stać na górze forsy /własność/, ani głośno i ojczyźnianie pyszczyć.// 

    Zmierz to teraz ze swoim:
     //elit, jak sami wiecie dobrze, każdy naród i każde państwo potrzebuje. Co jest ważne, jeśli chodzi o elity państwa? Ważne jest to, by elitą się stawało z racji przymiotów, za osobiste zasługi - nie z krwi (potomstwo samo musi sobie zapracować), no i elity powinny być nazwane wprost, że nimi są i być wyłonionymi wg czytelnych reguł.// 
    i dalej:
     //elity są nazwane "szlachta RzBiK", ale zostanie szlachcicem jest dla każdego dostępne i stosunkowo łatwe (wystarczy reguralnie głosować w RzBiK, itp. - wyrażać swą wolę w uporządkowany sposób, to chyba nie zbrodnia?). Warunki, co trzeba zrobić, by stać się szlachcicem RzBiK też są czytelne.// 
    Aż chce się dopowiedzieć: legitymacja i przywileje. Wszystko pięknie, ale jest w tym ukryte założenie, że ogół nie zna prawdy (bo po co wtedy akt i "wyłonienia" i "nazwania wprost"?). Prawdę zna - w imieniu ogółu jakieś i dla jego dobra - jakieś gremium (choćby większość tego ogółu), bądź komisarz.
    Gdzie komunizm? W relatywizacji prawdy. Dlatego rzecze ks. Guz: //światowa strategia neo-komunizmu rozbija się o każdego, kto powie - "jest prawda absolutna - Jestem, który jestem"//.
  • @Asadow 13:45:27
    Jak nie...
    Jak tak...
    -:)
  • @jazgdyni 13:40:36
    Witam

    "Po co to wszystko piszę? Żebyśmy sobie zdali sprawę, że to już się dokonało. Że już powstała arystokracja pieniądza. Że świat jest tak dziwnie dwubiegunowy - 99,6% proletariatu/niewolników i biegun drugi , 0,04% tejże arystokracji- władców świata.

    Zmienić to tylko może wyłącznie światowa rewolucja. I tak, będzie krwawa."

    :) i dlatego nie tylko mozemy ale musimy zaczac sie cenic :) kazda minute; dbac o to u kogo i za co "pracujemy" :) To proste. Czy jest cos do stracenia gdy nie ma juz nic do stracenia? Jest. To jest rewolucja, do tego bezkrwawa! Co pomaga? Rycerski kodeks honorowy... / i umiejetnosc jazdy konnej ;)/

    Pozdrowienia
  • @Asadow 13:45:27
    Czolem :)
    A propos zupelnie innej dyskusji- mam prosbe do Pana- nie zmieniaj Wasc nicka- w moim rankingu zajmuje pierwsze miejsce na rowni z Blekitnym Istniejacym Oceanem Jednak :)
  • @BTadeusz 13:43:20
    On przecież nie był dentystą, ale może tak, on różne rzeczy robił.
    Pontiac poszedł w ludzi i szkoda. Teraz to by miał wartość muzealną.

    Pozdrawiam
  • @Ewa Rembikowska 10:27:48
    "Elita tworzy się w sposób naturalny od dołu - do góry, od społeczności lokalnej po szerszą zbiorowość.
    Tylko, że my w tej chwili żyjemy w społeczeństwie budowanym nie od dołu do góry, tylko odwrotnie."

    ---> I w tym miejscu koniecznie trzeba dodać, że ci, którzy budują "od góry", doskonale wiedzą jak to powinno przebiegać, więc JUŻ się zabezpieczyli, montując szklany sufit, w obawie przed elitą, która mogłaby im zagrozić - przed "elitą tworzoną w sposób naturalny od dołu".
    Przy tym - co charakterystyczne - niejednokrotnie o wiele łatwiej jest ściągnąć z piedestału poszczególnych przedstawicieli tych "odgórnych elit", obnażyć kim są naprawdę te "zastępcze autorytety", niż choć troszeczkę naruszyć zamontowany szklany sufit.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 14:13:42
    To jednak pomyliłem...
    Ale dom obok - był dentysta?
  • "Szukajmy tych,którzy hołdują temu etosowi, którzy są gotowi poświęcić choćby dobrobyt, wygodę własne interesy na rzecz nas(...)
    Szukajmy więc. Kto wie? Może jakiś wyjątek od reguły gdzieś istnieje?
    Choćby po to, by jako wyjątek regułę potwierdzić...
  • @Anderson 14:02:24
    Jestem zaszczycony :)

    Oraz:
    http://www.youtube.com/watch?v=hUEuqhScGyU

    Nie, naprawdę - miło Pana widzieć :) - stęskniłem się po ludzku, nie matrixowo :)

    Co do nicka - nie ma obawy -
    http://www.youtube.com/watch?v=Kb-dhzSPFiU
  • Because it is my name!
    Because I cannot have another in my life! Because I lie and sign myself to lies! Because I am not worth the dust on the feet of them that hang! How may I live without my name? I have given you my soul; leave me my name!
  • @Prezydent RzBiK 00:11:38
    "Słowa "szlachta" i nawiązań do naszych szlacheckich (czytaj: polskich) tradycji i wzorców zdecydowanie powinniśmy się przestać wstydzić. Przeciwnie, powinniśmy dawać publicznie wyraz naszej dumie z tych cech polskiej szlachty i z tych wzorców, które jawią nam się dobrymi."

    Nie ma co się wstydzić, ale i nie ma co gloryfikować.

    "Gdyby wiarze pognębionej
    Traf szczęśliwy podał plecy,
    A tej szlachcie znarowionej
    Gdyby Bóg dał rozum kmiecy:
    Cóż za życie pełne cudu!
    Co za dola! co za zorza!
    Zeszłaby nam z tego morza
    I świeciłaby dla ludu!"

    Wincenty POL
    "Pieśń o ziemi naszej"

    PS
    Innymi słowy - nie cenzus, nie urodzenie, nie tytuł nadany a mądrość. MĄDROŚĆ powinna być w cenie.
    W tym miejscu wspominam profesora Wolniewicza, bardzo go lubię.
    Tak, mamy w Polsce profesorów. Naszych. Polskich. Mądrych ludzi.

    Pozdrawiam:)
  • @BTadeusz 13:36:05
    Nie, to znaczy że służba szlachcica musi być odpowiednio wynagradzana.
  • @BTadeusz 14:29:14
    Dentysta Franek Czerwiński był w domu na rogu Bytomskiej od strony Kacka.
  • @Asadow 13:45:27
    Nazwanie wprost i wyłanianie. Nie czytasz uważnie:

    "Inaczej będą to utajnione sitwy i mafie - nie elity. Państwo zbudowane na mafiach i sitwach będzie zawsze dla obywateli w najlepszym razie macochą - nie matką. W najgorszym - sutenerem."

    Co do ujęcia prawdy to polecam omówienie Preambuły RzBiK:

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/74909,30-dni-do-planowanej-rezygnacji-prezydenta-rzbik

    To nie jest komunizm. Polecam też całość omówień - sztuk 8, wtedy zaczyna się to jakoś w głowie układać.
  • @Prezydent RzBiK 15:00:20
    No to po pierwsze musiałby Pan z Pańską bandą - zdobyć władzę.
    Po drugie znaleźć chętnych na bycie służbą.
    Z tym drugim nie powinno być kłopotów.
    Wychowanków dawnych SBków sporo się wałęsa...
  • @ATMAN 14:57:26
    Zapraszam do uważnej lektury Omówień :))
  • @BTadeusz 15:12:28
    Błąd. Nie przeczytałeś kto by mógł ew. zostać szlachcicem.
  • @ATMAN 14:57:26
    no... wreszcie to ktos powiedzial :)
    btw, czytał Pan teki cos? zachęcam.
    http://www.katedra.uksw.edu.pl/gogacz/ksiazki/madrosc_buduje_panstwo.pdf
  • @DelfInn 15:22:29
    Nie czytałem, lecz z przyjemnością przeczytam.
    Serdecznie dziękuję za link.

    Pozdrawiam
  • @Iza :" Najbardziej plugawi stalinowscy aparatczycy mieli nienaganne formy, ......."
    Bardzo ciekawe, a skąd Pani to wie?
  • @Konserwatystka
    Odpowiem Pani szczegółowo. Ja z Warszawki. Chodziłam do liceum imienia Narcyzy Żmichowskiej, które było szkołą niedobitków bezetów i czerwonej burżuazji. Moja koleżanka szkolna Kasia Dunin ( z tych Duninów) wyszła za mąż za Borejszę ( z tych Borejszów), który był dyrektorem Centre Scientifique Polonais w Paryżu. Ubiera się nienagannie i jest światowcem. Francuzi go uwielbiają, podobnie jak uwielbiali Geremka, który mówił pięknie po francusku, był koneserem sztuki i znawcą win. Obracając się w Paryżu nie sposób było ich nie spotkać. Wielu innych też znałam - przynajmniej z widzenia. Nie często o tym mówię, bo nie lubię pluć pod wiatr, ale na rzeczowe pytania odpowiem zawsze zgodnie z prawdą.
  • @ indris
    Nic mi się nie pokręciło. Czytałam ją w drobnym dzieciństwie. Co z niej wyniosłam to inna sprawa. Tak mną wstrząsnęła, że nie miałam ochoty do niej wrócić. Czytałam również n.p. Zolę do czasu gdy mnie na tym złapano i biblioteczka została zamknięta.
  • @iza
    "Propozycję przeczytania „Ani z Zielonego Wzgórza” potraktowałam w szkole podstawowej jako wręcz obraźliwą."
    -----
    ?????
    Dlaczego?
  • @B.Tadeusz 12:26:22
    Tak, dokładnie o to mi chodziło.
  • @grazs
    Bo byłam głupia i przemądrzała . Czytałam Manna i Prousta. Potem nie warto było do lektur dziecinnych wracać. Nigdy nie czytałam też Musierowicz, serii Tomków, Samochodzików.Ale to raczej czasy moich dzieci. Ale były w moich czasach jakieś inne: "Pollyanna", "Zaczarowany ogród" . Chyba mnie też ominęły.
  • @Iza Nic 2 razy się nie zdarza
    Odczucia z dzieciństwa trudne są do zweryfikowania. W naszej pamięci wspomnienia pozostają jako bardzo kolorowe, albo w bardzo smutnych barwach, w zależności od tego jakie to dzieciństwo było. Rzeczy były duże, albo bardzo duże i nic i nikt nie jest im w stanie nadać stosownej miary, choć czasami...

    W pierwszych klasach podstawówki jeździłem do Bystrzycy Górnej na kolonie . Mieszkaliśmy w pałacyku opodal lasu nad rzeką Bystrzycą. W niej topiłem się i wychowawca wyciągnął mnie z wody za czuprynę. Za pałacykiem była stroma góra na którą drapaliśmy się podpierając nosem.

    Byłem po latach. Bystrzyca sięgała do pasa, a górka wyraźnie spłaszczyła się, a nosem nie trzeba było się podpierać.

    Przeżyłem jeszcze coś podobnego z lekturami. Jako gówniarz czytałem 'Trzech muszkieterów' i pochłaniałem ich dzieje z wypiekami. Chciałem być jednym z nich i nawet jakiś czas ganiałem z patykiem i zasłonką ściągniętą z okna w charakterze peleryny. Do książki wróciłem dopiero kiedy czytał ją mój syn. Przeżyłem duże zdumienie, że książka odbierana onegdaj śmiertelnie poważnie jest pastiszem. Wtedy tego za Chiny nie widziałem.

    Nie wszystko przeminęło z wiatrem, a nawet nadało pewnym rzeczom nowy wymiar i nowy sens.
  • @ATMAN 14:57:26
    Byłam w ubiegłym roku na wykładzie prof. Wolniewicza w Polskim Towarzystwie Filozoficznym, wiedziona sympatią doń /do Wolniewicza/ dzięki Radiu Maryja. Siedziałam obok mojego przyjaciela, również profesora, człowieka uczonego, wielkiej kultury, katolika, etc. W miarę wykładu i zachowań Wolniewicza - szczeny nam opadały coraz bardziej... W końcu mój przyjaciel syknął: chrzest mu się nie przyjął, czy co?
    Wolniewicz nie mógł się zdecydować, czy embrion jest człowiekiem... A styl prowadzenia dyskusji był skandaliczny i chamski. Mój przyjaciel skomentował: rabinacka buta.
    Nie ma to jak autopsja, Atmanie...
  • @tadman
    Masz rację, że nie wszystko przemija z wiatrem. Zostają prawdziwe milości i pasje. Co do gór- Tobie spłaszczyła się górka W Bystrzycy, a dla mnie góry robią się co raz wyższe. Co gorsza konie też - jakoś te bestie rosną czy co?
  • @KOSSOBOR 21:32:57
    " Nie ma to jak autopsja, Atmanie..."

    Nie ulega wątpliwości, nie będę się więc spierał.
    Nie zmienia to faktu, że go lubię.

    W końcu - nikt nie jest doskonały, prawda?
    Wybierając spośród "profesorów" - Bartoszewski i Wolniewicz - wybór jest chyba jednoznaczny?
    Jeśli chodzi o chamstwo - to z pewnością prof. Stefan N. zostawia Wolniewicza daleko w tyle;)
  • @Iza 22:14:59
    :)
    Powrót do źródeł.
  • @Iza 19:57:31
    No to wystawiamy się na strzał... kolejnych - "jeszcze tylko k... MY"
    I to w formie "tu i teraz".
    Możnaby coś o perłach....
    Ale "poszły konie po betonie"...
    Więc albo "groch o ścianę..."
    albo, z nadzieją nadziei:
    "Kropla drąży skałę..."
    Ale
    Nie tu i nie w tym "kontekscie".
  • @KOSSOBOR 21:32:57
    Z tym "embrionem", to jest argument ostateczny i, co najważniejsze - ostateczny.
    Czym jest - wystarczy poczekać - NIE PRZESZKADZAJĄC.

    Weźmy bliźniaki jednojajowe.
    Są odrębnymi bytami od pierwszego podziału.
    Jak dokłednie zostało określone - czym są/mają być - dowodzi ich podobieństwo (wszelkiego sortu - od rozmiaru, do charakteru).
    Można jedno jajo zniszczyć.
    Ale jeśli nie przeszkodzimy w jego egzystencji - po siedemdziesięciu latach możemy przekonać się - czym/kim - miało być.
    Tak dokłednie - było człowiekiem - i to konkretnie - zdefiniowanym.

    Na pierwszy rzut oka - nie odróżnimy ich,
    Więc - CO!!!! BYŁO ZAPISANE W JAJU bliźniaka?
    Jak dokładnie?
    No - właśnie tak, jak Jarek różnie się od Lecha...
    Jakie rozsądne argumenty obalą "bliźniaczo" dokładny zapis piewszej komórki odrębnej?

    Po dyskusji.
    Życie i człowiek - istnieje od POCZĘCIA.
  • "etos rycerski czyli gotowość do poświęcenia życia w obronie zbiorowości, "
    ten etos to romantyczny wymysł, nigdy go nie było, a ziemiaństwo i arystokracja, jak również inteligencja nie przeniosła go przez wieki, bo po prostu zawsze dbała tylko i wyłącznie o swój kałdun, tak samo zresztą jak rycerze.

    Mit rycerski to legenda ludowych romantyków, którzy nie mając szans zabiegania o kasę tworzyła podtrzymujące na duchu mity.

    Fakt, że misja mitu jest piękna, i nie jedna romantyczna dusza jej uległa. Dlatego może czasem spotkać wspaniałych ludzi, niestety, raczej wśród plebsu, a nie inteligencji lub bzzzzznesu.
  • @Iza - Chapeau bas za ten wspaniały, wieloznaczny tekst z wątkami osobistymi.
    Czytając o Pani "edukacyjnej drodze życiowej", poczułem się jakbym czytał o sobie:

    "Nauczyłam się czytać mając trzy lata i przed pójściem do szkoły większość lektur miałam za sobą. Trylogię czytałam w kółko. Nie znosiłam natomiast literatury dziecięcej."

    Również nie miałem co robić w szkole, bo już wcześniej byłem stałym klientem biblioteki, całą Trylogie "połknąłem" w czwartej klasie a może i wcześniej. Podobnie było z serią książek o Winnetou, które uczyły także szlachetnych zachowań. Jedna piękna scena (nie pamiętam tylko czy to na pewno była akurat książka z tej serii o Winnetou) szczególnie zapadła mi w pamięć. Była to rozmowa bardzo starego Indianina, który, choć silny i zdrowy, powiedział, że chce umrzeć, bo już wszystko przeżył, że jest szczęśliwy, zadowolony z tego, co go w życiu spotkało i właśnie dlatego chce w takim momencie odejść.
    Ale nie o tym chciałem ... pamiętam, że czytałem zarówno mnóstwo baśni, bajek, ale i książki wojenne - była też taka seria "Tygrysków". Natrafiłem wtedy na jedną taką książkę, która na pewno nie była poprawna politycznie w tamtych czasach (teraz również!) a wspominała coś o wojnie 1920 roku (był to temat całkowicie zakazany) i opisywała Powstanie Warszawskie w tym próby przebijania się polskich żołnierzy stojących po drugiej stronie Wisły i płynące rozkazy wojsk sowieckich zakazujące zarówno pomocy, jak i ataku na udręczoną powstaniem Warszawę, niszczoną przez Niemców.
    Lecz nie to jest tu akurat najważniejsze, ale reakcja niektórych osób, gdy to opisałem podczas dyskusji nt. Powstania Warszawskiego na S24 u Sowinca. Niektórzy - można powiedzieć, że z klubu Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej - zarzucili mi, że byłem jakimś nienormalnym dzieckiem, "nawiedzonym", "śmiesznym"..., bo już w wieku siedmiu lat czytałem o powstaniu. A przecież z Pani opisu widać dokładnie, że wcale nie są czymś dziwnym, takie lub inne, ale "niebajkowe", zainteresowania.

    No i mogę się podpisać także pod tą Pani refleksją:

    "Myślę, że zbyt wczesne lektury są odpowiedzialne za specyficzny anarchizm i abnegację, która ( jestem tego świadoma) ciąży nad moim życiem."

    Poniżej zamieszczam odnośne fragmenty tamtej dyskusji na S24, dla zobrazowania problemu:

    --------------------------------------------
    @BOO
    "super ! złota myśl półrocza !

    "udział Armii Sowieckiej w niszczeniu Warszawy przez Niemców"

    jaki trzeba mieć prosty umysł, żeby wymyślić coś takiego ?"

    Jak ktoś "nie zna Historii miasta Warszawy i udziału Armii Sowieckiej w niszczeniu jej przez nazistów" oraz ma "prosty umysł", to brak u niego zrozumienia czegoś takiego jak to, że "udział Armii Sowieckiej w niszczeniu Warszawy przez Niemców" jest oczywisty, nie powinien nikogo dziwić.
    Niejeden salonowy autorytet opluwał Polaków za "grzechy zaniechania", gdy "na ulicach Warszawy patrzyli bezczynnie, jak Niemcy mordowali Żydów", ale żaden z tych "autorytetów" nawet się nie zająknął na temat grzechu zaniechania ich bolszewickich braci ze Wschodu, którzy z lubością spoglądali na drugi brzeg Wisły, gdy niemiecko-ukraińskie ordy burzyły i paliły nie tylko budynki, ale z granatami i miotaczami ognia wyszukiwały ludzi ukrytych po piwnicach ...
    Uważasz, że to nie był wkład Armii Sowieckiej w niszczenie Warszawy???

    1NORMALNYCZLOWIEK 26.11.2011 18:40
    http://bukojer.salon24.pl/367874,pomnikowy-grzech-zaniedbania-hanny-gronkiewicz-waltz#comment_5352388

    ---------------------------------------------

    @1normalnyczlowiek
    Na temat bolszewickiej "pomocy" podczas Powstania Warszawskiego czytałem, zanim jeszcze poszedłem do szkoły podstawowej.
    -----------------------------
    http://bukojer.salon24.pl/367874,pomnikowy-grzech-zaniedbania-hanny-gronkiewicz-waltz#comment_5352750

    brawo !
    siedmioletnie dziecko czytające o powstaniu.
    musisz być nawiedzony teraz.
    BOO 26.11.2011 20:22

    ------------------------------------------------

    @BOO
    "... siedmioletnie dziecko czytające o powstaniu ..."

    Nie rozumiem, o co ci chodzi. Wtedy bardzo lubiłem czytać bajki, ale też o Indianach i książki wojenne, m.in. o partyzantach robiących zasadzki na Szwabów ... no i najzupełniej przypadkowo wpadła mi w ręce książka opisującą decyzje dowództwa sowieckiego, by nie przekraczać Wisły, nie atakować Niemców i czekać aż powstanie upadnie a także opisującą próby przeprawiania się (wbrew wytycznym) przez Wisłę żołnierzy polskich, próbujących nieść pomoc powstańcom. Niestety, nie zdawałem sobie wtedy sprawy z wagi tych wiadomości i książkę oddałem do biblioteki. Ale dzięki tej książce oraz dzięki temu, że gdzieś poczytałem także o wojnie polsko - bolszewickiej 20 roku, to już nikt nigdy nie mógł mi wciskać ciemnoty w tych tematach ... ale jak widzę po Tobie, to wobec wielu to się niestety udało.
    1NORMALNYCZLOWIEK 26.11.2011 22:24
    http://bukojer.salon24.pl/367874,pomnikowy-grzech-zaniedbania-hanny-gronkiewicz-waltz#comment_5353400

    ------------------------------------------------

    @1normalnyczlowiek
    nawet nie widzisz,że jesteś śmieszny ?
    BOO 26.11.2011 22:26

    ------------------------------------------------

    Pozdrawiam
  • @Iza 05:01:26
    "jak mówiła moja matka psy we dworze jadły lepiej niż dzieci na wsi. Sama chciała parcelować część majątku. To, że mówiła prawdę nie znaczy, że była w jakikolwiek sposób lewicowa. "

    no właśnie była, była lewicowa,

    a że rewolucja przyniosła ofiary i ponoć nie poprawiła losu chłopów, to trzeba nauczyć się ją odróżniać od lewicowości.
  • @Iza
    > Ale czy ktoś widzi chętnych do roli pańszczyźnianego chłopa?

    Moim zdaniem większość współczesnych Polaków marzy o takiej roli i to ma. Dominująca większość Polaków głosuje na partie socjaldemokratyczne (czyli wszystkie parlamentarne) głównie dlatego, że ma mentalność niewolniczą, mentalność chłopa pańszczyźnianego, chce być hodowanym, chce opieki kogoś możnego, mądrego, kto za nich będzie podejmował decyzje. I to mamy.

    Ja raczej zauważam problem odwrotny - mało kto chce być wolnym, chce żyć po swojemu, samemu podejmować decyzje i ryzyko, samemu odpowiadać za swoje życie. Dominacja socjalizmu we współczesnej Polsce to bardzo dobitny dowód tego, że większość Polaków chce być chłopami pańszczyźnianymi. I mają tego czego chcą.

    A arystokracją wyznającą etos rycerski nie chce być dziś prawie nikt - nawet ci, którzy to odziedziczyli po przodkach. Arystokratów ducha, marzących o dawnych sarmackich zasadach Złotej Wolności Szlacheckiej liczy się dziś w promilach. Polska jest totalnie zsowietyzowana mentalnie - socjalistyczna pańszczyzna u nas dominuje, bo jest akceptowana i pożądana powszechnie.
  • @GPS 00:46:21
    to njie jest dominacje, to hegemonia. ktory okres byl chwila wystarczajaca dla zlapania odechu i wydobycia sie z glebi otchlani komuny zanim nie przytopiono narodu na powrót? a nawet gdy taki byl, czy ci topienie nie oddychali zatrutym, czerownym powietrzem? wlasciwie sam pan sobie odpowiad na pytanie o wolnosc - nie ma jej dlatego ze nie ma i nie bylo dla niej przestrzeni, a nie dlataego ze ludzie sa jacy sa. jacy mieli byc po komunie i i przed ii? czy znali jakis inny swiat, inne kryteria myslenia, postepowania. jedno, czego sie trzymali , to kosciol. tymczasem, tamtym czasem - bo to jest ten sam czas - wciaz sie ten kosciol dobija. takze tutaj, na niby to wolnosciowym ne. czy niewolnik potrafi wiedziec czym jest wolnosc, skoro odpowiedzialnosc za rzeczy i dzieje zawsze ponosil jego pan, gdyz byly to dzieje tego pana a nie niewolnika (tak bylo de facto, mimo ze niewolnik wiedzial swoje)? czlowiek chce byc wolny, takze ten czerwony, lecz nie potrafi, nikt go nie nauczyl, nie pokazal, zas ci co to czynili, dzis juz sa passe wedele przekazu falangi tego samego zniewolenia ubranego w nowe szatki. To pokolenie, Pańskie i mopje, ma tylko jedną szansę, szansę ostatnią, by wybić się na wolność - przez krzyż, przez modlitwę, przez wiarę. To jest testament dla naszego pokolenia, ktory mamy wypełnić. i nic więcej. a ze nie jest to łatwe, najlepiej świadczy fakt niewielkiego, leniwego odzewu na to wezwanie, zas wielka pokusa aby koniecznie, ale koniecznie wybrzmialo moje, towje, panskie, pani, i tamtego pana, jedynie sluszne ego. ludzie, nie myslcie, modlcie sie! po prostu. to jedyne, co jest nas niemozliwe. i dlatego do tego wlasnie jestesmy wzywani.
  • @DelfInn 01:05:41
    > przez krzyż, przez modlitwę, przez wiarę.

    Przyznaję, że to ważne, a nawet fundamentalne. Ale to mało. Chrześcijaństwo jest fundamentem cywilizacji łacińskiej ale też bizantyjskiej.

    A wolność, odpowiedzialność, podejmowanie ryzyka, dobrowolna współpraca, etos rycerski, różnorodność, ekspansja, działanie oddolne, zasada pomocniczości, autonomia, niepodległość, twórcza konkurencja, samorządność itd..., a nawet równość, braterstwo i tolerancja, a zatem wszystko to co tworzyła polska szlachta, to są unikalne cechy naszej cywilizacji, a ta bizantyjska, która nas obecnie opanowała, która też jest oparta o chrześcijańską moralność, stawia na totalizm, na poddaństwo, na cezaropapizm, na sakralizację państwa i władzy, na biurokrację, opiekuńczość, pozytywizm prawny, a zatem wszystko to co reprezentuje i symbolizuje chłop pańszczyźniany.

    Oba modele - i łaciński i bizantyjski to tradycja chrześcijańska, europejska. Mimo to te tradycje wytworzyły całkiem odmienne i antagonistyczne cywilizacje. Wiara, krzyż i modlitwa może służyć też bizantynizmowi, który z całą pewnością Polskę zniszczy, bo jest nam wyjątkowo obcy cywilizacyjnie.
  • @GPS 01:42:55
    Ach tak, przepraszam. Nie uściśliłem, gdyż wydało mi się to jasne, a jedynie marginalnie wtrąciłem o nauczycielach, którzy są passe, że opoką owej wiary, modlitwy i dopełnieniem nauki krzyża jest w moim najgłębszym przekonaniu Kościół Katolicki. Implikacje cywlizacyjne, które opisał Koneczny, są mi i znane i bliskie.
  • @1normalnyczłowiek
    Bardzo mnie zawsze bawi gdy ludzie ( ukryci za pseudonimem) pouczają kogoś w sprawach jego pamięci. "To niemożliwe, to nieprawdopodobne, proszę to udowodnić". Tak jakby to były blagi nie blogi. Jeżeli ktoś nie budzi mego przekonania to go po prostu nie czytam.A nie każę mu udowodnić, że nie jest wielbłądem, agentem, filosemitą, antysemitą. Większość osób pisze szczerze. Zarzucanie im - jak w Pan przypadku- konfabulacji jest idiotyczne.
  • @interesariusz z PL:00:16:20
    Moja matka była uczciwa i prawdomówna. Nie ulegała presji swego środowiska. Nie była lewicowa. Lewica na Kresach to byli Jędrychowski i Blinowski, którzy przyjechali do Brześcia żeby podrywać lewicujące ziemianki i przyżywić się przy dworze zapominając o partyjnych obowiązkach. Blinowski ożenił się nawet z taka panną z Brześcia, przez co dobrze mu się powodziło przed wojną, a po wojnie zapewnił swej żonie status godny czerwonej burżuazji. O Jędrychowskim matka mówiła " agent", a ona nie rzucała słów na wiatr. Lewica to były rozpanoszone Żydówki z Pińska. Matka zawsze mówiła, że ortodoksyjni Żydzi w Pińsku byli uczciwi i byli w dobrych stosunkach ( w tym ekonomicznych) z dworem natomiast wyzwoleni, szczególnie kobiety to element przestępczy. One przejawiały największe okrucieństwo gdy sowieci wkroczyli na kresy. Lewica to sowieci, którzy zamordowali jej ojca, strzelali do psów i koni, palili książkami. To, że światłe i uczciwe ziemiaństwo chciało przed wojną rozwiązać problem wsi nie znaczy, że ktoś z nich się identyfikował z czerwoną zarażą, która zniszczyła ich świat. Niestety " tutejszym" też rewolucja szczęścia nie przyniosła- przyniosła im bezgraniczną nędzę o której nie mieli pojęcia w dworskich czasach. Ja piszę o Białorusi, ale proszę pamiętać o Ukrainie i wielkim głodzie. Stalin sam tego wszystkiego nie zrobił. To rewolucja.
  • @GPS
    Nie ma w tym sprzeczności- ludzie chcą na ogół mieć ciasteczko i je zjeść. Nie chcą pełnej odpowiedzialności za swój los w sensie rezygnacji z wszelkich ubezpieczeń socjalnych, ale chcą i żądają należnej im -ich zdaniem- godności. Każdy menel na moim podwórku to "szlachcic na zagrodzie". Nikt mu nie będzie dyktował co ma robić. Natomiast ludzie pochodzenia chłopskiego, czy proletariackiego, którzy znaleźli swoje miejsce w życiu też nie chcą powrotu do tradycyjnej hierarchii, w której byliby obywatelami II kategorii.
    Chyba, że poważnie traktować teorię krążenia elit Vilfredo Pareto zgodnie z którą elitę tworzą ci , którym się udało. W jej świetle rządzący nami hunwejbini są elitą, a po iluś pokoleniach gdy już się ucywilizują i zmiękną ,zastąpią ich inni złodzieje.
  • @Iza 02:37:09
    > Każdy menel na moim podwórku to "szlachcic na zagrodzie". Nikt
    > mu nie będzie dyktował co ma robić.

    Tylko że to nie ma nic wspólnego z etosem rycerskim, albo z pańszczyzną. Socjologia tych meneli z Pani podwórka jest socjologią stada szympansów. Taki menel dąży do dominacji w taki sam sposób, i w tym samym celu, w jakim dominuje samiec alfa w każdym stadzie terytorialnych ssaków. Ale ta ssacza dominacja to nie jest szlachecka wolność, a to chwilowe podporządkowanie się silniejszemu samcowi to nie jest pańszczyzna.

    Ludzie są takimi samymi zwierzętami jak wszystkie inne ssaki i mają te same instynkty. Ale ciągła dążność do obalania samca alfa to nie jest chęć wolności. Etos rycerski i pańszczyzna to elementy kultury i cywilizacji, które są podobne i analogiczne do socjologi stada ssaków, ale to jest jednak inna jakość!

    Współcześni Polacy być może chcą być wolni, tak jak wolny chce być każdy wilk, szympans czy niedźwiedź, ale są tak zindoktrynowani kulturową i cywilizacyjną ideologią bizantyjską, która każe im być niewolnikami, chłopami pańszczyźnianymi, każe im być tak jak te psy, krowy czy konie.

    Mimo wilczego instynktu, który ma każdy pies, akceptują swoją psią dolę - godzą się na nią, chcą jej, uważają, że inaczej się nie da. Mało tego - wolnymi wilkami pogardzają! Instynktownie chcą wolności, ale ideologicznie nią pogardzają - tak, że nawet w dyskusji argumentują za socjalistycznym zamordyzmem i w tym duchu wychowują swoje dzieci!
  • @GPS 00:46:21
    Ty po prostu ludzi nie rozumiesz, bo masz jakąś zafiksowaną ideę, która wypacza ci osąd rzeczywistości,

    mówiąc dosadnie

    ludzie chcą socjalu nie dlatego, że mają niewolniczą naturę, tylko dlatego, że nie są "ludożercami", nie chcą eksploatować innych (a w warunkach liberalnych są do tego zmuszeni przez konkurencję) i nie chcą sami utrzymywać niezaradnych - tych niech lepiej utrzymuje cała społeczność.
  • @DelfInn 01:05:41
    zastanów się, co to znaczy odpowiedzianość za siebie

    jesteś do tego zdolny, sądząc po inteligentnych wypowiedziach

    odpowiedzialność za siebie w warunkach nieobecności państwa w zapewnieniu każdemu warunków do przeżycia.

    Jakoś w mojej osobistej ankiecie mentalność niewolników posiadają głównie zwolennicy wolnego rynku i PO. Są zniewoleni ideologicznie i zachowują się jak młode wilki - inni mają MOJE pieniądze i w sprytny sposób, persfazją i finezyjnym oszustwem, muszę je od nich wyciągnąć.
  • @GPS 01:42:55
    jak chcesz zapewnić warunki, aby konkurencja była "twórcza", a nie "zabójcza" ?
  • @Iza 02:25:18
    Droga Pani,

    tak zacząłem, ponieważ darzę Panią szacunkiem, a tymczasem muszę Pani "nawrzucać"

    Pani po prostu myli pojęcia, bierze Pani za lewicowców przestęców, którzy w celach maskowania się i populistyczynch głoszą idee lewicowe.

    Rewolucje są dokonywane przy pomocy przestępców, jako pożyteczynch idiotów, którzy zresztą się do nich garną.

    Tak nawet było w stanie wojennym w Polsce - były rzadkie demonstracje całych tłumów przeciętnych obywateli, i codzienne zadymy organizowane przez chuliganów.

    Rewolucji nie można oceniać po zbrodniach, które się w ich trakcie dokonują.

    Ja uważam, po słowach, że pani Matka miała lewicowy światopogląd. I żadne jej błędne osądy rzeczywistości nie wpływają na moje zdanie.

    Lewicowość to popieranie takiej organizacji społeczeństwa - ustroju państwowego, w którym możliwości wykorzystywania jednych przez drugich są minimalizowane, a niepełnosprawnym zapewnia się humanitarną opiekę.

    Proszę zwrócić uwagę też na to, że wszelka własność ziemi pochodzi z rabunku lub paserstwa. W warunkach gospodarki rolnej nie można bezrolnym narzucać głodowych warunków "pracy".

    Jeśli Pani Matka zauważała niedolę pospulstwa, to była humanistką, a jeśli chciała parcelować majątki, to była socjalistką.

    I jej poglądy na zbrodniczość "sowietów" temu nie zaprzeczają. Po prostu myliła sowietów z lewicowością.
  • @Iza 02:37:09
    " a po iluś pokoleniach gdy już się ucywilizują i zmiękną ,zastąpią ich inni złodzieje."

    no i jak zniweczyć ten społeczny mechanizm ? Oto jest pytanie.
  • @GPS 03:31:36 prezgiąłeś
    Ludzie mają instynkty podobne do zwierzęcych, ale nie są "takimi samymi zwierzętami".
  • @interesariusz z PL 11:11:10
    Pan normalnie odwraca kota ogonem.

    //Lewicowość to popieranie takiej organizacji społeczeństwa - ustroju państwowego, w którym możliwości wykorzystywania jednych przez drugich są minimalizowane, a niepełnosprawnym zapewnia się humanitarną opiekę.//

    Według Pańskiej definicji PZPR a później SLD, PO itp były/są partiami prawicowymi.

    Można sobie dowolnie definiować pojęcia, ale jaki jest cel takiego odwracania znaczeń?
    To co Pan robi jest lewicowe według mojej definicji:
    lewicowość to zbiór przekonań pochodzących z przyjęcia za podstawę światopoglądu materializmu dialektycznego i marksizmu oraz pragmatyzmu lub pochodzących od nich post-modernizmu, dialektyki negatywnej i teorii krytycznej.

    A to zdanie:
     //Proszę zwrócić uwagę też na to, że wszelka własność ziemi pochodzi z rabunku lub paserstwa.// 
    - jest po prostu idiotyczne. Ziemia nie zawsze była czyjąś własnością, więc można było stać się jej właścicielem bez rabowania jej komukolwiek. Ponadto nie zawsze odebranie własności jest rabunkiem.
  • @interesariusz z PL
    Szanowny Panie. Moja matka była osobą racjonalną. skończyła przedwojenne SGH pisząc pracę dyplomową na temat gospodarki Polesia.
    Wcale nie uważała, że wszyscy mają mieć tak samo.proszę zauważyć, że tak samo znaczy w praktyce tak samo źle i cały system nastawiony jest na pilnowanie ,żeby nikomu nie było lepiej ( poza pilnującymi oczywiście).
    To tak jakby w imię abstrakcyjnej sprawiedliwości przyciąć cały las pod wysokość najniższego drzewka i dziwić się, że potem źle rośnie.
    Gospodarka rolna była na Polesiu z konieczności ekstensywna ( duże odległości, brak rynku na płody rolne). W bogatych dworach służba i psy zamieniały się z przeżarcia w kulki, natomiast wieś cierpiała na przednówku głód. Dziadek oczywiście wspomagał swoich chłopów, leczył ich choć był tylko weterynarzem, dawał pannom wiejskim w posagu krowę, ale nie było to racjonalne. Nie mając wystarczająco dużo ziemi chłopi w zimie wygrzewali się przy piecach i gdyby nawet chcieli nie byli w stanie nic zmienić. Światli ziemianie chcieli uwłaszczyć chłopów -albo rozdając część ziemi, albo sprzedając na niskie raty. (Rozdanie groziło, że niektórzy wbrew swemu interesowi odsprzedadzą ziemię na przykład na wódkę. ) Wojna to wszystko uniemożliwiła, a potem sowieci wprowadzili swoją śmiertelną urawniłowkę. Matka nie miała zamiaru rezygnować ze swoich koni, swego towarzystwa czy bali. Uważała, że jak się to dziś mówi trzeba dać ludziom wędkę. Wielokrotnie natomiast mówiła, że równość nie istnieje- nawet w przyrodzie, więc równanie na siłę jest zbrodnią ( komunizm) albo utopią.( socjalizm)
  • @Iza 14:43:05
    przyjmuję, że socjalizm źle się Pani kojarzy,

    ale proszę mi nie wmawiać, że socjalizm to jakaś "urawniłowka", bo to bzdura. Też bardzo długo żyję na tym świecie i pamiętam.

    Ponadto, ja nic nie napisałem o "po równo" (to przecież jest niemożliwe nie tylko z punktu widzenia dystrybucji, ale i pragnień), a Pani zdaje się nawiązywać, jakbym coś takiego sformułował.

    Dlatego proszę mnie nie przekonywać, jakbym napisał jakieś głupoty. Rezygnacja z eksploatacji innych ludzi nie oznacza, że wszyscy będą mieli po równo, tylko że każdy będzie miał tyle, ile sam wypracuje, a nie ile wypracuje jego kapitał (czyli inni ludzie).
  • @interesariusz z PL 10:50:51
    > jak chcesz zapewnić warunki, aby konkurencja była "twórcza",
    > a nie "zabójcza" ?

    Ustanawiając prawo publiczne oparte o aksjomat o nieagresji: http://gps65.salon24.pl/380283,zasada-nieagresji-a-chrzescijanstwo
  • @Asadow 14:30:11 ja?
    "Według Pańskiej definicji PZPR a później SLD, PO itp były/są partiami prawicowymi."

    nie ja definiuję lewicowość i prawicowość. PZPR był złodziejską sitwą, która się w złodziejstwie samoograniczała w stosunku do obecnej liberalnej sitwy, ponieważ dbała o twarz (zachowanie pozorów), a obecna ma to gdzieś. Ostatecznie społeczeństwo znalazło upodobanie w upodleniu bliźnich, to i złodziejstwo sitwy pochwala. Ma tylko problem, jak do tej sitwy dołączyć. Bez krempacji. Bo do PZPR ludzie wstydzili się wstępować, a do PO nie.

    Jednakże, jeśli nie mówimy "prawica, lewica, centrum, bzdendrum", tylko nawiązujem do prawicowości i lewicowości, to potrzebne są nam mierniki pokazujące, co jest bardziej prawicowe, a co lewicowe.

    A więc proszę nie mówić, że przestępcy są lewicowi. Bo przestępczość nie jest cechą, która koresponduje z ideą lewicowości.

    Idea lewicowości wzięła się z protestu przeciwko temu, że jedni ludzie wykorzystywali i upadlali bliźnich. Czysta lewicowść dąży do likwidacji warunków, w których jest to możliwe. Reszta to są tylko drzazgi.
  • @Asadow 14:30:11
    "Można sobie dowolnie definiować pojęcia, ale jaki jest cel takiego odwracania znaczeń?"

    tak, tylko że to JA staram się tego nie robić. To różnej maści hochsztaplerzy ciągle definiują lewicowość po swojemu, tak jak komunizm kiedyś definiowali przez wspólne żony.
  • @Asadow 14:30:11
    "To co Pan robi jest lewicowe według mojej definicji:
    lewicowość to zbiór przekonań pochodzących z przyjęcia za podstawę światopoglądu materializmu dialektycznego i marksizmu oraz pragmatyzmu lub pochodzących od nich post-modernizmu, dialektyki negatywnej i teorii krytycznej."

    ach, więc ja znam te wszystkie filozofie i stosuję je w praktyce.

    Proszę mi pokazać, jakież to zasady z przytoczonych filozofii zastosowałem, oczywiście zasady dla nich swoiste.
  • @Asadow 14:30:11
    "Ziemia nie zawsze była czyjąś własnością, więc można było stać się jej właścicielem bez rabowania jej komukolwiek. Ponadto nie zawsze odebranie własności jest rabunkiem."

    a czym jest kupno zegarka od pasera. Czyż nie był on zawsze czyjąś własnością? Na początku wytwórcy.

    Ponadto, własność ziemi, w odróżnieniu od własności zegarka, może być wykorzystywana w celu zniewolenia innych ludzi. Okres feudalizmu najlepiej obrazuje te możliwości. A i niektóre centra współczesnych metropolii też.
  • @GPS 15:32:01
    to za mało.
  • @GPS 15:32:01 a jak ocenisz prawdziwość zdania
    "Ja jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem, bo jestem katolikiem"

    ???
  • @interesariusz z PL
    Nie dyskutujmy o nazwach ale o faktach. Lewica, prawica tak mieszają swoje postulaty, że trudno je zidentyfikować. Jakiego porządku społecznego chcemy i dlaczego?
  • @interesariusz z PL 15:33:21
     //Idea lewicowości wzięła się z protestu przeciwko temu, że jedni ludzie wykorzystywali i upadlali bliźnich.// 

    Przepraszam, ale to jest wiedza na poziomie maks. 5 klasy szkoły podstawowej w latach 70-tych.
    Tzw. sprawiedliwość społeczna była kłamstwem, przez które ideologia lewicowa zyskała poparcie ludzi kierujących się szlachetnymi pobudkami - przy braku głębszej refleksji i zrozumienia prawdziwego źródła i celu wyrosłego z marksizmu nurtu politycznego.

    Proszę, to jest ta lewicowa wrażliwość na upodlenie - u samego źródła:
     //Pierwszy tekst autorstwa Fryderyka Engelsa zamieszczony w redagowanym przez Karola Marksa " Neue Reinische Zeitung" pochodzi z lutego 1849 roku i dotyczy omówienia rewolucji na Węgrzech. Tytuł tego tekstu brzmiał " Der magyarische Kampf", który był włączany do pism zebranych obu filozofów i można go także znaleźć w polskich wydaniach sprzed 1956 roku. " Niektóre narody -pisał Engels- są nosicielami postępu, inne nie. Ponieważ są one kontrrewolucyjne muszą przepaść w rewolucyjnej masakrze, która nastąpi niebawem. Socjalistyczna rewolucja pozostawi niektóre ludy tak daleko w tyle za awangardą postępu, że nigdy nie będą w stanie jej dogonić. Skoro nie rozwinęły one kapitalizmu w kapitalistycznej erze, socjalizm wyprzedzi je na tyle, że będą bezpowrotnie stracone. Stanowią one / te ludy - przyp.autora/ Volkerabfall, rasowe odpadki i przeznaczeniem ich jest zniknąć z powierzchni ziemi wraz z nastaniem nowego socjalistycznego porządku. Ludobójstwo jest w takim rozumieniu postępowe." -dowodził Engels.// 

    http://skorpion48.salon24.pl/256900,kto-naprawde-wymyslil-holocaust

    Jeśli chce Pan zrozumieć skąd wzięły się idee lewicowe proszę poszukać na Youtube wykładów Ks. Guza.
  • @Asadow 16:02:25
    dziękuję za pochlebstwo,

    ja zawsze publicznie twierdzę, że moje wiedza operacyjna jest na poziomie 3 klasy podstawówki (z lat 60 tych)

    Jak ktoś twierdzi, że znaczenie powszechnie używanych słów jest tożsame ze znaczeniem w paru kluczowych traktatach paru mędrców, to mnie to śmieszy. Filozowia żyje i ewoluuje nie tylko w głowach naukowych, ale i wśród pospulstwa. Słowa zmieniają znaczenie, chciażby dlatego, że muszą być rozumiane w kontekście współczesności.

    nie wiem, czy "Tzw. sprawiedliwość społeczna była kłamstwem". Dla mnie jest pojęciem jak najbardziej na miescu, mówiącym o tym, że prawo należy tworzyć z myślą o dobru i przetrwaniu społeczeństwa, a nie o dobru jednostek, zwłaszcza tych, co się już nakradły.

    Bardzo pragnę, aby Pan mnie oświcił w sprawie "prawdziwego źródła i celu wyrosłego z marksizmu nurtu politycznego."
  • @Iza 15:59:36
    Nie wiem, jakiego Pani chce.

    Ja chcę takiego, w którym kapitał będący narzędziem alokacji środków nie będzie jednocześnie narzędziem do zniewalania ludzi.

    W Pani pojęciu nie jestem socjalistą, bowiem nie pragnę "urawniłowki",
    w moim pojęciu jestem socjalistą, bowiem tak jak Pani Matka parcelowałbym majątki, aby ludzie stali się wolni. Bowiem tylko ktoś, kto może ze swojego skrawka ziemi utrzymać rodzinę, a robić na pańskie chodzi tylko po to, aby posiąść jakieś luksusy, jest człowiekiem.

    (tu jest pewna terminologiczna przekora - większość wspóczesnych zniewolonych jednostek nie jest ludźmi, którzy charakteryzują się wolności wyboru)
  • @interesariusz z PL
    Podejmę temat w następnym tekście.
  • @BTadeusz 23:53:49
    I tu rabin filozoficzny się potknął, a po prawdzie puścił bąka. Ot, szydło z worka...
  • @KOSSOBOR 12:05:16
    Szybki sąd.
    Z uzasadnienien, jak na polski sąd - przystało.
  • @pług na bałwany 22:41:37
    Coż...
    Brzydzę się ludźmi, dla których jedyną formą ekspresji własnej tożsamości - jest ocenianie innych. Nie polemizują z opiniami, czy argumentami - tylko stygmatyzują. Taka mentalność "baby z magla" - uniemożliwia wymianę poglądów. Można jedynie współczuć.
  • Teksty takie jak 3 ostatnie akapity
    są jak powiew świeżego powietrza... Dzięki...
  • @Karluum 13:19:54
    to tylko swiadczy o tym ze wiecej nie mozna bylo mu zabrac bo by zdechl z glodu albo zarznal pana w jego dworze

    nieraz zadziwia mnie nosnosc roznych dyrdymalow
  • @Krissss 13:40:10
    a co twoja rodzina zrobila dla innych
    oprocz psioczenia na komune
    i robienia sobie dobrze?

    sloma z butow wychodzi
    niestety
  • @interesariusz z PL 00:16:20
    zapewne car byl lewakiem skoro zniosl tradycyjna panszczyzne
    chachacha
    a kosciuszko to juz czysty jakobin
  • @GPS 00:46:21
    w starozytnym rzymie rzymianie by cie wysmiali

    zreszta machiavelli tez
  • @DelfInn 02:06:06
    europa odrzucila to juz za lutra i henryka vIII
    oraz w rewolucji francuskiej
  • @Iza 02:25:18
    krwawa rewolucja
    to tylko skutek krwawego wyzysku
  • @GPS 03:31:36
    kompletne brednie

    do malinowskiego marsz po nauke
  • @interesariusz z PL 10:49:43
    chyba trafiony i zatopiony

    zyski prywatyzowac a straty i koszty uspoleczniac
  • @interesariusz z PL 11:11:10
    byla republikanka
    drogi panie

    >Jeśli Pani Matka zauważała niedolę pospulstwa, to była humanistką, a jeśli chciała parcelować majątki, to była socjalistką.
  • @Asadow 14:30:11
    oczywiscie jakies brednie o prawicowosci


    sld byla i jest oligarchia republiki
    niech pan teraz okresli co to jest prawicowa a co lewicowa oligarchia
  • @Iza 14:43:05
    jak widac chlopi wpani rodzinie dostawali wetke
    tylko stawu bylo brak w ktorym mogliby ci chlopi lowic ryby

    jak sama pani moowi system gospodarczy i polityczny
    skazywal ich na wegetacje

    a te zamiary pomoocy chlopom to juz od potopu szwedzkiego
    szlachta miala jak imwrog dowy rabowal i palil
    potem jakos wolala bale i zajazdy na kredycie u zyda

    w lalce pieknie opisane
  • @Iza 15:59:36
    prosze jeszcze raz przeczytac monteskiusza o duchu praw
  • @Asadow 16:02:25
    ale to samo mowila o socjalistach druga strona
    i nie tylko mowila ale strzelala do nich jak do kaczek
    a nastepnie wyslala na rzez w czasie I wojny swiatowej
  • @wiwatzstany
    O! ten komentator to dobry przykład tego, że jeśli ktoś nie potrafi używać polskich liter, to i treści sensownej napisać nie umie.
  • @GPS 21:15:34
    Ten polski to jakiś dziwny język - ciężko go ulepszyć.
    Najlepiej działa, jeśli stosuje się go zgodnie z tradycją i zasadami ;-)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej