Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
355 postów 3548 komentarzy

.

Iza

Jak jest możliwy liberalny konserwatysta?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak jest możliwy demokrata i jednocześnie konserwatywny liberał czy liberalny konserwatysta?

 

Podczas pierwszej wycieczki licealnej pewna moja koleżanka klasowa powiedziała o innej koleżance; „ straszna hołota, nie stać jej nawet na spodnie”.

Nie wszyscy rzeczywiście w tych czasach byli en vogue ( ja z całą pewnością nie), a dzieciaki jak wiadomo oceniają się nawzajem po „znamionach zewnętrznych”.

Teraz to wiem, ale wtedy był to dla mnie straszny szok- na tyle poważny, że zapamiętałam to na długo. 

W naszym kresowym domu powiedzenie o kimkolwiek „hołota” byłoby niedopuszczalne. Matka przestałaby się do mnie odzywać.

Jak się potem dowiedziałam koleżanka była z rodziny Natansonów, która wydała przecież licznych ludzi kultury. Jednak ich obyczaje różniły się jak widać od naszych obyczajów kresowych.

 Rodzina Natansonów uważana była zawsze za elitę intelektualną, a koleżanka wkrótce w tej elicie znalazła miejsce. Ładna, elegancka, zawsze dobrze ubrana, inteligentna- była i jest ozdobą salonu warszawskiego, w którym – jak w każdym salonie – znają się wszyscy.

 

Nie śledziłam zbyt wnikliwie jej losów, choć czasami spotykałyśmy się tu i ówdzie. Wkrótce wraz z mężem, zaczęli wydawać znane pismo społeczno kulturalne..

Perypetie związane z otworzeniem tego pisma jak i pikantne szczegóły dotyczące ludzi salonu warte byłyby zapewne opisania, ale ja nie lubię pluć pod wiatr, a na laurki też nie mam ochoty.

Niedawno popełniłam zresztą laurkę w pewnej wspomnieniowej książce i mam na razie dosyć.  Taki już jest los wspomnieniowych książek.

 „Albo wazelina i popelina, albo plucie pod wiatr”. Tertium non datur.- powiedział mój kolega, alpinista przemysłowy.  

 

Wracając do koleżanki. W jednym z numerów swego pisma, bodajże w 93 roku, koleżanka raczyła odkryć, że w Polsce nie ma zupełnie sensu podział na prawicę i lewicę.

Są tylko ludzie „ w porządku” i „nie w porządku”, a o tym kto jest w porządku decyduje jej koteria.

 

Samo sformułowanie było bliskie memu kresowemu środowisku. Moje ciotki często mówiły o kimś ,że jest „ comme il faut” i trochę mnie to -przyznam - wówczas denerwowało.

Co gorsza moje ciotki nigdy nie uznałyby nikogo z salonu warszawskiego za „ comme il faut”, ale któż przejmowałby się zubożałymi staruszkami.

 

Uważałam wówczas, jak zapewne wielu, że nikt nie odpowiada za grzechy rodziców. Pozostawało otwartym pytanie: A co jeżeli korzysta z przywilejów zdobytych dzięki tym grzechom?  Nikt nie chciał wówczas być jednak zbyt drobiazgowy. Były to czasy solidarności przez wielkie S.

Jak mawiał ten sam kolega, alpinista przemysłowy-  „ solidarności kota z myszą i ofiary z katem”. Wystarczyło, że z kimś było nam „po drodze”, że ten ktoś mówił to co chcieliśmy usłyszeć, nawracał się , chrzcił dzieci, przyjaźnił się z księżmi.

 

Ekspozytura salonu podbiła również bez reszty nie tylko Tygodnik Powszechny lecz Paryską Kulturę, Wolną Europę i Maisons Laffite. Sędziwy Czapski przyjaźnił się z Julią Juryś córką Romana Jurysia z Trybuny Ludu,  który najpierw był stalinistą, a potem niespostrzeżenie zrobił się comme il faut.

Julia była od początku comme il faut, choć jak sama mówiła nie lubiła Polski i Polaków. 

Czy ze strony Czapskiego była to starcza fascynacja, czy Julia tłumaczyła mu świat w bardziej przekonywujący sposób niż dawni znajomi? Czy zawiódł go instynkt klasowy? Czy zapomniał o obozach i prześladowaniach?

 

Większość „salonowców” byli to liberałowie, przynajmniej w sprawach ekonomicznych i obyczajowych. Jak złośliwie powiedział jeden ze znajomych, uczestniczący w seminarium doktoranckim prowadzonym przez męża mojej koleżanki- „dla profesora niezbywalna wolność ludzka sprowadza się do wolności skrobania”. Relata refero.

 

Nie śledziłam zbyt dokładnie ewolucji intelektualnej i światopoglądowej  tej grupy, a w szczególności tej pary, nieodmiennie jednak słyszałam, że są to prawdziwi konserwatyści.

Na pewno ubierali się konserwatywnie i przywiązywali ogromną wagę do hierarchii społecznej. Na pewno uważali się i są uważani za creme de la creme społeczeństwa polskiego. Na pewno w swoich pismach odmieniali przez wszystkie przypadki słowo „demokracja”

Dręczyło mnie jednak czysto teoretyczne pytanie:

 Jak jest możliwy demokrata i jednocześnie konserwatywny liberał czy liberalny konserwatysta?

Co chce konserwować, jeżeli hołduje w teorii i praktyce  liberalnej gospodarce, liberalnym kodeksom i zdecydowanie liberalnym obyczajom?

 

Ostatnio profesor gromko ogłosił konieczność zawieszenia demokracji w obronie demokracji i wszystko stało się dla mnie jasne.

Profesor chce  konserwować ( czyli zachować dla siebie)  zdobycze uzyskane na liberalnej drodze. Demokracja, wolna konkurencja, rywalizacja,  krążenie elit – to hasła, które były dobre przy budowaniu swojej pozycji. Są to jednak zasady obowiązujące tylko dla plebsu.

Można je z całym przekonaniem propagować  rezerwując dla siebie rolę wzorca z Sevres. Wzorca eleganckiego życia (i użycia ) nie podlegającego żadnym ocenom.

Profesor uważa się zapewne za Petroniusza.

 

Bardziej przypomina mi on jednak Zagłobę podczas ucieczki z Helenką. Dopóki nie znaleźli się na tratwie Zagłoba postulował szeroki, demokratyczny  do niej dostęp.

Gdy tylko wlazł na tratwę stał się elitarystą i postanowił dostęp do tratwy radykalnie ograniczyć.

 

Sienkiewicz był jednak genialny.

KOMENTARZE

  • @Iza
    Wreszcie zrozumiałem kto to są konserwatyści, liberałowie czy demokraci! Dzięki za uświadomienie! Ja zawsze myślałem, że to są słowa znaczące, że to chodzi o jakieś poglądy, o ideologię. A tymczasem to są są po prostu określenia na różne podgrupy salonowe. To są subkultury - jak hipisi, panki, gici czy hipstersi. Poznaje się ich po ubiorze, zachowaniu, sposobie mówienia czy pochodzeniu z jakiegoś rodu.

    Ale jeśli już dzielić ludzi na "w porządku" i "nie w porządku" to wolę jednak taki podział: "Ci, którzy sprawują władzę to rząd. Pozostali to nierząd."
  • Czyż nie ma racji
    "Profesor uważa się zapewne za Petroniusza."

    A może nawet Księcia z Makiwela w jednym?
  • Pani Izo
    //Profesor uważa się zapewne za Petroniusza.//

    Chyba nie. Wyobraża sobie pani Profesora odchodzącego tak jak Petroniusz, na przekór światu i z pełną świadomością końca?

    Bo ja żadnego z członków współczesnych elit (z naciskiem na członków) sobie nie wyobrażam w ten sposób.

    Sienkiewiczowski Petroniusz z jednej strony to surowy i nieubłagany arbiter elegantiorum, znawca kultury i koneser sztuk wyższych. Z drugiej: pełen zółci autoironiczny zgryźliwiec widzący własną śmieszność i nędzność życia. Nasi "elitariusze" bardzo starają się być tym pierwszym obliczem, ale kompletnie nie zdają sobie sprawy z tego drugiego.

    Ma Pani rację. Sienkiewicz był i JEST genialny.
  • Natansonowie et consortes...
    "W kołach wpływowego Żydostwa warszawskiego zdecydowano się na wydawanie codziennego pisma politycznego. Kronenberg, którego Mikołaj Berg (“Zapiski o powstaniu polskiem 1863 l 1864: r.”, t. I, str. 80) nazywa “ówczesnym wodzem i kierownikiem całego ruchu Żydowskiego w kraju”, postarał się o pozwolenie władz petersburskich na wydawnictwo odpowiedniego organu. Nabyto za 250 tys. złp. “Gazetę Codzienną”, która zaczęła wkrótce wychodzić jako “Gazeta Polaka”. W skład współpracowników nowo wychodzącego pisma, którem kierował taktycznie Kronenberg, weszło wielu wpływowych neofitów, jako to: Ludwik Wołowski, Szymanowski, Chęciński, Leon Kapliński i inni. Głównem zadaniem “Gaz. Pol.” było rozpowszechnienie w kraju nowego poglądu na kwestię Żydowską. Za jej pośrednictwem kierownicze sfery Żydostwa polskiego starały, się wytwarzać u ogółu polskiego przekonanie, że najlepszem, najkorzystniejszem dla kraju będzie zasymilowanie Żydów. W Warszawie było wówczas mnóstwo Żydów chrzczonych i niech rzężonych (nie chrzczonych? - przyp. mój), którzy ten program propagowali i którego bronili. Na ich czele stali: Leopold Kronenberg, Matjas i Szymon Rozenowie, rodzina Epsteinów, Natansonowie, Leowie, spokrewnieni z nimi Estreicherowie, Frenkel, Lascy, Wertheim, Rotwand, Flatau i mnóstwo innych, mniej głośnych i mniej znanych, ale trzymających się solidarnie i popierających wszelkiemi środkami i sposobami program asymilacji."

    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/

    Czy dalej dziwi neoficka pogarda dla biedniejszych Polaków?

    Za młodu w moim środowisku określenie meches oznaczało oszusta/kłamcę, spryciarza ale w złym znaczeniu.
  • @Mustrum 02:07:34
    Wieszcze tak maja..
  • "Jak jest możliwy liberalny konserwatysta?"
    Każdy kto twierdzi, ze lepiej już było jest konserwatystą.

    Każdy kogo uwiera dzisiejsze prawo czyli bezprawie jest liberałem.

    Da się...
  • @ Iza
    Uff... Jak dobrze odpocząć od dyskusji pod postem p. Opary :)

    Straszne rzeczy opisujesz... Ale - prawdziwe.
    Co do Czapskiego - no cóż, różnie bywa ze starszymi ludźmi i ich możliwościami intelektualnymi. Zamieszkał - gdzie zamieszkał, jakby na łaskawym garnuszku, w SZCZEGÓLNYM otoczeniu. Bardzo szczególnym. Przecież wiesz.

    Moja teściowa żyła 101 lat, owszem, pod sam koniec życia niekiedy wydawało jej się, że to puka do drzwi gestapo i trzeba uciekać, lub całą emeryturę dawała listonoszowi jako napiwek za jej przyniesienie, bo to pani z gestem była zawsze, wiadomo. Ale żyła wśród nas, normalnych ludzi i nie sądzę, by mogła ulec fascynacjom, podobnym do fascynacji Czapskiego. W jej oczach, poza uprzejmością, zawsze było to pytanie o comme il faut :) Ale to tytułem serdecznych wspomnień.

    A co do rzeczy strasznych. Przecież demokracja jest manipulatorstwem do potęgi, oszustwem dla głupków etc.. Od samego początku jest tak skonstruowana, że "ktoś tym burdelem & bydłem musi rządzić". I tak dzieje się w istocie. Jak bardzo - widać to w Polsce. Już nawet nie chce mi się gadać o "elitach", o których piszesz. Ale - one sobie przypasują każdą ideologię, która jest aktualną "mądrością etapu". Mam te "elity" w najwyższej pogardzie, nigdy nie będą comme il faut - dla nas, chociaż określenie "hołota" do nich nie pasuje. I zupełnie jest mi obojętne, jaką doktrynę aktualnie wyznają. Twoje końcowe uwagi są słuszne - ale to wyraźnie widać w bieżącym życiu politycznym. To - powszechne. Więc Petroniusz - tylko realizuje kolejny etap. Jak zawsze oni.
  • @Pług na bałwany
    Tym razem zrozumiale, ale się nie zgadzam.
    Sienkiewicza czytam w łóżeczku lub wygodnym fotelu nie w więzieniu.
    Ale: na wkus i cwiet tawariszcza niet. albo bardziej po polsku: de gustibus non est disputandum.
  • @GPS
    Touche:)
  • @Prezydent RzBiK
    Jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby jechać " po nazwiskach". A bez nazwisk jest to wszystko trochę niejasne. Jak to robił Tyrmand, że nie było to co pisał wulgarne? Zazdroszczę. Ja nie umiem.
  • @Munstrum
    Toteż ja nie uważam go za Petroniusza, choć nie powiem- umie dobierać krawaty i korzystać z życia.
  • @KOSSOBOR
    Wiele osób jest świadomych jaka woltę uczynił choćby "Tygodnik Powszechny", a jaką Paryska Kultura. Niewiele wie jak to naprawdę było. W jaki sposób środowiska kształtujące opinię w Polsce, na których wszyscy się wychowywali, zostały " wrogo przejęte" przez desant warszawski i jak zaczęły obracać ster o 180 stopni. Dla wielu to już zapewne prehistoria.
  • Przesadza Pani
    Tak szczerze pisać nie wolno.
  • @Pług na bałwany
    Proszę zauważyć jak doskonale Sienkiewicz opisuje ludzkie słabości i ile z tych opisów przeszło do języka potocznego. "Etyka Kalego", "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna" itd. Może Sienkiewicz konkurować z Wyspiańskim.
    Nie wiem czy to Pana ubawi czy zmartwi, ale pewien europoseł napisał w swym felietonie " Rzeczpospolita to połeć czerwonego sukna" . Pewnie nie siedział w więzieniu. A może nie jadł nigdy słoniny?
  • @BTadeusz
    Może szczerze nie wolno, ale nieszczerze nie warto. Nie podaję nazwisk, nie wyciągam żadnych pikantnych szczegółów. To historia żywa.
  • @Iza 03:25:13
    Moze sie od pluga dowiemy kim by zastapil wieszcza/wieszczow.
    Najlepiej z epoki. Pal licho - moga byc obecni i ulatwmy jeszcze bardziej - niepolacy..
    To co prawda, nie beda juz wtedy nasze wieszcze, ale sie czegos dowiemy..

    W wiezniu natomiast wyborcy PO prym wioda, a oni raczej nie czytaja, moze kiedys jakis skrypt, bo go zmusili oprawcy..

    PO to Tusek, nie? A Tusek to KLD, nie?
    Stad latwo wywiesc, ze zwolennicy Tuska zasiedlajacy pierdle, Sienkiewicza nie czytaja..


    Czy to byla ukryta grozba wymiany pensjonariuszy?
  • @pług na bałwany 02:35:59
    Dla ciebie za komuny, dla mnie zupełnie w innych czasach.
  • @Torin
    Wydaje mi się, że Pan Plug chciał powiedzieć, ze Sienkiewicza czyta się z nudów - jak w więzieniu czy sanatorium.
    Ponieważ zawsze czytam przed zaśnięciem, zdarzyło mi się w Morskim Oku wynieść z ubikacji i czytać na werandzie (w mdłym i mrugającym świetle żarówki zasilanej przez własny schroniskowy generator) pociętą na stosowne prostokąty Trybunę Ludu. Oczywiście zostałam na tym złapana i nie zaznałam już spokoju.
  • @pług na bałwany 04:29:50
    No dopsze, juz dopsze.. Odnioslem, jak widze, mylne wrazenie, ze do Henia jako takiego, masz s-i. Ze niby zgubny romantyzm, zbyteczny łopot..
    Juz mnie Iza naprostowala. Faktycznie po siedemnastym razie lektura robi sie... malo odkrywcza.
    Szkoda, ze nie napisal ostatnio niczego nowego. Taki talent sie marnuje..
    Poniewaz udowodnilem, ze nie kontaktuje juz dzisiaj, z dostateczna skutecznoscia, pozwole sobie sie odmeldowac.:)
    Dobranoc.. dobreprzedrano?:)
  • @GPS 02:04:03
    //Wreszcie zrozumiałem kto to są konserwatyści, liberałowie czy demokraci! //

    Bardzo cieszy, że coś w końcu zrozumiałeś.

    //Ale jeśli już dzielić ludzi na "w porządku" i "nie w porządku" to wolę jednak taki podział: "Ci, którzy sprawują władzę to rząd. Pozostali to nierząd."//

    Jeszcze się naucz co to znaczy być ''w porządku'', albo nie.
    Skąd się to wywodzi.
  • @Iza 02:55:25
    Mamy tu też takie pokratkowanie;

    ''Jestem Wolnym Polakiem
    Mariusz Olchowik - ultraprawicowy, katolicki liberał, były Prezes Zarządu "Instytutu ks. prał. H. Jankowskiego" http://pl.netlog.com/olchowik http://www.radiownet.pl/republikanie/mariusz-olchowik ''

    http://mariusz.olchowik.nowyekran.pl/

    //Uważałam wówczas, jak zapewne wielu, że nikt nie odpowiada za grzechy rodziców.//

    Najczęściej z grzechów rodziców pochodzi dzisiejsze pokratkowanie.
  • @Iza 03:01:58
    //Jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby jechać " po nazwiskach". A bez nazwisk jest to wszystko trochę niejasne. Jak to robił Tyrmand, że nie było to co pisał wulgarne? Zazdroszczę. Ja nie umiem.//

    Wrogowie niczym się nie krępują. Liczą, że nie będziemy po nazwiskach, nawet sobie ustawowo to zapewnili.

    Wolę na wojnie być chamem, niż tchórzem.
  • Aha, Czapski był homoseksualistą.
    To chyba wiele wyjaśnia.
  • @Iza
    Witaj

    Coś późno dzisiaj? Tłumaczenia były łatwe tym razem?

    Izo, to wszystko etykietki i nasza potrzeba szufladkowania w mózgu. Pana X do szufladki konserwatysta, Ygreka do socjalista, a panią U do oszołomów.
    Rzeczywistość nie jest tak jednoznaczna, jak się wydaje. Weźmy chociażby sympatycznego GPSa, który dzisiaj tu komentuje. On deklaratywne określa siebie libertarianinem. I wierzy, że jest. I stara się usilnie. A przecież każdy, który przez to przeszedł, widzi, że jest on zwykłym socjalistą (co mu zresztą niedługo przejdzie).

    Poco więc te etykietki? Aby stygmatyzować, to raz. I aby wszystkich dzielić na swoich i nieswoich, to dwa.
    I tyle.

    A słowo hołota to rzeczywiście bardzo brzydkie.
  • @jazgdyni 07:38:12
    pewnie GPS sam odpowie ale przyznam że obrzucił go Pan (całkiem niesłusznie) najgorszą bluzgą jaką znam bo socjalistą może być właśnie najgorszy s.. i tu wiele różnych obelg podwórkowych lub idiota, przy czym socjalistą jest dla mnie ktoś wierzący w to że urzędnicza procedura zastąpi relacje między ludzkie, że państwowe itd .
    moje przekonanie o tym jak działa państwowe jest takie http://www.youtube.com/watch?v=VKdojK-m2XU
    a tak według mnie działa ten straszny liberalizm http://www.wykop.pl/ramka/790637/wyspa-wolnego-rynku-w-indiach/ choć to chyba nie według mnie tylko obiektywnie.

    A w temacie @IZA według tych z pretensjami pewnie należę do hołoty ja wolę przyznawać się do rodu królewskiego czasem staję się tą hołotą, wtedy znowu tęskniąc szukam pojednania. Więc do konserwowania mam tą wiarę świętą, a że poznając prawa rynku (niczym grawitacji) ciążę ku liberalizmowi to jak to określić, no rzeczywiście taki konserwatysta nierodowy, ale najlepiej lapidarnie ujął to korwinista
    „Każdy kto twierdzi, ze lepiej już było jest konserwatystą. Każdy kogo uwiera dzisiejsze prawo czyli bezprawie jest liberałem.

    Da się...”
  • @prolet 09:08:38
    Ależ... nie bądźmy aż tak dramatyczni.
    Socjalizm to choroba. Przechodzi się ją zazwyczaj w wieku 18 - 35 lat. To jest powszechne.
    Ale gdy nachodzi człowieka później, oooo, to jest bardzo niedobre.
  • LIBERALIZM - GOSPODARCZY lub MORALNY !!!
    Sam artykuł nie jest zły, ale w tytule i treści zawarta jest ZATRUTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PIGUŁKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Otóż nie można utożsamiać liberalizmu gospodarczego z brakiem konserwatyzmu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Liberał konserwatywny jest jak najbardziej normalnym zjawiskiem.

    Prawdziwy konserwatysta w sensie relacji społecznych powinien być zwolennikiem WOLNEGO RYNKU !!!!

    Religia katolicka z samej swej istoty jest WOLNORYNKOWA, gdyż wspólnym elementem obydwu jest WOLNA WOLA człowieka !!!

    Zresztą zapisy w Biblii są jednoznaczne ...
    Zwolennicy socjalizmu, interwencjonizmu, keynesizmu, SGR i ochrony rynku wewnętrznego PÓJDĄ DO PIEKŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Jaki znowu liberalizm w Polsce?
    W Polsce jest 102% socjalizm i biurokratyzm a nie "liberalizm". Owszem, nazywają te ssyny tak nasz zafajdany ustrój ale tylko po to, żeby "immunizować" lud na to co jest naszym ratunkiem a ich zgubą. Łżą jak samica psa.

    PS. do administracji strony - do jasnej cholery odsuńcie przyciski [anuluj] [zapisz] od siebie na przeciwne strony. to elementarz ergonomii. Co za idiot wymyślił że są obok siebie?
  • @Iza:"Co chce konserwować, jeżeli hołduje w teorii i praktyce liberalnej gospodarce, liberalnym kodeksom i zdecydowanie liberal
    Liberalizm w gospodarce, obyczaje konserwatywne.

    Połączenie poglądów jak najbardziej właściwe.
    Czerpie Pani z "salonów" a tam wszystko było pozorne. Nie byli oni ani liberałami ani konserwatystami.

    W czasie puczu Janajewa konserwatystami nazywano beton.. ale nie miało to przełożenia na fakty.

    Czapski był zagadką tylko przez chwilę.

    Pozdrawiam.
  • @Konserwatystka
    Kiedy właśnie obyczaje profesora też są całkiem liberalne. Plus wolność skrobania ( excusez le mot) jako podstawowa wolność ludzka. Konserwatywny jest tylko krawat i przekonanie o swojej wyższości.
  • @circonstance
    Termin pokratkowanie- wspaniały, adekwatny, zapisuję w kajeciku.
  • @jazgdyni
    Nie chciałabym grawitować w kierunku Pudelka. Nigdy nie miałam czasu tam zajrzeć, ale dzieci mnie tym pudelkiem straszą.
    Jednak bez zrozumienia relacji wewnątrz pewnego dość wąskiego środowiska trudno zrozumieć " jak to się stało?", a to pytanie zadajemy sobie wszyscy. Może dojrzeje do " jechania po nazwiskach". Circ ma racje, że strona przeciwna nie ma żadnych oporów. To wszystko przez te stare ciotki .
    Tłumaczenie załamało mnie i poszłam spać. Ściskam
  • Ulthima Thule
    Oj nie straszmy się nawzajem piekłem. Zbyt wielu było przekonanych, że gott mit uns.
  • @prolet
    Pociesza mnie to " da się" w zestawieniu z filmikiem. Detroit rzeczywiście coś mi przypomina. Eksperyment też ciekawy. Czy da się go ekstrapolować? A co z warunkami brzegowymi to znaczy z zastanymi strukturami i układami? Łatwo byłoby powtórzyć ten eksperyment w jakimś miasteczku w Polsce. Wykupić je w całości i zrobić dziki zachód. Ale o tym w następnym tekście.
  • @Torin
    Mamy przecież salonową nagrodę Nike. W ramach pokuty przemęczyłam "Gnój" niejakiego Kuczoka. Postanowiłam pozbyć się uprzedzeń. Najkrótsza recenzja- tytuł adekwatny. Trudno znaleźć coś bardziej schematycznego i głupiego.
    Próbowałam również z Masłowską. Ta przynajmniej zaprezentowała pewne wyczucie językowe. Ale jeżeli chcę się nasładzać ( celowy rusycyzm) soczystym językiem wolę wybrać się na targ koński i uczestniczyć w załadunku konia. Są jeszcze lepieje Szymborskiej . Znam lepsze lepieje i limeryki niż jej wszystkie razem wzięte. Powstały na Hali Gąsienicowej na goprowskiej imprezie. Nie mogę ich cytować. Aby mieć do czegoś takiego prawo - trzeba mieć Nobla.
  • Liberalizm bez konserwatyzmu to tak samo jak katolik bez rzymskości
    pierwsze bez drugiego prowadzi do złodziejstwa i rozpusty moralnej, a trzecie bez czwartego prowadzi do herezji...
  • @Ultima Thule 09:27:33
    No q!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Sanhedryn postapil zgodnie z wlasna wolna wola, a Pilat skopiowal, losiu. Ta twoja wolna wola nie ma nic wspolnego z miloscia blizniego, maso ciemna/palo glupia!/staralem sie sublimowac wyzwiska/
    Przepraszam Panstwa ale nie moglem sie powstrzymac.
    Jesli dla kogos to jest socjalizm to tak, jestem socjalista, ZATWARDZIALYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam
    Allove Akbar!
  • @Iza 10:29:42
    Ten Wasz salonowy liberalizm jest oczywiście subkulturą. Może być dwóch salonowych liberałów, którzy będą mieć sprzeczne poglądy. Są na salonach liberałowie konserwatywni i są demokratyczni, tu wyjaśniam różnice: http://gps65.nowyekran.pl/post/5350,jakim-jestes-liberalem
  • OT @Iza 11:10:04
    Teraz widzę to jaśniej. To był dobryskoroświt. Pora najlepsza na wyprawę na ryby oraz atak przez zaskoczenie. Niby wszyscy wiedzą, że to najlepsza pora na atak, a i tak jest najlepsza. Dziwne, nie?
    Może chodzić o wydłużenie czasu pracy żołnierza, dlatego ten mit jest podtrzymywany. Zacznie wcześniej, a i tak będzie robił do 20tej. Po 20tej może przyjść druga zmiana. Wszystko zależy od popytu na usługi oferowane przez armie. Armia w dużej mierze zajmuje się przekształcaniem krajobrazu i zmiana struktur zarządzania. Zajęcie trochę podobne do dekoratora wnętrz i służb utrzymania zieleni, tylko w drugą stronę. Zajmują się resetowaniem, czy dekonstruktywizmem dotychczasowych dekoracji.
    Żmudna praca, podatna na wypadki i rzadko doceniana. Najczęściej przez fotoreporterów. Formy sztuki - osiągnięcia armii, często są uwieczniane przez nich, za co otrzymują szereg nagród. Twórców faktycznych rzadko doceniają. Czasem zaszczycą procesem..


    Wyczuwam nutkę. Taki ulotny, trudny do uchwycenia ślad w eterze..
    Któryś raz. Możliwe, ze to nie jest żadna nutka, tylko gong, a ja mam nadepnięte na słuchy. Może tak być..

    Taaak. GOPR… Smutne. Mimo, że mam do nich afekt ogromny. Czuję, że za czas jakiś, skierują krwawe ostrze przeciwko mnie, swojemu mentalnemu wasalowi. Jeśli pójdzie dobrze, bo jeśli źle, to nawet nie będą go wyciągać. Szpadą karakana to można z nudów najwyżej...

    http://www.youtube.com/watch?v=2QtM43UFJOE

    http://www.youtube.com/watch?v=8v9FxY5zWdg
  • Nie masz pani innych zmartwień?
    Pani dylemata, pani Izabello, bardzo są wysublimowane. Całkiem, jak ten bimberek, cośmy go wczoraj na odwachu z mym kapralem-konfidentem konsumowali. Po trzykroć pędzony, przeczysty, sama dusza wódki. Prawie wcale zacierem nie capił. Dobrze, że u nas na Ojczyżnie jeszcze takie istoty wyższe są jak pani Isabella, elita nasza krajowa, co się w tym czasie ostatecznym semantyką pojęć slownych zajmuje. My tu na linii takich zmartwień nie mamy, żołnierz u nas prosty i zmordowany, a służba cięzka i wyczerpująca. Teraz, na ten przykład, tłustej zupy pojedli po zmianie warty, i na pryczach zalegli. Ani im w głowie się liberalizmami i konserwatyzmamy zajmować. Trochę sobie w komórki postukają, trochę w karty pograją, ale ogólnie to leży moje wojsko, trawi głośno niedzielny obiad, i na wieczorny apel czeka.

    Przed świętami zamówilem u zaopatrzeniowca większą partię celowników optycznych, bardzo przydatnych w warunkach polowych. Partyzantka na całym świecie je stosuje z powodzeniem, i znakomicie ułatwiają te celowniki położenie wroga nawet i do kilometra. Sejm można by z Pałacu Kultury z powodzeniem ostrzeliwać. Zamawiając, dopisałem na formularzu, żeby były wykalibrowane. Nie uwierzysz pani, ale oni w sztabie taki burdel mają, że to moje "wykalibrowane" zamienili w tlumaczeniu na angielski na "kalimatorowe". Czyli takie, które się do niczego nie nadają, bo im bateria po paru godzinach walki siada. No i jesteśmy bez celowników teraz, bo na mrozie baterie prawie natychmiast siadły, a w kiosku u nas nie mają zapasowych. Widać od razu, jak to łatwo skomplikowane pojęcia pomylić i Ojczyznę naszą na szwank wystawić. Takich skomplikowanych i abstrakcyjnych słów, jak w paninym poście, to najlepij wcale nie używać, bo i tak każdy co innego pod tymi pojęciami rozumieje. Nasz Pan Kapitan, na ten przyklad, jest bardzo konserwatywnym dowódca, mszę świętą z nami prznajmniej 2x w tygodniu swiętuje i przed posiłkami znak krzyża czyni. Ale na Ukrainki pies jest straszny, jak najgorszy jeberał, zwłaszcza te grubsze lubi pasjami. Liberalizm dziwnie mu się z konserwatyzmem pomieszał i całe szczęście, że czasu na służbie na zbytki nie ma i ten liberalizm ino mu się w zimowe wieczory manifestuje. A pan Zagloba to nie na tratwie płynął, lecz się na promie przeprawiał. Musiało się pani Isabelli z Tomkiem Sojerem pomylić. Skoro więc pani, kobieta z wodą obyta, prom z tratwą mylisz, to co tam dopiero się abstrakcyjnymi pojęciami zajmować.
  • @Konserwatystka
    Usuwałam swój komentarz i usunął mi się Pani. Przepraszam. Usunęłam swój, bo pozwoliłam sobie w nim na dowcip językowy, ale uznałam, ze zaraz mnie ktoś poprawi.
  • dzięki za wstawki francuskie, zamiast angolskich
    jednak brzmią bardziej swojsko.
  • @jazgdyni 07:38:12
    wszystkiego bym się spodziewał, tylko nie tego, że w GPSie można rozpoznać socjalistę.
  • @Ultima Thule 09:27:33
    jasne, podobnie szybki maruder jest jak najbardziej normalnym zjawiskiem.

    BO Prawdziwy maruder jest w sensie ralacji społecznych zwolennikiem WOLNEGO RYNKU.
  • @Zerro 09:35:38
    w Polsce jest i biurokratyzm, i zamordyzm, i bandytyzm, ale nie ma za grosz socjalizmu.

    a nE, i Pan Opara, nie dba o ergonomię, być może nawet nie wie, co to jest.
  • @Pan podporucznik 16:49:51
    Tratwa, czy prom, a bar i tak wziety..
  • @Torin
    Jest Pan mistrzem ciętej riposty:)
  • @Pan Podporucznik
    Panie Poruczniku ( chyba etykieta nakazuje o pół stopnia w górę) , jak tam szczeniaczki? Nie odpowiedział Pan. Co do tratwy- we wrześniu płynęłam w Niemczech promem tak przypominającym prymitywną tratwę, że baliśmy się wjechać. Może stąd skojarzenia. Ale zasadniczo ma Pan rację.
  • @Torin
    Zapomniałam podziękować za Kaczmarskiego. Teraz dopiero mam czas go posłuchać. Encore, jeszcze raz i jeszcze raz....
  • @Iza 00:42:22
    Na naszym garnizonowym leptopie tasiemcowy wątek pana Opary już dawno przestał się otwierać. Musieliśmy mysz wymienić, bo od scrolowania paprochy się do mechanizmu dostały. Nie zaglądam tam więc, by służbowego sprzętu nie niszczyć. A szczenięta rosną, cztery jeszcze się ostaly, bo jedną suczkę sklepowa wzięła, do pilnowania. Trzeba uważać, gdy po majdanie biegają, bo u nas jakoś dużo kruków nad jednostka lata. Boimy sie, ze przyatakować mogą, więc pieski najwięcej czasu w hangarach spędzaja. Może by pani też pieska wzięła? Książkę Fishera "Okiem psa" oraz świadectwo szczepień dostałaby pani za darmo.
  • @Pan Podporucznik
    Pytałam bo u nas na stajni takie dwa karaczany są do wzięcia. Mamuśka się puściła z nierasowym. Taki mezalians. Mój Simba, który też poszedł na służbę do stajni ich nie cierpi, bo nie jego. Tak, że na stajni biegają cztery psy: Simba, Maffii (mamuśka) zwana przez pracowników Mafią i maluchy. Myślałam, że przy jednostce by się uchowały. Dostaną w wyprawce obróżki i smyczki. Szczepienie obowiązkowo zrobimy.
  • @Pan podporucznik 16:49:51
    Może to poprzez mój wrodzony pacyfizm i wojskową kategorię E jestem pana porucznika gorącym czytelnikiem. Po prostu chłonę.
    Reprezentuje pan jak najbardziej zdrowy trzon i mam nadzieję, że z generałami Wileckim i Dukaczewskim los pana nie zetknął.

    Nie wiem czego się żołnierzom życzy, ale ja panu to życzę w dwójnasób.
  • @interesariusz z PL 22:30:05
    Bo to jest ukryty socjalista. Wbrew wszystkim, swoim deklaracjom.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej